Zawartość dodana przez To Mirek
- ICON CJ3B
-
Łożysko w kole - laweta czy nie?
> Zależy od warunków ... jak ma wpisane holowanie do najbliższego warsztatu, to niestety wiele to > nie pomoże. Znaleźć warsztat, który przyjmie pod skrzydła swe blisko 20 letnie Daihatsu Rocky nie jest łatwo
-
ICON CJ3B
> Nowa propozycja firmy ICON. Ja się zakochałem, imo świetny pomysł choć pewno miłośnicy Wilisa > znienawidzą ich za zbeszczeszczenie świętości. > więcej zdjęć. ~80tys$ Czyli na nasze blisko ćwierć miliona PLN + VAT i inne opłaty. Pogięło ich A Icon FJ40 ~127tys $
-
2015 Kei-cabrio od Daihatsu dla Kobiet i Azjatów - Kopen
> Rakowiec? Kiedys jak bywalem u znajomej w tamtych okolicach to zawsze mi sie rzucalo w oczy to > autko Królowej Marysieńki w Wilanowie
-
2015 Kei-cabrio od Daihatsu dla Kobiet i Azjatów - Kopen
> Widziałem poprzednika - dla mnie bomba!!! u nas na ulicy żółte parkuje. Rzuca się w oczy. Cos takiego jak na fotce. Nawet zacząłem namawiać żonkę ale też jej się nie podoba Baby som jakieś inne
-
Łożysko w kole - laweta czy nie?
No dobra, powolutku spróbuję się dotoczyć W razie czego jest jakieś tam Assistance wykupione.
-
Łożysko w kole - laweta czy nie?
Otzrymany właśnie SMS od autokącikowego funfla mnie natchnął do pytania. Rzecz tyczy mojej terenówki, ale z racji, że to pytanie raczej ogólne to zapytam tutaj. W czasie jazdy powyżej 40-50km/h zaczyna dziwnie wyć mi prawe przednie koło. Czuć też jakby minimalne wibracje. Obstawiałem łożysko ale krótkie dystanse po czarnym dalej tym autkiem robiłem. Ostatnio do pracy pojechała terenówką żona i zeznała, że oprócz hałasu zaczął dobiegać ją swąd spalenizny. Znaczy pewnie łożysko ostatnie tchnienia wydaje. Mechanior, który naprawia mi terenówke jakieś 30km od domku. Ryzykować jazdę czy laweta zostaje?
-
terenówka do wyjazdów na ryby
> no dobra a co warta takie kiee? wyglądają świeżo, mają połowę wiosen, które maja jej bardziej > "terenowi" bracia i siostry Części z tego co czytałem od Kia Sportage więc problemów z serwisem być nie powinno Napęd na tył, dołączany przód, reduktor - na ryby więcej nie potrzeba Podobno dość miękkie i stosunkowo wygodne. Jakbym nie miał Rockyego to sam bym się nią zainteresował
-
terenówka do wyjazdów na ryby
Jak tylko do dojazdów na rybki bez zabaw to w zupełności jakaś Frotka za kilka tys starczy. A za kilkanaście tys można całkiem świeżą wyprodukowaną w XXIw kupić . Za nieduże pieniądze można też koreańskiego Wrangla wyrwać Kia Retona
-
Czy takie opony w terenie w ogóle maja sens?
> dodają patyczek do przepychania błota > jak potworek, zrobiony ? > na integrację jedzie Księciunio ? Potworek się rozpada Łożysko w prawym przednim kole wyje tak, że szybciej niż 40-50km/h strach jechać, coś pod spodem wibruje (nie wiem, czy to wał, czy most), rozrząd też wypadałoby juz wymienić Generalnie domaga się doktora. Ja zresztą też muszę się do kolegi uśmiechnąć i na wizytę umówić bo coś mi jeden łindołs lekko podwójnie widzi...
-
Czy takie opony w terenie w ogóle maja sens?
> opona napewno pozbawiona jest bokow po to abys zobaczyl jak jest zbudowana w srodku..i jak sie > zachowuje... > napewno docelowa bedzie cala... o tych oponach słychać już od kilku lat, były nawet jakieś testy w pojazdach wojskowych i wszystkie bez boków były
-
Czy takie opony w terenie w ogóle maja sens?
Zastanawia mnie jedno. Co jak terenowy pojazd uzbrojony w takie opony pojeździ troszkę w grząskim błocie? Ten cały plaster miodu zostanie dokładnie zaklajstrowany i ciężar takiego koła (nie mówiąc o jego wyważeniu) ulegnie drastycznej zmiane. Co na to półosie i inne elementy napędu? Poza suchym ma to w ogóle sens?
