Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Joki

użytkownik
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez Joki

  1. > Czy do układu masz podpięte coś jeszcze? Jakiś kominek z płaszczem wodnym, albo coś w ten deseń? > Albo inaczej - czy za wyjściem zasilania z kotła (z jakiegoś względu) masz zamontowane zawory > zwrotne? Nic nie jest więcej podpięte. Sprawa jest wyjaśniona. Zawór trójdrożny puszczał na C.O. podczas grzania zasobnika. Jestem w trakcie naprawy zaworu.
  2. > Widziałem ostatnio na polskich blachach W Białymstoku jeden jeździ. Na żywo wygląda fajniej niż na zdjęciach.
  3. > coś konkretnego wiadomo o tym aucie?? > roczniki po 2005r. Silnik rzeczywiście Toyoty. Ten sam co w Aygo. W ogóle cały zespół napędowy ten sam. Całość to tańsza marka Toyoty. Zawieszenie i reszta nie są już jednak wspólne z Toyotami. Jeśli chodzi o eksploatację to wszystko dostępne bez problemu w siec.i Zwykle w dobrych cenach bo mały popyt. Mechaniczne części zawieszenia i osprzętu, który nie jest bezpośrednio z Toyoty trudniej dostępne. Sporo używek, zawsze się znajdzie dobry egzemplarz. Jest w Poznaniu sklep Daihatsu. Można kupić wysyłkowo. Sprowadzają tez z ASO w Niemczech. Najlepiej jednak w przypadku takich elementów kupić w sieci. Jest sklep w Japonii, gdzie po numerze części można wyszukać i w ciągu 3 - 5 dni jest na miejscu. Średnio o połowę taniej niż w ASO, już z przesyłką. Sprowadzałem kilka razy znajomym z forum Dai. Raz filtr do ASB, później czujnik wejściowy ASB bo mimo, że ogólnodostępny i stosowany w większości aut z ASB to wychodził trzy razy taniej niż u nas. Ostatnio Poduszkę silnika i bolce prowadzące klocki hamulcowe. Auta niezawodne. Tak jak Toyota ale i blachy tak samo podatne na rudą. > i co myślicie o tym egzemplarzu Trudno coś napisać na podstawie tak, słabych zdjęć. Jedyne co zauważyłem niepokojącego to krople wody wiszące na wewnętrznej osłonie krawędzi otworu drzwi z tyłu. Wygląda jakby uszczelka drzwi ciekła. Z jakiego powodu? > autko na typowe kulanie się do pracy Powinno palić między 3,5 a 5l/100km. Moja jeździ starszą generacją codziennie do pracy 25km w jedna stronę. Na razie zrobiła 30 tys. km. Całkowicie bezawaryjnie. Tylko eksploatacja. Mówi, że nie zamieni go na inny. Myślę jednak, że gdyby tylko przejechała się czymś większym z ASB to zmieniłaby zdanie. Na wszelki wypadek jej nie pozwalam.
  4. > Ja mam taki: Ten już znam. W sumie tańsze są ale w dokumentacji jest napisane, że dopuszczalne są przecieki bo klapka nie zapewnia takiej szczelności jak kula. Znalazłem też zawory z tłokiem i to jest chyba najlepsze ale przy okazji znalazłem też wymienne wkłady kulowe Honeywell-a, więc chyba jeszcze uda się uratować mój zawór?
  5. Rozebrałem zawór, wyjąłem kulkę. To, że dźwignia rusza się w bardzo małym zakresie to normalne. Kulka ma tylko 0,5cm. luzu. Wydaje mi się jednak, że na początku dźwignia ruszała się w szerszym zakresie. Być może stwardnienie gumy jest przyczyna problemu, bo żadnych uszkodzeń na kulce nie widać. Gniazda też czyste. Pewnie dlatego, że była miękka zakres ruchu dźwigni był większy? Po przesmarowaniu silikonem i złożeniu dalej puszcza. Jak nie patrzeć d... z tyłu i nowy zawór trzeba kupić. Szkoda, że nie sprzedają samych zaworów bo silniczek mam sprawny.
