Zawartość dodana przez maro_t
-
Aston Martin Cygnet V12
> Twinsen chyba rzeczywiście pomylił dźwięk silnika z wydechem nie ma znaczenia. Samochód do normalnej jazdy ma być jak najcichszy i już. Żadne tam gulgotania, wycia, warczenia. Osobiście wydaje mi się, że silniki sześcio, czy ośmiocylindrowe potrafią być bardzo ciche, zależy tylko w jakim samochodzie. Znajomy ma mustanga V8. Warczy to okropnie, gulgocze, syczy, nawet na wolnych obrotach, masakra, aż uszy więdną. A jeden mechanik, u którego czasem bywam ma jeepa też V8 i w nim ten silnik pracuje zupełnie inaczej. Na wolnych obrotach po prostu szumi, nie warczy, nie trzęsię się, nie prycha, po prostu szumi. Ciszej, równiej niż czterocylindrowce. Po dodaniu gazu szum narasta, ale tez bez zbędnych efektów. I taki silnik osobiście mi się podoba.
-
a co sadzicie na temat 307 sw
> Moja zona miala takiego z 2.0hdi 136km. Przez 1,5 roku popsula sie winda kola zapasowego i 99% > przypadkow jej awarii to zle skladanie linki. Naprawilem sam wiec koszty znikome. > Do tego ten nieszczesny przelacznik przy kierownicy, naszczescie nie padl calkiem. > Co do zawieszenia musze przyznac, ze jak woz drabiniasty. Renault z francuskich aut zrobil na mnie > duzo lepsze wrazenie. > Auto sie nie psulo, ale bylo na tyle bezplciowe , ze jednak drugi raz nie dam sie skusic. w ogóle kupno drugi raz tego samego auta jest bez sensu, nawet gdyby było super bezawaryjne. Życie jest za krótkie, żeby ciągle jeździć jednym modelem samochodu
-
Uszczelnienie szyberdachu
> Tylko właśnie nie wiem gdzie się kończy odpływ. wiesz wylewać to mi się tez może do środka > samochodu - choć cała podłoga sucha. nie wiem jak wygląda szyber w Twoim aucie, ale myślę że konstrukcje odpływów sa pewnie podobne. W Stilo trzeba zdjąć podsufitkę, ewentualnie tylko odczepić jej część przednią i odgiąć tak, żeby mieć dostęp do dachu. I widać, że w rogach szyberdachu zaczynają się gumowe rurki, które idą pod poszyciem słupków przednich. Najprostszy sposób, żeby sprawdzić drożność tych rurek, to odpiąć ją z dachu, wziąć do buzi i dmuchnąć. Jak czujesz, że nie ma siły, to znaczy że zatkane, jak jest przedmuch to nie ma co się bawić w szukanie drugiego końca, bo wiadomo, że drożne
-
Uszczelnienie szyberdachu
> Odpływy namierzyłem, ale przednie maja dlugośc 1,6 m - potrzebne cos długiego do sprawdzenia i > pogoda albo garaż. a gdzie to odpływy się kończą? Ja niedawno walczyłem w wodą cieknącą przez dach w stilo i winne były właśnie zatkane odpływy
-
Mini test: Chrysler 300 3.6l V6 i 3.0l V6 Diesel
> Punkt numer jeden: > "Ma sie podobac" > Ja nie narzucam ludziom czym maja jezdzic, ani obcym ani tym bardziej z ktorymi i [...] > Z zewnatrz wyglada jak > A kto wie jak mysla? . Ten kto zgadnie czego kobiety chca i jak mysla[...] > [...]ale w polaczeniu z baaardzo leniwym automatem to jest naprawde > Nie jezdzilem Diesel - jak mowie, male Diesel mnie odpycha i przeraza, jezdzila benzyna i > odwalila bo mowila, ze zdycha jeżeli w I40 u Was są te same Diesle 1.7 co w EU, to nawet nie wsiadaj do takiego, bo potem nie będziesz mógł spać
-
Mini test: Chrysler 300 3.6l V6 i 3.0l V6 Diesel
fajny opis OZI, jak zwykle Nie przejmuj się malkontentami, tylko pisz częściej U nas ten samochód nazywa się Lancia Thema. Ceny możesz sobie mniej więcej sprawdzić TUTAJ Jest to chyba dokładnie to samo co Chrysler, tylko inny znaczek. Na warunki europejskie to już jest naprawdę duży i drogi samochód
-
Seat i jego sprzedawca w Polsce
> o ucho mi się obiło, że wg. tv za któryś miesiąc seat sprzedał w całej PL jedno auto nie ma co słuchać plotek, tylko samemu sprawdzić. Np tutaj . Na razie sprzedaż w PL na poziomie między Alfą, a Mazdą
-
Czyżby początek końca Fiata w Polsce?
