Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

0.2 promila czy moze więcej ?

Featured Replies

Napisano

> W mordę, zmniejsza się liczba krajów z 0,8

0,8 to sie ma po godz dwoch po 3 piwkach

ja wtedy jestem zakrecony - dziwne ze pozwalaja na tyle

Napisano

> uzywany przez Alco Sensor IV kosztuje ok 4200zl, legalizacja co pol

> roku, koszt ok 300zl

> edit

> do tego ustniki jednorazowe - koszt ok 20gr za sztuke

Skoro to aż takie drogie to może jakiś inny test pokazujący tylko czy jest alkohol w wydychanym powietrzu czy nie.

Policja kiedyś badała trzeźwość balonikami, może da się to zrobić tańszym kosztem confused.gif

Były też chyba pomysły zintegrowania alkomatu z zapłonem samochodu (chyba któraś szwedzka marka miała taki pomysł)

Napisano

> ano wuasnie. Siedząc wczoraj w miłej knajpce nad jeziorkiem popijałem

> z żoną winko i spedzałem miłe popłudnie. Po lampce pytam mojej

> czy pojedzie to ja wypije sobie jeszcze po wielkich namowach

> uległa i pomimo ze upłynęło sporo czasu alko w roganizmie być

> nie mogło to powstaje pytanie : Na h*j ten durny limit 0.2

> ?????skoro nie pozwala tak naprawde na żaden ruch aby wypić

> lampke wina jak cywilizowany człowiek czy piwo do obiadu. Sądze

> ze taki przepis jest stworzony celowo aby ucelować (głównie po

> kieszeni) kogos kto wypije piwo np 0.4 a nie 0.3.

> Myśle ze podniesienie tej granicy ma sens tak jak w innych krajach

> zachodnich do 0.5 %o bo można bez obaw wypić jedną lampke wina

> czy jedno piwo. A jeśli ktoś powie ze taka ilość alkoholu sprawi

> ze bede jechał pijany to IMO ten ktoś ma problemy psychiczne.

> Grypa i i temp 38 st. jest większym zagrozeniem niż ktoś kto

> wypił piwo...

> ale aby poprzeć swoją teze i czemu taki stan moim zdaniem nie wpłynie

> na zwiększenie ilości pijanych kierowców powiem ze:

> człowiek rozumny mając świadomość co grozi za przekroczenie 0.5 pr. i

> jazde po pijaku wypije jedno piwo i na tym zakończy

> człowiek nierozumny wypije jedno drugie piąte bez wzgględu czy

> ograniczenie wyniesie 0.0, 0.2 czy 0.5 Dlaczego zatem nie

> ułatwić życia ludziom normalnym którzy potrafią obchodzić sie z

> alkoholem w myśl zasady wszytsko dla ludzi ale rozsądnie.

Cywilizowany człowiek to jak pije alkohol objętnie ile to nie prowadzi.

Naprawdę nie rozumiem takiego rozumowania. W każde miejsce o każdej porze można się dostać bez własnego samochodu.

Napisano

> Cywilizowany człowiek to jak pije alkohol objętnie ile to nie

> prowadzi.

> Naprawdę nie rozumiem takiego rozumowania. W każde miejsce o każdej

> porze można się dostać bez własnego samochodu.

to dlaczego w CYWILIZOWANYCH krajach jest 0.5 lub nawet 0.8???

Napisano

> bez przesady lampka lampka wina (150cl) w życiu nie podniesie

> stężenia do pół promila to jest poprostu niemozliwe

150 jest na granicy 0,2 zaraz po wypiciu na czczo - jak łaczysz to z obiadem nie ma sznas , zeby przekroczyło 0,2

Napisano

> to dlaczego w CYWILIZOWANYCH krajach jest 0.5 lub nawet 0.8???

W niewielu, w wielu cywilizowanych jest 0 (coraz więcej, a lada chwila wszedzie będzie 0, bo takie są projekty przepisów ue). W dodatku co to za argument, lepiej nasladowac tych co mają mądrzejsze przepisy. Po jednym piwku i tak jest gorsza koncentracja, zwłaszcza w upały.

