Zawartość dodana przez To Mirek
-
Dzień Dziecka w CREiO Helenów
> Przeżyłeś dzieci na DnP to teraz już z górki - te dzieci są niesamowite, takiej radości z życia i > każdego drobiazgu to nie widziałem. I co roku mnie zaskakują - pozytywnie oczywiście. > Zaczynając od tego że potrafią przez pół ośrodka krzyczeć "Cześć Andrzej - polecimy pełnym > ogniem???" Widzą mnie raz do roku, ale chyba przejażdżki zapadają im w pamięć. > Szkoda tylko że niektórych już nie ma Przeżyłem ale pierwszy raz mną trzepnal. Następne juz z górki
-
Dzień Dziecka czyli bananowe uśmiechy na twarzach ubłoconych
> ale z Ciebie ! > a zaprosić ? > a porozmawiać ? A bo ta Ryjkowa Gadaliśmy z Andrzejem o tym już kilka tygodni temu i zadeklarowałem się, że przyjadę. Dlatego trochę boję się Kuklówki - bo pewnie znowu coś zatkam, urwę czy zepsuję. No chyba, że lajtowo w Kuklówce będę jeździł.
-
Dzień Dziecka w CREiO Helenów
Pełen obaw, bo nigdy nie miałem do czynienia z niepełnosprawnymi dziećmi i pewnie będzie to ciężkie przeżycie dla mnie ale się pojawię
-
Dzień Dziecka czyli bananowe uśmiechy na twarzach ubłoconych
Jak się Cybul ogarnie z Sylwkiem to się pewnie pojawię. Choć pewności nie mam bo kilka dni później jest inna impreza, na której będę a portfel z gumy nie jest Poza tym Sylwek nie lubi Kuklówki - zawsze coś się sypnie po niej
-
Tanie cabrio ze sztywnym dachem - jakie kupić?
MG TF, Daihatsu Copen
-
Odnotowywanie stanu licznika auta podczas przeglądu
U mnie spisał z licznika. Z tym, że miałem włączony licznik "dzienny". Diagnosty nie zastanowiło nawet, że autko z 2005r ma 6tys przebiegu
-
Parkowanie na chodniku
> Nie - art. 47 i 26.3 K.D. i wszystko jasne. Dzięki.
-
Parkowanie na chodniku
Prawo jazdy zrobiłem w czasach, kiedy części tu piszących jeszcze na świecie nie było więc pozwolę sobie zapytać, bo pamięć już nie ta Jest ulica, przy ulicy zatoczki z miejscami do parkowania (prostopadle do osi jezdni, tak jak stoją samochody na zdjęciu). Za zatoczkami jest bardzo szeroki chodnik. Nie ma znaków drogowych informujących o parkingu (poza miejscami dla inwalidów, które są oznaczone znakami pionowymi i kopertami), nie ma również żadnych znaków zakazu dotyczących parkowania. Czy wobec powyższego kierowca niebieskiego Chevroleta może tak zaparkować (zakładając, że zostawił 1,5m miejsca dla pieszych)?
-
Prywatne "muzeum" Fiata 126p w B-B
Wyższy poziom uzależnienia Choć jak znam życie, jakbyś miał duuuuży garaż i trochę kasy na zbyciu to zakończyłoby się podobnie
-
1001 zastosowań ponadczasowego małego fiata...
> Dzisiaj (a formalnie wczoraj) odwiedziliśmy z trawiastego Fiata 126p stojącego w Gliwicach > Lubię "ciekawe" pomysły związane z Maluchem i poniższy egzemplarz trafi niebawem do odpowiedniego > działu na mojej stronie > --A o tym konkretnym egzemplarzu wiem z tego wątku: KLIK > Mógłbym takim jeździć Kurde, jak ty takie cuda wynajdujesz??? (wiem, wiem, od mokriego )
-
Się chwalę. Parch Y60
Ło panie! Jaki to rozmiar kółek?
-
Zakup na f VAT - zwolnienie PCC. Czy muszę zawiadomić US?
Dziękuję. Zawsze to troszkę czasu zaoszczędzone
-
Zakup na f VAT - zwolnienie PCC. Czy muszę zawiadomić US?
Wyszukiwarka nic nie znalazła, google daje niejednoznaczne odpowiedzi, więc zapytam tu. Kupiłem auto u przedstawiciela Toyoty. Otrzymałem fakturę VAT, w związku z tym jestem zwolniony z uiszczenia 2% podatku od wartości auta. Czy muszę jednak w jakiś sposób powiadomić Urząd Skarbowy o takowym zakupie? Czy po prostu rejestruję auto, chowam dokumenty do szuflady i nie powiadamiam w żaden sposób US?
