-
Testów Rangerów ciąg dalszy - tym razem Raptor
Też byłem miło zaskoczony. Ten wynik jest z jazdy landówkami i autostradami z dystrybutora. Komputer pokazywał 13,3. Nie wiem skąd taka duża różnica. Nie przekraczałem 130km/h na tempomacie zwykle przelotowa około 125 licznikowe, paliwo 98, chyba, że nie było akurat na stacji takiego. Najlepiej wyszła Szwecja ze Sztokholmu do Helsingborg, bo tam prawie bez autostrad więc stałe około 95km/h. Potwierdza też to teorię, że dobrze dobrany silnik do masy wozu robi lepiej w tej kwestii niż za mały/słaby motor. Mowa oczywiście o normalnych warunkach użytkowania, a nie testach homologacyjnych. Jak masz dosyć mocy pod prawą nogą, to auto gładko przyspiesza bez redukcji o 2-3 biegi i kręcenia w okolicach czerwonego pola. Żeby nie było, to w warunkach miejskich jest to blisko 17l/100km. Jak się chce to i 25 nie jest wyczynem.
-
Testów Rangerów ciąg dalszy - tym razem Raptor
Jako właściciel od 3 lat i blisko 70kkm, w większości się zgadzam z tym, co napisałeś. Jednak ta ekonomia do końca się nie spina. Potwierdzasz za to moją opinię, że najwięcej o spalaniu w 3.0 mają do powiedzenia właściciele 2.0 :P. Może mój wóz nie jest dobrym benchmarkiem, bo jest podniesiony o 2 cale, na większych kołach (seryjne nie są wielkie - najwyżej akuratne, a na 35 calach dopiero wygląda spójnie), z zabudową i rzeczami w niej oraz namiotem - wszystko waży ponad 3t. Z trasy 9kkm miałem średnie spalanie poniżej 12l i to w 3.0 noPb podkręconej na 430KM/700Nm. Okej, że 98, na której był strojony jest droższe od ON, ale nadal wrażenia z jazdy są bez porównania do diesla, zupełnie bez porównania. Chciałem powiedzieć, żeby nie demonizować paliwożerności tego EcoBoosta, bo umiejętnie operując prawą nogą da się jeździć ekonomicznie i to nie na zderzaku tira w tunelu aerodynamicznym za nim. Mówiąc jeszcze od innej strony - mój klient ma 2.0 w Raptorze właśnie ze względu na ekonomię. Wóz jest na takich samych kołach, podniesiony i o podobnej wadze - spalanie mam większe niż on dopiero powyżej 130km/h. Jakbym miał się czegoś jeszcze doczepić, to skrzynia jest inna niż niż w Mustangu czy poprzedniej generacji Rangera. Teraz to 10R60, a tam było 10R80, co nie zmienia faktu, że działa lepiej, ale też czasem potrafi randomowo kopnąć. Pamiętaj też o częstej zmianie oleju w niej - 40kkm to taki rozsądny interwał. W dieslach one nie mają chłodnicy oleju, tylko wymiennik na układzie chłodzenia silnika. W 3.0 jest już chłodnica. Dodatkowo na zegarach jest parametr temperatury skrzyni - nie jest to temperatura oleju w skrzyni, tylko temperatura obudowy skrzyni. Warto to mieć na uwadze i śledzić ten odczyt w trakcie jazdy. Na długich podjazdach potrafi wzrosnąć do ponad 100 stopni czyli olej może mieć okolice 120 stopni, co źle wpływa na jego żywotność i przyspiesza degradację elementów skrzyni. Serwis olejowy to pobożne życzenia - ten silnik jest spi3&dolony mokrym paskiem rozrządu. Wymieniając olej zgodnie z instrukcją możesz spowodować, że zatrzesz motor nie dojeżdżając nawet do fabrycznego interwału paska (160kkm). Dość powiedzieć, że na innych rynkach poza EU interwał jest skrócony o połowę - co 10kkm lub co pół roku. BTW pasyk też do 100kkm należałoby wymienić. Zawieszenie Foxa też wymaga opieki - ASO się o tym nie zająknie, ale każdy wóz po 20kkm ma azot w oleju w przednich amortyzatorach czyli uwalone uszczelnienia. Znajdź sobie dobry aftermarketowy serwis tej zawiechy, który rozbierze i poskłada tobie amory na oryginalnych gratach, oleju i wystroi pod twoje upodobania, a będziesz jeszcze bardziej zadowolony. Warto nie przestrzelić tutaj z przebiegiem, bo zwykle nieserwisowane amortyzatory po 100-120kkm nie nadają się już do odbudowy. Wychodzi na to, że z punktu widzenia użytkownika to wóz specjalnej troski, ale tak jest, albo inaczej - to wóz typu "performance" i jak mawiają amerykanie: "High performance needs special maintenance". Ale czy z tych powodów zmieniłbym ten samochód na inny? Zdecydowanie nie, nadal jestem zakochany.