  6. Joki odpowiedział przemty na temat - Zrób to sam
    > Raczej nikt nie spina na tym instalacji w puszkach Zdziwiłbyś się. Spotkałem wielu elektryków z poważnej firmy, którzy twierdzili, że to jest super bo mało roboty i tylko na tym robią. Niestety.
  7. > Ja mam taki. Bardzo podobny. Właściwie to samo innej firmy. > W środku ( w wodzie) jest po prostu ruchoma, ogumiona klapka, która zamyka lub otwiera wyjście A > lub B. U mnie niby jest gumowana kulka. Nawet na pewno. > Nie wiem, jak u ciebie, ale jak działa silniczek, to ta zewnętrzna dźwignia się nie rusza. Tak samo. > Poza tym ręczne przełączenie zawodu powoduje otwarcie obu wejść a i b. Aby włączyć ręcznie tylko > jedno, trzeba ręką trzymać dźwignię. Na swoim stwierdzam, że nawet trzymanie nie przełącza permanentnie na A tylko gdzieś w połowie. Przynajmniej jeśli chodzi o mechanizm, bo może (w sprawnym) kulka jest dociskana do zamkniętego gniazda przez przepływający czynnik? W każdym razie po kilku wizytach w kotłowni i kolejnych próbach stwierdzam, że silniczek jednak jest z całą pewnością sprawny i jego przekładnia nie jest zużyta. Kręci się płynnie tak samo w całym zakresie. Nie da się go zatrzymać palcami. Nic nie przeskakuje. Nie ma luzów ani zgrzytów. Natomiast zawór czasami nie trzyma, nawet po ręcznym dociśnięciu dźwigni wewnątrz obudowy (tej, która porusza silniczek). Wczoraj trzymał a dzisiaj po przełączeniu ręcznym znowu nie trzyma. Przy okazji, idąc po ciepłych rurach przypomniałem jeszcze jeden obwód podłogówki z zaworem RTL, który zapewniał minimalny obieg mimo zakręcenia zaworu RTL na minimum. Ruch dźwigni pod obudowa jest bardzo ograniczony. Jest prawie zablokowana. Jutro zdobędę na wszelki wypadek używany ale sprawny zawór bez silniczka i wezmę się za rozkręcanie, przegląd i ewentualne czyszczenie swojego.
  8. > Plastikową obudowę można zdjąć bez demontażu zaworu z instalacji... Tu akurat jest metalowa i mam go już w częściach pierwszych. Wiem, że zużywają się zębatki w przekładniach silniczków i to może dawać właśnie takie objawy. W zasadzie wszystko wskazuje na silniczek tylko nie jestem pewny tego zakresu działania z użyciem dźwigni zewnętrznej. Nie pamiętam jak to było od nowości. Bo jeśli powinno całkowicie przełączać za jej pomocą to zawór jest padnięty. Jeśli nie to silniczek albo i to i to. Może ktoś ma taki zawór i mógłby sprawdzić? Wygląda tak: To trochę inny model. Ma odwrotnie w stosunku do obudowy silnika wyjścia A i B ale ogólnie wygląda tak samo. Z drugiej strony, tej z dźwignią wygląda tak:
  9. Niby tak ale przód trochę skopany. Jakiś taki jak uśmiechnięta kaczka. DS-em trąci.
  10. Jako skutek wątku o trzykrotnie zwiększonym zużyciu gazu do podgrzewania zasobnika C.W.U. mam prośbe o pomoc w diagnozie usterki zaworu trójdrożnego Honeywell-a V4044. Zawór od pewnego czasu nie zawsze skutecznie przełączał się na C.W.U. Otwierając wyjście B, losowo nie domykał wyjścia A co skutkowało ucieczką części czynnika na C.O. podczas grzania zasobnika. Ostatnio już w ogóle nie domykał wyjścia A. Zewnętrzna dźwignia do ręcznego przestawiania zaworu, również nie całkiem przełącza zawór. Dopiero po rozebraniu i ręcznym przyciśnięciu do końca wewnętrznej dźwigni na oście zaworu udało się przełączyć skutecznie na wyjście B. Najpierw obstawiałem sam zawór skoro ręcznie tez nie przełącza. Teraz jednak się zastanawiam bo obserwując konstrukcję widzę, że ta zewnętrzna dźwignia nigdy nie przełącza całkowicie, ponieważ mechanizm jej zwalniania, skonstruowany jest tak, że silnik dociąga dalej dźwignię wewnętrzną, na ośce i dzięki temu zwalnia zapadkę. Czyli zawsze jest tak, że silnik ciągnie dźwignię na ośce dalej niż pozwala na to dźwignia zewnętrzna. Skoro ręcznie przełączyłem dźwignią wewnętrzną to chyba raczej silnik? Da się go jakoś sprawdzić bez rozbierania?
