Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Quadri

użytkownik
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

    nigdy

Zawartość dodana przez Quadri

  1. > piszesz ze moze byc nieprecyzyjna owszem, zgoda, zauwaz jednak ze w tym wypadku kazdy ranking w > plasuje na podobnych pozycjach tego "wytwórce"... No i co z tego? Pozycje nie mają nic do rzeczy jeżeli zgadzasz się z tym co napisałem wcześniej. Mogę wtedy ten argument równie dobrze przeciwko Tobie zwrócić i napisać, że to właśnie dowód na to, że ten co oblicza statystyczną awaryjność wybiera tak metodę obliczeń lub uśrednia wyniki (uzasadniając błędami statystycznymi jakieś odchylenia od "normy") by Fiat był zawsze tam gdzie był - bo takiego wyniku się spodziewa. A wiadomo przecież, że są lepsze i gorsze modele (a np. skakanie po pozycjach w górę i w dół co roku pokazywało by tylko tą statystyczną nieprecyzyjność, a takie statystyki muszą wyglądać jednak trochę wiarygodnie). Statystyka to statystyka. Zepsuje się lampka we Fiacie = awaria. Wybuchnie w powietrze VW Sharan - awaria. I to awaria i to. Statystycznie te auta są tak samo awaryjne.
  2. > to juz bede brnał dalej, powiedz mi czemu z tylu producentów wszyscy akurat manipuluja statystykami > przeciw fiatom?? Nie chodzi o to, że wszyscy manipulują przeciw Fiatom, tylko o to, że statystyka nie może być traktowana jako wyrocznia. A jeżeli chodzi o manipulacje, to obecnie wszyscy manipulują przeciw wszystkim i tak będzie, dopóki koncerny nie doprowadzą do monopolu. W dzisiejszych czasach najpopularniejszy jest oligopol - czyli np. zmowy cenowe lub inne układy z teoretycznie konkurującymi ze sobą podmiotami (których jest kilka na świecie). Dopóki jednak nie ustanowią monopolu, to manipulują przeciw sobie non-stop i to też trzeba wziąść pod uwagę. Możliwe jest, że Fiat też lobbował by Panda była w czołówce - nie można tego wykluczyć. Chodzi mi tylko o to, że statystyka jest bardzo na takie działania podatna i nie mozę być traktowana jak wyrocznia.
  3. > zaiste spisek producentów i wykonujacych badania Nie żaden spisek, tylko PR i lobbing. W dzisiejszych czasach wszelkie statystyki (jak i większość zwykłych indormacji) są w jakimś stopniu zmanipulowane (pytanie tylko w jakim) nie tylko te samochodowe, dlatego trzeba patrzeć na nie troszeczkę z dystansem. Nie mówiąc już o tym, że sama statystyka jest tak precyzyjna jak katiusza i każda metoda statystyczna daje wyniki zupełnie rozbieżne (więc zależy kto liczy i jak) zaś każda jedna metoda statystyczna o przyczynach i skutkach problemu który bada, mówi tyle samo co Jurand ze Spychowa by powiedział. Sama statystyka, jest na tyle dużym przybliżeniem, że po pierwsze z łatwością można zmanipulować wyniki uzasadniając je błędem statystycznym (lub zmieniając metodę liczenia na taką, która daje wyniki bardziej zbieżne z osobistymi oczekiwaniami) po drugie wyniki nawet liczone tymi samymi metodami i jak najbardziej obiektywnie mogą się zmieniać z roku na rok bardzo mocno ze względu na różne zewnętrzne nawet nie związane z badanym problemem czynniki - które jednak mają wpływ na parametry wykorzystywane do obliczeń statystycznych. Np. badasz średnią ilość opadów śniegu w danym rejonie, a przez duży wiatr śnieg pada pod takim kątem, że nie wpada do urządzenia pomiarowego i statystycznie Ci wychodzi, że tego roku prawie w ogóle nie padało a za oknem nawalone aż strach (to taki super prosty przykład ale oddaje sytuację). Umieszczasz po prostu taką statystykę w oparciu o parametry bez analizy czynników wpływających na nie i czy faktycznie mają związek z badanym problemem czy nie (np. w tym wypadku z opadami śniegu które badasz w oparciu o suche cyfry bez przyczynowo-skutkowego podejścia i analizy i w końcu wychodzi Ci, że statystycznie prawie nic nie padało a w gazetach jest zima stulecia)
  4. Czyli Ci chodzi o radio z odtwarzaczem CD zamiast kaset? Z tego co wiem to nie było takiego w Bravie/Marei Swego czasu takiego ustrojstwa jak poniżej używano: Podłączasz jacka stereo do discmana mp3playera czy cokolwiek masz z wyjściem słuchawkowym i słuchasz... Ja osobiście używam czegoś podobnego: Wkłada się to do zapalniczki, do tego wkładam pendriva z mp3 a to odtwarza zawartość emitując sygnał radiowy na ustawionej przez Ciebie częstotliwości... Są też identyczne na blututa wtedy możesz np. z telefonu słuchać bez użycia pendriva. Wg mnie wygodniejsze niż płyty...
