Zawartość dodana przez mrarek
-
wymuszenie czy zajechanie?
> jest. kamerkowiec pełzał do przodu przepuszczając autobus (3 namalowane linie), z tyłu było już > miejsce, żeby ktoś włączył się sprawnie do ruchu, nie używając części wyłączonej. a widząc, że > kamerkowiec zamula, przeskoczył od razu 2 pasy, aby sprawnie wykonać manewr - wyszło jak > wyszło > i piszę było miejsce, nie twierdzę, że akurat tak było...hipotetycznie mogło tak być. bzdura trudno argumentować, jak tego nie widzisz z gruntu
-
wymuszenie czy zajechanie?
> I dlatego należy uważać na wszelkiej maści SPI bo takie numery potrafią odwalać... nie wiem jaką maść ty stosujesz ale najwyraźniej przegrzewa ci gumę w majtkach
-
wymuszenie czy zajechanie?
> a czekaj czekaj. > Nie widzisz strzałki ponieważ kolega próbował się lekko wybielić i mu ręka w paint lekko się > machnęła nie po tym torze jazdy po którym jechał. zupełnie nie rozumiem, dlaczego za każdym razem próbujesz przeforsować swoją wersję wydarzeń było tak, jak na kamerze się nagrało. fota, którą zapodałem jest bardziej dla zrozumienia, jak to wygląda z góry. jak widać na niedoskonałej focie brak jest zakreskowania => czym prędzej dzwoń do Wydziału Drogowego w UM Katowice! jak już wyżej jeden z userów wspomniał NIE MA możliwości, by przy moim położeniu auto stojące za mną nie przejechało po miejscu wyłączonym z ruchu. NIE MA rozumiesz te dwa słowa? trzeba przeskoczyć jak najszybciej na środkowy pas, bo za mną może jechać ktoś, kto skręca w prawo w zatokę lub na stację benzynową i po kiego grzyba mam go blokować? takie sytuacje jak na filmie (ja uważam, że wymuszenie) są częste w godzinach korkowych. jeżdżę to widzę, jak chcesz dorabiać swoją ideologię do istniejących już warunków ruchu to niestety musisz się kopsnąc w to miejsce i popatrzeć. przejazd po powierzchni wyłączonej jest w tym miejscu nagminny. chociaż nie pcham się pod nóż to tym razem trafiło na mnie.
-
wymuszenie czy zajechanie?
> Czyli z filmiku jakies ponad pół kilometra dalej, zmień dealera na zdrowszego powyżej jeden user mniej więcej dobrze ocenił. jakieś 60 metrów
-
wymuszenie czy zajechanie?
wiem wiem Wasza logika jest taka, że jakbym to ja pojechał po "wyłączonej" i kolo mi tak wyjechał "żółwim tempem", to była by moja wina, że miałem się pasów trzymać a nie prawidłowo jadącemu w bok pakować. niedawno był zdaje się podobny wątek. ale zdaje się inni dyskutanci
-
wymuszenie czy zajechanie?
> Nie było aż tak źle z ruszaniem - tam autobusy mają zatokę, więc przez rozbiegówkę do niej > wjeżdżają. Autobus trzeba było przepuścić, ale planując spacerkowe ruszenie albo zjechać na przeczysz sam sobie. poza tym jak już się zatrzymałem obok fagasa i ruszyłem (oczywiście wg Was źle bo za wolno) to widać, że z prawej zbliża się babeczka do przejścia. po lewej zresztą też.
-
wymuszenie czy zajechanie?
czytaj uważnie ze zrozumieniem i nie wprowadzaj w błąd pas zmieniłem od zakończenia pola powierzchni wyłączonej do pierwszej przerywanej PRZED linią ciągłą znajdująca się przed przejściem. w tym czasie - zgodnie z przepisami - nie powinno być nikogo po mojej lewej. tak czy nie? WIEM, że tamtędy przejechał, bo NIE MIAŁ innej drogi dojazdu w tamto miejsce. summa sumarum - gdyby fagas nie pojechał po powierzchni wyłączonej to w ogóle nie było by tematu > I kawałk dalej snując się obok autobusu. na prawdę sądzisz, że wszyscy na masz problemy z widzeniem? autobus przejechał i ja się włączyłem na pas prawy. nie jechałem OBOK autobusu. nie podniecaj się, bo koncentracja ci się zaburza i wprowadzasz w błąd.
-
wymuszenie czy zajechanie?
> dziś spotkała mnie taka sytuacja jak na filmie no dobra patrząc po tej niewielkiej próbce kierowców z AK, niestety wszystkich myślących inaczej jak ja (być może są myślący tak jak ja, ale boją się ujawnić, bo mogą zostać zbutowani) doprowadzę się do samoubiczowania za to, że staram się przestrzegać przepisów drogowych i dzięki temu od ponad 20-stu lat nie miałem żadnej kolizji z własnej winy i nikomu przez to nie utrudniłem życia. świętym na drodze nie jestem (aż 2x w życiu mandat za przekroczenie prędkości, w tym 1x w Czechach), ale widać trzeba na drodze walić z tłumem mając wedoopie przepisy drogowe. skłaniam się ku temu, że trzeba to skutecznie robić w PL, bo w cywilizowanych krajach jest dużo lepiej. dziękuję za dyskusję P.S. gwoli wyjaśnienia jeszcze jednej kwestii, o która mnie ktoś pytał: pacana w lusterku wstecznym/bocznych nie widziałem, a zahamowalem bo zatrąbił. stąd zaskoczenie moje, że "coś" tam jest.
