Zawartość dodana przez jimbo22
-
Harz w Sierpniu ->
Hej Andy, Czy możesz wspomóc jakimś planem wypadu i punktami orientacyjnym w Harz (tj. pensjonaty, trasy, gdzie warto zjeść). Planuję z ojcem wypad na długi weekend. Harz wydaje sie idealną destynacją na taki krótki temat (planujemy jakies 2 dni na miejscu sobie na spokojnosci polatać).
-
4x4 jak bumerang ;)
e no zawsze są 2 auta w domu. btw. w niedziele było jezdzone, w poniedzialek rano oddalem do warsztatu, umówiona wizyta - nie awaria, i juz w poniedzialek odebrałem koła przeważone i wymieniony napinacz ale w sumie to co miesiąc mam fakture od mechanika patrząc na księgi, z czego 2 to "serwis i obsługa", a pozostałe 4 to modyfikacje
-
4x4 jak bumerang ;)
Z cyklu spostrzeżenia filozoficzno luźne. Całe motoryzacyjne życie (będzie z 18-20 samochodów w karierze), kręciło się wokół "sportowego-sedana/kombi". Bywało po 200-300 KM i... na co to komu jak na tor się człowiek wybrał od bardzo wielkiej swiecy. Teraz mam niewygodne, spartańskie i głośne bydle z zupełnie innej ligi (aczkolwiek spartańskość została zmniejszona, w niedzielę zamontowałem kamerę cofania :D). I niby "na co to komu", ale praktycznie 1 raz w tygodniu gdzieś jedzie się taplać w błocie Odkrywamy w promieniu 1h od domu coraz to nowe miejsca na grilla i upalanie Sprzęt robi robotę. Żałuję że tak późno odkryłem klimat offroadu i motocykle (inna historia). Na fotkach młody - 8 lat. Przejechał sam (u mnie na kolanach) m.in. błoto ze zdjęcia. A najlepsze ze kilka weekendów temu przed podobnymi "nieznanymi" koleinami odpuściliśmy - bo się bał. A teraz wie ze z przodu jest wyciągarka i nie było wahania I cieszył się... no... jak dziecko
-
4x4 jak bumerang ;)
wchodzą ciasno ale wchodzą zblocze mam na liscie:) resztę survivalowych rzeczy w sumie tez. teraz musze skołować skrzynię mocną plastikową, ktora bedzie stala na gotowo w garazu z akcesoriami off. do wrzucenia w 30 sekund, ale zeby nie wozic tego wszystkiego w siatkach;)
-
4x4 jak bumerang ;)
Hebel mam pod maską. Tak wiem, niezgodnie ze sztuką, ale nie czułem potrzeby wciągania go do wnętrza. Auto mlode, elektryka zdrowa, wyciagarka ponoć dobra - licze ze do zwarcia i zacięcia daleko. Poza tym maskę mam otwieraną na zaczepy, bez potrzeby wejscia do wnętrza. W swieta 2 dni sie wloczylismy z rodzinką i nawet ognisko bylo. = Auto pracuje i się "amortyzuje" I o to chodzi. nast okazja - lecimy robić te traski w Bałtowie Czekam jeszcze aż znajomi dokupią 4x4, zeby jezdzic w grupie. Mam pas do drzewa, saperkę (tak wiem, powinien byc szpadel), dobrego kinetyka (12m), szekle, pas dodatkowy 9t, kalosze, rękawice i scyzoryk 😄 Tablicy nie strace... bo nie bede wjezdzal w glebokie Żart. Pomysle nad przeniesieniem. Narazie widze tez ze bedzie problem z demontażem grilla -wyciagarka jest blisko a grill jest na zatrzaskach
-
4x4 jak bumerang ;)
Wjechała wyciągarka. King One 12k z nową liną (przejście z 10 na 12mm). Przekaźniki pod maską - schludnie i dyskretnie, ale z wysokiej półki jakościowej 😄 Musze przestac dokupywać rzeczy do Jeepa Od zakupu wpakowałem w niego ok 30 tys PLN. Żona mnie zabije to sie nie pobawie nawet 😄
-
4x4 jak bumerang ;)
No i zapomniałem się pochwalić 😄 Pod nogą czuć różnicę to oczywistość. Ale poza tym silnik chodzi równiej i "łagodniej". A to dużo, bo te 4 cyl 2.8 to straszneniskoobrotowe kowadło od traktora. O tyle o ile mnie mechanior trollował, że jak on przeleci Patrolem przez wertepy to będzie miał spoko luz z zawiasem, a Jeep mi się rozpadnie i pognie. To o tyle ja mam jednak w Amerykanie trochę kucy, zeby kręcić kołami na piachu, gdzie on nie da rady
-
Kto ma terenowke?