  5. > ze niby ktory ? ten fully integrated robotized engine czyli FIRE
  6. > Gorzej? Fiat wyszedł już jakiś czas temu z Europy i radzi sobie bardzo dobrze w "takiej" Brazylii. Teraz radzi sobie naprawdę dobrze w USA, Meksyku + Kanadzie ( i mam na myśli naprawdę dobrze, bo dotychczasowa sprzedaż przekroczyła dwukrotnie prognozy)
  7. hej - widzę, że szukasz pomysłów... ja na Twoim miejscu bym najpierw zdefiniował co chcesz zrobić http://www.sadistic.pl/style-tuningu-vt173138.htm Wg mnie fo Focusa Kombi pasuje najbardziej german style. Kolega w kombi Escorcie "dla jaj" jeszcze nakleił płomienie na masce - ale w jego przypadku miało to sens bo wentylator chłodnicy jak się uruchamiał, to zaczynał tak powolutku buczeć (w końcowej fazie 10 razy głośniej od silnika) jakby Escort miał za chwilę odlecieć w kosmos ... Choice is yours - ważne by spełniało zadanie i było w jego wyznacznikach estetyczne...
  8. > Możliwe ,że posiadacze toyot lepiej dbaja o swoje pojazdy , bo jeśli rzadziej brakuje w nich płynu > spryskiwacza to jakiś powód tego jest ale ja nic nie wiem o takim badaniu - moge mniemać Ot to. Ja osobiście zauważyłem (i potwierdzą to pewnie starsi koledzy - przynajmniej z kącika BBM) że jak ktoś kupuje Fiata, to już już już się wsłuchuje czy aby aby tam awaria jakaś nie wystąpiła. Jak spojrzy się na inne kąciki, to podobne awarie występują w innych autach ale jakoś jak się jeździ inną marką, to każdy je przyjmuje jako odosobniony przypadek (teraźniejszy wątek na Pomorzu to Toyota w której światła dzienne padły przykładowo) a jak się ma Fiata, to każda awaria, nawet przepalona lampka albo wymiana klocków hamulcowych lub elementów metalowo gumowych powyżej 100tys km, to już jest poważna wada auta... (nie bronię Fiatów, bo jeżeli faktycznie ktoś ma od nowości auto i ono strzela nieprzewidziane fikołki, to jest coś na rzeczy - ale podane wcześniej przykłady są nagminne) Ot takie placebo i choroba wynikająca ze stereotypu i późniejszego nastawienia, że każdy potem podświadomie szuka jakiejkowiek awarii...
  9. > ale podaj przyklad auta tej klasy z tamtych lat ktore byloby tak lekkie stylistycznie,stonowane i > po prostu eleganckie.mi przychodzi na mysl tylko P 406 Mi w owych czasach się bardzo Vectra podobała - szczególnie te lusterka dużo uroku dawały
  10. To ja dorzucę mojego ulubionego Saaba:
  11. > zabawa zaczyna się po 100kkm do tego czasu był względny spokój i podejście miałem takie jak Ty > teraz. > Psuły się błahostki, ale jednak, raz padły światła cofania a za półtora miesiąca światła hamowania, > naprawy liczne w 100-150zł ale jednak > Najdroższa jednorazowa naprawa to wymiana łożyska sprężarki klimy ~700zł, więc potwierdzam fiaty > psują się, ale względnie tanio I tak trochę ponad 100tys km to nie tak dużo i takie coś nie powinno mieć miejsca... Dziwna sprawa... Jeżeli tak jest jak piszesz plus masz auto od nowości to Fiat faktycznie ma obecnie problemy z awaryjnością... Ja stanąłem na modelu z końca lat 90tych więc ciężko mi powiedzieć jak jest obecnie.
