Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

maro_t

użytkownik
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez maro_t

  1. > Po to żeby kupić korozję ? > Silnik jest nieistorny, im mniejszy i im prostszy (może być łańcuch) tym lepiej. za 5 tys można kupić już w miarę zadbany egzemplarz matiza czy seicento. Mieliśmy z żoną matiza, znajomi do niedawna mieli seicento, które też kilka razy prowadziłem, więc mam jakieś porównanie. W zasadzie jedyny plus seicento to czterocylindrowy silnik o znacznie większej kulturze pracy. Chociaż ten w matizie nie jest zły, trzeba się przyzwyczaić i nie oczekiwać wiele Na takie trasy, o jakich piszesz, po kilka km dziennie, nie zawracałbym sobie głowy kulturą pracy silnika. Poza tym matiz jest dużo bardziej funkcjonalny. Przede wszystkim ma tylne drzwi. Po drugie ma zadziwiająco przestronne wnętrze jak na ten rozmiar zewnętrzny. Ja może wielki nie jestem, jakieś 184 cm, ale w matizie nie miałem problemów z pozycją za kierownicą, mieściłem się bez problemu. W SC prawą nogę uciskała mi konsola środkowa, pedały były jakieś takie malutkie, że bałem się, żeby przypadkiem nie nacisnąć dwóch naraz, a głową prawie dotykałem dachu. Po prostu w tym aucie było mi ciasno. Co do części zamiennych i kosztów napraw, to do obu tych aut wszystko powinno być tanie. Ale: moja teoria jest taka, że części są tanie, bo w większości są kiepskie. Zdarzało mi się, że tylny hamulec nie hamował już 10 tys. km po wymianie wszystkiego, że amortyzator padł jak miał niecały rok od wymiany. Po prostu trzeba szukać dobrych zamienników, nie najtańszych, nie podchodzić do auta na zasadzie: "przecież nie będę wydawał na zawieszenie/hamulce/cokolwiek równowartości samochodu, zrobię najtaniej jak się da", bo potem będzie się to samo robić drugi raz i wyjdzie drożej. Zresztą, z częściami do SC jest taka sama historia. W matizach trzeba uważać na rdzę. Rdzewieją progi, błotniki, maska. Chociaż bywają egzemplarze bez rdzy. Ja bym się też tej rdzy panicznie nie bał. Jeśli trafi się pewny egzemplarz, a podwozie będzie w dobrym stanie, a np. progi zjedzone, to kupić, zrobić progi i jeździć. Ja robiłem jeden próg, jak już się w nim dziury pojawiły (pamiętam że kosztował grosze, poniżej 100zł, do tego lakierowanie i zamontowanie z 200), jeździł ze 3 lata do sprzedaży i trzymał się dobrze.
  2. maro_t odpowiedział Slawcio na temat - Motokącik
    > Klapkę wlewu zmienili to już jest rewolucja, a nie jak do tej pory, tylko ewolucja. Czy przeciętny Hans to zaakceptuje?
