Zawartość dodana przez Quadri
-
zamarzające od środka szyby
> ??? > Ja bardzo często w zimie używam klimy do odparowania szyb. Działa niezawodnie i bardzo szybko > szyby są czyste. Spadek temperatury może przyśpieszyć proces absorpcji czynnika chłodniczego prez olej. Przy rozruchu sprężarek następuje pienienie się oleju, co w znacznym stopniu ogranicza smarowanie sprężarki co może prowadzić do jej uszkodzenia. Be warned. Pozdrawiam
-
Ranking opon
> http://moto.allegro.pl/item313116582_marangoni_195_50_r15_zeta_linea_82%5D_v.html > A z tymi oponkami miał ktoś kontakt, bo wyglądają ciekawie tylko jak w praktyce się sprawują. Na innym forum (italiaspeed.info) ktoś kiedyś zamontował je do jakiejś Alfy GTA. Ogólnie podobno nadają się tylko na suche - na mokrym niby mają te rowki odprowadzające wodę ale mieszanka jest dość twarda i pisali, że te akurat się ślizgają. Godne polecenia są więc raczej do jakichś bardziej sportowych autek którymi się jeździ głównie na suchym. Marangoni w sumie ogólnie robi dość ciekawe opony (mnie w szczególności zainteresowała 4 ICE z kolcami )- ale do takiego segmentu C aut użytkowych jak Brava były chyba tylko Trio (których teraz już nie ma) - a te E-logic to na oko raczej do jakiegoś słabego Punciaka z kolei Verso i wyżej to obecny mocny segment C D E i F (powiedzmy Giulietta QV i wyżej) - natomiast ciężko o opinię w PL o tych oponach bo są ekstremalnie mało popularne. Jak ktoś ma coś mocnego i nie chce ryzykować co Cinturato P(cyferka w zależności od segmentu) są chyba pewniejsze... Ja do mojej Bravki 1,2 używam Dębicy (Passio 2 / Frigo 2) i jest w sam raz - jak się nie ma czegoś mocniejszego lub ciężkiego (przy dużym ciężkim aucie opony muszą ogarnąć bezwładność masy w zakrętach i przy hamowaniu) to wg mnie nie ma co kombinować z super oponami dla wyższych klas bo nieraz mieszanka jest zbyt twarda, opona nie jest w stanie uzyskać optymalnej temperatury (naprężenia przy standardowych osiągach i wadzę są minimalne dla tego typu opony) i np. na mokrym się ślizga. Wyjątkiem teoretycznie są opony z większą zawartością krzemionki ale te niby mają opinię, że troszę szybciej się zużywają... (nie wiem czy słuszną bo z własnego doświadczenia nie wiem tego)
-
zamarzające od środka szyby
> Aś wymyslił... Nic nie wymyślałem - wiem z doświadczenia - no chyba, że sobie zamontowałeś grzałkę karteru sprężarki i jeździsz z nią włączoną 24h na dobę w zimę - wtedy luzik . BTW> autor napisał, że mu klima teraz słabo działa, więc chyba to normalna porada. Zamiast się nabijać nie wiadomo z czego, mógłbyś też przynajmniej spróbować pomóc autorowi.
-
Dla rodziców.... Nowe, benzyna i 5drzwi
Jeżeli Fiaty odpadają, to polecam jakiegokolwiek japońca z naciskiem na Toyotę (2 i 3 miejsce Suzuki i Mitsubishi). Mazda i Nissan to tak w sumie jak Ford i Renault trochę
-
zamarzające od środka szyby
> pacjentka to Corolla E12 d4d z automatyczną klimą > objawy: > klima słabo chłodzi ( po przeglądzie i uzupełnieniu czynnika) > ogrzewanie słabo grzeje > wilgoć tak duża, że w nocy szyby zamarzają od środka > gdzie szukać przyczyny? - Umyć szybę od środka odtłuszczającym preparatem do szyb - Sprawdzić termostat czy się nie zablokował na pozycji "otwartej" - Klimy nie włączać w zimę, bo zajeździ się w zimę sprężarkę (jeżeli była włączana, to prawdopodobnie już jest zajeżdżona dlatego słabo chodzi) - Diesle ogólnie długo się nagrzewają w porównaniu do benzyny więc jeżeli odcinki są krótsze niż ok 20 do 30 minut czasu jazdy to być może silnik na takim odcinku, w tym modelu standardowo nie nagrzewa się dostatecznie by grzać kabinę. - Sprawdzić czy coś się nie wylało w samochodzie lub nie jest nanoszone śniegu lub czegoś innego co może parować - Jeździć domyślnie na obiegu zewnętrznym - W panelu sterowania klimą ustawić na maksa temperatury i zobaczyć czy coś się zmienia (a potem można na minimum ale bez włączania klimy) bo być może elektronika się popsuła i przepustnica od strony nagrzewnicy jest tylko częściowo otwarta (jeżeli silnik się nagrzewa normalnie i tylko wewnątrz nie grzeje) - Sprawdzić poziom płynu chłodniczego (być może jest gdzieś wyciek i nagrzewnica jest częściowo zalana - tutaj strzelam ale warto sprawdzić tak czy siak) Powodzenia
-
Alfa Romeo 147?
