Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Naprawa w ASO, a gwarancja

Featured Replies

Napisano

Witajcie, mam problem i potrzebuje dobrej porady wink.gif

po kolei:

1. dnia 12-11-2007 wstawilem samochod do ASO Daewoo na wymiane różnych gratów

2. Wymieniono między innymi łożysko tylne i uszczelke pod pokrywą zaworów.

3. W marcu 2008 (obecnie) wymienione łożysko zaczęło wskazywać oznaki zużycia (huczenie), wiec udalem sie do ww. ASO celem umowienia na poprawke. Wszystko ladnie pieknie umowilem sie na dzisiaj, dzisiaj wstawiam samochod a tutaj zonk:

mily "pan" mowi, że minelo 3 miesiace lub 3 tys km i ewentualna naprawa bedzie kosztowac :zonk: samochod przejechal niecale 3...... grinser006.gif

-> tutaj mam pytanie do Was, czy rzeczywiscie kodeks cywilny tak reguluje gwarancje? Dodam ze posiadam fakture z wyszczegolnieniem poszczegolnych czynnosci serwisowych oraz wykazem uzytych czesci. Na ww. fakturze nie ma nic o 3 miesiecznej gwarancji.

4. W samochodzie po wymianie uszczelki czuc benzyna, dlatego tez zostawilem go by chociaz to zdiagnozowali i szczerze mowiac nie mam zamiaru za to placic, szczegolnie ze przed wymiana bylo ok.

nie zebym ponaglal ale musze miec cus konkretnego do 15 biglaugh.gif

Napisano

> mily "pan" mowi, że minelo 3 miesiace lub 3 tys km i ewentualna

> naprawa bedzie kosztowac :zonk: samochod przejechal niecale 3......

Powiedz miłemu panu, że nie interesuje Cię naprawa gwarancyjna, tylko stwierdzasz, ze zakupiony przez Ciebie towar (łożysko) jest niezgodny z umową i żądasz wymiany. Najlepiej na piśmie. W przypadku odmowy, od niego też weź pisemne oświadczenie.

Powinna mu zmięknąć rura. zlosnik.gif

I w żadnym wypadku nie daj się wpuścić w jakiekolwiek opłaty związane z tą naprawą! To Ty jesteś w prawie (KC), a nie oni.

mar00ha

Napisano

NA poczatek pogooglaj "niezgodnosc towaru/uslugi z umowa". To stosunkowo nowe prawo konsumenckie stanowi potezna bron w walce ze "sprytnymi" sprzedawcami typu: "po odejsciu od kasy wy..aj" biglaugh.gif

Gwarancja jest swiadczeniem dobrowolnym, a niezgodnosc obowiazuje kazdego. Pamietaj tez, ze to nabywca decyduje z ktorej sciezki reklamacyjnej skorzysta - nie daj sie wpuscic, ze to musi byc gwarancja na warunkach sprzedawcy, bo tak mu wygodniej.

I pilnuj terminow! Jesli w ciagu 14 dni sprzedawca nie powiadomi Cie o uznaniu lub odrzuceniu reklamacji to w swietle prawa twoje roszczenie zostalo uznane! I nie ma tu tlumaczenia, ze "odpowiedz czekala na Pana u nas tylko Pan po nia nie przyszedl". Musisz byc skutecznie poinformowany osobiscie, telefonicznie lub korespondencyjnie!

Napisano

nalezy pamietac ze chodzi o 14 dni kalendarzowych a nie roboczych smile.gif

Napisano
  • Autor

> Powiedz miłemu panu, że nie interesuje Cię naprawa gwarancyjna, tylko

> stwierdzasz, ze zakupiony przez Ciebie towar (łożysko) jest

> niezgodny z umową i żądasz wymiany. Najlepiej na piśmie. W

> przypadku odmowy, od niego też weź pisemne oświadczenie.

> Powinna mu zmięknąć rura.

> I w żadnym wypadku nie daj się wpuścić w jakiekolwiek opłaty związane

> z tą naprawą! To Ty jesteś w prawie (KC), a nie oni.

> mar00ha

nawet jezeil po 3 miesiacach przychodze ze sie spsulo? do jakiego czasu obowiazuje niezgodnosc towaru/uslugi z umowa?

Napisano

> nawet jezeil po 3 miesiacach przychodze ze sie spsulo? do jakiego

> czasu obowiazuje niezgodnosc towaru/uslugi z umowa?

