Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Luke16

użytkownik
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez Luke16

  1. > Moim zdaniem Partner/Berlingo spełniają wszystkie Twoje kryteria, plus mają duże możliwości > ładunkowe. Jak mniemam Twoje przebiegi są robione głównie wokół komina więc komfort będzie > wystarczający. Max dystans od jednego do jednego to 50km ale średnia to do 20km... Dziennie jak mam od ciula roboty 300 km wokół komina zrobię... Też mi się wydaje że Partner/Berlingo z klapą podnoszoną do góry było by ok... Wcześniej myślałem o Qubo czy Nemo ale to jeszcze nie ten przedział cenowy... więc Berlingo/Partner zostają chyba na głównym placu boju...
  2. Nie tyle że zło tylko droższe w eksploatacji i ja akurat nie widzę potrzeby tego 4x4 nie jeżdżę już po takich bagnach żeby było to koniecznością... Tyle lat nie miałem tego 4x4 i wszędzie udało mi się dojechać... Zacznijmy od początku: 1. Kwota na wydanie ok 10 tys zł w porywach do 13 tys zł 2. Mniejsze od Megane Combi 3. Ekonomiczne zarówno w spalaniu (max maxów 10 litrów LPG na 100km) jak i w naprawach 4. Tylko LPG 5. Prześwit podobny do Megane ale nie mniejszy 6. 5 drzwi 7. Sedany nie w chodzą w rachubę 8. Od czasu do czasu zdaża mi się przewieść więcej niż jedną osobę 9. Nowego czy używanego 3 latka proszę mi nie proponować np mnie na niego nie stać, tym bardziej jeden leasing już spłacam więc wystarczy... 10. NIE MUSI BYĆ W ŻADNYM WYPADKU 4X4 11. Komfortowe czyli wygodne fotele żeby mnie kręgosłup nie napitalał... Jak na razie najbardziej podobają mi się: 1. Ford Fusion 2. Honda HRV (ale kolega pisał tutaj że sporo pali, nie jest trwała) 3. Suzuki Ignis (tylko że czemu 1.3 pali takie ilości paliwa?) 4. Osobiście podoba mi się Fiat Stilo HB, Renault Megane II HB oraz Citroen Berlingo/Peugeot Partner...
  3. > wg AŚ meganka ma 1cm mniej niż golf > http://www.magazynauto.pl/porady/eksploa...king-przeswitow,nId,1081947 > ford do gazu też się nie nadaje, a jak widzisz sam mam c-max'a z LPG, 90kkm zrobione i nic złego mu > się nie stało > może z hondą jest tak samo ? > CRV podobno się gazuje (takie auto rozważałem) To ciekawy ranking Bo kilku znajomych ma Golfy IV i każdy narzeka na to że te golfy są strasznie niskie i niektórzy to w ciągu kilku lat potrafili 3 razy michę zmieniać... Ja Megane wjechać się nie boje nigdzie. Tak samo jak rodzice mieli Lagune I tak samo wysokie auto o Scenicu nawet nie piszę...
  4. Quote: mniej niż meganka ? zawsze można podłożyć gumy pod sprężyny Ale prześwit w Megance jest akurat wystarczający... 50 tys km przejechałem i o nic nie przyhaczyłem spodem... Nie chce auta które jest niskie jak golf IV którym na byle czym można miskę zostawić... Quote: tak poważnie ? akurat 1.6 z HRV to do "idealnych" chyba nie należy, może starsze silniki z accord'a/crv IMO HRV nie jest dobrym wyborem, w rodzinie było takie auto i jakoś szału nie robiło zawias do 100kkm wymagał sporych nakładów (to ma znaczenie jak jeździ się po wertepach), silnik sporo palił to już ford jest IMO lepszym wyborem, a może warto pomyśleć nad dieslem przy takich przebiegach ? I komu tutaj wierzyć? Przy dieslu już gdzieś podawałem wyliczenia ile przy takich przebiegach mogę zaoszczędzić korzystając z LPG ...
