Zawartość dodana przez nemonikt
-
Zjazd z drogi i utwardzenie wjazdu.
mam, nie mam, mam, mam Największy problem stanowi posadowienie plastikowych rur fi400mm, 2x6m i obsypanie jej (obetonowanie), żeby była wytrzymała tonaż, woda mi spod niej nie wybrała podsypki, nie usiadła za mocno w stosunku do i tak już głębokiego rowu. Drogę, tak jak piszesz, wysypię tłuczniem/klińcem grubszym, potem drobnym. Te betony które mam potłukę nieco i ułożę, żeby trochę pomniejszyć pojemność dziury. Kubatura wykopu w przybliżeniu wynosi >30m3, przy wadze przeciętnego klińca 1,7 tony/m3 = 51 ton kruszywa, u nas w cenie 65zł/tona daje ponad 3 tys zł (jest to dużo kasy, jak na zasypanie dziury, zwłaszcza ze to się ubije i będzie się dowoziło i jeszcze dowoziło). Postanowiłem tez kupić 100m2 geowłókniny i tym samym odseparować grunt od tego co tam nasypię. Na górę moge użyć z 10cm drobnego klińca czeskiego, bo mamy taki na składzie po 40zł/tona. Proponowali mi jeszcze na składzie użyć na spód tzw. niesort po 20zł/tona. Nie wiem co to jest, ma to kaliber 0-100mm, ale strasznie zamulone, boję się, że się będzie błocić. Najważniejsze, dziękuję za pierwszą odpowiedź dot. praktycznego wykonania a nie tylko prawnych zagadnien Jak się uporam z tym wjazdem, to wrzucę opis, foty i ceny w tym temacie.
-
Zjazd z drogi i utwardzenie wjazdu.
To trzeba ogarnąć samemu, żeby coś się narobić przy przygotowaniu, budowę poczuć, no a nie ukrywam, że i kasy trochę oszczędzić. Bo jak faktycznie ekipa przyjdzie w marcu, to musi być wszystko gotowe, a kasa się przyda wtedy na dom.
-
Zjazd z drogi i utwardzenie wjazdu.
Panowie, oczywiście że pozwolenie jest już szafeczce. Tylko projekt, który przedstawił mój projektant jest dla laika, takiego jak ja, dość oszczędny. Poza wymiarami zjazdu, rury i faktycznie przekrojem niewiele z niego poczytam. Rzecz dotyczy bardziej praktycznego zagadnia - jak to zrobić dobrze i oszczędnie
-
Zjazd z drogi i utwardzenie wjazdu.
Nadeszła pora wykonać zjazd z drogi i utwardzić wjazd pod budowę. Chciałbym prosić o porady, gdyż do tej pory dysponuję zlepkiem, czasem sprzecznych informacji z różnych stron interntowych. Wymaganie podstawowe, to takie, że wszystko musi wytrzymać pojazdy budowlane rzędu 20 ton (grucha+beton) Zagadnienia sa następujące. 1. Na zjazd muszę użyć rury 400mm, chcę kupić dwie karbowane rury plastikowe po 6 metrów (dlatego, żeby zrobić to samemu, bez użycia ciężkiego sprzętu, który byłby potrzebny przy rurach betonowych). Czym i na ile podsypać rów pod rurę, czym rurę obsypać i zasypać oraz na jaką grubość? Czy taką rurę się zabetonowuje w całości, czy wystarczy zabetonowac murki oporowe (gr. 25cm), czy w razie zabetonowania rurę należy oddzielić od betonu/murka jakąś dylatacją? 2. Wjazd jest kłopotliwy do wypałenienia, ze względu na znaczną objętość: 14m x5m x0,5m. Na najniższą warstwę mam ok. 20m2 trylinki którą ułożę przy zjeżdzie, oraz trochę betonowych płytek, krawężników i gruzu. Chcę tym wypełnić około 0,15m wykopu, ale to pewnie jeszcze siądzie. Czym zasypywać resztę (0,3-0,4m) - klińcem, tłuczniem, jakiej grubości, kalibru, jakie warstwy? Ubijać to, czy samo się ubije? Czego użyć i co zrobić, żeby nie popłynąć tysięcy zł w ziemię? Dodatkowym problemem, jest w tej chwili brak zjazdu a co za tym idzie możliwości wjazdu wywrotki / wanny, więc najwyżej traktor i na początku dużo ręcznej roboty. Trochę gruzu zamówiłem, to chłop z drogi nasypał mi do rowu i kilka wieczorów wybierania i dzielenia syfu na frakcje. Będę wdzięczny za instrukcje i porady, poniżej foto poglądowe:
-
Jakie polecacie narzedzia na budowę i nie tylko
> Zalezy dla kogo te narzędzi - dla Ciebie, czy dla doraźnie wynajmowanych lazików? Narzędzia dla mnie i fajnie jak pozostaną, więc pewnie zainwestuję w tego Fiskarsa. Przed ekipami to ja je sobie schowam.