-
Używane samochody z gwarancją producenta. Przerabiał ktoś?
Dziś byliśmy oglądać Toyote. W styczniu miała duży przegląd, bardzo zadbana, przebieg dość duży jak na 3 lata jeżdżenia (125tys) ale przynajmniej wiem, że nie był kręcony. Serwisowana tylko w ASO więc pełna historia auta. 12 miechów gwarancji, spory dożywotni rabat na serwis. Trochę zeszli z ceny, dorzucili gratisy (nowe letnie oponki, kratka i pakiet ubezpieczeń w bardzo dobrej cenie), powoli kończyły się wszystkie tarcze i klocki więc zobowiązali się wymienić w ramach serwisu przedsprzedażowego, zamontują jeszcze sztywną kratę z tyłu (w bagażniku będą jeździły dwa psy) wpłaciliśmy zaliczkę i w poniedziałek jadę załatwiać formalności.
-
Używane samochody z gwarancją producenta. Przerabiał ktoś?
> Problem jest nadal.Tylko że większość aut z lat 2006 - 2010 ma już spory przebieg i te usterki > wychodzą.W autach po 2010 roku nadal istnieje tyle,ze w mniejszej skali.Dodatkowo mniejsza > ilość aut ma przebiegi powyżej 120 -150 tys. > Dużo flot zrezygnowało z Avensisa w dieslu po tej wpadce z silnikiem 2.2 w latach 2006- 2009.I nowe > Toyoty T27 juz były brane z silnikami benzynowymi. > Z silnikami 2.0 jest tego znacznie mniej przypadków ale istnieją.I nikt nie potrafi jednoznacznie > stwierdzić co tak naprawdę powoduje zbieranie nagaru i co się do tego mocniej przyczynia. > Jak chcesz sprawdzić to popatrz na uszczelnienie miedzy głowica a blokiem.Siwy kolor to znak iż nic > nie było robione.Czarny kolor to na bank ktoś coś robił.Ale nawet naprawiane w ASO silniki > wracają z tym samym problemem > Między innymi dlatego,że nie potrafią do końca sobie poradzić z tym problemem przechodzą na silniki > BMW Dzięki, jak będę oglądał zwrócę uwagę.
-
Używane samochody z gwarancją producenta. Przerabiał ktoś?
> Mieć nadzieje ,że nie jest to auto z silnikiem 2.2 Diesel ? 2.0. A co jest nie tak z 2.2? Czy chodzi o problemy z uszczelkami pod głowicą i zbierającym się nagarem? Z tego co czytałem to problem był z silnikami w modelach produkowanych do 2009r. i dotyczył obu wersji - 2.0 i 2.2
-
Używane samochody z gwarancją producenta. Przerabiał ktoś?
> poka samochód a nei tak ogólnikowo Samochodu nie pokażę bo go ni ma jeszcze na stronie. Ale chodzi o Toykę Avensis.
-
Używane samochody z gwarancją producenta. Przerabiał ktoś?
> Dowiedz sie czy to jakiś program producenta, zapytaj sie o jego nazwe i poczytaj zasady. Inaczej to > wróżenie z kart jest. W sumie to nie tajemnica http://www.toyota.pewneauto.pl/gwarancje
-
Używane samochody z gwarancją producenta. Przerabiał ktoś?
Jako, że dotychczasowe auto okazało się mało praktyczne zapadła decyzja o sprzedaży i zakupie kombi. Toyota się sprzedała więc szukamy następcy. Na początku brałem pod uwagę zupełnie nowe auto ale część musiałaby iść na kredyt więc odpuściliśmy. Zacząłem szukać używki i znalazłem już jedno z 2007, którym jestem mocno zainteresowany Ale nie znaczy to, że nie rozglądam się za innymi No i dziś znajomy pracujący u jednego z warszawskich dealerów dał mi do myślenia. Zaproponował używany, dobrze wyposażony samochód z 2010 (pierwsza rejestracja 2011) spełniający wszystkie nasze wymagania. Auto od osoby prywatnej, kupione w salonie, w którym pracuje znajomy, tylko tam serwisowane. Jego właściciel po zakończeniu gwarancji kupił w tym salonie nowy, większy samochód a stary zostawił w rozliczeniu. Cena jest do przyjęcia, choć nieco wyższa niż musiałbym zapłacić u handlarza za auto sprowadzane z Zachodu. W zamian jednak wydaje się, że kupiec otrzyma samochód ze znaną historią, w pełni udokumentowanym przebiegiem, sprawdzony i dodatkowo objęty pełną, roczną gwarancją taką samą jak nowe auta i honorowaną w każdym ASO. Fakt, że cena ciut wyższa niż autek od dziadka z Niemiec ale dobry Polak to podejrzliwy Polak Więc rodzi się pytanie. Czy ktoś przerabiał takie używane auta objęte programami gwarancyjnymi producenta? Rzeczywiście tak słodko i bezboleśnie jest jak to przez tel mówią? Jak to w praktyce wygląda?