  5. > mysle ze za bardzo przywiazujesz wage do tego co inni gadaja... a gadac na wsi beda zawsze i > niewazne czy przyjedziesz nowym, uzywanym, pozyczonym czy w leasingu... wystarczy ze > przyjedziesz innym niz wczoraj i juz bedzie gadanie ze sie na nich dorobiles, albo cos jeszcze > lepszego wymysla. > ja na twoim miejscu olalbym ich gadanie i kupil sensowne auto ktore nie bedzie sprawialo problemow > - a do takiej pracy imho cos z oferty 3-4letniej dacii (duster, sondero) bedzie idealne > rozumiem ze jak awaria sie zdarzy u jednego klienta a bedziesz po drodze do kolejnego ... to taka > wymiana auta w miedzy czasie nie sprawi ci problemu ? > tej, ale leasing mozna wziac na 4-5letnie auto. Ja (i napewno nie tylko ja) rozumiem ze nie > wszystkich stac na nowe i nie zawsze nowe jest potrzebne, ale ty idziesz w drugie ekstremum - > kupie parcha bo beda gadac... i to imho w przypadku kiedy auto zarabia na siebie jest > bezsensem Od zawsze jeżdżę używanymi i jakoś nigdy nie musiałem być holowany zawsze wróciłem na kołach... Ale mam wszystko robione na czas i jak mi coś stuknie puknie to nie zwlekam tylko naprawiam dlatego jeżdżę długi czas tylko używkami i z usług lawet bądź linki nie korzystałem... Dla mnie wydawanie na auto w teren które jeździ wszędzie i śmierdzi w środku to bezsens... Jako auto do kościoła może bym kupił nowe ale nie w teren gdzie je szybko zniszcze... Używane i tak dłużej niż 2 lata nie użytkuje, zrobie ok. 200 tys i na handel a raczej tyle każdy wytrzyma... Z resztą napisałem do 10 tys może uda mi się coś dorzucić czyli ok. 12/13 tys zł Już to też pisałem jakoś u mnie weci nie jeżdżą nowymi oprócz jednego który bierze co ileś tam lat nowego i na którymś się tak naciął że sprzedał za pół tego co kupił... A na gwarancji nie potrafili sobie z tym autem poradzić a był to jakiś Jeep... Z resztą po co mam kusić los i wysłuchiwać rolników co nie jest miłe... Ogólnie nie stać mnie obecnie na leasing na auto bo wolę wziąć kredyt na dom niż na auto...
  6. jachu93 ogólnie auto ciekawe ale nie ukrywam że trochę damskie Ale to kwestia gustu... No ale zmartwiłeś mnie tym spalaniem 1.3 żeby tyle palił beny? Tak ze wstępnych ustaleń i przemyśleń i za waszymi najracjonalniejszymi radami w grę wchodzą: - Ford Fusion - boję się tylko o gaz bo nie ukrywam że wolałbym to sam założyć niż kupić z LPG i wiem że fordy z LPG nie słyną - Honda HRV po długiej namowie żony ale też nic nie wiem o spalaniu i jak znosi to LPG - Suzuki Ignis - martwi mnie to spalanie przy tak małym silniku i też nie wiem jak z LPG - Panda 4x4 to już ostateczność jakby się w dobrej cenie trafiło... bo lubię to auto Scenicki odpadają bo jest to wynalazek występujący z silnikiem 2.0 czyli pijący spore ilości paliwa. Kangoo 4x4 podobnie wynalazek. Więc wynalazki odpadają... NOWE STANOWCZO ODPADA!!!
