Zawartość dodana przez Jay
-
Smierc przez DSG - VW objety sledztwem...
> Odłącz w swoim samochodzie światła stopu, wyjedź na autostradę a potem gwałtownie zahamuj powodując > wypadek, w którym ktoś zginie. > Zgadnij, co Ci na taki pomysł powie prokurator? > To samo powinni usłyszeć niektórzy panowie z Wolfsburga jeżeli(!) zarzuty się potwierdzą. Jak celowo to zrobie, to inna sprawa. Ale jak mi się przydarzy taka awaria i ktoś we mnie wjedzie to uważam ze będzie to wyłącznie jego wina.
-
Smierc przez DSG - VW objety sledztwem...
> A jeśli się tak psują, że użytkownika zabije prąd? Ten VW nikogo nie zabil, ani nie zrobil nikomu krzywdy. Po prostu przestal dzialac, tak jak przestaje dzialac TV czy czajnik.
-
Smierc przez DSG - VW objety sledztwem...
> Nawet jakby się psuły przenosząc 220V na łapy użytkowników? Też byś tłumaczył, że należy nosić > rękawice ochronne? Ale czy ten VW zrobil krzywe użytkownikowi? Po prostu przestal dzialac i się zatrzymal (nie uwierzę ze w miejscu). Wiec to możesz porownac z czajnikiem który przestaje gotowac, a nie który robi krzywdę - przenosząc 220V.
-
Smierc przez DSG - VW objety sledztwem...
> Na to był czas dawno temu. > Jeśli to wada konstrukcyjna, klienci masowo zgłaszali usterkę, a firma stwierdziła że "a pocałujta > w ._._ wójta", to tak - powinni za to beknąć. Owszem, beknąć - ale nadal uważam ze kara powinna byc taka sama jak w przypadku np.producenta czajników które masowo się psują i nic z tym nie robi. A nie karać za spowodowanie wypadku czy śmierci > Ale co w tym śmiesznego? To ze ktoś będzie chciał oskarzyc VW o spowodowanie śmierci - to o czym pisze wyżej.
-
Smierc przez DSG - VW objety sledztwem...
> Doskonale rozumiem Twój punkt widzenia. Kierowca ciężarówki pewnie się zagapił, kierownik golfa > mógł pewnie coś zrobić innego... Co nie zmniejsza winy VW, który świadomie wprowadza kupę na > rynke... Zgoda, ze VW jest inny sprzedaży wadliwego produktu - ale imho jedyna "kara" jaka mu się należy to zwrot pieniędzy albo naprawa wadliwych produktów - czyli tak samo jak to bywa z reklamacja wadliwych czajnikow czy telewizorow. A na pewno nie jest winny wypadku. To tak jakby oskarzyc producenta telefonu ze akurat się totalnie zawiesil w momencie gdy potrzebowales wezwać karetke - owszem, produkt wadliwy, ale czy to jego wina ze nie mogles wezwać karetki? > Sąd pewnie rozstrzygnie - bo nie wieżę, że bez pozwów cywilnych się obejdzie... W takim kraju na pewno
-
Smierc przez DSG - VW objety sledztwem...
> Ale to się zdarza wszędzie na świecie więc to medialne bicie piany i szukanie winnego kolizji nie > na miejscu, ale gdzieś w biurze konstrukcyjnym vw jest śmieszne i szkoda klawiatury, bo takie > to jest durne... Zgadzam się. Troche nam dyskusja zeszla na boczny tor, w tej konkretnej sytuacji winny jest jeden kierowca, a nie żaden producent.
-
Smierc przez DSG - VW objety sledztwem...
> Spróbuj taki odstęp zachować Prawie zawsze zachowuję. Masz pewnie na myśli to, ze zaraz ktoś wjedzie w ten odstep z sąsiedniego pasa - owszem, często tak bywa. Napisalem - prawie zawsze zachowuję - bo czasem jak się spiesze to oczywiście cisnę i siedze komus na bagażniku żeby szukac możliwości zmiany pasa i lece slalomem - każdemu się zdarza, ale oczywiście jak ktoś przeda mna nagle ostro zwolni bez swiatel stopu i w niego wjade, to zdaje sobie sprawę ze będzie to moja wina w 100% i nie będę mowil ze to wszystko przez awarie tego auta przede mna - do tego dąże w moich wypowiedziach w typ wątku.
