Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

To Mirek

moderator
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez To Mirek

  1. > Link jest do sytuacji związanych z OC - Ty robisz z AC. Podstawą dla Ciebie jest OWU - jest cos w > tym OWU na temat "jak było uszkodzone to wtedy nasza odpowiedzialność wynosi xx%" ? Na pewno mam całkowicie zniesiony udział własny. Ale co do uszkodzeń to pewności nie mam. Musze poczytać. No i zapoznałem się z OWU. W wersji ekonomicznej wszystkie części podlegają amortyzacji o stosowny % w zależności od wieku. Ale ja mam wykupione AC rozszerzone. W OWU nie ma słowa o amortyzacji uszkodzonych części. W wariancie który mam Allianz nie odlicza kwot spowodowanych zużyciem eksploatacyjnym za wyjątkiem opon, hamulców, akumulatorów, plandek, wydechu... Pozostaje więc pytanie czy mogę odwoływać się po dokonaniu naprawy przez Toyotę?
  2. Sprawa wygląda następująco: Na początku maja miałem spotkanie z sarną. Z racji bardzo małej popularności autka na rynku europejskim postanowiłem naprawić samochód bezgotówkowo w ASO Toyoty. Rzeczoznawca wycenił szkodę, ASO jej nie zaakceptowało, zrobiło swoja wycenę, którą Allianz (bo tam mam AC) przyjął. I wszystko byłoby ok, gdyby nie to, że Allianz uznał, że plastikowy zderzak przed zdarzeniem był lekko uszkodzony - jakieś minimalne otarcie parkingowe (dosłownie kilka rysek) i w jednym miejscu podklejone mocowanie (widoczne po tym jak zderzak wyskoczył z mocowań po kontakcie s sarną jednak nie mające zupełnie wpływu na wygląd i używanie autka). Zderzak nadaje się do wymiany na nowy i Allianz uznał, że w związku z powyższym za sam zderzak wypłaci tylko 50% odszkodowania (błotnik, maska, reflektor i drzwi uznali w 100%). Cała naprawa to koszt koło 8 tys ale te 50% amortyzacji za zderzak (czyli jakieś 600-700PLN) będe musiał pokryć sam. Wymiana zderzaka na nowy nie spowoduje podniesienia wartości autka więc z tego co mówi google takie działanie Allianz jest nie do końca zgodne z prawem. ( jakiś tekst Oczywiście chcę się odwoływać. I teraz rodzi się pytanie. czy mogę to zrobić po naprawie autka? To znaczy oddaję Toyotkę do ASO, odbieram naprawioną, podpisuję papiery, dostaję z Toyoty jakiś kwit na te wydane przeze mnie ~600-700 i mając ten kwit w łapie piszę odwołanie. Czy może muszę to zrobić od razu, przed oddaniem autka? Przyznam, że wolałbym ta pierwszą opcję, bo boksowanie z ubezpieczycielem przed oddaniem autka do serwisu pewnie wydłuży czas naprawy o czas potrzebny na przepływ dokumentów i decyzję Allianz. Więc czy mogę odwoływać się po naprawie?
  3. > W niedzielę wsiedliśmy z w smroda i pojechaliśmy na dłuższą wycieczkę > Efekty poniżej Widziałem na twarzoksiążce Fajne Gdzie Wy te miejscówy wynajdujecie? A co do sprzętu to do malucha bardziej pasowałoby takie coś:
  4. Zielony z walizką zajefajny Ale 650 na kołach ze starymi felami? Zawsze myślałem, że stare fele tylko w 600 były... Kurde, jak tak dalej pójdzie rozchoruję się na maluszka...
