Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Dziwna kradzież

Featured Replies

Napisano

Kolega opowiadał mi właśnie o przypadku, gdy ktoś kupił Passata sprowadzonego z Niemiec, full wypas za 100 000 PLN. Auto miała wszystkie zabezpieczenia, 2 komplety kluczyków i pilotów. No i po 2 dniach znikneło z ulicy. icon_eek.gif Co o tym myslicie ? IMO to ktoś sklonował piloty i immobilizer przed sprzedażą samochodu

Napisano

crazy.gif> Kolega opowiadał mi właśnie o przypadku, gdy ktoś kupił Passata

> sprowadzonego z Niemiec, full wypas za 100 000 PLN. Auto miała

> wszystkie zabezpieczenia, 2 komplety kluczyków i pilotów. No i

> po 2 dniach znikneło z ulicy. Co o tym myslicie ? IMO to ktoś

> sklonował piloty i immobilizer przed sprzedażą samochodu

Wyobraź sobie, że ukradli ojcu radio, weszli do auta, bez wybicia szyby, rozwalania zamków, włączenia alarmu.

Auto dzień wcześniej stało na przeglądzie w ASO crazy.gif

Napisano
Zawsze można wziąć na lawetę i w długą frown.gif . Najlepsze jest AC . Wszystkie zabezpieczenia w samochodzie mogą tyko utrudnić kradzież .
Napisano

> Wyobraź sobie, że ukradli ojcu radio, weszli do auta, bez wybicia

> szyby, rozwalania zamków, włączenia alarmu.

> Auto dzień wcześniej stało na przeglądzie w ASO

Wyobraź sobie, że mój kolega pracujący kiedyś w ASO był wezwany na policję w sprawie kradzieży auta, które kilka dni wcześniej przyjmował od klienta. Oczywiście klient wskazał jako potencjalnego sprawcę ASO. Poźniej sie okazało, że była to kradzież na zlecenie właściciela w celu odzyskania $$ z ubezpieczenia.

Siemion

Napisano

Mam nadzieję, że klient został odpowiednio potraktowany banned.gif

Napisano
  • Autor

> Zawsze można wziąć na lawetę i w długą . Najlepsze jest AC .

> Wszystkie zabezpieczenia w samochodzie mogą tyko utrudnić

> kradzież .

Tam było radiopowiadamianie i nie zadziałało. Właściciel zostawił samochód na ulicy w biały dzień dosłownie na godzinę

Napisano
Zdążył wykupić AC ?
Napisano

> podobno tak

Szkoda samochodu , ale przynajmniej pieniądze będą .

Napisano

> Auto dzień wcześniej stało na przeglądzie w ASO

Roku temu w Pabianicach wyparowała nam w firmie toyota yaris spod domu pracownika. Zostało to zgłoszone na policję i okazało się, że to jakaś plaga ostatnio w Łodzi i okolicach jeśli chodzi o Toyoty. Policjancie nie kryli, że podejrzewają, że ma z tym coś wspólnego z AMX'em i faktycznie samochód był 2 tygodnie wcześniej tam na przeglądzie. Nie twierdzę, że to wina firmy AMX, ale nasuwa się przypuszczenie, że pracuje/pracował tam ktoś nie całkiem uczciwy.

Pozdrawiam BAS

Napisano

w pewnym salonie Mercedesa...

klienci kupowali sobie nówki sztuki z salonu i jeździli tak sobie może sobie z miesiąc, dwa, pół roku po czym ich auta znikały bez żadnych alarmów, tłuczeń szyb itp.

oczywiście właściciel dostawał kasę z AC, ale co mu po tym niewiem.gif

właściciel salonu zacierał ręce tylko biglaugh.gif

teraz, nie ma ani salonu, "ani" właściciela, siedzi za # banned.gif

dziwne co spineyes.gif

Napisano

> Zawsze można wziąć na lawetę i w długą . Najlepsze jest AC .

