Zawartość dodana przez Jay
-
Fenomen passsata
> Czy TY w ogóle czytasz ze zrozumieniem? Na jakiej podstawie wywnioskowałeś, że to samochód mojego > kolegi? Mniejsza z tym czyj - wybacz moja pomylke. > Wytłumacz mi jak trzeba dbać o elementy które wymieniłem, żeby nie nosiły żadnych śladów zużycia? > Zamieniam się w słuch. Normalnie uzytkowac Jeszcze mi się nie zdarzylo mieć tak zniszczonego wnętrza o jakim pisales wyżej, nie tylko w VW, ale tez w zadnej innej marce. Pytanie raczej powinno brzmieć - jak trzeba niszczyc te elementy żeby nosily takie slady zużycia? Co z nimi trzeba robic?
-
Fenomen passsata
> koledze trzena tytuł zmienić: > proponuję PANZERWAGEN Wiesz, ja nie jestem zadnym maniakiem VW, to auto ma wady jak i zalety. Odpieram jedynie ataki maniakalnych przeciwnikow VW, takich którzy swoje opinie opierają na jednym egzemplarzu najczęściej kolegi lub szwagra
-
Fenomen passsata
> Wyrażam mój podziw, co do Twojego szczęścia w znajdywaniu używanych szrotów wyglądających jak nowe > po pół milionie kilometrów, ale ja piszę o jednym pasku, którego znam od nowości, którym > jeździłem, którego widuję codziennie od 13 lat, który został kupiony w Polsce, który ma > jednego właściciela od początku i którego historię znam jak własną kieszeń. > Proszę bardzo, hejtuj dalej. No widzisz. Ty znasz jednego, ja znam wiele. Czy to wina producenta ze Twój kolega nie dba o samochod i go po prostu niszczy?
-
Fenomen passsata
> Ja rozumiem, że każdy ma swoją religię, ale wyznawać nie wykazującego zużycia się Passata z > przejechanymi 500 000 km to już obłęd. Zastanawiałeś się dlaczego te osoby są zadowolone? Ja nie mowie o tym co slyszalem ze ktoś jest zadowolony. Ja mowie na podstawie kilku Passatów które ja miałem osobiście - trzy moje własne i kilka które sprowadziłem na handel. 500kkm i zero zużycia to jest prawda. Mowie oczywiście o zużyciu "na oko" takim ze cofamy licznik i nikt nie zauważy "na oko" ze jest wiecej - czyli m.in. wygląd wnętrza (do 500 mogę powiedzieć ze jest jak nowe). Co innego zużycie mechaniczne - tutaj postępuje tak jak w każdym innym samochodzie.
-
Fenomen passsata
> Taaa? Mój kolega jak zobaczył paska b5fl w środku po 300 tysiącach i 6 latach eksploatacji na > długich trasach to zapytał czy jest po wypadku Przetarty mieszek lewarka już po > kilkudziesięciu tysiącach, gumowa okleina na kierownicy w okolicy poduszki powietrznej zaczęła > się fałdować a osłona poduszki pasażera zaczęła się wyginać na brzegach. Faktycznie konsola > wyglądała jakby wóz po poważnej kolizji był Faktycznie nie wykazywał zużycia, nic a nic Ile takich Passatów widziales? Ja osobiście miałem 3 passaty, mój obecny ma przebiegu jakies 330-350kkm (tzn na liczniku 220, ale mówimy o realnych), miałem tez dwa inne przez krotki czas - jeden miał 420 tys przebiegu, drugi ok.500. Osobiscie sprowadziłem tez kilka innych ale tu już ciężko mowic o przebiegach bo wszystkie kupiłem u Turków bez dokumentacji, wiec licze ze tez co najmniej było 500kkm w kazdym. I na tej podstawie mowie o braku jakiegokolwiek zużycia. A Ty mówisz o jednym i to takim co "kolega zobaczył"... No tak, jasne.