-
wymuszenie czy zajechanie?
trzeba być ostrożnym, bo nie wiadomo kiedy jakiś przygłup łamiąc przepisy drogowe spowoduje tego typu dziwne problemy. widać trzeba być kozakiem na drodze, bo inaczej nie przeżyjesz czego i Tobie życzę
-
wymuszenie czy zajechanie?
> kamerkowicz powinien dla przykladu dostac widać boisz się takich na drodze... i słusznie nie znacie dnia ani godziny...
-
wymuszenie czy zajechanie?
> Może on jechał za szybko, ale Ty pewnie zbyt wolno o tej porze, w tym miejscu zjeżdża się z łuku najczęściej w "sznureczku"
-
wymuszenie czy zajechanie?
> albo ja jestem kiepski z fizyki albo hamowanie w tym przypadku to jest pogłębianie problemu różnicy > prędkości. widzisz... jeśli zweryfikuje mi to ktoś, kto może to umocować prawnie, to zapewniam Cię, że następnym razem zrobię wg jego "wyroku". jeśli powie, że zajechałem to next zacznę zmieniać pas w innym miejscu. jeśli powie, ze jechałem prawidłowo, to next też zahamuję.
-
wymuszenie czy zajechanie?
> oj... robaczku... coś niedokładny ten rysuneczek. Jakoś ci się kreseczki lekko nie zgrały z tym co > na filmie widać. Bo ja to widzę tak: ja uważam (jako osoba bezpośrednio zainteresowana), że źle widzisz i wprowadzasz w błąd czytających. dojechałem do końca liniii ciągłej wyznaczającej koniec powierzchni wyłączonej z ruchu, by wykonać skręt w lewo, na lewy pas (nie ma przepisu zabraniającego, że nie mogę na ten pas wjechać), by - jak powyżej ktoś pisał - za 60 metrów skręcić w lewo
-
wymuszenie czy zajechanie?
> weź mi napisz w której sekundzie widzisz BMW, bo mi chyba na oczy padło.... w szóstej może ci coś padło... było późno w nocy jak pisałeś...
-
wymuszenie czy zajechanie?
> powiększasz je jeszcze poprzez dodatkowe hamowanie, co skłania mnie do takiego, a nie innego osądu rozumiem Cię przy czym musiałem zahamować, bo nie wiedziałem czy cymbał pojedzie czy zahamuje. na jego szczęście się opamiętał i zahamował
-
wymuszenie czy zajechanie?
> a ja myślę, że zobaczyłeś w lusterku, że ktos sobie skraca droge i po złości go przyblokowałeś. a ja myślę, że nie mogę?
-
wymuszenie czy zajechanie?
mylisz czas i pojęcia już pisałem o tym wyżej - jakbym wiedział, że on pierwszy będzie na lewym, to bym sobie pojechał prawym. ale nie przypuszczałem, bo kozak zrobił to błyskawicznie w miejscu niedozwolonym OK?
-
wymuszenie czy zajechanie?
> To nie lepiej jak najszybciej mu się usunąć? gdybym wiedział, że tak zrobi to bym sobie prawym pojechał. ja wolno nie jeżdżę, on był tym razem szybszy tyle tylko, że skrócił sobie nieco drogę
-
wymuszenie czy zajechanie?
> udowodnij to > masz jaja żeby wysłać filmik czy ktoś inny ma to zrobić? ty się nie martw wysyłką filmiku, bo nie jesteś autorem
-
wymuszenie czy zajechanie?
> po lewej widać tylko ciebie.... czytałeś pierwszy post? fagas, który się tam pojawił zdążył w 2 sek. wyskoczyć zza mnie, przeskoczyć po miejscu wyłączonym z ruchu i wskoczyć na pas wewnętrzny...
-
wymuszenie czy zajechanie?
> ...prawie się na nim zatrzymując... bo po lewej był koleś, którego tam nie powinno być
-
wymuszenie czy zajechanie?
> to jakieś 60m od przejścia do świateł i skrętu w lewo prawda jeżdżę tędy 2x dziennie w porze "korkowej" i widzę tę walkę kto pierwszy
-
wymuszenie czy zajechanie?
> proponuję wysłać film na adres [email protected]. niech spece ocenią kto winien no to bez wątpienia zweryfikują, bo to koleś z BMW, a na tych jest podwójnie cięta P.S. no dobra - niech go "przylutują" za brak kierunku przy zmianie pasa ruchu
-
wymuszenie czy zajechanie?
> No ale po co od razu wbijałeś się na lewy? 1) bo był wolny 2) za przejściem skręcałem w lewo 3) by nie blokować tych, którzy za mną jechali prosto (ja miałem skręcać w lewo)
-
wymuszenie czy zajechanie?
> Dlatego należało wyjechać od razu na lewy pas i ostentacyjnie wlec się ze 20km/h. ale jeździsz tamtędy czy tylko tak sobie piszesz?