-
Smierc przez DSG - VW objety sledztwem...
> No właśnie "ojej". A co Ty byś zrobił w tak gęstym ruchu? Co ma do tego zaufanie do elektroniki w > takiej sytuacji? > Wystarczy wiedza aby wystawić trójkąt i wezwać pomoc. Pisalem bardziej ogólnie o tym zaufaniu do elektroniki - niekoniecznie do tej sytuacji. A w tej konkretnej sytuacji to masz racje - wiele się nie da zrobić bo nawet jak ktoś potrafi zjechać, to nie ma tak naprawdę gdzie. Wiec owszem - nic, pojazd zwalnia to się zatrzymujemy i tyle. Co nadal oczywiście nie zmienia faktu, ze jadący za nami nie mają prawa w nas wjechać
-
Smierc przez DSG - VW objety sledztwem...
> Zgoda... > pobocze. > Jakie pobocze? > Ja ci gwarantuje, ze kazde zwolnienie inaczej niz wszyscy jada to masz nastepne auto w kufrze[...] > a co dopiero jak zwolnisz do powiedzmy 10km/h i sie zatrzymasz... Czyli kazda taka kolizja to 100% wina kierowcy jadącego z tylu, bo nie zachowal odpowiedniego odstępu. Wiec sprawa prosta
-
Smierc przez DSG - VW objety sledztwem...
> Ok, ale weźcie pod uwagę tamtejsze warunki - zjedź samochodem bez silnika przez 4 pasy drogi o > gęstym i szybkim ruchu. > Łatwo się pisze, trudniej wykonuje (zwłaszcza w warunkach stresu, bo auto jechało i nagle nie > jedzie). I to jest wlasnie przez to ze tak ludzie ufają elektronice, technologii, itd. Zawsze auto jechalo, a tu nagle nie jedzie i ojej co to się dzieje ojej! Nie mowie ze każdy musi mieć wiedze techniczną i wiedzieć co się popsulo, ale imho każdy powinien mieć wiedze co zrobić gdy pewne układy(np. hamulce czy skrzynia) w samochodzie nie działają - ale kto się tym interesuje? prawie nikt.. wsiada i jedzie EDIT: oczywiście nie winie tutaj osoby kierującej tym golfem , tak naprawdę nawet jakby stracila przytomność za kierownica i niechcący zgasila silnik, to tez nikt nie powinien w nią wjechać - a ten który w nią wjechal ponosi 100% winę.
-
Smierc przez DSG - VW objety sledztwem...
> [...]. Nie miał z > Styl jazdy IMVHO tez swoje robi, Sydney, Melbourne - nikt odsepu nie trzyma ... [...] No wlasnie, czyli to jedna z przyczyn wypadku > I co Renault do sadu? Padl mu rozrząd bo nie wymienil na czas
-
Smierc przez DSG - VW objety sledztwem...
> Oj, jak ty mało wiesz Życzę Ci tylko, żebyś komuś się nie wpakował w tyłek bo nie miał ani jednego > stopa. > Ja przeżyłem podobną sytuację, przy jakiś 30km/h. Od momentu kiedy klient zaczyna hamować do > momentu jak się orientujesz o co chodzi mija naprawdę spooooro metrów.... Tak się sklada ze jak przez 5 lat pracowałem cale dnie w samochodzie to wiele razy ostro hamowaly przede mna pojazdy które nie miały w ogole swiatel stopu. Jakos w nikogo nie wjechałem, mimo ze bywalo ostro i musialem gdzies uciekać. A sam tez przezylem wiele roznych awarii moich pojazdów (znaczy nie moich, tych którymi akurat jechałem, bo o swoje auta dbam, ale woziłem rozne trupy) takich ze gdyby nie dobra reakcja kierowcow za mna to tez byłoby grubo. Ale jednak większość kierowcow potrafi się zachować gdy przed nimi cos się dzieje.
-
Smierc przez DSG - VW objety sledztwem...