2 lata

Napisano

> 2 lata

ale jest to element ktory sie zuzywa (eksploatacyjny) - wiec chyba wymagac 2letniej "gwarancji"

Napisano

> nawet jezeil po 3 miesiacach przychodze ze sie spsulo? do jakiego

> czasu obowiazuje niezgodnosc towaru/uslugi z umowa?

24 miesiące. Ostatnio gość wygrał sprawę w sądzie, która dotyczyła niezgodności towaru z umową. Chodziło dokładnie o kupno samochodu uzywanego od prywatnej osoby.

Napisano

> nawet jezeil po 3 miesiacach przychodze ze sie spsulo? do jakiego

> czasu obowiazuje niezgodnosc towaru/uslugi z umowa?

Powołaj się na Ustawę z dnia 27 lipca 2002 r. o szczególnych warunkach sprzedaży konsumenckiej oraz o zmianie Kodeksu cywilnego, Art. 8.1 Jeżeli towar konsumpcyjny jest niezgodny z umową, kupujący może żądać doprowadzenia go do stanu zgodnego z umową przez nieodpłatną naprawę albo wymianę na nowy (...)

Napisano

> nawet jezeil po 3 miesiacach przychodze ze sie spsulo? do jakiego

> czasu obowiazuje niezgodnosc towaru/uslugi z umowa?

2 lata, z tym że do 6 miesięcy obowiązuje domniemanie, że wada tkwiła w rzeczy w chwili jej sprzedaży.

Przygotuj sobie pisemko, że na podstawie ustawy z dnia 27 lipca 2002 r. o szczególnych warunkach sprzedaży konsumenckiej oraz o zmianie Kodeksu cywilnego żądasz doprowadzenia towatu go do stanu zgodnego z umową przez nieodpłatną naprawę albo wymianę na nowy.

tekst ustawy

Napisano

> łożysko to nie taki znów eksploatacyjny element

moze ciezko porownac do filtra powietrza ale IMO do amortyzatora jak najbardziej - i co wymeiniac z powodu niezgodnosci z umowa co 24miesiace bo nie jest juz tak sprawny , postukuje itp (łożysko łatwo posadzic chocby krzywymi felgami)

Napisano
  • Autor

> moze ciezko porownac do filtra powietrza ale IMO do amortyzatora jak

> najbardziej - i co wymeiniac z powodu niezgodnosci z umowa co

> 24miesiace bo nie jest juz tak sprawny , postukuje itp (łożysko

> łatwo posadzic chocby krzywymi felgami)

w moim konkretnym przypadku auto jezdzone caly czas na tych samych kolach, wiec nie dopuszczam mozliwosci ze to kola sa winne. Dla mnie ewidentnie jest albo blad przy montazu albo wada lozyska. Bo szczerze mowiac ciezko jest zalatwic lozysko przy normalnej eksploatacji przez 3 tysiace kilometrow. biglaugh.gif

Napisano

> w moim konkretnym przypadku auto jezdzone caly czas na tych samych

> kolach, wiec nie dopuszczam mozliwosci ze to kola sa winne. Dla

> mnie ewidentnie jest albo blad przy montazu albo wada lozyska.

> Bo szczerze mowiac ciezko jest zalatwic lozysko przy normalnej

> eksploatacji przez 3 tysiace kilometrow.

podawałem tylko przyklad - ze nei wszystkei produkcty IMo sa objete warunkami niezgodnosci umowy z towarem

Napisano

> moze ciezko porownac do filtra powietrza ale IMO do amortyzatora jak

> najbardziej - i co wymeiniac z powodu niezgodnosci z umowa co

> 24miesiace bo nie jest juz tak sprawny , postukuje itp (łożysko

> łatwo posadzic chocby krzywymi felgami)

A czy ktos powiedzial, ze sprzedawca ma obowiazek uznac kazda reklamacje? Jesli stwierdzi, ze uszkodzenie nie bylo spowodowane wada towaru tylko np. niewlasciwym uzytkowaniem to reklamacje odrzuca. Natomiast orzekanie z gory, ze los lozyska po 3 kkm juz go nie interesuje jest sporym naduzyciem.

P.S. Nie wiedziec czemu wielu ludzi (ku radosci sprzedawcow i serwisantow) uwaza, ze czesci samochodowe (nieraz przeciez pierunsko drogie) sa "wyjete spod prawa"... A to przeciez towar jak kazdy inny.

