Zawartość dodana przez Rejmi
-
Lutownica transformatorowa !!! polecam
> ja mam taką robilem taka i sorki..... nie lezala w lapie
-
Lutownica transformatorowa !!! polecam
> A ten grot to z czego jest? Kiedys stosowalem kawal drutu ale cos ostatnio slabo grzeje. Na co > wymienic? ja uzywam drutu z brązu - trwaly i moze byc cienszy niz miedziany a do tego twardy wiec nie pognie sie przy byle dotknieciu
-
Lutownica transformatorowa !!! polecam
> Mój kierownik przyniósł do roboty lutownicę nietransformatorową z połowy lat 1960. > dranio sam u siebie mam oporowa z lat 70
-
Lutownica transformatorowa !!! polecam
> Pewnie stosowałeś drut 1,5mm2? Ostatnio zaeksperymentowałem i grot zrobiłem z drutu 2,5mm2 - działa > doskonale i nie wskazuje na to, że się szybko przepali. strasznie gruby
-
Lutownica transformatorowa !!! polecam
> BTW jakie groty kupic do takiej lutownicy? > Moc zdaje sie 55 albo 65 W > Na allegro tego mnostwo i ciezko wybrac kup drutu z brązu takiego fi 0,8 lub cienszy - zalezy do czego Ci potrzebny - lepszych grotow nie bedziesz mial
-
Będzie to działać?
> BTW jak byś tu mieszkał to byś się nam nie dziwił, jak byś tyle zarabiał co większość sam > polowałbyś na te nalepki. > Tyle w temacie. i to jest durne myslenie.... zamiast pojsc po najmniejszej linii oporu - przestrzegac przepisow i wtedy moga mandaty byc i po zylion zlotych za przekroczenie o 10 km/h to pierwsza mysl - jak cwaniaczyc jak orznac system....
-
Będzie to działać?
> I to mnie przeraża w Polakach - zamiast jeździć zgodnie z przepisami wszyscy szukają sposobu na to > jak dokonać oszustwa. swiete slowa tylko kombinowanie jak kombinowac
-
Będzie to działać?
> najpierw trzeba to wyczaić bez najmniejszego problemu foto z lampa z przodu - na blachach nie widac na naklejce widac - wiecej nie trzeba
-
Będzie to działać?
> Są oferty dla innych krajów europejskich. ale wiesz ze to nie jedyne miejsce gdzie przeczytaja nr rejestracyjny? pomijam fakt ze foto nie zawsze blyska pomijam inne aspekty takiego rozwiazania
-
Lutownica transformatorowa !!! polecam
> pochwalić się chciałem > Zażyczyłem sobie od pod choinkę taki oto sprzęt: > Made in Poland w 100% (z Łodzi ), jakość ztcw świetna aż nie moge sie doczekać stara dobra polska > lutownica > o stąd przyjedzie > a tutaj produkują ZDZ Łódź ech... taka lutownice mam od .... 25 lat... tylko 100W (LT-100P) zerwalem gwinty przy grotach - przegwintowalem na wieksze i dziala i wymienilem wtyczke bo fabryczna sie zepsyla lutownica nie do zajechania - nawet zaroweczka jest ciagle z "pierwszego montazu" doskonale wspolgra z grotami z brazu nigdy nie pracowalem z lepiej lezaca w reku lutownica niz ten model
-
Inny rozmiar kół niz fabryczny?
> i teraz purysci kodexsowo/przepisowo/techniczni - co mi grozi za jazde na takim zestawie - nic
-
Po co błyska stacjonarny fotopstryk przy 57 km/h?
> przecież jest tolerancja 10 co nie zmienia faktu ze przekroczenie jest - co innego wystawienie mandatu za takie przekroczenie - bo po to jest ta furtka
-
Po co błyska stacjonarny fotopstryk przy 57 km/h?
> jadę sobie 56-57 w zabudowanym terenie. Wiem, że stoi radar nówka sztuka i wiem, że pstryka. I > nagle zdziwienie, pstryk po oczach. Teraz się zastanawiam, po co to było? Za szybko nie > jechałem przecież ... przy dozwolonej 50 km/h - 56 czy 57 jest przekroczeniem jakby nie patrzec ale tak jak pisali inni moze ustawiony celowo tak by pstrykal prawie kazdemu bo wyjdzie przy okazji pas, telefon, swiatla tudziez moze kilka innych rzeczy
-
Zakup pralki do 1200zł.
