Zawartość dodana przez KTB
-
Rosjanin a fotoradary
Jechałem parę godzin temu z Katowic do Czwy, mniej więcej od Siewierza przede mn a, czasem za mną, bo jechał nierówno, ruski Mercedes. Jest na tym odcinku 5 fotoradarów zaliczył z nich 3. Zwalniał, np. do 100/70, ale to oczywiście nic nie znaczyło 2 rzeczy mnie ciekawią. 1. Gdyby go zgłosić na policję, ze taki a taki ma tyle przekroczeń w tym dniu, to oni jakoś zareagują, że na granicy zapłaci? 2. Jeżeli jadę za nim, w odległości np. 50m, z prawidłową prędkościa i widzę, że każdy fotoradar błyska wtedy, kiedy on już go minął, a ja jeszcze nie dojechalem, to z czego to wynika?
- Pochwal się swoim łosiem !!!
-
Zabrali mi czasowo prawo jazdy
> Wszystko sie zgadza, ale jak dwóch policjantów powie, że nie jechałeś to znaczy , że nie jechałeś, > tak bedzie w moim przypadku, słowo przeciwko słowu... I tak było w moim w sądzie
-
Szkoda "z powietrza" w historii ubezpieczenia w Liberty.
A ja dziś miałem miłą niespodziankę w drugą stronę: kalkuluje ubezpieczenia na nowy samochód, oczywiście wnikliwie prześwietlają i jest tylko jakaś szkoda syna z OC 2012 , a była z AC likwidowana żony szkoda w maju. Wiedząc, że nawet jak system nierychliwy... ale w nim nic jeszcze nie zginęło, a jak się znajdzie, to zniżka w diabły pójdzie i kłopoty, wspominam delikatnie o szkodzie z maja. A pani mówi: a może miał Pan ubezpieczenie zniżek? No i ja pewnie tak, dla pewności sprawdźmy czy jest informacja o szkodzie. No i.... była, więc uff, raz wydana kasa nie poszła na marne, a raczej się zwróciła z nawiązką. Jak ktoś nie ma pewności albo w ramach ubezpieczenia jeździ kilka osób, to polecam, taki ptaszek na umowie, wartość 10-15% ceny ubezpieczenia a jak co do czego, to frajda.
-
modyfikacje
> Powiedzcie: > - czy sie da z komputera wyłączyć sygnał dźwiękowy nie zapiętych pasów. Nie wystarczy wyciszyć? O ile sie nie mylę to w ustawieniach jest możliwośc zapanowania nad głośnością wielu rzeczy, które się słyszy w aucie. Ja wciąż się uczę tego auta, widzę , że masz podobne,.
-
Pochwal się swoim łosiem !!!
Witam użyszkodników Po latach wróciłem do marki, kiedyś miałem 360GLT. Teraz: czarny Kinetic + business connect , niestety musiałem zrezygnowac z wielu nawet tanich pakietów, żeby mój limit firmowy wystarczył Zrobię zdjęcie jak umyje, felgi tak sczerniały... Czy komuś klocki też tak pylą? No i uzupełnić musze jakiś plasticzek na ramie tylnych drzwi co nie wiadomo komu odleciał. Znalazłem to po podpisaniu odbioru auta od laweciarza .. Pierwszy tydzień poszło 2400km - akurat taka potrzeba była, nie powiem, żeby źle się jeździło. Jeszcze nie miałem szansy przelecieć FAQ, może coś mi się wyjaśni, np. nie wiem po co mam drugi guzik w tempomacie na kierownicy, a w instrukcji prawie nic nie ma. Gdyby ktoś sensownie pokierował do opisu kierownicy, będę dźwięczny. Jak mi się uda skonfigurować sterowanie głosem, też napisze wrażenia. Na razie nawet czasu nie miałem się przebić przez instrukcję...
-
Volvo V60 Cross Country !
Jak tu przerobić mojego na takiego...
-
Spalanie - Ameryki nie odkryłem
> Dzisiaj z ciekawości włączyłem wyświetlacz na chwilowe spalanie podam obok Golf 1,6TDICR > 110km/h : 6-7 4-5 > 130km/h : 8-9 5.5-6.5 > 150km/h : 10-11 6.5-7.5 l/100km 150 licznikowe to 143/h , na autostradzie normalna rzecz - przepisowa jazda bez mandatu (to do tych, co w Polsce tych prędkości nie osiągają (widziałem taki post...)
