Zawartość dodana przez Cinek
-
[KzAK] Motor 125 do remontu
W październiku miałem ten sam dylemat. Czy jakiś komunistyczny wyrób, rozpoznawalny przez ogół, czy może ruski bokser, czy stara japonia. Z rosyjskiej myśli technicznej wyleczył mnie portfel, nie stać mnie na odbudowę przykładowo Dniepra czy Urala - częsci slabo dostępne, chorrendalnie drogie i trzeba praktycznie wszysko rozebrać w pył i zrobić od nowa. A ja mam czasu coraz mniej. Z WSK i pokrewnych wyleczyło mnie to, że miałem już dwusuwowe samochody. Myślałem że fajnie będzie przejechać czymś takim w niedzielę. Rozebrałem w pył zacząłem remont, urodził się syn....Wszystko diabli wzięli, zapał w międzyczasie minął. Jedno z autek kupił ode mnie kącikowicz, może sie ujawni. Finalnie wybrałem zdroworozsądkowe (choć tego do końca jeszcze nie wiem, to się okaże ) podejście i kupiłem japonię, moje boje z moto są opisane tu na ak, w blogu oraz w stosownym wątku, gdybyś był zainteresowany. Na razie silnik chodzi, mam nadzieję do sezonu się uwinąć i śmigać. Co by tu jeszcze....Nasze rodzime wyroby mają to do siebie że robiły często i gęsto jako woły robocze, były drutowane, nieszanowane, często kradzione, stały po mokrych szopach albo i w krzakach...Wszystko to odbija sie na ich stanie, zwykle albo masz do wyboru złom albo w miarę ładne moto za to bez papierów, ładna WSK z papierami kosztuje tyle co przywołany GN ale co z tego, skoro do jazdy się to średnio nadaje....Kupisz WSK, będziesz musiał to wszystko rozebrać w pył, zrobić remoncik silnika (to dwusuów na łożyskach i te lubią szybko się zużywać), pewnie polakierować całość, może poszukać chromów detali i po złożeniu, o ile do tego czasu zapał Ci nie minie, będziesz dysponował motocyklem który wymaga mieszania benzyny z olejem, ma bębnowy mechaniczny hamulcec, raptem trzy biegi i odpala sie go kopniakiem. Ma sześciowoltową elektrykę i w nocy masz wrażenie, że w reflektorze pali się świeczka. A mozesz mieć równie stare moto z tarczą z przodu, elektrycznym rozrusznikiem, które daje frajdę z jazdy. Oczywiście zrobisz jak uważasz, ja też zastanawiam się nad jakimś "demoludem" ale jako kolejne moto, do tej przysłowiowej gablotki - nigdy jako podstawowe. By nie być posądzonym o bezpodstawne puszenie się, całe moje dzieciństwo i mała część tej młodej dorosłości to komunistyczne wynalazkim dopiero zakup pierwszej japonii otworzył mi oczy i sprawił, że polubiłem jednoślady na nowo (Jawa sprawiła że się do nich zraziłem). Pozdrawiam, i życzę satysfakcji z zakupu i odnawiania moto, niezaleznie od dokonanego wyboru.
-
[KzAK] Motor 125 do remontu
@@ancka Mi chodziło o to że kolega się "boi" że kupi i tylko będzie jeździł, zamiast dłubać. Na co prostuję, że tak dobrze nie ma. SHL, WSK czy WFM to są fajne motocykle - do oświetlonej gablotki, do podziwiania ewentualnie do namiętnego "garażingu" przy piwie z kolegami. Do jazdy średnio się nadają, a pewnie chodzi o to by mieć frajde z ujeżdżania. Zaraz poszukam i wkleję wątek beza w tym temacie.
-
Benelli?
Czyli to taka Alfa jednośladowa?
-
[KzAK] Motor 125 do remontu
Znalazłem nawet uszkodzonego GN 125 --> http://olx.pl/oferta/suzuki-gn-125-ccm-1997-r-uszkodzony-1600-zl-sochaczew-CID5-IDdEzGF.html#95965689f4 I pamiętaj że kupując używany motocykl zawsze znajdzie się coś do dłubnięcia. Nawet w takiej "igiełce", więc to nie jest tak że nie spełnisz się jako majsterkowicz.
-
[KzAK] Motor 125 do remontu
Ustawiasz filtr na "uszkodzone", cena od najniższej, rok produkcji do przykładowo 1985, pojemność od i do 125 cm3. Zrobiłem to za Ciebie, wybierz sobie coś --> http://olx.pl/motoryzacja/motocykle-skutery/?search[filter_float_enginesize%3Afrom]=125&search[filter_float_enginesize%3Ato]=125&search[filter_float_year%3Ato]=1985&search[filter_enum_condition][0]=damaged&search[order]=filter_float_price%3Aasc
-
[KzAK] Motor 125 do remontu
Będzie trwał wiecznie. Kup zapuszczonego GN i wyremontuj. Gdyby ta WFM była taka super tata nie pozbyłby się jej.
