Zawartość dodana przez Roman XXL
-
Rewolucja za rogiem?
to jest oczywiście raczej coś co zastępuje skuter, a nie auto ale w wielu miejscach może być całkiem popularne. We Włoszech widziałem na żywo. Sympatyczne.
-
Rewolucja za rogiem?
A Ty myślisz, że ktoś postawi ładowarkę i nie podłączy jej do sieci i ktoś to odbierze? Jeśli powstanie ładowarka i nie będzie to atrapa (co jest łatwe do weryfikacji), to będzie musiała być podłączona do sieci. Zresztą nikt nie wymaga żeby to były ładowarki po 350kW . Jeśli parking ma 200 miejsc to żeby wypełnić wymogi trzeba postawić 10 ładowarek. Zakładając, że to będą dość często spotykane 22kW to masz 220kW. To jest sporo, ale mniej więcej takie przyłącze ma co większy blok mieszkalny. Dla przykładu Biedronka zapowiada wyposażenie parkingów jeszcze zanim zaczną obowiązywać nowe przepisy.
-
To nie unia nas d...a tylko kapitalizm, a konkretnie producenci samochodów (i nie tylko)
i to też jest robione specjalnie żeby ograniczyć produkcję producentom zamienników (bo mniej aut będzie miało taką część, będzie się mniej opłacać produkować zamiennik).
-
To nie unia nas d...a tylko kapitalizm, a konkretnie producenci samochodów (i nie tylko)
no to jest patologia do potęgi. Jedyne na co można liczyć w tym wypadku, to to że w przypadku przynajmniej popularnych aut pojawią się po prostu kompletne tanie zamienniki i auto można będzie uratować za małe pieniądze.
-
To nie unia nas d...a tylko kapitalizm, a konkretnie producenci samochodów (i nie tylko)
Prawda, ale wiesz jeździłem przykładowo Golfem 1,5 z DSG i Leonem kombi z 1,5 DSG, ale już w wersji mild-hybrid, niby nieduża zmiana w generacji silników, ale spalanie 10-20 procent niższe w Leonie mimo większej masy auta. Po prostu silnik jest wyłączony przez znacznie większą ilość czasu/km i wtedy nie spala paliwa.
-
To nie unia nas d...a tylko kapitalizm, a konkretnie producenci samochodów (i nie tylko)
bo (przynajmniej z mojego punktu widzenia) zmiany z generacji na generację są spore w zakresie i zużycia paliwa i systemów wsparcia kierowcy. A klienci kupujący nowe auta z problemem postarzania produktu raczej się nie stykają. Wyjątkowo eksploatują auta po gwarancji.
-
To nie unia nas d...a tylko kapitalizm, a konkretnie producenci samochodów (i nie tylko)
Na zachętę i zapoznanie z tematem polecam filmik: BMW olej w hamulcach ?!? JAK DMUCHAJĄ NAS PRODUCENCI AUT ? CENY. Nowe i już zepsute hamulce ? - YouTube Gdyby nie przepisy UE to byśmy jeździli na wymianę żarówki do ASO. Serio były takie auta, gdzie samodzielnie się nie dało wymienić żarówki. To co w tym filmie jest poruszone to wierzchołek góry lodowej. Ogromne pieniądze zarabia się na blacharce. Każdy drobiazg to jest gruba kasa. Mam wrażenie, że producenci nie zarabiają na autach tylko na częściach do nich, gdzie marża na poziomie 1000% jest czymś normalnym. A do tego prawdopodobnie planowe konstruowanie rzeczy tak by się po pewnym czasie zepsuły. Oczywiście mało który klient który kupuje auto w salonie się z tym zetknie (choć z chorymi cenami za przeglądy owszem), ale producent chce też zarobić na tych, którzy kupią auto używane. Co z tym można zrobić? Minimum 7-10 lat obowiązkowej gwarancji na auto myślę, że w prosty sposób rozwiązałoby ten problem. Owszem auta by pewnie jeszcze trochę podrożały (niektóre przynajmniej, bo przecież 5-7 lat gwarancji niektóre marki już dają), ale tylko chwilowo, bo kolejne generacje już byłyby konstruowane tak by się nie psuły, co wcale nie kosztowałoby więcej.
-
Rewolucja za rogiem?
100 dolarów od Chińczyków 20 od Tesli i 3 od Toyoty za każdy post. A od VOLVO to oczywiście auto w gratisie. Chcesz też zarobić? Dam Ci namiary. A póki co to czaję się jeszcze na kasę od Cytrynowatych Polecam ku przemyśleniom. Auto za 8 tysiecy euro, niestety niesprzedawane w Polsce Citroen Ami - pierwsza pełna prezentacja w polskim internecie [#1] - YouTube
-
Rewolucja za rogiem?
