Zawartość dodana przez ArekMiz
-
Cofanie liczników-aż tak spowszedniało?
Amen, Panie. I dlatego jaki by nie był samochód i jaki by nie był serwis (ASO czy nie ASO) zawsze stoję przy mechaniku i patrzę mu na ręce. No chyba że w danym serwisie sobie tego nie życzą. Wtedy taki serwis omijam szerokim łukiem.
-
Sąd "zjechał" policję za bezsensowne łapanki radarowe
> (stary zientarski), który piździł jak potłuczony o tym, > że "bo na siekierkoskim to tylko 80 wolno i DLACZEGO". > Aż się chciało powiedzieć, że synuś podobny stosunek miał do "bezsensownej pięćdziesiątki i dlatego > Zabiega teraz glebę gryzie, a synuś udaje głupiego"... To chciałem zapytać, czy młody Z. beknął już za spowodowanie śmierci kolegi? Analogicznie - czy Otylka beknęła juz za zabicie brata? Anyway - bo gościu który wjechał na przystanek na Trasie Toruńskiej w Wawie beknął za zabicie 3 osób. Czy jak zwykle w PL, są równi i "równi''... Ot taki kijek w mrowisko...
-
Zmiana numerów tablic....
Czy numery po wyrejestrowaniu wracają do puli wolnych numerów? A jeśli tak, to czy jest możliwość przy sprzedaniu jednego samochodu i kupieniu po miesiącu nowego wystąpić o przyznanie tego numeru co się go miało wcześniej?
-
czy redukować do jedynki podczas przyspieszania z wolnych?
> międzygaz - fajna zabawa Dokładnie. Przeczytałem kiedyś o tym na AK, a po kilku miesiącach urwała mi się w Pikusiu w trasie linka od sprzęgła. Dzięki tej wiedzy, odpalając na jedynce i przełączając z międzygazem spokojnie dojechałem do domu. Oczywiście potem o tym na AK napisałem...
-
Chevrolet Orlando vs Davca Lodgy
> W Orlando pojawił się 1.4T. > Całkiem fajnie jeździ z tym silnikiem... Za to skasowali możliwość połączenia 1,8 NoPb z automatem... A już mój kuzyn miał kupować, tylko czekał na "sezonowe promocje"...
-
kombi czy hb z boxem?
> szwagier w focusa II hb 5 drzwiowego 5 osobową rodzinę pakuje... > 3 lata temu jak jechali z wózkiem dla mniejszego to boxa wypożyczyli... > w tym roku wszystko w samochodzie...no lodówkę turystyczną ja wziąłem do siebie... > w sumie to wszystko zależy od umiejętności pakowania Łał, panie... A kiedyś to się pakowało... Maluch, znaczy się 126p, z dodatkowym, dedykowanym koszem bagażowym na dachu. 5 osób: 3 dorosłe, 2 dzieci (ja miałem powiedzmy 9 lat i moja siostra wtedy miała 2 lata). Wyjazd np. na wczasy nad morze. Na dachu jedna duża walizka, składana spacerówka mojej siostry i kanister z benzyną 10 l (bo ta była na kartki). Reszta rzeczy popakowana w małe reklamówki i powtykana gdzie się dało, w każdą dziurę i szparę, nawet pod przednie fotele. Dało się? Dało... Jak potem rodzice kupili dużego fiata, łoł - co to za skok cywilizacyjny był... A tera, panie, kombiki ftedeiku, minivany, suvy, boxy, sroxy, w tyłkach się poprzewracało od tego dobrobytu... A tak na serio: minivan klasy C + box. Co potwierdza mój przypadek: Pikuś + bardzo duży, szroki i długi box SportAC 580 FL (190x90x40cm).
-
Przejazd na czerwonym świetle.
> Popełniłeś wykroczenie to zapłać i weź to na klatę jak mężczyzna. Prezentujesz typowe > polactwo, a potem się dziwimy wszyscy, że taki burdel w tym kraju, a na zachodzie tak ekstra! Ale jak ja doniosłem na "czerwoniaka" to już tak pięknie nie pisano...
-
Przejazd na czerwonym świetle.
> Za głupotę trzeba płacić. Dobrze, że w Twoim przypadku to tylko pieniądze. Ale jak ja doniosłem na "czerwoniaka" to już tak pięknie nie pisano...