-
Koniec bramek na autostradach !
> Nie pisałem o ludkach, tylko o podziale władzy, zakresie kompetencji w funkcji wielkości > poszczególnych stanów, ze szczególnym uwzględnieniem przepisów w nich obowiązujących. Dalej nie rozumiem gdzie ta "wielkość" i co to ma do decydowania o tym kto na autostradzie serwis daje. Ja o tym, ze to co u nas trąbią, że się demokracja i kapitalizm nazywa, to oznacza tylko: coraz bardziej bierzemy za mordę, żeby było tak, jak rzadząca klika - bez ukierunkowania politycznego bo tu róznic nie zauważyłem - narzuciła co tam dla szwagra bedzie najlepsze.
-
Koniec bramek na autostradach !
A niekoniecznie. PL = 40mln ludków US = 250 Stanów ~50 , Cuś mi się nie zgadza...
-
Koniec bramek na autostradach !
W sumie tak się zastanowiłem i zrobiło mi się nieśmiesznie. Ja jestem z tych co pamietają ustawę Wilczka, wtedy zgłaszałem działalnośc i wiem jak było , np. USK POMAGAŁ, żeby było dobrze, było może 5 koncesji na wszystko. Gdzie te dobre kapitalistyczne czasy. A tera ****stwo i sitwa se rządzi a mu se możemy co najwyżej wyjechac jak się nie podoba...
-
Koniec bramek na autostradach !
To wszystko dotyczy rozwiązań sterowanych przez rząd. W USA rząd się takimi rzeczami nie zajmuje. Firm obsługujących te tolle pewnie niewiele mniej niż stanów. Co trzeba dobrze zrobić, to uzgodnić protokół danych do czytników na bramkach a dalej powinna być wolność. Jak się firmy z Krakowa nie dogadają z tymi z Poznania to, ludzie będą na nich klęli i mniej ludzi pojedzie drogą, czyli mniejszy zysk będzie. To w tym systemie gospodarczym zwykle wystarcza, żeby stało się optymalnie. Dopiero jak wchodzą rządowe ustalenia, koncesje, zaczyna się ***stwo , opóźnienia i paranoje.
-
Koniec bramek na autostradach !
> Można zdemontować szlabany i zamiast montować megahiper hi tech system elektroniczny, założyć tam > zwykłe kamery, które umożliwią wyłapanie samochodów bez winietek. I tak to działa , ale w połączeniu z systemem elektronicznym w USA. Zasada jest prosta: Szlabanów nie ma, elektronika ma sczytać opłatę. Jesteś rejestrowany przez kamery. Jak jedziesz za szybko, albo bez nadajnika, to system rejestruje zdarzenie, że przejechało coś bez opłaty. Potem administracja ściaga kary z tych samochodów. Ogólnie lokalni mówią, ze przejechanie bez opłaty tamtedy raz na miesiąc najczęsciej nie generuje wezwań, jak się komuś zdarza częściej dostaje narastające monity aż do zatrzymania dowodu rejestracyjnego. Po takim zdarzeniu można zapłacić przez internet wstecznie, więc nie jest się od razu przestępcą tak jak kierowcy ciężarówek w viatollu karani nieomal ścieciem głowy. ELektronika z podnoszeniem szlabanu, którą -jak widzę - wielu wypowiadajacych się w wątku widzi jako jedyne rozwiązanie, jest przeżytkiem, niepotrzebnie zatrzymującym ruch. Może mniej niż pobieranie opłaty ręcznie, ale zawsze. U nas oczywiście niewydolność ściagania opłat, i brak odpowiedniego prawa, które pozwoli naliczać zwykłe karne opłaty a później np. zabierać za niepłacenie dowód rejestracyjny (tu też bazy danych zatrzymanych dowodów rejestracyjnych są potrzebne, żeby policja mogła fizycznie to zrealizować) spowodują, że nie będzie odważnego, który to najwygodniejsze dla kierowców rozwiązanie wprowadzi.
-
Allegro - ciekawe aukcje
> Kredens za jakie pieniądze Komuś zero wpadło więcej, na allegro mało było takich z zerem mniej?
-
dzwoniące przednie hamulce?