  12. > pewnie pisze o Stilo, które niedawno sprzedał jakiemuś szczęśliwcowi Sugerowałem się sygnaturką... Stilo wiadomo było, że przekombinowali . W zasadzie już po 2 latach od wyjścia modelu wszyscy nowi posiadacze kwiczeli na autokąciku Stilo . Włosi chcieli zrobić gadżeciarskiego wyposażonego ponad normę kompakta za cenę standardu i przekombinowali... Potem odchudzali z wyposażenia auto z roku na rok . W Bravo myślałem, że o wiele skuteczniej im wyszło wszystko, bo Stilo to była nauczka sromotna, że nie liczy się ilość ale jakość... Tym bardziej, że w Bravo do zaprojektowania całego auta wykorzystali podobno dość rozbudowane cyfrowe metody symulacji wytrzymałościowej i aerodynamicznej i auto powstało w o wiele krótszym czasie niż przeciętnie innych marek - więc mieli o wiele więcej czasu na dopracowanie nie będąc gonieni deadlinem. Jeżeli mimo tego w nowym aucie co miesiąc coś jest to kompletna masakra.
  13. > Ty też byś się wyleczył jakbyś mniej więcej raz w miesiącu coś naprawiał w aucie, na szczęście nic poważnego ani mocno kosztownego, ale jednak... > Liczę na Twój obiektywizm W nowym Bravo tak Ci się dzieje? Może faktycznie coś jest na rzeczy...
  14. > Raczej to typowe awaria fiatów , a nie wina poprzedniego właściciela. Nie miałem nigdy Punta II więc ciężko mi powiedzieć i dlatego tak trochę dywaguję... Chyba najwięcej o tym modelu powiedzą tak naprawdę ośrodki szkoleniowe kierowców które ich używały... ...ale poprzednie auto taty to było Tipo 1,7 diesel (rocznik 1990 kupione w 1994), którym jeździł 10 lat i jedynym problemem były pocenie się różnych instalacji (potwierdzam ten problem Fiata), jedna awaria rozrusznika i po 10 latach rdza podwozia - auto kupione z przebiegiem 170 tys km (ale po zakupie stwierdziliśmy po dokładnych oględzinach, że licznik tak ze 100tys wstecz musiał być kręcony) - inne elementy to były eksploatacyjne i pod koniec użytkowania była też wymiana uszczelki pod głowicą i pojawiły się drobne luzy na skrzyni biegów (od przebiegu - diagnoza to wodziki) - auto miało wtedy dodatkowo 120 tys km zrobione (czyli pewnie zbliżało się do 400 tys km albo nawet sporo przekroczyło - bo nie wiadomo ile dokładnie przekręcili licznik) - mimo tego silnik był w stanie idealnym (nie dymił wcale i ciągnął jak traktor ). - obecna Brava którą jeżdżę, (rocznik 2000) została kupiona w 2004 roku z przebiegiem 60 tys km przez tatę (tutaj przebieg potwierdziliśmy bo byliśmy przeczuleni z przygodą z Tipem - auto nawet miało oryginalne opony Michelin)- od 3 lat mam ją ja i jeszcze nią pojeżdżę, bo jest tak bezproblemowa, że szkoda ją sprzedawać. Wymieniane w niej były tylko części eksploatacyjne, które zużywały się stosownie (w sensie przewidywalnie) do przebiegu. Było parę drobnych usterek (ostatnio w mrozach połamałem klamkę od siłowania się z nią gdy drzwi zamarzły ) ale na przestrzeni tych wszystkich lat nie było ich wiele. Z nieprzewidzianych rzeczy, to jedynie dawno temu po jednej mroźnej zimie, trzeba było wymienić przednie łożyska w kołach (buczały) i raz pękła kilka lat temu linka od sprzęgła (dawała znać kilka lat o sobie - sprzęgło ciężko chodziło, ale było to ignorowane bo jak się nic nie psuło to TTTM i się okazało, że jednak coś to było). Rdza podwozia nie istnieje obecnie, z wyciekami też nie mam problemu jeszcze (zdaje sobie sprawę, że im auto starsze tym pewnie się zacznie - ale mimo tego w Tipie już były wycieki jak miało tyle samo lat a tu mimo tylu lat na razie cisza.). Obecnie auto ma 160 tys km. Więc co przypadek to inna historia i stąd moje zdziwienie takim Fiatowym zniesmaczeniem. No ale może ja z tatą miałem szczęście albo inni pecha a może jeszcze coś innego... Ciężko powiedzieć z czego to wynika - natomiast już sama wymiana uszczelki pod głowicą przy trochę ponad 100tys km jest bardzo bardzo podejrzana wg mnie. EDIT. Jeszcze znam historie jednej Marei służbowej, u taty w pracy. Silnik 1.8 benzyna rocznik 1998. W firmie była 8 lat od nowości i zrobiła 450 tys km bez żadnej awarii - tyle, że serwisowana rok w rok.