> Kolejna sprawa to po co kupować Pandę III, jeżeli za 33 tyś można mieć GP z klimą? chociażby dlatego, że Panda jest jednak mniejsza, a dla wielu większe auto to wada, a nie zaleta
-
Martwią się na Ak o Fiata a Ford w opałach w UE
> Wejdź do salonu i powiedz że chcesz zamówić samochód... i szybko uciekaj bo Cię zeżrą żywcem > Niestety ale sprzedaż samochodów leży, co za tym idzie spory kawałek w branży finansowej też kwiczy > (leasingi i kredyty) czyli zaczyna się dobry okres na kupno?
-
Czyżby początek końca Fiata w Polsce?
> Napisałem Ci wyraźnie- przedstawiłem logikę większości kupujących samochodów z tego segmentu, > którzy liczą każdą złotówkę- jak wspominałem wyżej nie interesuje mnie Twoja rodzinna > sytuacja. ciekawe, skąd masz dane o "większości kupujących". Bo tak się też składa, że sporo aut tego segmentu kupują też firmy. > Oczywiście jak każda reguła - ma wyjątki. > Marku - ja wiem że w odwracaniu kota ogonem jesteś mistrzem i wmawianiu ludziskom rzeczy o których > nie wspominają, ale wskaż mi w tym temacie miejsce, gdzie się jak to określiłeś" Picanto > uczepiłem" bo jakoś nie mogę tego odnaleźć? > no to jeszcze raz - dla jasności > Pisząc o Picanto podałem tylko ten model jako konkurencyjny cenowo wobec Pandy - tyle i tylko tyle > - nie krytykowałem go w żaden sposób bo uważam Kijankę w tym segmencie za całkiem fajne autko, > więc przestań mi takie rzeczy wmawiać!ok? > co do ceny- odejmij rabacik, do tego fajną marketingową gwarancję no i już robi się ciekawie Owszem, są modele konkurencyjne cenowo, ale po przeanalizowaniu cenników dochodzisz do wniosku, że ceny są podobne, a różnice na autach podobnie wyposażonych w tym segmencie są minimalne. Wybierać więc można na podstawie jakiejś aktualnej promocji, czy wytargowanego rabatu i nowa Panda w żaden sposób tu nie odstaje cenowo, a jest to naprawdę przywoity i udany miejski samochód. Poza tym, od Pandy też można odjąć rabacik tak jak od Picanto. A co do gwarancji, to znam z doświadczeń ojca tę koreańską gwarancję na 5 lat We Fiacie miałem krótszą, ale przynajmniej działającą
-
Czyżby początek końca Fiata w Polsce?
> Podobne? boszz > Łopatologicznie- Między Pandą II i III jest 20% różnicy w cenie - ktoś kto ma 29 tyś i ani złotówki > więcej nie mogąc kupić Pandy II pójdzie do konkurencji - np Citigo czy Picanto, a nie kupi > pandy III bo po prostu będzie dla niego za droga - nie rozumiesz tego? > Ja wiem ze każdy patrzy z perspektywy własnej kieszeni - Może dla ciebie 5-6 tyś to pikuś ale dla > większości to spora kasa! OK, jakbym miał 29 tys i ani złotówki więcej, to na pewno bym nie kupił auta za 29 tys, bo za co bym go ubezpieczył, zarejestrował i kupił zimówki? Patrząc z perspektywy moich teściów wygląda to tak, że kupują już pewnie ostatni samochód w życiu (aktualnie mają od nowości Uno, rocznik 1997), który ma spełnić konkretne wymagania. Bardzo liczą się z kasą, ale nie na tyle, żeby sępiąc 4 tys. przez następne 10 lat np. przeklinać, że z chorym kręgosłupem się cieżko wsiada czy wysiada z auta. Zwyczajnie nie stać ich na takie oszczędzanie. Więc wybiorą w tym segmencie to, co im najbardziej odpowiada. Po wstępnej selekcji nowa Panda jest na I miejscu. Poza tym nie wiem co się tak tej Kii uczepiłeś. Z tego co widzę Picanto 1.0 pięciodrzwiowe z klimą też zaczyna się od około 34 tys.