> Dokładnie, a od biedy stosują też patenty o ile dobrze pamiętam z przewiercaniem wariatora i > wariatora nie trzeba już ruszać, ale nie pełni też już swojej funkcji. Chodzi o montowanie zaworu bezzwrotnego u podstawy wariatora ale to rozwiązanie jest dość ryzykowne i bardzo ciężkie w przeprowadzeniu - bo zawór musi zostać wykonany na głowicy... Tak czy siak pisząc o wariatorach warto znać istotę problemu. Problemy są od modelu 75 gdzie wadliwy był elektrozawór - w modelach 145/146 oraz 156 i 166 były już inne wariatory - te natomiast miały problem z tulejami doprowadzającymi olej, który gdy był zbyt gęsty po prostu nie docierał i zużywały się przez to zazębienia w wariatorze. Po 2001 roku nastąpił szereg modyfikacji wariatora, który zredukował problem do minimum (wariator jest zalany w jakimś stopniu i dodatkowo stosowane są inne tuleje ułatwiające rozprowadzanie gęstego oleju). Wariatory te mają nr 60666199 i są dostępne dla modelu 155 w górę. W Alfie 147 te nowe były montowane standardowo - natomiast warto dbać i tak o jakość i czystość oleju. Obecnie w najnowszych modelach wariatory zastępuje hydrauliczne sterowanie zarowami - tzw. MultiAir. Owe awaryjne już nie stosowane wariatory mają kody 60651965 i 71711864 i one są zastąpione przez wyżej wymieniony. Tak czy siak w zależności od użytkowania jak stosuje się dobry olej i wymienia się go odpowiednio często do przejechanych kilometrów to wariator powinien starczyć na minimum 80 tys km - średnio powiedzmy na 100 tys km.
-
Alfa Romeo 147?
W temacie Alfy w porównaniu do Fiata Stilo (główne różnice i koszty): Alfa - zawieszenie wielowahaczowe - wymiana wahaczy 2x droższa (padają podobnie często) - 2x więcej świec zapłonowych (oprócz widlastych i dieslów of course) - do 1 litra większe spalanie na setkę (zarówno w dieslu jak i benzynie) - wariator (zmienne fazy rozrządu) - oprócz poziomu oleju trzeba dbać by był czysty (częste wymiany oleju przy dużych przebiegach nawet 2x wroku i brak możliwości przedłużania tego w nieskończoność) inaczej częsty pad wariatora i płacz; poza tym trzeba przygotować się tak czy siak na ten pad po ok 80tys km - w dieslach większy "boost"przy wciśnięciu gazu (conamniej 20Nm większy moment obrotowy w zależności od wersji silnika) Dodatkowo wiadomo - części nadwozia i deski rozdzielczej inne i trochę droższe w sklepie (również co prawda w bardzo niewielu przypadkach ale jednak, ciężej o chińskie zamienniki) i mniej tego na szrotach. (w razie np. małej stłuczki lub innej przygody) Poza tym różnic w użytkowaniu oprócz lepszych własności jezdnych, innej ("niższej") pozycji za kierownicą i np. mniejszego bagażnika niewiele. Fiaty często są lepiej wyposażone w mniej standardowych wersjach i bardziej "rodzinne" - za to Alfy dają większą radochę w zakrętach, posiadają najgenialniejsze dziedzictwo historyczne dla tzw. motorheadów i w standardzie wbudowaną sportowe serce (lub duszę jak kto woli) dzięki rodowodowi marki o którym włosi pamiętają . Ja osobiście jako maniak makaronu brałbym Alfę 147 ale po FL (czyli 2005 w zwyż ze zderzakiem bez tych czarnych pasków) bo większość tych starszych niestety od handlarzy z dziwną historią a młodsze od biedy da radę znaleźć w stanie po kimś normalnym - alternatywnie sprowadzić sobie samemu z zagranicy lub kupić od Alfisty (np. zajrzeć na IKARa, forum Alfaholików itd.) That's all