Zawartość dodana przez 71mordor
-
Jeep Renegate/Fiat 500X - ceny
> wymysłu unii europejskiej Mazda potrafiła utrzymać wolnossaka 2.0 Ja myślę, że te mikrosilniczki z takimi mocami to zapewnienie sobie rynku na przyszłe lata, bo tam zapewne remontować cie będzie co, tylko wymiana będzie wchodziła w rachubę.
-
smoła z naprawy drogi na lakierze.. czym usunąc?
> Od 8 lat używam WD40 - żadnych skutków ubocznych, dostępny praktycznie wszędzie. Ale dużo droższy niż butelka benzyny lakowej za 3pln, a w niczym od niej nie jest lepszy.
-
smoła z naprawy drogi na lakierze.. czym usunąc?
> Benzyna ekstrakcyjna. Lepsza jest lakowa, bo jest tłusta.
-
Trafiło i na mnie wyrok za brak wskazania kierującego
> Ja tam zawsze odsyłam że nie chce wskazać kierującego, przysylaja mi mandat za niewskazanie, płacę > mandat i po temacie > Nie wiem co tu kombinować A ja niedawno dostałem z niewyraźnym zdjęciem i napisałem, że "bardzo chcę wskazać kierującego, więc proszę o czytelniejsze zdjęcie, bo na tym nie potrafię rozpoznać osoby" Nie przyznałem się i jednocześnie nie wskazałem Oni (SG) z uporem maniaka przysyłali to samo pismo, a ja z takim samym uporem odpisywałem swoją wersję. Zmęczyli się w końcu.
-
Waga kół 16"
> A ktoś poleci jakieś taniego i sprawdzonego pośrednika. Bo na furgonetce wychodzi za szt. 30 zł Niedawno kupowałem felgi 17' i płaciłem po 25pln za każda. Sprzedający powiedział, że może spakować po 2 szt i będzie taniej. Ale nie polecał, bo kiedyś taka podwójna paczka się rozpadła kurierowi i felga poważnie się zniszczyła. W związku z tym wybrałem opcję: kazda felga osobno. Przy cenie 2,5kpln to tak bardzo nie bolało.
-
wyprzedzanie się tirów na autostradach
> mniejszość notuje systematyczny wzrost liczby członków ), która ma świadomość trudniejszego > powożenia większymi składami oraz różnymi tego konsekwencjami i potrafi (oraz chce) > pomóc/ułatwić im ruch (jak innym zresztą), ale w zakresie słoniowatych trzeba mieć więcej > cierpliwości oraz wyobraźni. Tak ogólnie pozwala to na sympatyczną jazdę, mniej nerwów i > ogólnie lepszą atmosferę. Nie sposób jednak być ślepym na sytuacje jaskrawego wymuszania, czy > też utrudniania jazdy innym, co mam miejsce na autostradach (o czym mowa w tym wątku). Też jestem zdania, że miła atmosfera jest lepsza i pomaganie sobie też ułatwia życie. Sam niejednokrotnie jadąc w tym samym kierunku prowadziłem sympatyczną rozmowę z kierowcą ciężarówki, pomagając mu dojechać do parkingu i nie przysnąć. Z niektórymi spotykamy się czasem na drodze, pozdrawiając. (od 15 lat jeżdżę ta samą trasą do i z pracy) Uważam, że najgorszą robotę robi prostactwo (niezależnie czy w małych czy dużych autach). Na prostactwo ja przyznam się, że też reaguję agresywnie (przeważnie tylko werbalnie). Staram się z tym walczyć ale czasem nie daję rady. Jeśli idzie o duże wozy, to często światopogląd się zmienia jak ktoś zasiądzie za kierownicą takiego kolosa. Posadziłem nawet moją żonę za kierownicą ciężarówki, żeby zobaczyła świat z tej perspektywy. Przyznała, że była przerażona i nie wie jak można tym jeździć i manewrować po drogach (zwłaszcza, że sama jeździ 500tką, którą można prawie zaparkować w takiej kabinie TIRa). Nie byłoby głupie gdyby na kursach PJ kat. B organizować chociaż po jednej godzinie w symulatorze ciężarówki.