  3. maro_t odpowiedział Slawcio na temat - Motokącik
    > Nie wiem czy to dobrze sie przyznawac ze az tak sie nie znasz na samochodach > Przeciez Golf 5 od 6 sie rozni wszystkim, na pierwszy rzut oka z daleka widac ogromne roznice. Co > innego 6 i 7 - tu juz mniej roznic. fakt, Golf V od VI trochę się różni. Ale Golf VI od nowego Polo w zasadzie się nie różni z wyglądu niczym
  4. maro_t odpowiedział Slawcio na temat - Motokącik
    > nie mylę się nigdzie nie napisałem, że oczekuję, że będą auta testować na ulicach... > badanie moze byc robione w laboratorium, ale niech będzie robione tak aby odzwierciedlac warunki > rzeczywiste (tj. zapewnić potwarzalność). Tylko że warunki rzeczywiste dla każdego są inne, bo ma inne trasy, inny styl jazdy. Dlatego bierze się takie uśrednione. Być może dobrze by było standardowe miasto/trasa/średnio trochę rozmnożyć i zrobić kategorię typu miasto duże korki/miasto luźne/trasa 70km/h po zwykłych drogach/trasa 160km/h po niemieckich autostradach Tylko nie wiem czy przeciętny klient by się nie pogubił w takiej ilości danych > AFAIK co częsciowo potwierdza Twój cytat, wyniki spalania wychodzą przy okazji testów obowiazkowych > na CO2. > ale CZY jest to standardyzacja która obowiązuje WSZYSTKICH producentów, czy tylko tych > europejskich? CO2 zakładam że jest obowiązkowe bo to musi byc żeby dopuścic auto do > sprzedaży... ale pamiętam że kiedys spalanie nie było obowiązkowe - jesli dalej nie jest, to > jest to właśnie pole do kreatywności producentów. dlatego pytam - cytat tego nie potwierdza. nie wiem, pogooglaj
  5. maro_t odpowiedział Slawcio na temat - Motokącik
    > luz. nie musisz ja tylko zapraszam > ścieżka która dziwnym trafem, jest ustawiona pod marketing i tyle... mylisz się. Wystarczy trochę pomyśleć. Jak Ty byś badał średnie spalanie samochodów tak żeby wyniki były ze sobą porównywalne i nikt nie czuł się poszkodowany? W rzeczywistym ruchu się nie da, bo nigdy nie uzyskasz powtarzalnych warunków. Muszą być warunki laboratoryjne według określonych norm, takich samych dla każdego. A dlaczego są takie, a nie inne? A dlaczego miały by być inne? Czy zakorkowany Kraków ma być jakimś wyznacznikiem? Niby dlaczego? To są jednak specyficzne warunki i większość samochodów w takich nie jeździ. Normy muszą być więc jakoś uśrednione i zbliżone do warunków rzeczywistych. Poniżej masz przebieg testu: Quote: Już od dawna nie czyni się takich oficjalnych pomiarów podczas jazd drogowych. Badania takie zostały znormalizowane i zautomatyzowane, tak, żeby wyniki można było między sobą skutecznie porównywać. W Unii Europejskiej samochody osobowe podlegają pomiarom na hamowni podwoziowej, w dwóch cyklach zwanych "miejskim" i "pozamiejskim". Obecnie cykl "miejski" znany jako ECE składa się z czterech następujących po sobie dwustusekundowych, jednakowych cyklów o nazwie ECE-15. mają one odzwierciedlać miejską jazdę w dużym mieście europejskim. Każdy ECE-15 odbywa się (na rolkach hamowni) na trasie 4052 m ze średnią prędkością 18,7 km/h i maksymalną 50 km/h. Od roku 2000 początek tego poczwórnego cyklu pomiarowego następuje gdy silnik samochodu jest całkowicie zimny. To podczas niego mierzone są wartości "miejskiego" zużycia paliwa i emisji spalin oraz CO2. Europejski cykl "pozamiejski" znany jako EDUC zaczyna się natychmiast po zakończeniu cyklu "miejskiego" ECE, trwa 400 sekund i obejmuje jazdę ze średnią prędkością 62,6 km/h oraz maksymalną 120 km/h. (dla małych i wolnych samochodów - 90 km/h). Podczas niego mierzona jest oficjalna wartość zużycia paliwa i emisji spalin poza miastem. Łączny test ECE + EDUC znany jest pod nazwą MVEG-A, a od roku 2000, wraz z procedurą zimnego startu przybrał nazwę NEDC (New European Driving Cycle). To jego wynik przynosi tzw. średnie znormalizowane zużycie paliwa, jakim posługują się sprzedawcy samochodów mówiąc swoje "ten samochód pali...". Także w tym cyklu określa się znormalizowaną emisję spalin, która decyduje o dopuszczeniu samochodu do sprzedaży. W niektórych krajach samochody w salonach muszą być oznaczone specjalną nalepką Imho warunki raczej odpowiadają rzeczywistym. Oczywiście jeden będzie jeździł w zupełnie innych i spalał dwa razy więcej. Do tego spalanie bardzo zależy od stylu jazdy. Większość ludzi jednak nie umie efektywnie wykorzystywać możliwości silika swojego samochodu.
