Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

0.2 promila czy moze więcej ?

Featured Replies

Napisano

> Nie ma obowiązku picia

Dokladnie dlatego ja nie pije

moja luba ma prawko i czesto mnie wozi

ale myslac wczesniej ze sobie bede popijal piwko-i tak nie pije. zlosnik.gif

Napisano

> część europu ma 0,5 a inna część 0,0 jaki to argument, ci którzy maja

> 0,0 są głupsi, a może mają swoje badania z których wynika coś

> zupełnie innego?

> Dziwny argumet "większość europy", nie zawsze większość ma racje.

Widzisz, mój Rodzic mieszka w Anglii, gdzie można wypić do 0,8 promila. Ale nie jest to do końca "można", bo w razie wypadku sąd może uznać, że alkohol wpłynął na jego spowodowanie i skazać Cię mimo że miałeś mniej niż 0,8.

Rodzic jest sercowcem i ma lekarskie zalecenie wypijania lampki wina do kolacji. W Polsce po tym by już nie mógł legalnie jeździć, w Anglii może.

Natomiast on mówi jeszcze co innego - w Polsce nawet gdyby mógł, to by po lampce wina nie wsiadł do samochodu, z obawy że go nasi trzeźwi pozabijają.

Podałeś gdzieś bardzo dobry argument, że alkohol w malej dawce może nieco obniżyć sprawność. Prawda. Tylko w cywilizowanych krajach jazda po drogach nie jest walką o przetrwanie, wymagającą refleksu kiwerocy Formuły I i dlatego tam się dopuszcza nieco wyższy poziom, niż u nas. Dołóż do tego jeszcze stan dróg - tam rzadko zostaniesz "znienacka zaatakowany" przez dziurę ukrytą w brzegu jezdni, która zmusi Cię do nagłego odskoku w stronę środka jezdni, gdzie rzeczywiście już sprawność może decydować o wypadku.

Jest jeszcze jeden aspekt - nasi kierowcy po trzeźwemu jeżdża tak agresywnie i często bezmyślnie, że np. w UK nie dotarli by nawet do teoretycznego egzaminu na PJ, bo odpadli by na testach psychomotorycznych - "Road Hazard Awareness Test". I u takich ludzi nawet niewielka dawka alkoholu rzeczywiście potrafi wybudzać jeszcze większe "szwoleżerstwo". Ale to nie alkohol jest w tym wypadku problemem, tylko ich nieprzystosowanie psychiczne - także po trzeźewemu.

Żeby było jasne - nie piszę "ze słyszenia i teorii", tylko z praktyki tysięcy kilometrow przejechanych "po pijanemu". Bo mieszkałem we Francji w czasach, gdy tam można było mieć do 0,8 promila, a do obiadu regularnie się pijało 250 gramów czerwonego wina i spokojnie jeździło. Tak, że mam porównanie. A cała sztuczka jest w słowie spokojnie.

Napisano

> ano wuasnie. Siedząc wczoraj w miłej knajpce nad jeziorkiem popijałem

> z żoną winko

powinno być 0.8 promila jak w cywilizowanych krajach UE np Włoszech i Irlandii

Napisano

> Dokladnie dlatego ja nie pije

Obowiązku jazdy również nie ma.

> moja luba ma prawko i czesto mnie wozi

Mógłbyś to jakoś doprecyzować? Takie stwierdzenie zawsze mi się

kojarzy z dowożeniem nawalonego chłopa do domu i pozwalaniem

kobiecie prowadzić samochód tylko wtedy, gdy głowa domu jest nawalona

skutecznie frown.gif

> ale myslac wczesniej ze sobie bede popijal piwko-i tak nie pije.

No tak. Możesz więc wyjaśnić, dlaczego z tego tytułu ma być taki zakaz

dla innych? Podejrzewam, że nie widzisz problemu zasadniczego, a tylko

dajesz sie ponieść taniemu populizmowi. Problemem nie jest sam alkohol,

tylko generalnie rzecz biorąc - zachowanie użytkowników dróg. Tych trzeźwych

i podobno zdrowych psychicznie. W krajach 'cywilizowanych' wielu z naszych

'kierowców' pokazano by tylko drzwi, a nie PJ. Agresja + brak tolerancji.

