Zawartość dodana przez mdyrka
-
NB nie odpala :(
Jeśli chodzi o błąd świec, to możliwe, że ciągłe kręcenie spowodowało pad którejś świecy. Ale to nie jest Twój główny problem. Z resztą przy temperaturach koło zera ten diesel odpali i z wszystkimi padniętymi świecami. Napisz jeszcze jakie masz ciśnienie na listwie CR podczas odpalania i jak szybko ono rośnie.EDIT: Jeszcze mi przyszło do głowy - jakie masz ciśnienia powietrza - oczekiwane i zmierzone?
-
Pomiar stanu akumulatora i instalacji
No ok, ale gdzie mam ją podać? Zaraz po jeździe nie było, z 15-20min minęło, rozumiem, że trochę za mało?
-
KzAK) nowe za 45-50 tys zł klasa B ew. c
Szczerze mówiąc pierwszy raz słyszę, żeby TSI było odradzane na krótkie odcinki. Tzn. ogólnie żadnemu auto nie służy odpalanie żeby podjechać 500m do kiosku po gazetę i z powrotem, ale nie demonizowałbym silników z bezpośrednim wtryskiem pod tym względem. O mieszaniu się paliwa z olejem silnikowym słyszałem natomiast w przypadku szarpania diesla z DPF na odcinkach rzędu kilkaset metrów-kilka km. A co wnętrza i głośności - miałem Bravo, które jest bezpośrednim następcą Stilo i w bogatszych wersjach ma przyjemne wnętrze - przesiadka do wersji podstawowej Fiesty nie bolała - owszem, była nieco bardziej plastikowa, ale za ~50tys da się już kupić wersję Titanium (ewentualnie jakieś demo) która w środku wygląda naprawdę ok. Na wyciszenie w Fieście również nie narzekałem - oczywiście nie jest to premium, ale jest dobrze. Obecna klasa B i Fiesta jako jej przedstawiciel to dojrzałe auta, które można porównywać z kompaktami starszych generacji.
-
KzAK) nowe za 45-50 tys zł klasa B ew. c
Ano bezpośredni. Co się ma dziać z tym silnikiem - taka mała benzyna ze skrzynią 5tką jest wręcz stworzona do miasta. Póki co nie słychać narzekań na te silniki (rok temu mocno interesowałem się taką Fiestą), z resztą kolega MARS (chyba...) z AK ma takie auto juz od kilku lat (2-3?) i bardzo sobie chwali. Jeśli będzie mało mocy samym programem da się z tego zrobić 140KM, a wtedy to już jest mały pocisk. Wnętrze pojemne (choć plastikowe), ale w wersji Titanium wygląda już fajnie.
-
KzAK) nowe za 45-50 tys zł klasa B ew. c
Fiesta 1.0 100KM, fajne auto
-
Pomiar stanu akumulatora i instalacji
Chętnie dowiem się jak taki pomiar wykonuje się zgodnie ze sztuką
-
Pomiar stanu akumulatora i instalacji
Pytanie brzmi jakiego rzedu różnica będzie przy pomiarze w -20 i 20 stopniach? Już doczytałem tutaj: http://www.e-autonaprawa.pl/artykuly/363/abc-akumulatora-samochodowego-cz-i.html, że duża, ale twierdzą oni, że im niższa temperatura tym niższy prąd rozruchowy, czyli jeśli aku nie wymaganego prądu rozruchu przy -8 stopniach, to tym bardziej nie będzie go miał przy normowych dla EN -18stopniach. Z resztą nie prąd rozruchowy mnie najbardziej martwi, a spadek napięcia w układzie podczas rozruchu - przy założonym akumulatorze mocniejszym niż seryjnie...
-
Pomiar stanu akumulatora i instalacji
W mierniku Magneti Marelli o ile mi wiadomo nie ma miejsca na wpisywanie temperatury
-
Pomiar stanu akumulatora i instalacji
W mierniku nie wpisuje się temperatury. Obciążeniowym to go sprawdzą już w punkcie, bo ja takowego nie posiadam. Właśnie też zastanawiam się, czy to aby nie wina rozrusznika, zwłaszcza, że wczoraj kilka razy zdarzyło mu się wydać dziwny dźwięk przy rozruchu (choć to może być wina rozsypanej rolki i słabego paska od wspomagania kierownicy). Ostatnio na mrozie kilkanaście stopni nie odpalił, po wstawieniu do garażu odpalił normalnie. Dzisiaj, po nocy rozruch ok, bez niepokojących dźwięków.