-
[KzAK] Motor 125 do remontu
Suzuki GN i będzie Pan zadowolony.
-
Czy jest zastępować rurki elastyczne rurkami PEX?
Koledzy ale tu chodzi raptem o doprowadzenie wody od zaworu na ścianie do kibla, kawałek pexa dwie złączki, dziękuję, do widzenia no i jeszcze kalibrownik oraz sprężyna, więc cała ta robota zamknie się w niewielkiej kwocie. A wątek miał na celu dopytanie się czy te skręcane pexy dadzą radę, bo potem będą zabudowane. Tylko tyle.
-
Benelli?
To kup jakiegoś totalnego starocia, który już nie straci.
-
Benelli?
No ale o co chodzi, kupujesz moto dla siebie czy kolejnego gościa?
-
Gdzie/jak kupić SR500?
Po prostu klasyczne, pierwotne moto które ma swoją grupę zapaleńców i przeciwników. Kwestia gustu a z tym trudno dyskutować.
-
Czy jest zastępować rurki elastyczne rurkami PEX?
Kalibrownik z fazownicą to koszt kilkunastu zł, myślę że przeżyję ten ogromny wydatek.
-
Gdzie/jak kupić SR500?
Jak ja choruję na SR500... Tylko te ceny.
-
Czy jest zastępować rurki elastyczne rurkami PEX?
O taką odpowiedź mi chodziło, dzięki. Pexy kupię wszędzie a nie potrzebuję tego dużo, kawałek rurki jakies złączki i to wszystko, całość i tak będzie zabudowana.
-
Czy jest zastępować rurki elastyczne rurkami PEX?
OK doczytałem że pexy to całkiem sensowne rozwiązanie.
-
Czy jest zastępować rurki elastyczne rurkami PEX?
Chodzi o doprowadzenie wody do toalety. Pewnie, najlepsze byłyby rurki plastikowe zgrzewane ale nie posiadam zgrzewarki. Czy skręcane pex'y są lepszym, trwalszym rozwiązaniem niż przewody elastyczne??
-
Te fazerki to taka lipa?
Prawda jest taka że wówczas było mnie stać by kupić to moto nowe w salonie ale ich nie było stać na tę akurat używkę i chcieli zbić cenę. Dzwoniła do mnie też jakaś pani, wypytała o szczegóły, spytała czy zejdę z ceny. Powiedziałem, że ta jest tylko do symbolicznej negocjacji. Zadzwoniła pięć dni później z tekstem że za tyle i tyle weźmie, na co ja że już sprzedany. Usłyszałem tylko "o ku....a!" i tyle z rozmowy.
-
Te fazerki to taka lipa?
Tak nieco poza tematem, lecz przy okazji. Gdy w 2010 sprzedawałem swoje moto było najdroższym tego typu na allegro. Bo przebieg rzeczywisty był lekko śmieszny, nigdy nie leżało, byłem pierwszym właścicielem. I oczywiście dzwonili kosmici z tekstami typu: "panie, za mniejsze pieniądze to ja kupię taki motor z Włoch". Tylko dlaczego dzwonili do mnie...
-
Kto na czym jezdzi, czyli ujawniamy sie
Nie ma Jawy. Pewnie wyszłaby masturbacja. A tak ogólnie, to Suzi.
-
Jaki klasyk? Budżet nader skromny.
Z takim budżetem nawet nie ma co startować do Junaka.... Ale może Gazelę bym przygarnął... A taka Yamaha Vision? Co myślisz? --> http://olx.pl/oferta/motocykl-yamaha-vision-CID5-IDb0wnp.html#9c5040dd96 Wiem że to zupełnie inne style, ale motocykle o klasycznych kształtach mają jakies opętańcze ceny...
-
Jaki klasyk? Budżet nader skromny.
Tak....Umiejętność czytania ze zrozumieniem leży....
-
Jaki klasyk? Budżet nader skromny.
Wciągnął mnie garażing motocyklowy. I zastanawiam się nad zakupem kolejnego jednośladu. Bardzo podoba mi się Yamaha SR500 ale ceny są, jak na taki stary sprzęt, lekko obłędne. Polecicie coś w tym guście ale tańszego (duuużo tańszego)? Albo jeszcze inaczej, załóżmy że macie 2500 zł (wiem że to mało) na BAZĘ do dłubania - samą bazę, koszt przywrócenia do życia pomijamy w rozważaniach - co polecicie? Z założenia moto nie młodsze niż z 1985 roku.
-
Co to za motocykl (trup garażowy)?
Ja bym nie opchnął, sobie zostawił, do "mania" i cieszenia się.
-
kto już wytargał sprzęta
W Wejherowie widziałem dziś trzy moto, w różnych odstępach czasu.
-
Jakie moto, nietypowo...
Myślę że google Twoim przyjacielem, gdybym chciał otworzyć wypożyczalnię to zwyczajnie podzwoniłbym po tychże i spytał, co oferują.