Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Tani dojazd do roboty.

Featured Replies

Napisano

podliczylem koszty dojazdu do robo w styczniu - tragedia pad.gif stąd tez pomyslalem ze jednak kupie jakies tanie pierdzidelko.

Mam Yame DT80 ale ona pojdzie na wielka WYPRZ zlosnik.gif bo jako moto kolekcjonerski i dla przyjemnosci - ok fajna, ale zeby trzaskac nia 1.500 km miesiecznie to raczej wolalbym uniknac katowania 26 letniej maszynki wink.gif

Poniewaz nie mam zamiaru nawet najmniejszego robic prawka kat A w zakresie moich zainteresowan pozostaje 50ccm.

Tok rozumowania mam taki: nie kupie chinskiego skutera bo chinskie to moze jest dobre jedzenie wink.gif, zatem jesli nie chinol to... moze Simson? Pomyslalem bowiem o kupnie simka skutera. Za nim przemawia cena zakupu, dostepnosc czesci i jak dla mnie toporna i porzadna konstrukcja. Co myslicie, dobrze wymyslilem sobie taradajke do pracy?

Napisano

Dobrze. skromny.gif Maly tjun i nie bedzie odbiegal od dzisiejszych pierdzidelek osiagami. Ale imo lepiej kupic s51 - wiekszy cfaniak.gif

Napisano

Znajdź niezakatowanego Simsona - powodzenia. W praktyce wyjdzie na to samo co yama...

Napisano

mysle ze sie mylisz, dostep do czesci yamy z 82 roku ( o ile dobrze pamietam jej rocznik bo moze byc 81) jest deczko gorszy niz do simpla wink.gif no i ceny wink.gif

Napisano

> mysle ze sie mylisz, dostep do czesci yamy z 82 roku ( o ile dobrze

> pamietam jej rocznik bo moze byc 81) jest deczko gorszy niz do

> simpla no i ceny

Tak, ale znowu wpadasz z rzeźbiarstwo, zamiast jeździć.

Napisano

> Co myslicie, dobrze wymyslilem sobie

> taradajke do pracy?

Osobiście wolałbym opcję taką :

-używany skuterek japoński, najlepiej po lekkim szlifie (plastiki sobie sam podleczysz)

lub

-nowego Kymco lub w ostateczności Keeway'a

Opcja z Kymco teoretycznie najdroższa, ale za to masz nowy sprzęt na gwarancji, do tego akurat z jakością nie jest tak źle jak myślisz wink.gif

Co do Simaka to w 100% popieram wypowiedź Cinka wink.gif

Napisano

Nie kombinuj za bardzo z Simsonem itp sprzetami, myslę że to co napisał Piotruś jest bardzo rozsądne i najkorzystniejsze w Twojej sytuacji. Poszperaj też po forach skuterowych, może jakiś user będzie sprzedawał jakiegoś sprzęta i wtedy będzie szansa prześledzić historię konkretnego egzemplarza na takim forum hmm.gif.

Napisano

Keewaye i inne marketowe podrobki motorowerow to zlo. Swoim simsonkiem latalem codziennie 50km do szkoly i nigdy nie zawiodl. A mialem skuter hondy i nigdy wiecej nie kupilbym skuta sick.gif

Napisano

bluznisz, mialem sima i zachowywal sie jak moja jazz - lałem i jeździłem. Nic sie nie psulo, nie pukalo i nie pierdzialo. W skuterach widze zlo w postaci przeniesienia napedu, bezstopniowej skrzyni biegow itp itd. Ten sprzet naprawde bedzie do codziennego uzytku a nie do weekendowego lansowania sie po bulwarach.

Oczywiscie najchetniej spelnilbym marzenie i kupil yame TW 125 ale neistety nie mam i NIE MAM ZAMIARU robic prawa jazdy kat A (uwazam to za szczyt idiotyzmu, mam praw B, jezdze od lat i na ki uj mam wydawac kase i newry na kolejny kurs i egzamin?).

Napisano

> neistety nie mam i NIE MAM ZAMIARU robic prawa jazdy kat A

> (uwazam to za szczyt idiotyzmu, mam praw B, jezdze od lat i na

> ki uj mam wydawac kase i newry na kolejny kurs i egzamin?).