Napisano

> Za to zaraz ktoś wpadnie na koncept jak "lex-lux" i przeforsuje limit

> 0,0%% i będzie na drogach wspaniale i bezpiecznie, a

> śmiertelność spadnie do zera...

ale zwiekszy sie liczba pijanych na ulicach - bo dojda Ci co sa na diecie , zjedli snickersa , cukerka z rumem itp

Napisano

> bez przesady lampka lampka wina (150cl) w życiu nie podniesie

> stężenia do pół promila to jest poprostu niemozliwe

mi tego tłumaczyc nie musisz,ja to wiem smile.gif

tu raczej chodzi o to jak juz napisales wczesniej czy po wypiciu tej lampki alko nie pokaze czasem 0.3 i wtedy juz klops

Napisano

> W niewielu, w wielu cywilizowanych jest 0 (coraz więcej, a lada

> chwila wszedzie będzie 0, bo takie są projekty przepisów ue). W

> dodatku co to za argument, lepiej nasladowac tych co mają

> mądrzejsze przepisy. Po jednym piwku i tak jest gorsza

> koncentracja, zwłaszcza w upały.

po przejechaniu 300km w upale bez klimy jest gorsza

i tak mozemy rozmawiac godzinami

Napisano
  • Autor

> Cywilizowany człowiek to jak pije alkohol objętnie ile to nie

> prowadzi.

> Naprawdę nie rozumiem takiego rozumowania. W każde miejsce o każdej

> porze można się dostać bez własnego samochodu.

zatem cała zachodnia europa to troglodyci smirk.gif

tylko trzeba mieć coś co sie nazywa kulturą picia wtedy wszystko można ale z umiarem

Napisano

> po przejechaniu 300km w upale bez klimy jest gorsza

> i tak mozemy rozmawiac godzinami

W każdym razie dla mnie każdy kto siada po alkoholu za kierownicę, nawet jak to będzie jedno piwko to niebezpieczny idiota. Zawsze można odczekać te dwie godziny lub dłuzej przy większej dawce.

Napisano
  • Autor

> W niewielu, w wielu cywilizowanych jest 0 (coraz więcej, a lada

> chwila wszedzie będzie 0, bo takie są projekty przepisów ue). W

> dodatku co to za argument, lepiej nasladowac tych co mają

> mądrzejsze przepisy. Po jednym piwku i tak jest gorsza

> koncentracja, zwłaszcza w upały.

TU masz tę liste większości ......

a co do koncentracji po piwku to nie zauważyłem jej spadku po dwóch już owszem ok.gif

Napisano

> zatem cała zachodnia europa to troglodyci

Nie, ale to nie znaczy że tak być powinno. Zresztą to tylko kwestia czasu kiedy 0 promila będzie obowiązywało w całej UE.

> tylko trzeba mieć coś co sie nazywa kulturą picia wtedy wszystko

> można ale z umiarem

Oczywiście, tylko 0 promila jest bezpieczniejsze, bo przy 0,5 to każdy będzie sobie po tym piwku lub piwkach jeździł a nie każy się wtedy do jazdy nadaje. Zwłaszcza u nas gdzie kary na za jazdę po pijaku do tej pory były śmieszne (zresztą jeszcze nie są wystarczające).

Napisano
  • Autor

> W każdym razie dla mnie każdy kto siada po alkoholu za kierownicę,

> nawet jak to będzie jedno piwko to niebezpieczny idiota. Zawsze

> można odczekać te dwie godziny lub dłuzej przy większej dawce.

a kto mówi o wypiciu "za kierownicą"

ja mówie o lampce do obiadu co sugeruje ze natychmiast nie siada sie za kierownicą .....

Napisano

> TU masz tę liste większości ......

> a co do koncentracji po piwku to nie zauważyłem jej spadku po dwóch

> już owszem

Odniosłem się do tego 0,8.