-
Jakie polecacie narzedzia na budowę i nie tylko
> Mysle, ze w zasiegu jest co najmniej poziom zero, a nawet stan surowy otwarty na zime. A na wiosne > bedziecie mogli ruszyc z kopyta. To zależy od spełnienia jeszcze wielu formalności i od zasobów $$$. A teraz planujemy kolejną przeprowadzkę na czerwiec, więc nie wiadomo co będzie...
-
Jakie polecacie narzedzia na budowę i nie tylko
Dziękuję, chętnie wysłucham Twoich opinii. Kiedy wejdę w konkrety będę zadawał trafniejsze pytania. Na razie rozpęd bierzemy. A w sferze marzeń są fundamenty na jesień, żeby mogły przezimować.
-
Jakie polecacie narzedzia na budowę i nie tylko
> teraz jest nawet nowe wydanie To to to właśnie znalazłem w internecie. Muszę trochę poczytać, żeby mnie nie ładowali w bambuko na każdym kroku.
-
Jakie polecacie narzedzia na budowę i nie tylko
> Weź przyzwoitą ekipę i dobrego kierownika budowy Jestem na etapie zbierania opinii i telefonów do ekip od ludzi, którzy właśnie kończą budować. Adaptowałem sobie parę lat temu poddasze i poza gipsiarzem partaczem, wszystko zrobiłem z żoną we dwójkę. Teraz cały dom nas czeka, jeszcze ciężej oddać komuś swój los, ale nie damy rady sami. > Wybierz też hurtownię, która będzie dostarczać wszelkie materiały na sygnał. Tutaj zobaczę, czy coś znajdę w pobliżu, bo w zasadzie tylko Leroy i Catorama za płotem, ale wszyscy mówią, że hipery to zło.
-
Jakie polecacie narzedzia na budowę i nie tylko
A jeszcze powiedzcie dwie rzeczy: - jakieś sensowne buty robocze, to raz - jakaś książka dla laika itp. przybliżająca teorię budownictwa, obrazująca popularne technologie, materiały itd?
-
Jakie polecacie narzedzia na budowę i nie tylko
Dokladnie tego szukam. Nie chce przeplacic, ale zalezy mi na ergonomicznych sztylach. Robilem Fiskarsem i takie ksztalty mi fajnie siedza. Bo chyba nie mowicie o drewnianych sztylach. Druga rzecz to dobra i ostra stal. Jakie to te polskie firmy, moze wiecie?
-
Jakie polecacie narzedzia na budowę i nie tylko
Powoli nabieram rozpędu do budowy. Będziemy robić zjazd, stawiać blaszankę i robić ogrodzenie tymczasowe. W tych oraz następnych etapach potrzebne będą solidne narzędzia, które będą drenować ziemię a nie mój portfel. Na początek chcę kupić: łopatę, szpadel prosty, kilof, jakiś młotek, siekierkę, itp W zasadzie to nie mam nic. Nie znam się też, a jedyna firma jaką znam to Fiskars. Tylko trochę drogi jest. Możecie polecić coś konkretnego, biorąc pod uwagę relację jakości do ceny. No i coś ogólnodostępnego w kraju, bo w B-B jest tylko Casto, Leroy i trochę sklepów lokalnych - małych)
-
Tacuma
Auto godne uwagi, nie ma co wiele pisać, po prostu wrzuć sobie w wyszukiwarkę forum najpierw Tacuma, potem Rezzo i się naczytasz. Ja obecnie też się zastanawiam konkretnie nad tym egzemplarzem Rezzo na Tablicy i może się ruszę go obejrzeć w weekend, o ile się nie sprzeda. Nie żeby mnie jakoś bardziej ciągnęło niż np. do Scenica, ale patrze, że się pojawił żabol w okolicy to ruszę tyłek. Sceników i Xar jest na pęczki, ale mnie by siadła jakaś prosta benzyna w brzydkiej budzie, tak na przekór (w sumie jestem tez miłośnikiem pierwszej Multipli, więc
-
Szybkie pytanie o kółka w samochodzie do driftu.