Dołożę do tego jeszcze stan polskich dróg. Patologie alkoholowe należy leczyć.

Niestety, niejaki Ziobro widzi rozwiązanie tylko w konfiskacie mienia.

Z powyższych przyczyn wręcz boję się w Polsce wypić czegokolwiek,

ponieważ mam sporą szansę na fakt, że zabije mnie trzeźwy i młody kierowca.

Ba, boję się nawet być zaspanym, zmęczonym, czy zwyczajnie wkurzonym

na latorośle. Jeszcze trochę wody w Wiśle upłynie, nim tu się też zacznie

jeździć normalnie, a sądy zaczną orzekać zgodnie ze stanem faktycznym,

a nie na podstawie wyrwanych z kontekstu artykułach. Sytuacja niby

się poprawia, ale chyba zbyt wolno...

Napisano

Patrz - nie posądzam Cię o plagiat, ale jak podobne podejście mamy to tematu - tutaj

Napisano

> Patrz - nie posądzam Cię o plagiat, ale jak podobne podejście mamy to

> tematu - tutaj

Tak, zauważyłem smile.gif Fakt, że mamy podobne podejście do wielu tematów nie

jest czymś dziwnym.

Napisano

> Ja czasami też, bywa ze po 1 to mi sie kreci w głowie i czuje się

> jakbym był nawalony, czasem zakreci mi sie i po pol

> piwa...........

no nie każdy się upija szklanką piwa....

Napisano

> no nie każdy się upija szklanką piwa....

a kto powidzial ze ja sie upijam ??

rekord moj-12 kufli

wiec wypic potrafie palacz.gif lata praktyki

choc roznie czlowiek sie czuje

raz wypije malo i gorzej a innym razem wypije duzo i dobrze...

ale jakos wiel obejrzanych programow na ten temat

i po posluchaniu madrzejszych od nas i znajacych sie na tym problemie/ badajacych te sprawy wynika

ze po 1 piwie w awaryjnej sytuacji kierowca moze zachowac sie gorzej.

1 piwo moze miec wplyw na zachowanie.

Czy wedlug ciebie ktos nie powienien jechac tylko wtedy jak sie zatacza??

cfaniaczek.gif

gdyby tak bylo

to 1 by jechal po 5 a drugi po 2

chodza prosto-to moga jechać-tak wynika z twojej wypowiedzi. swiety.gif

Napisano

> Obowiązku jazdy również nie ma.

Zgadzam sie ale ja wole jeździć niz pić a nie ufam innym kierowcom po tylu wypadkach jako pasażer-więc wole nie pić. tylko po okolicy wozi mnie dziewczyna bo strasznie lubi jeździć.

> Mógłbyś to jakoś doprecyzować?

Dlatego jak napisałem że moja luba az rwie się do jazdy i jak jej nie dam to sie obraza......... grinser006.gif

Takie stwierdzenie zawsze mi się

> kojarzy z dowożeniem nawalonego chłopa do domu i pozwalaniem

> kobiecie prowadzić samochód tylko wtedy, gdy głowa domu jest nawalona

Dokładnie tak, ale ja jej daje jak najczescie bo sama nie ma swojego samochodu jeszcze i niech sie uczy-a dawanie raz na pol roku po nocy kierowcy ktory jest jak wur dopiero moze skonczyc sie tragicznie bo taka kobita nie ma pojecia o jeździe a chłop mówi: jeedź kobieto !!!

> skutecznie

> No tak. Możesz więc wyjaśnić, dlaczego z tego tytułu ma być taki

> zakaz

> dla innych?