> Wszystkie zabezpieczenia w samochodzie mogą tyko utrudnić

> kradzież .

Pewnie, że tak. Jeśli złodzieje będą chcieli ukraść auto to i tak w końcu to zrobią bez względu na to, jakie to nowinki techniczne odnośnie zabezpieczeń antykradzieżowych samochód będzie posiadał. Jedynie porządne AC może coś na to poradzić, oczywiście nie zabezpiecza samochodu rzecz jasna, ale chociaż kasę można odzyskać.

Napisano

> Pewnie, że tak. Jeśli złodzieje będą chcieli ukraść auto to i tak w

> końcu to zrobią bez względu na to, jakie to nowinki techniczne

> odnośnie zabezpieczeń antykradzieżowych samochód będzie

> posiadał.

Bo zawsze można wyciągnąć właściciela z auta, dać mu w ryja i odjechać cfaniaczek.gif

W ekstremalnych wypadkach można w międzyczasie przyłożyć mu pistolet do łba

i grzecznie poprosić o rozbrojenie antynapadu... zlosnik.gif

Napisano

> Bo zawsze można wyciągnąć właściciela z auta, dać mu w ryja i

> odjechać

> W ekstremalnych wypadkach można w międzyczasie przyłożyć mu pistolet

> do łba

> i grzecznie poprosić o rozbrojenie antynapadu...

I jak w takim wypadku ma sie zapis o komplecie kluczykow? confused.gif

Napisano

> I jak w takim wypadku ma sie zapis o komplecie kluczykow?

W pewnych przypadkach (np. właśnie popełnienie czynu określonego w art. 280 KK)

nie trzeba będzie dostarczać kompletu kluczyków.

Napisano

> Kolega opowiadał mi właśnie o przypadku, gdy ktoś kupił Passata

> sprowadzonego z Niemiec, full wypas za 100 000 PLN. Auto miała

> wszystkie zabezpieczenia, 2 komplety kluczyków i pilotów. No i

> po 2 dniach znikneło z ulicy. Co o tym myslicie ? IMO to ktoś

> sklonował piloty i immobilizer przed sprzedażą samochodu

A co w tym dziwnego,że zostało ukradzione???

Wyspecjalizowanym grupom wystarczy kilkadziesiąt sekund aby "złamać" wszystkie zabezpieczenia.

Napisano

chyba jesteś z innego świata skoro nie wiedziałeś, że passaty są na samym szczycie rankingu popularności wśród złodziei a same łamanie zabezpieczeń grupy vag jest juz opanowane do perfekcji, że można to nazwać sztuką...

fabryczne rozwiązania są najgorszym możliwym sposobem na zabezpieczenia pojazdu...

Napisano

> chyba jesteś z innego świata skoro nie wiedziałeś, że passaty są na

> samym szczycie rankingu popularności wśród złodziei a same

> łamanie zabezpieczeń grupy vag jest juz opanowane do perfekcji,

> że można to nazwać sztuką...

> fabryczne rozwiązania są najgorszym możliwym sposobem na

> zabezpieczenia pojazdu...

Nie trzeba daleko szukać.

Dziś przede mną pusta droga, gościu sobie wyjeżdża nowym Passatem spod hotelu, zostawia autko na środku, otwiera drzwii jak najszerzej może i idzie do kolegi jakieś 25m. Miejsca tyle co bym ledwo przejechał. A autko? z włączonym silnikiem sobie stoi. Dalej skrzyżowanie, droga w 3 strony. Głupi to ma zawsze szczęście.

Napisano

No jasne, że ktoś dorobił kluczyki i zwiał.

Mam nawet znajomego mechaniora do którego przychodzili "jacyś kolesie", aby udostępnił im kluczyki na kilka godzin z naprawianych aut, oczywiście w zamian za jakiś tam niby procent screwy.gif dobrze, że Chłop jest uczciwy i od razu ich wypier... z warsztatu.