  6. maro_t odpowiedział Slawcio na temat - Motokącik
    > tyle teorii powiedz dlaczego zatem jeden producent myli się w spalaniu o 60% a inny o 20% (na > podstawie statystyk z sieci od użytkowników)? nie wiem, może silniki jednego producenta są mniej wrażliwe na jazdę w innych warunkach niż przy badanich spalania, a innego bardziej?
  7. maro_t odpowiedział Slawcio na temat - Motokącik
    > dsg? > manual? > poza tym nie kumam... toczy sie dyskusja nt wyższosci VW nad Fordem i innymi pierdzikółkami... na > podstawie tego: kto w katalogu umieścił niższe spalanie!!!!... niemcy mają tendencję to > podawania nierealnych danych (bmw króluje w tym)... życie pokaże, że i tak wszystkie palą tyle > samo czyli ralnie 8-9 w miescie. tyle ze ford napisał prawdę w katalogu a niemcy jak zwyklę > piszą ile być może by chcieli... Ale o czym Ty piszesz? Przecież spalanie podawane jest według ściśle określonych, tych samych norm określających kazdy aspekt testu, od dystansu, prędkości, po temperaturę i wilogtność. I jest tak właśnie po to, żeby te dane były porównywalne
  8. > ja klimę nabiłem i nic to nie zmieniło. Czynnika brakowało około 200g, ubywał przez uszczelkę pod > presostatem. a co to takiego? I w jaki sposób zostało zdiagnozowane? Nabijali czynnika z barwnikiem?
  9. maro_t odpowiedział Slawcio na temat - Motokącik
    > Polecam odbyć jaz próbną różnymi kompaktami, naprawdę warto. Różnic jest bardzo wiele wiem. I staram się być na bieżąco, wiem że różnice potrafią być duże, tylko do salonu VW mi nigdy nie po drodze
  10. maro_t odpowiedział Slawcio na temat - Motokącik
    to co piszesz, raczej mocno zależy od silnika i wersji wyposażenia. A jak oceniasz prowadzenie, pracę zawieszenia, wyciszenie kabiny?
  11. > sprężarka wyłacza sie tylko wtedy gdy parownik osiągnął za niską temp lub cisnienie jest za duże > (tu juz pewien nie jestem). Sprawdź czy chłodnica klimatyzacji jest ok. U mnie jest tak, że > na postoju klima chodzi i nagle włacza sie wentylator i wyłacza sprężarka i tak w kółko > cyklicznie ale mi sie lamelki z chłodnicy wysuwają i wiem że to jest przyczyna. Mimo to klima > chłodzi w miarę ok. u mnie też jest tak, że się co chwilę włącza i wyłącza, tak samo wentylator. Chłodnicę i lamelki mam ok. U mnie jest inny problem: powoli ubywa czynnika i teraz czuję, że znowu jest mało. Nabijałem rok temu. Jest jakaś nieszczelność, ale na razie tak niewielka, że ani w ASO, ani w niezależnym warsztacie gdzie pytałem, nie za bardzo chcieli się podjąć diagnozy. Na razie chłodzi i mam nadzieję odsunąć temat do wiosny
