Zawartość dodana przez To Mirek
-
3 tyg po wypadku
Jezu.... współczuję... Ale najważniejsze, żeś w jednym kawałku i chodzisz. Przy takim dzwonie sam wiesz jak to się zazwyczaj kończy... Ja po takim czymś chyba bym już nigdy na moto nie wsiadł
-
Jak żyć, jak żyć...
Na kangurze mam takie fajne miejsce na okrąglaki. Dogadamy się jakoś
-
Kule, zawsze myślałem...
Można i tak
-
RSSS wolniej na moscie milenijnym... ;)
W zeszłym roku jechalismy do Wiednia. Kilka godzin palnik 40st w cieniu, od asfaltu grzało jak z piekarnika, w pełnym słońcu jakas masakra była. Ja w jeansach motocyklowych, wysokich butach, kurtce, rękawicach. Kumple na jakiejś stacji się porozbierali do koszulek. Ja z uporem maniaka jechałem dalej w ciuchach. W pewnym momencie zaczęło mnie odcinać. Przestrzeliłem prawie zakręt, czas reakcji pewnie podobny jak przy 1 promilu miałem... Zatrzymaliśmy się na stacji. Kumple prawie siłą mnie rozebrali. Rzuciłem kilka kur... powiedziałem, żeby się pierd... ja jadę dalej w ciuchach. W końcu ustąpiłem, bo zaczęła się robic atmosfera dość wybuchowa i prawie sie postukaliśmy. Wylali na mnie butelkę wody, dalej jechałem w jeansach i koszulce. Różnica kolosalna. Myślę, że dalsza jazda w pełnym ubiorze skończyłaby się na którymś zakręcie... Czasami trzeba zdjąć ciuchy...
-
Jak żyć, jak żyć...
Jaki przystanek? To oryginalny kangur od Frontery Choć o dziwo mocowanie o 1 czy 2 cm nie pasowało. Może z wersji B. Więc z jednej strony trza było przyspawać do ramy. Montowałem u kumpla
-
Jak żyć, jak żyć...
Frotka dostała kangura, +10 do lansu. Choć przy jeździe po Wawie się przydaje, bo inni kierownicy jacyś tacy ostrożniejsi są i wystarczy wrzucić kierunkowskaz i zrobić minimalny ruch kierownicą i od razu miejsce się robi Teraz to aż prosi się, żeby założyć na dachu jakieś dodatkowe oświetlenie i wyciągarkę. A kasy nie ma Jak żyć... A miało byc bez wyścigu zbrojeń kurde blaszka...
-
Sprzegiełka automatyczne
No dobra, a co z prędkościami MTki załozone, więc po czarnym z reguły do 80km/h jeżdżę ale zdarza mi się i do 100 czasami bujnąć. Nie będzie problemów?
-
Sprzegiełka automatyczne
No one właśnie zaspawane są. A po czarnym też się kulam - po Warszawie ale krótkie trasy, po kilkanascie km
-
Sprzegiełka automatyczne
Szybkie pytanie. We Frotce mam założone sprzegiełka automatyczne. No i ich żywot dobiega końca. Potrafią w czasie jazdy niemiłosiernie hałasować. Czyszczenie nie pomogło, mechanior mi je zapiął tymczasowo na stałe. Trza będzie zainwestować w manualne, ale póki co trochę muszą poczekać, bo środki na Frotkę się skurczyły. Można tak jeździć? Znaczy można, bo jeżdżę, ale czy są jakies szczególne zalecenia? Np. ograniczenie prędkości itp?
-
Village Peop... Circuit - Świętochowo
Petarda i Wszystko na legalu. Wchodzę w to w sierpniu
-
Village Peop... Circuit - Świętochowo
Bajera! To teren zamknięty? Wiele dudków to kosztuje?
-
Chcę takiego!!!!
Trza zrobić autokącikową ściepę i będziemy na zmianę jeździć
-
Chcę takiego!!!!