  7. > Proszę Cię... Stracisz klientów bo kupiłeś nowe auto? No to przeczytaj jeszcze raz: nikt Ci nie > proponował Mercedesa GL tylko DACIĘ. > I nic. Jeździsz ileśtam lat nie wiedząc ile kosztują części na pobliskim szrocie, nie jeździsz > ciągle do mechanika, nie zastanawiasz się co się jutro zepsuje. > 1. Nie masz obowiązku jeździć do ASO. Nikt Cię pod bronią tam nie będzie prowadził. > 2. Nowe auta zwykle mają takie coś, co się nazywa gwarancja. Polega to na tym, że serwis nie kasuje > kroci za byle pierdołę. W ogóle nie kasuje. Co do pierwszego Dacia nie Dacia rolnicy nowych aut nie kupują z resztą ja takowych nie znam... Wystarczyło że głupią Pandą jeździłem i już było gadanie jak się dorobiłem. Mentalność rolników... Druga sprawa w razie awarii mam drugie auto więc jak używka postoi dzień czy dwa u mechanika nic się nie stanie... Kupuje nowe mam gwarancję i na głupią wymiane oleju musze jechać do ASO jeździłem nowym berlingo w byłej pracy to Citroen potrafił skasował za wymianę ponad 800zł i przez okres leasingu było zaznaczone że w razie awarii trzeba korzystać z ich usług... A w byle jakiej używce olej czy filtry powymieniam sam za ok. 100zł... Z resztą dodatkowo AC bo obowiązek przy leasingu no i po roku tracę na wartości auta ok. 35% ...No i założenie gazu też w ASO a tam ceny za montaż potrafią sięgać x2 w porównaniu do zaufanej firmy... Wujowi do nowego Grande Punto za LPG krzyknęli 4 tys zl...
  8. Quote: Wniosek nasuwa się jeden: skoro to tak słabo płatna praca, że nawet nie starcza na normalne narzędzia do prowadzenia działalności, to może po prostu trzeba ją zmienić? Obawiasz się straty klientów ze względu na "lepsze auto" a nie nie bierzesz uwagę straty czasu i klientów również ze względu na naprawy i serwis rzęcha? Nie zamierzam zmieniać mojej pracy bo ją lubię... Mam w zapasie drugie auto... Fiata Pande... Quote: Na małych wioskach ludzie są niby w porządku, ale jak ktoś rękę złamie to huczy w całej miejscowości. U rodzinki na wiosce ksiądz jeździł Goferem II 1.6D, ale po cichaczu kupił Mercedesa A klasy 1.7 dizel... I co? W garażu go chował, żeby owieczki nie zobaczyły, co on tam wyprawia z kasą z mszy... W końcu się wydało, ludzie pogadali, ale rozeszło się po kościach. W jego przypadku może być podobnie... Będą gadać, jaki to "bogacz", ale nie będą brać pod uwagę, że może lizing, a może kredyt. W mentalności pokutuje, że "kupił nowy! I jego stać..." O to właśnie się rozchodzi... Wystarczyło że pojeździłem po moim ostatnim bum Pandą i już było gadanie jaką ja mam fure i że to za "ICH" pieniądze kupiona... A jak jeździłem rodziców Scenickiem mimo że w terenie każdy zna to auto to było to samo że nie rodziców tylko ja sobie kupiłem... Mam ciężki u siebie teren... Kupie nowego i zacznie się gadanie jak ja się już dorobiłem... A jak powiedziałem ile aparat do USG kosztuje to i tak nikt mi nie chciał uwierzyć że takie małe pudełeczko kosztuje ponad 20 tys zł... Quote: Tyle, że jest różnica między księdzem, który żyje z tacy, a weterynarzem, który ma określony cennik usług. No chyba, że ten cennik po taniości, co się mści w takich przypadkach, lub do momentu, kiedy przyjdzie ktoś "jeszcze tańszy"... Widzisz przede mną jeździł jeden taki gość który potrafił niekiedy nic nie brać od rolników... Dziwna metoda i do takiego czegoś się ludzie na moim terenie przyzwyczaili a jak podniosłem trochę ceny to już było gadanie a czemu tak drogo albo targowanie się o 5zł... Z resztą na wsi tak kolorowo też nie jest niektórzy wiszą mi po tysiaku a lista jest spora... A cennik usług waha się u mnie różnie od 20zł do 100zł i to jest max.. Bo jeden wet jak zaczął hasać z cenami to teraz do rzadkości gdzieś wyjeżdża w teren bo każdy mówi że jest za drogi... Na małych jest jeszcze interes ale trzeba być w tym dobrym chociaż w samej Łodzi liczba lecznic jest tak duża że nie wiem jak co niektórzy się utrzymują...