Jeśli się nie mylę to ten obowiązek będzie też dla już zbudowanych.
-
Rewolucja za rogiem?
Ty naprawdę myślisz, że ktoś pobuduje te ładowarki i nie będzie chciał na nich zarabiać? Przecież one nie będą oferowały darmowego prądu, tylko komercyjnie.
-
Rewolucja za rogiem?
nie było takiego obowiązku i też był problem z budowaniem MOPów. Na S3 przez wiele lat nie było chętnych i chyba wciąż nie wszędzie są pobudowane. No ale teraz jest chłopiec do bicia.
-
Rewolucja za rogiem?
zawsze możesz sobie ten prąd sam wyprodukować za grosze. Jeśli zrobisz instalację PV we własnym zakresie to wydasz kilka tysięcy, jak zlecisz to kilkanaście. Mówię o instalacji, która pokryje zapotrzebowanie dla typowego przebiegu. Oczywiście trzeba mieć na to miejsce i jest problem z dostępnością słońca jesienią/zimą. No ale to jednak jakaś alternatywa dla części osób jest.
-
Yaris Crossa a CHR
no właśnie nie widzę tej zadziorności w nim... Jakieś to takie wymydlone, udziwnione, poskręcane, chyba za dużo tego. Jak dla mnie krok w tył, ale cieszę się, że innym się podoba.
-
Yaris Crossa a CHR
a ja nie, prędzej już starą wersję z jej wszystkimi praktycznymi wadami wynikającymi z tego jak to auto wygląda. To zresztą jedyny SUV który mi się jako tako podoba. Uważam, że przekombinowali z tym wyglądem i to się mocno kojarzy z Chińszczyzną, zresztą możliwe że to celowy zabieg, żeby się w Chinach sprzedawało. Ciekawe jak ceny, ale pewnie +10 kPLN można oczekiwać.
-
Wreszcie ładny prius
mi się to auto bardzo podoba z wyglądu (w przeciwieństwie do CH-R, którego imo "zepsuli), niestety nie mój target jeśli chodzi o wymiary zewnętrzne, zdecydowanie za duże. No i zgadzam się chyba z autorem nagrania. Hybrydy plug-in może mają swoją niszę, ale to jest jednak technicznie przekombinowane.
-
Rewolucja za rogiem?
już pisałem, bo Europa broniła się normami emisji spalin, potem także kwestiami bezpieczeństwa (systemy oparte o radary, etc). Zarówno przed USA jak i Chinami, w przypadku elektryków z definicji problem norm nie występuje, można jedynie się bronić przy pomocy ceł lub innych politycznych działań. Absolutnie nie wykluczam że takie działania zostaną podjęte, ale to tylko opóźni procesy elektryfikacji, a nie im zapobiegnie. Zobacz dla przykładu jak dobrze w Europie się Tesla sprzedaje. "W marcu liczba rejestracji nowych samochodów w Europie wzrosła o 26% do 1 414 815 sztuk, a w I kwartale o 17% do 3 220 806 sztuk – najwięcej od 2019 roku. W pełni elektryczne samochody bateryjne (BEV) były silnym motorem napędowym tego wzrostu. Ponad połowę rejestracji w I kwartale stanowiły pojazdy typu BEV, których wolumen wzrósł w marcu o 43% do ponad 219 000 sztuk. Więcej modeli, niższe ceny i atrakcyjne pakiety motywacyjne na wszystkich rynkach przyczyniły się do tego pozytywnego wzrostu popytu. Udział w rynku pojazdów typu BEV wyniósł w pierwszym kwartale 13,4% – najwyższy w historii w pierwszym kwartale w Europie. Wolumen Tesli wyniósł 28% wszystkich rejestracji BEV w marcu i 22% w pierwszym kwartale. www.superauto.pl"
-
Rewolucja za rogiem?
W Chinach to dzieje się znacznie szybciej i to Chińczycy wkrótce zdominują nasz rynek motoryzacyjny. No chyba, że wprowadzimy jakieś cła i zrobimy wojnę handlową, tego przewidzieć nie jestem w stanie.
