Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

To Mirek

moderator
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez To Mirek

  1. No i wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują, że jednak będzie Frotka. Zacząłem łapać się na tym, że co raz bardziej podnoszę budżet a to błędne koło. W końcu powiedziałem pass. Do moich potrzeb Frotka w zupełności wystarczy. Staruszka po kapitalnym remoncie blacharskim i mechanicznym. Dziś miała wymieniany rozrząd, jeszcze do założenia nowa pompa wtryskowa i troszkę rzeczy do zrobienia. W piątek ma być gotowa do jazdy i podpisania umowy. Lać ropę i jeździć. W wakacje będzie troszkę motana jeszcze. Zmieniany przedni zderzak, dodatkowe oświetlenie i przygotowanie pod wyciągarkę.
  2. No dziś w tekstylce z podpinką. Rękawice też inne. Bo w letnich bez podgrzewanych manetek ciężko. Zobaczymy czy zmarznę wieczorem
  3. Zawsze wydawało mi się, że skóra jest mało przewiewna. A tu zonk... Dziś po 23 jak wracałem z pracy było 9 stopni i zmarzłem kurde jak cholera i to mimo dużej szyby... Chyba pora z tekstylną kurteczką i podpinką się przeprosić. Podpinka do sakwy i na wieczór będzie jak znalazł.
  4. W moim klocu generalnie żeby skutecznie hamowac muszę mocno cisnąc klamkę czy pedał, bo to nie hamulce a spowalniacze są . Więc jakbym je sobie jeszcze podregulował to już w ogóle nie byłoby hebli Na suchym nie ma z tym problemu, bo żeby zblokować koło muszę naprawdę solidnie przycisnąć. Ale na mokrym... No tu muszę uważać, bo przyzwyczajony jestem do solidnego ciśnięcia moich spowalniaczy, a tu trza z wyczuciem, co by sobie kuku nie zrobic.
  5. Mnie czegoś podobnego u Tomka uczyli. Zawody kto najwolniej przejedzie okrążenie na placu. Wbita jedynka półsprzęgło z lekkim gazem, tylny hamulec w użyciu i jazda bez odrywania nóg z podnóżków na granicy stabilności. Zarąbista zabawa. Za każde podparcie opiernicz od instruktora
  6. No działam. Dziś miałem okazję wypróbować. Sytuacja podobna jak Kilka dni temu. Dojeżdżam do skrzyżowania zapala się pomarańczowe. Kilka dni temu hamowanie jedynie przodem - efekt zatrzymałem się zaraz za przejściem. Dziś nieco większa prędkość, podobna odległość. Mocne hamowanie przodem z użyciem tyłu, mocno ale z wyczuciem. Zatrzymałem się tuż przed przejściem. Różnica jakieś 4-5m, a prędkość wyższa.
  7. Argumentował, że przy machinu bez ABS przy zbyt mocnym depnięciu bardzo łatwo o uślizg tyłu, o czym zresztą miałem okazję się przekonać na mokrym. Trochę niemiłe uczucie jak tyłek ucieka na bok Na szczęście było to przy stosunkowo niedużej prędkości rzędu 40-50km/h.
  8. @@woj_s Skoncentrowany to ja jeżdżę cały czas. I staram się myśleć za wszystkich dookoła traktując ich jak potencjalnych morderców Good mode mam nadzieję, że mi się nie załączy. Generalnie nie kręci mnie prędkość, poza tym swoje lata już mam i nie muszę szaleć . Czy to w samochodzie, czy na 2oo staram się jeździć zgodnie z przepisami. Nawet na autostradach w autku ustawiam se 120 na tempomacie i jadę, a motocyklem zazwyczaj nie przekraczam 110. No ale takiej jeździe sprzyja też sam motocykl, który nie został stworzony do bicia rekordów prędkości. Największy komfort jazdy przelotowej jest przy 90-100km/h. @@_sky_ no muszę tyłu używać. Dziś z niego korzystałem i faktycznie droga hamowania mocno się skraca. Choć kurde Tomek Kulik cały czas mnie uczył, żebym powyżej 40-50km/h nie dotykał tylnego hamulca i hamował przodem. I jakoś mi w krew weszło. Ale Draga to ciężkie bydle z heblami, które szału nie robią, więc trzeba będzie z wyczuciem zacząć tyłu używać. @ - pociesz się, że ja też nie ogarniam ósemek, zwłaszcza na Dragstarze Ale na kursie w ulewie zdarzało mi się ósemeczki kręcić. No ale to było powoli i spokojnie. Choć i tak po szkoleniach u Tomka Kulika masę pewności siebie nabrałem i zacząłem bardziej ufać motocyklowi.