Napisano

Przede wszystkim wbrew temu co inni piszą ja dodam swoje dwa grosze:

1) Towar nie jest niezgodny z umową - w końcu łożyska pasują i dzialają nie?? grinser006.gif

2)Na KAŻDY towar aktualnie obowiązuje gwarancja

3)Sprzedawca nie ma obowiązku wymienić Ci tego od ręki - w zasadzie ma prawo rozbebeszyć Ci auto i niech stoi przez 14 dni kalendarzowych - bo taki jest czas na odniesienie się do reklamowanego produktu

4)Wbrew prezentowanym tutaj opiniom - łożyska są materiałem ekspoatacyjnym a co za tym idzie ich uszkodzenie mogło powstać w skutek niewłaściwego użytkowania - np jeśli chodzi o łożyska - mocne uderzenie kołem o krawężnik, niewłaściwa zbieżność etc. a mogło również zostać źle zamontowane

Napisano

> Przede wszystkim wbrew temu co inni piszą ja dodam swoje dwa grosze:

> 1) Towar nie jest niezgodny z umową - w końcu łożyska pasują i

> dzialają nie??

Z opisu wynika, ze wystarczy pojezdzic kolejne kilka kkm, aby dzialac przestaly... Tyle, ze wtedy napisalbys, ze klient sam jest sobie winien, bo eksploatowal je mimo wystepowania wady.

> 2)Na KAŻDY towar aktualnie obowiązuje gwarancja

Jestes pewien, tego co napisales??? Moze poparlbys to czyms wiecej niz swoje glebokie przekonanie? Zaczac mozesz od dosc ciekawego artykulu z Gazety Podatkowej tutaj , ktory zaczyna sie od slow:

Quote:

Ani producent, ani sprzedawca nie mają obowiązku udzielenia kupującemu gwarancji na towar. Zależy to tylko od woli gwaranta.


> 3)Sprzedawca nie ma obowiązku wymienić Ci tego od ręki - w zasadzie

> ma prawo rozbebeszyć Ci auto i niech stoi przez 14 dni

> kalendarzowych - bo taki jest czas na odniesienie się do

> reklamowanego produktu

To prawda! Czy ktokolwiek pisal w tym watku o natychmiastowej wymianie towaru na nowy??? icon_eek.gif

> 4)Wbrew prezentowanym tutaj opiniom - łożyska są materiałem

> ekspoatacyjnym a co za tym idzie ich uszkodzenie mogło powstać w

> skutek niewłaściwego użytkowania - np jeśli chodzi o łożyska -

> mocne uderzenie kołem o krawężnik, niewłaściwa zbieżność etc. a

> mogło również zostać źle zamontowane

Moglo ok.gif Tylko jak sie to ma do stwierdzenia, ze

Quote:

minelo 3 miesiace lub 3 tys km i ewentualna naprawa bedzie kosztowac


Napisano
  • Autor

do sprawy podszedl profesjonalnie pan prezes ASO, ktory to po przytoczeniu ww. przepisow podjal decyzje, ze zostanie do naprawione w ramach "dobrej opinii zakładu", ktory nota bene zna sie na rzeczy grinser006.gif

dlatego tez od godziny bloga cisza w aucie waytogo.gif

Napisano
  • Autor

> podawałem tylko przyklad - ze nei wszystkei produkcty IMo sa objete

> warunkami niezgodnosci umowy z towarem

to prawda, wlasnie przepisy dokladnie nie reguluja co w przypadku jest czescia a co materialem eksploatacyjnym, bo w sumie to jezeli cos sie zuzywa i nazywa sie to materialem eksploatacyjnym to są nim także siedzenia, kierownica etc.

w sumie zamotane to wsio jest wink.gif

Napisano
  • Autor

> Przede wszystkim wbrew temu co inni piszą ja dodam swoje dwa grosze:

> 1) Towar nie jest niezgodny z umową - w końcu łożyska pasują i

> dzialają nie??

hmmm, ale powodem postawienia samochodu do naprawy bylo "huczenie" i zadaniem mechanikow bylo wyeliminowanie tego, wiec jezeli objaw powrocil nalezy sie zastanowic czy wsio jest zgodne z umowa? 270751858-jezyk.gif

Napisano

> do sprawy podszedl profesjonalnie pan prezes ASO, ktory to po

> przytoczeniu ww. przepisow podjal decyzje, ze zostanie do

> naprawione w ramach "dobrej opinii zakładu", ktory nota bene zna

> sie na rzeczy

> dlatego tez od godziny bloga cisza w aucie

No to ciesz sie, ze nie kupiles lozysk u kol. Carmax...

