Zawartość dodana przez ArekMiz
-
Jak to w końcu jest z OC po sprzedaży/kupnie auta?
> Nie musi nic wciskać, ma obowiązek sprzedać z ubezpieczeniem, jak ma rozum i planuje auto sprzedać > to opłaca sobie w miesięcznych ratach lub półrocznych. To taka mała dyskretna różnica. Nie zawsze jest się w stanie przewidzieć, kiedy zajdzie konieczność sprzedaży auta. Różne przypadki się zdarzają. Dla mnie OC jest rzeczą dodatkową, jak AC i assistance. To że "ustawodawca" wprowadził takie przepisy - jego wola. Ja mam prawo to traktować jako odrębną rzecz i zawsze tak będę traktował. Moje prawo. I na tym koniec tematu.
-
Jak to w końcu jest z OC po sprzedaży/kupnie auta?
> Być może...a czy np próbowałeś sprzedać auto drożej ale z 2 kpl kół? (cb-ok, rozumiem, jest to > dodatkowe wyposażenie i kompatybilne z innymi autami) > a pół roku wcześniej klocki, a 2 lata wcześniej rozrząd itd...Proszę Cię nie pisz, że nie > oszczędzałeś przed sprzedażą, 1) Nie oszczędzałem, a mogłem, bo o zmianie samochodu myślałem od roku. Szybę przednią też wymieniłem miesiąc przed sprzedażą, a przeca mogłem zostawić, bo było tylko małe pęknięcie u dołu, nie widoczne w polu widzenia. No ale widać, że mierzysz innych swoją miarką... Ponadto kupujący dostał cały wydruk z excela, co, kiedy i za ile wymieniałem / naprawiałem w Pikusiu przez cał 6 lat, kiedy go miałem. Dzięki temu wiedział miej więcej ile kosztuje eksploatacja i jak dalej dbać o Pikusia 2) Nikt by mi nie dał 1200 zł więcej, za to, że auto ma drugi komplet kół i belki dachowe. PS. Belki dachowe oryginalne Renault do Scenica cenią się na allegro po 350-400 zł. Ja wszedłem na otomoto i po zdjęciach znalazłem parę Sceniców z belkami. 20 komisiarzy nie chciało sprzedać belek, a 21 sprzedał. Za 250 z przesyłką. Stwierdził, że nikt mu dodatkowej kasy za te belki nie da a 200 zł piechotą nie chodzi... No i miał kluczyk do tych belek, bo podejrzewam, że wielu nie miało (tak wynikało z ich wypowiedzi w stylu: z belkami ładniej wygląda, auto sprzedaję w całości, itp. głupoty).
-
Jak to w końcu jest z OC po sprzedaży/kupnie auta?
> Tak, nie dawać, a sprzedać. > Wyposażenie dodatkowe jak najbardziej można wyjąć jeśli czuje się do niego sentyment, ale OC? > Wystarczy podnieść cenę o te 500zł i nie chrzanić się z oświadczeniami, papierami, wysyłaniami > ... > OK, jestem dziwny, dla mnie takie cudowanie to zwykłe żyłowanie. a) Odpowiadaj na temat, czyli o wyjmowaniu kół zapasowych, trójkąta i siłowników centralnego b) A jeśli już o OC mowa - jak będziesz sprzedawał swój samochód - pochwal się tu na forum, jak do ceny, którą ustalicie z kupującym dołożysz 500 zł i wciśniesz mu swoje OC. PS. Wystawiłem za 10500, kupujący zbił cenę do 10000. No więc tak jakby zrezygnował z mojego OC.
-
Jak to w końcu jest z OC po sprzedaży/kupnie auta?
> Jak życie pokazuje...wyjmują. > Zawsze można odkręcić jeszcze 4 koła na których stoi, albo podmienić na łyse opony a dobre sprzedać > (kolejne 200-300 więcej),wyciąć katalizator (300zł) wyjąc radio (dodatkowe 200), wyjąc > siłowniki centralnego-kolejne 150, gaśnica 20, trójkąt 15, zapas 100zł-za zaoszczędzone > pieniądze wyjechać na wakacje > Wychodzi na to, że jestem mało realny kapitalistycznie, bo nie okradam aut, które sprzedaję, mało > tego, często jeszcze dokupuję lub naprawiam podstawowe sprawy (zawieszenie jak są luzy, > hamulce, termostat czy jakaś uszczelka). Przepraszam, ale chrzanisz jak potłuczony. Nie okradłem Pikusia z trójkąta, centralnego zamka, radia ani oryginalnych citroenowskich alufelg, z którymi kupiłem go i sprzedałem. Drugie alufelgi do niego jak i belki bagażnika oraz CB radio dokupiłem sobie sam, więc nie widzę powodu aby te rzeczy dawać nowemu właścicielowi. WIDZISZ, chłopie, RÓŻNICĘ ??? PS. 2 miesiące przed sprzedażą wymieniłem w Pikusiu całe kompletne hamulce z tyłu. Jak widać też nie oszczędzałem i sprzedałem auto technicznie zadbane.