> Raczej nie doszedłbym do takich wniosków na podstawie widoku. Zaśniedziałe końcówki nie wpływają na > pracę. To jest miedź pokryta cynkiem. Wszystko polutowane. To co jest istotne nie jest > zaśniedziałe na pewno a opisane przez Ciebie objawy są typowe. > Sprawdziłbym co jest przyczyną a nie oceniał wzrokowo. > Na odległość i tak nie wiem a sądzę, że przerysowujesz. Takie elementy mogą latami leżeć w wilgoci, > na zewnątrz i końcówki jedynie ciemnieją. > Zdjęcie trzeba było zrobić po wiem tak: dobrze wiem co widzialem i dobrze wiem co sie staklo i w jakim stanie rozpadu byla elektronika modulu sterujacego zasniedziale - to nie to co skorodowane tak samo jak nalot to nie to samo co jakis syf ktory spowodowal miedzy innymi pozwieranie nozek w scalaczku czy wrecz sasiednich sciezek tematyka ta nie jest mi obca wiec uwierz ze to nie kondensator bo on nie spowodowalby rowniez dziwnie powaznej korozji stykow w pokretle programatora niestety elemety te bylo kompletnie nie zabezpieczone przed wplywem wilgoci i takie efekty a nie inne
-
Mycie auta wężem ogrodowym.
> Dzięki wszystkim za podpowiedzi - opryskiwacz ogrodowy mam, na pistolety w ogrodniczym popatrzę i > na pianownice ręczne też. Złożę wszystko do kupy i na pewno coś wymyślę > Pozdrówki. z doswiadczenia wlasnego powiem ci ze zwykly szampon w polaczeniu z gabka i szorowankiem daje lepszy efekt niz aktywna piana polaczona z gabka i szorowankiem - nie wiem dlaczego ale pare razy sie przekonalem o tym skuszony checia lzejszego machania gabka
-
czyja wina ?
> A, to co innego. Wtedy to nie jest wypadek, tylko celowe działanie w złej wierze. Jeżeli nagłe > hamowanie nie miało na celu wyłudzenia odszkodowania, to jest to wypadek i wina tego z tyłu. tylko wtedy gdy hamujacy byl zmuszony do takiego sposobu hamowania np przez warunki ktore zaszly na drodze jezeli hamowal ot tak sobie lub z powodu wlasnej pomylki - nie jest wina tego z tylu
-
czyja wina ?
> Mało prawdopodobne, musiała byc jakaś naprawdę wyjątkowa sytuacja. Albo kierowca się przyznał, że > nie umie prowadzić pojazdu. Gdyby był trochę mądrzejszy, to zeznałby, że zobaczył dziurę w > jezdni i chciał wyhamować nie myl madrosci z cwaniactwem i tchorzostwem czy wrecz forma zlodziejstwa - bo takie zachowanie prowadzi wprost do orzniecia na kasie drugiej osoby kierowca byl bardzo madrym i uczciwym czlowiekiem - zrobil blad i potrafi sie do niego przyznac
-
czyja wina ?
> Zawsze wina tego z tyłu. Trzeba trzymać na tyle bezpieczny odstęp, by zawsze móc wyhamować, nawet > gdyby auto z przodu stanęło prawie w miejscu (np. z powodu zatarcia skrzyni lub urwania koła). nie zawsze
-
czyja wina ?
> Jak to legenda głosi: w pozycji od tyłu ważne, aby być z tyłu . W tym przypadku wolałbym być z > przodu > Poważnie to moim zdaniem wina najeżdżającego, gdyż nie zachował bezpiecznej odległości od > poprzedzającego pojazdu "Oddział 3 Prędkość i hamowanie Art. 19. 1. Kierujący pojazdem jest obowiązany jechać z prędkością zapewniającą panowanie nad pojazdem, z uwzględnieniem warunków, w jakich ruch się odbywa, a w szczególności: rzeźby terenu, stanu i widoczności drogi, stanu i ładunku pojazdu, warunków atmosferycznych i natężenia ruchu. 2. Kierujący pojazdem jest obowiązany: 2) hamować w sposób niepowodujący zagrożenia bezpieczeństwa ruchu lub jego utrudnienia;" i chyba to wyjaśnia sprawe
-
Zakup pralki do 1200zł.