Wtedy uslyszalbys:

Quote:

Towar nie jest niezgodny z umową - w końcu łożyska pasują i dzialają nie??


zlosnik.gif

Napisano

> No to ciesz sie, ze nie kupiles lozysk u kol. Carmax...

> Wtedy uslyszalbys: Quote:

> Towar nie jest niezgodny z umową - w końcu łożyska pasują i

> dzialają nie??

Nie użyję niecenzuralnych słów bo poprostu szkoda gadać - i akurat u mnie na WSZYSTKO co sprzedaję jest gwarancja.

Apropo gwarancji i jej rozpatrywania - ludzie naprawdę mają dziwne pomysły i nie uwierzyłbyś co niektórzy chcą reklamować... Dla przykładu : Łożyska wbijane młotkiem tak mocno że aż bieżnia pękła, cewki które zostały upuszczone i nadłamane są plastiki (ojej dlaczego są przebicia przy fajkach??:D), źle zamontowane miski olejowe nabijane młotkiem na silnik bo akurat wał stał tak że przeszkadzał i pogięta przegroda miski i inne tego typu historie - piszę o tym dlatego, że niektórzy poprostu mają takie podejście - przestało działać - sklep/warsztat musi odrazu wymienić na nowe - a dlaczego np sklep ma dokładać do czyjejś głupoty i braku umiejętności montażu?? Ja akurat sprawy w których nie mam pewności czy zawinił czynnik "techniczny" czy ludzki odsyłam bezpośrednio do producenta - a to że na ogół niekt tam nawet nie ogląda tego tylko z góry uznaje reklamacje to inna historia grinser006.gif Dla przykładu w/w miska została uznana przez producenta, gdzie ewidentnie nie powinna zostać uznana i wymieniona - poprostu producent dba o dobrą opinię...

Co do sprawy opisanej przez kolegę: wiadomo po 3kkm łożyska przy prawidłowym montażu (a był montaż na miejscu więc ktoś może mieć pretesje sam do siebie) i normalnej ekspoatacji nie mają prawa się poprostu rozlecieć... A jeśli się rozlecą robi się jakieś czynności sprawdzające dlaczego stało się tak a nie inaczej... Co innego że kolegę poprostu chcieli "zlać" i żeby kupił następne...

Napisano

> Z opisu wynika, ze wystarczy pojezdzic kolejne kilka kkm, aby

> dzialac przestaly... Tyle, ze wtedy napisalbys, ze klient sam

> jest sobie winien, bo eksploatowal je mimo wystepowania wady.

A czy ja mówię że zlałbym go i powiedział żeby kupił sobie następne??

> Jestes pewien, tego co napisales??? Moze poparlbys to czyms wiecej

> niz swoje glebokie przekonanie? Zaczac mozesz od dosc ciekawego

> artykulu z Gazety Podatkowej tutaj , ktory zaczyna sie od slow:

> Quote:

> Ani producent, ani sprzedawca nie mają obowiązku udzielenia

> kupującemu gwarancji na towar. Zależy to tylko od woli gwaranta.

No cóż ... Może faktycznie powinienem pewne sprawy doczytać - nie mówię że nie... Bazowałem w tej wypowiedzi na opinii że w tej chwili podobno każdy towar sprzedawany ma gwarancję... A podobno weszło to z momentem zniesienia rękojmii... Ale tutaj jak mówię - mogę się mylić i jeśli tak jest to mea culpa grinser006.gif

> To prawda! Czy ktokolwiek pisal w tym watku o natychmiastowej

> wymianie towaru na nowy???

> Moglo Tylko jak sie to ma do stwierdzenia, ze

> Quote:

> minelo 3 miesiace lub 3 tys km i ewentualna naprawa bedzie kosztowac

Może serwis poprostu ma zasadę, że czym innym jest wymiana towaru wadliwego (czyli przed 3kkm lub 3 miesiącami) a co innego towar zużywający się nadmiernie po tym okresie - poprostu np po tym okresie klient musi założyć nowe łożysko i czekać na ekspertyzę dotyczącą reklamacji - wbrew pozorom łożyska nie są takie trudne do uszkodzenia na własne życzenie - jeden dobry strzał w krawężnik i łożysko już huczy....