> Taaaa, siedząc przed komputerem i wyobrażając sobie hipotetyczne sytuacje jest fajnie. No wlasnie - chyba niektórzy tutaj nigdy nie mieli sytuacji awaryjnych i tak sobie wyobrazaja ze to od razu tragedia. > W sytuacji zagrożenia nie ma czasu na takie myślenie - trzeba polegać na odruchach. Odruch > wysprzęglenia manuala wszyscy mają. Odruchu gmerania wajchą automatu nie ma nikt. Nie, to nie chodzi o to ze nie maja takiego odruchu, a o to ze w ogole o tym nie wiedza ze trzeba/mozna to zrobić. To brak wiedzy.
-
Smierc przez DSG - VW objety sledztwem...
> Ale na tej drodze nie wolno się było zatrzymywać, do tego światła stop w Golfie nie zadziałały, a > przed nim nie było sytuacji która uzasadniałaby konieczność zatrzymania. > Kierowca ciężarówki miał zatem prawo oczekiwać, że auto się nie zatrzyma. Ale nastapila awaria - to wystarczający powod by jakiś samochod zaczal nagle ostro zwalniac bez swiatel stopu - i na to wlasnie powinien odpowiednio zareagować kierowca ciezarowki. No ale masz racje - jak niektórzy do zauważenia ze ktoś hamuje potrzebują zobaczyć jego swiatla stopu - to po prostu pokazuje jak spoleczenstwo jest dzisiaj ogłupione
-
Smierc przez DSG - VW objety sledztwem...
> wole byc winny i przezyc niz niewinny i byc w tym pierwszym aucie > leciales kiedys autobanem? wypadasz zza gorki a tam wszystcy stoja > niefajne uczucie > vw to nie osmy cud swiata i nie masz cos sie tak spinac i go bronic A w którym miejscu ja bronie VW? Chyba Ci się wątki pomylily, gdzies tam jest wątek obok - może tamten masz na mysli Tutaj absolutnie nie bronie VW bo nie podobają mi się jego nowe-zawodne wynalazki, ale mowie o tym ze to totalna glupota zwalac wine na producenta pojazdu, nieważne jakiej marki (tak jak kiedyś Toyota miała problem z pedałem gazu - dla mnie to tez smieszne ze kierowca nie umial sobie poradzić w takiej sytuacji). Winni sa kierowcy którzy nie potrafią zapanować nad pojazdem w sytuacji awarii - a to jest podstawowa wiedza jaka kierowca powinien posiadac. Pęknie opona, zerwie się rozrząd, padnie skrzynia - trzeba umiec pojazd opanować, to podstawa. A druga sprawa ze kierowca jadący za takim pojazdem tez musi umiec odpowiednio się zachować. A w dzisiejszych czasach ani jeden ani drugi nie potrafi - ludzie sa coraz głupsi bo ufają elektronice, a to sa naprawdę proste sprawy
-
Smierc przez DSG - VW objety sledztwem...
> Pojeździj trochę automatem a potem gadaj. Mam znajomego, który jeździ automatem może od dwóch, > trzech lat. Jakiś czas temu popsuły mu się hamulce - na podziemnym parkingu, przy śmiesznie > niskich prędkościach. Sam mi się przyznał, że zanim wpadł na to, żeby przerzucić na "N" to > mało nie wjechał w ścianę. Zupełnie o tym zapomniał. Przerzucenie na luz w manualu jest > odruchowe. Jeżdżąc automatem tracisz ten odruch bardzo szybko. A mówimy tu o ludziach, którzy > pewnie nigdy manualem nie jechali. Ale to jest podstawowa wiedza jak zatrzymać pojazd w razie awarii! To jest najwazniejsza sprawa i nieważne jakim pojazdem jedziemy , trzeba mieć to w glowie!
-
Smierc przez DSG - VW objety sledztwem...
> W Polsce w takich sytuacjach zawsze winny jest kierowca. Wszystko jedno który - grunt że producenci > badziewia są nietykalni. I prawidłowo ze jest winny kierowca. Rozne sytuacje na drogach się wydarzają i kierowca powinien umiec odpowiednio reagować. Jeśli nie potrafi i kogos zabija - to jest winny tylko on, a nie producent auta które się zepsulo.
