Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

[Astra 2] Naprawa glowicy w Boschu i znowu to samo HELP!!!!!

Featured Replies

Napisano

Witam wszystkich

Pisze w dosc niemilej dla mnie sprawie, poltora miesiaca temu oddalem samochod (Opel AstraII, silnik 1,7 DTI 75 KM, oznaczenie Y17DT) do serwisu Boscha (nie chce wymieniac ktorego), poniewaz od dosc dluzszego czasu zauwazylem ze silnik nagrzewa sie wolno, po nagrzaniu nie utrzymuje stalej temperatury (waha sie od 78 do ok 87 stopni) a z nawiewu raz leci cieple raz chlodne powietrze. Dodatkowo zaczal wybijac mi plyn chlodniczy spod korka, oraz weze byly bardzo twarde, co swiadczylo o gazach w ukladzie chlodniczym. Oczywiscie termostat, nagrzewnica czy pompa wody zostala 100 procentowo wykluczona.

Ale od poczatku:

W tym samym zakladzie w maju/czerwcu 2007 roku naprawialem uszczelke pod glowica gdyz mialem duzo oleju w ukladzie, wymieniono uszczelke ale glowicy nie szlifowano gdyz szef zakladu stwierdzil ze mierzono ja dokladna miara i nie bylo potrzeby szlifowac. Uklad przeczyszczono pare razy (pozniej sie dowiedzialem ze ludwikiem z woda), niestety w czasie pozniejszej eksploatacji kilka razy czyscilem zbiorniczek wyrownawczy bo wypluwalo z ukladu resztki szlamu, troche tego bylo jeszcze. Ale naprawa wtedy "raczej" sie powiodla gdyz woda sama w sobie byla czysta, a szlam sie osadzal tylko na sciankach zbiorniczka.

Mija pare miesiecy, jest pazdziernik 2007 i wtedy zaczely sie pierwsze objawy nieszczelnosci glowicy, najpierw temperatura skakala razem z nawiewiem, raz chlodno raz zimno z kratek leci, wymienilem termostat oraz pompe cieczy, podejrzewalem jeszcze nagrzewnice. W okolicy grudnia zaczelo mi wybijac wode spod korka, najpierw w malych ilosciach, a pozniej w styczniu doszlo do tego, ze musialem jezdzic z niedokreconym korkiem, zeby mialo gdzie powietrze uciekac, poniewaz z powodu ogromnego cisnienia w ukladzie, spadl mi najgrubszy waz laczacy termostat z chlodnica.

Po tej akcji z wezem oddalem samochod do serwisu Boscha, w ktorym mialem robiona uszczelke w maju 07. sciagnieto tam glowice, dali ja na miare i sie okazalo ze glowica sie wygiela o 0,1 mm, dali ja do szlifowania oraz sprawdzenia na szczelnosc do innego zakladu (szczelnosc wypadla niby pozytywnie), szef zastosowal najgrubsza mozliwa uszczelke, dodatkowo wyczyscil jeszcze raz na moja prosbe uklad plynem do czyszczenia ukladow firmy Prestone i co ciekawe duzo jeszcze syfu wyplynelo i jest duzo czysciej (czego tego wczesniej nie zastosowali????). Calosc zlozyli i po testach wyszlo ze jest juz ok, za calosc mialem zaplacic 1000 zl ale udalo sie zejsc do 800 zl, niestety szef Boscha nie ulegal moim sugestiom ze cala ta sytuacja to wina tego ze w maju 2007 glowica nie byla szlifowana oraz ze uklad nie zostal dobrze przeczyszczono, co moglo w czasie doprowadzic do przegrzewania, wydmuchiwania uszczelki lub wygiecia glowicy, niestety wtedy mialem pol roku gwarancji (choc myslalem ze rok :/) i nici z negocjacji.

Przy odbiorze samochodu szef na moje pytanie a co jesli po miesiacu, dwoch znowu zacznie wybijac wode odpowiedzial ze to juz jego problem.

No ok, odebralem fure (luty 08) i mialem wypad w gory (lacznie przejechane ok 2 tys km), po jakis 200 km zauwazylem ze lekko temp faluje, ale starala sie trzymac ok 84 stopnie (choc w tym silniku powinna byc temp 89 st po nagrzaniu), dalo sie tez wyczuc w nawiewie raz gorace raz letnie powietrze, minal miesiac od naprawy, przejechalem lacznie 2500 km i po dluzszej przejazdzce podnosze maske, a tam na zbiorniku troche mokro, peszle i izolacje kabli obok zbiornika mokre od plynu, no cholera znowu wybija. Odrazu telefon do Boscha, odstawiam samochod, po dwoch dniach testow jest juz wszystko wiadomo, trzeba wymienic glowice (po cichu tak myslalem ze bedzie).