-
Czyżby początek końca Fiata w Polsce?
> kolejny bełkot marketingowy - po prostu wewnętrzną konkurencję trzeba wybić. > Tylko zamiast kupić Pandę III potencjalny klient pójdzie do skody, VW czy kii czekaj no, co tam w tej skodzie czy kii dają? Dwa razy więcej auta za dwa razy mniejsze pieniądze? Czy podobny mały miejski samochód za podobne pieniądze?
-
A dlaczego nie ma Toyoty Camry w UE?
> a dlaczego? > a łódkę na Mazury to się wygodnie ciągnie golfem z silnikiem 105 koni? sąsiad co roku ciąga łódkę na mazury (i to nie byle małą łódeczkę, tylko taki mały jacht) swoim Lanosem 1.5 16V. I tak odkąd ma tego Lanosa, czyli od nowości gdzieś około 97-98 roku. Nie pytałem czy mu wygodnie, ale nawet jeśli nie, to chyba lepiej raz do roku się chwilę pomęczyć, niż potem przez cały rok tankować jakiegoś potwora typu Toyota Sequoia i parkować nim po Krakowie
-
Czyżby początek końca Fiata w Polsce?
> Zwłaszcza, że za 28k PLN nie ma innego auta z klimą na rynku. > A przy cenie 34k lądujemy w miejscu gdzie jak się dobrze poszuka można kupić auto klasy B z klimą > (po rabatach oczywiście) - Grande Punto, Aveo, Sandero, Clio, Fabia... wszystko z podstawowymi > silnikami oczywiście, ale osiągi z pewnością mają nie gorsze niż Panda3 z 1.2 69KM, a wielkość > auta pozwala na więcej niż tylko jazda po mieście. spokojnie, jak faktycznie zakończą sprzedaż i produkcję starej Pandy, to ceny nowej jeszcze spadną
-
Czyżby początek końca Fiata w Polsce?
> A jak powiedzą, że wybrali Bravo, bo jest ładne, tanie, żwawe i mało pali (nie wiem jakie jest > wymyślam te cechy) to wyjdzie na to, że reszta osób go nie kupiła, bo nie chce mieć ładnego, > taniego, żwawego auta co mało pali ja kupiłem bo mi się najbardziej spodobał jak wsiadłem i się przejechałem Chociaż tani wtedy nie był, bo to był początek sprzedaży.
-
Czyżby początek końca Fiata w Polsce?
> z fiata to masz znaczek I silniki diesla
-
Czyżby początek końca Fiata w Polsce?
> Przecież kończą produkcję w grudniu. > Plany zakończenia w tym roku były już dwa lata temu ok, faktycznie, doczytałem Ale nadal nigdzie nie widzę, żeby było napisane, że stary model będzie nadal produkowany we Włoszech
-
Czyżby początek końca Fiata w Polsce?
> Żle z Twoją logiką - niestety sprzedaż nie spadła w stopniu jakim sobie Fiat wymyślił ale żeby było > lepiej będzie nadal stara wersja produkowana we..Włoszech możesz wskazać jakieś źródło tej wiadomości?
-
Czyżby początek końca Fiata w Polsce?