-
wyprzedzanie się tirów na autostradach
> Wiesz kij ma dwa konce chamowaci kierowcy tirow swim zachowaniem niestety powoduja to ze tak a nie > inaczej widoczni a ze im sie wiecznie spieszy nie zwazaja na innych to i kierowcy osobowek nie > maja za co ich kochac i wpuszczac. Dokładnie. Pewnie jest wielu dobrych, myślących kierowców ciężarówek ale zawsze najbardziej widać te czarne owce. Nikt nie zapamięta ciężarówki, która stoi na podporządkowanej czekając na włączenie się do ruchu. Za to świetnie pamiętam kanalię, która zmusiła mnie do zatrzymania, jak wjechał mi z prawej z nieoswietloną przyczepą do drewna, po ciemku. Zabrakło centymetrów do kontaktu. Pomijam stan techniczny tych wozów. Brak fartuchów jak i całych błotnikow, przy prędkościach maksymalnych, to oznacza całe łopaty błota na szybie. Nie wpuszczam przed siebie takiej "kultury technicznej". W innych przypadkach nawet zawołam, żeby sie wbijał i nie muszę nawet specjalnie zwalniać, bo ten zazwyczaj sam daje znać kiedy mogę go wyprzedzić.
-
Szklany dach - zady i walety
> Żeby nie zakładać nowego tematu zapytam tutaj. W tamtym roku zakupiłem Crome z panoramicznym dachem > i szyberdachem, wiadomo w czasie zimy szyberdach nie był używany. > Mam pytanie jakich środków używacie do konserwacji prowadnic i uszczelek ? Elementy ruchome piknąłem smarem penetrującym (mam akurat smar do broni chyba BRUNOX nie tężeje nawet na bardzo dużym mrozie). Uszczelki, silikonem do uszczelek.
-
wyprzedzanie się tirów na autostradach
> IMO celowe doprowadzenie do wypadku byłoby oznaką poważnych problemów ze zdrowiem psychicznym. Dojechanie do linii zatrzymania kiedy baran "tnie" skręt nie jest celowym spowodowaniem. Przeharatanie po masce niesprzedawalnego zardzewiałego mercedesa z prędkością 5km/h to nie wypadek a kolizja. Osobiście znam ludzi, którzy nieźle sobie żyją za tak zdobyte pieniądze. Policja lubi takie bezsporne sytuacje kiedy jest sprawca i to uwieczniony na nagraniu
-
wyprzedzanie się tirów na autostradach
> nigdy nie zaczynają wyprzedzania z daleka lecz po dojechaniu pod zderzak poprzedniej - właśnie > po to żeby minimalizować uciążliwość) i trzeba mieć wyjątkowo niskie IQ żeby nie przewidzieć > co się w takiej sytuacji może zdarzyć, beztrosko dalej naciskając gaz. No chyba przesadziłeś! Kierowca ciężarówki NIE MA PRAWA rozpocząć wyprzedzania kiedy inny pojazd zbliża sie lewym pasem! > Zajechanie drogi jest też czymś innym niż samo wyprzedzanie z małą różnicą prędkości. Sytuacja opisana wyżej, jest czstej wody zajechaniem drogi. Bo skoro jestem na lewym pasie w takiej odległości, że mogę dokładnie ocenić odległość między cięzarówkami, to jestem stanowczo za blisko żeby te zaczęły się wyprzedzać bez zajechania mi drogi! Nawet mając niskie IQ i nawet gdyby TIR miał lewy kierunkowskaz, to nie mam obowiązku zdejmowania nogi z gazu (nie mówiąc o hamowaniu). Co innego gdybym dojechał do nich będących w trakcie manewru. W kazdym innym wypadku to będzie zajechanie drogi. Nie wiem na czym dyskusja, bo definicję zajechania drogi jest w stanie pojąć pięciolatek.
