Zawartość dodana przez Luke16
-
Czy policja z "tym" coś zdziała?
> Znaki ostrzegawcze są ustawiane ok 100 metrów od skrzyżowania. Człowieku weź się ogarnij... Jakbym tam nawet jechał 90km/h to to Clio nie miało mi prawa wyjechać przed maskę!!! Ma znak STOP z oznaczoną linią na drodze i musi bezwzględnie na wszystko się zatrzymać a nie wjeżdżać mi pod maskę narażając życie moje, mojej żony i innych użytkowników czyt. nadjeżdżających z naprzeciwka... Oglądałeś "Drogówkę" i wypadki z motocyklami? Tłumaczenie że jechał za szybko nigdy nie skutkowało bo ktoś mu przed koło wyjechał... Miałem nie tak dawno wypadek i to z mojej winy i co miałem wmówić kierowcy że jechał za szybko i go nie zauważyłem? Moja wina bo wyjeżdżałem z bramy i nikogo to nie interesowało że facet zatrzymał się 4 posesje dalej czyli miał przez miasto galancie na liczniku...
-
Czy policja z "tym" coś zdziała?
> 100 metrow w 4 sek.. Ciekawe czy się sam nie podłożysz. Hamowanie czesciowo po piachu czy innym szwaksie po poboczu też jestem ciekaw jak to obliczyles moze jeszcze moja reakcje na pedal humulca wyliczysz z żoną jeżdżę wolno bo na mnie krzyczy
-
Czy policja z "tym" coś zdziała?
> Na czym Ty tam miałeś skrzywić felgę? Jakby po takich nierównościach krzywiły się felgi to bym > chyba codziennie we Wrocławiu koła prostował. Nie wiesz to sie nie odzywaj. Juz raz na tej drodze mialem okazje prostowac alusa i zlapalem pobocza przy 30km/h kto zna ta droge wie o czym mowie. A na tym skrzyżowaniu nie ma tygodnia żeby cos nie bylo.
-
Czy policja z "tym" coś zdziała?
> no to powiedz że jechałeś 40 bo tam jest ograniczenie... Policjant powiedzial ze nie wazne ile bym jechal ale tamten musial sie zatrzymać chociaż uj na uju by stawal w koncu znak STOP do czegoś zobowiazuje
-
Czy policja z "tym" coś zdziała?
> nie zrozum mnie źle, bo nie szukam dziury w całym... > jechałeś 40 na gaodzinę? > czemu nie dogoniłeś dziada(baby)? Jechalem dokladnie 50km/h bo znam to skrzyżowanie dość dobrze. Dogonilem tą osobę ale jak ujrzała tylko moje auto w lusterko to gaz do dechy i mi zwjala, w końcu mam 1.4 pod maską tylko. Ale nagralem numery rejestracyjne na wszelki wypadek.
-
Czy policja z "tym" coś zdziała?
> Jest szansa że odzyskam kase za uszkodzenia? Przerabiał to ktoś? > Minimalna. Raczej oleją szukanie. Tablicy za bardzo nie widać kierownika też nie, za duzo zachodu. Żona świadkiem a tablice na oryginalnym nagraniu elegancko nawet w tej postaci widać tylko trzeba przypauzować z resztą mam drugi film jak go doścignąłem a wtedy tablice są bardzo widoczne... Czemu program przerobił w tak kiepskiej jakości nie mam pojęcia... Quote: w czasie tego zdarzenia uszkodziłeś felgę i wahacz? nie wierzę... No niestety felga skrzywiona (wczoraj zmieniałem na zimówki :/) i wahacz musiał też coś ucierpieć skoro mam kierownicę skrzywioną... Niestety tutaj pobocze jest strasznie lipne... A na zblokowanym hamulcu koła tak naprawdę stoją w miejscu więc o uszkodzenie nie jest trudno...
-
Czy policja z "tym" coś zdziała?
Dzisiaj jadąc od strony Konstantynowa Ł. ulicą Szczecińską w stronę Łodzi kierujący pojazdem Renault Clio wymusił na mnie ewidentnie pierwszeństwo z drogi podporządkowanej ze znakiem STOP... Mam skrzywioną felgę i prawdopodobnie wahacz bo się kierownica przestawiła delikatnie, niestety pobocze tam jest nie za ciekawe... Wszystko załączone na poniższym filmie: Wezwałem policje. Przyjechali pospisywali nagranie też widzieli... Kazali stawić się jutro z nagraniem na komendzie... Jest szansa że odzyskam kase za uszkodzenia? Przerabiał to ktoś?