Jestem za demokracją, ale opieram to na obejrzanych programach na ten temat i sam uważam ze nawet po 1 piwie może być różnica w razie nagłej sytuacji i nie chce by ktos kogos zabil z tego powodu bo byl po 1 lub po 2 piwach (np. mnie) i ja uwazam ze 1 piwo nie jest bez znaczenia dla kierowcy. to ze sie nie zatacza to nie znaczy ze moze jechac.

Podejrzewam, że nie widzisz problemu zasadniczego, a

> tylko

> dajesz sie ponieść taniemu populizmowi.

Widze problem zasadniczy-ale wedlug ciebie jak nalezaloby to zmienic by bylo dobrze ?? pozwolic wypic wiecej ?? nie tedy droga...............

Problemem nie jest sam

> alkohol,

> tylko generalnie rzecz biorąc - zachowanie użytkowników dróg.

Tu sie nie zgodze i 1 i 2 jest problemem.

Tych

> trzeźwych

> i podobno zdrowych psychicznie. W krajach 'cywilizowanych' wielu z

> naszych

> 'kierowców' pokazano by tylko drzwi, a nie PJ. Agresja + brak

> tolerancji.

> Dołożę do tego jeszcze stan polskich dróg. Patologie alkoholowe

> należy leczyć.

> Niestety, niejaki Ziobro widzi rozwiązanie tylko w konfiskacie

> mienia.

> Z powyższych przyczyn wręcz boję się w Polsce wypić czegokolwiek,

> ponieważ mam sporą szansę na fakt, że zabije mnie trzeźwy i młody

> kierowca.

> Ba, boję się nawet być zaspanym, zmęczonym, czy zwyczajnie wkurzonym

> na latorośle.

Dodaj do tego jazdę wielu po narkotykach .................

Jeszcze trochę wody w Wiśle upłynie, nim tu się też

> zacznie

> jeździć normalnie, a sądy zaczną orzekać zgodnie ze stanem

> faktycznym,

> a nie na podstawie wyrwanych z kontekstu artykułach. Sytuacja niby

> się poprawia, ale chyba zbyt wolno...

Napisano

> Zgadzam sie ale ja wole jeździć niz pić a nie ufam innym kierowcom

> po tylu wypadkach jako pasażer-więc wole nie pić. tylko po

> okolicy wozi mnie dziewczyna bo strasznie lubi jeździć.

??? Gdzie masz tych kierowców po tylu wypadkach po pijaku?

Moja zona też lubi jeździć, ale ma własny samochód frown.gif

> Dlatego jak napisałem że moja luba az rwie się do jazdy i jak jej

> nie dam to sie obraza.........

Zmień podejście, bądź kobietę.

> Takie stwierdzenie zawsze mi się

> Dokładnie tak, ale ja jej daje jak najczescie bo sama nie ma swojego

> samochodu jeszcze i niech sie uczy-a dawanie raz na pol roku po

> nocy kierowcy ktory jest jak wur dopiero moze skonczyc sie

> tragicznie bo taka kobita nie ma pojecia o jeździe a chłop mówi:

> jeedź kobieto !!!

Może z założenia oddaj jej kierownicę? Może będzię mniej agresywna?

> Jestem za demokracją, ale opieram to na obejrzanych programach na

> ten temat i sam uważam ze nawet po 1 piwie może być różnica w

> razie nagłej sytuacji i nie chce by ktos kogos zabil z tego

> powodu bo byl po 1 lub po 2 piwach (np. mnie) i ja uwazam ze 1

> piwo nie jest bez znaczenia dla kierowcy. to ze sie nie zatacza

> to nie znaczy ze moze jechac.

Najwyraźniej nie zrozumiałeś o czym pisałem...

> Podejrzewam, że nie widzisz problemu zasadniczego, a

> Widze problem zasadniczy-ale wedlug ciebie jak nalezaloby to zmienic

> by bylo dobrze ?? pozwolic wypic wiecej ?? nie tedy

> droga...............

Najwyraźniej nie zrozumiałeś o czym pisałem...