-
Przejazd na czerwonym świetle.
> sie jezdzi sie placi - isc, przyznac sie do glupoty, przeprosic ladnie, zaplacic i wiecej nie > czynic zlego Ale jak ja doniosłem na "czerwoniaka" to już tak pięknie nie pisano...
-
Pierwszeństwo - kto je ma?
> Jak robilem prawko w 1994 to jeszcze nie Ja w 1991 - też mówili inaczej. Wtedy też w telewizji w jakimś motoryzacyjnym programie wypowiadał się jeden policjant, że pierwszeństwo ma ten z lewego pasa, bo wjeżdżając na środkowy "przybliża się" do prawej krawędzi jezdni, a ten z praego "oddala się" od niej.
-
Co z pierwszeństwem przed hipermarketami?
> 2. To jakie znaki ma ten z boku nie powinno go obchodzić. > 3. Tym bardziej że ten z boku nie ma A-7 (ustąp) czy B-20 (stop) które są rozpoznawalne z drugiej > strony. I dlatego co niektórzy myślą, że tramwaj wjeżdżający na rondo nie ma pierwszeństwa. Owszem - nie ma - ale tylko wtedy gdy ma kielnię na wjeździe. Zazwyczaj ma, ale są ronda gdzie nie ma. Przykłady: W Wawie rondo Starzyńskiego (nie ma kielni od mostu Gdańskiego), rondo Żaba (nie ma kielni od Odrowąża). Dlatego kierowcy samochodów przyzwycajeni do standardu muszą tam patrzeć, że tramwaj nie ma kielni...
-
Co z pierwszeństwem przed hipermarketami?
> No właśnie. A ciekawe jak orzeka policja na miejscu lub sądy No przeca napisałem, jak orzekła policja. Winny ten który nie ustąpił mając narysowane tylko trójkąciki na jezdni.
-
Co z pierwszeństwem przed hipermarketami?
Pisałem kilka razy o sytuacji której byłem świadkiem. Podobnie jak w jednym z komentarzy pod linkowanym artykułem - przyjechała policja i winnym był ten który wyjechał z prawej z alejki oznaczonej tylko trójkątami namalowanymi na jezdni. A jakby spadł śnieg? No cóż - life is brutal...
-
Doniosłem...
[ciach bzdury] Żal to doopę ściska, jak się czyta takie wypociny... Stać mnie na święta, więc nie muszę tak ja ty cfaniakować...
-
Doniosłem...
> i tutaj cię boli !! mam przekonanie graniczące z pewnością, że gdyby obwiniony nie zaszedł ci za > skórę to byś na policję nie zadzwonił... > p.s dla jasności: nie pochwalam łamania przepisów, ale nie wierzę, że dzwonisz na policję z każdym > zauważonym wykroczeniem Dokładnie. Stworzył duże zagrożenie.
-
Doniosłem...
> Nudzi Ci się za kierownicą? Przeczytałeś całość, czy chlapnąłeś by chlapnąć?
-
Doniosłem...
> Nie pytałem czy płacisz gdy zostaniesz ukarany ,bo to żadna zasługa. > Pytałem czy piętnujesz w równym stopniu przewinienia innych i swoje??? Tak, piętnuję. Głupotą było jechać 75 w zabudowanym. Poza tym jednym przewinieniem nie łąmię przepisów drogowych, tak jak nie kradnę, nie śpię z cudzymi żonami, nie słucham głośno muzyki po 22, etc. Żyje zgodnie z prawem i mam czyste sumienie. Jeszcze coś w tym temacie? Aaaaa, nieeee - do kościoła nie chodzę i nie głosuję na PiS. Ale też nie na PO, SLD, PSL, UD, KPN, UP, SP, PC, PZPR. Choć na każde wybory chodzę, bo to mój obywatelski obowiązek. I oddaję zawsze ważny głos.
-
Doniosłem...