-
Jak najtanszy, nowy samochod
> Możesz wskazać palcem gdzie w Punto jest ciekawe miejsce? Może kiedyś było jak wchodził do > produkcji, ale teraz trąci myszką. O gustach się nie dyskutuje... Mi się to auto zarówno z zewnątrz jak i wewnątrz bardzo podoba
-
Jak najtanszy, nowy samochod
> Co do micry to jak dla mnie to nie ma co porównywać z punto. Punto jest sporo większe. Ja jeździe > Grande Punto, a żona ma fabie 2 z "cudownym" trzy cylindrowym 1.2 htp 70KM. Jak wsiadam do > fabi to mi się niedobrze robi na dźwięk silnika, osiągi i hałas w kabinie przy 120km/h. Siedzi > się nie ciekawie, auto kupione tylko dlatego ze była okazja na 3 letnie auto. Nikt z rodziny > nie lubi tego auta. Nawet teściową jak może to trzyma się z dala. Nie wiem czemu ludzie maja > uprzedzenia do punto? Mam je od nowości, świadomie wybrane, bezproblemowe z obecnym > przebiegiem 97tys km. Alternatora nie wymieniłem ale od zawsze mam osłonę pod silnikiem. > Wymienione tarcze i klocki przód i amorki tył bo się pociły. Wujek ma GP od 2ch lat 1.4 złego słowa nie powie o tym aucie... Zero awarii, niskie spalanie, ciekawe wnętrze... Ogólnie autko godne polecenia...
-
Kto winny kolizji?
> Proszę bardzo: > Jeśli ktoś liczy na "efektowne" zakończenie, to na szczęście go nie ma Oglądałem z 10 razy ten filmik i zadaje sobie pytanie od kiedy można zmieniać/wjeżdżać czyli wykonywać taki manewr jak wykonałeś na przejściu dla pieszych... Z resztą raz że Toyotę pewnie widziałeś i mogłeś zachować szczególną uwagę a dwa Toyota była już na swoim pasie czyli nie koniecznie stało się to podczas zawracania lecz już jazdy po swoim pasie na wprost bo jakby Toyota w Ciebie wjechała to ok zgodziłbym się na winę toyoty ale TY w nią wjechałeś...
-
Kangoo 1.5 DCi 2007r. Jeździ, odpala nagle zgaśnie i amen
Dodam tak dzisiaj rozebraliśmy ustawiliśmy jeszcze raz na rozrządzie okazało się że był o jeden ząbek przestawiony na wale wg. kresek na pasku... Złożyliśmy no i próba odpalenia... Kręci a nie ma wizji zapalić za nic na świecie... No to co samostart i kręcimy odburzył od strzała... To zgasiliśmy a on nadal nie chce zapalić to znów to samo i odburzył od strzała... Przejechaliśmy się chodzi aż miło. Zgasiliśmy i znów nie idzie go odpalić... Na samostarcie śmiga...
-
Kangoo 1.5 DCi 2007r. Jeździ, odpala nagle zgaśnie i amen
Znajomy 3 miesiące temu kupił Kangoo 1.5 DCi z 2007 roku (szkoda że pojechał sam bo w życiu bym mu z tym silnikiem nie pozwolił kupić), niestety auto przysparza same problemy... Wszystko jest ok do pewnego czasu, tzn. jeździ odpala aż nagle raz po 200km raz po 500km a raz po 10km zgaśnie wyrzuci wszystkie kontrolki i masę błędów po podłączeniu do kompa z programem autocom. Auta nie idzie odpalić. Za kilka godzin ok. 5 . Autko normalnie odpala i jest wszystko ok do póki znów nie dostanie świra i najczęściej powrót kończy się na lince... Miał ktoś coś takiego? Co to może być?
-
Kto winny kolizji?
Wina zielonego, jest to już ze skrzyżowaniem czerwony jechał już swoim pasem z resztą zdarzyło się to za przejściem dla pieszych... Kierowca zielonego powinien 3 razy upewnić się czy ktoś nie zajął już lewego pasa... Takie jest moje zdanie... Jeżeli zadarzyło by się to za na przejściu lub przed to OK wina czerownego bezapelacyjnie bo nie ustąpił pierwszeństwa ale ewidentnie jest to za pasami...
-
Osoba prywatna a sprzedaż pojazdu przed upływem pół roku?