  9. > a nie szkoda Ci czasu na warsztaty ? > za 10 w miarę przyzwoity .. rower kupisz > weź np Dustera golasa, 4 lata wytrzyma, będziesz z czasem do przodu Nie lubie takich ludzi... Gadasz tak jak mojej żony ojciec za którym akurat nie przepadam. Kupuje to na co mnie stać a wziąć kredyt/leasing to nie sztuka wolałbym tego stanowczo uniknąć to jest dla mnie ostateczność... Z resztą jakbym nówką zaczął jeździć to ludzie krzywo by na mnie patrzyli i mogło by się to odbić dla mnie czkawką czyli stratą kilku klientów... Z resztą jeden leasing już spłacam za USG... Więc może starczy? Kolejna sprawa kupuje nowego i co? Jeżdzę tylko do autoryzowanego serwisu który kasuje też krocie za byle pierdołe...
  10. Patrzę na HRV i mi się ogólnie nie podoba wyglądowo a wnętrze jest paskudne ale żonie się podoba i mnie namawia że 4x4 mogło by się przydać... Gabarytowo mniejszy od megane i o to się rozchodzi więc by mi pasowało ale to będę musiał 10 razy przemyśleć... Pytanie do użytkowników... Nie ukrywam że tych autek jest mało. Jak z częsciami (dostępność, ceny)? Przede wszystkim jak to znosi LPG? Jak z awaryjnością? No i ile może to LPG spalić w cyklu mieszanym? I jak z komfortem? Nie ukrywam że w Megane na komfort nie narzekam. Plecy po całym dniu jazdy nie bolą...
  11. Quote: Przyszedł mi jeszcze na myśl Fusion. Jest podwyższony, jest FWD tylko nie wiem czy znowu nie za mały dla Ciebie? Jechałem niedawno i muszę przyznać, że całkiem dobrze nawet w trasie się jechało. o właśnie czymś takim bym nie pogardził a jak to LPG znosi bo forda nigdy nie miałem? Quote: Panda 4x4 60km + lpg tanio i wszędzie wjedzie To jest jedno auto które chciałbym mieć Ale obecnie mam zwykłą Pandę a raczej żona i na czas naprawy Megane zrobiłem nią 2 tys km i powiem szczerze kręgosłup myślałem że mi wyleci po całym dniu jazdy... Quote: Łatwo nie jest ale ponieważ nie wspomniałeś o tylnych drzwiach, to jak nic wychodzi Honda HR-V pierwszej generacji. koniecznie 5doors Quote: enault thalia ojciec tez jest terenowym i auto daje rade po zulawskich wiochach a i na polowanie tym tez jezdzi plus duzy bagaznik ... cala apteka jezdzi z nim Gdyby nie sedan to spoko żeby taka thalia była w combi to było by super... Taka mniejsza megane... Nie wiem czemu się tak uparliście na SUVy albo terenówki u mnie oprócz jednego weta nikt nie jeździ 4x4 ... Dwóch Fiatem Fiorino, inny Peugeotem Partnerem, trzeci Pandą, inny zaś VW Caddy... A jeszcze inny starą astrą I ... A jeden ma 4x4 i jest to Hyundai Tucson... Żeby te Clio było tańsze: http://olx.pl/oferta/zadbane-renault-clio-grandtour-1-2-tce-salon-pl-CID5-ID7yMOp.html#dc7216313d To byłby samochód idealny dla mnie
  12. Napisałem w pierwszym poście: Quote: Auto musi być wyższe niż golf IV w TDI ale nie chce 4x4, palić do max 10 litrów LPG na 100km, być tanie w naprawach Czyli nie chce 4x4 bo: 1. Palić będzie więcej niż 10 litrów 2. być tanie w naprawach a to przy 4x4 się wyklucza 3. NIE LUBIE SUVów i TERENÓWEK!!! Chce zwykłą osobówką tylko nie leżącą na ziemi jak VW Golf IV czy Honda Civic... A wszyscy się tutaj uparli właśnie na SUVy... Jedynie Duster by mnie przekonywał ostatecznie ale cena jak na razie na moją kieszeń zabija...
