Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Josyp

użytkownik
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez Josyp

  1. Mam do wymiany kompletna instalacje w starym gracie (Skoda 110L), bo przewody nawet po odslonieciu izolacji sa tak czarne, sztywne, ze nawet lutowie sie tego nie trzyma i tu powstaje problem rozlaczalnych polaczen, czyli jakichs wtyczek/kostek. Czy jedyne rozwiazanie do pojscie na zlom i uciecie kilku wraz z kablami i dolutowanie sie do tego, czy sa jakies nowe do kupna na allegro (jakies slowa klucze, jak tego szukac, bo znajduje mi takie tylko pojedyncze)? Kiedys kupilem pojedyncza zlaczke z pinami, ale to wszystko bylo tak delikatne, ze rozpadalo sie w rekach przy probie montazu. Stary grat, wiec instalacji i kostek nie ma jakos duzo, ale w oryginale sa w roznych rozmiarach, w sensie na przyklad z 10 kabli w jednej kostce, jakies rady i slowa klucze do wyszukania na necie?
  2. Kilka razy juz UPG robilem
  3. Ty to napisales jako szydera, ale ja serio biore pod uwage taki plan, zrobic plukanke, jak cos sie wysra, bedzie motywacja do dalszych dzialan, a nowa UPG plus zabielenie glowicy nie wyjdzie masakrycznie drogo, a moze poprawic potencjalnie sporo, skoro silnik bylby w takim stanie, ze po plukance by sie wysral
  4. W obiegowej opinii, juz nawet zmiana oleju z minerala na syntetyk miala w starym silniku wyplukac zanieczyszczenia, na ktorych trzyma sie silnik i mial sie on calkiem rozszczelnic, latami przykrywano to komentarzem - moze i tak, ale dotyczy to calkiem starych silnikow z okresu PRL. Ja zas pomyslalem sobie, by wrecz zastosowac w takim silniku plukanke. Chodzi o Skode 110L z 1976 roku. Lubie sobie dlubac hobbystycznie, nagrywajac przy tym filmiki i mam plan zmierzyc kompresje, potem plukanka i zmierzyc znow. Podejrzewam, ze przez cale zycie silnik nie byl plukany, wiec moze sporo poprawic, ale co moze sie popsuc - potencjalnie jaki jest czarny scenariusz?
  5. Taki temat - Skoda 110L z 1976 roku - bede niedlugo ogarnial hamulce, jeszcze nawet nie zagladalem, ale zalozmy, ze daje nowe tarcze, bebny, szczeki, cylinderki, klocki, zestaw naprawczy zacisku itp. Auto ma w planie stac latami niejezdzone praktycznie, ot przejechac sie po podworku moze tylko, bo nie bedzie OC ani przegladu - da sie jakos zakonserwowac toto, zeby nowe czesci sie nie zniszczyly? Zwlaszcza o tarcze sie rozchodzi, ale reszta tez moze przyrdzewiec, auto bedzie trzymane niestety pod chmurka przez lata.
  6. Winnym okazal sie przegub zewnetrzny prawy, po wymianie cisza...
  7. Josyp odpowiedział angrius na temat - Motokącik
    Zastanawiam sie ilu z tych ludzi, co twierdzi, ze same szroty w tej cenie, ma jakiekolwiek pojecie... Moje najdrozsze auto zycia kupilem za 7k i przez ponad 3 lata dolozylem moze 500zl i jezdzi totalnie bezawaryjnie. W tej cenie wybor masz w opor i ciut ciut. Ja byl celowal w cos za polowe i polowe zostawil na remont. Sam mialem Alfe Romeo Spider kupilem za 4300, sprzedalem za 7200 i zaluje, bo teraz stoja po 15, Saaby z silnikiem 2,3 maja 250 koni i kosztuja polowe budzetu, chip na + jeszcze kilkadziesiat po taniosci, cabrio fajnych bedzie pare, specjalnie nie wymieniam najfajniejszych pomyslow, bo sie na nie czaje, a rynek maly, ale jest kupa fajnych zabawek. Wiadomo, nie beda to idealy, ale kupujac za polowe i majac budzetu polowe, wymienisz praktycznie wszystko na nowe, zakladajac wlasna robote, lub naprawde sporo, zakladajac robienie u mechanika.
  8. Wrzucilem jeszcze na grupe tigry i lacznie ze wszystkich zrodel dostalem mnostwo porad na zasadzie na bank przegub wewnetrzny, na bank zewnetrzny prawy, na bank magiel, a wrecz ktos poradzil wymienic jeszcze raz ten, ktory juz wymienilem, bo on mial tak samo i dopiero trzeci przegub byl git i to na bank...
  9. Sprawdzilem dzis i kierownica w lewo obraca sie na rowno 1.5 obrotu, a w prawo tak jakby z kilkanascie stopni brakowalo do tych poltora. Jeszcze naszla mnie taka desperacja mysl. zeby ten stary przegub wsadzic na prawa strone, bo musial byc dobry, skoro nic sie nie zmienilo...
  10. Nie, jest cala
  11. To juz wiem, ale nie usmiecha mi sie wymieniac pozostalych trzech w ciemno plus magla
  12. No dokladnie tak jest, od razu po wymianie sprawdzilem na kobylce - identyko i podczas jazdy rowniez identyko jak przedtem...
  13. To jest calkiem logiczny trop, tylko - dlaczego przy skrecie w lewo pod gorke stuka nawet wtedy, kiedy skret jest stosunkowo daleko od maksymalnego? Bo te stuki na podniesionym kole to jest doslownie ostatni kilkanascie stopni kata skretu kierownicy, czyli praktycznie przy maksie, a podczas jazdy stukac potrafi relatywnie dalej od tego maxa.