I znowu talib się w tobie odezwał, twierdzisz że wszyscy którzy porobili A to idioci?

Napisano

nie, to Ty tak powiedziales, ja twierdze ze to glupota wymagac od kogos kto ma x lat prawko B zdawania egzaminu na kat A i to za takie chore pieniadze pad.gif Przeciez przepisy zna, jezdzic potrafi daleko lepiej niz taka swiezynka z nowiutkim PJ, czyz nie?

Pozatym niestety teoria jazdy i praktyka ma sie nijak ( szczegolnei w Warszawie...) czlowiek jedzie instynktownie jak w ławicy, bo kiedy zaczyna jechac zgodnie z przepisami, tu dam TYLKO dwa przyklady:

1. utrzymywanie dozwolonej predkosci

2. Prawidlowe zachowanie podczas skretu warunkowego w prawo= ZATRZYMANIE POJAZDU przed sygnalizatorem a nastepnie wykonanie manewru.

To sa jedynie dwa przyklady nagminnie lamanych przepisow w Warszawie ( nie wspomne o wymuszeniach, braku uzywania kierunkowskazow, zawracania w miejscach niedozwolonych i tak dalej bez konca...)

Moim zdaniem dla kierowcow kat B powinien byc kurs doszkalajacy dot jazdy moto i... juz bez egzaminu powinno dostac sie pieprzątke w prawko podnoszac kat do A + B (=C zeby.GIF ) nie uwazasz ze egzaminowanie takiej osoby jest bzdruną procedurą?

Napisano

> nie uwazasz ze

> egzaminowanie takiej osoby jest bzdruną procedurą?

Ja uważam, że egzamin na moto powinien być. Mało tego - bzdurne jest dla mnie pozwalanie na jazdę bździkami do 50 ccm na d.o.

I bynajmniej nie chodzi tu o przepisy (choć tez), ale o umiejętność zachowania się na dwóch kołach.

edit

doskonale pokazuje to, o czym wyżej pisałem. Miał szczęście, że akcja była w studio - na podporządkowanej ulicy pewnie miałby mniej szczęścia... sick.gif
Napisano

dlatego mowie - kurs tak, jest potrzebny, egzamin dla DOSWIADCZONYCH kierowcow - po co? Jesli ktos nie umie jezdzic na moto niech sie na to nie pakuje, nie myslmy za ludzi.

moim zdaniem kwestia 50ccm powinna byc ustawiona tak, ze osoba nie posiadajaca zadnych uprawnien do kierowania pojazdami powinna jednak przejsc kurs + egzamin na motorower. Bez tego to jest bzdurne - wpuszcza sie na ulice jelopow bez znajomosci przepisow pad.gif

Napisano

> dlatego mowie - kurs tak, jest potrzebny, egzamin dla DOSWIADCZONYCH

> kierowcow - po co?

DOŚWIADCZONY kierowca auta umie jeździć skuterem...? A skądże mu się to wzięło, jak np. nigdy na skucie nie siedział?

Egzamin jest sprawdzeniem wiedzy/umiejętności nabytych na kursie. Jak dla mnie mogłoby nie być części teoretycznej, ale praktyczna - jak najbardziej. ok.gif

> Jesli ktos nie umie jezdzic na moto niech sie

> na to nie pakuje, nie myslmy za ludzi.

Tylko kto ma kontrolowac tych "nie umiejących"?

Jak jednak jakiś młody-gniewny wyskoczy Ci z podporządkowanej, jak ten laluś na filmie, Ty go rozjedziesz, to co? Oczywiście, jego wina, należy mu się, etc., ale ja osobiście nie chciałbym żyć z przeświadczeniem, że zabiłem człowieka. oslabiony.gif

> moim zdaniem kwestia 50ccm powinna byc ustawiona tak, ze osoba nie

> posiadajaca zadnych uprawnien do kierowania pojazdami powinna

> jednak przejsc kurs + egzamin na motorower. Bez tego to jest

> bzdurne - wpuszcza sie na ulice jelopow bez znajomosci przepisow

To raz, a dwa - bez sprawdzonej umiejętności jazdy.