  15. > No ale Uno to taki Pulsar, tylko ze 30 lat wstecz . No bez przesady... Uno było mega wypasione stylistycznie w swoich czasach, bardzo mocno ponad poprzeczkę i ogólny standard. Dodatkowo miał silnik w 100% stworzony przez roboty, genialną wesję Turbo i.e. i był praktycznie wypasem pod każdym względem, również chyba najbardziej praktycznym autem B segmentu w owych czasach (dlatego pewnie też tak długo produkcja się ostała na niektórych rynkach) A oto niektórzy konkurenci w epoce Uno: I samo Uno z tamtych lat: W tamtych czasach to naprawdę było coś...
  16. > Jak dla mnie to jedno z najbrzydszych aut na rynku . > I nie wiem, czy przez wyglad, czy przez swoja przeszlosc, ale od kilku lat w UK nie mozna kupic > nowej Laguny W UK Clarkson powiedział, że każde auto ma jakieś plusy, które determinują jego zastosowanie zaś Laguna II służy do komfortowego rozbijania się z powodu 5 gwiazdek. Więcej plusów nie znaleziono .
  17. >bezydura Nikt nie wie w jakim stanie to Punto 2 kupiłeś ale wygląda na to, że średnio ciekawym i prawdopodobnie te naprawy były do zrobienia już zaraz po zakupie... Szczególnie wymiana uszczelki pod głowicą, sugeruje jakąś ciekawą przeszłość auta, katowanie/słaby serwis albo dużo większy przebieg. Fabię z tego wynika, kupiłeś po prostu w o wiele lepszym stanie... A to, że ktoś Ci powiedział, że 100% nic nie wymieniane od nowości to niekoniecznie prawda. W Puncie na moje oko: UPG, nagrzewnica, zatarty wentylator chłodnicy (i być może wspomaganie) to zasługa poprzedniego właściciela i tego, że pewnie nie znasz do końca historii auta (nie wnikam czy po powodzi czy po wypadku czy kręcony, serwisowany przez partaczy czy co tam). Wycieki i alternator powiedzmy, że można uznać za owe awarie Fiata, o których mówisz - no i dodajmy to wspomaganie. Reszta rzeczy, które wymieniłeś to albo jakieś usterki, które raczej Cię nie unieruchomiły (np. lampka wewnątrz auta) chociaż też sugeruje moim zdaniem, że auto było zaniedbane i z bogatą przeszłością... Albo wymiana części eksploatacyjnych tak jak to się dzieje w każdym aucie (np. wymiana klocków czy tarcz albo tłumika - powyżej 100tys km się to zdarza)... Także nie ma co demonizować a jak się kupuje auto używane od osoby która nie dba, to zawsze będzie po zakupie kupa rzeczy do zrobienia. Sam napisałeś, że sprzedałeś kropkę z niewymienionymi częściami eksploatacyjnymi. O Fabie ktoś dbał, o Kropke nie. Proste.
  18. > Piszesz o pasjach, ale jednak koniec końców najistotniejsze jest, aby auto woziło d. z punktu A do > Piszę tylko o misji marki. Bo samochody produkuje każdy i każdy też wie, że najlepiej jakby się nie psuły, były tanie i dobre. Fajnie - ale co to znaczy wg danej marki? I wtedy jest właśnie owa misja. Każdy inaczej definiuje to, co ich produkt powinien reprezentować i jakie wartości i własności na pierwszym miejscu powinien spełniać by wyróżniać się od innych aut. W ten sposób możesz ocenić czy faktycznie wyróżnia się owa marka od innych tym, w czym chce być najlepsza i jedyna. Bo to (tak jak wśród PL firm się spotyka) że każdy Ci powie, że ich misją jest sprzedawać dobre produkty za rozsądną cenę, to nie jest żadna misja tylko lipa... Nawet nie idzie zweryfikować tego, czy faktycznie tę misję dobrze wypełniają czy nie bo dla każdego słowo dobre i słowo tanie co innego znaczy. Dlatego misje definiuje się zawsze pod mianownikiem wyższych wartości i cech niż sam produkt.
