Zawartość dodana przez 4thelement
-
Heble - kolejny problem
> Czyli serwo działa. no działa > Wprawdzie zdjęcie się nie otwiera, ale jedyne co może wchodzić do serwa to właśnie ów zawór. > Jeżeli jakiś czas po zgaszeniu silnika tak się dzieje, to znaczy, że zawór trzyma - jest dobry. ulżyło mi > Być może po prostu będziesz się musiał pogodzić z tym, że hamulce w Uno biorą zdecydowanie słabo > przy "dohamowaniu" na biegu jałowym. Ja się przyzwyczaiłem i zasadnicze wytracanie prędkości > robię z hamowaniem silnikiem, wtedy hampelki ładnie działają. A gdy na końcówce się dotaczam, > to ma małe znaczenie. Natomiast w Uno należy unikać wyrzucania biegu na luz i próbowania > ostrego hamowania później, niż wcześniej. Wtedy możesz mieć "maślane" hamulce. no są takie, jakieś dziwne, jakbym planował tym jeździć dłużej to pewnie bym zmienił na zestaw z Palio, ale nie przywiązuje do tej padaki sentymentu > W dieslach (VW) ten problem rozwiązywano dodatkową pompą próżniowa pędzoną silnikiem, a w Audi mam > serwo hydrauliczne, gdzie z kolei zapas ciśnienia jest przechowywany w postaci sprężonego > azotu w kuli ciśnieniowej (takim naczyniu wzbiorczym) jak mają citroeny, o ciśnieniu tak pod > 200 atm. Zanim mi ktoś napisze, że na pewno już nie działa, to się pomyli - rzeczywiście one > po iluś latach przestają działać, dlatego mam wymienioną no jest taka grucha, w octavii też mam...czasem mam wrażenie że heble w skodzie są mega zayebiste - ale to zwykle jak przesiadam się z padaki do skody.... dziś mi się wydech rozleciał próbowałem do ratować dziś migiem, ale bardzo nie ma do czego spawać, jutro muszę zanabyć jakiś wydech, co polecacie, jak cenowo to wygląda? p.s. Aha, Lucek miałeś rację jak chwaliłem się kupnem padaki....dziś leżąc pod autem stwierdziłem że blacha w tym aucie istniała przez pierwsze dwa lata poruszania się po drodze, dziś jakby nie konserwacja to pewnie dooopą szorowałbym po asfalcie, pora chyba zakupić rolkę drutu, blachę, ocynk, konserwę jakąś i może coś się uda porobić
-
Heble - kolejny problem
> No to jakby zawór wsteczny serwa puszczał. Sprawdź w krótszym czasie - kilka sekund po zgaszeniu, > kilka minut, kilkanaście (oczywiście za każdym razem po zapaleniu uprzednio silnika). > Czy przy zapalaniu silnika z wciśniętym twardym pedałem hamulca wyczuwasz wyraźnie, że go "wciąga" > głębiej? tak się dzieje, przy zapaleniu pedał wchodzi dużo niżej... grzebałem przy wężu podciśnienia, i w miejscu gdzie wchodzi on do serwa jest taki dynks koloru białego coś jak na tym zdjęciu http://www.motoneo.pl/img/161/mid/psa741.jpg...i jak go pociągnę na dół syknie złowrogo
-
Heble - kolejny problem
> Fuk to jest zadziałanie serwa i szum wytwarzanego na nowo podciśnienia. > Zawór sprawdź w ten sposób, że zgaś samochód, daj mu postać z pół godziny, a potem naciśnij mocno > hamulec kilka razy. Przynajmniej pierwszy raz, dwa powinien być słyszalny syk powietrza z > serwa, to znaczy że zawór trzyma. no i na postoju po pół godziny nie ma "fuk", pedał twardy na samej górze > Edit: > Zajrzyj jeszcze na koniec mojej wypowiedzi tutaj > Nie wiem jak u Ciebie to wygląda, ale u mnie przewód podciśnieniowy do serwa idzie od kolektora > ssącego i przechodzi dokładnie nad cybantem mocującym do tegoż kolektora przewód wodny do jego > podgrzewania. I wymacałem, że jest tam "wyrobiony" od śruby cybantu. Jutro to obejrzę > dokładniej.
-
Heble - kolejny problem
> Zawór serwa? Lucek, chyba masz rację.... przybadałem teraz na warsztacie ten problem, słychać w trakcie wciśnięcia pedału takie "fuk".....coś jakby przytłumione powietrze....to może być to?