-
Pomiar stanu akumulatora i instalacji
Dokladnie tak było. Dojazd jakieś 10km, auto się nawet porządnie nie nagrzało.
-
Pomiar stanu akumulatora i instalacji
Co sądzicie o takich wynikach? Temperatura pomiaru to ok. -7°C, samochód to Suzuki Swift 1.0 53KM '98, akumulator to roczna Varta 330A 40Ah (poprawka, nie 35Ah).
-
spalanie zima i latem
Jeśli chodzi o średnie spalanie, to zmiana jest ok (zwłaszcza przy krótszych dydtansach) i dlatego szukałbym innych czynników (wiatr, nawierzchnia, nachylenie drogi) zmieniających spalanie chwilowe aż w tak dużym stopniu, jak opisywałeś.
-
spalanie zima i latem
Czy masz taką samą szerokość opon na lato i zimę? Bo jeśli tak, to przeciętna zimówka ma nieco większe opory niż przeciętna letnia (spotkałem się z określaniem różnicy na ok. 0,3l/100km). Poza nagrzewnicą sporo ciągnie także ogrzewanie szyby tylnej i foteli. Jakiego rzędu różnicę zauważyłeś? [Doczytałem, ok. 2l w chwilowym to IMO za dużo - muszą być inne czynniki? Nawierzchnia taka sama? Śnieg? Może jechałeś pod wiatr?
-
zasłanianie chłodnicy w zimie
Jeszcze niedawno też tak myślałem i zastanawiałem się co za idioci kupują osłony zimowe (często do naprawdę młodych aut), przecież to bez sensu i lepiej wymienić termostat. Potem zobaczyłem jak w prawie nowym Ducato przy -10st podczas parominutowego postoju na światłach wskazówka temperatury opadła o kilka mm, a w środku zaczęło wiać wyraźnie chłodniejszym powietrzem. Pierwsze co zrobiłem, to wysłałem auto do ASO na gwarancyjną naprawę, stwierdzili, że wszystko jest ok. Nie uwierzyłem, podpytałem innych kierowców i potwierdzili identyczne zachowania auta... Niestety ale w niektórych nowszych dieslach tak się dzieje, osłona (lub zwykły karton) naprawia problem.
- Co poradzicie - która wersja nadwozia?
- Co poradzicie - która wersja nadwozia?
-
SUV dla teściów do 35 tys. zł
Przypominam, że dla mnie alternatywą był Golf z silnikem turbo-kompresor 1.4 160 i to jeszcze z DSG (inne trudno znaleźć z nieco lepszym wyposażeniem i z manualem). Takich aut nie ma za wiele - w Occie tego silnika nie było np. w ogóle. Tak wiem, powinienem kupić Golfa jak człowiek i później mówić, że wymiana silnika z powodu stopionych tłoków to eksploatacja No a 95% usterek w tym wątku z Alfaholików to trzeszczace glośniki oraz stuki i poskrzypywania z zawieszenia. Były również opisywane haczenia w skrzyni, które z czasem (i po wymianie oleju) same ustępują (wymiana sprzęgła, wysprzęglika, modułów biegów w skrzyni niezbyt pomagała). Nie świadczy to oczywiście dobrze o dokładności montażu, no ale w aucie używanym już wystąpiły i są naprawione lub są dość łatwe i tanie do wyeliminowania. Był również temat modułu Uniair, który w pierwszych egzemplarzach był wadliwy tego silnika, ale tak czy siak w trakcie kilkudziesięciu tysięcy i kilku lat eksploatacji został już wymieniony.
-
SUV dla teściów do 35 tys. zł
Z tym "wiadomo" to nie byłbym taki pewny... IMO polecając silnik 1.4TSI wypada wspomnieć o jego bolączkach i o tym, że ma kilka, jeśli nie kilkanaście wersji i te z danym oznaczeniem są cacy, a tamte są be. Zgodzę się, że problemy z rozrządem nie dyskwalifikują tego silnika w wersji 122KM, ale dobrze jest wiedzieć, w co się pakuje i ile to będzie kosztowało. No i to, że w nowszych autach rozrząd na łańcuchu wcale nie gwarantuje tańszej eksploatacji (to już mówiąc ogólnie, nie tylko o VAGu).