> Jak jest tak dużo rdzy i taki rant, to może ta tarcza już jest za chuda... Wcale niekoniecznie. Na obwodzie tarczy mogą zrobić się ładne strupy. Odkryłem takie jak zmieniałem klocki w prawie nowej (2 letniej) Fabii 2. Resztę co piszesz to chyba nie do mnie....
-
dzwoniące przednie hamulce?
> witam > Dzwonią mi przednie hamulce, czasem po równym ale zawsze po nierównościach, a jak lekko nacisne > hamulec to przestaje ten metaliczny dzwięk. > Ma ktoś na to jakis patent?? Obejrzyj tarcze. Rdza wychodząca poza obrys lubi brzęczeć o osłony. Jak widzisz dużo rdzy przy rantach tarcz, zbij ja młotkiem, przestanie brzęczeć.
-
Dla niedowiarków - banka w szkopskiej Fabii pękła
> Ale ja nie neguję przebiegu. > Neguję Fabię i zero awarii. Na fabiaclub jest chyba sdi co ma kole 600. Nie pamiętam już newsa, ale uważam, że serwisowany samochód może mieć prewencyjnie wymieniane wszystko co może sięzepsuć - to u nas jeździ się do awarii. Pewnie silnik się nie zepsuł. A inne drobiazgi wymieniono, a jak auto nie stoi w trasie - nie ma awarii. Ja tam jestem po zrobieniu Fabią w 3 lata 127kkm pozytywnie nastawiony do tego miliona. Zero awarii (przepraszam, złamał mi się zaczep rolety w bagażniku)
-
Dla niedowiarków - banka w szkopskiej Fabii pękła
> Albo koleś jest jakimś kurierem albo to ściema. ... ciach Mało znasz realia . Miałem w firmie kolegów pracujących pod szwajcarską granicą (Villingen Schwenningen) a mieszkajacych w Stuttgarcie - 120 km odległości, dojeżdżających dziennie do pracy. Firma zwracała za paliwo. A dojazd - pewnie 40 min. czyli jak z jednego końca Wwy na drugi. Więc czemu nie. Nie czepiaj się.
-
Co wybrać: 1.2 TSI czy 1.6 TDI
> Tak zupełnie BTW. w dniu dzisiejszym z czterema osobami na pokładzie na dystansie ponad 20 > kilometrów zrobiłem z 1.2tsi średnią 3.4l/100km. > Nawet film z tego powodu nakręciłem: Tylko potwierdzasz to, co chciałem powiedzieć mojemu HR-owi, ze pewnie jak ja bym jeździł TSI o wyższej mocy, to byłoby tańsze niż TDI, które ponoć mają prikaz korporacyjny zamawiać. Jeszcze w dodatku wtedy benzyna była nawet poniżej ropy. Ale tak naprawdę, ot chciałem po prostu silnik o wyższej mocy
-
Co wybrać: 1.2 TSI czy 1.6 TDI
> To ja chyba jestem ewenementem, mając na codzień 1,2 TSi i 1,9 TDi. > Żadnego jakoś specjalnie nie chwalę, oba są poprawne - TSi pali więcej niż w katalogu, ale bardzo > przyjemnie jeździ, TDi klekocze i trzęsie się jak mokry pies, ale pali mało. Widać, że nie jechałeś 1.6 TDI, tylko potwierdziłeś regułę ...