-
Heble - kolejny problem
> wydajniejsza pompa nie poprawi a pogorszy, > mniej wydajna poprawi - czyli o mniejszej średnicy - zwiększy się wówczas przełożenie hydrauliczne. > A najprostszą metodą jest montaż przednich klocków z poloneza (najlepiej Fomarowskich) Trzeba je > tylko minimalnie na długość podszlifować - tak aby luźno weszły z blaszkami od uno. Klocki te > wykonane z miększego materiału charakteryzują się większym współczynnikiem tarcia. > pozdr No wlasnie takie klocki załoźone ale to nie poprawia problemu
-
Heble - kolejny problem
> W 1,4 hamulce są wyraźnie słabsze, gdy silnik ma już obroty jałowe, niż gdy używasz ich > jednocześnie hamując silnikiem. o to to...czyli co...taki kurna standart? hmmm wydajniejsza pompa hamulcowa da radę to poprawić? wydajniejsze serwo? tylko z czego podejdzie? sc?
-
Heble - kolejny problem
> Zwróć uwagę na jedną rzecz: > Gdy silnik ma podwyższone obroty i gwałtownie zamkniesz przepustnicę wytwarza się dużo wyższe > podciśnienie niż w silniku pracującym na wolnych obrotach. > pozdr myślisz że wtedy serwo działa najlepiej, a chwile później już nie bardzo chce mu się działać? hmmm pedał hamulca wtedy delikatnie idzie wyżej i jest jakby twardszy....zupełnie przypomina mi faktycznie problem ze wspomaganiem, ale czy to to?
-
Heble - kolejny problem
> podaj historię pojawienia się tej usterki. > pozdr niepamiętam, z historii ...wymieniłem z przodu klocki bo po kupnie strucla okazało się że potrzeba je było wymienić jakiś czas wstecz , rozruszałem przy okazji tłoczki bo stały w miejscu - ładnie chodzą, koła się nie grzeją, przeczyściłem jarzma, z tyłu ....no z tyłu rozebrany cylinderek i przeczyszczony, przeczyszczone szczęki, rozpieraki, nasmarowane, odpowietrzone....i jeździło i hamowało jakoś.... jakoś niedawno zwróciłem uwagę że dzieją się jakieś cudawianki z tym, może to występowało wcześniej, nie wiem, nie zwróciłem jakoś uwagi... poprawcie mnie gdy nie mam racji: - uszkodzona pompa hamulcowa - problem dział by się raczej przy każdym hamowaniu - uszkodzone serwo - słychać by było syczenie powietrza gdyby było nieszczelne i problem też byłby przy każdym hamowaniu Heble są wtedy naprawdę kijowe....spróbuje jutro jeszcze wpierw zaciągnąć ręcznego a potem hamować, jak to będzie
-
Heble - kolejny problem
> Zawór serwa? byłoby wtedy słyszeć syk powietrza? Lucek nie wiem czy zawór serwa.... pytam się Was co to może być...mogę oczywiście wymienić wkład pompy, serwo, przewody, szczęki, klocki tarcze....ale chyba szybciej wymienię samochód niż to wszystko no żeby nie było że tak od razu potrzebuję od was dokładnej informacjii...ale np strzału w 10 już oczekuję chyba że na HP napiszę, tam są przecież sami znafffcy i przewidywacze
-
Heble - kolejny problem
> Zapowietrzone działają odwrotnie - najpierw pedał leci do podłogi a za kolejnym depnięciami rośnie. > Na motokąciku jest wątek o hamulcach - w taką pogodę jak teraz tarcze szybko korodują i pierwsze > hamowanie może być całkiem nieskuteczne. > A jak nie to może pompa Ci siada? Nie zrozumiales....jade,wciskam pedal auto staje dęba,odpuszczam i wciskam ponownie to hamulec duzo slabszy. I tak za kazdym razem czyli nie chodzi o pierwsze hamowanie. Gdyby to pompa nie trzymala cisnienia to pierwsze hamowanie byloby duzo gorsze. A tutaj na adwrot wszystko....tloczki z przodu staja bokiem? Zatarte?...czyszczone bylo ze 3-4 miechy temu wiec niemozliwe
-
Heble - kolejny problem
Mianowicie, wciskam raz - heble są żyleta. Wciskam zaraz potem drugi raz- heble są jak goofno.... mało co dziś bym nie wdu----wjechałem w tyłek jakiejś miłej damie o co kaman z tym? zapowietrzone?
