Zawartość dodana przez RSSSS
-
Fajny kask
9 godzin...? Mi to na miesiąc wystarczy Za sam wygląd biorę ten kask, a funkcje jak to funkcje, fajnie mieć...
-
Podstawowe zabezpieczenie moto + akcesoria
> wystarczy mocny deszcz, albo porywisty wiatr Aaaa, stanie pod chmurką. Fakt, są czułe... Pozostaje AC, jak dadzą...
-
Podstawowe zabezpieczenie moto + akcesoria
Same z siebie się nie załączają, muszą być poruszone.
-
wszystkie 125 zalane pod korek ?
Jakiej ideologii, napisałem pewne przypuszczenia...
-
wszystkie 125 zalane pod korek ?
Przepisy weszły tuż przed jesienią, pewnie niektórzy odłożyli zakup na wiosnę 2015. No i nasz klimat...
-
50 -> 125 wrażenia
> niemożliwe do zrobienia, będzie to trzeba zdawać? Jak nie to kto ma to robić? Skończyłoby się, jak > z badaniami lekarskimi na prawko, płacisz kasę i dostajesz świstek że możesz jeździć A ponoć naród odpowiedzialny, a wszędzie na około wietrzy się szwindle? Ci odpowiedzialni by się przeszkolili, bo taka konieczność dałaby im do zrozumienia, że jazda na motocyklu to jednak nie jest coś co wszyscy umieją z automatu i na pewno by im to nie zaszkodziło. Dzisiaj hasło jest takie- Masz kat. B przez 3 lata (mogłeś przez ten czas nawet auta na oczy nie widzieć) możesz (w domyśle- umiesz) jeździć na motocyklu. A OSK takich wałków jak kiedyś nie robią, bo się po prostu boją. Jak zdawałem na B to nie powiem ile godzin wyjeździłem, a rok temu na kursie na A ani jednej godziny mi nie odpuścili, choć od 4 godziny do znudzenia robiłem to samo...
-
wszystkie 125 zalane pod korek ?
Co ma łamanie przeze mnie przepisów do ogółu kierowców z kat.B...? Czy gdzieś kiedyś napisałem, że jazda bez prawka jest dobra i odpowiedzialna? Skończcie te swoje farmazony, jeździłem bez prawka, ale z drugiej strony robiłem kurs jak szybko się dało, żeby zalegalizować nowe hobby.
-
wszystkie 125 zalane pod korek ?
Są też szkoły, które się przykładają.
-
50 -> 125 wrażenia
> przeze mnie, nadal uważam że nie potrzeba A do 125ccm, i że jak ktoś ma chociaż trochę oleju to > ogarnie, a jak nie ma to i 50ccm go poniesie > no ale już nie zaśmiecam Widzisz, gdybyś umiał czytać ze zrozumieniem to byś wiedział, że ja też nie każę nikomu zdawać egzaminu na kat.A na 125tki, od początku krytykowałem nowe przepisy tylko z powodu tego, że nie wprowadzili obowiązkowego, choćby krótkiego, przeszkolenia... Napiszę po raz setny, nikt nie rodzi się z umiejętnością jazdy na motocyklu!
-
wszystkie 125 zalane pod korek ?
Ale nauczyli Cię podstaw, które wykorzystasz czy to na 50tce, czy na R1, Ci z kat.B będą się uczyli "w boju".
-
wszystkie 125 zalane pod korek ?
> Dość zasadniczy i Pyrekcb to dość trafnie ujął. > [...] Właśnie, że nic nie ujął, nijak to się ma do umiejętności jazdy na motocyklach u kierowców z kat. B. Jak nie masz nic sensownego do pisania to nic nie pisz, a nie podpierasz się bzdurnymi teoriami innych... Też wierzysz w teorię o zazdrości...? Bo mi się dotąd wydawało, że to pierdzikółkowcy zazdroszczą motocyklistom, ale według tobie podobnych, to kierowca 911 turbo powinien zazdościć właścicielowi Matiza, bo kupił taniej i jego auto mniej pali... Tak wygląda wasza porypana teoria, którą wysnuliście w stosunku do osób, które postulują jedynie, że nowe przepisy powinny być uzupełnione o konieczność przeszkolenia, bo nikt się z umiejętnościami jazdy na motocyklu nie rodzi!
-
50 -> 125 wrażenia
Ciekawe spostrzeżenie, w takim jednym temacie obok 50tki i 125tki zostały postawione przez niektórych w jednym rzędzie... Ciekawe co by było jakbyś przesiadł się na CBR125...
-
wszystkie 125 zalane pod korek ?
> Twój kolega na 125tce nawet nie dał rady trzepaka objechać. Dokładnie, i takich jak on będzie wielu... Bo ja wsiadając na litry bez uprawnień miałem świadomość braku umiejętności i braku uprawnień i dlatego pyrkałem sobie po osiedlu zachowując 300% ostrożności. Te przepisy wprost sugerują, że każdy z 3letnim stażem za kółkiem może jeździć na 125tkach, więc niektórzy nie będą mieli świadomości swoich ograniczeń. Po raz kolejny przytoczę filmik. Koleś chyba nie doczytał na forum o przeciwskręcie... I nie piszcie, że to nie 125 tka, bo prędkość z jaką pojechał w krzaki da się osiągnąć na 125tce... Czyli jakby poczytał w necie jak siedzieć na motocyklu i jak się robi przeciwskręt to by skręcił...?
-
wszystkie 125 zalane pod korek ?