Napisano

czyli reasumujac - nowi uzytkownicy drog - full pakiet, teoria + praktyka, kierowcy z kat np B powinni przejsc szkolenie bojowe z praktyki (rowniez jako salowi na oddziale gdzie leza motonici bez wyobrazni, albo motonici skasowani przez dupkow bez wyobrazni z kat B).

Napisano

> czyli reasumujac - nowi uzytkownicy drog - full pakiet, teoria +

> praktyka, kierowcy z kat np B powinni przejsc szkolenie bojowe z

> praktyki (rowniez jako salowi na oddziale gdzie leza motonici

> bez wyobrazni, albo motonici skasowani przez dupkow bez

> wyobrazni z kat B).

Ale dlaczego z uporem chcesz zwolnić kierowców mających B z egzaminu praktycznego na A...? hmm.gif

Nowi full pakiet (teoria + praktyka) - zarówno na kursie, jak i na egzaminie.

Kierowcy "B" - tylko praktyka - znów zarówno na kursie, jak i na ezgaminie. ok.gif

Napisano
a na co ci praktyczny egzamin dla doswiadczonego kierowcy? bezsesnu. Nauczy sie jezdzic na kursie doszkalajacym skierowanym na nauke jazdy na moto.
Napisano

> a na co ci praktyczny egzamin dla doswiadczonego kierowcy? bezsesnu.

Kierowca auta osobowego jest doświadczony w jeździe na moto? hmm.gif

> Nauczy sie jezdzic na kursie doszkalajacym skierowanym na nauke

> jazdy na moto.

Analogicznie z autem, przyczepą czy ciężarówką.

Po co więc egzaminy? hmm.gif

Napisano

> a na co ci praktyczny egzamin dla doswiadczonego kierowcy? bezsesnu.

a jesteś pewnien, że tak doskonale znasz przepisy ??

kiedy robiłeś kat. B ??

i czy zdajesz sobie sprawę o zmianach, które od tamtego czasu nastąpiły ??

poza tym na egzaminie teoretycznym masz pytania z części ogólnej ( dla wszystkich kategorii ) i pytania typowo pod daną kategorię np. A

Napisano
zona teraz robi PJ wiec.. jestem dosc na biezaco hahaha.gif
Napisano
Swiezy uczen kat A z prawkiem w rece jest doswiadczonym kierowca? troche powagi wink.gif
Napisano

> Swiezy uczen kat A z prawkiem w rece jest doswiadczonym kierowca?

> troche powagi

Parafrazując - doświadczony kierowca B, który siedzi pierwszy raz na moto (vide np. ten Włoch z lini wyżej), jest doświadczonym kierowcą jednośladu...? cfaniaczek.gif

Napisano

to zaczyna sie robic delikatnie mowiac niesmaczne wink.gif przeczytaj z laski swojej poprzednie moje wypociny i racz zauwazyc co napisalem, a napisalem wyraznie KURS DOSZKALAJACY... pad.gif czlowieku nie oslabiaj mnie ok.gif

Napisano

> to zaczyna sie robic delikatnie mowiac niesmaczne

Co niesmaczne? niewiem.gif

Podajesz skrajne przykłady, to odpowiadam tym samym - tylko w druga stronę.

> przeczytaj z laski

> swojej poprzednie moje wypociny

Sugerujesz, że dyskutuję z Tobą bez czytania Twoich "wypocin"? cfaniaczek.gif

> i racz zauwazyc co napisalem, a

> napisalem wyraznie KURS DOSZKALAJACY...

Zauważyłem - tylko co z tego?

Dlaczego aby uzyskac uprawnienia na kierowanie jednym (nazwijmy to) rodzajem pojazdów wg Ciebie wystarczy kurs doszkalający, a innym - juz musi być egzamin? hmm.gif

> czlowieku nie oslabiaj

> mnie

Chyba kończą się argumenty... oslabiony.gif

Napisano

odpowiem tak:

totalny 'surowy' kursant ma (powiedzmy) opanowana teorie, i dobrze. Jednak ma zerowe doswiadczenie z zakresu poruszania sie po drodze. Po drodze jak wiadomo nie jezdza teoretycy Prawa o ruchu drogowym ( nie liczac egzaminatorow w trakcie egzaminu) a brutalni praktycy. Praktyka daje kierowcy z jednej strony niebezpieczna rutyne, z drugiej nieocenione doswiadczenie dzieki ktoremu po drodze porusza sie sprawnie i bezpiecznie. Stad tez wnioskuje iz doswiadczonemu kierowcy jak na dupie pryszcz potrzebny jest praktyczny egzamin, bo to czego sie nauczyl na drodze jest daleko cenniejsze od teorii jaka na kursie otrzymuje....