  12. > będę powtarzać z uporem maniaka (fizyka się kłania) jeżeli przez zwężenie (wąskie gardło) > przejedzie 10, 12,15 aut/ minutę to czy będą jechać z suwaka, kożucha, zupki, zakładki i z > jednego, 2,3,5 pasów to zawsze przejedzie TYLKO i WYŁĄCZNIE 10, 12,15 aut/ minutę > Co mówi (jeżeli dobrze pamiętam ostatnia poprawka) PORD że nie wolno wjeżdżać na skrzyżowanie > jeżeli nie mam możliwości zjechania z niego - dobrze o tym wiem, ale życie pokazuje co innego. W Krakowie ciągle są jakieś remonty, zwężenia i tak dalej. Widziałem na własne oczy sytuacje takie: zwężenie z dwóch pasów do jednego jakieś 50m za skrzyżowaniem. Oczywiście jeszcze przed skrzyżowaniem kolejka aut na jednym pasie, drugi pusty. Ludzie wyjeżdżający z podporządkowanej w kierunku zwężenia nie wjadą na pusty pas, który się kończy, tylko stoją, migają kierunkowskazem i czekają aż "jedyny słuszny" pas ruszy i ktoś ich wpuści. Za nimi czekają 4 auta do skrętu w przeciwną stronę, które mogły by jechać, gdyby ten przed nimi wjechał na wolny pas w stronę, w którą chce jechać. Nawet nikt nie zablokował skrzyżowania tak jak sugerowałeś, nie stanął na środku, po prostu bał się wyjechać na wolny pas. Powtarzam: zajmujmy zawsze wolną przestrzeń jeśli tylko ją mamy, wybierajmy ten pas, na którym jest mniejsza kolejka, nieważne który się kończy. 10 miesięcy pracowałem w firmie, która budynek miała przy pewnym skrzyżowaniu przy wjeździe do miasta. (droga dwupasmowa z poprzeczną, jednopasmową). Kilkaset metrów dalej był remont i zwężenie do jednego pasa. I to właśnie to skrzyżowanie najbardziej cierpiało przez takich nauczycieli, czy bojących się zająć wolny pas. > Ale zawsze to jest ten sam korek i zawsze masz numer xyz i pojedziesz jako xyz, chyba że przyjedzie > 15 "mundrych" to wtedy masz numer xyz + 15 > - i tak i tak sie zaklinują > Aha ja też jeżdżę do kóńca bom jest prostak i cham ze wsi i w dodatku z BMW > (kumulacja BMW, Łódź, EZG) > Wiem że wszyscy (tutaj) uważają że 2 pasy przyśpieszają korki (co jest wbrew fizyce), to i ja tak > uważam (jadąc kończącym pasem do końca zawsze znajdę kogoś kto stoi na pasie przejezdnym i > słyszał o expresach, zakładkach i mnie wpuści. mnie zawsze ktoś wpuszcza. Jeden z zaciśniętymi zębami i rękami na kierownicy będzie robił wszystko, żeby mnie nie wpuścić, następny normalny wpuści > Autentycznie zakładki, expresy ... skracają korki (dla mnie) > a reszta to ... niech wierzą że jest jak mówię. > i jak zakładałem kiedyś posta, tak nadal jestem za, bo JA krócej stoję w korkach > niech żyją zakładki W Krakowie obserwuję powolny postęp w tym temacie. W ostatnich latach było dużo remontów, zwężeń, czy to w samym mieście, czy na obwodnicy, czy na zakopiance. Zawsze stoją znaki sugerujące jazdę na suwak. Kiedyś autentycznie się wzruszyłem jak dojeżdżałem do zwężenia i oba pasy były zajęte prawie po równo. A jak trafiają się nauczyciele blokujący pas, to są to najczęściej jacyś z trzyliterowymi rejestracjami z dalekich wsi, albo kierowcy TIRów.