  11. > i gazu poszło 3x więcej? Tak niestety wyszło. Wczoraj zablokowałem zawór maksymalnie na zasobnik. Dzisiaj jest już wynik. 1,1x. Myślę, że to 0,1x jest w granicy błędu na moje testy z wczoraj. Teraz pozostaje wyjaśnić czy zepsuł się zawór czy silniczek? Przy takich objawach (przypadkowe nieprzełączanie) bardziej wskazuje na silniczek. Trochę dziwi trudność ręcznego przesuwania dźwigni (tej wewnętrznej a nie tej na zewnątrz. Ta na zewnątrz działa nadzwyczaj lekko. Jakby tylko w 1/3 zakresu a reszta na pusto. Kiedyś działała pod obciążeniem w całym zakresie.
  12. > ale oznaczaloby to, ze po prostu grzales nie wode ale chalupe. nie czules, ze masz cieplej? Latem zakręcam rozdzielacze, żeby nawet na chwilę grzejniki nie robiły się ciepłe. Grzałem garaż i kotłownię bo tam są grzejniki podłączone przed rozdzielaczem. Zawór puszczał tylko trochę i nie zawsze. Na grzejniku jak dzisiaj sprawdzałem prawie nie było czuć. W dodatku grzanie zasobnika jest przez kilka minut na godzinę albo kilka godzin. Taki przeciek na zaworze nie nagrzeje wnętrza. Tylko rura robiła się gorąca niedaleko zaworu kiedy puszczał.
  13. Joki odpowiedział przemty na temat - Zrób to sam
    > Mięczak Jamochłon bardziej.
  14. > Już bym wolał kupić jakieś 911 zamiast tego... Jakby co, to wiem gdzie stoi do wzięcia tanio. I to w zacnym towarzystwie
  15. > A nie czułeś, że grzejniki ciepłe? Od poczatku bywały ciepłe przez chwilę bo po wyłączeniu palnika, po zakończeniu podgrzewania zasobnika, zawór od razu przełącza się na C.O. i gorący czynnik z wymiennika i z kotła idzie na grzejniki. Wody w obiegu jest mało i dało się wyczuć ciepłe grzejniki przez moment. W tym roku, wiosną zjawisko jakby się nasiliło i dlatego kilka razy specjalnie poszedłem sprawdzić. Pech chciał, że akurat kiedy sprawdzałem było OK.
  16. Wszystko wskazuje na to, że znalazłem przyczynę. Jeszcze testuję. Będzie wiadomo na pewno za trzy dni bo trzy doby przyjąłem dla ustabilizowania zużycia ale winny najprawdopodobniej jest zewnętrzny zawór trójdrożny, przełączający obieg z C.O. na grzanie zasobnika. Wygląda na to, że zatarła się kulka w środku. Co ciekawe zawór tylko czasami nie przełączał i pech chciał, że zawsze kiedy sprawdzałem i kiedy był serwisant, działał prawidłowo. Ponieważ jednak obecnie lecę do kotłowni przy niemal każdym załączeniu kotła, udało mi się wychwycić, kiedy nie przełączył całkowicie obiegu. W międzyczasie musiało też mu się jeszcze pogorszyć. Zdjąłem silniczek i nawet dźwignią nie da się przełączać w pełnym zakresie. Musiałem użyć sporej siły aby docisnąć dźwignię do końca. Pracuje ona tylko w ułamku pierwotnego zakresu. Dopiero po tym obieg idzie tylko na zasobnik...