Napisano

Ja dorzucę akcję jeszcze z dawnych czasów, kiedy maluch był luksusem. biglaugh.gif

Wymieniałem żarówkę w tylnej lampie, a tam... leży sobie kluczyk na poziomej przegródce, między migaczem a światłam. Sprawdziłem - pasował do drzwi... blush.gif

To już chyba na etapie fabryki/polmozbytu kombinowali (autko od nowości).

Napisano
  • Autor

> chyba jesteś z innego świata skoro nie wiedziałeś, że passaty są na

> samym szczycie rankingu popularności wśród złodziei

a gdzie o tym napisałem ? poczytaj dokładnie o co mi chodziło zlosnik.gif

a same

> łamanie zabezpieczeń grupy vag jest juz opanowane do perfekcji,

> że można to nazwać sztuką...

> fabryczne rozwiązania są najgorszym możliwym sposobem na

> zabezpieczenia pojazdu...

Napisano
  • Autor

> Mam nadzieję, że klient został odpowiednio potraktowany

Gdy ukradziono mi samochód to policjant pytał dokładnie, w których warsztatach naprawiałem auto. Więc czemu serwis ma się mscic ? Już za same próby odgrywania sie na kierowcy dani pracownicy powinni wyleciec z odpowiednią opinia z roboty frown.gif

Napisano

> Bo zawsze można wyciągnąć właściciela z auta, dać mu w ryja i

> odjechać

> W ekstremalnych wypadkach można w międzyczasie przyłożyć mu pistolet

> do łba

> i grzecznie poprosić o rozbrojenie antynapadu...

no niekoniecznie... sąsiad to tak jeszcze podpisał umowę k-s z lufą przy głowie sick.gif

Napisano

> w pewnym salonie Mercedesa...

> klienci kupowali sobie nówki sztuki z salonu i jeździli tak sobie

> może sobie z miesiąc, dwa, pół roku po czym ich auta znikały bez

> żadnych alarmów, tłuczeń szyb itp.

> oczywiście właściciel dostawał kasę z AC, ale co mu po tym

> właściciel salonu zacierał ręce tylko

> teraz, nie ma ani salonu, "ani" właściciela, siedzi za #

> dziwne co

chodzi o naszego znanego bydgoskiego dealera ? zlosnik.gif

Napisano

> Ja dorzucę akcję jeszcze z dawnych czasów, kiedy maluch był luksusem.

> Wymieniałem żarówkę w tylnej lampie, a tam... leży sobie kluczyk na

> poziomej przegródce, między migaczem a światłam. Sprawdziłem -

> pasował do drzwi...

> To już chyba na etapie fabryki/polmozbytu kombinowali (autko od

> nowości).

ta sama sytuacje zaobserwowalem w swoim 126p...

Napisano

> ta sama sytuacje zaobserwowalem w swoim 126p...

Niektórzy wkładają w takie miejsca kluczyk zapasowy , aby w razie zatrzaśnięcia pierwszego kluczyka w samochodzie , można było otworzyć auto bez drastycznych posunięć .

Napisano

> Niektórzy wkładają w takie miejsca kluczyk zapasowy , aby w razie

> zatrzaśnięcia pierwszego kluczyka w samochodzie , można było

> otworzyć auto bez drastycznych posunięć .

Nie słyszałem, by ktoś robił to w tym celu, natomiast o kluczykach w tylnej

lampie było dość głośno w swoim czasie.

Napisano

> ta sama sytuacje zaobserwowalem w swoim 126p...

Oprócz tego w lampie, miałeś dwa komplety kluczyków??

Napisano

wlasnie mi sie przypomnialo ze mialem z drugiego kompletu tylko kluczyk od stacyjki luzem a brakowalo wlasnie tego od drzwi, a wujek (poprzedni wlasciciel) pewnie go zabunkrowal w lampie

Napisano

> wlasnie mi sie przypomnialo ze mialem z drugiego kompletu tylko

> kluczyk od stacyjki luzem a brakowalo wlasnie tego od drzwi, a

> wujek (poprzedni wlasciciel) pewnie go zabunkrowal w lampie

Z jednej strony rozwiązanie dobre ale.......gdyby auto ukradli ,to złodziej miałby bez kombinacji.Chociaż kpl. stacyjka do malucha nie kosztowała majątku.