  13. > Fizyki się oszukać nie da !!!! > Jeżeli przez wąskie gardło (zwężenie) może przejechać 10 samochodów / minutę, to czy one jadą z > linijki, sznurka, suwaka, łapanki, przekładki....... to zawsze pojedzie wyłącznie 10 aut !!!!! proponuję poszerzyć światopogląd i patrzeć czasem przed siebie i za siebie dalej niż 10 aut i dalej niż pięciu "cwaniaków, którzy chcą się przede mnie wepchnąć". Jazda równo dwoma pasami do zwężenie zmniejsza korki nie tylko na drodze, które dotyczy, ale i na drogach, z którymi się krzyżuje. Wyobraź sobie skrzyżowanie, a 200m za nim zwężenie. Niech wszyscy stoją na jednym pasie, korek sięga skrzyżowania, skrzyżowanie się blokuje, ludzie nie mogą wyjechać z podporządkowanych, blokują się następne ulice. A wystarczy, żeby zajęli równo 2 pasy do zwężenia i już korek nie sięgałby skrzyżowania. Trzeba wykorzystywać każdy wolny kawałek pasa, nie dla swojego egoizmu czy bycia cwaniakiem, tylko dla zmniejszenia korków również za Tobą. Z Twojej wypowiedzi i kilku innych wynika jasno jakimi jesteśmy egoistami na drogach. "Bo cwaniak się przede mnie wpycha, to lepiej robić korek na kilometr niż na pół kilometra" W ramach ćwiczenia poznawczo-rozwijającego proponuję taki rysunek: I teraz wyobrażamy sobie, zakładając, że samochodów jest tyle samo, gdzie kończy się kolejka na górze, a gdzie na dole. I co się dzieje na skrzyżowaniach, które mogą być za obrazkiem w prawo. Jakie wnioski?
  14. > Ja staram się stosować do tego o czym pan opowiada w tym filmie. Co wygrałem? wygrałeś tytuł "drogowego cwaniaka"
  15. maro_t odpowiedział odpowiedź w temacie Motokącik
    > Dla Ciebie wszystko jest albo czarne, albo białe. e tam, po prostu już kilka razy w życiu przekonałem się, że to co na początku wydawało się tańsze, kosztowało mnie więcej niż to droższe > Jeden z moich stałych klientów niedawno kupił > bliźniaczy model czyli Touarega 3.0 TDI. Auto pięcioletnie, przebieg około 180 kkm, kupione od > pierwszego właściciela. Podczas zakupu pojechał do ASO na kontrolę, bo nie sprawdzić auta za > prawie 100 kzł to grzech. W serwisie na dzień dobry znaleźli naprawy i eksploatację na 15 kzł. > Klient przyjechał do mnie i miał to wszystko zrobione za 8 kzł. Standardowe rzeczy, czyli > kolektor, jakieś hamulce, dwa wahacze, olej, filtry. O nic się nie martwił, ja wszystko > kupowałem (części OE, Brembo, Ferodo, TRW). Można mieć raz na jakiś czas 7 kzł w kieszeni? > Można. Oczywiście każdy ma wybór, jeden pojedzie do ASO, drugi do normalnego warsztatu, trzeci > do "obory", czwarty kupi na allegro i zrobi pod blokiem. no i pięknie. To teraz powiedz, czy gdyby po Twoim serwisie pękła tarcza hamulcowa, bo była wadliwa, klient by przyjechał z reklamacją, to na czas gdybyś reklamował tarczę u producenta i kupował nową, miałbyś dla niego samochód zastępczy tej samej klasy?
  16. maro_t odpowiedział odpowiedź w temacie Motokącik
    > A jak nigdy nie był poza ASO to nie wie że mógłby jezdzić czyms lepszym pytanie po co, jeśli: - musi poświęcić czas, grzebać w internecie, szukać części, szukać warsztatu. W razie jakiś problemów potem serwis będzie zwalał na części, dostawca części na serwis, będzie trzeba się użerać, a to kosztuje. Zwłaszcza czas. Myślisz, że ktoś kto kupuje auto za 300-400tys pln i robi nim 300 tys. km w kilka lat (głównie pewnie w celach zarobkowych) więcej na tym straci czy zyska? Nie wspominając już, że jak będzie stałym klientem ASO, to potem dostanie lepszą cenę na następne Q7. Po prostu czasem oszczędzanie się nie opłaca
  17. maro_t odpowiedział odpowiedź w temacie Motokącik