-
gaz 66
> Wiesz > chciałbym czasem do miasta wyskoczyc, do sklepu po bułki, czasem do pracy zeby wspópracowników > postraszyc i zająć ze 3 miejsca parkingowe kolega do jazdy po miescie na codzien kupil sobie hummera problem się zrobil gdy zauwazyl ze nie ma odpowiedniej kategorii prawa jazdy wiec dalej jezdzil nim bez uprawnien wiec sprawdz to zanim kupisz gaza
-
Fenomen passsata
> roznica jest taka ze po 500kkm Fiaty juz nie wystepuja, natomiast wiekszosc VW ciagnietych do > polski ma własnie takie przebiegi tylko ze skrecone do 200kkm nastepnie robia kolejne 200kkm i > włascieciele sa mega zadowoleni Dokladnie. Passat po 500kkm nie wykazuje zużycia i spokojnie można go skrecic na 200kkm i ktoś będzie zadowolony. A Fiat po 500kkm... nie da się go skrecic, bo to już trup... (żeby nie było ze jadę po Fiatach - sam miałem Fiata do 200kkm i byłem bardzo zadowolony, no ale trzeba być obiektywnym)
-
Fenomen passsata
> Tak jak pisałem - trup to trup czy jest 10 czy 100 trupów - jaka to różnica. Jeśli Passat jest > stary - jest zjeżdzony. Może jako auto nowe może być konkurencyjne. Używany Passat w PL to dla > mnie lipa i tyle To dlaczego kupiles używanego Fiata? Nowy moze być konkurencyjny, ale używany Fiat to trup, w zyciu bym nie kupil używanego Fiata. Postaw obok Fiata i VW , oba po przebiegu 500kkm... i porównaj zużycie.
-
Fenomen passsata
> Zgadzam się. Trup to trup. > Z drugiej strony zgodzisz się ze mną, że łatwiej kupić niezajeżdzone Stilo niż Passata > Skąd się to bierze? Z popularności modelu. Jesli przykładowo jednego modelu jest 100tys sztuk w danym miescie, a drugiego 5 tys sztuk - to w tym pierwszym faktycznie latwiej trafic na trupa.
-
Fenomen passsata
> nie ma takich Passatów > średnia przebiegu to 500kkm > takie "perełki" jak auto które opisujesz to luksus > Polak kupuje zjeżdzonego sztruclaka z Zachodu, uadej, że nie wie ile może mieć przebiegu i się > cieszy O czym Ty mówisz? Czyli co, idąc tym tropem to Twoje Stilo również ma 500kkm i jak się z tym czujesz? (zakladajac ze nie kupowales go jako nowego w salonie) Albo rozmawiamy o samochodach, albo o trupach - skoro Ty mówisz o trupach, to mowmy tez o trupach typu Stilo czy Citroeny tutaj opisywane.
-
Wyjazd do Czech
> Też mam. > Żarty, żartami. Ale wożę te papiery odkąd policaje pytali mnie czy dzienne mają homologację. Teraz > wyciągnąłbym papierek i niech się bujają. To samo dotyczy CB i nawigacji (kiedyś była akcja na > sprawdzanie legalu automapy). Chyba większość osob nawet nie ma takich dokumentów. Zwlaszcza jak kupujesz samochod w którym poprzedni wlasciciel zamontowal swiatla dziennie, a CB i navi pożyczasz od kogos
-
Fenomen passsata
> Bo Polacy sa zakompleksieni i w większości głupi w kwestiach i na punkcie stereotypów (nie tylko > motoryzacyjnych) IMHO zakompleksieni sa ci którzy wysmiewaja Passaty. Tak jak Ty. Normalny człowiek który nie chce kupic Passata to normalnie się wypowiada (nawet w tym wątku) ze woli np. Citroena czy Alfe. Ale niektórzy maja kompleksy i musza się trochę posmiac z wlascicieli Passatów - wlasnie Ty to pokazales. Skąd masz takie kompleksy? Że jeździsz Fiatem, to jest powód? Ja tez jezdzilem Fiatem i nie miałem kompleksów
-
Wyjazd do Czech
> PS2. Miałem też ze sobą fakturę na Navi (że lagalna w niej MapaMap), A masz fakturę na felgi/kołpaki ? Że nie są kradzione? A na rzeczy które masz w bagażach ? A na telefony ?
-
Fenomen passsata
> Nie zgodzę się. > Mowa o używanych. Nie zwykłaem zmieniać co rok, użytkuję lat kilka. > Jak kupię Passata za 30.000 to za 3-4 lata sprzedam go za 20.000 > Jak kupię C5 za 15.000 to za 3-4 lata sprzedam za (niech będzie że tylko 7.500) > Założyłem z okładem, że VW straci 1/3 wartości a Cytryna 1/2 (co zapewne nie jest prawdą, może być > odwrotnie) ale MIMO TO na niemcu stracę 10.000 a na francuziku tylko 7.5 > O mrożeniu kapitału nie wspomnę. > Przy czym C5 od passata różni wiele rzeczy, ale jak dla mnie to porównywalny segment, jakość > wykonania i awaryjność. > I jak tu kupić Passata? Jakbysmy przy zakupie kierowali się wyłącznie finansami to owszem masz racje. Ale na szczęście mało kto się nimi kieruje. Ja osobiście wole dolozyc i kupic VW , niż np.Citroena z tego samego rocznika taniej. W ogole sobie nie wyobrażam kupic auto francuskie czy włoskie (mimo ze miałem Fiata i byłem zadowolony). Tylko i wyłącznie u mnie wchodzi w gre auto niemieckie i choćbym miał dużo dużo przeplacic to i tak wole je kupic. VW,Audi,BMW. Inne marki nie istnieją dla mnie. Nie mowie ze inne marki sa gorsze, czy ze czegos im brakuje - absolutnie nie. Mowie o moich preferencjach, po prostu inne marki mi "nie leżą", no nie są dla mnie fajne i już.