  9. Kufa, a popos deszczu. 40 min jazdy, 30 min pucowania w garażu
  10. Właśnie zaczyna się mój drugi sezon na motongu. W zeszłym sezonie przejechałem koło 3,5 tys km i w deszczu jechałem może z raz na trasie przez kilkadziesiąt minut. Dziś po pracy wracałem do domku po ulewie. Stojąca woda, mokre pasy oznakowania poziomego i mokre zebry. Do tego mokre torowiska Motung ciężki, bez żadnej elektroniki, ABS itd. Hamulce jak to w ciężkim Dragstarze, szału nie ma. Żeby się szybko zatrzymać muszę naprawdę mocno klamkę nacisnąć, a wtedy łatwo o zblokowanie koła (dwa dni jeżdżenia i hamując dość delikatnie dwa razy pasy przestrzeliłem , na szczęście jeszcze na pomarańczowym, więc bez pieszych na pasach ). Tylnego hamulca w ogóle na mokrym nie dotykałem. Generalnie tylnego prawie nie uzywam. Co najwyżej na dotaczaniu się do świateł. Do tego nowiutkie opony, na których zrobiłem może z 80km. Jechałem więc jakbym wiózł paletę jajek. Powoli, ostrożnie. Jak tyko mogłem omijałem białe oznakowanie poziome i zebry. Na skrzyżowaniach w czasie skręcania na dwójeczce, bez gazu, bo miałem wizję wyłożenia się na białym albo na torowisku. Nawet starałem się nie przeciskać w korkach, co by po liniach rozdzielających pasy nie jechać. Przyznaję się bez bicia - jestem leszczem. Zwłaszcza na mokrym. Czy jednak niepotrzebnie nie panikowałem? Nawet skuterzyści mnie wyprzedzali na łukach czy krzyżówkach . Na Trasie Łazienkowskiej 60, w porywach 80km/h. Inne motongi tylko myk, myk obok mnie. Czy jazda po mokrym jest tak bardzo niebezpieczna jak mówią, czy można w miarę komfortowo i bez duszy na ramieniu podróżować ciężkim moto bez żadnej elektroniki? PS. Po wymianie oponek zalecono mi, bym za bardzo nie szalał, że oponki powinny się troszkę zetrzeć. Jak długo to trwa, zakładając, że jeżdżę jak emeryt?
  11. Na GW to emerytki jeżdżą Cruiser to jest to
  12. W Łorsoł wczoraj siem wziąłem i spociłem, a w lekkiej skórze jechałem. Dziś z kolei zmoknę
  13. Jest mniejszy, jakiś taki wygodniejszy. Wczoraj jeździłem z kumplem, który na co dzień tez używa Sharka. Wziął mojego C3 w łapę i pierwsze co powiedział to: jaki on lekki i malutki. I faktycznie jest zgrabniejszy i mniejszy. Cały zeszły sezon przejeździłem w Sharku, po kilku jazdach w C3 subiektywnie stwierdzam, że jakbym miał drugi raz wybierać między Sharkiem Evoline 3 a C3 Basic bez zastanawiania się wziąłbym C3. I jeszcze jedno, przy jeździe z prędkościami około 110-120km/h w Sharku mocno telepało mi głową. W C3 drgania sa zdecydowanie mniejsze. Może to kwestia cięzaru lub po prostu wielkości skorupy... Nie wiem.
  14. Dopytam i napiszę
  15. Kumpel jeździ z intercomem Schubertha dedykowanym do kasków tej firmy. Schowany w kołnierzu, nic nie wystaje, prosty w obsłudze. Jego kolega ma Scale. Scala łączy się bezproblemowo z innymi intercomami, Schuberth niekoniecznie. Mimo, że mam kask Schubertha namawia mnie własnie na Scalę. Tańszy niż dedykowany Schuberth, a podobno dużo mniej problemów z nim jest.
  16. Wersja budżetowa C3 Basic. Na cruisera w zupełności styknie
  17. Pojeżdżone w nowym kasku. Wcześniej miałem Sharka Evoline 3, który miał szczękę zapinaną z tyłu kasku. Małe porównanie. Różnica w cenie nieduża, kilka setek. Schuberth wydaje się cichszy, ma tez lepszą widoczność na boki, zauważalne zwłaszcza przy zmianie pasa ruchu jak odwracałem głowę. Wydaje się tez wygodniejszy. Blenda przeciwsłoneczna też lepiej rozwiązana, wydaje się, że znajduje się ciut dalej od twarzy. I dobrze, bo w Evoline po maksymalnym opuszczeniu blendy prawie dotykała mi nosa. Z kolei, mimo, że Evoline cięższy to przy jeździe z podniesioną szczęka wydaje sie lżejszy od C3, no ale to zaleta odchylanej na tył kasku szczeny. Za to zapinanie szczęki łatwiejsze w C3. Po prostu opuszczam ja na dół. W Sharku trzeba było dać ją na dół i lekko uderzyć w przód, żeby zaskoczyła. Generalnie dobra zmiana
  18. Wytargałbym go wcześniej, ale stał w serwisie i czekał na wymianę oponek Dziś odebrany. Wypucowany i założone cygańskie, białe lacze
  19. Gościu, który mi robił detaling moto mówił, że bez problemów się da, wielokrotnie to robili w różnych moto. Tyle, że teraz nie ma kiedy a nie chce mu zostawiać moto, bo sezon się zaczyna.