Tak to rozkminialiśmy - że siła odśrodkowa sprawia, że zewnętrzne przednie koło jest wtedy stawiane do pionu i łapie przyczepność. Ale na siłach odśrodkowych i dośrodkowych to ja się nie znam.
-
Szybkie pytanie o kółka w samochodzie do driftu.
Kolega z pracy widział kanciaka do driftu z przednimi kołami postawionymi w "odwrócone V". Jako znawce motoryzacji zapytał mnie o powód tego zabiegu. Nie umiem mu tego wyjaśnić, bo zwyczajnie nie wiem. Szanowna brać odpowie i rzuci jeszcze kilka dodatkowych ciekawostek o drift carach?
-
Fura na krótkie odcinki jazdy?
Za tę kasę to tourisTICO, a z gazem jak trafisz, to za 14zł/100km. Tylko, że rdza przepierońsko je bierze, ale tatowy trzyma się dzielnie.
-
Kupujemy nowe go Sparka, ma ktoś?
Sparka nie posiadam, ale jako właściciel Aveo wtrącę się z kilkoma uwagami. Spark to ładne i dobrze wyposażone autko za przyzwoitą cenę. Tylko weź pod uwagę silnik 1,2. O 1,0 pisze się nawet na tym forum, że pali tyle co 1,2 a nie nie jedzie. 1,2 będzie też minimalnie wygodniejszy na trasę. Jak jeżdżę swoim aveo 1,2 po ekspresówce to naprawdę fajnie pali tak przy 2500 rpm = 80 km/h, ale rozjechać mnie chcą nawet ciężarówki. Żeby jechać trochę szybciej, (zwłaszcza, że u nas na południu dużo długich górek, a słabiakiem musisz mieć rozpęd) podróżuję nieco ponad 3000 rpm = 100 km/h. Ale też do litra więcej wypije Pb95.
-
Aveo 1.2 16v (2011r) - spalone sprzęgło
> Chodzi o model T255, 12 16V 84KM. Autem jeździ mój tata, styl jazdy ma taki sam od lat no i w > poprzednich autach nic się nie działo ze sprzęgłem. Dlatego trudno mi uwierzyć żeby to była > jego wina. A jeżeli tak, to wygląda na to ze te aveo to strasznie delikatne autka. U mnie nie ma żadnych dramatów, ale subiektywne odczucie mam takie, że bardzo dziwne sprzęgło jest w moim aucie. Na początku mi gasł często, miałem kłopot z operowaniem sprzęgłem w zależności od rodzaju obuwia. Teraz po przejechaniu 3000 km w tym aucie trochę się przyzwyczaiłem, ale to dość długo trwa.
-
Aveo 1.2 16v (2011r) - spalone sprzęgło
> Przy 6300 lub 6800 obr. jest odcięcie zapłonu coby silnika "nie przekręcić" To całe szczęście, bo już się bałem, że coś Czerwone pole jest od 6500, mogli zrobić je poniżej odcięcia, to by ludzie nie dociskali. Ale to tylko raz tak zrobiłem i więcej już nie będę, bo mi szkoda autka.
-
Aveo 1.2 16v (2011r) - spalone sprzęgło
Jak to się objawia w Twoim przypadku. U mnie wydarzyło się coś podobnego i zastanawiam się czy to nie sprzęgło. Mianowicie pogoniłem auto na 3. biegu powyżej przeciętnej i jak dobrze pamiętam, to pomiędzy 6 a 7 tysięcy obrotów auto straciło moc. Nie znałem przyczyny, wrzuciłem kolejny bieg i pojechałem dalej. Ale czy to by było ślizganie? Może jakieś elektroniczne odcięcie paliwa ? EDIT do autora wątku: A my rozmawiamy o T250, 255 czy o T300, bo ten rok 2011, to był chyba rok wycofania tych pierwszych a wprowadzenia drugich?