To czytaj na przyszłość dokładnie, jeździłem "wokół trzepaka", a nie w pełnym ruchu w centrum miasta...
-
wszystkie 125 zalane pod korek ?
> pierdzikółkowcy > Muszę dopisać do słownika t9 w telefonie Nie możesz, naruszysz moje dobra osobiste!
-
wszystkie 125 zalane pod korek ?
> Zauważyłem - taka podwójna moralność. Bo jaki to ma związek z tematem? Różne rzeczy w życiu robiłem, o nich też tu podyskutujemy, czy będziemy się trzymać merytoryki? Komitywy zadziornych pierdzikółkowców zarzucających niedorzeczną zazdrość i wmawiających mi rzeczy, których nie napisałem nie pokonam więc lepiej skończyć dyskusję... Wyraziłem swoje zdanie o przepisach i wystarczy, niczego nie zabraniam, nikogo nie atakuję. Moje zdanie: obecne przepisy + przeszkolenie Wasza interpretacja: zazdrości, zabrania, nienawidzi, hipokryta, podwójna moralność, itp... P.S. Skoro mamy taki rozsądny naród to dlaczego nie wprowadzić powszechnego dostępu do broni? Zawsze marzyłem, żeby latać z klamką jak kowboje na dzikim zachodzie! P.S.2. Jaka jest różnica między motorynką, a brzydką dziewczyną? Żadna, na jednym i drugim się fajnie jeździ dopóki koledzy nie zobaczą... Tak, tak, wiem, mam kwadratową oponę...
-
wszystkie 125 zalane pod korek ?
> No to jak baran nie wie jak obsługiwać urządzenia w pojeździe, to po co wsiada? > Nie róbmy z ludzi tępych zombie tylko dlatego, że Twój kolega nie ma za grosz ostrożności. A to on jedyny na świecie nie ma pojęcia, a wszyscy pozostali urodzili się ze skillem do jeżdżenia na moto!? Może jest większym fajtłapą niż średnia krajowa, ale to nie znaczy, że mu podobnych w ogóle nie ma.
-
wszystkie 125 zalane pod korek ?
Kolejny neostradowy psycholog... Szybciej w korku powiadasz, no jest powód do dumy...
-
wszystkie 125 zalane pod korek ?
Napisałem, że jestem przeciwny tym przepisom w takim kształcie, a nie że czegoś komuś zabraniam, więc nie insynuuj! Jak odkrztusi tę bułkę i "kogoś innego" uderzy ona w głowę to już będzie mniej wesoło!
-
wszystkie 125 zalane pod korek ?
Niczego nie zabraniam, ale jeżeli ta bułka nieumiejętnie jedzona może komuś stanąć w gardle to powinien on wcześniej zostać przeszkolony jak ją jeść, żeby nie zrobić sobie krzywdy!
-
wszystkie 125 zalane pod korek ?
Zrozumiałem, ale co ma dostanie za darmo suchej bułki do obiadu w restauracji, za który trzeba zapłacić. To, że ktoś dostaje suchą bułkę za darmo, nie znaczy, że ja oczekuję za darmo obiadu w restauracji i tej bułki komuś zazdroszczę. Dla kogoś kto ma kategorię A i motocykl , możliwość jeżdżenia na 125tkach bez egzaminu nie jest żadną wartością, więc nie ma czego zazdrościć.
-
wszystkie 125 zalane pod korek ?
Nie można założyć, że sobie poradzimy, lub nie, dopóki nie wsiądziemy i nie pojedziemy. Nie rodzimy się z umiejętnościami, tylko je nabywamy. Rodzimy się tylko z większymi lub mniejszymi predyspozycjami do różnych rzeczy.
-
wszystkie 125 zalane pod korek ?
A nie wydaje się, że lepiej jak ktoś coś pokaże, a nie tylko powie? Skoro jest jak mówisz to dlaczego na egzaminie na B nie zdaje się tylko teorii? Przecież o prowadzeniu auta można sobie poczytać na AK...
-
wszystkie 125 zalane pod korek ?
Im więcej rzeczy do obsłużenia na raz, tym znacznie większe prawdopodobieństwo, że ktoś nie będzie wiedział za co pociągnąć, na co nadepnąć, itp.
-
wszystkie 125 zalane pod korek ?
> Oczywiście, że tak! Mało tego. Gdyby jechał na rowerze...na tylnym kole, wylądowałby na plecach. > Można też złośliwie powiedzieć, że gdyby kroił chleb uciąłby sobie palec lub gdyby kosił kosą > spalinową, skosiłby samego siebie. Popełnił błąd dość oczywisty, trzymał się kierownicy, > siedział za bardzo z przodu i go porwało. Ale wystarczyło mu powiedzieć "dupa do tyłu, palce > na klamki" co trwałoby 3 sekundy i nie można by tego nawet nazwać szkoleniem. > I nie mówię teoretycznie. Pamiętam wiele moich pierwszych razów na quadzie, skuterze wodnym, > skuterze śnieżnym, ciężarówce, ładowarce, ratraku itd. i wystarczyło kilka słów podstawowych, > żeby nie zrobić żadnych szkód. > pzdr A kto to wszystko powie, skoro nie trzeba uczestniczyć w kursie? Rozumiesz już do czego zmierzam...? To, że nie trzeba zdawać egzaminu to ok, ale dlaczego nie wprowadzili choćby obowiązku 1-godzinnego przeszkolenia? OSK ledwo zipią, bo nie ma kursantów, można było im w ten sposób choć trochę pomóc.