A to, ze Ty nie zauważyłeś spadku koncetracji to ani nie oznacza, że jego nie ma, ani tym bardziej, nie oznacza, że go nie będzie u innych.

Zresztą pytanie po co jechać autem jak się ma ochotę napić?

Wszędzie dostaniesz się bez auta.

Napisano

> a kto mówi o wypiciu "za kierownicą"

> ja mówie o lampce do obiadu co sugeruje ze natychmiast nie siada sie

> za kierownicą .....

No ale tego przepisy nie zabraniają. Więc w czym problem?

Jak się chce wypić jeszcze jedno lub kilka to już trzeba się liczyć z konsekwencjami, ale to chyba oczywiste.

Napisano

> W każdym razie dla mnie każdy kto siada po alkoholu za kierownicę,

> nawet jak to będzie jedno piwko to niebezpieczny idiota. Zawsze

> można odczekać te dwie godziny lub dłuzej przy większej dawce.

tzn co, wszyscy rozejda sie do domów a Ty bedziesz czekał w pracy zeby ci lampka wina "zeszła"?? ew. zamówisz takse a jutro autko odbierzesz?? pól biedy jak pracujesz 1 km od domu ale np. jakbym mial wracac z Tych do Zabrza a na drugi dzien spowrotem do Tych po auto to juz wolałbym jechac autem po wypiciu tej lampki

byc moze dla ciebie jestem idiotą

mówimy tu tylko o lampce wina, żadnego picia za kółkiem

Napisano
  • Autor

> Nie, ale to nie znaczy że tak być powinno. Zresztą to tylko kwestia

> czasu kiedy 0 promila będzie obowiązywało w całej UE.

masz jakieś źródło tego stwierdzenia ? Pytam poważnie ok.gif

> Oczywiście, tylko 0 promila jest bezpieczniejsze, bo przy 0,5 to

> każdy będzie sobie po tym piwku lub piwkach jeździł a nie każy

> się wtedy do jazdy nadaje. Zwłaszcza u nas gdzie kary na za

> jazdę po pijaku do tej pory były śmieszne (zresztą jeszcze nie

> są wystarczające).

ja myśe ze kwestia świadomości i nie mżna nazywać idiotą goscia po lapmce wina i gościa bo butelce wódki za kierownicą ok.gif

Napisano

> No ale tego przepisy nie zabraniają. Więc w czym problem?

owszem nie zabraniają, ale pewien nie jestes czy po wypiciu takiej lampki bedziesz mial przepisowe 0.2 czy juz 0.3

Napisano

> masz jakieś źródło tego stwierdzenia ? Pytam poważnie

Czytałem o takich projektach, zgłoszonych przez kilka już instytucji i że mają bardzo duże poparcie. Zresztą czas pokaże, jak miałbym grać na pieniądze to bym obstawił, że będzie 0 w całej UE.

> ja myśe ze kwestia świadomości i nie mżna nazywać idiotą goscia po

> lapmce wina i gościa bo butelce wódki za kierownicą

Oczywiście, dlatego to 0 jest całkowicie słuszne, bo pozwala właśnie na wypicie tej lampki do obiadku itp.

Te 0,5 już jednak będzie miało wpływ na kierowcę, a jak na coś prawo pozwala to jednak łatwiej się z tego korzysta i sugeruje to brak ryzyka.

Napisano

> tzn co, wszyscy rozejda sie do domów a Ty bedziesz czekał w pracy

> zeby ci lampka wina "zeszła"?? ew. zamówisz takse a jutro autko

> odbierzesz?? pól biedy jak pracujesz 1 km od domu ale np. jakbym

> mial wracac z Tych do Zabrza a na drugi dzien spowrotem do Tych

> po auto to juz wolałbym jechac autem po wypiciu tej lampki

> byc moze dla ciebie jestem idiotą

> mówimy tu tylko o lampce wina, żadnego picia za kółkiem

Tak poczekałbym godzinę, to zaden problem, albo wypił odpowiednio wcześnie (jak już ktoś pija w pracy).