-
Kolejny czterolap w garazu
> Zalezy od stanu..w Nevadzie gdzie mieszkam nie musze miec przedniej rejestracji. to fotoradarów też pewnie nie macie... Zazdraszczam
-
Blokowanie parkującego tyłem
IMO, jeżeli jest taka możliwość to cofający zawsze powinien ułatwić maksymalnie innym jazdę do przodu. Ja tak przynajmniej zawszę robię. Taki nawyk od czasu kursu, kiedy to instruktor wpajał mi: Cofasz? ZAWSZE zachowuj szczególną ostrożność i jeżeli masz taka możliwość ustępuj innym
-
Czy jest szansa na jakiekolwiek odszkodowanie?
Pytanie czysto teoretyczne. Miasto wydaje zgodę na przemarsz w ramach obchodów święta niepodległości. Zbiera się chołota pod flagami konkretnej organizacji. Robią dym, podpalają samochód stojący za płotem na wydawałoby się bezpiecznym miejscu. Właściciel nie ma AC. Czy ma jakiekolwiek szanse na odszkodowanie, czy to od miasta, czy organizatorów marszu? Jakieś powiązanie przyczynowo-skutkowe przecież jest?
-
Kolejny czterolap w garazu
Dzień dobry. Czy wie Pan co jest powodem kontroli? Nie? Proszę Pana... Kierowca z takim doświadczeniem i nie widział podwójnej linii ciągłej? To będzie 200 złotych i 5 punktów karnych Fajna bryczka. Kurcze, czemu w EU nie ma obrysówek?
-
[KzAK] Qashqai ?
> Warto się zainteresować tym jakiś tekst egzemplarzem ? Miałem kiedyś P12 z silnikiem 1,8, który na papierze jest żwawszy od Kaszkaja. Wyprzedzanie tym samochodem... Masakra... Musiałem mieć kilometr wolnego przed sobą i modlić się, żeby wyprzedzany samochód nie przyspieszył... Chyba, że chcesz Kaszkaja używać jako drugie w rodzinie auto miejskie bo z tym silnikiem to do innych zastosowań raczej się nie nadaje... Ale z drugiej strony jak na drugie autko miejskie rozmiary ma raczej za duże.
-
Stebel do tablicy
> Koledzu juz odpowiedzieli na pytanie....ja tylko potwierdze...zeby nei walnac dacha przez maske, > jako ploza do podjazdow oraz jako ochrona chlodnicy przy rolowaniu No i żeby było na czym wozić upolowaną dziczyznę
-
Fajny potworek
Sprawia wrażenie lekkiego i stosunkowo niedużego, ale na końcu przy H1 widać jakie toto ma rozmiary
-
osuvisko , soboto 19.10.2013 RYKI
Jak w privie pisałem. O ile wydobrzeję to pojadę. Na dzień dzisiejszy nie wiem, czy nie wyląduję na dalszym ciągu antybiotyku. No i mam nadzieję, że jak pojadę to wrócę bo coś mi z tyłu rzęzi i wibruje jak dodaje gazu Czyżby krzyżak?
-
Jest tu ktoś zszokowany możliwościami 4x4?
Pewnie jest w tym co piszesz masa prawdy. Jakbym miał Jeepa to pewnie bym się zastanawiał. Ale w Rockym pozostaje tylko rzeźba bo nie ma fabrycznych, czy dedykowanych części do podnoszenia auta. A jak rzeźba jest robiona z głową to czemu nie? Ale chyba jest jeszcze jedna rzecz mająca ogromny wpływ na prowadzenie auta. Jakby zawieszenia nie zrobić to duże opony z agresywnym bieżnikiem same w sobie powodują, że auto po czarnym zaczyna prowadzić inaczej. Ja przynajmniej tak to w Rockym odczułem. Najpierw robiłem lift. Opony zostały stare - 31 calowe AT. Na czarnym nie zauważyłem zmiany w prowadzeniu. W terenie zmiana była na plus. Po założeniu większych i szerszych MT różnicę na czarnym poczułem. Zwłaszcza przy prędkościach powyżej 80km/h. A zmieniły się tylko opony. Z liftem już nic nie robiłem.
-
Jest tu ktoś zszokowany możliwościami 4x4?
> Wiec wracajac do cen czesci to powiem ci ze tak zrobiony lift w XJ podobnie by kosztowal. No ale skoro się sprawdza to po co do XJ jeżdżonego okazjonalnie w stosunkowo lekkim terenie robić lift za kilka tys? No bo jak autko ma być intensywnie używane w terenie to rozumiem... Ale do rekreacyjnej jazdy to nawet seria wystarczy.