  5. > fajny. > ale wiesz, rasowa terenówka to stoi ZA rockym > ta z tym małym szkodnikiem na dachu > a pro po, Wujku od rekinów, słyszałeś o jakimś pikniku albo cycuś ? > 18.05 jest Sobolewiada, ale raczej nie uda mi się wyskoczyć.. Szkodnik na dachu pewnie już urósł i nie taki mały... Co do imprez to prawdę powiedziawszy chyba w najbliższym czasie nie będe się nigdzie wybierał. Toyota po spotkaniu z sarną idzie do serwisu. Panowie w ASO mnie pocieszyli, że w związku z tym, że to dość rzadki model to czas oczekiwania na części może przekroczyć miesiąc. Sylwek nie jest zrobiony - w związku z tym, że Toyka poobijana odebrałem go mechaniorowi na siłę (bo oczywiście jeszcze go nie skończył) i ma tylko wymienione koła i lekko podcięte nadkola ale na leżących policjantach czy skręcaniu na skrzyżowaniach muszę ostrożnie bo obciera... Więc Sylwek nadaje się tylko do delikatnego jeżdżenia po czarnym i w teren pewnie pojadę nim najwcześniej w okolicach połowy czerwca, bo Toyotką z luźnym zderzakiem i niesprawnym oświetleniem trochę strach, a samochód zastępczy z Assistance mam tylko do 14 dni Generalnie bryndza straszna... Chyba faktycznie pora rozglądać się za jakimś youngtimerem, który będzie służył za drugie autko w rodzinie (Sylwek będzie tylko do zabawy).
  6. > wygląda rasowo, teraz jeszcze kangur out i zacznie mi się ten samochód podobać Kangur pewnie po wymianie zderzaków zniknie.
  7. > czekam ciekawy jak autko zacznie wyglądać, liczą na fotki przed i po. Oczywiście zgodnie z przewidywaniami mechanior nawalił i autko nie jest skończone. ALe w związku z uszkodzeniem Toyoty odebrałem Parcha. Do zrobienia jeszcze błotniki - plastikowe nadkola pójdą out i zastąpią je gumy. Na razie wygląda tak, ale da się nim teraz jedynie na czarnym jeździć bo na nierównościach póki są plastiki to ocierać będzie:
  8. > Dzisiaj wylądowaliśmy z na Strażackiej w Warszawie i oczom naszym ukazał się Maluch.zip smutno toto wygląda
  9. > Nie jest to zadna spolka, a 1-os. DG o nazwie: przedrostek imie nazwisko, tak? > Po co wiec chcesz to zarejestrowac inaczej niz na osobe prywatna? > Z zamieszkaniem i zameldowaniem ktos juz Ci napisal, ze moga byc schodki w WK. Nie wiem, nie moje auto Po prostu vice mnie pytał.
  10. > i jak tam, są już nowe gumy na aucie? W piątek mam odebrac autko (Andrzej miał mi je przy okazji przejrzeć i przygotować do badania technicznego )
  11. Dzięki. No dobra, zobaczym co z tego wyjdzie
  12. > Pojecie zarejestrowac na "jednoosobowa firme" tez nie pomaga, bo firma jest osoba i wiekszosc > rejestruje te auta jak na osobe prywatna (w DR nie ma nic o firmie, jest imie i nazwisko, brak > przedrostka w nazwie jezeli wystepuje). Akurat w tym wypadku łatwiej, bo firma ma nazwę a nie tylko imię i nazwisko
  13. > Zależy na jakie blachy chcesz zarejestrować... > Jeśli mieszkasz w Wawie i jestes zameldowany czasowo to możesz zarejestrować w Wawie, jeśli nie > masz meldunku-to tylko w m zameldowania z dowodu. czyli zakładając, że mam meldunek czasowy idę do stosownego Urzędu Gminy w miejscu czasowego zameldowania i nie powinni robić problemów z rejestracją na firmę w Skierniewicach, z tym, że blachy dostaję warszawskie?
  14. Jest taka zagwozdka. Kupujemy auto po zakończeniu leasingu i chcemy je zarejestrować na jednoosobową firmę. Z tym, że: - firma zarejestrowana jest np. w Skierniewicach - właściciel firmy zameldowany jest w Poznaniu - ale mieszka w Warszawie Czy musimy jechać do Skierniewic, żeby zarejestrować auto czy możemy to zrobić np. w Poznaniu lub w Warszawie i Urzędy przekażą sobie dokumenty?