-
Smierc przez DSG - VW objety sledztwem...
> rozumiem ze w wiekszosci ludzi w AU nie ucza, ze jak w automacie nagle spadnie moc to mozna wrzucic > ta wajcha z przodu na N? i zjechac na pobocze ? > bo rozumiem ze silnik gasnie, spada moc, silnik mocno hamuje samochod, ale nikt nie wpada na pomysl > by wrzucic na N w automacie? mysle ze to nie w tym problem, bo ok - jak samochod nagle gasnie to nieważne czy umiemy sobie z tym poradzić czy nie - nawet jeśli nagle zaczniemy ostro zwalniac - to najważniejsze ze kierowcy za nami powinni umiec prawidłowo zareagować i nie byłoby zadnego problemu a jeśli ktoś w taki ostro zwalniający samochod wali z tyłu to jest tylko jego wina...
-
Smierc przez DSG - VW objety sledztwem...
> Powiem Ci w jaki sposób problem zostanie rozwiązany. VW skonstruuje moduł, który po > zgaszeniu/zgaśnięciu silnika będzie włączał na 30 sekund światła awaryjne. Na Twoim rynku > zainstalują go tylko do samochodów, które przyjadą na przegląd gwarancyjny, w Polsce będzie go > można sobie kupić za równowartość 300Euro. W Polsce to niepotrzebne, bo ludzie sobie potrafią poradzić na drodze z takimi sytuacjami
-
Smierc przez DSG - VW objety sledztwem...
> nie bardzo rozumiem. To co, jechała 80km/h i stanęła w miejscu? Ktoś jej włożył patyk w szprychy? > Gdyby zablokowało skrzynie to ją zmieli jak ktoś tu zauważył. > Inne samochody się nie psują? > Czy to taka praktyka w Australii że jak stoisz i nie masz awaryjnych to walisz śmiało - nie twoja > wina? > Gość z ciężarówki nie zachował odstępu/należytej odległości. Dokladnie, wina kierowcy ciezarowki w 100%. To on jest winny śmierci, a nie jakas awaria samochodu - bo to normalne ze się zdarzają nawet przy większych predkosciach
-
Smierc przez DSG - VW objety sledztwem...
> EDIT: > A i co to jest ten VeeDUB? wi-dablju , czyli jak to u nas gwara mówi fał-wej
-
Smierc przez DSG - VW objety sledztwem...
> Czekaj, a zgasl ci kiedys silnik przy 80km/h? Bo ja nie znam takiego prypadku poza VW Mojemu koledze zgasł silnik na autostradzie przy 140km/h czy nawet więcej. W Renault. Nie miał z tym problemu zadnego ani on, ani nikt za nim. EDIT: oczywiście padl mu rozrząd, a było to 16v
-
Smierc przez DSG - VW objety sledztwem...
A co w tym niezwykłego ze komus nagle się zatrzyma samochod, bo padnie skrzynia czy silnik? Czy to jakas tragedia? Przeciez takie auto w miejscu nie stanie, wiec ten z tylu chyba powinien zareagować, nawet jeśli ktoś przed nim ostro wystraca predkosc/hamuje bez swiatel stopu IMHO normalna sytuacja na drodze, jak można to opisywac w gazetach?
-
Wypożyczenie samochodu
Ja wypozyczalem w Polsce wiele razy (w sumie to wyłącznie w Polsce) , najczęściej Vectre lub cos podobnego. Zawsze w malutkich lokalnych wypożyczalniach, nigdy sieciowych. Przy oddawaniu zwykle nikt auta nie ogladal, cieszyli się ze oddawałem czyste i to wystarczalo. Raz dostałem poobijany samochod wiec poobijany oddalem, nikt tez nie ogladal czy poobijałem go bardziej niż było Kaucje zawsze oddawali i nawet do glowy by mi nie przyszlo się nad tym zastanawiać.
-
Czy sedan to akceptowalna bryła?
> A to nie można wyspać się w normalnym łóżku tylko spać jak jakiś Gastarbeiter w samochodzie? W jakim łóżku? Ja np. tak się ostatnio przespałem na torze wyścigowym, znaczy na parkingu pod torem. 2 godzinki , do tego nie potrzebny jest hotel