-
wyprzedzanie się tirów na autostradach
> A nawet jak ja mam na liczniku 90 a wyprzedzany 89 to trochę poczekasz i już. Po pierwsze łamiesz przepis o dopuszczalnej prędkości. Po drugie jest cała masa sposobów na uprzykrzenie życia złośliwemu kierowcy ciężarówki, w 100% przepisowo. Jeździsz to wiesz na pewno. Kiedyś jeden taki mnie poganiał jak osobówką jechałem 50km na ograniczeniu 40km. I miał pecha, kolejne 50km jechał bardziej przepisowo niż na egzaminie PJ Łącznie z przepuszczaniem każdego kto tylko zbliżał się do pasów. Majestatycznym wyprzedzaniem rowerzystów z zachowaniem "szczególnej" ostrożności . I żeby nie było, ostrzegałem go na radiu ale jak mi trzeci raz na trąbach podjechał na 40cm z tyłu, to krew mnie już zalała
-
wyprzedzanie się tirów na autostradach
> Tak, może powinniście się dogadać? W końcu macie CB, doświadczenie i inne takie Często to tak się odbywa ale czasami złośliwa menda przyspieszająca, po prostu nie odpowiada na CB
-
wyprzedzanie się tirów na autostradach
> 25km dziennie to ile w ciągu tygodnia? Niech by było i 200km I co z tego? I tak więcej nadgonisz łamiąc przepisy jadąc innymi drogami niż autostrady. Wielką rzadkością jest cięzarówka jadąca 70km/h. Więc co godzina masz realnie 10-15km do przodu. Wiem bo na co dzień jeżdżę ciężarówką zabudową gdzie nie powinienem przekraczać 60km/h (jakbym miał wypadek, to mogliby mnie ścigać za skutki wynikłe z rażącego przekroczenia) i tolerowane jest przekroczenie o 10km (mam GPS). Jedyne ciężarówki które mnie nie wyprzedzają to załadowana solówka z przyczepą z drewnem, bo ledwo ciągną, reszta to z gwizdem
-
wyprzedzanie się tirów na autostradach
> nie ma 10t solówek > są 8, 12, 16, 24 Jak zładujesz "dwunastkę" do 10t to będzie solówka 10t Tak strzeliłem z masą pojazdu a nie z DMC
-
wyprzedzanie się tirów na autostradach
> na zakazie rozumiem zbulwersowanie, ale poza zakazem ? > piszecie o 5km/h rożnicy, wierz mi to bardzo duzo w czasie 9godz które mogę jechać w dobowym czasie > prowadzenia pojazdu. W ciągu tego czasu mogę dojechać (lub nie a wtedy muszę zamiast 11godz > pauzy kręcić np. 15 bo nie zdążyłem zajechać na rozładunek/załadunek) jakieś 40km dalej. W > ciągu tygodnia który liczy 45godz jazdy mogę stracić kilka godz które spowodują ze zamiast > spędzić week z rodziną to śpię w kabinie na parkingu bo jeden z osobówki nie wie ile znaczy > 5km/h Przestań pisać bzdury! Przez 9h jazdy gdybyś jechal cały czas na odcięciu, to zyskasz 45km teoretycznie, a w praktyce pewnie z 25-30km. Więcej stracisz jak popierniczysz drogę od czasu do czasu. Jak ci nie pasuje spanie w kabinie to zmień pracę. Tak to już specyfika tego zawodu. U mnie w pracy często zamiast spędzać week z rodziną, to wzywają mnie do usunięcia awarii i zasuwam załą noc i pół niedzieli. Ale nie jęczę bo mam pracę i nie dorabiam ideologii, że gdyby kierowcy łupów nie łamali, to bym mógł spędzać niedzielę z rodziną.