Albo wziąłbym taksówke, jak chce sie miec przyjemności to powinno się na to mieć pieniądze. Alkohol to nie chleb do życia nie jest niezbędny. Proste.

Napisano
  • Autor

> Odniosłem się do tego 0,8.

> A to, ze Ty nie zauważyłeś spadku koncetracji to ani nie oznacza, że

> jego nie ma, ani tym bardziej, nie oznacza, że go nie będzie u

> innych.

> Zresztą pytanie po co jechać autem jak się ma ochotę napić?

> Wszędzie dostaniesz się bez auta.

czasem w pracy jest sytuacja niespodziewana która wymaga wypić tej przysłowiowej lampki. Nie uśmiecha mi sie zostawiać później samochodu i zapierdzieklać 25 km do domu a potem na powrót po auto pomimo ze wypity alkohol nie spowodował żadnych nazwijmy to "opóźnien. "

Napisano
  • Autor

> Czytałem o takich projektach, zgłoszonych przez kilka już instytucji

> i że mają bardzo duże poparcie. Zresztą czas pokaże, jak

> miałbym grać na pieniądze to bym obstawił, że będzie 0 w całej

> UE.

> Oczywiście, dlatego to 0 jest całkowicie słuszne, bo pozwala właśnie

> na wypicie tej lampki do obiadku itp.

> Te 0,5 już jednak będzie miało wpływ na kierowcę, a jak na coś prawo

> pozwala to jednak łatwiej się z tego korzysta i sugeruje to brak

> ryzyka.

no sorry przy 0.0 nie tknałbym alkoholu. Nie wierze ze 2 godziny po lamce wina wynik wyjdzie 0.0 a nie np 0.02

Napisano

> czasem w pracy jest sytuacja niespodziewana która wymaga wypić tej

> przysłowiowej lampki. Nie uśmiecha mi sie zostawiać później

> samochodu i zapierdzieklać 25 km do domu a potem na powrót po

> auto pomimo ze wypity alkohol nie spowodował żadnych nazwijmy to

> "opóźnien. "

Ok, ale co za problem poczekać po tej "lufie" godzinkę?

Zreszta, nikt tu biedny nie jest i przez taxi nie zbankrutuje.

Napisano

> no sorry przy 0.0 nie tknałbym alkoholu.

To tylko dobrze wink.gif

Nie wierze ze 2 godziny po

> lamce wina wynik wyjdzie 0.0 a nie np 0.02

Dlatego masz te 0,2 ok.gif

T

Napisano
  • Autor

> No ale tego przepisy nie zabraniają. Więc w czym problem?

> Jak się chce wypić jeszcze jedno lub kilka to już trzeba się liczyć z

> konsekwencjami, ale to chyba oczywiste.

widzisz ja probblem widze taki ze piwo 0.5 moze w sprzyjających okolicznościach "wydmuchać" powyżej 0.2 promila o to chodzi ze ta granica być może pozwala na piwko ale nie wiadomo do końca ok.gif

Napisano

> owszem nie zabraniają, ale pewien nie jestes czy po wypiciu takiej

> lampki bedziesz mial przepisowe 0.2 czy juz 0.3

Nie, dlatego jak nie jestem pewien to nie jadę.

A do tego alkomat nie jest już czymś nieosiągalnym.

Zwłaszcza jak sie strzela lufkę w pracy wink.gif

Napisano
  • Autor

> Ok, ale co za problem poczekać po tej "lufie" godzinkę?

> Zreszta, nikt tu biedny nie jest i przez taxi nie zbankrutuje.

taxii do mnie bedzie ze 100 na na takie "wożenie" sie mnie nie stać

Napisano

> Tak poczekałbym godzinę, to zaden problem, albo wypił odpowiednio

> wcześnie (jak już ktoś pija w pracy).

nikt nie pija w pracy, chodzi raczej o to gdy np, szef czyms poczestuje z okazji zysku firmy czy czegoś, ale ok Twoj wybór

> Albo wziąłbym taksówke, jak chce sie miec przyjemności to powinno się

> na to mieć pieniądze. Alkohol to nie chleb do życia nie jest

> niezbędny. Proste.