-
SUV dla teściów do 35 tys. zł
Wiedziałem, że zaczną się wycieczki osobiste, bo ośmieliłem się stwierdzić, ze 1.4TSI nie jest najlepszym silnikiem VAGa Czytałem ten temat - dzięki niemu wiedziałem, na czym się skupić przy oględzinach (kupowałem auto używane, nie nowe, tam te usterki się już ujawniają). Inna sprawa, że wolę trochę drobnych usterek, których występowanie mogę stwierdzić przy oględzinach przy zakupie - niż pad silnika, który się wydarza losowo, ze wskazaniem na często (mowa o wersji 160). A, i co istotne, nie stwierdziłem, że 1.4tsi to gniot, stwierdziłem, że nie jest to najbardziej udany silnik VW, zwłaszcza w tym roczniku - zdecydowanie łapie się w kategorię silników podwyższonego ryzyka, nawet w wersji 122KM i IMO nie należy do godnych polecenia (a przynajmniej przy polecaniu wypada przynajmniej wspomnieć o jego problemach). A i nie twierdzę, że Julka jest idealna, twierdzę, że dla mnie przy założeniu rocznik/wielkość/kasa/silnik/wyposażenie był to optymalny wybór. Czy mam rację zweryfikuje czas - póki co jestem zadowolony.
- Co poradzicie - która wersja nadwozia?
-
SUV dla teściów do 35 tys. zł
Aktualnie jeżdżę Fiatem z TJetem - a dokładniej Giulietta 1.4MA Z popularniejszych lekko mocniejszych B+ i C z okolic 2009-11 ten silnik miał niezłe opinie (poza modułem MA to zwykły TJet, a problemy z MA ponoć występowały w tym silniku tylko w pierwszym wypuście który trafiał tylko do Mito, w Julce jest już inny). Czy dobrze wybrałem okaże się za jakiś czas - póki co nie narzekam, fajnie mi się tym jeździ i niewiele pali (oczywiście o katalogowym spalaniu należy zapomnieć)
-
temperatura cieczy
Niestety dokładnie taki objaw mamy w firmowych Ducato 2.3... Walczyłem z tym z pierwszym moim Ducato jeszcze na gwarancji, serwis twierdził, że wszystko jest ok, problem rzeczywiście występuje we wszystkich egzemplarzach. Pomaga patent rodem z 125p/Poloneza (do którego /patentu, nie wyrobu FSO/ na początku byłem bardzo sceptycznie nastawiony, ale okazało się, że działa) - zasłanianie chłodnicy, tyle, że nie kartonem, a w miarę estetyczną osłoną zimową.
-
SUV dla teściów do 35 tys. zł
Wychodzę po prostu z założenia, że warto korzystać z doświadczeń innych ludzi i nie koniecznie świadomie pakować się w rozwiązania podwyższonego ryzyka, jeśli da się znaleźć takie obarczone ryzykiem mniejszym. I tyle.
-
SUV dla teściów do 35 tys. zł
Jak było widać w wątku - różnie było z tą chęcią do nieodpłatnego wymieniania rozrządu (nawet w autach kupionych i serwisowanych w polskim ASO, w przypadku sprowadzonych nie sądzę, żeby miało być lepiej)... I o ile pamiętam, po pierwszej wywalczonej wymianie (i to raczej chyba nie do końca nieodpłatnej), u gorexa kolejna wymiana rozrządu była konieczna o ile pamiętam po kilkunastu tysiącach km, także "rozwiązaniem problemu" bym tego nie nazwał.
-
Lancia delta
Jeśli chodzi o bagażnik, to nie czuć, że jest mniejszy - pewnie chodzi o to, ze w Bravo sztucznie podnieśli poziom tylnej półki... No i jeśli masz suba, to w Bravie już większy nie jest Jeśli chodzi o ilość miejsca z tyłu, to także w Julce szału nie ma, jest może minimalnie lepiej niż w Bravo.