  13. Ogolnie jestem młodym wetem i nie dorobilem sie jeszcze tak jak niektórzy zdzierusy. Z reszta w moich terenach oprocz jednego każdy jeździ używanymi. Nie chce brac nowki bo szkoda w teren i musiałbym kupic vana. A takie do dychy to nie szkoda nawet jak sie rozleci. Czy koszty naprawy beda nizsze w porównaniu do serwisu.
  14. > Skoro masz tyle szczęścia z autami na F i nie chcesz japońskich to nie pozostaje nic innego niż to: RX4 to też wymysł jak kangoo 4x4 kolega sprzedał za 6500 zł a bujał się z nim prawie rok zaczynając od 13nastu tysi Z resztą 4x4 tak jak napisałem w pierwszym poście chciałbym uniknąć bo koszty eksploatacji i spalanie są wyższe...
  15. > ale chcesz tym jeździć i na tym polegać, czy naprawiać. > Auto za 10k z LPG z niewiadomego źródła na takie przebiegi w, raczej, trudnych warunkach to > proszenie się o problemy. > Na dzień dobry, a nie dalej jak pół roku, do roboty będziesz miał reduktor i wtryski. > IMVVHO auto za 10k i LPG dołożyć. Megane kupiłem za 5400zł dołożyłem LPG za 2400zł dało mi to 7800zł zrobiłem nią już prawie 50 tys km dołożyłem regenerację maglownicy, sworznie wahaczy, tarcze i klocki hamulcowe, rozrząd... Czyli taki standard na każde świeże używane auto... Seicento 1.1 MPI z LPG kupiłem z przebiegiem 280 tys km za 3 tys zł... przez okres 100 tys km oprócz wymiany filterków do gazu nie zaglądałem... Wiem że człowiek który ode mnie je kupił do dziś dzień jeździ i jest bardzo zadowolony... Z reguły jak kupuje auta to tylko z LPG (megane była wyjątkiem) i jakoś problemów nie miałem ale kupuje auta które są tanie w naprawie Ogólnie najbardziej lubię auta włoskie i francuskie za niemcami i japońcami(za tymi w szczególności) jakoś nie przepadam, ale jeden woli córkę a drugi matkę ... Najbardziej podoba mi się Stilo na drugim miejscu Megane II ale przeraża mnie bezkluczykowy system odpalania a u mnie na dzień auto jest baaardzo dużo razy odpalane i nie chciałbym żeby mi to się zepsuło... Nie szukam też jakiegoś demona prędkości... Ogólnie chce mniejsze autko bo mieszkam obecnie w mieście a niestety miejsca do parkowania jest jak na lekarstwo i tam gdzie mieszczę się Pandą nie mieszczę się megane...