Ty ciągle swoje, nie piszemy tu o alkoholowej libacji w pracy

Napisano

> czasem w pracy jest sytuacja niespodziewana która wymaga wypić tej

> przysłowiowej lampki. Nie uśmiecha mi sie zostawiać później

> samochodu i zapierdzieklać 25 km do domu a potem na powrót po

> auto pomimo ze wypity alkohol nie spowodował żadnych nazwijmy to

> "opóźnien. "

ok.gif

Napisano

> taxii do mnie bedzie ze 100 na na takie "wożenie" sie mnie nie stać

Codziennie chyba nie musisz pić w pracy? A jak walniesz coś rano to te 8 godzin już zwykle wystarczy aby alkohol spadł.

Napisano

> nikt nie pija w pracy, chodzi raczej o to gdy np, szef czyms

> poczestuje z okazji zysku firmy czy czegoś, ale ok Twoj wybór

> Ty ciągle swoje, nie piszemy tu o alkoholowej libacji w pracy

Jak qrcze wypijesz jedną lufę to pod koniec dnia już nie będziesz miał więcej niż 0,2. Nie rozumiem w czym jest problem? A wieksza impreza raczej nie jest często, więc albo firma zafuduje transport, albo mozna sie z kumplami dogadać, czy żonka/kochanka/dziewczyna/kumpela/kumpel* może przyjechać po Ciebie.

* nie potrzebne wykreślić

Napisano
  • Autor

> Codziennie chyba nie musisz pić w pracy? A jak walniesz coś rano to

> te 8 godzin już zwykle wystarczy aby alkohol spadł.

oczywiście nie ale obiady z klientami trafioaja mi sie dość często. Byc moze masz troche błędne pojecie nt. tego jak to mówisz picia w pracy Ale czasem to wino jest wręcz obowiązkiem a nie przyjemnością. I własnie wychodząc z restauracji czesto sie zastanawiam czy mam 0.0 czy moze 0.25. Co niezmienia faktu iż czuje sie tak samo sprawny jak przed obiadem bo w świtele prawa jestem pijakiem za kółkiem.

Napisano

> ano wuasnie. Siedząc wczoraj w miłej knajpce nad jeziorkiem popijałem

> z żoną winko i spedzałem miłe popłudnie. Po lampce pytam mojej

> czy pojedzie to ja wypije sobie jeszcze po wielkich namowach

> uległa i pomimo ze upłynęło sporo czasu alko w roganizmie być

> nie mogło to powstaje pytanie : Na h*j ten durny limit 0.2

> ?????skoro nie pozwala tak naprawde na żaden ruch aby wypić

> lampke wina jak cywilizowany człowiek czy piwo do obiadu. Sądze

> ze taki przepis jest stworzony celowo aby ucelować (głównie po

> kieszeni) kogos kto wypije piwo np 0.4 a nie 0.3.

spiskowa teoria hehe.gif

niestety nawet kiedy wypijesz 0,3 alkomat może wskazać więcej niż 0,2 promila, natomiast innym razem/ u innej osoby po 0,5l piwa nie wskaże nawet 0,2 promila, wszystko zależy od organizmu i kondycji danego dnia.

limit 0,2 ma raczej za zadanie wyeliminować błędy alkomatów i przypadki wskazań po cukierkach z alkoholem, wypiciu dużej ilości soku, lub zjedzeniu owoców.

> Myśle ze podniesienie tej granicy ma sens tak jak w innych krajach

> zachodnich do 0.5 %o bo można bez obaw wypić jedną lampke wina

> czy jedno piwo. A jeśli ktoś powie ze taka ilość alkoholu sprawi

> ze bede jechał pijany to IMO ten ktoś ma problemy psychiczne.