Nie no nie mow ze mam to wszystko pisac, czlowieku, przeciez to jest chyba logiczne....

Napisano

> odpowiem tak:

> totalny 'surowy' kursant ma (powiedzmy) opanowana teorie, i dobrze.

> Jednak ma zerowe doswiadczenie z zakresu poruszania sie po

> drodze. Po drodze jak wiadomo nie jezdza teoretycy Prawa o ruchu

> drogowym ( nie liczac egzaminatorow w trakcie egzaminu) a

> brutalni praktycy. Praktyka daje kierowcy z jednej strony

> niebezpieczna rutyne, z drugiej nieocenione doswiadczenie dzieki

> ktoremu po drodze porusza sie sprawnie i bezpiecznie.

Chyba nie bardzo rozumiesz, o co mi chodzi... oslabiony.gif

> Stad tez

> wnioskuje iz doswiadczonemu kierowcy jak na dupie pryszcz

> potrzebny jest praktyczny egzamin, bo to czego sie nauczyl na

> drodze jest daleko cenniejsze od teorii jaka na kursie

> otrzymuje....

Odpowiedz mi zatem na pytanie - po co w takim razie są egzaminy na ciężarówki, autobusy, przyczepy, etc...?

Idąc Twoją logiką - powinni dawać każdemu, kto nabył doświadczenia za kierownica osobowego auta... hmm.gif

> Nie no nie mow ze mam to wszystko pisac, czlowieku, przeciez to jest

> chyba logiczne....

"Doswiadczenie z zakresu poruszania sie po drodze", to jedno, a umiejętność "poruszania się po drodze" konkretnym typem pojazdu - to druga sprawa. Oczywiście, są ze sobą ściśle związane, ale nie oznacza to, że tożsame.

Napisano

skoro jest taki doswiadczony to czemu ma sie obawiac egzaminu?

pomijam fakt ze ma o wiele mniejsze doswiadczenie nie jezdzac nigdy na moto, od czlowieka, ktory swiezo ukonczyl kurs i zdal egzam

Napisano

> skoro jest taki doswiadczony to czemu ma sie obawiac egzaminu?

To nawet nie chodzi o obawę, tylko o zasady - jezeli wystarcza kurs, to na wszystkie kategorie, jezeli jednak musi być egzamin, to równiez na wszystkie.

Kierowca auta może i nabędzie doświadczenia w ruchu ulicznym, ale z perspektywy kierowcy auta. Perspektywa motonity jest w niektórych sytuacjach diametralnie rózna, co pewnie wiesz, bo jak widzę jesteś motocyklowym praktykiem. ok.gif

Napisano

> skoro jest taki doswiadczony to czemu ma sie obawiac egzaminu?

widać - mistrzuniu 270751858-jezyk.gif,

takim papiery, egzaminy, itp. niepotrzebne ......... cfaniaczek.gif

Napisano

> To nawet nie chodzi o obawę, tylko o zasady - jezeli wystarcza kurs,

> to na wszystkie kategorie, jezeli jednak musi być egzamin, to

> równiez na wszystkie.

> Kierowca auta może i nabędzie doświadczenia w ruchu ulicznym, ale z

> perspektywy kierowcy auta. Perspektywa motonity jest w

> niektórych sytuacjach diametralnie rózna, co pewnie wiesz, bo

> jak widzę jesteś motocyklowym praktykiem.

Tia qfa, jeździł na piździkach. Ja po przesiadce z Jawy na GS uczę się jeździć na nowo, a mam PJ od czternastu lat...

Napisano

> podliczylem koszty dojazdu do robo w styczniu - tragedia stąd tez

> pomyslalem ze jednak kupie jakies tanie pierdzidelko.

