-
Czajniki atakuja - 6 miesiecy sprzedazy 2025 - 70,000 sztuk
Tak, oczywiście. Albo nie potrafisz rozpoznać clickbaitu albo jak zwykle udajesz. Obstawiam to drugie. Nie bądźmy tacy konserwatywni w tych założeniach, załóżmy 130%. O 130%, bądźmy konsekwentni. Skoro już zmyślamy liczby to nie ma się co ograniczać. No. Sprzedaż premiumów to mała nisza - co udowodnimy zaraz poniżej... No, jutuberzy to najbardziej wiarygodni ludzie na świecie. Przeciętni Kowalscy, którzy w żadnym wypadku nie robią nic dla klików. Tam nie ma żadnych tez, artykuł jest napisany pod kliki. No, to poszukajmy go tutaj: Faktycznie, wymiata. Zwracam też uwagę jak małą niszą są premiumy - w tej tabelce 132 850 sztuk w Q1 2026 przy 64 127 sztuk wszystkich chińczyków w tym samym okresie. Jednocześnie chińczyki przejmuja rynek a premiumy to malutka nisza.
-
Czajniki atakuja - 6 miesiecy sprzedazy 2025 - 70,000 sztuk
To nie jest ciekawy artykuł tylko ordynarny clickbait. Celowo użyto sformułowania "sprzedawcy aut premium" zamiast "sprzedający używane auta premium" żeby manipulować odbiorcą. Dodatkowo pomijam już ewidentne kłamstwo - klient na używane premium to nie jest klient na nowego chińczyka. Klientem na nowego chińczyka jest dotychczasowy klient na używanego Opla. Więc chińczyki nie są konkurencją dla używanych premiumów. Zatem nie da się prowadzić racjonalnej dyskusji na temat tez tego artykułu, gdyż on nie służy postawieniu żadnych tez a jedynie zmanipulowaniu odbiorcy w celu wygenerowania klików. Początkowo odpisywałem bez czytania bo nie chciałem tych klików generować i tym samym utwierdzać twórców tej patologii w poczuciu jej skuteczności - głównie po to, żeby ta patologia nie zalewała świata mediów. Ty natomiast niechcący im w tym pomagasz. Jak to się naukowo nazywało...?
-
Czajniki atakuja - 6 miesiecy sprzedazy 2025 - 70,000 sztuk
To o jakich premiumach tam mowa? Oplach?
-
Czajniki atakuja - 6 miesiecy sprzedazy 2025 - 70,000 sztuk
Tak, na pewno. Wszędzie widać jak ludzie masowo przesiadają się z BMW X6 i Mercedesów GLS na Jajca i Omody. Alternatywna rzeczywistość level expert.
-
Testów Rangerów ciąg dalszy - tym razem Raptor
Fakt, byłoby fajnie. Chociaż nie robią Everesta w wersji Raptor, byłoby jeszcze fajniej. Za to robią Bronco Raptor ale oczywiście nie oferują go u nas.
-
Testów Rangerów ciąg dalszy - tym razem Raptor
Na razie z pierwszych 7kkm wychodzi średnia 10,3l/100km. Ale tam było załadowane auto i autostrady. Drugi komputerek zresetowałem jakiś czas temu pod domem (może jakieś 2kkm od tego czasu zrobiłem) i ten pokazuje 9,8l z kręcenia się wokół komina. W poprzedniku średnia z ponad 100kkm to było 9,6 więc jest nieźle, biorąc pod uwagę szersze opony i większe gabaryty auta.
-
Yugo wraca
Wygląda fajnie ale obawiam się, że to tylko prototyp i jeśli zaczną go produkować to będzie brzydszy.
-
Skonfigurowałem VW ID.Polo
Ja bym się rzucał i synowi kupił. Będę się za rok-dwa za takimi okazjami oglądał jak zrobi kategorię B.
-
Testów Rangerów ciąg dalszy - tym razem Raptor
Bronco po demo z małym przebiegiem można mieć od ok. 230-240k. Auto jest genialne na zdjęciach ale do normalnego użytkowania się nie nadaje. W stosunku do Rangera jest przepaść na niekorzyść Bronco. Jedyne co Bronco ma lepsze to kąt tylnej kanapy. No i ten wygląd... Też rozważałem czy go nie kupić bo ten wygląd przysłania wszystkie wady. Na szczęście jak na moje potrzeby to on ma za mały bagażnik - ale dalej chciałbym takiego mieć, choćby po to żeby sobie na niego czasem popatrzeć.
-
Skonfigurowałem VW ID.Polo
Serio? Myślałem, że to było droższe.
- Gaśnica
-
Hybryda plug-in
Paradoksalnie taki Ranger PHEV prowadzi się lepiej od wszystkich pozostałych Rangerów (poza Raptorem ale ten ma inną konstrukcję) właśnie dlatego, że z tyłu pod paką siedzi bateria i poprawia rozkład mas.
-
Skonfigurowałem VW ID.Polo
Polo GTI miało chyba 206KM i kosztowało podobnie.
-
Testów Rangerów ciąg dalszy - tym razem Raptor
Mało który diler ma Raptory demo. Teraz mają parcie na PHEV i powymieniali demówki na takie. Można się takim przejechać, jest fajnie (wrzucałem tu test PHEVa, bardzo mi się podobał) ale to jednak nie to samo co Raptor.
-
Testów Rangerów ciąg dalszy - tym razem Raptor
Mam 188cm wzrostu i spokojnie się za sobą mieszczę, miejsce na nogi jest ok a nad głową bardzo dużo. Jedyne co jest inaczej niż w "normalnych" samochodach to bardziej pionowe oparcie tylnej kanapy. Nie jest to zupełnie pionowo jak na ławce ale kąt jest odczuwalnie inny niż w SUVach czy osobówkach. Moim dzieciom to nie przeszkadza, mam też znajomych co jeżdżą pikapami i też problemu nie ma ale warto się przymierzyć, czy akurat u Ciebie to nie będzie problem. Raptor ma trochę lepiej wyprofilowaną kanapę niż reszta Rangerów ze względu na bardziej sportowy kształt foteli ale kąty są te same. Poważnie. Nie jest to oczywiście poziom Jaguara, gdzie silnika nie słychać w ogóle ale silnik w nowym Rangerze nie przeszkadza. W poprzedniej wersji mógł czasem przeszkadzać, zwłaszcza przy wyższych prędkościach. Teraz tego problemu nie ma. Jedyne co zostało to szumy powietrza ale z tym się nie da wygrać przy takim nadwoziu. Ale zrobiłem nim już naprawdę długie trasy z prędkością 130km/h po autostradach i nie męczyło mnie to. Poprzednik był wyraźnie głośniejszy. Nawet nie sprawdzałem ale w cenniku to jest chyba jakieś 30-40 tysięcy. Problemem są też dużo wyższe koszty eksploatacji, bo on wciąga mnóstwo paliwa a przy moich przebiegach uzbierałaby się spora kwota z tego. Ale wersja z benzynowym silnikiem ma też plusy: 290KM zamiast 210KM dwie chromowane końcówki wydechu ten wydech jest aktywny, ma bodaj 4 poziomy głośności, sterowane guzikiem z kierownicy - brzmi fantastycznie zawieszenie jest regulowane, można zmieniać ustawienia (w dieslu nie ma możliwości zmiany ustawień) można zmieniać też ustawienia układu kierowniczego te ustawienia da się zapisać i szybko przywołać specjalnym guzikiem "R" auto ma dodatkowo blokadę przedniego dyferencjału (diesel tylko centralnego i tylnego) Koniecznie!