W krajach piwoszy Słowacja, Czechy dopuszczalna dawka to 0,0%

Jeśli upierasz przy podniesieniu tej granicy myślę, że prędzej masz problemy z alkoholem, niż oponenci z głową.

Lubię piwo jak ... ale wyznaję zasadę: "pije - nie jadę" po co mam komuś zrobić krzywdę i mieć wyrzuty sumienia, a w razie wypadku nawet nie z twojej winy wskazanie powyżej 0,0 nawet mniej niż 0,2 może spowodować duże kłopoty.

> Grypa i i temp 38 st. jest większym zagrozeniem niż ktoś kto

> wypił piwo...

nie dla wszystkich

> ale aby poprzeć swoją teze i czemu taki stan moim zdaniem nie wpłynie

> na zwiększenie ilości pijanych kierowców powiem ze:

> człowiek rozumny mając świadomość co grozi za przekroczenie 0.5 pr. i

> jazde po pijaku wypije jedno piwo i na tym zakończy

> człowiek nierozumny wypije jedno drugie piąte bez wzgględu czy

> ograniczenie wyniesie 0.0, 0.2 czy 0.5 Dlaczego zatem nie

> ułatwić życia ludziom normalnym którzy potrafią obchodzić sie z

> alkoholem w myśl zasady wszytsko dla ludzi ale rozsądnie.

No właśnie rozsądnie, "pije - nie jadę", to jest rozsądne

Jak chcesz sie napić i pojeździć, jedź do Angli tam dopuszczają 0,8 promila, to prawie 3 piwa 20.GIF

Napisano
  • Autor

> 150 jest na granicy 0,2 zaraz po wypiciu na czczo - jak łaczysz to z

> obiadem nie ma sznas , zeby przekroczyło 0,2

zalezy jaki organizm. Ta sama dawka alko u dwóch osób pokaze 2 różne odczyty ok.gif

Napisano
  • Autor

> bo masz ochote i nie jest to zabronione

claps.gif dokładnie tak ok.gif

Napisano

> widzisz ja probblem widze taki ze piwo 0.5 moze w sprzyjających

> okolicznościach "wydmuchać" powyżej 0.2 promila o to chodzi ze

> ta granica być może pozwala na piwko ale nie wiadomo do końca

Ok, dlatego zawsze lepiej sobie zostawić tą godzinkę rezerwy.

Wiem, jakie jest życie i też czesto mam spotkania czy narady, gdzie trzeba coś "walnąć", ale da sie to pogodzić z czystym sumienim i brakie strachu przed przepisami.

Reasumując nie są zagrożeniem tacy jak Ty, ale dasz głowę, że podniesienie do tego 0,5 nie spowoduje jednak "większego luzu" przy podejściu do tego czy moge jechać czy nie?

Napisano
  • Autor

widzisz jesteś kolejnym przykładem który nie rozróżnia napicia sie alkoholu a nachlania sie alkoholu. Jedna lampka wina czy szklanka piwa nie spowoduje stanu "niezdolości do życia" ale obawiam sie ze moze pokazać np 0.25 i wtedy pozamaiatane a chyba ta furtka pozwala na jakięś spożycie tylko jest tak dziwnie otwarta ze pozwal;a ale nie do końca, takie przysłowiowe "prawie "

Prawie pijany ok.gif

Napisano
  • Autor

> Ok, dlatego zawsze lepiej sobie zostawić tą godzinkę rezerwy.

czasem tak ale czasem niestety nie. Różnie bywa.

> Wiem, jakie jest życie i też czesto mam spotkania czy narady, gdzie

> trzeba coś "walnąć", ale da sie to pogodzić z czystym sumienim

> i brakie strachu przed przepisami.

