Zawartość dodana przez Luke16
-
Scenic 1.9
> Te świece za 15 zł to majątek przecież! No jak chcesz najtańsze to OK. Ja piszę o porządnych... Wiem bo kupowałem do 1.5 DCi i płaciłem za sztukę po 45zł czyli prosty wynik 180zł... Zaś do benzyny porządne kosztują 60zł ale... za komplet... Co do znajomego... Jak miał wcześniej Rapida z dieslem ale 1.9D złego słowa nie powiedział ten samochód nigdy go nie zawiódł a 1.5DCi już nie liczę... Każdy się psuje ale trzeba przeliczyć sobie koszty... Dwumasa + sprzęgło - ok. 2500zł, turbina - ok. 1000zł, wtryskiwacze - używki ok. 500zł. Doliczyć do tego trzeba koszty roboty mechanika. Ja na ten przykład jeżdżę bardzo dużo i szczerze powiedziawszy jakbym jeździł dieslem to do interesu musiałbym dopłacać a jeżdżę benzyną w gazie i jestem znacznie do przodu bo koszt 100km moją Megane 1.4 16V kosztuje mnie ok. 21,50zł przy średnim spalaniu 8,5litra, zaś jakbym miał jeździć taką Megane w dieslu płaciłbym za 100km przy spalaniu 5,7 litra ok 29zł ... Czyli mam tak naprawdę na 100km 8zł w kieszeni. Ok. 270km i mam 20zł w kieszeni... A tyle średnio robię w jeden lub max 2 dni... > a cała reszta ? sorrry ale nie porównania silnik DCI z tych lat powiedzmy do 2008r z silnikami > benzynowymi pierwsza naprawa i cała oszczędność z paliwa idzie w ... Święte słowa...
-
Scenic 1.9
Zapraszam do mojego znajomego on 1.5 Dci chce przeklnąć!!!! Cuda na kiju... Wyższe OC tutaj akurat dotyczy 1.9. Koszty eksploatacji... wtryski, turbo, dwumas, pompa, nawet świece żarowe w porównaniu do zwykłych to majątek... Miałem DCi to wiem ile co kosztuje niestety jak nadarzyła się okazja zaraz sprzedałem...
-
Zdewastowana tablica rejestracyjna po stłuczce, co teraz?
Czyli bez obawy iść i poprosić o wyrobienie wtórnika? Niestety do ponownego założenia się nie nadaje ... Bo przejechał po niej tramwaj .... ogólnie wiem w okolicy firmę która wyrabia takie tablice... z resztą takie jak się chce tylko nalepki by brakowało a z tej nie przełożę bo akurat w tym miejscu jest najbardziej zdewastowana...
-
Zdewastowana tablica rejestracyjna po stłuczce, co teraz?
Z racji że miałem nie tak dawno stłuczkę tablica rejestracyjna uległa uszkodzeniu.... I wiem że można ją wyrobić tylko jest inny problem... Autko mam zarejestrowane razem na żonę... I wszystko było by pięknie gdyby było obecne jej tam nazwisko oraz adres zameldowania... No i autko zarejestrowane jest obecnie w Łodzi a powinno być w Pabianicach. Da radę blache w Łodzi wyrobić czy od razu jechać do Pabianic i przerejestrować auto czego wolałbym uniknąć?
-
Scenic 1.9
Szczerze n takie przebiegi nie kupiłbym za żadne skarby diesla, opłaty wyższe, eksploatacja wyższa, 1.9 DCi uchodziły za bardzo awaryjne. Ja ostatnio współczuje mojemu znajomemu który kupił kangoo z 1.5 DCi... Ciągle coś... Choinka na zegarach, litania błędów po podłączeniu kompa, gaśnięcie podczas jazdy i brak możliwości odpalenia ponownego... Ogólnie chce przeklnąć to auto... Diesel jest beee i tyle... Sam miałem kilka i więcej też już nie chce...