-
Swap Galloper na M57
To słaby adres, radzę szukać po grupach FB, chociaż ZTCW to słabo rozpoznany temat w odniesieniu do Gallopera. Ktoś robi wgl kryzy do połączenia motoru ze skrzynią?
-
Ford Ranger PHEV - test
Szkoda prądu i klawiatury, nie przekonasz, bo SUV i koniec. Pogadamy, jak trzeba będzie elektryczny rower na dach w tym Suvie wciepnąć.
-
Pierwsze auto poniżej 15000 automat. Ratunku!
Ej, widziałeś kiedyś te wszystkie Vitary i Grand Vitary, Forestery czy inne 4x4 w budżecie do 15k od spodu? To jest dramat. Zapewniam że 11 na 10 będzie złomem.
-
Naprawa błotnika w ASO a szpachla..
Przy takiej naprawie zawsze będzie gdzieś szpachla, bo takie poszycie fabrycznie jest zgrzewane do dachu na całej jego długości razem ze słupkiem A i D więc reparaturkę odcinają gdzieś, gdzie się nadaje najbardziej pod względem koszt/efekt i spawają. Później to łączenie trzeba szpachlować i tyle w temacie. Kwestia tylko czy odcięli w miejscu które sobie wyobraziłeś, że jest najlepsze, czy w takim jak im było wygodnie?
- Najtańszy sprawny pickup
-
Najtańszy sprawny pickup
No dobrze, temat dosyć szeroki, bo i rozstrzał budżetowy przepotężny. Przelećmy na początek po "europejskich" pickupach, czyli tych z oficjalnej dystrybucji na naszym kontynencie. Generalna uwaga do wszystkich pickupów to, że gniją na potęgę, ale na prawdę strasznie. Wozy nowe salonowe mają naloty korozji na ramie. Toyota Hilux - Niezabijalny wół roboczy z prostą techniką pod skórą i topornym aż do porzygu wnętrzem. Jeśli tylko trzyma się kupy od strony korozji i mechaniki, to brać. W starszych modelach 3.0 R4 diesel, w nowszych 2.8 R4 diesel, 2.4 odpuścić. Gnije ponadprzeciętnie mocno nawet w porównaniu do ogólnie gnijących pickupów. Ford Ranger - Jeden z wygodniejszych pickupów, nie tak niezawodny jak japońscy konkurenci, ale oddaje ogólnym odbiorem i obcowaniem. Gnije dokładnie w średniej dla tego segmentu. Teoretycznie najlepszym wyborem jest 3.2 R5 diesel z automatem 6b w poprzedniej generacji, ale tu też zdarzają się fuckupy. 2.0 R4 diesel - silnik specjalnej troski ze względu na mokry pasek rozrządu. Interwał jego wymiany powinien być skrócony o połowę czyli do jakiś 60kkm. ogólnie opinie ma takie sobie, znam egzemplarze z przebiegami około 300kkm i takie, które się wysrały przed 50kkm. Isuzu D-max - Jeśli coś ma przetrwać zagładę atomową to właśnie ta maszyna rolnicza o podwyższonym standardzie. Gnije podobnie jak Hilux dużo części dostępne tylko w oryginale więc drogo, ale motory totalnie bezawaryjne, no chyba, że wsypiesz garść piachu do wlewu oleju i spuścisz wodę z układu chłodzenia. w zależności od generacji 3.0, 2.5 i 1.9 diesel, wszystkie R4. Kultura pracy nie istnieje, stylistyka specyficzna, ale może się podobać albo wzbudzać wymioty. Generalnie drugi wybór zaraz po Toyocie. Nissan Navara - D22 