  15. > Pewnie kupisz KM2, poza trochę większym prześwitem różnicy nie zauważysz, no chyba, że na minus Nie, nie KM2 - używki ze starym wzorem bieżnika.
  16. > czyli słoneczko wiosenne ogrzało głowinkę i wracamy na ścieżkę mroczną i .. kosztowną > wiem, ja też jakoś nie moge wystawić parcha na giełdę. Serce nie pozwala > I Zocha Sylwek już w warsztacie. Też myślałem, żeby go w PiS... ale też jakoś nie mam serca go sprzedawać. A do większych kółek to jeszcze mnie żonka podjudzała. Mówię jej, że chyba zostaniemy przy ATkach bo przecież i tak mało jeździmy w terenie a tam gdzie jeździmy ATki jakoś dają radę. A ona na to: - no właśnie! mało jeździmy bo masz słabe opony! Założysz większe to będziemy mogli więcej w terenie jeździć! Skarb nie żona! Na zderzaki też mnie namawia. Już obgadałem z Andrzejem co i jak i przy następnym razie pewnie będę robił przód i tył. Przy okazji tylne światła wyżej się przeniesie. A którego parcha Ty chciałeś sprzedawać? Patrola? Czy Suzie? Zosi się nie dziwię, bo chyba lubi wyprawy w teren. Pewnie mocno urosła od ostatniego razu kiedy na tylnej kanapie Sylwka jeździła
  17. > czyli ciągnik dalej będzie musiał po Ciebie jeździć > no to czas na zapakowanie DRUGIEJ flaszki do bagażnika dla traktorzysty.. > BTW, jakiś piknik w planie ? > nie pamiętam kiedy byłem poza czarnym... Coś za coś. Po za tym w zasadzie nie ruszam się bez obstawy Jeepów i Patrola więc nie będzie tak źle Dziś jadę odstawić Sylwka do Andrzeja. Dogadałem się z nim, że skasuje mnie w dwóch ratach (bo jakiś smok w portfelu mi mieszka i kasę wpierdziela) i jednak spróbuję 33 cale Jakby co będzie naprawiał napędy bo głową ręczył, że autko bezproblemowo da sobie radę. No i za 33 calami przemawiało też to, że wreszcie jest motywacja, żeby wywalić te plastikowe nadkola, które i tak w kółko odpadają podciąć błotniki i gumy założyć. W dalszej kolejności zderzaki trza będzie zrobić, tz wywalić te plastikowe barachła i coś porządnego wstawić. No ale to śpiew przyszłości.
  18. Byłem dziś u Andrzeja. Zarzekał się, że oba jego Rocky bez problemów dawały radę na 33 calowych simexach. Napędy spokojnie wytrzymywały, mocy też starczało. Przystawiliśmy 33 calowy Andrzejowy zapas do mojego rockersa i w porównaniu do 31 cali nie jest dużo więcej. Tak czy siak jedna decyzja zapadła - AT idą na sprzedaż. Czy założę 31 czy 33 cale się zobaczy jeszcze.
  19. To Mirek odpowiedział ryjek na temat - Kącik 4x4
    Obiecać nie mogę ale postaram się być. A że nigdy nie byłem na takiej imprezie z niepełnosprawnymi dziećmi więc kilka pytań: 1. Nasze autka są zazwyczaj znacznie wyższe od zwykłych osobówek i często trudniej się do nich wgramolić (zwłaszcza jak nie ma z tyłu drzwi) - jak te dzieciaczki sobie z tym radzą? 2. Czy to całodzienna impreza? 3. Jak dzieci reagują na energiczne zwierzaki? Znaczy jakby co brać Baska czy zostawić go w domku?
  20. > Czyli nie starczało. A jak napędy wytrzymują tak duże koła? > Żebyś się nie wpakował w kolejne wydatki (wzmacniane półosie itp). > Chyba że na miejsce garażowania auta wskażesz warsztat Mundrego dobrze posłuchać Sylwek młody nie jest. A mocniejszych zamienników brak - w zasadzie jak się wejdzie w zmiany to na powaznie... . Kumpel jak zaczął swojego rockyego przerabiać to chyba została mu tylko buda od Daihatsu. Reszta Patrol. No dobra. Załóżmy, że rozmiar jednak zostanie ten sam i weźmy pod uwagę MTki 31x10,5. Czy odczuję dużą różnicę między AT a MT?
