Zawartość dodana przez 71mordor
-
Z cyklu myjemy auto...
> Ja, co sobote myja ulice w mojej dzielnicy > A w PL faktycznie wyginely wieki temu... U mnie za to bez opamiętania sól sypali. Czy była koniecznośc, czy nie. Wystarczyło, że wieczorem w "pogodzie" powiedzieli, że możliwa gołoledź. To pomimo, że +4C było i wilgotno to sól walili na grubo. Poza usyfionym samochodem żadnego efektu. No chyba, że policzyć kilometrówkę za "utrzymanie drogi"
-
Z cyklu myjemy auto...
> A na ile starcza taki ręcznik, bo nie wiem czy od razu 2 nie zamówić > Zużywa się czy traci właściwości po praniu, starczy na 100 myć/wytarć > przykładowo Ja mam od 2-3 lat, używam często, piorę co kilka miesięcy przy okazji z innymi mikrofibrami. Oznak zużycia nie zauważyłem. Mam identyczny.
-
Z cyklu myjemy auto...
> I pomyśleć, że za komuny widok polewaczki w mieście nikogo nie dziwił, jeśli tylko pojawiało się > kilka suchych dni. Kto widział polewaczkę w ostatnich 5-10-15 latach? Mam na myśli pracującą, > a nie obiekt muzealny. Ale za to widuję oczyszczarkę, która nie stosuje wody. Ciągana za ciężarówką wzbija taki tuman kurzu jakby się paliło. To co uda się zgarnąć podajnikiem taśmowym ma być wsypywane na "pakę" ciężarówki. Napisałem "MA BYĆ", bo jak wieje lekki nawet wiatr, to "urobek" z wysokości 3m jest rozpylany na dachy parkujących przy ulicy samochodów
-
jaki material na pokrowiec a auto?
> np. jersey. To miałem napisać. Często z tego są prześcieradła z gumką na duże materace.
-
jazda bez pasow - zaswiadczenie
> Czy jest gdzieś taki samochód, który ma czujniki zapięcia pasów dla wszystkich pasażerów? Chyba mój S-cross. Nie jestem pewny, bo nigdy nie jechałem w sytuacji kiedy ktoś nie zapiął.
-
jazda bez pasow - zaswiadczenie
> Ja mówiąc szczerze nie bardzo rozumiem awersji niektórych do zapinania pasa. Przecież to dla mnie > nie? Pomijam faktyczne przeciwskazania, tak jak mój lekarz poinformował mnie, ze po operacji > nie będę musiał jeździć w pasach. Jednak najpierw dopytam wszystkich szczegółów, za i przeciw > i wcale nie wiem, czy dalej nie będę zapinał. Ja nie zapinam, kiedy przemieszczam się samochodem z prędkością 5-10km/h odcinki 30-40m. Kwita załatwiłem odkąd powstał konflikt z "drogówką", która potrafiła władować w takich okolicznościach mandat. (skutek skutecznej skargi na pijanego funkcjonariusza podczas czynności, solidarność kolegów )
-
jazda bez pasow - zaswiadczenie
> Zaświadczenie wypisane przez zwykłego lekarza czy tez przez lekarza "uprawnionego do badań > kierowców" jest nieważne. Prawidłowe zaświadczenie winne być wystawiano przez komisję lekarską > uprawniona do wydania wskazanego zaświadczenia. Każdy douczony gliniarz wychwyci lewe > zaświadczenia. No bo określenie "zaświadczenie" to takie trochę uproszczenie. Kiedyś było ważne. Na moim jest napisane ORZECZENIE LEKARSKIE i jest wystawione "bezterminowo" i podpisane przez lekarza z pieczątką "uprawniony do badań kierowców" i ze dwa razy pan policjant pewny, że mam zaświadczenie z kwaśną miną oddawał mi dokument. Żeby być pewnym, zapytałem się w ubiegłym roku na egzaminie PJ kat C egzaminatora. Powiedział, że oczywiście mogę jechać bez pasów. Pas zapiąłem oczywiście, bo kwit potrzebuję tylko w określonych sytuacjach, kiedy zapinanie pasów nic nie wniesie do bezpieczeństwa.
-
Z cyklu myjemy auto...
> tanio i dobrze > Ręcznik Fluffy Dryer Potwierdzam
-
Z cyklu myjemy auto...
> sprawdz preparat ktory podalem wyzej > najlepsze w nim jest to ze sie nie tzreba narobic jak przy woskach A jak auto jest nawoskowane, to poprawia efekt czy nie warto?
-
Z cyklu myjemy auto...
> Woskuję i po każdym deszczu woda zbiera się w duże krople a wysychając zostawia plamy. Z tych > niewoskowanych spływa i dość szybko autko jest suche. Zostawia plamy twarda woda (kamień jak w czajniku). Ja spłukuję demineralizowaną i po wyschnięciu nie zostaje nawet ślad na lusterkach.
-
Z cyklu myjemy auto...
> A prądu taki za 300 złotych nie potrzebuje do działania? Prąd jest do ogarnięcia, bo mieszkam na drugim piętrze, a prking przed balkonem . I o ile podładowanie akumulatora przeszło bez problemu, to operacja osuszania wywołała by pewne zamieszanie
-
Z cyklu myjemy auto...
> To nie rysuje lakieru? Cena kosmiczna. > . Nie rysuje, bo nie wycierasz tym kurzu, tylko tak "bujasz" tymi bardzo delikatnym frędzlami po lakierze i luźny lekki kurz się "przykleja" do nich. Podpatrzyłem to w firmie detalingowej. Cena faktycznie powala ale ja wykorzystuję "zamówienia upominkowe" na takie ekstrawagancje Jak ktoś mnie pyta "co byś chciał na gwiazdkę?" no to wtedy jest okazja. Obdarowujący zadowolony, że nie musi się głowić nad prezentem. Mnie nie żal wydać kupę kasy Przy "prezentach" droższych sugeruję kooperację rodzinną i znowu wszyscy są zadowoleni, bo ja mam co chciałem zamiast czterech wód toaletowych (często nie tanich ale nie w moim guście )
-
Z cyklu myjemy auto...