  20. Ryło mi schudło od zeszłego roku, trza było nową puszkę zakupić Z jednej strony wkurzony jestem, bo trochę kasy poszło w pis.. Z drugiej japa się cieszy, bo fajna ta puszka
  21. O! i stosunkowo blisko mojej pracy. Dzięki.
  22. Oddałem moja Dragusię na tzw. detaling. Lakier odświeżony, wypolerowany, brokacik pięknie się mieni. Ale jest małe ale. Na baku jest mała, delikatna wgniotka, z którą kupiłem Dragę. Lakier nieuszkodzony, wygląda jak delikatne wgniecenie od ręki. Wgniotka jest zasłonięta skórzanym krawatem, ale po detalingu bak nabrał takiej urody (dwukolorowe malowanie z brokatowym lakierem), ze szkoda go zasłaniać skórą. Serwis, który robił mi detaling ma jakiegoś speca, który robi takie rzeczy, ale przed rozpoczynającym się sezonem nie ma szans, żebym odstawił tam moto, bo chłopak masakrycznie zarobiony jest. Czy znacie jakieś miejsca w Wawie, gdzie można podjechać i na miejscu, bez demontażu zbiornika takie coś ogarną?
  23. To Mirek odpowiedział 1Marek1 na temat - Kącik Motocyklowy
    Nic miłego. Przynajmniej za pierwszym razem. Prawie narobiłem w gacie Potem powtarzaliśmy to ćwiczenie kilka razy, łącznie z omijaniem przeszkody i było już mniej strachu. Generalnie jak ktoś ma mozliwość to zdecydowanie polecam takie jednodniowe kursy doszkalające na torze. Przez jeden dzień nauczyłem się tam więcej niż na całym kursie i kilku miesiącach spokojnego ujeżdżania motunga. Jakiejś takiej wiekszej pewności człowiek nabiera.
  24. Używam zestawu głośnomówiącego Plantronics K100. Ma wbudowany transmiter FM. Zmiana częstotliwości na trasie, gdy przypadkiem wjadę w obszar, gdzie na tej częstotliwości nadaje jakaś silna stacja FM, banalnie prosta. Jedno naciśnięcie guzika i o dwa miejsca po przecinku przeskakuje . Włączam w telefonie Spotify i jazda Jakość odtwarzanej muzy bardzo przyzwoita (w zasadzie nie do odróżnienia od muzy z radia FM). Jako zestaw głośnomówiący też sprawdza się wyśmienicie - przy prędkościach autostradowych bez najmniejszych problemów pozwala na rozmowę, nawet przy uchylonej szybie.
  25. To Mirek odpowiedział 1Marek1 na temat - Kącik Motocyklowy
    Ja jestem świeżak. Jeden sezon na moto + szkolenia u Tomka Kulika. I wydaje mi się, że ABS przydaje się głównie w mieście, przy niedużych prędkościach, poniżej ograniczeń. Na kursie mieliśmy awaryjne hamowanie. Trza było rozpędzić moto do około 90km/h i dać po heblach. W mojej Dradze awaryjne hamowanie rozpoczęte przy około 90km/h zakończyło się zblokowaniem przedniego koła i zostawieniem pięknego, długiego śladu gumy na asfalcie i kupy dymu za moto. Długość hamowania była też dużo krótsza niż przy lżejszych motungach z ABS Moto było niesterowne, ale sunęło prosto aż do zatrzymania. Natomiast oba awaryjne hamowania przy prędkościach poniżej 40km/h, które zaliczyłem w normalnym ruchu miejskim zakończyły się również zblokowaniem koła i bardzo, bardzo nieprzyjemną ucieczką przedniego koła na bok i tylko dzięki refleksowi i puszczeniu hebla nie przewróciłem moto. Z tyłem było podobnie. Zbyt ostre hamowanie tylnym hamulcem na mokrym (na samym początku mojej kariery ) spowodowało bardzo nieprzyjemną ucieczkę tyłu. Hamowanie przy niskich prędkościach na motongu z ABS nie powodowały ucieczki koła "w bok". Więc paradoksalnie, wydaje mi się, że ABS przydaje się bardziej przy niedużych prędkościach, głównie w ruchu miejskim.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.