-
Jak to w końcu jest z OC po sprzedaży/kupnie auta?
> Chyba że jesteś w sporym mieście w dzień roboczy, więc wtedy kaine problem. > Kilka razy się spotkałem, że chcieli kwit o rezygnacji bo np mies temu opłacili i samo OC bez > zniżek było np 900zł, więc ok 800 do zwrotu. Generalnie ludziska czasami potrafią być bardzo > dziwni. Niedziwni, tylko nie widzę powodu aby komuś fundować coś gratis. Samochód sprzedałem oddzielnie, drugi komplet felg z oponami oddzielnie, belki bagażnika oddzielnie. Dzięki temu do nowego nabytku mogłem sobie kupić nowe felgi i właściwe belki bagażnika. Skąpstwo - może tak, ale raczej zwykły kapitalistyczny realizm. Nie podejrzewam, że gdybym dorzucił do samochodu to co sprzedałem oddzielnie, że dostałbym 1200 zł więcej (1000 koła, 200 belki)...
-
Jak to w końcu jest z OC po sprzedaży/kupnie auta?
> Arku...nie zrobiłeś tak samo, bo Ty zapisałeś i kupujący to wykonał, ja do grogiego napisałem o > sytuacji, gdy kupujący wypina się na to...i wtedy zaczynają się schody, ale jak widać nie dla > kuncikowych filozofów, pójdom do sondu i wygrajom, pisząc na koniec poemat jak to super > zadziałali, zamiast od ręki wydrukować gotowy kwit do TU i wpisać tylko dane...Wiesz jak jest, > do domu można wejść przez okno i przez drzwi, wchodząc przez okno, zawsze można się potem na > forum pochwalić jakim jest się zuchem Kwit można wypisać, że rezygnuje już, w momencie kupna. Ale przecież kupujący powinien mieć te ustawowe 30 dni... No i tu zdajemy się na wzajemne zaufanie. A apropos sądów. Są po to, aby z nich korzystać (bo opłacane z naszych podatków) a nie się ich bać. Ja tez miałem obawy - jeden gość mnie orżnął. Pobawiłem się w sąd i komornik zapukał do ego drzwi. Owszem - trwało to rok - ale sprawiedliwość jest po mojej stronie.
-
Jak to w końcu jest z OC po sprzedaży/kupnie auta?
> Spróbuj tak zrobić i spróbuj potem to wyegzekwować-wtedy podyskutujemy, póki co-bijesz pianę. Ja tak zrobiłem - dodatkowy paragraf w umowie K-S - patrz mój post poniżej.
-
Zostawić auto u pana Staszka-mechanika
Ja podobnie. Zostawiam auto po drodze do pracy u mechanika pod jego pracą. Potem on jedzie moim autem do swojego warsztatu. Tam robi co trzeba i rano następnego dnia jedzi nim do swojej pracy a ja odbieram. Ma to tę zaletę, że w trakcie jazdy mechanik może jeszcze "posłuchać" czy coś innego nie dolega autu, niż ja zleciłem.
-
Rejestracja auta - czy tylko w miejscu zamieszkania?
> rejestracja w miejscu zmieszkania? > prosze... > "Rejestracja pojazdu bez meldunku - batalia z urzędem" Tylko nie pokazał dowodu rejestracyjnego, gdzie w miejscu adres zamieszkania jest sama nazwa miejscowości...
-
Padające diody w swiatłach dziennych
> dokładnie, jest to najlepszy przykład jak w dzisiejszym świecie można sobie dorobić ideologię do > byle dziadostwa > i to jaką skomplikowaną ideologię - controlbox etc etc Ja ideologii nie dorabiam. Kupię sobie dzienne i zamontuję w Scenicu (tak jak i miałem w Pikusiu), nie dlatego, że będę oszczędzał na żarówkach, tylko dlatego, że: 1) trudno wymieniać żarówki w reflektorach współczesnych aut 2) nie chcę mieć bezsensownie wypalanych reflektorów (upał i żarówy świecą nie wiadomio po co) 3) nie chcę mieć upalonych kostek (teraz niestety takie badziewie robią) Zamiast led można sobie zamontować żarówkowe DRL (21W).