  21. > pytanie zasadnicze czy starczy mocy? 33" to już kawał koła, a w przypadku MT zaklejonej błotem to > jeszcze większy kawał koła. > A nie da się coś podnieść auta żeby zwiększyć prześwit? Autko jest już troche poprzerabiane i dość mocno podniesione w stosunku do serii. Więcej bez znaczącej przeróbki zawiasów się nie da podnieść Mocy powinno starczyć.
  22. > Auto Ci ruszy na tych 33? > Podcięcie błotników to pryszcz - trzeba jeszcze poszerzyć. > Felgi nowe czy na tych co teraz (utrzymają szerszą oponę??) > Na Twoim miejscu założyłbym 31 MT - 33 to przesada do takiego auta i sposobu w jaki je uzywasz. > Ale to moje zdanie - a zdanie jest jak d..... - każdy ma swoje Kumpel ma rokersa na takich i mocy starczało Choc ostatnio zaszalał i pakuje do niego jakiś duzy silnik z BMW No własnie cały czas biję się z myślami. Nie mam kasy a po sprzedaży ATków będę musiał jeszcze dołożyc ze 4-5 stówek Z drugiej strony niełatwo o kupca na używane ATki i okazja może sie nie powtórzyć.
  23. Mam okazję sprzedać w dobrej cenie moje prawie nowe BFG AT (31x10,5 na 15 calowych felgach). I w sumie byłaby to okazja to założenia MTków. A jak już zakładałbym MT to pomyślałem, że może podciąć błotniki i nadkola i wsadzić nieco większe 33x12,5 Autko nie jest specjalnie katowane w terenie ale jak już gdzieś się wybiorę to zdarza mi się potaplać w błotku i utknąć tu i ówdzie (Rocky nie jest jakąś specjalnie wysoka bestią a poza tym jest dość ciężki). Po czarnym też troszkę jeżdżę ale w zasadzie tylko, żeby dojechać w teren, i czasami wykorzystuję go w charakterze rezerwowego autka do kulania się po Warszawie. A jak już kulam się po czarnym to stosunkowo wolno - w zasadzie nie przekraczam 80km/h Pytanie - czy warto? Czy odczuję jakąś większą różnicę między AT a nieco większymi MT?
  24. > Wyczekane, wyśledzone... WRESZCIE SĄ! > Tylko teraz pytanie, czy robić z tyłu kwadrat > Serdeczne dzięki Zuraw O rzesz kurde, wypas A jak się to robi? Gminnie to powinno być WW a jest WE. I co ze starymi? Zgłaszasz chęć zmiany tablic i to wsjo?
  25. Sprawa wygląda tak: Samochód stoi na wąskiej, publicznej ulicy osiedlowej. Rano przychodzicie do samochodu i zastajecie autko z rozoranym błotnikiem. Nie wgniecionym, nie porysowanym a rozharatanym na wylot jakąś ostrą krawędzią. Oczywiście sprawca nieznany. Uliczka zbyt wąska, by przejechała nią jakaś ciężarówka. Monitoringu brak. Takie coś spotkało wczoraj koleżankę. Dziewczyna prawie się poryczała z żalu. Autko to Rover 75, ale bez AC Uszkodzenia pojazdu z dużym prawdopodobieństwem wskazują, że mógł je spowodować traktor regularnie odśnieżający tą uliczkę. Czy na podstawie takiego podejrzenia można zgłosić uszkodzenie np. policji? Pytam bo oglądając jakieś programy typu Drogówka czasami widziałem jak policmajstry na podstawie zeznań świadków, numeru rejestracyjnego odnajdywali gościa i na podstawie uszkodzeń/śladów na obu autach sprawdzali czy delikwent mógł spowodować uszkodzenie. Tu jest o tyle problem, że nie ma świadka zdarzenia a jedynie na podstawie uszkodzeń jest przypuszczenie, że sprawcą był kierowca odśnieżarki.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.