-
samochod dla informatyka
> kupić samochod miejski (dystanse do kilku km) to zdecydowanie benzyna > dla 4 osób (w 2 osoby dorosłe i wysokie) to zdecydowanie benzyna ~1,6 ~100KM a jeśli zdecydowanie benzyna ~1,6 ~100KM to najprędzej C klasa, czyli popularny kompakt Uzasadnienie: Krótkie dystanse, miasto wiadomo, że benzyna. Ale przyda się mocniejszy silnik, żeby te 4 osoby wozić z przyjemnością. Nawet jak to będzie palić 10/100, to go przy przebiegu rzędu 500 km/miesiąc, te 300zł nie zabije. A kompakt, to już konsekwencja wyboru silnika, ponieważ rzadko w mieszczuchu siedzi coś powyżej 1,4. I miejsca więcej i wygodniej będzie a i bagażnik większy by dziecko w nim zamknąć. Dodatkowo w C klasie każda marka proponuje już nadwozie sedan, hatchback czy kombi (jeśli potrzebne miejsce). W B klasie nie ma takiego wyboru.
-
Felgi z ET49 do aveo sedan - nadadzą się ?
> W związku z brakiem pewności kolega wybrał sobie inne felgi. Dla mnie temat zamknięty. A szkoda, bo bym Ci powiedział, gdybym wcześniej zajrzał na AK. Wymiary , które podałeś to niema na pewno wymiary z Lanosa. Ja zostawiłem sobie felgi z Lanosa i oddałem do renowacji. Pasują do Aveo bez problemu. Jedyny kłopot to taki, że oryginalne kołpaki Chevroleta nie pasują do tych felg.
-
Hyundai Getz 1.5crdi - Warto ?
> Warto oglądać się za Getzem 1.5crdi z lat 2002-2004 ? Miałem zamiar kupić taki właśnie wózek dla żony. Akurat wyszło inaczej, ale sprawa nie jest przekreślona na przyszłość. Tyle, że ja chciałem rocznik 2006-2008 (po faceliftingu), to już nieco mocniejsza i czterocylindrowa jednostka. Ta, o którą Ty pytasz to przedliftowy trzycylindrowiec, nieco już starszy, dla niektórych uciążliwy i awaryjny. Ale tak nie jest - siedzę na Hyundai Klub Polska i rzadko czytam o awariach, częściej o zadowalającej ekonomice jazdy. Kolejna sprawa to taka, (piszę o poliftowym), że wyposażenie seryjne w dieslu było na poziomie Comfort, za które w benzynie trzeba dopłacać. Także bonusem do CRDi masz wyższe wyposażenie na dzień dobry. Ogólnie dużo by pisać, bo chciałem pierońsko to auto i mam w domu spis wersji, wyposażenia, nawet kolorów itp. Ale niewiele Ci powiem, bo tak jak mówię, ja chciałem polifta, a Ty chcesz przedlifta, którego tak nie zgłębiałem. W sumie szukajki też nie nie używasz: było tydzień temu
-
W sklepie na "B" od 14 I modele Burago...
> Byłem w Gliwicach i to samo co piszesz, a dla siebie kupiłem poldolota policja W domu jeździłem Polonezem i w miarę, ale Warszawa ma duże, luźno osadzone koła i przez to buja autem w lewo - prawo - lewo w pewnym zakresie prędkości Małe chińskie rączki trochę krzywo poprzyklejały naklejki na rejestracjach Pełno takich dupsów - niska dbałość o szczegóły, ale kto by się tym przejmował
-
W sklepie na "B" od 14 I modele Burago...
Byłem i zakupiłem Poloneza i Warszawę. Faktycznie jakość, proporcje, skala przeciętna. Tylko jest jeszcze jedno 'ale'. W sumie znalazłem dostępne tylko; Polonez - 2 kolory Warszawa - 2 kolory Polonez - Policja Polonez - Straż 2 kolory Zróżnicowanie marek zdecydowanie ubogie. To tylko w moim sklepie na 'B' tak słabo?