Napisano

> Apropo gwarancji i jej rozpatrywania

No prosze! Taraz piszesz bardzo rozsadne rzeczy! ok.gif

W pelni sie z Toba zgadzam. Po prostu jak to w zyciu... wszedzie potrzebny jest zdrowy rozsadek. Dotyczy to zarowno kientow probujacych reklamowac efekty wlasnych bledow (patrz Twoje przyklady) jak i (niektorych zlosnik.gif) sprzedawcow traktujacych kazda reklamacje jak dopust bozy, a reklamujacego jak oszusta. Na szczescie z moich obserwacji wynika, ze wielu z nich zaczyna rozumiec, ze w ten sposob sami sie eliminuja z rynku, bo klient moze i da sie "naciac" ale nastepnym razem pojdzie gdzie indziej...

P.S. Jesli poczules sie dotkniety moja 'zaczepka' - przepraszam!

20.GIF

Napisano

Nie czytalem calego watku, bo nie mam o tej porze juz sily,. przejrzalem jednak na szybko, ale nifgdzienie nie znalazlem odpowiedzi czy w 2007 roku naprawy dokonywales w ramach gwarancji na samochod czy tez nie.

Jesli tak, to korzystales z warunkow gwarancji NA SAMOCHOD, a one sa scisle okreslone lacznei z okresem jej trwania. Mowiac lakonicznie, jesli wymieniasz jakas czesc korzystajac z gwarancji na samochod (czyli nie placac za ta czesc i robocizne) nawet 2 dni przed jej koncem, to gwarancja na samochod, z ktorej skorzystales konczy sie w ciagu 2 dni.

Jesli zas w 2007 roku dokonales naprawy, za ktora zaplaciles, to wtedy obie strony obowiazuje umow akonsumencka w mysl ktorej masz 12 miesiecy gwarancji na czesc (i tylko na czesc). Czyli jesli w ciagu owych 12 miesiecy wymieniona czesc okazuje sie byc wadliwa (zgloszenie naprawy MUSI zistac dokonane w postaci chociazby otwarcia zlecenia na 1 dzien przed koncem uplywu roku - czyli jesli towar zostal zakupiony powiedzimy 3 marca, to zgloszenie powinno byc otwarte nie pozniej niz do godz. 23.59 dnia 2 marca), to wtedy korzystasz wlasnie z umowy konsumenckiej.

Na tej samej zasadzie dziala umow akonsumencka w okresie trwania gwarancji na samochod, czyli jesli w okresie gwarancji na samochod wymienimy jakas czesc, za ktora zaplacimy to wtedy niekorzystamy z gwarancji na samochod, ale obowiazuje nas umowa konsumencka czyli 12 miesiecy.

Pamietac do tego jeszcze nalezy jedna rzecz, ze jesli samochod zarejestrwoany jest na dzialalnosc gospdarcza, to wtedy gwarancja na samochod zamienia sie narekojnie trwajaca 12 miesiecy od daty wydania samochodu.

Tak to wyglada u stron swiadomych w prawo i konsekwencji wyplywajacych z warunkow zarowno gwarancyjnych jak i umow konsumenckich.

Wszystkie informacje opieram na sprawie, ktora przed sadem wytoczyl pewien klient pewnemu dealerowi i yslal ze przykozaczy. A okazuje sie ze gosc-kozak okazal sie byc chlopcem z piaskownicy i zaplaci za swoja niewiedze, ktora wlasnei tutaj przytoczylem

PS> jesli sa jakies literowki to sorry - jestem po kilku 20.GIF

Napisano
  • Autor

naprawa byla taka ze za nia zaplacilem, lanos juz dawno gwarancji nie ma biglaugh.gifwaytogo.gif

dzieki za wyjasnienie, bo te przepisy daja dosc istotna "bron" w dochodzeniu swojego ze sprzedawcami sleeping_2.gif

Napisano

> No prosze! Taraz piszesz bardzo rozsadne rzeczy!

> W pelni sie z Toba zgadzam. Po prostu jak to w zyciu... wszedzie

> potrzebny jest zdrowy rozsadek. Dotyczy to zarowno kientow

> probujacych reklamowac efekty wlasnych bledow (patrz Twoje

> przyklady) jak i (niektorych ) sprzedawcow traktujacych kazda

> reklamacje jak dopust bozy, a reklamujacego jak oszusta. Na

> szczescie z moich obserwacji wynika, ze wielu z nich zaczyna

> rozumiec, ze w ten sposob sami sie eliminuja z rynku, bo klient

> moze i da sie "naciac" ale nastepnym razem pojdzie gdzie

> indziej...

