Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Uwaga bo tu biją !!!

Featured Replies

Napisano

> Pewnie kolega w sklepie też się wpieprza do kasy bez kolejki

> wykorzystując wolną przestrzeń? Chociaż pewnie nie bo w sklepie

> można łatwiej w dziub zaliczyć.

Ludzie, czy to naprawdę tak trudno zrozumieć? To, że pas kończy się gdzieś tam za kilometr, to nie znaczy że trzeba z niego zjeżdżać od razu sciana.gif przez to są większe korki! sciana.gif

Kiedy Polacy nauczą się kulturalnie i rozsądnie jeździć? frown.gif

Napisano
  • Autor

> U nas wszystko co się robi to akcjami, więc tak sobie myślę, że

> brakuje akcji pt. "Jedź i daj przejechać innym". Propagowanie

> teorii zamka błyskawicznego podanej przez Ciebie w mediach

> byłoby najbardziej wskazane, bo u nas pokutuje teoria, że ten co

> jedzie pasem, który się kończy na pewno chce się wepchnąć.

> Jedyne co zostaje w takich sytuacjach to ładnie dziękować, gdy Cię

> wpuszczą i samemu wpuszczać gdy ktoś chce zjechać.

Madrze piszesz. 20.GIF

Napisano
  • Autor

> Sam codziennie smigam ta trasa 2 x dnia i musze przyznac ze chamstwo

> jest tam totalne, wiekszosc stoi i czeka a te gamonie jada

> skrajnym lewym zeby sie wpychac, albo lepiej pasem awaryjnym z

> prawej i wciskaja się. Ktoś wczesniej napisał ze po to jest ten

> pas zeby nim jechac, ale gdyby wszyscy jechali zgodnie nie i nie

> wpychali sie, to ruch moglby byc wolny ale ciagly np. 20 km/h, a

> nie przez takie szumowiny 10 m i stop bo któryś sie wepchał.

> Porazka kiedy my dogonimy Europę, a taką jazdą i chamstwem to

> jeszcze długo nie.

> A propos remont ma potrwać do końca przyszłego roku.

Noooo, wkońcu ktoś kto zna to z obdukcji i rozumie o co chodzi.

Do końca przyszłego roku??? Będe musiał chyba zmienić pracę, bo sie wykończę tongue.gif

Napisano
  • Autor

> Tak, masz rację, ale to się sprawdza jak ruch na niekończącym się

> pasie jest w miarę płynny. Jeżeli niekończący się pas stoi to

> powinno się jechać na zamek. A tak ktoś się wepchnie w środku,

> ktoś go wyminie i wjedzie przed nim, kolejny jeszcze przed nim

> itd. Efekt jest taki że kończący się pas jedzie, a niekończący w

> ekstremalnych przypadkach stoi.

> Zauważ. Gdyby w powyższym przypadku wszyscy czekali ze zjazdem do

> końca i zjeżdżali na zamek, to:

> 1) pojazdy na obu pasach poruszałyby się z przybliżoną prędkością

> 2) "cwaniaczki" nie miałby miejsca żeby cwaniakować

> Efekt: dużo większa płynność ruchu, a tak.. Cóż... pomarzyć dobra

> rzecz.

Dokladnie o to chodzi !!! Niech się znajdzie JEDEN porządkowy, jak go tam nazywają, ktory zwolni kończący sie pas do tempa niekończącego sie pasa, to jakos ruch może odbywać sie płynnie i nie tworzą sie przestaje. Dla niektórych to chyba cięzkie do pojęcia jest frown.gif

Napisano

> Ludzie, czy to naprawdę tak trudno zrozumieć? To, że pas kończy się

> gdzieś tam za kilometr, to nie znaczy że trzeba z niego zjeżdżać

> od razu przez to są większe korki!

> Kiedy Polacy nauczą się kulturalnie i rozsądnie jeździć?

tylko ze ja zjezdzam wczesniej i czekam jak idiota dluzej na przejazd zwezonym odcinkiem przeciez moglbym podjechac pod samo zwezenie i wepchnac sie 30aut wczesniej..., rozumiem ze tak powinienem nauczac aby jechac do samego konca i sie wpychac?

Napisano

> tylko ze ja zjezdzam wczesniej i czekam jak idiota dluzej na przejazd

> zwezonym odcinkiem przeciez moglbym podjechac pod samo zwezenie

> i wepchnac sie 30aut wczesniej..., rozumiem ze tak powinienem

> nauczac aby jechac do samego konca i sie wpychac?