raczej nie znajdziesz w dobrym stanie, bo to staruszek, D40 nie tykać patykiem - gnije i łamie się na pół, NP300 za młoda jak na twoje wymagania i z tyłu ma sprężyny śrubowe więc niezbyt dobrze zniesie przeciążanie czy jazdę na granicy ładowności. nie zarekomendowałbym. Mitsubishi L200 - najbrzydszy pickup w każdej generacji ale ma jedną niepodważalną zaletę - napęd SuperSelect czyli stały 4x4 na asfalcie. Silniki przeciętne, wnętrze przeciętne, gnije przeciętnie, cały przeciętny. VW Amarok - Der Leiterwagen. Das Auto, tylko tyle i aż tyle. Wygląd Das Auto, wnętrze Das Auto itd. Jak kto lubi. Na pewno na plus silnik 3.0 diesel V6, ale 2.0 diesel R4 też w porządku i każdy kowal na wiosce naprawi. gnije przeciętnie, ale generalnie dosyć świeży model, mowa o poprzedniej generacji, bo ta aktualna to klon Rangera T9. Oczywiście są jakieś Mercedesy X, Fiaty Fullback i inne tego typu, które są tylko klonami innych omówionych wyżej wozów. Na co bym zwrócił uwagę przy zakupie oprócz standardowych mechanicznych tematów, wycieków itp, to bezwzględnie sprawdzić ramę i podłogę młotkiem i śrubokrętem pod kątem korozji, jak pisałem wyżej, te auta gniją niebywale mocno. Ewentualny koszt remontu/odbudowy i konserwacji ramy to 20-30kpln. Wiele z tych aut ma na standardowym wyposażeniu plastikową kuwetę przestrzeni ładunkowej - to jest czysty rak. Pod tą kuwetą jest piasek z wodą, co powoduje wytarcie warstw ochronnych podłogi paki i w konsekwencji zaawansowaną korozję. W dziesięcioletnich autach zdarzają się już perforacje podłogi. Lepiej jest kiedy świadomy właściciel wywalił to guano w porę i pokrył pakę jakąś powłoką typu Raptor/Cobra albo najlepiej Line-X. O Ameryczce się nie wypowiem, bo nie miałem z tymi autami wiele wspólnego. Teoretycznie trwałe, części dostępne, czasem trzeba na nie chwilę poczekać, ale generalnie są. W niskich rejestrach cenowych, 20-30kpln, poszukiwanie 4x4 to droga ciągłych rozczarowań. 98% rynku to niestety strupy lepiej lub gorzej przypudrowane. Nie zdziw się jak na 10 obejrzanych wozów każdy będzie 💩
-
Frustracja systemami bezpieczeństwa w nowych samochodach
No to zostają już złogi pokroju Alfa Romeo, które stoja po placach od 2023
-
Frustracja systemami bezpieczeństwa w nowych samochodach
Są kity do relokacji radaru do Rangerów tej i poprzedniej generacji. Jest wtedy za atrapą na wysokości świateł i to skutecznie rozwiązuje kłopot. Z resztą nie tylko w Fordzie mokry śnieg blokuje radar, właściwie zdarza się to w każdej marce. Mam wrażenie, że producenci na siłę montują te radary jak najniżej, żeby przy byle kolizji sprzedać element za kilkanaście/kilkadziesiąt stówek. W fordzie radar ma zakres +/- 5 stopni w osi pionowej i +/- 60 stopni w poziomej więc przesunięcie go 30-40cm wyżej nie robi problemu. Po relokacji kalibrację robisz Forscanem i śmiga.