> A propos brudu z ulic - mialem kiedyś snieznobialego passata w kolorze alpineweiss. Po umyciu > moglem przejechać całe Zachodnie Niemcy od NRD do Francji, i byl czysty, nawet jeżeli po > drodze padało. Jak pierwszy raz byłem w RFN, to zaskoczyło mnie własnie to i zatrzymywanie się nawet motocykli, jak tylko zbliżałem się do pasów.
-
Z cyklu myjemy auto...
> Dlatego auta myje srednio co 2-3 miesiace Ja raz w tygodniu, czasami jak wyjątkowo mnie coś zagnoi (np. wywrotka wyjeżdżająca z budowy) to zmywam od razu. Sporadycznie uda się przejechać 2 tyg "na czysto".
-
Z cyklu myjemy auto...
> Ee tam, za 300 zl juz kompresor kupisz, tylko sasiedzi Cię zabiją za jazgot i gwizd powietrza Wolę nie ryzykować, bo drugie auto parkuje pod blokiem i mógłbym znaleźć prezent w postaci cegły na fotelu. > Ja mam dwa garaże z drzwiami z podwójnymi uszczelkami i wyciagami mechanicznymi dzialajacymi przez > kilka minut po otwarciu i zamknięciu drzwi, a i tak stojacy w srodku samochód jest po tygodniu > dwóch równo zakurzony. Na takie zakurzenie to mam takie coś: http://allegro.pl/meguiar-s-versa-angle-body-duster-promo-na-swieta-i5160167637.html
-
Z cyklu myjemy auto...
> Od kilkunlat tak robię i nie mam problemu Też tak robię, żeby zmyć brud (ale wtedy nie spuszczam się nad szczegółowym dopieszczaniem lakieru) > a jeśli jest syf na ulicy to nie myje auta No to pewnie przez 350 dni w roku nie umyłbym auta
-
Z cyklu myjemy auto...
> Przesadzasz. > Ja zauważyłem inną rzecz - najczęściej ocierki, wgniotki ludzie robią na brudnych samochodach. U > mnie tak to działa - zimą jak częściej jest brudny, to powstaje dużo więcej otarć i wniotków. > Tak jakby ludzie na zaniedbane (bo brudne) mniej uważali. Ja mam inne obserwacje. Jak bardzo zasyfione, to nikt nie usiłuje się przeciskać koło niego na parkingu
-
Z cyklu myjemy auto...
> Takie auto najczęściej pada ofiarą nudzących się łebków z ostrymi narzędziami Albo służy jako cel kiedy "trzeba" wyrzucić opróżnioną butelkę po piwie.
-
Z cyklu myjemy auto...
> Nic nie robie tylko zaraz po myciu wyjazd z do 4 biegu i auto suche > zadnych zacieków czy śladów po wodzie Pod warunkiem dokładnego spłukania wodą demineralizowaną i z czystą ulicą. W miastach jest tyle syfu na drodze, że zanim wyschnie to cały tył i dół z boków oblepiony piachem
-
Z cyklu myjemy auto...
> Ja obdmuchuję spręzonym powietrzem ze spręzarki bezolejowej. Bezcenne Jednak nieosiągalne dla szarego mieszkańca bloku. Chociaż i tak uważam się za szczęściarza, bo dysponuję garażem (dłużej utrzymuję efekt mycia) i duuużym garażem ciężarowym w pracy, gdzie mogę swobodnie odkurzyć czy nawoskować auto.
-
Z cyklu myjemy auto...
> Mikrofibra jest ok. Nie każda. Mogę polecić 3pack Sonaxa, są bardzo delikatne (te od Megsa też są fajne ale droższe). Miałem takie z marketu, to są przy sonaxowych jak papier ścierny. Używam ich tylko do komory silnika i dresingu opon.
-
Z cyklu myjemy auto...
> Ja sie rowniez do was dopisuje, mimo ze czasami mi sie nie chce, ale efekt po myciu, bezcenny Jestem z tego powodu obiektem drwin ale mam to w... poważaniu i to głeboko. świadomie wybrałem ciemny lakier, żeby ładnie wyglądał. Niestety skazany jestem na mycie na samoobsługowych myjniach ale dają radę. Jakbym chciał samochód którego nie trzeba myć, to bym kupił jakiegoś UAZa w kolorach maskujących
-
jazda bez pasow - zaswiadczenie
> Tylko jak obejść sytuację jak w aucie brzęczy jak pasy niezapięte Ja w MANie zapinam pas za d... plecami
-
Promocja na BP... *DELETED*
> Ja przy przeglądzie w ASO dostałem gwarancję mobilności na 2 lata. Mnie po takiej gwarancji od ASO Skoda, w dwa tygodnie urwał się tłumik i padł akumulator (okazało się że połowy wody w celach brakowało, ale klemy zatawotowane )
-
Promocja na BP... *DELETED*
> Ja dziś moje E36 zatankowałem za 250 zł do pełna zwykłą 95 > Jeździsz smartem, że nie zatankujesz za 200 zł? Mam zbiornik 47l. taki trochę hard core, żeby wyjeździć na 200pln. Od zapalenia "księgowego" wchodzi mi 38-40l. Więc trochę mało. No chyba, że cena ponad 5pln skoczy (tfu, tfu, na psa urok... obym w złej chwili nie wypowiedział ).