> Problemem nie jest sam

> Tu sie nie zgodze i 1 i 2 jest problemem.

> Tych

> Dodaj do tego jazdę wielu po narkotykach .................

Owszem. Przespaleś parę lat?

Napisano

> W każdym razie dla mnie każdy kto siada po alkoholu za kierownicę,

> nawet jak to będzie jedno piwko to niebezpieczny idiota. Zawsze

> można odczekać te dwie godziny lub dłuzej przy większej dawce.

Po wypiciu 1 piwa wcale nie moge byc na 100% pewny czy po 2h nie bede mial nadal powyzej 0.2promila.

Milo, ze zaliczam sie do grupy niebezpiecznych idiotow w twoim mniemaniu.

Nigdy, od kiedy posiadam PJ (8lat) nie jechalem samochodem nawet po 1 piwie. Nie robilem tego nie dlatego, iz uwazam to za szalenie niebezpieczne, lecz dlatego, iz zalezy mi bardzo na prawie jazdy. Poprostu glupio byloby go bezsensownie stracic.

Nigdy, az do zeszlego miesiaca. W ciagu ostatniech paru tygodni juz wielokrotnie jechalem bezposrednio po 1 piwie, kilka razy nawet po 2.Oczywiscie wszystko zgodnie z prawem, bo obecnie jezdze po Irlandii gdzie limit wynosi 0.8promila.

Odczucie moje jest takie.

Kazda ilosc wypitego alkoholu pogarsza koncentracje i refleks. Proporcjonalnie, im wiecej tym bardziej pogarsza.

Jednak czynnosci ktore u nas w polsce nie sa zabronione, moga rownierz sporo pogarszac refleks i koncentracje. Zreszta byly juz w tym watku wymieniane. Przykladowo wielogodzinna jazda samochodem, jazda po nieprzespanej nocy, jazda podczas choroby, problemy w zyciu osobistym, itd, itp.

Oczywiscie ze jadac po 2 piwach musialem bardziej sie skupiac na prowadzeniu aby jechac nadal taksamo precyzyjnie. Zdawalem sobie jednak nadal sprawe z tego, ze moja reakcja moze byc wydluzona, wiec musze zachowywac wieksza rezerwe bezpieczenstwa.

Pamietam kiedys wracalem w Polsce z Kolobrzega do Tarnowa (okolo 750km). Kilka razy utknalem w korkach, duzy ruch, itd. Jechalem wsumie ponad 13h. Pamietam ze pod koniec trasy czulem sie zdecydowanie gorzej niz po w/w 2 piwach. Napewno rekacje mialem jeszcze bardziej opozniona. Jednak bylo to wszystko zgodnie z prawem. A za jazde po 2 piwach w polsce zostalbym uznany niebezpiecznym idiota a zarazem morderca.

Jednak 2 sprawa to rzecz o ktorej wspomnial Lucyfer.

W Polsce aby jechac samochodem naprawde potrzeba tej czynnosci poswiecic mnustwo uwagi i koncentracji. Wszedzie czychaja olbrzymie niebezpieczenstwa w postaci naszych kierowcow majacych gleboko w powarzaniu ograniczenia predkosci, linie ciagle, znaki drogowe i ogolnie wszystko co sie spotyka na drodze. Poprostu jezdza na zasadzie "chocby po trupach, bylby jaknajszybciej do przodu". I przez to wlasnie jezdzenie po polskich drogach jest bardzo trudne.

Tutaj w Irlandii nie musze sie az tak skupiac na jezdzie jak w Polsce. Wiec nawet po tych 2 piwach tutaj i tak jest pewnie bezpieczniej niz jechac trzezwym, swierzym i wypoczetym w Polsce.

Napisano

> a kto powidzial ze ja sie upijam ??

> rekord moj-12 kufli

> wiec wypic potrafie lata praktyki

> choc roznie czlowiek sie czuje

> raz wypije malo i gorzej a innym razem wypije duzo i dobrze...