  19. > ile znasz "toyot" z takimi przypadłosciami a ile fiatów?? > kazde auto sie sypie, kwestia tego czy sypie sie jedno auto na 100, czy 1 na 100 sie nie psuje Ech, znowu to samo. No to ja znowu też to samo: Każdy wybierze i tak jak uważa . Jak chcesz mieć auto, które ma być po prostu narzędziem, to najprawdopodobniej wybierzesz właśnie Toyotę - natomiast każde auto ma inny charakter i dla niektórych, taki Fiat jest po prostu najlepszym wyborem, bo jest przewidywalny kosztowo i pomimo być może jakichś małych niedociągnięć, nie ma tam grubych i kosztownych awarii i wad. Poza tym każda marka ma własny charakter i filozofię i z tego też powodu grupą docelową są zupełnie inne osoby. Nie możesz powiedzieć, że Toyotę powinni kupić wszyscy bo jest najlepsza dla wszystkich. Każdy ma inne priorytety i niektórzy nie wyobrażaliby sobie jeździć czymś innymi niż BMW (nawet jakby się na potęgę sypało) , inni Audi, inni VW inni Volvo a jeszcze inni Fiatem. Fiat jest pewnego rodzaju symbolem Dolce Vita i nawiązuje do tego w swojej filozofii i produktach. Włosi starają się by był odzwierciedleniem włoskiej pasji i smaku, dostępnej dla przeciętnego człowieka (ma być to taka motoryzacyjna Pizza albo Spaghetti - tanie, smaczne i bez zbędnej awangardy). W kółko małymi elementami nawiązują do tradycji i różnych inspiracji z przeszłości. Poza tym robi obecnie w większości ładne stylistycznie auta z dość dobrej jakości materiałów i technologicznie nowoczesne. Fiaty po prostu oprócz marki taniej i popularnej są w pewnym sensie bardziej lifestylowymi autami niż przeciętnymi azjatyckimi zero-jedynkowymi maszynami. Tak samo jak byś porównał Ferrari z Lexusem LFE albo Maserati z Acurą lub powiedzmy Alfę Romeo z Infiniti - każde auto jest zupełnie inne, ma inny charakter i jest zbudowane wg innej filozofii - to samo z Fiatem kontra Toyota. Jedyne co ważne, to kupić auto świadomie wg własnych preferencji tak, by być osobiście zadowolonym. Musisz się pogodzić z tym, że niektórzy będą zadowoleni z Fiata o wiele bardziej niż z Toyoty lub VW. Filozofia Toyoty to coś w stylu filozofii kaizen - jednak nie ma ona za sobą żadnego life-stylowego charakteru - natomiast tak jak filozofia Fiata, wywodzi się bezpośrednio z wartości i norm kultury narodowej kraju producenta. jest to po prostu dążenie w kółko do ulepszania, do doskonałości - przez pracę i kontrolę - co czasem wychodzi a czasem nie - bo tak jak ktoś napisał, nawet Leksusy w niektórych wersjach się nieźle sypią. Ale to też nie ma znaczenia - bo jeżeli ktoś się utożsamia z wartościami takimi jak reprezentuje firma (inaczej mówiąc misją firmy) to i tak kupi takiego Leksusa czy Toyotę - i bardzo dobrze, bo marka ta jest prawdziwie japońska i kultywuje swoją misję tak, jak najlepiej potrafi - i to trzeba docenić. ALE to samo trzeba docenić u Fiata... (No może oprócz tych ostatnich re-badge'ów Chrystlero-Dodegów od których mi osobiście się robi niedobrze, bo są to chyba najbardziej oderwane od włoskiej pasji i filozifii auta). Poza tym wg mnie jest ok.
  20. W PL widziałem identycznie (a nawet trochę gorzej) opanowanego jak na zdjęciu poniżej - tyle, że to było Volvo 840. Z tyłu miał napis "Nie boję się rdzy". Bardzo sympatyczne .