-
Mniej zdjęć...
> W ostatnich dniach czyli już po gołoledzi, mrozach i opadach śniegu.... > Hmmm, dziwne że spadło jakie po?? czy ty żyjesz w innym świecie co ja?? mrozy obecnie są na całkiem dobrym poziomie opady śniegu również...dla przykładu DK1 biała na odcinku Bielsko- Pszczyna....
-
Mniej zdjęć...
Hmm a nie jest to przypadkiem wina niekorzystnych warunków pogodowych/drogowych??
-
gdzie podziało się ogrzewanie?
> zapewne spadla linka z pokretla ogrzewania lub przy samym zaworku sie poluzowala, przez co sam > zaworek jest caly czas zamkniety. > wsadz lape pod deske od strony pasazera i namacaj zaworek i recznie otworz zaworek - jest tam taka > mala wajcha rozwiązanie problemu O TUTAJ dziękować bardzo
-
problem z ogrzewaniem
> Sprawdź tą linkę. > U mnie, co prawda nie w Uno, ale w Oplu, tak się raz zrobiło. Przyciął się zawór przed nagrzewnicą. > Dojechałem do pracy i zostawiłem odkręcone pokrętło ogrzewania na max. Po wyjściu z pracy > problem już się nie powtórzył. > Jeśli nie będzie to linka ani zaworek to obstawiałbym niedrożną nagrzewnicę. sprawa rozwiązana... niechaj Bóg błogosławi tego co wymyślił dostęp do nagrzewnicy....aczkolwiek zdarzają się i przypadki z gorszym dostępem... ale do rzecz po długiej gimnastyce dotarłem do zaworu....odkręciłem blokadę pancerza...i udało się popchnąć wajchę zaworu do przodu czyli okazało się że zawór nagle przestał się otwierać do końca... jako że mam duszę dedektywa postanowiłem przyjrzeć się przyczynie tego zjawiska, mianowicie w trakcie kręcenia pokrętłem zawór zamykał się całkowicie, lecz nie otwierał na max.... okazało się że pokrętło ogrzewania przekręcone zostało na trybach....przyblokowałem zawór w pozycji max otwartej i na chama pokręciłem pokrętłem...zazgrzytało i o dziwo działa zupełnie dobrze... tak więc dzięki Wam za pomoc i stawiam tzw wirtualną flaszkę....
-
Pilnie potrzebuje pomocy , złamał mi się klucz od stacyjki.
> Tak ale trzeba wsadzić kluczyk i przekręcić do pozycji ACC(ZAPŁONU) i wtedy wkładkę wyjąć tak > słyszałem. wsadź w zamek obojętnie co, nowy klucz...nie trzeba przekręcać, tylko trzeba wtedy przytrzymać zatrzask na wkładce....wkładasz klucz, delikatnie ruszasz prawo lewo i ciągniesz na zewnątrz i wszystko ładnie wychodzi
-
problem z ogrzewaniem
> Sprawdź tą linkę. > U mnie, co prawda nie w Uno, ale w Oplu, tak się raz zrobiło. Przyciął się zawór przed nagrzewnicą. > Dojechałem do pracy i zostawiłem odkręcone pokrętło ogrzewania na max. Po wyjściu z pracy > problem już się powtórzył. > Jeśli nie będzie to linka ani zaworek to obstawiałbym niedrożną nagrzewnicę. ale czy wtedy węże do i z nagrzewnicy byłyby ciepłe - gorące?....dodam że ma LPG i do parownika węże też są ciepłe...parownik wpięty z tego co widziałem szeregowo
-
problem z ogrzewaniem
Jako że na UKP coś mało pomocy można otrzymać w tym temacie, chciałbym abyście wy Panowie i Panie podpowiedzieli o co może biegać w TYM problemie. dodam że układ odpowietrzony, bulgotania nie stwierdzono stan płynu w chłodnicy ok linka od zaworu chodzi - jedynie co zaraz idę sprawdzić czy faktycznie gdzieś się na pancerzu nie poluzowała i nie objechała przy zaworze przez co może nie otwiera go do końca, ale w takim przykładzie powietrze byłoby odrobinę ciepłe, a tu zonk.... problem się zrobił z dnia na dzień....
-
Pilnie potrzebuje pomocy , złamał mi się klucz od stacyjki.