Mam i ja. od grudnia. Rubicon Unlimited 2.8 CRD 2015 rok. Z czego taki ladny (nieseryjny) jest od lutego Wogóle swietny motyw. Kupiony od 1 wł, z przebiegiem 36 tys km 😄 po 5 latach, wrócił do Warszawy (kupiony u Skaczkowskiego na Bielanach) Cena konkurencyjna, bo pracował na farmie, zrobił większość z tego symbolicznego przebiegu po polach (syf i kurz straszny wszędzie, dostał trochę w kość, ale nic ponadnormatywnego się nie działo) + wylała się w bagażniku ropa. Po zakupie dokładnie wypucowane, odtłuszczone i wyozonowane wnętrze. Cała tylna tapicerka wymieniona. Nie ma już rewelacji zapachowych, koszt operacji 1000-1500 PLN A rabat był bardzo znaczący... Wjechał lift 2 cale, nowe koła ok 33,3 cala, zderzak przód + trochę akcesoriów i dupereli. Ostatnio chip na 225KM (i 550 Nm). A teraz stoi w warsztacie i montują porządną wyciągarkę I zamówiłem czyszczenie ramy z piachu i 5 letniego syfu - tak pro forma w ramach "dbam bo mam"
-
4x4 jak bumerang ;)
jaka woda. ja do wody nie bede wjezdzal btw. pierwsza wklejka zaliczona 😄 niezłą lekcję dostałem, co mi fura odwinęła na mega sliskim błocie. Dzisiaj odstawiłem samochód znowu do warsztatu... montuję wyciągarkę 😄 szybko poszło...
-
4x4 jak bumerang ;)
jakies takie slidery raczej ale zeby dalo sie stanąć ale jeszcze nie teraz. upalałem trochę (na tyle na ile laik solo może upalać w weekend) i sprzęt robi robotę a stopni nie potrzebuję, na styk jest, ale wygodnie sie w sumie wsiada przy moim gabarycie. Ale zasadniczo wkręcam się. niby chcialem sobie zrobic bulwarówkę, bo zakladalem ze na offroad nie bede miał czasu. i "szkoda lakieru". oczywiscie jak już wkładałem mody do auta to były 100% legitne i markowe. ale wczoraj sciagnalem jakąś traskę wzdłuż Wkry 70 km o stopniu trudności "umiarkowany" i wpizdu... krzaki, błoto, woda... i "oszczędzanie" auta poszło
-
4x4 jak bumerang ;)
no! 2 miesiące zamawiania, montowania, wizyt w warsztacie i gotowy do sezonu. Nie bylo latwo - dostaw brakuje gratów do 4x4 w europie Ale efekt mnie się podobie. Już nie ma wstydu na dzielni 😄 Jeszcze tylko jakis bullbar i wyciągarka, kilka ledów i pewnie tylny zderzak, i stopnie do wsiadania ;D
-
Tegoroczny Moto Trip - Słowenia, Włochy, Austria
Go pro max. Fusion to stary model.
-
4x4 jak bumerang ;)
Nie szydzimy. Jeep wie co robi. To musi mieć jakiś cel;) Zamowie na dniach inny zderzak;)
-
4x4 jak bumerang ;)
Mam od tygodnia:) 5 lat - 36 tys km przebiegu. Pelna seria. Rubicon:) Teraz na spokojnie pakiet startowy. Przede wszystkim detailing wnetrza (jeep pracował w gospodarstwie i jezdzil po polach w 60%) - wymieniam wykladziny bagaznika Juz odgruzowalem subwoofer w tygodniu;) Potem przeglad i serwis. A na wiosne mody powazniejsze -chip, lift, nowe kola i zderzaki;) Narazie mam nowe lampy i pare drobiazgów jak antena czy uchwyty. Jest klimat.
-
Co myślicie o supermoto jako jedyny motocykl?
Supermoto tak - ale z kategorii SMC lub Hypermotard. To mega fajne maszyny, specyficzne ale z pazurem w kilku obszarach. 650 japońskie to zasadniczo generatory hałasu. Jedynie na to wpływa manetka jak odrkęcasz, bo nie jadą jak Ci ta anemiczność pasi, to bedziesz zadowolony. wielkim plusem jest prostota, i to ze szkielety tych maszyn robiły też potem małe enduraki, ktorymi ludzie zwiedzają swiat i naprawiają przy drodze na kamieniu.
