Zawartość dodana przez wladmar
-
Od jutra można rejestrować angliki
> Deportacja za brak motortaxu Co pół roku jeździłem do Polski, więc nie
-
Od jutra można rejestrować angliki
> Pozwolę sobie zapytać Cię, jakie to niebezpieczeństwa czyhaly na Ciebie gdy podrozowales tam autem > lhd? Kiepsko się wyprzedzało, zwłaszcza że drogi tam są wąskie.
-
Od jutra można rejestrować angliki
> a czemu nie ma problemu z jazdą autami LHD w UK? Jeździłem przez dwa lata polskim autem w UK. Kiepsko. Da się jeździć, oczywiście, ale jest to niewygodne i z pewnością bardziej niebezpieczne. A u nas z naszymi kierowcami i drogami byłoby jeszcze gorzej, jestem przekonany.
-
Co na nowy lakier...
> Butów też pewnie nie pastujesz ? Co mają buty do lakieru? Samochód się myje, buty się pastuje
-
Co na nowy lakier...
> No właśnie. Jeżeli ktoś fanem używanych gniotów to pewnie że nie warto się bawić w nadmierną > dbałość o lakier. Ale jeżeli ktoś kupuje nowe auto i planuje jezdzic nim 10 lat to wskazane > jest zabezpieczenie lakieru A jak ktoś kupuje nowe i ma zamiar jeździć 5?
-
Co na nowy lakier...
> nie twierdze, że kwarc chroni przed odpryskami kamieni ale w znaczny sposób pozwala uchronić się > przed rysami, blaknięciem lakieru itp. No może jak kupujesz nowe i masz zamiar jeździć nim 20 lat, to tak... Ale koszt moim zdaniem jest i tak nieporównywalny do ewentualnych korzyści. Zawsze ktoś walnie drzwiami, otrze, dostaniesz kamieniem...
-
Co na nowy lakier...
> Eeeee.... można auto trzymać w zamkniętym szczelnie garażu, używać tylko w suche słoneczne dni na > pustych, czystych drogach, myjąc dokładnie po każdym użyciu i wycierając do sucha. No można Jak te dziadki z PRL
-
Silniki TSI/TFSI i konsumpcja oleju...
> opel czy audi w swoich "Konstrukcjach" w manualu pozwalał nawet 1l na 1000km. > to nie był wtedy zepsuty silnik... To tylko dupochron producenta, żeby nie naprawiać zepsutych silników. W Skodzie też miałem napisane w instrukcji, że norma to 1l/1000 km. Mimo to nigdy nie musiałem dolewać między wymianami. Teraz mam też taki zapis w instrukcji... Tylko Mitsubishi nie miało nic o oleju i też nie brało.
-
Co na nowy lakier...
> sam się zniszczy ? Jak dbasz tak masz Pewnie że sam. Jak się jeździ autostradami, to masz wypiaskowane progi i poharataną przez kamienie maskę, tego nie unikniesz.
-
Silniki TSI/TFSI i konsumpcja oleju...
> Saab 2.0 Turbo - 330 tysięcy najechane i nie brał nic aż doczasu jak walnęła głowica No u mnie póki co bierze absolutnie minimalnie - przez 15 kkm coś tam ubyło może z 20% od maksimum do minimum, czyli tyle co nic. Ja jestem ze starej szkoły i uważam, że jak silnik bierze olej (powiedzmy litr na 5000), to jest zepsuty i kropka. Albo puszczają pierścienie, albo uszczelniacze albo jakiś inny wyciek. Silnik nie powinien brać oleju i kropka. A w każdym razie nie tyle, żeby dolewać od wymiany do wymiany.
-
Co na nowy lakier...
> słońcem, ptasim gównem, żywicą, innymi sokami z drzew, smołą...? ...scyzorykiem, kluczem, gwoździem, drzwiami, kamyczkami... Moim zdaniem nie warto specjalnie dbać o lakier, poza woskowaniem. I tak się zniszczy i tak.
-
No to zdjęciowi oglądacze i krytykanci...
> praktycznie wszystkie benzyniaki mają koła dwumasowe teraz Ja nie mam
-
Silniki TSI/TFSI i konsumpcja oleju...
> oj każdy silnik bierze olej. jedne mniej inne więcej. te z turbo statystycznie pewnie więcej, ale > tez nie oznacza to konieczności dolewek. Dla mnie "nie bierze" oznacza, że przez 20 kkm, czyli od wymiany do wymiany nie muszę dolewać. Wiadomo, że spada tak z maksimum prawie do minimum, ale to jest OK.
-
Silniki TSI/TFSI i konsumpcja oleju...
> Turbobenzyna nie - przecież silniki Fiata, Reno nie biorą oleju. Ale jak widać TSI ma jakieś > problemy skoro tyle osób na nie narzeka. Moje turbo nie bierze nic. Chociaż niby powinno, bo dwie turbiny To znaczy coś tam ubywa od wymiany do wymiany, ale nie ma potrzeby dolewać.
-
Silniki TSI/TFSI i konsumpcja oleju...