Napisano

> Z jednej strony rozwiązanie dobre ale.......gdyby auto ukradli ,to

> złodziej miałby bez kombinacji.Chociaż kpl. stacyjka do malucha

> nie kosztowała majątku.

Złodziej raczej nie szuka kluczyka w lampach .

Napisano

> wlasnie mi sie przypomnialo ze mialem z drugiego kompletu tylko

> kluczyk od stacyjki luzem a brakowalo wlasnie tego od drzwi, a

> wujek (poprzedni wlasciciel) pewnie go zabunkrowal w lampie

Więc " zaobserwowałeś to u siebie " , czy jednak wujek go tam schował specjalnie ?

Napisano

> chodzi o naszego znanego bydgoskiego dealera ?

chyba nie bydgoskiego, a pod bydgoskiego zlosnik.gif

Napisano

> i grzecznie poprosić o rozbrojenie antynapadu...

W UE antynapad jest niedozwolony... Wiem bo mielismy problem z certyfikacja CE na pewien alarm - trzeba bylo soft zmieniac...

Napisano

U nasz w firmie jeżdżą sobie dwa leciwe Escorty - kupione w różnym czasie i u różnych dealerów, różne roczniki. Kluczyki jednego i drugiego pasują wzajemnie do siebie zlosnik.gif. Nic, tylko chodzić po parkingach od Forda do Forda - a może się coś "ustrzeli" zlosnik.gif.

Mimo tego naszych Fordów nikt ich nie kce ukraść (jedna wielka rdza) tongue.gif

Napisano
Miałem kiedyś Fiata " Bis " . Wracając z pracy patrzę , a tu jakiś facet siedzi w moim samochodzie . Swoją teczkę położył na tylnym siedzeniu i dobierał się do stacyjki . Podszedłem do niego i mówię : " Przepraszam , ale to jest mój samochód " . Facet zrobił oczy i stwierdził , że właśnie coś mu nie pasuje ze stacyjką , bo nie może kluczyka włożyć . Jego " Bis " stał kilka metrów dalej . Pasował klucz do drzwi , ale na szczęście do stacyjki już nie .
Napisano

> Złodziej raczej nie szuka kluczyka w lampach .

Jeżeli auto szło do rozbiórki lub przemalowania, siłą rzeczy na kluczyk natrafił.

Napisano

> chyba jesteś z innego świata skoro nie wiedziałeś, że passaty są na

> samym szczycie rankingu popularności wśród złodziei a same

> łamanie zabezpieczeń grupy vag jest juz opanowane do perfekcji,

> że można to nazwać sztuką...

> fabryczne rozwiązania są najgorszym możliwym sposobem na

> zabezpieczenia pojazdu...

Według ostatnich ntowań Passaty dały się wyprzeedzić Toyotom,

Szczególnie Yarisom.

Napisano

> Jeżeli auto szło do rozbiórki lub przemalowania, siłą rzeczy na

> kluczyk natrafił.

Pewnie zależy to także od tego , czy trzeba taką lampę rozkręcić .

Napisano

> Pewnie zależy to także od tego , czy trzeba taką lampę rozkręcić .

W maluchu raczej innej opcji nie ma .

Napisano

> W maluchu raczej innej opcji nie ma .

Zastanawiałem się właśnie ogólnie nad różnymi samochodami ok.gif . U mnie zdejmuje się całą tylną lampę , więc wystarczy włożyć kluczyk przez otwór , którym wkłada się żarówkę . Minus jet taki , że w razie kolizji i stłuczeniu tylnej lampy trzeba szybko szukać kluczyka oink.gif . Ja nie zaryzykuję .