> P.S. Jesli poczules sie dotkniety moja 'zaczepka' - przepraszam!

Oczywiście że wszędzie potrzebny jest zdrowy rozsądek - ja wychodzę z prostego założenia - jeśli producent daje na coś gwarancję to ja jako jego powiedzmy dystrybutor też tą gwarancję daję bo dlaczego miałbym tego nie zrobić?? Czasami (patrz przypadki podane wyżej) pomimo tego, że ja bym taką reklamację odrzucił na wyraźne życzenie klienta odsyłam to do producenta żeby wydał swoje oświadczenie w sprawie. Postępuje tak jak sam chciałbym być traktowany jako klient bo zdaje sobie sprawę, że spuszczanie klienta na drzewo nie daje nic a wręcz przeciwnie - psuje renomę

Aha - nie poczułem się jakoś strasznie urażony biglaugh.gif

Napisano

> Jesli zas w 2007 roku dokonales naprawy, za ktora zaplaciles, to

> wtedy obie strony obowiazuje umow akonsumencka w mysl ktorej

> masz 12 miesiecy gwarancji na czesc (i tylko na czesc).

Pod warunkiem że producent części nie daje 224 miesięcy gwarancji. wink.gif

>Czyli jesli w ciagu owych 12 miesiecy wymieniona czesc okazuje sie byc

> wadliwa (zgloszenie naprawy MUSI zistac dokonane w postaci

> chociazby otwarcia zlecenia na 1 dzien przed koncem uplywu roku

> - czyli jesli towar zostal zakupiony powiedzimy 3 marca, to

> zgloszenie powinno byc otwarte nie pozniej niz do godz. 23.59

> dnia 2 marca), to wtedy korzystasz wlasnie z umowy

> konsumenckiej.

> Na tej samej zasadzie dziala umow akonsumencka w okresie trwania

> gwarancji na samochod, czyli jesli w okresie gwarancji na

> samochod wymienimy jakas czesc, za ktora zaplacimy to wtedy

> niekorzystamy z gwarancji na samochod, ale obowiazuje nas umowa

> konsumencka czyli 12 miesiecy.

Dla osób prywatnych 24 miesiące

> Pamietac do tego jeszcze nalezy jedna rzecz, ze jesli samochod

> zarejestrwoany jest na dzialalnosc gospdarcza, to wtedy

> gwarancja na samochod zamienia sie narekojnie trwajaca 12

> miesiecy od daty wydania samochodu.

Bzdura gwarancja jest tak jaką daje producent , a rękojmia dotyczy sprzedawcy

> Tak to wyglada u stron swiadomych w prawo i konsekwencji

> wyplywajacych z warunkow zarowno gwarancyjnych jak i umow

> konsumenckich.

Lepiej spróbuj się uświadomić czytajac KC wink.gif

Umowa konsumencka zawierana jest przez sprzedawcę i kupującego i zwierana jest na 24 miesiąca.

Gwarancja to dobra wola producenta i może trwać tyle ile producent przewidział i nie ma to znaczenia czy to dla firmy czy osoby prywatnej.

Rękojmia obowiazuje umowę kupna sprzedaży zawartą między podmiotami gospodarczymi i zawierana jest na 12 miesięcy.

Pozdr

Napisano

> Pod warunkiem że producent części nie daje 224 miesięcy gwarancji.

> Dla osób prywatnych 24 miesiące

> Bzdura gwarancja jest tak jaką daje producent , a rękojmia dotyczy

> sprzedawcy

> Lepiej spróbuj się uświadomić czytajac KC

> Umowa konsumencka zawierana jest przez sprzedawcę i kupującego i

> zwierana jest na 24 miesiąca.

> Gwarancja to dobra wola producenta i może trwać tyle ile producent

> przewidział i nie ma to znaczenia czy to dla firmy czy osoby

> prywatnej.

> Rękojmia obowiazuje umowę kupna sprzedaży zawartą między podmiotami

> gospodarczymi i zawierana jest na 12 miesięcy.

> Pozdr

Napisalem, ze bylem po kilku piwach i moglem cos pomylic, ale oczywiscie masz racje jesli chodzi o te szczegoly.

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.