-
Robić, nie robić? Sprzedać? Megane I ph II po wypadku
Autko na warsztacie, rozebrałem ze znajomym co się dało... Przyjechał oglądać blacharz-lakiernik i podłużnice ocalały ale są ponaginane + fartuchy od błotników... Blacharz powiedział że to zrobi ale obawiam się czy będzie to prosto jeździć
-
Robić, nie robić? Sprzedać? Megane I ph II po wypadku
A najlepsze w tym wszystkim że lampy dzienne wytrzymały i nawet śladu nie mają Biorę znajomego i ściągamy ją na warsztat....
-
Robić, nie robić? Sprzedać? Megane I ph II po wypadku
On nie chciał ja też nie chciałem policji i bardzo się z tego powodu cieszę bo raz że mandat, dwa że punkty no i zabranie DR. A tak to oświadczenie i koniec czyli i kasa zminiamlizowana na naprawę... Nie wiem tylko czy nie będę się później bał tego auta Powiem szczerze tyle lat jeżdżę ok. 200 km dziennie robię a tu taka wtopa... Mam na kamerce to nagranie z wypadku i dosłownie czubeczkiem maski się wysunąłem na asfalt no i efekt widoczny na zdjęciach... Nie wiem ile on jechał... Twierdził że 60km/h ale zatrzymał się po ok. 200metrach ... Ogólnie kupiłem sobie trochę za duże auto... jestem weterynarzem i wożę leki, bańkę z azotem, usg, papiery i combi jest za duże... Doszedłem do wniosku że Clio nawet by wystarczyło ale nie ukrywam w Megane nie czuje w ogóle zmęczenia...
-
Robić, nie robić? Sprzedać? Megane I ph II po wypadku
podłużnica lewa delikatnie dostała ale nie złożyła się lecz wygięła... Geometria raczej ok wygląda... Jutro robieram zobaczymy co i jak... o dziwo błotnik prawy cały... Ogólnie to tak maska, błotnik lewy, zderzak, 2 lampy, nadkole, przedni pas... Gdyby nie było to orurowane Suzuki grand vitara to skończyło by się na mniejszych uszkodzeniach... Całe szczęście obyło się bez policji, dowody są i bez mandatowo...
-
Robić, nie robić? Sprzedać? Megane I ph II po wypadku
Ostatnio prześladuje mnie jakiś nie fart, przyśniło mi się że będę miał wypadek i traf chciał że wyjechałem z wyjazdu pod Suzuki Grand Vitare... Nie wiem tą Suzą musiał jechać przy samym krawężniku z dość dużą prędkością bo wysunąłem się delikatnie samym czubkiem maski i skończyło się jak się skończyło. Boli mnie troszkę głowa bo uderzyłem się w słupek. A dzisiaj przyszło mi jeszcze foto z fotoradaru Pytanie do was czy robić Megankę? Przejeździłem nią 46 tys km instalacja LPG od lutego tego roku... Dbałem o nią jak o dziecko Dodam że auto odpala jeździ, chłodnica cała o dziwo....
-
Renault Megane 2.0
> Sprawdzic ile takie Megane kosztuje w DE i wtedy sie zastanawiac. > Ja bym auta od handlarza nie kupil bo na 99,9% gdzies jest walek Sporo aut mam/miałem od handlarza i powiem szczerze nie narzekam, ale mam jednego zaufanego. Ja za to auta z PL nie kupie nigdy, wyjeżdżone złomy robione u Mietka w garażu. Przynajmniej z DE mam z zawieszeniem spokój na ileś tys km.
-
Przyjemność z jazdy - które z aut Wam ją dało?
Tenenberg mimo że może mam 25 lat ale aut już trochę przerzuciłem mianowicie swoje: Fiat Bravo, Vectra B, Vectra A, Fiat Brava, Fiat Seicento, Nissan Micra K12, Fiat Punto II, VW Golf III, Audi A3, Lanos, Seat Ibiza II FL, Peugeot 206, Audi 80 B4 Obecnie posiadam: Renault Megane I ph II 1.4 Combi i Fiata Pande 1.2 Rodziców auta: Renault Laguna (marnie skończyła i to w moich rękach bo Pani z podporządkowanej wyjechała), VW Golf III Variant, Skoda Favorit, Renault Scenic I phII W pracy jeździłem jako służbowe: Renault Clio I x 2, Citroen Berlingo I i II, Opel Astra I Combi A z życia od znajomych: BMW 320i, Audi A6 i raz A8, Fiat Grande Punto, Renault Rapid i Kangoo, Seicento kuzyna, Cinquecento, Golf IV, Polonez, Toledo, Punto I, Citroen C3 i pewnie wiele innych więc historie z autami mam na bogato
-
Przyjemność z jazdy - które z aut Wam ją dało?