-
wyprzedzanie się tirów na autostradach
> A na wszystkie wybryki i wykroczenia kierowców osobówek wystarczy miejsca? Nie rozumiem tej > nagonki na duże samochody i ich kierowców, przecież kierowcy osobówek wcale nie są lepsi Jak będziesz miał okazję to poprowadź kiedyś ciężarówkę. Już nie mówię o 40t. naczepowcu. Wsiądź do 10t. "solówki" i zrób kilka gwałtownych ruchów kierownicą, awaryjnych hamowań na łuku (oczywiście gdzieś na palcu), to poznasz różnicę, do jakich skutków prowadzi niefrasobliwość w cięzarówce w porównaniu z osobówką. Wtedy zrozumiesz.
-
wyprzedzanie się tirów na autostradach
> polscy kierowcy są panami szos i nie > zmieni tego nic jeśli kary nie będą adekwatne do wykroczeń Bardziej się boję na "mojej" DK55 widząc TIRa z Litwy, Łotwy czy Białorusi... Ci dopiero potrafią cuda wyczyniać! Ograniczenie 40km/h przez wioskę a ci tną zakręty na pełnej prędkości. Widziałem już nie jedną ucieczkę na pobocze z przeciwka jak się debile ścigały!
-
wyprzedzanie się tirów na autostradach
> nie doczytalem,ze wbil sie nagle przed Ciebie Duży może więcej
-
Szklany dach - zady i walety
> Lubię jeździć z uchylonym/otwartym dachem. > Anteny CB nie zamontujesz w/na dachu. Mój dach zajmuje 2/3 dachu i antenke mam z tyłu, tyle że trzeba pamiętać że ja się dosuwa to trochę zachodzi na blachę.
-
wyprzedzanie się tirów na autostradach
> Zależy od sytuacji, bo czasem jednemu zwolnisz a kolejne auta z tyłu widząc że wyprzedzany > zwalnia... Też zaczynają wyprzedzać. Dokładnie! Wszystko zależy od sytuacji. Jak jadę ciężarówką to wychodzę z założenia, że mądrzejszy ustępuje. Byle ograniczyć sytuacje niebezpieczne. Nawet rozwalone lusterka za 1,5kpln to duzy kłopot. Jedno jest pewne: nie zjeżdżam na asfaltowe pobocze, bo jak piszesz cały sznur zaczyna wyprzedzać, a jak się zbliża skrzyżowanie albo rowerzysta, to nie raz musiałem się zatrzymać, bo nie ma opcji, żeby ktoś cię wpuścił z powrotem na pas. No chyba, że widzę z tyłu cięzarówkę i kierowcę, który nie udaje, że nie słyszy mnie na CB.
-
wyprzedzanie się tirów na autostradach
> ale to wina ciezarowek czy goscia w X6 -bo nie bardzo rozumiem Gdyby mnie nie zablokował czub, to by nie było tematu za kilka sekund bym zjechał na prawo i nie byłoby sytuacji niebezpiecznej. Nie bez powodu na zachodnich autostradach w czasie dużego ruchu zapalają się czasowe zakazy wyprzedzania dla ciężarówek. A gość w X6 nawet gdyby jechał przepisowo, to różnica 50-60km jest spora i wystarczyłoby, zeby coś go rozproszyło na chwilę dłuższą.
-
wyprzedzanie się tirów na autostradach
> Jeśli w aucie nie ma tempomatu to wygodnie się jedzie 90km/h na odcięciu. Wiem, jak napisałem też jeżdżę ciężarówkami ale noga mi nie odpadnie jak ją z gazu zdejmę jak ktoś mnie wyprzedza.
-
Szklany dach - zady i walety
Ja bym zmienił ASO
-
Szklany dach - zady i walety
> Panel i na słoneczko. przecież to na słońce jest wystawione. Niekoniecznie. Zimą po ciemku wyjeżdżam do pracy i po ciemku wracam. Auto w garażu
-
Szklany dach - zady i walety
> IMO fajniejsza z punktu widzenia kierowcy jest zachodząca na dach wielka przednia szyba. Ale wtedy nie miałbym światełek z przodu u góry i schowka na okulary No i jak słońce naje od przodu to wali po oczach, nie wspominam, że lusterka do poprawienia makijażu ze światełkiem bym nie miał