Powinieneś pojechać do samego końca, i tam powinni Cię kulturalnie wpuścić. Jeden z pasa lewego, jeden z pasa prawego, jeden z pasa lewego, jeden z pasa prawego... i tak dalej. Wszystko idzie płynnie i korek rozładowuje się dwa razy szybciej. I nie jest to żadna teoria, tylko tak się jeździ w cywilizowanych krajach!

Ale w Polsce niemożliwe, bo Ci którzy jadą pasem który się nie kończy nikogo nie wpuszczą, choćby se mieli samochód rozwalić... frown.gif

Napisano

> .

> a morał jest taki że jeden był zapewne wart drugiego!

> jeden nie ustapił drugiemu puściły nerwy no i mamy taki cyrk na

> drogach!

> ot rzeczywiscośc IV RP

Ja widziałem takie akcje już w III RP... skromny.gif

Napisano

> tylko ze ja zjezdzam wczesniej i czekam jak idiota dluzej na przejazd

> zwezonym odcinkiem przeciez moglbym podjechac pod samo zwezenie

> i wepchnac sie 30aut wczesniej...,

Tak, bo Ty się włączysz 100 metrów wcześniej, a ktoś inny 80 metrów wcześniej, a ktoś jeszcze inny uzna że dobrym miejscem jest włączenie się 50 metrów przed zwężeniem. Efekt jest taki, że Ty stoisz i czekasz, a kolejni kierowcy włączają się PRZED Tobą. Tak jak pisałem we wcześniejszym poscie, jak zdarzy się jakiś sierota który wpuszcza wszystkich po kolei, to koniec kolejki na głównym pasie stoi, a cwaniaczki się "wpychają nadal" - nie miałeś tak nigdy?

Inna rzecz - gdzie jest napisane w którym miejscu kończącego się pasa wpychać się (tak, wpychać się! też się wpychasz tylko że w środek) się do kolejki? 100 metrów wcześniej? A jak długa kolejka to 1km wcześniej? A może w godzinach szczytu w mieście w ogóle zacznijmy jeździć tylko jednym pasem, ponieważ pozostałe kiedyś się skończą...

Teraz wyobraź sobie, że oba pasy są jednakowo zapchane, zjeżdżają na końcu na suwak, oba poruszają się w miarę płynnie i nie ma miejsca dla cwaniaków. Proste.

> rozumiem ze tak powinienem

> nauczac aby jechac do samego konca i sie wpychac?

Dlaczego "wpychać"? Gdyby wszyscy jechali ładnie do samego końca to nie byłoby takiego pojęcia jak "wpychanie się", ale to widać naprawdę trudno zrozumieć. oslabiony.gif

Napisano

> Dokladnie o to chodzi !!! Niech się znajdzie JEDEN porządkowy,

NIE! Nie o to chodzi. Teraz wyobraź sobie teraz że tym "PORZĄDKOWYM" jest koniec kończącego się pasa i tam wszyscy zjeżdżają. Ten sam efekt który opisujesz, a nie ma nerwów, problemów, cwaniaczków, porządkowych. Proste?

Napisano

> Powinieneś pojechać do samego końca, i tam powinni Cię kulturalnie

> wpuścić. Jeden z pasa lewego, jeden z pasa prawego, jeden z pasa

> lewego, jeden z pasa prawego... i tak dalej. Wszystko idzie

> płynnie i korek rozładowuje się dwa razy szybciej.

Jakim cudem Ci tak wychodzi? hmm.gif

Załóżmy dwie sytuacje:

1. jedzie 20 samochodów już tym "właściwym" pasem, powoli ale płynnie;

2. jedzie 20 samochodów - 10 jednym pasem, 10 drugim, kulturalniewpuszczają się na "suwak".

Logiczne jest, że 20 aut z opcji 2. przejedzie takie zwężenie wolniej - przy dojeżdżaniu trzeba zwolnić, zerknąć w lusterko - powoduje to pewne opóźnienie.

W sytuacji 1. natomiast "sznurek" jest dłuższy, ale auta jadą jednym pasem płynnie i przejadą takie zwężenie szybciej.

"Suwaki" można stosować w miejscach, gdzie jest nawet powolny, ale płynny ruch - w stojących korkach ne sprawdzają się.

Napisano

> Jakim cudem Ci tak wychodzi?

> Załóżmy dwie sytuacje:

> 1. jedzie 20 samochodów już tym "właściwym" pasem, powoli ale

> płynnie;

> 2. jedzie 20 samochodów - 10 jednym pasem, 10 drugim,

> kulturalniewpuszczają się na "suwak".

> Logiczne jest, że 20 aut z opcji 2. przejedzie takie zwężenie

> wolniej - przy dojeżdżaniu trzeba zwolnić, zerknąć w lusterko -

> powoduje to pewne opóźnienie.