> Tu nie chodzi o silnik. Coś było dużego robione i ktoś prawdopodobnie niechlujnie to poskładał. > Trzeba by wszystkie styki przeczyścić i poskładać ponownie. Zakładając że gdzieś nie jest > uszkodzona wiązka. Jest to wykonalne tylko musi znaleźć kogoś od renówek. Jak nie ma nikogo > takiego to lepiej rzeczywiście się pozbyć paścia. Od poprzedniego właściciela wiem ze silnik byl wymieniany. Znając życie bylo zrobione to jak najszybciej i najtaniej. Czyli szukanie igły w stogu siana. Dzięki wszystkim za rady.
-
Osoba prywatna a sprzedaż pojazdu przed upływem pół roku?
> Zostanie to ujęte w rocznym rozliczeniu i to czy wyjdzie podatek to zależy jak tam Ci co roku z > PITa wychodzi, czy dopłata czy oddają. Z mojego doświadczenia to nie powinno wyjść, jak będzie > miał jeszcze papiery na naprawy to już całkiem. Z zaniżaniem umowy temat dość śliski, > informatyzacja dociera już do urzędów i sobie potrafią wyrywkowo sprawdzać, a tutaj kwota > śmieszna więc żeby nie trafiło na niego, tym bardziej, że można na legalu to rozwiązać. Już > lepsze od zaniżania kwoty wydaje mi się, że byłoby olanie tematu wykazania tego w rozliczeniu. > Ale ja bym zrobił tak jak napisałem wyżej. Czyli ogólnie sprzedawać i się niczym nie obawiać? A czy on to rozliczy (a powinien), to już jego sprawa. Gdy on pojechał po to auto ja byłem w pracy... Dzwonił do mnie ale jak to narwany człowiek pojechał spodobało mu się i kupił. Blacharsko zero zastrzeżeń ale ten silnik... Ciągle coś w tym aucie wyskakuje nieoczekiwanego... raz zrobił 200km raz 1000km i musiałem go na lince ściągać... Komputer pokazuje masę błędów, mrugają kontrolki... Auto postoi z kilka godzin i normalnie odpala i jeździ... W dalszą podróż w PL boi się nim jechać i mu swoją raz Pande pożyczałem.... Nadział się strasznie na tym aucie...
-
Osoba prywatna a sprzedaż pojazdu przed upływem pół roku?
> Napisac umowe na 2500 lub mniej Raczej chyba by to nie przeszło. Kwota śmieszna wpisana była. Niestety raz że pojechał sam dwa że ta kwota jest śmieszna na fakturze a trzy że gdybym ja pojechał z nim to bym mu go zakazał kupować... A ostrzegałem przed tym silnikiem... Quote: do tego zebrać jak najwięcej kwitów na naprawy i części i o tą kwotę pomniejszyć podatek dochodowy Chyba już ceny części przewyższyły kwotę zakupu z faktury Quote: Sprzedać na umowę normalną kupna sprzedaży (jak zarejestrowane), a w rozliczeniu rocznym ująć sprzedaż i po sprawie. Zarejestrowane na niego... Ale za to się płaci jakiś podatek? Szczerze sorry za takie pytanie ale z reguły sprzedawałem auto po pół roku i nigdzie do US tego nie zgłaszałem.
-
Osoba prywatna a sprzedaż pojazdu przed upływem pół roku?
Znajomy 3 miesiące temu kupił auto z silnikiem 1.5 DCi, ma go już dość do potęgi entej i chce się go jak najszybciej pozbyć. Dzisiaj dzwonił tak naprawdę ze łzami w oczach, czy go zawiozę do Łodzi bo umarł rozrusznik... A wcześniej działy się cyrki że podczas jazdy potrafił zgasnąć z niewiadomych przyczyn i kaplica i tylko linka pomagała ale nie o tym. Kupił to auto na fakturę na której kwota była znacznie niższa od rynkowej bo auto warte ok. 8 tys zł a na fakturze chyba 2500zł... Jak to teraz sprzedać żeby skarbówka się nie czepiała? On faktury wypisać nie może bo nie prowadzi firmy. Jak to zrobić żeby teraz było dobrze?
-
Leasing a jego przerwanie/odstąpienie?
Znalazłem umowę Ile człowiek musi się tych papierów nazbierać... Mógłby mi ktoś tą umowę na polski przetłumaczyć? Bo na serio chce się tego goowna pozbyć...