  16. Quote: Narzekasz na powietrze w kombi, a chcesz Berlingo? Nie mowie nie, ale troche pokretna logika. Pewnie zaraz zarzuca Cie tu jakimis SUVami, ale ja uzytkujac auta w polowie w podobnym terenie uwazam, ze spokojnie styka cos normalnego ale nie zawieszonego ciut nad gleba. Milo wspominam jazde po takich drogach Fabka I, oczywiscie w kombi zeby byla wieksza Ogolnie 10 kola szalu nie robi wiec rozgladaj sie za czyms w zadowalajacym stanie, co nie ciagnie brzuchem po asfalcie. Berlingo czy Partner jest znacznie krótsze od Megane w Combi... Fabią jeździłem ale jej komfort mnie jakoś nie przekonywał czułem się tak samo jak w Polo w końcu to to samo auto... A fotele to jakieś nieporozumienie... Może to kwestia przyzwyczajenia do francuzów? Quote: Trochę mi nie pasuje to, że ma być mniejsze od Megane z tym co wymieniasz ale warunki spełnia np. to, chociaż trochę małe: Czemu nie pasuje? Leki + bańka z azotem i usg jakoś dużo miejsca nie zajmują, zwierząt nie wożę Zapomniałem napisać japońce odpadają a SX4 kosztuje minimum x 2 Quote: Znam dwóch wetów , obaj w teren jeżdżą Hondą CRV I . Napęd na przód , tył dopina się w razie potrzeby tylko że 10 tyś zł to trochę za mało żeby kupić w dobrym stanie . Ale za 10 tysi nic nie kupię z resztą jeden warunek nie zostanie spełniony taniość eksploatacji a o 2000 roku mogę pomarzyć... Quote: Przy przebiegu 80tyś na rok to szukał bym czegoś jak najbardziej oszczędnego bo jest sporo pieniędzy do zaoszczędzenia na samochodzie które będzie paliło nawet 1l/100km mniej niż obecne. Kangoo 4x4 sprawdzi się w każdych warunkach, poradzi sobie na bezdrożach jak i w zimie w zaspach Co fakt to fakt liczy się każdy litr... Jakby Panda była ciut większa i wygodniejsza to chętnie bym sobie taką sprawił. Kolega wet dobija już prawie do 400 tys km Co do kangoo 4x4 to wynalazek ... Quote: skreśl stilo - za niskie na polne drogi, chociaż kupująć stilo 3D z silnikiem 1.2 jeździłbyć za bezcen i bezawaryjnie. przy tak ogromnych przebiegach rocznych nie chcesz powiększyć budżetu i kupić coś lepszego? Wiesz co widziałem nie jedno Stilo i powiem szerze to za niskie one nie są.. stałem obok jednego moją megane i nawet stilo było ciut wyższe... Co do budżetu nie chce powiększać bo to nie ma sensu... I tak mam auto na 2 lata max... Powiększając budżet wolałbym już kupić nowe nawet w tym leasingu...
  17. Mam obecnie Megane 1.4 16V z LPG ale po dzwonku jakoś boję się teraz tego auta Pewnie na wiosnę ją sprzedam i będę szukał czegoś innego... Jestem weterynarzem terenowym który jeździ po wsiach... Drogi przeróżne... Od wertepów przez jakieś lasy, piachy po ładny nowy asfalt... Różnie to bywa... Oczywiście w rachubę wchodzi tylko benzyna + LPG... Przebieg roczny ok. 80 tys km... Auto musi być wyższe niż golf IV w TDI ale nie chce 4x4, palić do max 10 litrów LPG na 100km, być tanie w naprawach i w miarę bezawaryjne i komfortowe bo jak pojeździłem ostatnio Pandą to mi kręgosłup chciał wyjść tyłkiem. Chciałbym coś mniejszego od Megane bo jednak w combi częściowo wożę obecnie powietrze i jeżdżę w 95% sam. Kasa na wydanie do 10 tys zł, rocznik od 2000 wzwyż... Zastanawiałem się nad Berlingo/Partnerem, Stilo 5d, Megane II HB 5d, Audi A3 5d (ale też nie nie jest za wysokie)... Nie chcę Vana bo niekiedy zdarzy się kogoś na tylnych fotelach też przewieść... Druga opcja to zakup nowego w leasingu ale raz że nie mam pojęcia jakiego a dwa że jednak ten leasing trzeba będzie spłacać a potem po kilku latach wartość tego auta będzie śmieszna w porównaniu do zakupu nowego... Co radzicie? Myślicie o tym?