-
4x4 jak bumerang ;)
Siema w kąciku niewiele się dzieje. mój post po ponad roku od ostatniego wpisu, spadł ledwo do połowy strony Wracam, bo w piątek prawdopodobnie nabędę drogą kupna Jeepa Wranglera JKU Rubicon Ciesze sie jak dziecko - co sie odwlecze to nie... Samochód pełna seria z symbolicznym przebiegiem, w dieslu. Za miesiąc kończe leasing Lexa, to co tam - zrobie sobie prezent. Względem oryginalnych postów i założeń, chyba niewiele się zmieniło z przeznaczeniem auta, tylko poszedł w gore budzet, auto będzie mega świeże w porównaniu z planami sięgającymi 2016 No i będzie modzone (ale z umiarem): LED, przedni zderzak, mały lift i koła pewnie 33-35 cali + kamera cofania na początek. Moje pierwsze poważne 4x4
-
Nasze "pierdzidełka"
Niech sluzy. Mnie wkurzal singiel w tej "budzie" i ta charakterystyka ze manetka reguluje TYLKO poziom decybeli zamiast oddawania mocy Ale w pewien sposób rozumiem też magię tego segmentu :)
-
Nasze "pierdzidełka"
singiel. 50 KM. jednak kupiles generator hałasu 😄
-
Tegoroczny Moto Trip - Słowenia, Włochy, Austria
Zupełnie zapomniałem aby tradycji stało się zadość. Plan był na Bałkany oryginalnie (marzył mi sie Durmitor), ale z racji obostrzeń Covidowych, skierowalismy się ze Słowenii w lewo, zamiast na południe. Wyszło i tak przezacnie. Zaliczone z 6 ikonicznych przełęczy, trochę kultury (Florencja, miasteczka w Toskanii), trochę natury (Toskania, Liguria), widoczki, pogoda - wszystko git. Wyszło 4300km/9 dni/52h jazdy. Nie wyszła wizyta w fabryce Ducati, bo... Covid. Nie dotarlismy do Sieny, bo "kac" jednego uczestnika No i Mattighofen minęliśmy - bo Monachium i Pilzno wjechało w zamian. Ale na tym polega urok wypadu bez rezerwacji. No i ze Słowenii idzie do mnie mandacik Filmik przydługi wiem, ale: Gavia zajmuje 1/3 całości, bo mega fajnie wyszło ujęcie z mastodonta (GS1200 Adv), a samo miejsce robi mega wrażenie. Poza tym przewijać można (linki do fragmentów konkretnych są w opisie), a mi się gęba śmieje jak to oglądam za każdym razem:) Także wybaczcie I nauczyłem się montować video... i nie powiem, zaczyna mi się to podobać. A GoPro Max też daje mega możliwości. Przyszły rok: Bałkany albo... Wyspy Owcze (zupełna zmiana klimatu).
-
Nasze "pierdzidełka"
pewnie tak, cała rodzina singli z tego postała, ale z tego co kojarzę w supermoto miał więcej kucy.
-
Nasze "pierdzidełka"
Dokupiłem za miskę ryżu upalacza do miasta i na szutry Freewind z 99 roku. Przejechałem nim 800 km w weekend - sympatyczny pyrkacz. Ale raczej się nie polubimy na długo. Kusi mnie Hypermotard na dojazdy do roboty. ten jest zbyt "ugłaskany"
-
4x4 jak bumerang ;)
trochę odświeżę. 4x4 nie kupiłem bo rozbiłem świnkę skarbonkę na zakup bardzo drogiego używanego motocykla a co... raz się żyje. Przespawszy się kilka miesięcy z tematem, uznałem, że nie bedę zaczynał od szukania LC czy sprzętu stricte pod wyprawy - czyli pragmatyzm, solidność itp itd. nie wiem czy będę miał czas czy ochotę latać wyprawowo i czy złapię zajawkę Wrócę natomiast z całą stanowczością do tematu Wranglera. Idę w wersję Unlimited (budżet trzeba podwoić), ale decyzja zapadła Auto będzie tak jako obecna E46 stało jako zapasowe i robiło za fun car w razie czego. NIe robi mi, że wyprawy w tym nie pojadę. W terenie się pobawię, a jak okaże się że jednak trzeba iść w Japońską solidność, to się poprostu auto zmieni i wtedy wjedzie jakiś nudziarski LC czy Patrol Muszę dozbierać tylko 2-3 razy tyle kasy co zakładałem...
-
Nasze "pierdzidełka"
od zakupu na początku października strzeliłem tylko 1k km... ale będzie coś z tego ostatnie 40 w sobotę. teraz moto lecina zimowanie, odbiorę go przeserwisowanego w kwietniu 😄
-
Nasze "pierdzidełka"
ZRX poszedł do ludzi. Austriaka sobie kupiłem w zamian 😄 I się poznajemy w tych niesprzyjających okolicznościach pogodowych.
-
4x4 jak bumerang ;)
ciągle skanuje i wybieram Na ten moment jestem za Patrolem Y61, Pajero 2 lub LC90/95. W tej kolejności Patrol jest najpoważniejszym sprzętem. Pajero byłoby też fajnym klasykiem do zabawy (i również dałby radę jako wyprawówka), LC jest najmniej "widowiskowy" Chodzi mi po głowie też Discovery 2 po lifcie, ale tutaj już musiałby być samochód przygotowany (jest kilka egzemplarzy). Cherokee odpusciłem, RR też.