-
Co wybrać: 1.2 TSI czy 1.6 TDI
> Nie wydaje mi się by zejście poniżej 5 litrów było specjalnie osiągalne. Dokładnie wczoraj > zrobiłem 100km autostradą z 80km/h na tempomacie (oglądałem gumball "od środka"). Z komputera > (który u mnie zaniża spalanie) wyszło równe 5.0. Nie specjalnie mam pomysł jak można jeszcze z > tego spalania zejść. I tu widac różnicę. Gdybym jechal na tempomacie 80-ką to 1.6 pali 3.5 litra. Cała ta dyskusja jest super fajna. Ludzie od TSI nie jechali TDI i vice versa, każdy chwali swoje (jak jechali, to żeby się przejechać). Ja tam, odnosząc się do narzekań Konika, nie widzę w ogóle aut, co w tej klasie jeżdżą lepiej niż moje 1.6 TDI 105KM. Nikt kogo wiozę nie zgadnie jaki mam silnik, zawsze o to pytają. i robią Pytają też, w jaki sposób jadąc stale 150/h mam spalanie ok 6, mówią, że w innych autach nie widzieli. itd. itp. Jak jeżdżę? Z Częstochowy do Warszawy na Żoliborz - trasą od Mszczonowa przez 50-kę i A2kę jadę 2 godziny. Przeważnie jak zjeżdżam z S8-ki przeciętna prędkość na kompie jest 115-120/h. A spalanie poniżej 6.5. Da się. Kto nie wie ile jest świateł po drodze, radarków, niech popyta. Jak wskazówka jest w połowie obrotomierza , to niczego temu silnikowi nie brakuje na pewno. Uwaga, będzie Jeżeli czytelnicy chcą się kierować doświadczeniem ludzi, którym gaśnie auto przy ruszaniu, jakiekolwiek, to niech pomyślą, czy są to poważne opinie? Moje auto nie waży tyle co Fabia. Zawsze wożę klamoty, może nie mam zawsze 1500kg ale powyżej 1400 tak. Ten silnik jest jak najbardziej właściwy do tego auta. I kropka. Jest oszczędny, przyspiesza, trza się tylko nauczyć nim jeździć. Klekot? przy wyższych prędkościach słychać tylko opony, przy ruszaniu jest wystarczająco wyciszony, żeby nie zauważyć, że to Diesel. Na zewnątrz - co innego, ale w swoim aucie jeździ się w środku
-
W124 300E
> Prawie jakbym czytał o sobie i o moim teściu. > Niespełnionym marzeniem mojego teścia jest właśnie takie W124. Tyle że on chce diesla, wcale nie > zależy mu na mocy czy osiągach; to mistrz jazdy o kropelce i trochę sknerus. > Moim marzeniem jest kupienie mu kiedyś takiego "taxi", ale w stanie bdb. Ale ja stawiam na dobrze > wyposażonego sedana z automatem i benzyniakiem pod maską. Rozglądałem się jakiś czas temu i za > przyzwoity egz w Niemczech trzeba dać 5.000 jurków - a czasami nawet więcej, kiedy egz. ma > mały nalot. > Do gazowania nadają się raczej wersje z elektronicznym wtryskiem choć na forum fanów gwiazdy jest > sporo ludzi, którzy z sukcesem zagazowali K-Jetronica. Natomiast ja bym celował w wersję 280E > lub 320E. I duuuuuuuuużą butlę na LPG. Czy to ma sens jak ktoś będzie mało jeździć? Wystarczy benzyna, czy diesel. LPG się nie zamortyzuje, a co roku na przegląd, dodatkowe opłaty itd. To się potem liczy.
-
Prostownik, pomoc w obsłudze
> Nie przesadzaj . 1/10 na 10 godzin wystarczy praktycznie i teoretycznie, chociaż wszyscy doskonale > wiemy, że im mniej i dłużej, tym lepiej? . I wiemy też, że akumulatora kwasowo - ołowiowego > nie da się przeładować i sam sobie poradzi nawet z najbardziej upierdliwym prostownikiem oraz > użytkownikiem . Znowu nadajesz bla bla bla versus zasady i obliczenia?
-
Prostownik, pomoc w obsłudze
> W pracy ten prostownik służy do ładowania wózka widłowego/ciężarówki > Jak wyjaśnić sytuację, po podłączeniu aku w wózku, po ~4godzinach słychać było w akumulatorze > "gotowanie" > Nie był podłączony na max, bo jak go odpinałem to było ustawione na min Aku jest stary i napiecie wzrosło powyżej ok 16V. Mniej więcej wtedy zaczyna się "gotowanie". Warto mierzyć napiecie w trakcie ładowania, wtedy wiadomo co się dzieje.
-
Prostownik, pomoc w obsłudze
> Dlatego właśnie zdziwiło mnie że nie mogę go ustawić jak chcę > Czyli jutro ustawiam min i niech sobie ładuje 10godzin > Dzięki za info Mała korekta. Ze względu na zakładaną sprawnośc ładowania ok. 90% trzeba ładować prądem 1/10 "pojemności" ale przez 12 godzin. Takie są zasady, aż dziw , że nikt nie napisał, bo x razy tu było. To dotyczy oczywiście całkiem rozładowanego akumulatora.