-
Kamper 4x4
Mosty patrolowe są ogólnoświatowym odpowiednikiem amerykańskich "1-ton axle" więc jak najbardziej do 3,5t DMC dadzą radę przy sensownym rozmiarze koła 35 cali. Z racji że to camper, to pewnie opony będą typu AT więc spokojnie wytrzymają. Silnik R6 z Jeepa podaje około 180KM i 300Nm więc nie będzie to demon przy takiej masie wozu i od strony mostów będzie git. T-case Dana 300 🤔 - została zaprojektowana do lżejszych samochodów, chociaż ma też spory aftermarket części wzmocnionych i może się to udać jeśli nie będzie pałowane.
-
Samochód firmowy za granicą (*)
Eszepesze mają swoje warunki korzystania z autostrad i kierujesz się wyłącznie wpisem w dowodzie w polu "J" i ilością miejsc siedzących Jeśli jest tam M1. Po krótce M1 to pojazdy osobowe do 3,5t i do 7 miejsc siedzących, N1 to ciężarowe też do 3,5t, ale jeżeli dla M1 jest tak jak tutaj 9 miejsc siedzących, to wpada w ichnią kategorię D2 czyli taryfa x1,5 względem zwykłej osobówki. wszystko wyjaśnione tutaj: https://pl.autovignet.hu/kategorie-pojazdow/
-
Skrzynie automatyczne Fiat.
Miałem Stilo z selespeedem i potwierdzam. Przez trzy lata normalna eksploatacja. Wymiana gruchy czyli akumulatora ciśnienia, regeneracja silnika pompy układu czyli wymiana szczotek by @DARKOOO i wymiana sprzęgła z adaptacją FESem z kablem za 50pln z allegro. Faktycznie mechanika musiałem za rękę prowadzić, ale z forumową wiedzą wszystko poszło gładko. Sama charakterystyka skrzyni i sposób przełączania biegów, zwłaszcza sposób przełączania biegów był specyficzny dla skrzyń zautomatyzowanych. Najlepiej zmieniał biegi kiedy pedał gazu był wciśnięty gdzieś pomiędzy 30 a 70%. Przy deptaniu do końca nieprzyjemnie bujał przy wbijaniu wyższego biegu. Ruszanie też było specyficzne, bo pełzać się nie dało na "półsprzęgle" - wtedy też bujało szybciej<->wolniej. Jak się mocniej wcisnęło gaz, to ruszał płynnie. Ogólnie skrzynia specyficzna w obejściu i wymagająca przyzwyczajenia oraz świadomego podejścia serwisowego. Natomiast najlepsza była w tej skrzyni wymuszona redukcja łopatką z międzygazem. Na luźnym wydechu było WOW. Żaden pryszcz w gulfie czy e36 tak nie umiał.
-
Pick-up 3×N - Najtańszy, Najprostszy, Najdłuższy
Tak, te 18-20 to przy przelotowych prędkościach powyżej 150-160km/h. Aktualnie na 35 calach mieszczę się na trasach w 16l tempomat na 145km/h realnej prędkości, bo przy tym kole licznik pokazuje to samo co GPS. Stare LC 80 i 100 palą podobnie, tak samo Patrol z 2.8. Praktycznie każdy świeży pickup z dieslem przy takiej prędkości poniżej 14l/100km nie zejdzie więc ta różnica nie jest tak dramatyczna. D-Maxem robiłem dwa razy Bałkany i z całego urlopu wychodziło grubo powyżej 12 bliżej 13. Jazda przepisowa, bo w tej maszynie rolniczej tempomat kończy się na 130km/h.
-
Pick-up 3×N - Najtańszy, Najprostszy, Najdłuższy
@camel00 Zobacz, może akurat wpadnie w twoje oczekiwania - ma fajny meksykański system do przewozu żywca. https://www.facebook.com/groups/1976214612641680/permalink/3503586653237794/