-
Rewolucja za rogiem?
skoro Geely może w Chinach sprzedawać luksusowego Crossovera za 25kEuro dziś, to jestem spokojny o to co się będzie działo z cenami w najbliższym czasie. No ale możesz się śmiać, choć nie wiem z czego. Akumulatory są najdroższym elementem w autach i cały czas tanieją i będą taniej. Właśnie w Norwegii odkryto zasoby fosforanów większe niż do tej pory uznawano za dostępne na całym świecie.
-
Rewolucja za rogiem?
Generalnie rzecz sprowadza się do tego czy będziemy zamykać oczy i udawać, że rzeczywistość wokół nas się nie zmienia, czy będziemy się dostosowywać do zmian i wyciągać z nich to co się da wyciągnąć z korzyścią dla siebie. Możecie się (niektórzy) śmiać, ale minie trochę czasu i obudzicie się w innej rzeczywistości. Śmierdzące, drogie w utrzymaniu auta spalinowe zaczną tracić na wartości, bo mało kto będzie chciał je eksploatować mając do wyboru rozwiązania bardziej komfortowe i tańsze. Oczywiście, że to się nie stanie za rok ani za dwa, ale klamka zapadła. Pytanie jest kiedy, a nie "czy". Żadne prawne zakazy nie będą potrzebne, auta spalinowe po prostu znikną z oferty producentów, sądzę że do końca dekady w ofercie pozostaną pojedyncze modele, a do 2035 roku mało który producent będzie oferował cokolwiek innego niż elektryki.
-
Rewolucja za rogiem?
nie jest ok, bo zrobienie jednego aut z różnymi napędami to są kompletnie inne koszty (znacznie większe) więc widać, że sytuacja będzie się zmieniać, szczególnie od 2025 gdzie ładowarki na większych parkingach będą obowiązkowe. no widzisz jak Ty mało rozumiesz, albo udajesz, że nie chcesz rozumieć. Ale nie wpadłeś na to, że auto stojące pod pracą, na miejskim parkingu też może się ładować? Energetyka małym nie wyłącza produkcji, produkcja jest wyłączana autonomicznie przez samą instalację gdy napięcie w sieci rośnie powyżej dopuszczalnego, to są działania niezależne od energetyki. To dużym farmom energetyka wydaje polecenia odłączenia produkcji I dokładnie o takich sytuacjach pisałem, to na nie właśnie remedium są auta elektryczne podłączane gdy stoją na parkingu i ładowane kiedy jest nadprodukcja, albo dołek zapotrzebowania. Energetyka zamiast odłączać duże farmy będzie mogła "przekierować" produkcję od nich do ładowania elektryków. No ale potrzeba trochę wyobraźni na to... BTW, raptem wczoraj dostałem na mejla następujący spam: i to nie jest żadne naciągactwo tylko realna oferta szczegóły na kipline.pl
-
Rewolucja za rogiem?
Toyota C-HR to jest jakieś inne auto niż EX30? Pokazałem dwa przykładowe auta z zakresu cenowego w jakim realnie można kupić VOLVO (z dopłatami), był to Golf w podstawie i wypasiona Toyota Yaris. Pokazałem co przykładowo za te pieniądze można dostać obecnie na rynku. Owszem to są jabłka i śliwki, ale kosztują tyle samo, więc można wybrać w danym budżecie co komu bardziej smakuje. C-HR to jest już bardziej porównanie śliwek do śliwek, choć tak naprawdę nie do końca, bo za 127 koła dostajemy golasa z marnym silnikiem i napędem FWD. XC40 jest przykładem tego jak było do tej pory (i po części nadal jest), EX30 jest zapowiedzią tego co nadchodzi. To nie ceny XC40 będą wyznaczać standardy w najbliższych latach, ale EX30. Ja od "zawsze" byłem zwolennikiem aut elektrycznych. Kiedyś nawet myślałem żeby sprowadzić rozbitą Teslę Roadster i przełożyć napęd do czegoś innego, ale jak dotąd nie miało to dla mnie sensu praktyczno/cenowego. Teraz ten moment nadszedł. W Polsce jest tysiące publicznych punktów ładowania, auta zaczynają mieć bardzo konkurencyjne ceny (nawet bez dopłat). 15 lat temu BMW 130i (a więc o klasę mniejsze auto od EX30) kosztowało za golasa 170 tysięcy, powiedzmy że miało zbliżone osiągi (6s do setki), dziś te 170 tysięcy jest warte grubo ponad 200 z powodu inflacji. Nie twierdzę, ze tu i teraz mamy super ofertę dla każdego, ale liczba elektrycznych premier i zapowiedzi niemal w każdej marce powinna chyba dać ludziom do myślenia, że tych miliardów na R&D koncerny nie wydają z powodu głupoty, ale chęci zachowania konkurencyjności. Dziś BMW ma w ofercie jeśli się nie mylę kilkanaście elektrycznych modeli z różnych segmentów. Elektryki mają niemal wszystkie marki i niemal wszystkie zapowiadają, że nie będą wprowadzać nowych modeli spalinowych. Aktualny Golf ma być ostatnim, nie będzie nowej generacji. Zanim elektryki się upowszechnią tak, że w mieście widać będzie je "wszędzie" minie zapewne kilkanaście lat, ale ten proces elektryfikacji obecnie gwałtownie przyspieszył i o tym tu piszę. Niestety przyszłe lata to będzie także szaleństwo wysypu PV i wiatraków, które mają to do siebie że potrafią produkować energię niekoniecznie wtedy kiedy jest potrzebna i tu pewnym wybawieniem będą dynamiczne taryfy i ładowanie elektryków prądem gdy jest nadprodukcja. Być może nawet z dopłatą do tego ładowania (ujemne ceny energii na giełdzie już w Polsce się zdarzały, w Niemczech są względnie całkiem częste i ten problem będzie narastał wraz z kolejnymi instalacjami OZE).