Nie stać mnie na jakieś drogie fury. Najwięcej za auto wydałem 10 tys zł Ale miałem ich naprawdę sporo. Najmilej wspominam moje pierwsze auto Fiata Bravo 1.9 JTD GT - uwielbiałem to auto, za przyśpieszenie (nie jeden się zdziwił), za zawieszenie które trzymało wyśmienicie w zakrętach i za fotele... Sprzedałem przez głupotę bo znajomy sprzedawał ładną Vectre B i poszło bardzo szybko, a później szukał dłuuugo żeby kupić jeszcze jedno Bravo tym razem 2.0 HGT Niestety nic co mi by pasowało nie wpadło w łapki... Na drugim miejscu Laguna I phII 2.0 (od tej chwili za komfort pokochałem Renault), może nie trzymała idealnie na zakrętach ale ten wóz płynął no i to wnętrze czuło się tak jakby człowiek przed TV siedział na kanapie w domu... Trzecie miejsce Fiat Panda 1.2 i Fiat Seicento 1.1 (pande mam do dzisiaj) Seicento dobiłem do 400 tys km. Kochałem je za wszystko za przyśpieszenie, za zaspy z których sam je wypychałem... Śmiałem się że mały ale wariat Teraz Panda bardzo polubiłem to autko za zwrotność, ekonomie i wyposażenie którym nie powstydzi się większe autko. Czwarte - Rodziców Scenic i moja Megane Combi 1.4. Scenica uwielbiam za wygodę i przestronność zaś Megane za spalanie LPG i że od lutego z małymi awariami przejechałem nią już prawie 50 tys km ale wole 100 razy lagune, inny segment autka...
-
opony z allegro - przestroga
szczerze to żadnego poważnego uszkodzenia to ja nie widzę małe łatki po jakimś czymś cienkim o co w zimę nie trudno i tyle... Jedną oponę miałem w służbówce która miała 6 łat i nic się z nią nie działo...
-
kto ma opony bieżnikowane
Kupiłem auto na bieżnikowanych... Jak mój znajomy wulkanizator zobaczył to nie chciał mnie z placu wypuścić bo to zło jest i faktycznie po zmianie na markowe używane z bieżnikiem ok. 6mm było widać znaczną różnicę w prowadzeniu auta... Ja jestem zwolennikiem używanych ładnych ale markowych....
-
Bolączki Aygo/C1/P107
> Że niby arosa np?Szczególnie blacharsko są 2 klasy wyżej > Pandę od trojaczków?No teraz to pocisnąłeś...takim 107 jechanie w trasie 130-140km był całkiem ok, > pandą o wiele gorzej, na miasto skrzynia w trojaczkach również jest fajniejsza, tak samo > pozycja za kierownicą. Panda nie jest zła, ale postawienie znaku równości jest trochę nie > fair, ale jak widać różne gusta są i dobrze, przez to dość kolorowo jest na rynku. > A są tu i tacy co porównują, ba stawiają wyżej pandę od np paska B6 Szukałem w lipcu tego roku jakiegoś autka na miasto bo meganka w combi raczej do małych aut nie należy i jechać do ciasnej Łodzi to masakra no i żeby móc się podzielić z żoną a megane dla niej stanowcze za duże jest... Brałem pod uwagę kilka aut mianowicie trojaczki, yarisa, pande, clio... Jeździłem wszystkimi z wymienionych i najlepiej jeździło mi się pandą i takowe autko też kupiłem, a na drugim miejscu trojaczki bo silnik mimo że 1.0 to szedł jak burza no i ogólnie wygląd mi się podobał tych autek ale co oglądałem to golasy gdzie nie było za równo wspomagania jak i c. zamka a o el. szybach mogłem pomarzyć... W Pandzie mam wszystko łącznie z klimą za mniejsze pieniądze no i jakoś to autko mnie najbardziej do siebie przekonało ...