> O czym ty piszesz? > Porównaj bezpośrednio do konkurencji- prawda jest taka że stara panda sprzedaje się znacznie lepiej > z powodu chorej ceny Pandy III- powtórka z rozrywki jak było z Bravo i Stilo. > Zobacz tuż po premierze w 2003 roku jaka była sprzedaż nowej Pandy a jaka jest sprzedaż 3-ciej > generacji. > I nie pisz,że produkcję wygaszają bo sprzedaż leci na ryj bo to BZDURA na resorach. > Przenoszą całą produkcję do Włoch. co przenoszą? Wyjaśnij proszę. Nowa Panda jest od początku produkowana we Włoszech. Stara w Polsce i nikt niczego nigdzie nie przenosi. Pewnie ze 2 lata będzie szła sprzedaż obu Pand dopóki będzie zainteresowanie. Podobnie jak robi Opel z Astrą. Jak uznają, że przestaje się opłacać, to zakończą produkcję starej Pandy w Tychach. Co do cen, to proponuję przejść się do salonu. Moi teściowie będą niedługo kupować małe autko. Na razie na topie jest nowa Panda. Stara Panda z klimą to dziś około 28-29 tys, nowa to 33-34 tys. Nie wiem czy to jest taka ogromna różnica, biorąc pod uwagę, że auta różnią się już na pierwszy rzut oka wielkością, miejscem w środku, pozycją za kierownicą, czy wyposażeniem. > Punto-zerknij na konkurencję- nowe Clio, Nowe Polo Yaris a fiat? przecież punto to konstrukcja > pamiętająca 2005 rok!! > w produkcji samochodów to przepaść a o następcy ani słychu ani widu. masz w klasie B starszego > mastodonta? nie wiem. Musiałbym się przejechać, żeby porównać i mieć jakieś zdanie czy Punto odstaje od konkurencji. > Bravo- no rzeczywiście hit sprzedaży - identyczny niewypał o następcy- niby coś jest ale nie > wiadomo kiedy i gdzie oraz w jakiej formie > Porównaj sprzedaż Bravo z np w Golfem- tam masz wersji silnikowych nadwoziowych i wyposażeniowych > do wyboru do koloru a tu- nic!! - tylko wersja 5 d a gdzie np 3-drzwiowie gdzie przede > wszystkim kombi czy nawet van? > Porównaj bezpośrednia sprzedaż- leży i kwiczy > Więc nie mów mi o ostrożnej polityce fiata bo to bzdura- po prostu fiat nie ma w ofercie modeli > mogących być konkurencją dla innych producentów W EUROPIE - albo coś starego albo w chorej > cenie (Panda III,croma czy nowe 500L) > Porównaj sobie bezpośrednią sprzedaż Cromy z konkurencją czy Bravo - liczby nie kłamią - więc nie > mów mi o "globalnej polityce" bo gama modelowa np brazylijska czy jak wspominana turecka jest > zupełnie inna niż u nas. > Popatrz nawet na gwarancję- od 2012 r. Fiat skrócił gwarancję mechaniczną do dwóch lat- w dobie > odwrotnej tendencji uważasz ze to przyciągnie klientów? tylko cały czas patrzysz na markę Fiat. Pomyśl, że być może taka polityka jest celowa. Na miejscu zarządzających taką firmą, po modelach typu stilo czy bravo odpuściłbym sprzedaż kompakta. To były naprawdę fajne i udane samochody, a się nie sprzedawały, bo to tylko Fiat. I Bravo dlatego miało tak mało wersji silnikowych i nadwoziowych, bo Stilo miało dużo i było wtopą finansową. Skoro nie udaje się ani tak, ani tak, to według mnie pod marką Fiat powinni sprzedawać to co im najlepiej wychodzi: 500, Pandę, Punto i ich wariacje. I być może do tego dążą, a Ty patrzysz na skutki i oceniasz je bardzo lokalnie, ze swojej perspektywy
-
Czyżby początek końca Fiata w Polsce?