> W mojej sluzbowej tez znika Castrol... Castrol generalnie lubi znikać. Po zmianie na inny olej o takich samych parametrach zazwyczaj przestaje w ogóle znikać. Nie wiem z czego to wynika, ale z moich obserwacji tak jest
-
1.2 Puretech 130KM w 3008 albo 5008
> do tego znacznie obniżyli spalanie w ciągu ostatniej dekady. Mój lider i nr 1 na liście "następne > auto" to F10 535i, ewentualnie 535d jak zmienie pracę i będę robił tak 100km+ dziennie No nie wiem, nie wiem... Moje spala ZNACZNIE więcej, niż w katalogu. Nie przeszkadza mi to, ale generalnie nie patrz w papiery, tylko na faktyczne zużycie
-
1.2 Puretech 130KM w 3008 albo 5008
> ale pięć daje rade zarówno benzyna jak i diesel Nigdy nie jeździłem, jakoś nieparzysta liczba mnie przeraża... Ale moge się mylić. Co do 3 cylindrów zdania nie zmienię
-
1.2 Puretech 130KM w 3008 albo 5008
> To się nazywa profanacja marki. Mi BMW przywodzi na myśl piękny klang silnika 6cyl , który > rozpoznam z zamkniętymi oczami ze 100m. > BMW miało bardzo charakterystyczny ten dźwięk R-6tki i jeżeli słyszę dziś o tym, że dają 3 cyl. do > jakiegokolwiek modelu to uciekam czym prędzej. No dali ciała. Ale nadal jest R6 i u mnie brzmi i jedzie całkiem fajnie
-
1.2 Puretech 130KM w 3008 albo 5008
> a 5 np z Fiata to .... szanuj wyjątki, a poza tym 2 to też para ale bym nie koniecznie chciał do > tego wracać No były takie wynalazki 5-cylindrowe, ale generalnie to nie ma sensu. A dwa cylindry miałem w CC Jest jeszcze gorzej, niż 3
-
1.2 Puretech 130KM w 3008 albo 5008
> Zobacz co BMW ma w ofercie piekne 3 cylinfrowce. I takie 3 cylindry w BMW pracuja ladnie w Fiescie > tak samo nie ma co sie onanizowac bez przesady. A niech sobie ma. Ja czegoś takiego już więcej nie kupię
-
1.2 Puretech 130KM w 3008 albo 5008
> Jak będziesz miał chwilkę czasu to podejdź do forda i przejedź się czymś z ecoboostem 1,0. Założę > się, że będziesz zaskoczony. Ja osobiście nie zamieniłbym go na czterocylindrowe 1,6 125KM. No muszę spróbować, ale nie sądzę, by Ford zaprzeczył prawom fizyki i trzy cylindry będą lepiej wyważone od 4
-
1.2 Puretech 130KM w 3008 albo 5008
> 4 cylindrowy, ale jednak 1,2T, wiec ida z duchem czasu No to OK Turbo może być, ważne żeby była parzysta ilość cylindrów > Ja z 3 -cylindrowcow najlepiej wspominam 1.4TDI Daj spokój... Do tej pory mam tiki nerwowe
-
1.2 Puretech 130KM w 3008 albo 5008
> Z tego co widzialem to Toyota wlasnie zaprezentowala jakis maly silnik turbo 3 cylindry? Nie wierzę... > Jesli beda chcieli sprzedawac wiecej niz w okolicach bledu statystycznego, to obawiam sie, ze to > jest nieuniknione Niekoniecznie. Europa jest już, niestety, dosyć małym rynkiem - rządzą Chiny, USA, Rosja, Australia, Brazylia. I producent nie będzie się starał robić silniki wyłącznie na rynek Europy, których nikt poza nią nie kupi. Bierzesz albo nie bierzesz - producent nie zbiednieje. Zobacz na politykę Mazdy czy Mitsubishi. Nowy Outlander jest naprawdę świetnym autem , ale w Europie występuje z kiespkimi silnikami. Masz 2.0 benzynę i diesel, oba 150 KM, oba nie jadą. I nie ma sensu tego kupować. A na świecie podstawowym silnikiem jest 3.0 V6 i wtedy to auto ma sens. I nie opłaca się robić jakiś silnik tylko na Europę... Tak że faktycznie, możesz mieć rację, polityka fiskalna UE może doprowadzić do tego, że do wyboru będziemy mieć wyłącznie francuskie lub włoskie wynalazki z silnikami 0.5 turbo. Cóż, wtedy pozostaje import prywatny z normalnych krajów
-
1.2 Puretech 130KM w 3008 albo 5008
> Ja tez zdecydowanie wole 4 cylindry niz 3 Chodzi mi właśnie o to, że między 3 a 4 jest naprawdę przepaść. Między 4 a 6 już takiej różnicy nie czuć, chociaż, oczywiście, różnica jest
-
1.2 Puretech 130KM w 3008 albo 5008
> Ja tez zdecydowanie wole 4 cylindry niz 3, ale za klika lat pewnie nie bedzie juz w czym wybierac, > wsrod popularnych modeli Bez przesady. Nadal będzie Japonia, która ma normalne R4 N/A, Korea również. A w premium z pewnością nadal będzie R6 i V6. A z popularnych aut... cóż, Japonia będzie wygryzać te śmieszne Peżo i i inne Fiaty Co już się dzieje - w segmencie aut popularnych już rządzą Korea i Japonia.