  18. > Ciężko z tak betonowymi argumentami dyskutować, dlatego odpuszczam, jesteś jednym z tych co to wolą > pandę od passata B6 bo jest pakowniejsza, szybsza,wygodniejsza i bardziej komfortowa, na takie > argumenty nie posiadam kontrargumentów. > Jak wyżej. Beton, beton, beton...niestety zastygnięty i nic z tym się już nie da zrobić. Ale na > szczęście dzięki takim pacjentom są ludzie zadowoleni z aut francuskich. Czytam i nie dowierzam jakie bzdury można pisać, tak jak to zauważyłeś AkuQ jak ktoś woli Pande od Passata to już jego sprawa bo uważa że będzie o połowę młodsza i z mniejszym przebiegiem a dodatkowo będzie tak samo komfortowa jak ten passat Typowy beton Mało co monitora nie oplułem... Tak jak napisałem wcześniej trafiają się okazję których jest mało sam jestem zwolennikiem tanich aut a tylko dlatego że wole przy nich posiedzieć i dopracować niektóre ubytki ... i tyle... Ale są też perły za które trzeba zapłacić...
  19. > Bo jeździć to trza umić a tak poważniej to zazwyczaj dużo usterek wynika z zaniedbania drobnych > usterek przez poprzednika bądź (lub) kiepskiego poskładania po wypadku, bo się robiło aby > taniej i "do żyda", to wszystko się później mści. Kilka lat temu, na długo przed tym zanim > wziąłem się za handel samochodami, gdy byłem motoryzacyjnym laikiem rozróżniającym samochody > po marce, silniku,nadwoziu kupiłem rodzicom felicię. Była po dzwonie przodem, co wtedy "jakoś" > mi umknęło, no i potem zaczęły się akcje-pękła szyba przód, samochód gasł w dni deszczowe, > spaliła się skrzynka bezpieczników, podciekała niewiadomo skąd, pomimo oglądania przez > mechanikó woda do środka, rozładowywał się sam akumulator i tym podobne cuda. Oczywiście też > mógłbym powiedzieć, że felicja to szrot, bo mnogość usterek była spora, teraz dokładnie wiem z > czego ona wynikała, niestety te tanie auta w PL mają podobnie. Też trochę handlowałem autami bo lubię motoryzację i handel tym bardziej że mam rodzinę w DE... Nie ukrywam że masz rację jak jest coś robione u Heńka w stodole to cyrki zaczynają się dziać... Dla mnie najważniejsza jest zawsze właśnie blacha bo mechanikę idzie spokojnie ogarnąć... Wiesz wujek przyprowadził mi Micre K12 z grudnia 2006 z Francji i przebiegiem 160 tys km miała przerysowany bok łącznie z robotą lakiernika i przerejestrowaniem + wymiana oleju filtrów itp. wyszła mnie niecałe 10 tys zł wiec rodzynki się zdarzają
  20. Luke16 odpowiedział Wojtas_BB na temat - Francowate
    > szkoda, że ten znajomy nie zaprosił Ciebie na oględziny, jak kupował. > a jak już kupił padakę, to raczej wypada walnąć się we własną głowę psioczyć na samochód. > i jak nabywca pojeździł parę dni to pewnie też zaczął psioczyć na auto, bo się ciągle psuło. no > chyba, że warczał na sprzedawcę, że szajs mu wcisnął... Mój DCi oprócz świec, się nie psuł bo miałem raptem go pół roku ale zacząłem patrzeć po cenach części czyli dwumasy, sprzęgła czy wtrysków i szybko decyzja zapadła żeby sprzedać z resztą do miasta diesel się nie nadaje, kupiła kobitka nie odzywała się więc musiało być wszystko ok... Jestem zwolennikiem prostych benzyn (1.4 TSI stanowczo by u mnie odpadł ) Wtedy akurat nie mogłem ze znajomym jechać bo zabroniłbym mu to gooowno kupować... Chłop się przestraszył to teraz z kompem w aucie jeździ... Sam mówi że Rapidem nie miał strachu nigdzie jechać a tym nie jedzie dalej niż 50km w obrębie domu... Bo nigdy nie wiadomo kiedy mu coś odbije... Z resztą czytałem w necie że nie tylko jego Kangoo 1.5 DCi niekiedy rzuca palenie z niewiadomych przyczyn a najlepsze jest to ze auto postoi cały dzień podchodzi się i odpala... A sprzedałby go dawno gdyby nie to że musi poczekać pół roku żeby się skarbowy nie doczepił ale odlicza dni i godziny kiedy go się pozbędzie...