-
Rewolucja za rogiem?
to przede wszystkim o klasę większe auto, a do tego SUV. To co w VOLVO jest w podstawie w Toyocie jest szczytem wyposażenia (choćby 18 calowe felgi), lub nawet w ogóle niedostępne (jak na przykład dwie kamery, czy wyciszenie). Serio chcesz się bawić w takie przekomarzania? Odpowiednikiem VOLVO EX30 w Toyocie jest CHR, cena zaczyna się od 127 tysięcy i jest to auto o wiele gorzej wyposażone od bazowego VOLVO, wymieniłem Yarisa bardziej jako ciekawostkę dla przykładu obok Golfa, ale jakoś Golfa nie chcesz porównywać, choć to jest i tak mniejsze auto od VOLVO
-
Rewolucja za rogiem?
mówimy o wypasionej wersji, od początku o tym mówię. Ten "wypas" to 130 KM (przy blisko 300KM w VOLVO). No i oczywiście przecież można w ogóle nie brać hybrydy, wyjdzie jeszcze taniej... Problem w tym, że nawet wersja najbardziej wypasiona za 130 koła to auto z dykty i puszek po coli, kiepska jakość plastików, brak jakiegokolwiek wyciszenia w drzwiach i oszczędności wszędzie..
-
Rewolucja za rogiem?
w Chinach sprzedaje się miliony elektryków rocznie, jest znacznie bardziej rozwinięty rynek, wielu lokalnych producentów, to kompletnie inny świat. nie chodzi o istnienie finansowania, ale dopłatę do niego. W Toyocie takich dopłat nie ma (obojętnie na jakie auto). Płacisz po prostu więcej. W przypadku VOLVO promocyjne finansowanie jest tylko na wybrane auta (nie tylko elektryczne mają tę możliwość, ale spalinowe z finansowaniem są droższe w tej marce). tak, i jak widać w Chinach jest tańsze. aby wyprodukować prąd dla auta elektrycznego dla przebiegu 12 tysięcy km rocznie potrzebujesz ok 4 paneli po 550Wp (2kWp w sumie). Panel kupisz za kilkaset PLN/szt do tego osprzęt i zmieścisz się w 10 koła bez problemu z robotą , możesz dostać dofinansowanie na poziomie 6 kPLN (lub więcej) większym problem raczej jest miejsce na nie tak aby mieć je tam gdzie auto na co dzień parkuje. No jak pisałem owszem "trzeba dopłacić 50k do auta", ale póki co to nie Ty dopłacasz. Możesz skorzystać lub nie, za chwilę te możliwości miną (choć pewnie też z czasem spadną ceny elektryków. BTW trochę przesadziłem z cenami Toyoty Yaris na wypasie Wygląda to obecnie tak: (ceny po liftingu od 2024): 129 tysięcy za wersję Premiere (koła 17 cali) 130 tysięcy za wersję GR (koła 18 cali). Mówimy o hybrydzie 1,5 litra 3 cylindry N/A
-
Rewolucja za rogiem?
ma tylko tablet jak Tesla, to być może największa wada tego auta, choć zobaczymy w praktyce. W razie czego zawsze można dołożyć jakiś prędkościomierz/HUD aftermarketowo, ale nie podoba mi się to. Ja akurat mam czym jeździć, więc nawet podniosłem cenę w ogłoszeniu żeby się za szybko nie sprzedało.