> W mojej ocenie jeszcze rok , max dwa i 500-tka przejdzie do lamusa. Następcę zaczną klepać w > Meksyku i Serbii i tak się skończy przygoda Fiata w Polsce. nie patrz z perspektywy jakiegoś marginalnego rynku w Europie Wschodniej. Nikt w zarządzie żadnego koncernu nie będzie tworzył gamy modelowej pod taki rynek. Zobacz na podane przeze mnie wyżej wyniki sprzedaży. Na polityke firmy trzeba patrzeć globalnie. Moim zdaniem jest jasna: mają teraz kilka marek w kompletnie różnych segmentach rynku i każda ma jakieś swoje miejsce i raczej planują tak, żeby nie było wewnętrznej konkurencji. Moim zdaniem sama marka Fiat będzie od produkcji małych tanich autek z jednej (typu Panda, Punto), albo małych, trochę droższych, za to lepiej wyposażonych i fajniejszych z drugiej (500, 500L). Nie można patrzeć z perspektywy polskiego rynku. Taka pięćsetka, która u nas sprzedaje się w liczbie kilkudziesieciu egzemplarzy miesięcznie już we Włoszech, Niemczech czy Francji, sprzedaje się świetnie, podobnie jak Ypsilon. A co do innych modeli, to proponuję sprawdzić jaki jest np. najlepiej sprzedający się samochód w Turcji. Tak, Fiat Linea. A że przy okazji czasem jakiś Polak zamówi, to też mu przywiozą. Moim zdaniem polityka Fiata od kilku lat jest świetna, wyciągnęli wnioski z zapaści, przestali tłuc modele na zasadzie ile się da (Stare Bravo/Brava/Marea/Palio/Siena/Weekend/Stilo 3D/5D/kombi) w każdej wersji nadwozia, tylko zaczęli planować, analizować, wyciągać wnioski i prowadzić ostrożną politykę. Można się spierać, że czasem zbyt ostrożną (Bravo kombi być może sprzedawało by się dobrze), ale jednak prowadzącą do celu, co widać po wynikach sprzedaży
-
Czyżby początek końca Fiata w Polsce?
> Niech dalej tak postępują to będzie koniec Fiata nie tylko w Polsce ale i w ogóle. ja pitole, znowu narzekania i czarnowidztwo. Przecież ta Panda, to jest stara Panda. Od około pół roku jest w sprzedaży nowa Panda, to logiczne jest chyba, że popyt na starą mocno spadnie i produkcja będzie zmniejszana aż do całkowitego zakończenia. Co do kondycji finansowej całej firmy, to proponuję zapoznać się ze statystykami sprzedaży Fiat-Chrysler, na całym świecie. Np TUTAJ Drugi rok z rzędu jest na zielono, a wcześniej były spadki sprzedaży kilkunastoprocentowe. Co dowodzi, że firma prowadzi raczej przemyślaną i skuteczną politykę modelowo-finansową.
-
Głośnik w drzwiach tylnych
> Jestem. Ściągnąłem osłonę głośnika i słychać wyraźnie, że to głośnik "charczy". > Ujęcie basu pomaga, pomaga ściszenie muzyki... > Kupiłem nową płytę "Lao Che" i dudni przy kawałku "Jestem psem" oraz przy "Idzie wiatr" gdy słucham > tak od 12-15 w górę. ok, bo u mnie np. czasem trzeszczy w prawych drzwiach, ale doszedłem że to to białe wygłuszenie, bo czasami trzeszczy też bez włączonego radia
-
Głośnik w drzwiach tylnych
jesteś pewny, że tobie nie "pierdzi" tam np. wygłuszenie w drzwiach, czy plastik, a sam głośnik jest ok?
-
Mitsufiksu Lancer. Co mnie czeka?
już pogoniłeś Alfę?
-
Seicento czy Matiz czy....co do 5 TPLN
> Micra K11, sprawdzona przez kilka lat w takich właśnie warunkach. Zawsze zapalała, odpalałem od > niej różne Audiki i Beemki sąsiadów przy sporych mrozach kiedyś właśnie zamiast matiza mieliśmy kupić taką micrę. Pewną, od mojej cioci, rocznik chyba 2003 (już nie pamiętam dokładnie), przebiegu miała coś ze 20 tys. km (ciocia też jeździła kilka km po mieście). Po prostu ideał. Aż do momentu gdy żona się przejechała. Powiedziała, że chce cokolwiek tylko nie tę micrę. Samochód strasznie toporny, nie miał wspomagania i był brzydki Kupiliśmy więc matiza z niewielkimi oznakami korozji, która została naprawiona przy najbliższej stłuczce na koszt AC sprawcy Naprawdę, matiz w porównaniu z tą micrą, to super fajny samochód