Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Holowanie ze słowacji - należy się medal

Featured Replies

Napisano

W sobotę zadzwonił do mnie brat ze słowacji Vysne Ruzbachy. Padło totalnie jego kombi Palio Weekend. Trzeba holować do Zawiercia. Auto zapakowane narty torby plecaki itd.

Ale to nie odległość była najwiekszym problemem tylko góry.

Od początku.

Moją asterkę 1,4 16V Kombi sprawdziłem przed wyjazdem

- olej płyny itd. wszystko ok. Dwa zapasowe akumulatory, 3 linki, dodatkowo płyn do spryskiwaczek i chłodzący, olej w razie czego + wszystkie narzędzia.

Dojazd na słowację zajął mi około 4,5 godziny (dzień)

Ze słowacji wyjechaliśmy tandemem w Niedziele 20.01.2008 o 18.00. Ja holujący brat holowany.

Oj początki były trudne - brat dwa razy najechał na linkę ale nic się nie stało.

Na początek góry słowackie koszmar. Jechałem cały czas na jedynce obroty 2,5-4 tyś, prędkość 20-40 km/h okno pasażera otwartę nawiew na full ciepłem z silnika i tak ze 15km do góry. cały czas padał deszcz.

Potem z górki 15 km(totalny meksyk) jedynka bez gazu i delikatne hamowanie żeby brat nie wjechał mi w tył.

Jak zjechaliśmy z gór staneliśmy na przejściu granicznym Piwniczna(którego nie ma już) hamulce były zagotowane u brata u mnie tylko trochę śmierdziały. (zła technika myślimy nad inną).

Zrobiliśy około 30 km w 1,5 godziny. Jak tak dalej pójdzie to nam zejdzie z 15 godzin.

Opracowaliśmy technikę.

Ja pod górę ciągnę bez zmian, ale z górki ja na biegu i powoli przyśpieszam a brat pilnuje naciągu linki. Na dojazdach do zakrętów luz i obaj hamujemy. 100 km przed krakowem Wymieniamy aku do mnie idzie wyładowany od brata (palimy z dołączonym kablami moim naładowanym). I tak do krakowa.(Już się tak nie grzeje silnik prędkość 40 -60 km/h). Ja cały czas delikatos dwójeczka na prostej trójka ale rzadko bo takie barany jeżdżą po naszych drogach że strach. (Widzi taki jeden z drugim że jest holowanie to się pcha na trzeciego jeszcze to tego hamuje po wyprzedzeniu poprostu ukłony dla tych debili)

W krakowie jesteśmy o północy. Muszę zatankować. Prawa noga od operowania gazem bez czucia. Brat zmarznięty noga boli od hamowania (brak wspomagania). Oczy bolą deszcz siąpi. Mieliśmy totalnie dosyć.

Ja ciągle tylko delikatnie gaz i w lusterku czy dobra odległość. Brat oczy w linkę czy jest naciąg i noga na hamulcu + ręka na recznym.

Wyobraźcie sobie 8 godzin takiej jazdy koszmar.

W krakowie zmowu zamiana aku mój wraca do mnie.

W końcu w zawierciu jesteśmy o 2:30. Radocha jak byśmy wrócili z wojny uściski objęcia. brawo.gif.

I do domciu do Chorzowa bez holu boje_sie.gif Jechałem jak samolotem. Gaz, hamulec bez balastu jak w niebie zlosnik2.gif

Podsumowując.

Zrobiłem w tą niedzielę 650 km z czego prawie 300 holując.

Astra spaliła 8,8l / 100km. Przed wyjazdem miałem oleju tak na połowie miarki. Po wszystkim 1/3-1/4 badneta.

Panowie czy taka ekstremalna trasa wpłynie na mój silnik. Dodam że temperatura ani raz nie skoczyła powyżej 95 st. od razu wentylator się włączał.

Pozdrawiam i nikomu nie życzę takich doświadczeń

Napisano

silnik raczej nie...

najbardziej pewnie sprzęgło dostało... może to ono śmierdziało, a nie hamulce?