> W sytuacji 1. natomiast "sznurek" jest dłuższy, ale auta jadą jednym

> pasem płynnie i przejadą takie zwężenie szybciej.

> "Suwaki" można stosować w miejscach, gdzie jest nawet powolny, ale

> płynny ruch - w stojących korkach ne sprawdzają się.

To nie żaden cud, to praktyka! Przecież Ty nie bierzesz pod uwagę mnóstwa czynników, choćby takich, jak skrzyżowania, które będzie przecinał Twój sznurek...

Ale spoko, rozumiem Twoje podejście... Polacy są tacy od wieków, nie zmieni się to szybko crazy.gif

Napisano

> Jakim cudem Ci tak wychodzi?

> Załóżmy dwie sytuacje:

> 1. jedzie 20 samochodów już tym "właściwym" pasem, powoli ale

> płynnie;

> 2. jedzie 20 samochodów - 10 jednym pasem, 10 drugim,

> kulturalniewpuszczają się na "suwak".

Tak, masz rację. Tylko że w pierwszym przypadku przyjedzie jeszcze 20 "cwniaczków".

W drugim przypadku, mimo że ruch będzie nieco wolniejszy (w większości przypadków wcale nie, ponieważ najczęściej za zwężeniem i tak stoisz, wiec prędkość przejazdu nie ma to kompletnie znaczenia!), za to przejedziesz szybciej, ponieważ masz GWARANCJĘ że nikt się przed Tobą nie wepchnie. Nadal nie łapiesz?

Jakby nie liczyć korzystniejszy jest wariant 2.

Napisano

> To nie żaden cud, to praktyka! Przecież Ty nie bierzesz pod uwagę

> mnóstwa czynników, choćby takich, jak skrzyżowania, które będzie

> przecinał Twój sznurek...

> Ale spoko, rozumiem Twoje podejście... Polacy są tacy od wieków, nie

> zmieni się to szybko

To uświadom mnie proszę zmieniony nie_Polaku, jakież to mnóstwo czynników występuje...? smirk.gif

Napisano

> Po to chyba sa znaki jakies 500 metrow przed informujace o konczacym

> sie pasie aby zaczac sie przygotowywac do zmiany pasa po co na

> ostatnia chwile sie pchac jak dzika swiania w pomidory

Po to jest jeszcze 500 m drugiego pasa żeby można było z niego korzystać, jeżeli ktoś ma na to ochotę.

Napisano

> Dokladnie o to chodzi !!! Niech się znajdzie JEDEN porządkowy, jak go

> tam nazywają, ktory zwolni kończący sie pas do tempa

> niekończącego sie pasa, to jakos ruch może odbywać sie płynnie i

> nie tworzą sie przestaje. Dla niektórych to chyba cięzkie do

> pojęcia jest

Taki porządkowy robi to samo co kończący się pas - tylko że wcześniej. Czyli gdyby ludzie normalnie korzystali z kończącego się pasa, to też byłoby płynniej i nie tworzyłyby się przestoje. Warunek jest taki, jak ktoś już wyżej napisał - z kończącego się pasa musi korzystać tak wielu kierowców, żeby nie opłacało się specjalnie jechać ani jednym ani drugim pasem.

Napisano

Mam jednak nadzieje, że kierowca Transita nie był pijany i zgłosił pobicie na policję...

Co jak co, ale takie zachowanie powinno być karane!!

Karkom wszystko wolno i wszyscy się ich boją...

Ja bym nadstawił drugi policzek, porobił fotki Golfa telefonem... Chwilę później odwiedziny na policji i sprawa sądowa o odszkodowanie...

Debili trzeba karać...

Napisano
  • Autor

> NIE! Nie o to chodzi. Teraz wyobraź sobie teraz że tym "PORZĄDKOWYM"

> jest koniec kończącego się pasa i tam wszyscy zjeżdżają. Ten sam

> efekt który opisujesz, a nie ma nerwów, problemów, cwaniaczków,

> porządkowych. Proste?

Z tą drobną uwagą, że koniec pasa nie porusza się i wymaga zatrzymania. A to zatrzymanie powoduje zatrzymania pasa przelotowego. A to powoduje korki i wku.... stojących w nim. A ich wkur..... wzbudza agresję i chamstwo i nie wpuszczanie jdacych konczącym sie pasem. A Ci znów siemuszą zatrzymywać i tworzy sie błedne koło.

NIE, nie opuszczajmy kończacego sie pasa 500 m przed jego końcem, ale właczajmy się w miare płynnie, abe nie zmuszac innych do zatrzymywania. Wtedy nie będzie "porzadkowych", "cfaniaczków" i mordobicia na drodze.