> Reasumując nie są zagrożeniem tacy jak Ty, ale dasz głowę, że

> podniesienie do tego 0,5 nie spowoduje jednak "większego luzu"

> przy podejściu do tego czy moge jechać czy nie?

wydaje mi sie ze jako istaota myśląca takie 0.5 pozwoli z "czystym sumieniem" wypić piwo. Teraz mam objekcje czy po piwie moge jechać po prostu mam obawy i tyle chociaz o żadnym upojeniu mowy nie ma

Napisano

> zalezy jaki organizm. Ta sama dawka alko u dwóch osób pokaze 2 różne

> odczyty

no trzeba znac swój organizm smile.gif

ale do obiadu nie martwiłbym sie - wchłanianie przedłuza sie wraz z jedzeniem , niebezpieczne jest na czcio wypicie odrazu całej lampki , bo gwałtownie skacze stezenie we krwi/wydychanym powietrzu

Napisano
  • Autor

> no trzeba znac swój organizm

musze sie kiedyś przepadać zlosnik.gif

> ale do obiadu nie martwiłbym sie - wchłanianie przedłuza sie wraz z

> jedzeniem , niebezpieczne jest na czcio wypicie odrazu całej

> lampki , bo gwałtownie skacze stezenie we krwi/wydychanym

> powietrzu

no ja jeszcze nie ten etap ze po przebudzeniu chytam za butelke zlosnik.gifzlosnik.gifzlosnik.gif

Napisano

> Zresztą pytanie po co jechać autem jak się ma ochotę napić?

A rano, po wypiciu poprzedniego dnia...?

Skąd wiadomo, ile "zostało" we krwi tudziez w oddechu? hmm.gif

Napisano

> A rano, po wypiciu poprzedniego dnia...?

> Skąd wiadomo, ile "zostało" we krwi tudziez w oddechu?

tez mam z tym problem - nigdy nie wiem ile we krwi jest , mimo ze czuje sie dobrze

moze warto kupic alkomat - bez homologacji , ale jakas tam informacje poda

Napisano

Czytam to co piszesz i dochodze do wniosku, że masz problem z alkoholem. grinser006.gif

Mi pasuje taka granica. Pozwala wypic piwo czy lampke wina do obiadu badz na spotkaniu, a po 2-3 godzinach mozna bezpiecznie jechac, bo alkohol został wydalony w takim stopniu ze nie wpływa to na nasze reakcje i jestesmy zgodnie z prawem.

Napisano

> Czytam to co piszesz i dochodze do wniosku, że masz problem z

> alkoholem.

Eee tam od razu problem.

Mnie zawsze nurtują sytuacje kilka godzin "po"...

Przykład - jedziemy z teściem pod W-wę na działeczkę. Odpalamy jakąś "padlinkę" i do tego (w te upały) zimne piwko z lodóweczki... Można, czy nie?

jedno czy dwa? Bede wracał powiedzmy wieczorem....

Albo wyżej wspomniane "dzień po" - już kiedyś wspominałem - po porządnym jakościowo alkoholu wstaję jak młody bóg, a jak wypiję połowe mniej czegoś gorszego - łeb nap...., mdłości, etc... W pierwszej opcji jestem 100% zdolny do koncentracji i jazdy, pomimo że mogę mieć jeszcze %%, w drugim - %% juz dawno wyparowały, a ja "zdycham" i za skarby nie wsiądę do auta....

Zeby to wszystko było takie czarno-białe, to byłoby super. icon_rolleyes.gif

Napisano

> Eee tam od razu problem.

> Mnie zawsze nurtują sytuacje kilka godzin "po"...

> Przykład - jedziemy z teściem pod W-wę na działeczkę. Odpalamy jakąś

> "padlinkę" i do tego (w te upały) zimne piwko z lodóweczki...

> Można, czy nie?

> jedno czy dwa? Bede wracał powiedzmy wieczorem....

> Albo wyżej wspomniane "dzień po" - już kiedyś wspominałem - po

> porządnym jakościowo alkoholu wstaję jak młody bóg, a jak wypiję

> połowe mniej czegoś gorszego - łeb nap...., mdłości, etc... W

> pierwszej opcji jestem 100% zdolny do koncentracji i jazdy,

> pomimo że mogę mieć jeszcze %%, w drugim - %% juz dawno

> wyparowały, a ja "zdycham" i za skarby nie wsiądę do auta....