  14. Podczas jazdy czort wie, bo rezonans moze sie niesc rozmaicie, ale w kolkiem w gorze ewidentnie lewa
  15. Bylo tez i wlasnie zero stukow przy pelnym skrecie w prawo i lewo
  16. tylko czemu, jak kolo w gorze to zero jakichkolwiek stukow w pelnym zakresie skretu?
  17. Przegub świeżo wymieniłem, a stuka dalej, jakie są pomysły?
  18. ta pierwsza wersja u mnie niestety...
  19. mam pare lat i nie polecam, kruszy sie toto, lamie, juz kilka razy latalem, wzmacnialem, a snieg i wichury/grady robia swoje, nawet kazda szybke wklejalem, uszczelnialem silikonem i tak sie wylamywalo od wichur...
  20. Josyp odpowiedział Josyp na temat - Motokącik
    A te same objawy? Czyściłem dziś masę, ale ciężko stwierdzić jej stan, bo calusieńka w izolacji.
  21. Josyp odpowiedział Josyp na temat - Motokącik
    No ale piszę właśnie, że to już zrobione 2 miesiące temu. Wówczas były inne objawy i kupa błędów z tym związanych, ogarnąłem i teraz problem innej natury.
  22. Focus 2006r 2.0 bena z gazem - auto ojca, stąd objaw znam tylko z opowieści niestety. Od czasu do czasu (stało się to już kilka razy ostatnio) gaśnie wyświetlacz przebiegu i auto nie odpala - żadnej reakcji na przekręcenie kluczyka, ojciec wówczas otwierał maskę i jak to określił - pogłaskał tylko kable przy akumulatorze (dziś nawet dopytałem co dokładnie miał na myśli, ale przy mnie też dosłownie pogłaskał, nawet bez szarpania), po tym zabiegu auto odpaliło i znów do następnego razu odpala za każdym razem, ale co najlepsze - trzeba wpisać po tym kod do radia, czyli tak jakby odcinało całkiem zasilanie. Dziś posprawdzałem wizualnie i szarpiąc kable przy aku, wszystko wygląda git, nie gubił prądu nawet przy szarpaniu ostrym, ale aku wymienione w zeszłym roku miało tylko 12,3V, po odpaleniu ładowanie 14,2V i na wolnych i na wyższych obrotach i po włączeniu wszystkiego co możliwe (wahania setnych części volta tylko). Jakies 2 miesiące temu auto też miało problem z odpalaniem i sypało litanią błędów, ale przelutowałem zimne luty w zegarach i problem zniknął (immobiliser). Specjalnie jedzcze uczuliłem ojca, żeby spojrzał, czy gaśnie wówczas kontrolka od immo, kiedy to się dzieje, ale mówił, że gaśnie i po podpięciu kompa żadnych błędów z tym związanych, więc zakładam, że tym razem to inna usterka. Dziś dobiłem młotkiem jeszcze głębiej klemy i dokręciłem na maksa, ale jeśli problem powróci, gdzie szukać przyczyny? Tak jak mówię - komp nie pokazuje błędów z tym związanych, a objaw występuje totalnie losowo, szybkie szukanie w google też nie daje rezultatów - nie znalazłem problemów związanych z brakiem odpalania i jednoczesną koniecznością wpisania kodu do radia.
  23. Mialem zgnila Meganke, progi i nadkola pocialem i wstawilem reperaturki, ale reszte rdzy wszedzie na przyklad na pasie przednim tylko szczota na wiertarze i czerwona farba okretowka - to slowa kluczowe do wyszukania na allegro, nazywalo sie to tez chyba cortanin - powiem szczerze, ze na 90% powierzchni po paru latach ruda nie wyszla, a na tych 10% byl delikatne przekwity, wiec ogolnie Twoje zalozenia powinno spelnic
  24. Wzywam @Cinek i innych porytych psujów lubiących chore projekty Jestem na fali spełniania totalnie bezsensownych marzeń, a wśród nich zawsze była możliwość przetaczania tarcz hamulcowych, tylko takie zabaweczki do przetaczania kosztują około dyszki i to za używki... Jest sporo normalnych tokarek od kilku tysięcy w górę do metalu, ale one maksymalną średnicę toczenia mają na 210-250mm max, czyli i tak nijak tarcza nie wejdzie. Są jakieś wydumki zakładane na zacisk na aucie, ale to też bardziej w formie ciekawostek na youtube, bo nigdzie nie widzę ofert sprzedaży konkretnych, a jak są to też za cenę 5 cyfrową, co wypacza sens inwestowania w to. Dlaczego nie robią tokarek z większym, że tak się wyrażę "prześwitem"? Co szkodzi zrobić więcej przestrzeni, żeby tarcza się zmieściła? A może jakaś domowa popelina dałaby zadowalający efekt? Próbowałem już szlifować tarczą lstkową z ręki na szlifierce i z wyglądu była bajka, ale bicia nieziemskie. A gdyby tak podłubać jakiś uchwyt tokarski na jakimś silniku, przykręcić to solidnie do stołu, zamontować tarczę i coś jeszcze podłubać, co by skrawało? Szukam inspiracji, pomysłów, może jest jakieś słowo klucz, któego nie znam i są jakieś tanie alternatywy na necie? Byłbym skłonny wydać nawet parę tysia, gdyby to było konkretne (najlepiej również z możliwością toczenia bębnów, a już w ogóle najlepiej toczenia wszystkiego), ale wydać dychę to zdecydowanie nie... A może jakiś frez szeroki na wiertarkę stołową i pod spodem jakiś uchwyt obracany na tarczę? Wszelkie chore wizje mile widziane
  25. Jak to zmierzyc?

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.