-
Doblo 1.9 JTD vs Berlingo, Partner 1.6 HDi
W pracy miałem 2 berlingo z 2008 roku 1.6 HDI oba brane nowe jak odchodziłem z roboty jedno miało 278 tys km a drugie 210 auta głównie jeździły po wsiach ciągle odpalane i gaszone... Ani w jednym ani w drugim turbina nie ruszana, w silniku oprócz wymiany w jednym lejącego wtrysku jakiegoś uszczelnienia nic nie ruszane (akurat w tym z mniejszym przebiegiem)... Szefu był nadzwyczaj wielkim skompiradłem i rozrząd w tym jednym dopiero był zrobiony przy przebiegu 170 tys km jak zaczął napinacz terkotać... Oleje co 30/40 tys km wymieniane, w zawieszeniu drążki i sworznie wahaczy a tak to nic nie było dotykane aż sam byłem w szoku że to jeździ bezawaryjnie...
-
Fury do 10 tys, tanie, wygodne, nierdzewiejące...
Podam przykład mojego dobrego kumpla który przechodził ostatnio wielki ból głowy ze świeżo kupioną BMW 3 z silnikiem 1.9... Stojąc w korku auto się grzało i skala się kończyła na liczniku... był u 3 mechaników (niby zaufanych którzy naprawiają wszystko). Jeden od razu powiedział że silnik do wymiany, drugi że pompa, termostat, chłodnica i chłopaszek wszystko powymieniał a auto jak się grzało tak się grzało. Wkurzył się i chciał BMW sprzedać ale kiedyś powiedziałem mu że chce ją pożyczyć nie było sprawy nawet i pojechałem do mojego mechanika i pierwsze co zrobił to zmierzył ciśnienie na cylindrach i oczywiście potwierdziła się moja teoria czyli UPG... I tylko to... I tak niektórych mechaników wiedza się właśnie ogranicza a wystarczyło zmierzyć ciśnienie... A tu zaraz pół części powymieniać a najlepiej silnik... Mój mechanik np. nie jest zwolennikiem wymiany silnika lecz jego remontu i za to go chwale bo nigdy nie wiadomo na co się trafi... I są jeszcze jednego typu mechanicy którzy mimo dobrej części chcą na siłę wymieniać... Pamiętam sytuację z Vectrą B pojechałem ustawić zbieżność tamten dopatrzył się że tarcze i klocki do wymiany... Następny właściciel do dzisiaj dzień jeździ na tych samych tarczach...
-
Fury do 10 tys, tanie, wygodne, nierdzewiejące...
> mnie chcieli zbanowac na forum laguny, czesc uzyszkodnikow mnie nie lubi za wydawanie opinii na > temat laguny I akurat mają racje Ujeżdżałem Lagune I phII (tak wiem że to nie "dwójka") ale gdyby nie dzwon w winy pewnej pani to bym tego autka się nie pozbywał... Teraz megane też złego słowa nie powiem... Ale wracając do Lagi II wujek posiada takowy model w 1.8 benzynce + LPG ma na blacie 250 tys km były jakieś małe niuansy ale złego słowa nie powie i nie zamierza się jej pozbywać ... Drugi wujek posiada Vel Satisa 2.2 DCi i mimo że to awaryjny silnik i jednego z tą właśnie bolączką sprzedał kupił drugiego tyle że nowszego bo się w tym aucie zakochał
-
Fury do 10 tys, tanie, wygodne, nierdzewiejące...