-
[Pyt] Pojazd, tramwaj a kierunkowskazy
> Nie, nie jest to jeden pojazd. To jest zespół pojazdów... OK. Czyli ciężarówka z przyczepą to też zespół pojazdów i kierunki w przyczepie mogą se mrygać z inną częstotliwością niż w ciężarówce...
-
[Pyt] Pojazd, tramwaj a kierunkowskazy
> Czy w tym rozporzadzeniu w jednym z pierwszych artykulow nie jest przypadkiem, ze nie dotyczy > tramwajow (pisze z telefonu i nie mam jak sprawdzic)? Masz rację. Nie doczytałem. To rozporządzenie NIE dotyczy tramwajów i trolejbusów. Aleeeeeeeeee.... W rozporządzeniu DOTYCZĄCYM tramwajów i trolejbusów JEST TAKIE SAMO WYMAGANIE CO DO KIERUNKÓW.
-
[Pyt] Pojazd, tramwaj a kierunkowskazy
Czy tramwaj złożony z 2 lub 3 wagonów (np. 3 x 105N lub 3 x 13N) to jeden pojazd? W rozporządzeniu o wyposażeniu pojazdów, w zał. 6, w tabeli dotyczącej wymagań świateł jest napisane, że wszystkie kierunkowskazy na jednym boku pojazdu muszą mrygać z jednakową częstotliwością. Tymczasem pamiętam, że w tramwajach 13N jesli był pociąg 2 lub 3 wagonowy to każdy wagon mrygał w swoim tempie (w przeciwieństwie do 105N, gdzie było zgodnie z rozporządzeniem)...
-
Jak to w końcu jest z OC po sprzedaży/kupnie auta?
Żeby się ustrzec niejednoznacznych sytuacji, gdy sprzedawałem Pikusia, ustaliliśmy z kupującym że on w ciągu 30 dni wypowie moje OC i kupi sobie nowe. I takie stwierdzenie zapisaliśmy w umowie K-S. Dzięki temu i złożonemu w ubezpieczalni przeze mnie pismu w ciągu miesiąca miałem zwrot niewykorzystanych składek OC i AC na koncie...
-
kupiec z Ukrainy
> witam > sprzedaję auto dostawcze, sporo telefonów jest z Ukrainy czy tam są drogie auta i opłaca się im > kupować u nas ? > czy sprzedając samochód Ukraińcowi muszę zabrać np tablice lub jakieś inne kruczki ? Ojciec sprzedał Nexię gościowi z Samarkandy z Uzbekistanu. Normalna umowa, dane gościa z jego paszportu. Za kilka dni ojciec zgłosił w komunikacji, podbili pieczątkę, potem o zwrot z ubezpieczenia i koniec tematu.
-
Przekręt
> Chyba o to chodzi. i tu CDN Że też takie q...wstwo na świecie istnieje. Ja to bym tych wszystkich przekręciarzy na latarniach powywieszał w Al. Jerozolimskich - ku przestrodze dla następnych, co by łap po cudze nie wyciągali. A zmieścili by się wszyscy, bo Al. Jerozolimskie aż do Pruszkowa sięgają...
-
Xsara Picasso alufelgi
> Bodajże ET 20 nie robi problemu. > PS. Mam do sprzedania ładne alusy od Pikusia, używane 2 letnie sezony, z oponkami Michelin Energy. > Jak zrobię zdjęcia to wystawię na aukcję... Oto aukcja: Felgi do Pikusia
-
Xsara Picasso alufelgi
> Jakie alu podejdą oprócz fabrycznych 6JX15 4X108X65 ET18? > Założenia: opony seria 185/65. > Jakie ET różne od 18 nie sprawi obcierania kół o nadwozie? Bodajże ET 20 nie robi problemu. PS. Mam do sprzedania ładne alusy od Pikusia, używane 2 letnie sezony, z oponkami Michelin Energy. Jak zrobię zdjęcia to wystawię na aukcję...