-
Jest tu ktoś zszokowany możliwościami 4x4?
> Ja jeszcze dodam dwa slowa o Rocky...moj kumel z ktorym razem zaczynalismy przygode z offroadem > mial takiego sprzeta...fakt stosunkowo niezawodny...ale zmienil na XJ bo do roksanki poprostu > nie bylo czesci do przerobek...wszystkie zmiany wiazaly sie z radosna tworczoscia > mechanika/kowala...a w tym hobby jednak lepiej miec auto do ktorego jest wybor > czesci/mozliwosci do zmian/ulepszen. No to fakt, że mocniejszych zamienników i części do ulepszeń brak i trzeba kombinować. Ale jakiś problemów w związku z tym nie ma. Magicy to ogarniają. A to przerobią coś z patrola, a to sami coś wyrzeźbią... Jak mi wahacz pękł to wstawiłem nowe, niby seryjne ale chałupniczo wzmocnione Z innymi pierdołami chyba podobnie jest. Efekt jest wystarczający. A jak mało to można i tak poprzerabiać, że z Rockego tylko rama i buda zostanie. Kumpel ma takiego Rockersa. Mosty od Patrola, silnik od BMW, reduktor jeszcze od czegoś innego. Wygląda i jeździ kozacko.
-
Jest tu ktoś zszokowany możliwościami 4x4?
> Tak z ciekawosci co weszlo w sklad tego nowego liftu? Ja się nie znam, mam dwie lewe ręce. Robił mi to kumpel. Z tego co wiem to w Rockym wszystko prosto i szybko się odbywa: tył: przesunięcie kielichów na wahaczach i zmiana sprężyn na patrolowe przód: podobno jest regulacja. W serii jest znacznie niżej niż można W sumie poszło o około 10cm do góry. Na oryginalnych kółkach wyglądało lekko śmiesznie (małe kółko w wielkiej dziurze) więc przyszły szersze i wyższe koła 33 calowe a do tego dołożono dystanse i zrobiło się szerzej. I krawędzie nadkoli zaczęły ocierać o opony. Dodatkowo trzeba było lekko je podciąć i fartuchy założyć.
-
Jest tu ktoś zszokowany możliwościami 4x4?
> Dzięki za wyczerpującą wcześniejszą informację A tak przy okazji, dlaczego kupiłeś takiego > egzotyka? No chyba, że jestem w błędzie. 1. Na długo przed zakupem na dzielnicy ktoś parkował Rockyego. Wyjątkowo wpadł mi w oko. Wyróżniał się na tle popularnych Vitar, Jeepów czy Patroli. 2. Przed rozpoczęciem poszukiwań zrobiłem rachunek sumienia. Dupa ze mnie a nie mechanik więc musiałem kupić samochód, który ktoś mi będzie robił. Okazało się, że znajomi mają Rockyego i znają dobrego mechanika w Wawie. To był kolejny plus po stronie Daihatsu. 3. Akurat blisko gościu sprzedawał interesujący mnie model. Zupełnie przypadkiem znalazłem warsztat, który serwisował ten samochód. Pogadałem z mechaniorami, potwierdziły się słowa sprzedającego, mechanior znajomych też nie miał zastrzeżeń do autka. Kolejny argument za Rockym. 4. Ceny i dostępność części - doświadczenia znajomych wskazywały, że serwis nie jest drogi i nie ma większych problemów z częściami. Skoczyłem więc na głęboką wodę i postanowiłem nie szukać już dłużej. Od momentu podjęcia decyzji o rozpoczęciu poszukiwań do zakupu minęły może 2 tygodnie. Udało się jeszcze o 3tys zbić cenę i kupiłem pierwszy obejrzany samochód. Mechanior znajomych początkowo sumienny i solidny troszkę przestał ogarniać życie i własny warsztat i postanowiłem mu podziękować za współpracę. Okazało się, że egzotyczny w PL Daihatsu Rocky jest egzotyczny ale u innych kierowców a nie u mechaników. Bez trudu znalazłem kolejnego mechaniora i mam kilku w zanadrzu. I tyle. Okazuje się, że egzotyczne wcale nie znaczy drogie i problemowe Jedyny minus tej terenówki to to, że nie jest to wyprawówka. W środku jest mało miejsca, w porównaniu z Jeepem czy Patrolem jest głośno i mniej wygodnie. Ale nie kupowałem jej z myślą o dalekich wyprawach. Choć znam dwa Rocky, które zwiedziły kaaaawał Europy, więc jak ktoś chce to można Przy okazji fotka - chyba najbardziej aktualna