-
Kupiłem lampy ale nie wiem czy nie są to angliki??
> Jak szkło jest gładkie, to po odbłyśniku obczaisz . Zrób zdjęcie i wrzuć tutaj, to bez kabelków > obczaimy . Gołym okiem widać, w którą stronę światło poleci . Sprawdzone po kabelkach na krótko i świecą ok więc Europa...
-
Kupiłem lampy ale nie wiem czy nie są to angliki??
> Podejdź z tymi lampami do samochodu i popatrz na jedne/drugie, porównaj! Gołym okiem widać po > uryflowaniu szkła i odbłyśników jakie to lampy. Jak użyjesz wyobraźni, to i bez samochodu da > się to zidentyfikować . Tyle to ja też wiem gdy szkło jest ryflowane Tu jest gładkie Jutro zrobię test z kabelkami i się okaże...
-
Kupiłem lampy ale nie wiem czy nie są to angliki??
> są jakieś strzałki na kloszach tych lamp ? tam powinno coś być... Nic nie ma niestety tylko te naklejki
-
Kupiłem lampy ale nie wiem czy nie są to angliki??
Właśnie nie chce mi się na próżno ściągać zderzaka... Bo niestety bez tego lamp nie zdemontuje tym bardziej że jest zimno a garażu nie mam a jak ma się okazać że angliki to wtedy byłbym zły na maxa... Patrzyłem na rodziców Scenica i oznaczenia całkowicie inne na moich DEPO też na Pandzie to już wogóle i jak tu dojść
-
Kupiłem lampy ale nie wiem czy nie są to angliki??
Kupiłem lampy do Megane I ph II głowię się teraz czy czasem nie są to angliki? Jak to rozpoznać? Dodaje foto z nalepek z lamp... Może ktoś mi podpowie... MADE IN FRANCE to lampa lewa od strony pasażera MADE IN SPAIN to lampa prawa od strony kierowcy Sprzedajacy przysięgał że to europa ale chce się upewnić...
-
Auto dla weterynarza terenowego?
Dzisiaj porozmawiałem ze znajomym wetem. On jest akurat z tych co kupują nowe i szczerze mnie do tego namawiał, ja powiedziałem że przemyślę ale wiadomo fundusze a wszystko od nich zależy... Tak z czystej ciekawości zapytam się was jak w tych nowych autach wygląda sprawa montażu LPG? Nie chce mi się wydzwaniać po salonach. A nie lubie też diesli i LPG wyjdzie taniej... Jaki koszt w salonie mają poszczególne marki i czy jest taka możliwość interesowały by mnie takie auta ogólnie: - Dacia Sandero 1.2 - Fiat Panda 1.2
-
Auto dla weterynarza terenowego?
Quote: Przygotuj się na ewentualną naprawę tylnej belki, a tak to raczej standardowa usterkowość tak jak w innych markach. Nie jest aż tak ona droga Quote: Ja u kilku próbowałem (pomijam fakt, że ASO do końca gwarancji nie widziało problemu, zaraz po gwarancji nie chcieli przepuścić auta na badaniu technicznym ze względu na dźwigienkę - dokładnie ten sam facet w tej samej hali, który wcześniej twierdził, że wszystko jest OK) Bo to jest właśnie urok ASO oni nigdy nie widzą problemu jak jest gwarancja...Mieliśmy w robocie nowe Citroeny Berlingo w jednym zaczął lać wtrysk oczywiście była gwarancja... Kazali tak jeździć bo tłumaczyli się że ten typ tak ma ... Z resztą wymiana oleju + filtry kosztowała nas po 800pare złotych... Potem gadałem z chłopakiem który tam pracował i sam się przyznał do tego że ile razy to się oleju nie zmieniło czy filtrów a części szły do szafki i na handel na lewo... I to się nazywa gwarancja Znajomemu wetowi kupił nówke Jeepa po 40 tys km padł mu silnik... ASO zrobiło remont, przejechał nie całe 10 tys km i znów padł silnik pojechał z awanturą do ASO i stwierdzili że to z jego winy... Sprawa skończyła się w sądzie a auto szybko sprzedał... Dlatego jakoś za nowymi wózkami nie jestem... Wujek jest zwolennikiem nowych to jak mu w SC pękł alternator (na gwarancji bo auto miało pół roku) to tak czy siak musiał zabulić z własnej kieszeni bo stwierdzili że z jego to winy bo wjechał w kałuże