> Zeby to wszystko było takie czarno-białe, to byłoby super.

Chcesz czarno na białym:

Pije nie jadę , lub pije w takiej ilości zebym wiedział ze po odczekaniu odpowiednio długiego czasu bede trzeźwy.

To takze tyczy sie Twojego stanu ducha i ciała nawet bez picia alkoholu. Jak padasz z nóg i oczy same Ci sie zamykają to takze nie powinieneś jechać. Nie tylko alkohol źle wpływa na Twoje reakcje.

Napisano

Wypiłeś piwo i chcesz jechać .... hmmm ....

Słyszałem ostatnio taką tezę, że pijany kierowca nie różni się niczym od pijanego PIESZEGO, bo taki również może spowodować wypadek ze skutkiem śmiertelnym, i to nie tylko dla siebie. Także po tych dwóch winach lepiej nawet nie chodzić hehe.gif

Cała ta sprawa dotyczy tylko i wyłącznie umiaru. Naszego w piciu i rządzących w stanowieniu prawa. A prawo zastawia na obywatela najzwyklejszą pułapkę. Każdy myśli " Walnę browara i zmieszcze się w 0,2" a często takie myślenie jest błędne, ponieważ jedno piwo moze mieć 0.3, 0,5, 0,6 1 litr , a i tak każdy organizm reaguje na te dawki inaczej.

Picie powinno być albo dozwolone, albo zabronione, ponieważ ustalenie jednej dopuszczalnej dawki alkoholu dla wszystkich ludzi jest fizyczną niemożliwością. Nie dotyczy to oczywiście rodziny Hu(przepraszam)jarskich zlosnik.gif

Napisano

> lub pije w takiej ilości zebym wiedział ze po

> odczekaniu odpowiednio długiego czasu bede trzeźwy.

Tzn jakiego...? cfaniaczek.gif

W tym widze problem....

Pozdr. P.

P.S. Odpadam z dyskusji, bo wychodze z pracy, a serce.gif zabrała laptoka na urlop... wink.gif

Napisano

> Tzn jakiego...?

> W tym widze problem....

No u mie to jest min 3 godzinki po 1 pół litrowym browarze (nie strong), oczywiście cos jem w miedzy czasie.

> Pozdr. P.

> P.S. Odpadam z dyskusji, bo wychodze z pracy, a zabrała laptoka na

> urlop...

Napisano

> Nie, ale to nie znaczy że tak być powinno. Zresztą to tylko kwestia

> czasu kiedy 0 promila będzie obowiązywało w całej UE.

> Oczywiście, tylko 0 promila jest bezpieczniejsze, bo przy 0,5 to

> każdy będzie sobie po tym piwku lub piwkach jeździł a nie każy

> się wtedy do jazdy nadaje. Zwłaszcza u nas gdzie kary na za

> jazdę po pijaku do tej pory były śmieszne (zresztą jeszcze nie

> są wystarczające).

Kara śmierci dla każdego ?! ;-D

Ehehehe.

Widzisz.

Problem polega nie na wysokości kar, tylko na ich nieuchronności.

I druga sprawa to to, czego nie obczajasz.

W cywilizowanych krajach jest albo wysoki limit, albo możliwość prawie bezkarnej jazdy do 0,5%% (mandat).

Powyżej zasadniczo urywają jaja tak jak u nas.

Tyle, że w naszym pięknym kraju najczęściej jak się łoi, to do upadu - 1, 1,5, 2%% - norma, panie...

Jak się trafi jakiś sprawca poniżej 1,0%% to już prawie trzeźwy jak niemowlę...

U nas kuleje niestety wykrywalność i jest wysokie przyzwolenie społeczne na taką jazdę i tu jest pogrzebany pies

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.