> Ja juz raz dostałem strzał z boku od goscia co czerwonego nie widział i co z tego. > Nawet jak w zwiazku z tym podkabluje tysiąc innych to i tak tysiąc pierwszy moze znowu mi > przywalić. > Nie wierzę by system karania ,mógł zastąpić system nauczania. > Państwo obywatelskie nie ma nic wspolnego z państwem donosicielskim. > W tym pierwszym ludzie troszczą sie o dobro swoje i innych. W drugim kombinują jak ukarać > wszystkich oprocz siebie > Napisz co robisz gdy sam popełniasz wykroczenie ,to ocenimy do ktorego systemu sie nadajesz Płacę. Wciągu mojej kariery, mając prawo jazdy od 1991 roku, dostałem 1 (słownie: jeden) mandat. 300 zł i 4 pkt za 75 km/h w zabudowanym. Zapłaciłem, punkty po roku zniknęły z konta. Jakieś uwagi jeszcze? Aaaa, zastawu głośnomówiącego nie miałem. Na 112 zadzwoniłem z parkingu pod Biedronką. Od tego skrzyżowania do CH Targówek jechałem za nim. On skręcił pod Castoramę, ja pod Biedronkę.
-
Doniosłem...
> Abstrahując od twoich(waszych) możliwości percepcji dostrzeżenia, jakie miał światło, Nie opisałem dokładnie całej sytuacji. Ja wjechałem na zielonym, skręcałem z Malborskiej w Głębocką w lewo, w kier. CH Targówek. On jechał od Wincentego prosto Głębocką, w dodatku omijając stojące w korku na prawym pasie samochody - po lewym, służącym tylko do skrętu w lewo w Malborską. Mało co we mnie nie przywalił. Na szczęście dałem po hamulcach, a on przemknął przed moją maską. Mógłbym mu się podstawić, ale szkoda mi Pikusia, choć miałbym co najmniej nowy prawy błotnik z jego ubezpieczenia. Także wszystkim, którzy napiętnują moje postępowanie - życzę strzała w bok od takiego durnia.
-
Doniosłem...
> A masz dowody na to ? Świadka. Obcą osobę, która jechała ze mną. Ponawiam pytanie - jak można się dowiedzieć, czy go ukarali?
-
Doniosłem...
... na buraczynę, która wieczorem ok. 18 w piątek na skrzyżowaniu Głębockiej i Malborskiej w Wawie wjechała na czerwone światło swoim Peugeotem 307cc SK3511V. Mianowicie zadzwoniłem na 112 i powiedziałem co się stało, gdzie się stało i gdzie pacjent pojechał (a pojechał do CH Targówek). Oczywiście podałem swoje dane. Jak można sprawdzić, czy go doopnęli?
-
Jakie auto pod LPG
> Tak opluwacie ten zestaw a moje toledo 1.6 100KM ma juz ponad 100kkm na alasce , waldemarach (zolte > wytrzymaly 55kkm, teraz sa szare maja sie dobrze) oraz jednym z pierwszych wersji staga 300. I > zlego slowa o tym zestawie nie moge powiedziec Ja tak samo, tylko 80 kkm Pikusiem 1,8i16V. I też wymienione żółte na szare po 40 kkm...
-
Mała przycierka - poszkodowany a może sprawca...? (długie)
> Czemu nie wyprzedzales dalej? A jak myślisz? Na chamstwo nie ma lekarstwa, tylko w ten sposób można reagować na chłopka...
-
Mała przycierka - poszkodowany a może sprawca...? (długie)
> Dlatego mam dobrej jakości kamere. Nic nie udowodni Powiem, że nagle dostałem szczękościsku i coś mnie w piersiach zabolało. Twoja durna kamerka ma w sobie EKG? PS1. Nagrała by ta kamerka błyski od twoich długich świateł? PS2. Jechałem kiedyś matizem katowicką. Zacząłem wyprzedziać 3 tiry jadące jeden za drugim. Gdy zaczynałem ten manewr daleko za mną nie było nikogo. Matiz szybki nie był. Gdy byłem przy 3 tirze (pierwszym od początku karawany) pojawił się za mną "mrygający długimi szybki wściekły". Jego mryganie spowodowało, że zdjąłem noge z gazu, zacząłem zwalniać (nie hamować) i schowałem się za ostatniego tira. Chyba tego mrygacza musiał whooy strzelić...
-
Mała przycierka - poszkodowany a może sprawca...? (długie)
> a to, że komuś się nagle słabo zrobiło...złapał nerwoból...zakrztusił się itp... Dokładnie. A te kamerki co się je na szybkę przyczepia to mogą wpadającego psa nie nagrać. Można też powiedzieć, że jakiś kamień wyprysnął spod jadącego przed nami samochodu i hamując uniknęliśmy uderzenia w szybę...