> Wujek mojej żony miał i kumpel z pracy ma. To nie plotki psuło się to samo jakiś ręczny jeszcze > mieli jakieś problemy. Wujek się pozbył teraz jeździ starszym volvo kumpel tłucze to dalej. Na > przykładowo 10 samochodów widzianych na lawecie lub na poboczu to z 7 będzie lagun. Ja bym nie > ryzykował. > Do autora wątku ja bym brał jednak jakiegoś szwaba. Popularne, tanie w utrzymaniu, części kupisz w > "kiosku ruchu". A to dziwne rodziców Scenic ma ponad 300 tys km, ja mam w Megance 206 tys km zagazowanej i sam zrobiłem nią 45 tys km i nawet nie wiecie po jakich wertepach i następnym autem też będzie renault lub fiat... Mój wujek jest mechanikiem i najwięcej stoi u niego właśnie szwabów a sam jeździ Renaultem jak i spora część moich znajomych którzy właśnie się ze szwabów poprzesiadali na francuzy... Ogólnie w Renaultach należy się wystrzegać silników DCi i benzyki 2.0 IDE bo one po kieszeni mogą zaboleć przy naprawach... Aaa i z mojego doświadczenia jeszcze napiszę że miałem i szwaby i włochy i mam teraz france i najwięcej z tego zestawienia psuło się co? A no szwaby (no może oprócz opla Vectry A ale tam nie miało się co psuć )
-
Leasing a jego przerwanie/odstąpienie?
delco a dlatego że nie miał mi kto doradzić, człowiek młody, kasy nie było żeby spłacić od razu a na początek firmy to każda złotówka się liczy... bank żaden początkującej firmie nie da kredytu komercyjnego bo bym wziął używkę. No i każdy mówi bierz nowe bo nie będzie się psuło itd... Firma się ładnie rozwinęła ale leasing pozostał z nowym badziewiem... Nauczke już mam na przyszłość... No i mam też żeby nowych rzeczy nie kupować bo to co teraz robią nie ma co porównywać do jakości z przed 10ciu lat... Może więcej pali to starsze, może jest to olejem ulane ale nigdy nie zawiodło i to jest najlepsze mimo że ma swoje przepracowane... Ja bym to oddał w diabły za darmo nie patrząc ile w to już włożyłem byle bym nie widział tego sprzętu na placu...
-
Fury do 10 tys, tanie, wygodne, nierdzewiejące...
Na nasze drogi trzeba szukać czegoś co ma banalne zawieszenie i tanie w naprawie... Każde autko ma swoje wady i zalety... Np. Renault wygodne w środku, silniki benzynowe bezawaryjnie lubią LPG (50 tys na LPG zrobiłem megane 1.4 16V bez żadnych komplikacji), jedynie belki tylne awaryjne...
-
Fury do 10 tys, tanie, wygodne, nierdzewiejące...
bo lepiej opyla się w zestawie kupić bo jeden kosztuje sporo bo przedni dolny Ruville 175zł
-
Fury do 10 tys, tanie, wygodne, nierdzewiejące...
Cena wahacza do golfa IV to koszt ok. 100zł do Meganki I phII też 100zł a same sworznie konkretnej firmy 45zł, do paska B5 komplet wahaczy firmy Ruville 750zł ... Wiem bo znajomy ma sklep z częściami i niekiedy zapamiętam co ludzie kupują jak jestem u niego...
-
Fury do 10 tys, tanie, wygodne, nierdzewiejące...
Szukaj czegokolwiek ale w dobrym stanie Takie jest moje zdanie Miałem różne fury i powiem szczerze nie ważne czy opel, fiat czy renault koszty utrzymania aut z rocznika ok. 2000 są bardzo podobne bo jak niby jedna część kosztuje więcej to druga mniej i wszystko się wyrównuje... Moje osobiste typy do 10 tysi: - Renault Laguna II ale tylko benzyna 1.6/1.8 - Fiat Stilo 1.6 - Skoda Octavia/Golf 4/Bora 1.6, 2.0 ale wadą jest nisko uwieszony przód - Audi 80 Avant stare ale bezawaryjne i rdzy się na nim nie ujrzy - Opel Vectra B 1.6, 1.8 dobre auciska a jak walona nie była to nie zgnije tak szybko... - szukałbym jeszcze Toyoty Corolli z tych starszych oczywiście w benzynie wiem z doświadczenia że 500 tysi to dla nich nie problem ale chyba gorzej z rdzą tutaj...