-
AMG E60
> Quote: > E60 Limited, w zależności od stanu, jest w tej chwili wyceniane na ok. 50-100000 Euro > Poczekam na okazje za 50 Euro . W zaleznosci od stanu
-
AMG E60
Można kupic: http://www.klasyczny.com/gielda-klasykow-mercedes-e60-amg-limited/
-
Fenomen passsata
> Te auta mówią do kierowcy "Jesteś przeciętny, pogódź się z tym". To dotyczy wszystkich obecnie (powiedzmy od 20 lat az do dziś) produkowanych aut klasy D czy C... Nie tylko Passata czy Octavii.
-
Fenomen passsata
> Wydaje mi się, że nigdy nie jechales Passatem. A już na pewno nie TDI. Ale to prawda ze TDI jest bardzo cichy w srodku - naprawdę rewelacyjnie wyciszony. Tak jak Twinsen pisze, nawet przy 150 jest cichutko. Co innego na zewnątrz jak stoimy obok niego masakra wtedy ten hałas
-
Fenomen passsata
> Zjeździłem już parę samochodów zarówno prywatnych jak i służbowych. Jedne sprawowaly się lepiej, > inne trochę gorzej. Nigdy natomiast nie miałem większych problemów z żadnym z nich. Może z > racji faktu że zawsze dbam o auto którym jeżdżę, nie wiem... Od 3 lat ujeżdżam B5 Fl z końca > produkcji (2005) i jeśli przyjdzie pora na wymianę go na inne auto wiem, że będzie to albo > Audi albo VW albo BMW Dokladnie to samo nizej napisałem. Od kiedy mam VW/Audi, wiem ze kazde kolejne auto to tez będzie VW/Audi. Albo BMW.
-
Fenomen passsata
> AK jest absolutnie niereprezentatywną grupą. Tu siedzą maniacy samochodowi i jednocześnie maniacy > AK. Od kiedy tu siedza maniacy samochodowi? Tutaj polowa userów się przyznaje ze w ogole się nie interesuje motoryzacja, a samochod traktują jak sprzet AGD sluzacy do przemieszczania się z punktu A do B.
-
Fenomen passsata
> Daj spokój, VW zrobiło w ostatnim dziesięcioleciu najwięcej poważnych błędów konstrukcyjnych ze > wszystkich marek. Ale on mowil o B5FL. A chyba nie ma bardziej niezawodnego samochodu z tamtych lat niż B5FL.
-
Fenomen passsata
Miałem Fiata, miałem Opla, miałem Audi, mam VW... i jedno wiem - już zawsze będę kupował tylko VW i Audi (wyjątek - kusi mnie jeszcze BMW wiec pewnie tez kiedyś kupie)
-
A passata 2014 widzieli?
> Pierwsze zdjecie i ostatnie prezentuja troche inny przod. Ktores z nich to zdjecie oficjalne? Kombi tez na każdym z tych zdjęć jest inne. Zreszta.. to nie zdjęcia, to grafika
-
A passata 2014 widzieli?
> Ech ten marketing > Der neue Passat ... Co drugi "nowy" model to lifting, a co drugi to naprawdę nowy A lata produkcji się zgadzają: Passat B5 od 1996 do 2005, ostatnie 4 lata po lifcie. Passat B6 od 2005 do 2014, ostatnie 4 lata po lifcie
-
A passata 2014 widzieli?
> To czemu B5FL nie nazywał się B6? > Fakt, B7 ma tą samą płytę co B6, ale nie nazywa się B6FL tylko B7 Nie ma tej samej plyty co B6 - to jest całkowicie B6 tylko ze zmienionym przodem i tyłem. Tak samo jak Audi B6 po liftingu (inne swiatla przod i tyl) nazywa się B7... A Audi B5 po liftingu nadal nazywało się B5FL... Widocznie od paru lat lifting VW/Audi nazywa nowym modelem, ale nie zmienia to faktu ze jest to ten sam model. EDIT: Wczesniej tez tak było... np. Passat B3 po lifcie to B4 i Audi B3 po lifcie to B4 - a czy można powiedzieć ze to nowy model? Zmiany tak drobne jak w przypadku Passata B6->B7.