-
Mój nowy nabytek
Pierwsze wrażenia z 300 km podróży z Bydgoszczy do Warszawy: Myślałem, że trudniej będzie mi się przestawić na automat (to mój pierwszy automat, w życiu raz tylko przejechałem kawałeczek autem znajomego z ASB). Na początku lewa noga szukała sprzęgła przy odpaleniu a prawa ręka szła w stronę dźwigni przy dojeżdżaniu do skrzyżowania. Ale potem już było OK. Automat działa jak należy, ładnie zmienia biegi i redukuje przy wyprzedzaniu. No i najlepsze jest tempomat. Nawet na jednojezdniowej trasie By - Wawa ustawiłem se stówkę i Także lewa noga na podnóżku, prawa też za wiele się nie męczyła, muzyczka z radyjka, księżyc widoczny przez szklany szyberdach i można pomykać...
-
Mój nowy nabytek
> jak już będziesz w Wawie trzeba będzie jakiegoś spota uskutecznić > z chęcią obczaję takie autko Autko już pod domem. No problem ze spotem. > no i w sumie będę czekał na relację jakoś tak za 6 miesięcy A co ma się stać za 6 miesięcy?
-
Mój nowy nabytek
> masz już to auto? Właśnie jadę pociągiem do Bydgoszczy...
-
Mój nowy nabytek
> dzwoniłem do goscia, i akurat ktos oglądał, drugi tel po godiznie i albo Ty go jeszcze raz > ogladałes, albo ktos inny jest nowym włascicielm, > sprzedał sie za dwadzieścia pare podobno No musi coś mówić... W końcu ze mną umowę przedwstępną podpisał... Na 20 kawałków...
-
Mój nowy nabytek
> Fajny szczeniak, ale dlaczego taka różnica w cenie (ponad 7 tysi )? > 19000 to niezła cena (chyba) jak za takie auto. Płacę mu 20 k pln. Cenę w ogłoszeniu podniósł po tym jak się z nim umówiłem, że kupuję (żeby mu już klienci nie dzwonili - przy mnie 2 osoby pytały o tego Scenica). > Koloru współczuję - miałem czarne auto. Lista zalet kończy się na tym że ładny Miałem czarnego Matiza Style i było spoko. > Będziesz go gazował, czy zostaniesz przy benzynie? STAG rządzi.
-
Mój nowy nabytek
W piątek, jadąc do domu z pracy zakupiłem przenośny czujnik do pomiaru lakieru GL-mini, z myślą, że nastepnym razem przed wizytą w ASO sam sprawdzę przynajmniej z grubsza lakier na jakimś kolejnym Scenicu. W domu siadłem do kompa i po raz kolejny wszedłem na otomoto.pl. Oczywiście nie mając nadzieli, że lista ogłoszeń dotyczących Sceniców II z automatem znacząco się zmieniła od poprzedniego dnia. Moim oczom ukazało się nowo dodane ogłoszenie: Scenic II automat z tym, że cena była wtedy 19000 zł. Szybko za telefon. Okazało, się że facet nie ma komisu, tylko zarabia działalnością gospodarczą - sprowadzając auta z Holandii. Że Scenic ma rzeczywisty przebieg, że wsio w pariadkie, że wszystko działa, że ogólnie OK. No to nie myśląc wiele stwierdziłem, że jeszcze raz mogę zaryzykować podróż, tym razem do Bydgoszczy, po felernym Poznaniu o którym pisałem tu: Trefny Scenic z Poznania W sobotę o 5 rano w pociąg i o 10:30 byłem na miejscu. Sprawdziłem czujnikiem całe auto, łącznie z progami i słupkami. Wszędzie wzorcowe 80-160 um. Parę drobnych rysek, jak to w aucie 6 letnim. Wszystko działało OK. Jazda próbna też OK. Wszystkie urządzenia działają. Wizyta w ASO potwierdziła przebieg. Rok temu miał 90 tys km, w 2011 miał przegląd rejestracyjny i przebieg 77 tys km, w 2010 miał 52 tys km. Jednym słowem ASO nie miało zastrzeżeń. Auto wg sprzedawcy wjechało do kraju tydzień temu. Opłacić zdążył jedynie akcyzę. Umówiliśmy się, że opłaci jeszcze dzisiaj podatek a ja przed rejestracją opłacę recycling. Także jutro jadę do Bydgoszczy po mojego Scenica.
-
Scenic - VIN, sprawdzi ktoś wpisy
> to sa poufne informacje Renault W 4 serwisach w Warszawie przez telefon nie chcieli nic powiedzieć. Za to na Modlińskiej powiedzieli mi wszystko, całą historię serwisową, która potwierdziła że wszystko jest OK. Także jutro jadę po mojego nowego Francuza: Mój nowy nabytek