> Mam Yame DT80 ale ona pojdzie na wielka WYPRZ bo jako moto

> kolekcjonerski i dla przyjemnosci - ok fajna, ale zeby trzaskac

> nia 1.500 km miesiecznie to raczej wolalbym uniknac katowania 26

> letniej maszynki

> Poniewaz nie mam zamiaru nawet najmniejszego robic prawka kat A w

> zakresie moich zainteresowan pozostaje 50ccm.

> Tok rozumowania mam taki: nie kupie chinskiego skutera bo chinskie to

> moze jest dobre jedzenie , zatem jesli nie chinol to... moze

> Simson? Pomyslalem bowiem o kupnie simka skutera. Za nim

> przemawia cena zakupu, dostepnosc czesci i jak dla mnie toporna

> i porzadna konstrukcja. Co myslicie, dobrze wymyslilem sobie

> taradajke do pracy?

Dwa sezony używałem nowego Keeway Focusa jeżdżąc w okresie letnim właściwie codziennie do pracy ( 25 km w jedną stronę ) i nigdy mnie nie zawiódł. Był nowy, ładny miał alarmi i takie tam. Jedyną jego wadą było to że dwa razy go ukradli ( za drugim razem ostatecznie ) od tamtego czasu ( maj zeszłego roku ) jeżdżę skuterem Adams 125 ( chińska replika Hondy Shadow tyle że 125 4sów ) opis tu

Nie zrażałbym się do chińczyków. One też mają swoje klasy a myślę że Keeway jest najwyższą z nich.

Zawsze możesz zdecydować się za 5 letni markowy skuter ( w cenie nowego Keeway -5k ) ale jest ryzyko że trafisz na egzemplarz zakatowany przez jakiegoś gówniarza.

Simsony, Jawki i Romety zostawiłbnym jako hobby

Napisano

mysle ze oboje siebie nie kumamy zeby.GIF a ja do tego jestem uparty wink.gif

Napisano
ooo.... to juz bardzo milo ok.gif i w moim stylu i bardzo fajnie smile.gif dzieki za namiary, zainteresuje sie tym sprzetem smile.gif
Napisano

> mysle ze oboje siebie nie kumamy a ja do tego jestem uparty

NIe jest tak źle - ja kumam, więcej - w części zgadzam się z Tobą. ok.gif

Napisano

a ja zaczalem szukac info o kursie A hahaha.gifspineyes.gif

Napisano

mozna byc upartym ale nie glupim zeby.GIF

Napisano

> ooo.... to juz bardzo milo i w moim stylu i bardzo fajnie dzieki

> za namiary, zainteresuje sie tym sprzetem

ale na to trzeba PJ A

Napisano

> Simsony, Jawki i Romety zostawiłbnym jako hobby

A ja bym nie wrzucał simsona do jednego worka z jawkami i rometami... mad.gif

Napisano

> A ja bym nie wrzucał simsona do jednego worka z jawkami i rometami...

Jasne, bo to "zachodnia" konstrukcja, hahahahaha....

Napisano

> ale na to trzeba PJ A

Może powiem inaczej - powinno się mieć grinser006.gifgrinser006.gifgrinser006.gif

Napisano

> Może powiem inaczej - powinno się mieć

jednak jestem za tym ze trzeba mieć

chwila nieuwagi i nieszczęście gotowe ciekawe co powie ubezpieczyciel jeżeli przyjdzie wypłacić z twojego OC odszkodowanie a okaze sie ze ty nie posiadasz upoważnienia do prowadzenia skuta

wiem wiem widziałem dyskusje G i C o tym czy takie prawo jazdy jest potrzebne i ze można na 50ccm pomykać tylko na DO screwy.gif

no ale przepis jest i ubezpieczyciel ma furkę ...

Napisano

> Jasne, bo to "zachodnia" konstrukcja, hahahahaha....