    > Ja to wiem ale wez pod uwagę że właściciel Q7 najczęściej jezdzi do ASO rzadko czyta fora itd > oczywiście sa wyjątki jak widać i w sumie dobrze zapewne przeciętny właściciel Q7 umie liczyć kasę (dlatego stać go na Q7 ) i pewnie wychodzi mu, że jeżdżenie do ASO wychodzi go taniej
  18. > ...padło w brzydalu a dokładniej, to jego część odpowiedzialna za podświetlenie pokrętła > regulacji temperatury. ktoś wie, co tam będzie do wymiany i czy da się to zrobić w ramach > gwarancji? > pomóżcie pliiisss u mnie to samo podświetlenie padło przy przebiegu około 10 tys. km jak samochód był oczywiscie na gwarancji. Najpierw w serwisie powiedzieli, że żadne żarówki, podświetlenia itd nie są objęte gwarancją i chcieli około 120pln za zrobienie tego podświetlenia. Jednak zgodzili się z moją argumentacją, że to nie powinno przepalić się tak szybko, więc poszliśmy na kompromis: rozebranie panelu potraktowali jako naprawę gwarancyjną źle spasowanych plastików tegoż panelu (co też po części było prawdą ) i zapłaciłem jakoś za same żaróweczki i samą ich wymianę bez rozbierania niczego, dokładnie pamiętam: 21 PLN. Ale jeżeli samochód ma już kilka lat, to może być problem z załatwieniem tego gwarancyjnie
  19. > I bardzo dobrze kolega zrobił, wydając kilkadziesiąt złotych, zaoszczędził sobie kolosalnych > wydatków w przypadku awarii. Oczywiście, doda jakiegoś cud środka i ma gwarancje braku awarii Naprawdę, podobne teksty o podobnych cud środkach słyszałem chyba tylko od jednego przedstawiciela firmy LM w Polsce. Gadasz jak on . Problem w tym, że środek, który wtedy od niego kupiłem w ogóle się nie sprawdził EDIT: twierdzisz więc, że gdyby Czacha zaaplikował do skrzyni te cudowne specyfiki, to by mu nie padła, nawet jeśli miał od początku wsadzone jakieś badziewne łożyska, albo po prostu była jakaś wada materiału?
  20. > Ja profilaktycznie zapuściłem jesienią xado do skrzyni a olej też zmieniłeś? Ja jakoś nie wierzę w te cud specyfiki
  21. > Skonczyło sie na 1430zł. Jeszcze nie wiem z czego zeszli bo jutro mam wpasc po fakture. Ale odebrałeś już samochód? Jeździsz? Wiesz co dokładnie zrobili?
  22. > Witam > Ja już dwa razy tak korzystałem, właśnie jedna sprawa się toczy - także dotycząca skrzyni biegów i > nic złego na FAP nie mogę powiedzieć. Co prawda dostawałem maila zwrotnego że sprawa została > poruszona i najczęściej dnia następnego dzwoniło ASO że zapraszają mnie na wizytę. > I tym razem było tak samo, w Poniedziałek wieczorem napisałem Maila z opisem problemu ze skrzynią i > z uwagą że sprawę już zgłaszałem w ASO ale niestety nie mogę liczyć na ich pomoc więc proszę o > pomoc centralę. We Wtorek ok 14 zadzwonił do mnie dyr techniczny dilera u którego nabyłem > samochód że dostał poleceni osobiście zająć się moją sprawą, jestem umówiony na wizytę po > długim weekendzie, zobaczymy co uda się załatwić. > Jeżeli to nie wyda to wymontuje skrzynię i dam do ekspertyzy w PZM koszt tego to 600-800zł (już się > dowiadywałem ) samochód jest na 3 roku gwarancji przebieg to 27kkm. > pozdrawiam ale co się dzieje ze skrzynią?
  23. > Dzięki, tak też uczyniłem - mail poszedł. jak tam sprawa się toczy? Czy może się już zakończyła?
  24. > Ale to chyba pierwszy opisywany tu przypadek, zresztą pierwszy o jakim słyszę a Ty już > "przypadłość" dorabiasz. w linku, który podałem w poście na pierwszej stronie wątku jest opis podobnych przypadków, więc to nie jest odosobniony przypadek. Jedynie pierwszy opisany na AK. Wygląda na to, że być może faktycznie do jakiś partii tych skrzyń, albo do wszystkich kładzione były jakieś badziewne łożyska

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.