  17. Joki odpowiedział WariaTor na temat - Zrób to sam
    Wszystko można podłączyć jeśli instalator jest ogarnięty.
  18. Joki odpowiedział tygrysek86 na temat - Motokącik
    > Czy kupując samochód w ogóle bierzecie pod uwagę kolor BIAŁY ?? Jeździłem białymi służbówkami i przekonałem się do tego koloru. Jeden z bardziej praktycznych. Jeśli pasuje do auta a nie ma dostępnych w kolorze żółtym lub złocistym to biały też brałbym pod uwagę.
  19. Joki odpowiedział przemty na temat - Zrób to sam
    > No właśnie nie mam pomysłu. Jak byłeś na plastikowej drabinie albo w gumowych butach to nie ma > bata, musiałeś paluchami dwa przewody w lampie zewrzeć. Drabina aluminiowa, typowa z plastikowymi nóżkami. Jedna ręka na oprawce, druga na bańce żarówki. Szkoło jest izolatorem. Nie wiem, może było wilgotno? Może mokra podłoga. Nie pamiętam już takich szczegółów. Miałem reset na tyle dobry, że trząsłem się jak galareta jeszcze z godzinę po zdarzeniu.
  20. Joki odpowiedział przemty na temat - Zrób to sam
    > Z tą drabiną też. W jaki sposób z jednej reki prąd może popłynąć do nieuziemionych nóg?
  21. Joki odpowiedział przemty na temat - Zrób to sam
    > Uziemiony raczej nie byłeś tylko zamknąłeś obwód L N. > Zdarzało mi się nie raz ... Głową w ub. tygodniu tak, zgadza się.
  22. Joki odpowiedział przemty na temat - Zrób to sam
    > Dlatego zanim złapię jakąś oprawę, odruchowo muskam ją zewnętrzną stroną palców. To podstawa. Bez tego nie zaczyna się roboty. Zrobiłem to, ale oprawa zwierała do L dopiero w trakcie jej poruszenia. Te metalowe oprawy niby mają izolowany N od oprawy ale jak się okazało niezbyt dobrze.
  23. Joki odpowiedział przemty na temat - Zrób to sam
    > Chwycenie fazowego przewodu odczuwa się jako niemiłe, mocne mrowienie, ale bez jakichś > groźniejszych skutków, dopóki się nie uziemisz. > Jeśli ktoś ma twardą i grubą skórę, to może odczuwać efekt jak przy połączeniu językiem biegunów > bateryjki. To prawda, nie raz miałem do czynienia. Nawet przedwczoraj dotknąłem głową do L i N jednocześnie podczas malowania sufitu. Najpierw był smród smalonego kurczaka a na pamiątkę dziurki dwie na głowie zostały Setki razy dotykałem do L a nawet do kilku kV po powieleniu dla zasilania wzmacniacza lampowego. Raz jednak miałem pecha. Parkiet, na nim dywan, na to aluminiowa drabinka na nóżkach z tworzywa. Na niej ja w butach na grubej podeszwie z tworzywa. Na suficie żyrandol ze starymi, metalowymi oprawkami, w których ktoś zamienił L i N. Około sekundy, może dwóch porażenia przez całe ciało. Wrzasnąłem samoistnie jak nigdy, aż się rodzina zbiegła. Potworny ból. Nie wiem jak się oderwałem. Pewnie dlatego, że ręce w górze i pod ciężarem odpadły? Niby warunki niesprzyjające porażeniom a rutyna mówiła: "po co wyłączać bezpieczniki do głupiej wymiany żarówki", a jednak...
  24. Joki odpowiedział przemty na temat - Zrób to sam
    > A mnie zastanawia jedno - jak często pad jakiegokolwiek przewodu w ścianie, ma miejsce bez > ingerencji z zewnątrz?... Upalenia w ścianie nie spotkałem ale skorodowanie aluminiowego kabla N w przyłączu tak. Trochę elektroniki poleciało...
  25. > jak to działa? Psuje układ chłodzenia. Nie syp tego szajsu tylko wymień wąż. Kosztuje grosze.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.