> Mam pytanie , czy jak wymienię ten element co w ogłoszeniu (stacyjkę) czy blokada kierownicy puści > ? czy muszę całą wymienić kompletną. > Ogłoszenie stacyjki wystarczy to wymienić... ale wg mnie szybciej kupić zestaw wkładek, wymiana wkładki w stacyjce to 5 minut roboty, odkręcasz 3 śruby z plastiku pod kierownicą, wciskasz "dzyndzel" przy wkładce w stacyjce, przekręcasz stacyjke i wyciągasz wkładkę....wsadzasz nową, skręcasz wszystko i jest ok
-
gdzie podziało się ogrzewanie?
> Chłopaki montują nagrzewnicę ze sieny, ale to już wymaga pewnych modyfikacji. Ja jednak myślę o > wdrożeniu pompki wymuszającej obieg w nagrzewnicy, którą kiedyś prezentował kolega Glaca. z czego ta pompa? jak to zrobić w sytuacji skręconego ogrzewania? przecie ona nie może wtedy chodzić....krańcówka w moim przypadku odpada bo jestem noga z elektroniki, jakiś wyłącznik ręczny? zasilanie z czego brać?....zara się wkurze i coś pomodzę bo nie uśmiecha się mi jutro do roboty jechać w zmarzlinie...
-
gdzie podziało się ogrzewanie?
> zapewne spadla linka z pokretla ogrzewania lub przy samym zaworku sie poluzowala, przez co sam > zaworek jest caly czas zamkniety. > wsadz lape pod deske od strony pasazera i namacaj zaworek i recznie otworz zaworek - jest tam taka > mala wajcha Z mechanizmem IMHO wszystko ok... Probiwalem go odpowietrzyc,bez roznicy Macalem weze, zauwazylem ze zasilenie nagrzewnicy jest chlodniejsze od powrotu....o ile gorny waz to zasilenie....ale mimo wszystko sa one cieple...a powietrze nadal leci zimne.... Dziwna sprawa....
-
gdzie podziało się ogrzewanie?
> sprawdź czy kranik do końca się otwiera Kranik sprawdzony. Nie wiem ile to jest "do końca" ale sie otwiera wg mnie tak jak powinien
-
gdzie podziało się ogrzewanie?
> zapewne spadla linka z pokretla ogrzewania lub przy samym zaworku sie poluzowala, przez co sam > zaworek jest caly czas zamkniety. > wsadz lape pod deske od strony pasazera i namacaj zaworek i recznie otworz zaworek - jest tam taka > mala wajcha o Nie wpadlem na to...sprawdze. Dolalem plynu do chlodnicy bo tak jak lucek mowil bylo ponizej minimum.... Na wiosne i tak pomysle nad usprawnieniem ukladu ogrzewania...z czego podejdzie uklad bez. Kzbednychkombinacji?
-
gdzie podziało się ogrzewanie?
> a) sprawdź poziom płynu w chłodnicy. Jeżeli jest niski, znika ogrzewanie. Czy przy przegazowaniu > nie słyszysz głośnego bulgotania z okolic nagrzewnicy? To częsty sygnał zbyt niskiego poziomu. > b) termostat? Lucek poziom plynu w chlodnicy na maks... Termostat do wymiany jest ale temperatura oscyluje w okolicach 70' i ja dotąd ogrzewanie bylo...tylko wczoraj cos sie schrzaniło... Gdyby to byla wina termostatu nie mialbym ogrzewania caly czas..a tutaj po prostu wczoraj z rana padlo... Mysle o odpowietrzeniu ale gdyby bylo zapowietrzone to by bulgotalo w nagrzewnicy..a tu cisza Moze przeplukanie ukladu chocby sama woda pomoze?
-
gdzie podziało się ogrzewanie?
kolejna usterka w mojej padlinie wczoraj trasa 200km....okazuje się iż nagle z rana nie ma ogrzewania, dzień wcześniej wszystko śmigało aż miło... silnik zagrzany, wentylator się włączył a z kratek na szybę zimne powietrze idzie... i tak sobie jechałem setką i ładnie dmuchało mi zimnym powietrzem do środka...myślałem kurna że zamarzłem co się mogło spieprzyć? zapowietrzyło się coś? dodam iż nie mam odpowietrznika na trójniku do nagrzewnicy...coś tam głęboko jest wkręcone lub zaklejone w miejsce śrubki odpowietrzającej więc ni ma jak odpowietrzyć..... jakieś rady?