Na takiego trzeba mieć kat C
-
Chcę takiego!!!!
Muszę tylko zebrać 200tys dolarów http://robbreport.com/automobiles/dodge-power-wagon-has-been-reborn
-
Nieświadome popełnienie wykroczenia drogowego
Oczywiście masz rację i jak właściciel auta trafi na formalistę to go uwali, ale mocno upraszczając i porównując z piecem: rozpalasz piec o 22:00, o 23:55 sejm uchwala ustawę o zakazie palenia śmieciami. O 23:58 publikuje ustawę w dzienniku ustaw. Trzy minuty później wpada kontrola i wali karę. Informacja była opublikowana. Miałeś nawet dwie minuty na jej odnalezienie i wygaszenie pieca, nie zrobiłeś tego więc musisz zapłacić... O tym, że ulice będą zamknięte informują lokalne media kilka dni przed wydarzeniem. Znaki pojawiają się dzień wcześniej. Będąc za granicą nie masz szans na uzyskanie informacji o zmianie. I wcześniejszy przykład z którym się zetknąłem osobiście: na osiedlowej uliczce ustawiają zakaz zatrzymywania się i postoju. Nie ma ŻADNEJ wcześniejszej informacji, nie ma ŻADNEJ tabliczki pod znakiem, że zaczyna obowiązywać od... Znak wyskakuje jak królik z kapelusza. Zaraz za znakiem z kapelusza wyskakuje SM i wali wezwania. Parkujesz auto nie naruszając ŻADNYCH przepisów, idziesz do domu, jesz obiad, mały seksik z żoną, wychodzisz z psem a za wycieraczką wezwanie bo zaparkowałeś na zakazie. Normalnie jak Janosik wyskakujący nagle zza krzaka i łupiący podróżnych...
-
Nieświadome popełnienie wykroczenia drogowego
Jeżeli delikwent przedstawiłby jasne dowody, że nie mógł wiedzieć o ograniczeniach nie wyciągałbym konsekwencji.
-
Nieświadome popełnienie wykroczenia drogowego
To jednak nieco inna sytuacja. Lokalne, kilkugodzinne wydarzenie, brak jasnego komunikatu i nie ma to nic wspólnego z nieznajomością prawa. Nigdzie nie ma przepisu zobowiązującego mieszkańców miast to sprawdzania jakie imprezy sa organizowane w najbliższych tygodniach i jakie zmiany w związku z tym miasto wprowadza. O ile z mandatu pewnie można by się wymigać bez większego problemu o ile nie trafisz na buraka w SM to z anulowaniem opłaty za parking pewnie trzeba by dłużej powalczyć. Sam kilka lat temu miałem taka sytuację. Na ulicy, przy której parkowałem samochód z dnia na dzień pojawił się zakaz zatrzymywania i postoju. "Kochana" SM oczywiście w dniu postawienia znaku wystawiła wezwania. Wróciłem z pracy, za wycieraczką znalazłem wezwanie. Poszedłem do SM, wyjaśniłem sytuację. Nie dostałem mandatu. Ale jakby trafił się jakiś upierdliwiec pewnie musiałbym powalczyć. Nota bene kilka dni później po protestach mieszkańców znak zniknął.