  21. Quadri odpowiedział Ryb na temat - Motokącik
    Moim zdaniem w podstawowej wersji auto może i za przystępną cenę. Wygląda na zdjęciach bardzo sympatycznie - natomiast ta wersja stepway za 45 tys zł nie różni się wieloma rzeczami związanymi z ogólną jakością auta od podstawowej (tylko wyposażeniem). Z tego też powodu mimo, ze niektórzy twierdzą, że jednak to tanio - dla mnie pełnowartościowym autem klasy B to nie jest (nawet na zdjęciach widać, że jest nadal dość plastikowe i bez polotu - mimo, że kolorystyka wnętrza i estetyka uległa dużej poprawie. Duży plus za ten 0,9 litrowy silnik turbo - na papierze wygląda bardzo obiecująca - ale co by nie mówić, dzisiejsza B klasa potrafi zaoferować 9 sekund do setki i spalanie w okolicach 6 litrów z dużo lepszą jakością materiałów. Jako super budżet - OK , ale na dobre auto klasy B to mi osobiście jeszcze trochę brakuje - przynajmniej takiej wersji jak np. w Alfie Mito QV albo Fiacie Punto Abarth nie tylko osiągami ale też indywidualnymi smaczkami. Bo w praktyce ni to miejskie do końca (klasa A dużo lepiej sobie radzi) ni to rodzinne ni do zabawy... Takie do wszystkiego, czyli... Druga sprawa, że żyjemy w PL gdzie ludzi na mało co stać - nawet taka Dacia to ogromny wydatek - ale oceniamy auto a nie sytuację naszej gospodarki i wartość nabywczą pieniądza...
  22. > Ujeżdżał ktoś takie cudo? > Jak z awaryjnością? Są do tego graty czy igła w stogu siana? > Fajna jest Nie wiem jak z awaryjnością, ale auto genialne. Kręci się bardzo wysoko i ma moc w dość dużej rozpiętości obrotów. Wrażenia z jazdy potęguje brak dachu moim zdaniem jedno z najgenialniejszych aut do frajdy z jazdy - jednak tył napęd i charakterystyka auta powodują, że trzeba mieć jako takie pojęcie o prowadzeniu tylnonapędowca i jako pierwsze auto o wysokich osiągach raczej osobiście bym nie zalecał. Nie warto też z tego samego powodu oszczędzać na oponach. Samo w sobie auto w każdym razie super - i to mówię ja, fan makaronów .
  23. > witam > Pacjent : > Skoda Fabia Kombi 1.2 2006 rok z gazikiem > Objawy : Podczas jazdy słychać jakby rezonans, im większa prędkość tym bardziej słyszalny. Wydaje > się, że z przodu...jednak może być to mylne. > szczegóły : > - wciskanie sprzęgła nic nie zmienia > - zmiana biegów na którykolwiek, lub luz nic nie zmienia > - gazowanie , obroty silnika też nic nie zmieniają > Ki diabeł? > Pzdr W Tipie mi tak antena kiedyś huczała jak była zbyt pionowo ustawiona - może masz jakąś od CB i w rezonans wpada. Inne rzeczy to coś luźnego w nadwoziu albo podwoziu... Z otwartą szybą i głową na zewnątrz może się uda zlokalizować - w taką pogodę, BHP poleca jednak ubrać czapkę przed dokonaniem procedury.
  24. > google.pl->grafika i klikasz aparacik w okienku -> masz wyszukiwanie obrazem, podajesz adres url > obrazka, albo ładujesz go z dysku o kurcze , nie wiedziałem, że takie coś istnieje. Faktycznie bez sensu z taką zabawką.
  25. Co powiecie na grę, która będzie polegała na odgadnięciu marki i nazwy auta zamieszczonego na zdjęciu? Dla pasjonatów motoryzacji powinna to być niezła gratka i można będzie się też sporo dowiedzieć przy okazji. Wstępne reguły: - Możliwe do 3 dodatkowe zdjęcia auta, koniecznie robione z innych pozycji - Podpowiedzi w postaci odpowiedzi na pytania zamknięte (czyli odpowiedzi tak lub nie) - nieograniczone - Osoba, która zgadnie nazwę auta, wygrywa zamieszczenie następnego zdjęcia do odgadnięcia, by zagiąć innych - Limitowany czas na odgadnięcie jednego modelu do iluś tam dni (do ustalenia) - Na koniec roku statystyki, kto najwięcej odgadł Przykładowe zdjęcie auta (jeżeli pomysł się przyjmie, może być pierwsze do odgadnięcia - to jest w miarę proste): Co o tym myślicie?

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.