> ale jakos wiel obejrzanych programow na ten temat

> i po posluchaniu madrzejszych od nas i znajacych sie na tym

> problemie/ badajacych te sprawy wynika

> ze po 1 piwie w awaryjnej sytuacji kierowca moze zachowac sie gorzej.

> 1 piwo moze miec wplyw na zachowanie.

> Czy wedlug ciebie ktos nie powienien jechac tylko wtedy jak sie

> zatacza??

> gdyby tak bylo

> to 1 by jechal po 5 a drugi po 2

> chodza prosto-to moga jechać-tak wynika z twojej wypowiedzi.

właściwie to zależy od tego jak kto się czuje po wypiciu tego piwa jak nic nie czuje to niech jedzie jak mu się w głowie kręci to niech odpuści i poczeka te 2godz

Napisano
  • Autor

> Ja trzymam się zasady-prowadzę nie piję

> nie wazne czy pół piwa czy dwa.

> Nie pije i koniec i uwazam że tak jest najrozsądniej.

chuopaku a ja powiem takm wszytsko dla ludzi ale z ROZSĄDKIEM ok.gif

Napisano

> właściwie to zależy od tego jak kto się czuje po wypiciu tego piwa

> jak nic nie czuje to niech jedzie jak mu się w głowie kręci to

> niech odpuści i poczeka te 2godz

Ten co się napije zawsze uważa że czuje się świetnie,a im więcej

wypije tym lepiej się czuje. yikes.gif

Napisano

> właściwie to zależy od tego jak kto się czuje po wypiciu tego piwa

> jak nic nie czuje to niech jedzie jak mu się w głowie kręci to

> niech odpuści i poczeka te 2godz

Każdy czuje się gorzej, tylko nie każdy zdaje sobie z tego sprawę. Zawsze można te przykładowe 2 godziny odczekać, i zawsze bezwzględnie należy.

Zasada - jadę to nie piję jest banalna do przestrzegania,

i jedyna słuszna.

Napisano
  • Autor

> Ten co się napije zawsze uważa że czuje się świetnie,a im więcej

> wypije tym lepiej się czuje.

ciekawa teoria smirk.gif szkoda ze tak strasznie rozmija sie z prawdą

Napisano

> Ten co się napije zawsze uważa że czuje się świetnie,a im więcej

> wypije tym lepiej się czuje.

To tylko pozory i oszukiwanie samego siebie.

Napisano

> Ten co się napije zawsze uważa że czuje się świetnie,a im więcej

> wypije tym lepiej się czuje.

szczególnie rano hehe.gif

Napisano

> 0.1 równiez ale co chcdiałes mi przekazać tą ustawą ???

Mylisz się. 0.2 i powyżej.

Napisano
  • Autor

> Mylisz się. 0.2 i powyżej.

w rozumieniu prawa. 0.1 jest stanem po spozyciu alkoholu czy nie w sensie fizycznym ???

Napisano

> w rozumieniu prawa. 0.1 jest stanem po spozyciu alkoholu czy nie w

> sensie fizycznym ???

W rozumieniu prawa nie jest.

Napisano
  • Autor

> W rozumieniu prawa nie jest.

ale dla tych co najgłosniej tu krzyczą nawet 0.1 to juz pijak co wsiadł po alkoholu za fajere i cza go ukaminować. Co do rzeczonej ustawy to wiem jakie są limity dlatego raz jeszcze spytam, w jakim celu podlinkowałeś jej treść ?

Napisano

> ale dla tych co najgłosniej tu krzyczą nawet 0.1 to juz pijak co

> wsiadł po alkoholu za fajere i cza go ukaminować. Co do

> rzeczonej ustawy to wiem jakie są limity dlatego raz jeszcze

> spytam, w jakim celu podlinkowałeś jej treść ?

Ostatnio w pracy powstał spór, czy 0,2 jest stanem po użyciu, czy dopiero 0,21. Okazało sie, ze ustawa mówi jasno i 0,2 jest zaliczane do stanu po użyciu.

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.