  21. > a ja bym nie kupił żadnego z nich za więcej. przecież te auta mają po 10 lat i 160 tys przebiegu. > juz mam doświadczenia z takimi autami i wiem, ze auto kupuje sie prawie nowe, z niewielkim > przebiegiem w odpowiedniej cenie, albo stare i za grosze. te o które pyta autor wątku, > podejrzewam, ze nie są warte nawet tych 7 tys Wiesz jak masz kase to ok to nic tylko się cieszyć znam auta roczne po dzwonkach a co dopiero 10cio letnie. Piszesz przebieg 160 tys km a żeby jeszcze tyle mialy to ok ale w 99% w przypadku diesla ten przebieg trzeba pomnożyć minimum x 2 Z resztą ja swoją Megane od lutego tego roku nakręciłem 47 tys km... A u nas w firmie 3 letnie berlingo miały po 300 tys km nalotu... Zauważ jeszcze jedną rzecz w PL jaka jest średnia wieku auta? 15 lat? Chociaż jakby mnie było stać na nowy to raczej i tak bym nie kupił bo po roku dostanę za to auto połowę... Ja jestem zwolennikiem aut do 10 tys zł bo nie szkoda tak naprawdę a nowego czy prawie nowego? No jednak inna wartość...
  22. Luke16 odpowiedział Wojtas_BB na temat - Francowate
    > ale ja to pisałem do kolego sei8 a nie do ciebie OK OK wiem wiem Też to było podsumowanie wypowiedzi kolegi sei8 > chyba 50L bo dziś weszło 47,3 L na BP zbiornik był pusty + 20% które ciągle jest w butli podejrzewam że masz ogólnie zbiornik 60 litrów...
  23. > oczywiście , bo w Polsce dalej jest myślenie i wyobrażenie jakie to Renault jest awaryjne i > dodatkowo jakie drogie części są do francuzów , co śmieszniejsze o japońcach i amerykańcach > mówią podobnie że drogie części > Przez to te Renówki są taniutkie w zakupie > z czego się bardzo cieszę bo mam kupioną następną w dobrej cenie i młodą > Jak na razie jedna mi tylko w dieslu dała popalić a tak to nie ma dramatu > jak się kupuje auto już 6-8 lat to większość pierdół już poprzedni właściciel zrobił > z tego co czytałem to te Peugeoty wcale mniej awaryjne nie są > ale nie powiem 208 mi się podoba > a najbardziej C5 w nowej budzie Też się bardzo z tego cieszę Fajne autko można mieć za ok. 10 tys zł zaś za Audi z tego samego roku trzeba dać 2 razy tyle... Czyli ewentualnie możemy sobie drugie takie Renault kupić jako gadżet
  24. Luke16 odpowiedział Wojtas_BB na temat - Francowate
    Ale nigdzie nie napisałem że tankuje co 200km Tankuje średnio co ok. 400km. biniu pewnie 60tke
  25. > Nic nie potaniało, przejrzyj oferty.Tanie mięso psy jedzą. Wiesz co kupowałem z pół roku temu Pande 1.2 z LPG 152 tys km nalotu oryginalnego PL salon, klima, abs ogólnie najbogatsza wersja grudzień 2003 rok... Dodatkowo dostałem komplet opon zimowych... Zapłaciłem za nią 7400zł i szczerze miała jeden element do malowania mianowicie błotnik bo był otarty... Dzień wcześniej oglądałem identyczną z tym że od handlarza ten sam rocznik i wyposażenie i przebieg większy i choinka na desce... Chciał 12 tysi... Więc jak się chce to można tanio kupić i przyzwoite auto... Nie wszystko musi być ulepione z 3ch innych aut... Co do autora to Megane II... Będzie tańsza w ekspolatacji i mniej awaryjna...

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.