-
Maluch Cafe
Peeeeeetardziocha! Fotorelacja świetna, oddaje w pełni klimat knajpki. Kurde, czemu to tak daleko... Muszę się tam wybrać. W końcu moim pierwszym autkiem był 126p
-
Zakup używanego auta - koszt napraw początkowych
> Moje nie wymaga takiego wkładu, ma 6 lat, ale kosztuje 40 tyś. A sprzedajesz? Auto za ~25tys było przykładem. Można kupić coś droższego
-
Zakup używanego auta - koszt napraw początkowych
Takie założenie. Kupujecie 7-10 letnie auto używane. Na przeglądzie przedzakupowym nie ma bata, żeby coś nie zostało znalezione. W kilkuletnim autku, zawsze coś do naprawy się znajdzie. Wiadomo, używkę trzeba doinwestować, żeby spokojnie jeździć. Choćby wymienić płyny, czasami zrobić rozrząd, wymienić jakieś uszczelniacze czy klocki. Zakładamy, że robimy wszystko jak dla siebie. W końcu zakup autka na pare lat. Jaka wielkość doinwestowania (powiedzmy stosunek procentowy do ceny zakupu) takiego 5-7 letniego auta jest dla Was akceptowalna? Czy przy zakupie auta za około 25tys doinwestowanie w wysokości 20% wartości (czyli około 5tys) po to, by mieć autko zrobione na TIP-TOP jest dla Was do przyjęcia? Czy odpuszczacie sobie i szukacie innego auta, które nie wymaga takiego wkładu?
-
Auta używane za gotówę vs. salonowe na raty?
> Za 10 lat ten outlander będzie dziurawy na wylot, chyba że ktoś będzie co jakiś czas pompował kasę > w naprawy blacharskie, one rdzewieją na potęgę jak mazdy 6. Czyli nie mają ocynku? Normalnie aż mi się wierzyć nie chce, że współczesne auto po 10latach może mieć problemy z rudą
-
Auta używane za gotówę vs. salonowe na raty?
Po głębokich przemyśleniach stanęło na tym, że co nagle to po diable. Generalnie wygląda to tak: Lexus odpada - mały, mułowaty Astra odpada - żonie się nie podoba. Foch i już. Outlander Turbo - zostaje na polu boju. Do sprzedania będzie dopiero maj/czerwiec co nam bardzo odpowiada. Koszty serwisu na poziomie Solary, paliwożerność również więc jesteśmy na to przygotowani. Dodatkowo jest to auto najmocniejsze z całej czwórki (choć Mondeo prawie mu nie ustępuje, bo rozważamy wersję 203KM) a do mocy, nawet jak jest wykorzystywana bardzo sporadycznie, człowiek mocno się przyzwyczaja. Mondeo - jeszcze się wahamy. Musimy dokładnie zapoznać się z warunkami kredytu, dowiedzieć się czy na samochód będzie cesja bankowa itd (nigdy nie brałem auta na kredyt więc nie wiem jak to jest). Same raty nie są obciążeniem dla budżetu i nie powinniśmy kredytu odczuć. Niemniej źle się żyje ze świadomością, że na głowie wisi zobowiązanie w wysokości kilkudziesięciu tys. i jak coś się stanie to mogą być z tego kłopoty. Jeżeli nie będzie żadnych cesji bankowych w dowodzie (nie mam pojęcia jak to jest), to zawsze auto można sprzedać i spłacić kredyt. Same przeglądy są co 40tys więc z naszą jazdą co około 2,5 roku (tylko olej co rok) więc nawet jk będzie się je robić w ASO to nie będzie to obciążeniem (w toyocie co 15tys, czyli raz w roku). Musimy jeszcze przemyśleć dokładnie temat. Na chwilę obecną nie spieszymy się ze sprzedażą Solary i mamy w planach Outlandera Turbo. A o Mondziaku jeszcze będziemy myśleć.
-
Auta używane za gotówę vs. salonowe na raty?
> jak znajomyy daje rabat to bym wział pod uwagę takie rozwiazanie: > 1 mondeo > 2 astra > piszesz ze zmieniasz robotę > czy zmiana pracy to dobry okres na zakup auta? nie zmieniam I z rozmowy wynikło, że chcą, żebym pracował następne lata. Ale jak nie będzie podwyżki to zacznę się rozglądać. Bez ciśnienia i nerwów. Jak znajdę lepszą posadę i będą mnie chcieli to rozważę odejście