Napisano

duzo szcescia i odwagi..lubie takie akcje tzn szkoda ze brat nie mogl wrocic sam ,ale przezyliscie to i zwyciezyliscie,,,bedzie co wnukom opowiadac, zlosnik.gif

Napisano

staram sie to zrozumiec...twoje przezycie niesamowite zwłasza ten teren górski...hmm

Miałem podobną przygode jak holowałem scenica z czesciowo zablokowana sktzynia biegow przez ok 30 km....po kilkunastu kilometrach coraz to ciezej i ta koncentracja na wyprzedzjacych...to poprostu trzeba przezyc. Oby nie było juz takich potrzeb.

Napisano

> polecam sztywny hol

A polecasz jakiś konkretny? Bo na Allegro badziewia trochę jest....

Napisano
  • Autor

> silnik raczej nie...

> najbardziej pewnie sprzęgło dostało... może to ono śmierdziało, a nie

> hamulce?

No właśnie od strony sprzęgła nic nie zauważyłem niepokojącego. Starałem się cały czas trzymać jednostajne obroty przy holowaniu.

Napisano

Przyciągnąłem kiedyś z Krakowa do Wrocławia astrę kumpla. Na sztywnym holu. Po opanowaniu trudności początkowych i skasowaniu luzu pomiędzy sztywnym holem a zaczepami w nadwoziu jechaliśmy 70 na terenie niezabudowanym i 40 po zabudowanym. Luz skasowaliśmy kawałkami gumy. Poszło gładko. Na takie dystanse tylko sztywy hol! Nie trzeba pilnować tak bardzo naciągu itp. No tylko holowany ma z początku stresa bo sztywniak jednak znacznie krótszy niż link zwykła... Na sztywnym holu podejmuję się holowania z końca świata wink.gif

Sprzęgło ma pogorszone warunki pracy tylko przy ruszaniu. Przy jeździe ustalonej taka jazda ma na nie raczej znikomy wpływ. No, tłumik drgań skrętnych w traczy trochę dostaje..

Napisano

Panowie moze sie pozmienialo ale czy przepisy nie mowia ze samochod musi byc przystosowany do sztywnego holu???

Tzn odpowiednie zaczepy (takie jak w ciezarowkach)?

Napisano

> polecam sztywny hol

Albo wypożyczenie lawety. Nie znam dokładnych cen ale na 24h powinno kosztować w granicach 50-80 PLN więc do przełknięcia.

Napisano

pod warunkiem ze ktos ma prawko na przyczepe powyzej 750kg, bo na B to tym zestawem nie pojedziesz (oczywiscie teoretycznie:))

Napisano

> pod warunkiem ze ktos ma prawko na przyczepe powyzej 750kg, bo na B

> to tym zestawem nie pojedziesz (oczywiscie teoretycznie:))

oj tego to nie wiedziałem crazy.gif

Napisano

> Przyciągnąłem kiedyś z Krakowa do Wrocławia astrę kumpla. Na sztywnym

> holu. Po opanowaniu trudności początkowych i skasowaniu luzu

> pomiędzy sztywnym holem a zaczepami w nadwoziu jechaliśmy 70 na

> terenie niezabudowanym i 40 po zabudowanym. Luz skasowaliśmy

> kawałkami gumy. Poszło gładko. Na takie dystanse tylko sztywy

> hol! Nie trzeba pilnować tak bardzo naciągu itp. No tylko

> holowany ma z początku stresa bo sztywniak jednak znacznie

> krótszy niż link zwykła... Na sztywnym holu podejmuję się

> holowania z końca świata

> Sprzęgło ma pogorszone warunki pracy tylko przy ruszaniu. Przy

> jeździe ustalonej taka jazda ma na nie raczej znikomy wpływ. No,

> tłumik drgań skrętnych w traczy trochę dostaje..

Potwierdzam mam z intercarsa sztywny hol za 60 dych w sumie lekka ale pomyslna konstrukcja 70 na godzine bezstresowo i obowiazkowa kawalkiem gumy zniwelowac luzy powiedzy hakiem holu a zaczepem

Napisano

> A polecasz jakiś konkretny? Bo na Allegro badziewia trochę jest....

mam podobny do takiego allegro kupiony w makro duzo taniej grinser006.gif

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.