Napisano

. U mnie

> zdejmuje się całą tylną lampę , więc wystarczy włożyć kluczyk

> przez otwór , którym wkłada się żarówkę .

W takim układzie aby dostać się do kluczyka trzeba otwierać bagażnik aby wyjąć wkład z żarówkami bo z zewnątrz to raczej niemożliwe, więc w razie zatrzaśnięcia klapa sick.gif

Napisano

> Kluczyki jednego i

> drugiego pasują wzajemnie do siebie . Nic, tylko chodzić po

> parkingach od Forda do Forda - a może się coś "ustrzeli" .

Każdego Forda można zamknąć kluczykiem od innego Forda, ale otworzyć już nie. W tym przypadku icon_rolleyes.gif zbieg okoliczności, w końcu kombinacje kluczy się powtarzają co jakiś czas.

Napisano

> Miałem kiedyś Fiata " Bis " . Wracając z pracy patrzę , a tu jakiś

> facet siedzi w moim samochodzie . Swoją teczkę położył na tylnym

> siedzeniu i dobierał się do stacyjki . Podszedłem do niego i

> mówię : " Przepraszam , ale to jest mój samochód " . Facet

> zrobił oczy i stwierdził , że właśnie coś mu nie pasuje ze

> stacyjką , bo nie może kluczyka włożyć . Jego " Bis " stał kilka

> metrów dalej . Pasował klucz do drzwi , ale na szczęście do

> stacyjki już nie .

to pare lat temu jak mielismy jeszcze maluszka tato z mama pojechali na zakupy do miasta... pozniej tato poszedl do banku a mama wziela od niego kluczyki i powiedziala ze poczeka na niego w aucie...

no to poszla na parking gdzie auto bylo zaparkowane otworzyla drzwi od czerownego maluszka i siadla... ale cos jej zaczelo nie pasowac ze jakos troche inaczej w srodku {inne pokrycia foteli} wiec po chwili skapnela sie ze to nie jej maluch {tez czerowny} wysiadla z niego co najlepsze ze tez zamknela drzwi i poszla pare metrow dalej juz do swojego...

jak mi to opowiedzieli to mialem ubaw po pachy zeby.GIF

ale w maluchach to bylo dosc popularne ze inne kluczyki pasowaly albo ze dalo sie srubokretem otworzyc jak juz byl zamek wyrobiony.

kiedys moj tato tez jeszcze w maluszku na rybach zatrzasnal sobie kluczyki w bagazniku auto zamkniete bylo i nie chcial nic psuc to pochodzil po pobliskim parkingu i pytal wlascicieli maluszkow czy maja mzoe na chwile kluczyki swoje pozyczyc, a Ci ze zdzwiwieniem z reguly na chwile dawali i .. nie trzema bylo dlugo nawet kombinowac chyba jakos z 5 czy 6 malacza kluczyki podeszly otworzyl drzwi i bagaznik i juz dostal sie do swoich...

tak bylo z drzwiami nie wiem jak ze stacyjka, ale w maluszku to juz nie byl problem odpalic go po otwarciu drzwi zeby.GIF

stare dobre czasy ehehe 270751858-jezyk.gif

Napisano

Niekoniecznie. W latach 80 dorabiałem przy sprowadzaniu maluchów z rampy kolejowej do Polmozbytu. Były to czasy, gdy w dostawie pzyjeżdżało na plac nawet do 300 samochodów. W dokumentach przewozowych była informacja, w którym samochodzie w całym składzie są kluczyki od pierwszego samochodu na pierwszym wagonie. Kluczyk był w kierunkowskazie tylnym, otwierało się pierwszy samochód, w pierwszym był kluczyk od drugiego, w drugim od trzeciego, itd. Kluczyki od stacyjki były w środku.

Zdarzało się jednak, że nawet w nowych samochodach można było otworzyć kilka zamków jednym kluczem. W takim przypadku w jakimś samochodzie mógł zostać niewyjęty kluczyk, tyle że z innego malucha, który w transporcie stał za nim.

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.