Wnioskuje, ze nigdy w zyciu nawet nie stales obok dobrego simsona skromny.gif

Napisano

> jednak jestem za tym ze trzeba mieć

> chwila nieuwagi i nieszczęście gotowe ciekawe co powie ubezpieczyciel

> jeżeli przyjdzie wypłacić z twojego OC odszkodowanie a okaze sie

> ze ty nie posiadasz upoważnienia do prowadzenia skuta

> wiem wiem widziałem dyskusje G i C o tym czy takie prawo jazdy jest

> potrzebne i ze można na 50ccm pomykać tylko na DO

> no ale przepis jest i ubezpieczyciel ma furkę ...

Najbardziej interesowąło mnie czy działa AC kradziezowe i ono działa.

  • 2 tygodnie później...
Napisano

> neistety nie mam i NIE MAM ZAMIARU robic prawa jazdy kat A

> (uwazam to za szczyt idiotyzmu, mam praw B, jezdze od lat i na

> ki uj mam wydawac kase i newry na kolejny kurs i egzamin?).

A może Ty się po prostu boisz ? zlosnik.gifzlosnik.gif

Ale fakt faktem - zaczynając drogę do roboty mniej więcej w tym samym miejscu co Ty - szlag mnie trafia crazy.gif

I pomyśleć - w lato na motorku do Ronda Jazdy Polskiej przy Vmax ~90 km/h - 22 minuty smile.gif

Napisano

Zamiast biadolić na forum - popracuj więcej i zarób kasę na prawko wink.gif

Napisano

> A może Ty się po prostu boisz ?

Ja się po prostu boję. Boję się ewentualnego rozwoju wypadków.

Posiadając już prawo jazdy kategorii A nie kupiłbym motocykla 125cc ani 250 tylko minimum 500 albo więcej ( kierując się tendencją " nie kupuj 250 bo za 3 miesiące będzie za mało "

Mocniejsze motocykle prowokują do "odkręcania" i nie przekona mnie nikt mówiąc " ja sobie ufam i mogę jeździć choćby Hayabusą nie będę przekraczał 100km/h"

Ja sobie w pewnym sensie nie ufam w tym temacie i nie wstydzę się do tego przyznać.

Napisano

> Ja się po prostu boję. Boję się ewentualnego rozwoju wypadków.

> Posiadając już prawo jazdy kategorii A nie kupiłbym motocykla 125cc

> ani 250 tylko minimum 500 albo więcej ( kierując się tendencją "

> nie kupuj 250 bo za 3 miesiące będzie za mało "

> Mocniejsze motocykle prowokują do "odkręcania" i nie przekona mnie

> nikt mówiąc " ja sobie ufam i mogę jeździć choćby Hayabusą nie

> będę przekraczał 100km/h"

tu masz racje, to jakiś mit i chyba wymyślił go ten kto nie jeździł mocniejszym moto....

> Ja sobie w pewnym sensie nie ufam w tym temacie i nie wstydzę się do

> tego przyznać.

i bardzo dobrze, jak będziesz gotowy to sam dojdziesz do tego czy chcesz coś szybszego...

Napisano

> Ja się po prostu boję. Boję się ewentualnego rozwoju wypadków.

> Posiadając już prawo jazdy kategorii A nie kupiłbym motocykla 125cc

> ani 250 tylko minimum 500 albo więcej ( kierując się tendencją "

> nie kupuj 250 bo za 3 miesiące będzie za mało "

> Mocniejsze motocykle prowokują do "odkręcania" i nie przekona mnie

> nikt mówiąc " ja sobie ufam i mogę jeździć choćby Hayabusą nie

> będę przekraczał 100km/h"

> Ja sobie w pewnym sensie nie ufam w tym temacie i nie wstydzę się do

> tego przyznać.

Bo jeździć trzeba umieć. Ja przesiadłem się z 350 cm/21 KM na 500 cm/50 KM. O ile na prostej sprzęt jest dychawiczny, o tyle w zakrętach nadal nie wykorzystuję jego całego potencjału.

Więc po kij mi litrowiec.

Napisano

> Bo jeździć trzeba umieć.

Umiejętności to jedno a prawdopodobieństwo to drugie.

Im szybszy masz motocykl tym większa pokusa do odkręcania. Im więcej odkręcasz tym rośnie szansa że w coś trafisz.

Wiesz ilu świetnych kierowców leży na cmentarzach bo wyjechał im kapelusznik prosto pod koła ?

Umiejętności wszystkiego nie załatwią.

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.