Napisano

> Sytuacja - któą opisałem to dwa pasy, skrzyżowanie, po 30metrach

> pojawiają się strzałki że pas

> prawy się kończy. Widzisz - z moich obserwacji wynika ze porządkowy

> powoduje ze ruszając ze

> skrzyżowania i wjeżdżając w takie zwężenie nie wiadomo ile pojazdów

> się zmieści. Jeden będzie

> stał przy pierwszej strzałce migał kierunkiem i za nim trzy auta, a

> reszta pojazdów utknie na

> środku skrzyżowania z trzypasmówką. Następnie pojawi się jakiś jeden

> i drugi pan praworządny

> co to nie wpuszcza cwaniaków i gotowe. Światła się zmieniają,

> klaksony trąbią, skrzyżowanie

> zatkane, a ktoś ma satysfakcję że "cwaniaka nie puściłem"

> Panowie - zwracam uwagę że opisuję konkretne skrzyżowanie i konkretną

> sytuację. Mówię o jeździe

> jak najbardziej zgodnej z przepisami. Każdy ma swój obraz takich

> miejsc i proszę o ich zweryfikowanie

> podczas komentowania.

> Ani słowem nie wspomniałem o zamkniętym pasie. Mówię o jeździe

> zgodnie z przepisami. Czyli jak prawy

> się zamienia w buspas, mam pełne prawo stanąć przed znaku i próbować

> zmieniać pas. Mam w p00pie

> że na lewym pasie stoi 100/200 metrów innych aut. Jest bus pas to

> staję przed znakiem i kierunek +

> czekam zgodnie z przepisami.

> Jak są strzałki to jadę do oporu i próbuję włączyć się tak szybko jak

> możliwe a nie przy już przy pierwszej

> (dopiero przy ostatniej) strzałce.

Borsuk, wiemy doskonale o którym miejscu mowa i prawdą jest to, że całe oznakowanie na ulicy Klecińskiej kierowcy mają głęboko w p00pie. Są cwaniaki, którzy walą do końca, wciskają się na buspas i dalej heja do przodu bo muszą być pierwsi (Ci zazwyczaj rozmawiaja przez komórkę wtedy).

A oznakowanie o kończącym się pasie nie dotyczy kierowców z rejestracjami DWR, DSR i leasingowców PO, WI etc...

Czemu są kierowcy, którzy stoją na tym pasie co trzeba, a czemu są cfaniaki, którzy lecą na koniec? Właśnie przez nich są tam korki, bo każdy na chama się wciska i przez to lewy pas stoi.

Napisano

> To nie żaden cud, to praktyka! Przecież Ty nie bierzesz pod uwagę

> mnóstwa czynników, choćby takich, jak skrzyżowania, które będzie

> przecinał Twój sznurek...

> Ale spoko, rozumiem Twoje podejście... Polacy są tacy od wieków, nie

> zmieni się to szybko

Oczywiście jeżeli w mieście jest korek który ciągnie się od jednego skrzyżowania do drugiego to wtedy sensownym jest wykorzystać miejsce na pasie obok i jazda na suwak (pod warunkiem, że pas nie służy do jazdy w innym kierunku).

Myślę jednak, że większość osób wypowiadająca się o cwaniakach ma na myśli taką sytuacje, że jest sobie droga 2 lub 3 pasmowa w jednym kierunku która nie ma żadnych skrzyżowań ani świateł np autostrada. Na tej drodze od X miesięcy trwają roboty drogowe zajmujące jeden pas ruchu, tablice informujące o zwężeniu ustawione są już kilometr wcześniej. Widząc taką informację i sytuację na drodze (sznur samochodów które powoli jadą pasami które nie są wyłączone z ruchu) większość kierowców zmieni pas ruchu i ustawi się za samochodami w kolejce żeby bezproblemowo przejechać zwężenie. Natomiast cwaniak widząc, że musiałby stanąć w kolejce wciska gaz do dechy i tnie jak najdalej pasem który za chwilę się skończy żeby następnie bez kierunkowskazu wciąć się komuś przed maskę powodują tym manewrem chwilowe zatrzymanie całego sznurka samochodów.

Ja osobiście pisząc o cwaniakach mam na myśli właśnie takie osoby i nie ma możliwości, żeby taki spryciarz wcisnął się przede mnie bez uszkodzonego boku.

Z ciekawostek to całkiem niedawno widziałem na śląsku takiego właśnie cwaniaka którego kierowca TIRa "przewiózł" bokiem na zderzaku ok 15m. Sądząc po minie cwaniaka następnym razem chyba się zastanowi zanim zdecyduje się wciskać przed ciężarówkę.

pozdrawiam niecwaniaków i kierowcę ciężarówki

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.