> ... > ... > Tak właśnie się to objawia. Na Elektrodzie mnóstwo wątków na ten temat. jeszcze raz napisze - powinienies zobaczyc w jakim stanie elektronika i czym pokryta byla zdecydowanie doszedlbys do wniosku ze ewentualny kondenstator to byl najmniejeszy problem tego sterowania bo miedzy innymi skorodowane nozki przy scalaczku czy tranzystorkach i innych elementach byly nieco wiekszym problemem
-
Zakup pralki do 1200zł.
> To nie jest kwestia wilgoci. To celowe postarzanie konstrukcji. Moduł jest na samej górze. Tam > wilgoć nie dociera. > Zasilanie elektroniki z sieci realizowane jest szeregowo przez jeden kondensator monolityczny > 2x2,2uF/250V. On się po około trzech latach zużywa. > Nieświadomi serwisanci wymieniają cały moduł zwalając winę na wilgoć. > Dociekliwy amator kupuje kondensator za 2zł i ma spokój na kolejne trzy lata. szkoda ze nie widziales tego kondensatora w amice ktora doslownie wywalilem na smietnik ten "kondensator" w pralce ktora miala 4 lata wygladal tak ze cala elektronika pokryte zielonkawa breja i pomimo oczyszczenia pralka wyprawiala cuda czyli albo zapominala wode podgrzac albo wirowac jej sie nei chcialo albo calkowicie losowo wybierala sobie skladowe cyklu prania itp itd pranie polegalo mniej wiecej na tym ze... ciekawe co dzisiaj uda sie zrobic... moze tylko pokrecic bebnem a moze tylko wirowac itp itd poszla na zlom szybciej niz byla wnoszona w dniu zakupu potem kupilem hoovera i pieknie spisuje sie do dzisiaj a hoovera zamienilem na beko - z tych trzech pralek jakie mialem w ciagu ostatnich 15 lat najlepiej mi odpowiada beko a tak na marginesie moj "zawod" do amica`i poglebil sie jeszcze bardziej gdy ni z gruchy ni z pietruchy w lodowce tej firmy zaczela pekac ta wytloczka wewnetrzna i lodowka stracile szczelnosc (byla idealnie wypoziomowana) lodowke tez kupilem beko i jest rewelacyjna - nie ma moze fajerwerkow ale swoja robote wykonuje doskonale
-
Mycie auta wężem ogrodowym.
> Jaka jest różnica? roznica taka ze jak chcesz umyc to nei obedzie sie bez polatania z gabka by umyc dokladnie sam czasem swoim karcherem z pianownica polece ale to tylko jak chce na szybko samochod zmyc - bo zabrudzenia szczegolnie takie zaschniete czy starsze pozatluszczane itp itd nie dadza sie zmyc tak dokladnie jak poprzez polatanie z wiadrem i gabka w tym roku tak sie skladalo ze nie za bardzo mialem ochote i czas by samochod myc samemu i rozkladac caly majdan i bawic sie w takie duperele efekt taki ze mimo zagladania na myjki samoobslugowe po pewnym czasie na samochodzie zaczela zostawac coraz bardziej widoczna warstwa ciemnego osadu ktorego nie szlo zmyc na samoobslugowych - w koncu sie zebralem i polecialem na reczna myjke i... kolor ozyl > Eeee, to widzę grubsza sprawa. jak na raz czy tez od wielkiego dzwonu wg mnie gra nie warta swieczki - lepszy efekt bedziesz mial jak podlecisz na myjke samoobslugowa i za 6 zl oblecisz sobie
-
Mycie auta wężem ogrodowym.
> Się podepnę - a co przed spłukaniem? > Do tej pory latałem ze szczotą/gabką - jest jakaś chemia a'la to co na myjkach, żeby spryskać i > potem spłukać? zeby umyc? raczej nie zeby obmyc to pianownica reczna i jakas piana aktywna
-
Hałas przy skreceniu kierownicą i na postoju Audi A4 1997r.
> A tak na szybko jak się odpowietrza są jakieś korki do tego? w pipku (tam mam hydrauliczne wspomaganie) wystarczy kilka razy kierownica w skrajne polozenia pokrecic i odpowietrzony uklad
-
Okno w lazience - za i przeciw
> Sprawa jest bardzo prosta - niektórzy korzystają z lazienki/toalety przez kilkanaście minut > dziennie i nie przywiązują do tego większej wagi. Dodatkowo, większą część roku korzysta się > po zmroku, więc doświetlenie oknem wtedy nic nie daje. akurat atut w postaci doswietlenia jest wg mnie... najmniej istotny - okno w lazience to przede wszystkim kwestia rewelacyjnej wentylacji