-
Nieświadome popełnienie wykroczenia drogowego
Oczywiście, że skradzione. Ale w końcu przecież otrzymałbym informację, o odholowaniu
-
Nieświadome popełnienie wykroczenia drogowego
Przy okazji dzisiejszej wizyty Turdefransów w Warszawie naszła mnie taka wątpliwość. Otóż na trasie wyścigu Tour de Pologne miasto znowu (niedawno był szczyt NATO) zamyka ulice, wystawiło czasowe znaki zatrzymywania się i postoju a SM zaczęła akcję odholowywania pojazdów. O tym, że takowy wyścig w Wawie się odbędzie dowiedziałem się ze dwa dni temu. I taka hipotetyczna sytuacja: Wyjeżdżam na 3 tygodniowy urlop. Auto zostawiam zaparkowane na ulicy. Po moim wyjeździe miasto ogłasza listę zamkniętych ulic. Ustawiają znaki. Tydzień później rozpoczyna się wywózka aut, a ja nieświadomy leżę sobie pod palmami. Wracam do domu, nie zastaję pod domem auta, które w dniu wyjazdu było zaparkowane zgodnie z przepisami na wyznaczonym miejscu parkingowym a w dniu wyjazdu nigdzie nie było ogólnodostepnej informacji o planowanym zamknięciu ulic i zakazie parkowania. I mam do zapłacenia mandat + wysoką opłatę za parking, na którym przetrzymywane było moje auto. Czy w takiej sytuacji właściciel auta ma jakieś szanse wymigać się z kary? Załóżmy, że ma dowód zakupienia wycieczki, bilety lotnicze czy inny dowód potwierdzający, że wyjechał np. tydzień czy dwa przed planowanym zamknięciem ulic. O ile szczyt NATO był nagłaśniany od tygodni i trabiono o tym we wszystkich mediach to przecież o jakimś podrzędnym wyścigu kolarskim zwykły Kowalski wiedzieć nie musi a nie jest zobligowany do śledzenia lokalnych wiadomości.
-
po pierwszych jazdach
No właśnie z tym wszędzie polecanym Shoiem miałem to samo. Podobno super hiper a w porównaniu z C3 niewygodny i jakis taki nieproporcjonalnie duzy. Ale pewnie wszystko zalezy od czachy Będzie pan zadowolony
-
po pierwszych jazdach
Sharka mam. Ciężki, wielki. Jedyna zaleta to odginana do tyłu szczęka więc po odgięciu szczeny można normalnie szybę opuścić. Na początku sezonu szukałem kolejnego szczękowca. Przymierzałem kilka róznych. Począwszy od Nolana na Shoei skończywszy. C3 Basic bił je wszystkie. Mała skorupa, lekki i najbardziej komfortowy i zdecydowanie cichszy niż Shark. Od czasu jak mam C3 Sharka nie założyłem ani razu. Odrzuca mnie od niego Jeżeli chodzi o okulary to przeciwsłoneczne Raybany Aviatory wchodzą bez problemów ale one maja cieniusieńkie uszy. najlepiej podjedź do jakiegoś dużego sklepu i przymierz się do kilku.
-
czym wyczyścić wykładzinę podłogową?
Na razie przeleciałem odkurzaczem na myjni. jest dużo lepiej. Myślę, że przy odrobinie pracy da się to ogarnąć bez zdejmowania wykładziny
-
czym wyczyścić wykładzinę podłogową?
Szybkie pytanie. Na Kuklówce utopiłem nieco autko Woda wlała się do środka. A na Kuklówce - wiadomo, wszędzie glina. I cała wykładzina podłogowa upierdzielona. Wszystko ładnie wyschło, ale na wykładzinie pozostała skorupka z gliny. Czym to najlepiej wyczyścić, bo mnie wkurza? Sam odkurzacz raczej nie podoła Wykładziny pozbywać sie nie chcę, bo zawsze w jakis sposób wytłumia auto, a Frotka jest Frotką cywilno-terenową
-
12 apostołów
Zdecydowanie Charger. W ramach leczenia pogłębiającego się kryzysu wieku średniego, na 50 urodziny Chargera sobie sprawię Ale tego fajniejszego, bardziej "muskularnego", w starszej budzie
-
Kolizja - poszkodowany odjechał. mam się bać? :)
Obejrzałem filmik. Otarłem się o taka Scanię i wygląda na to, że przetarłem bokiem po uchwycie lusterka, więc autobusiarz pewnie nawet rysy nie miał. Pewnie dlatego się nie zatrzymał nawet.