No i krotka pilka, pytam szefa kto mi to sfinansuje, on do mnie ze zaplaci za robocizne i wszystkie czesci oprocz glowicy, glowice mam zaplacic sam (nie wazne czy z demontazu, czy nowa).

I teraz po tych dlugich wywodach, powiedzcie mi szanowni Koledzy, co mam robic. Osobiscie mi bardzo nie pasuje ze musialbym sobie znalezc i zaplacic za glowice (na alegro srednio 800 zlotych, bez gwarancji ze jest szczelna itp), w mojej opinii powinien sie martwic tym wlasciciel zakladu (jakby nie bylo majacego renome w okolicy i samo to ze BOSCH). Czekam na Wasze opinie na ten temat, co sadzicie, co robic, godzic sie na jego propozycje, czy sie klocic, moze do sadu ostatecznie, sam nie wiem, POMOCYYYYYY

Napisano

Prawdopodobnie glowice masz peknieta pod gniazdem i idzie ci kompresja do ukladu chlodzenia jak mozesz napisz gdzie robili probe szczelnosci plaszcza wodnego

Napisano

Uważam, że to uczciwa propozycja - przecież zapewne głowica od razu była uszkodzona, tylko tego nie zdiagnozowali...

Napisano

zakupu głowicy na ich koszt nie możesz niestety wymagać

jeżeli pokryja koszty robocizny oraz elementów eksploatacyjnych (uszcelki , oleje) to IMO uczciwa propozycja rozwiazanai problemu

Napisano

ok, tylko dlaczego serwis autoryzowany Bosch'a przyjął auto na...naprawę głowicy icon_eek.gif..pompa, wtryski, układ zasilania paliwem rozumiem, ale głowica hmm.gifniewiem.gif

pzdr

Napisano
  • Autor

> ok, tylko dlaczego serwis autoryzowany Bosch'a przyjął auto

> na...naprawę głowicy ..pompa, wtryski, układ zasilania paliwem

> rozumiem, ale głowica

> pzdr

nie rozumiem, a co w tym dziwnego?, robili uszczelke pod glowica, ale nie glowice, do szlifowania glowice wyslali do innego zakladu

Napisano

Moim zdaniem Bosch powinien zwrócić Tobie kwotę jaką wydałeś na dotychczasowe naprawy, a teraz skasować na nowo za nową naprawę. Nie można puszczać ludziom płazem ich niekompetencji. Jeżeli ktoś naciąga Ciebie na naprawę usterki i nie robi tego dobrze to niech poniesie konsekwencje. Dam może inny przykład: gipsuje facet sufit w domu i na drugi dzień wszystko spadło bo nie dał jakiegoś podkładu. Co robisz? Każesz facetowi kupić na własny koszt gips i zrobić to ponownie, bo to był jego błąd. Podstawa czy masz rachunki za poprzednie naprawy, bo jak nie to d..a zimna.

Napisano

> Uważam, że to uczciwa propozycja - przecież zapewne głowica od razu

> była uszkodzona, tylko tego nie zdiagnozowali...

A ja mysle, ze nie jest to uczciwa propozycja. Zgodnie z tym co przeczytalem szczelnosc glowicy byla sprawdzana. Zapewne zostalo to zlecone przez warsztat, ktory wymienial uszczelke pod glowica (BOSCH) w tym przypadku zgodnie z prawem oni ponosza odpowiedzialnosc za dzialania osob trzecich. Jesli sprawdzanie szczelnosci zostalo zle wykonane to ich problem.

Sprawdzanie szczelnosci w skrocie polega na 'napompowaniu' glowicy bardzo wysokim cisnieniem i nie moze tutaj byc mowy o zlej diagnozie-powinien to robic specjalistyczny warsztat.

Diagnoza byla jasna glowica byla szczelna czyt. nie peknieta.

Po zlozeniu zapewne zostala przegrzana i to jest przyczyna pekniecia jej.

Warsztat wymienial UPG i zrobil to zle czego nastepstwem bylo m.in. przegrzanie i pekniecie glowicy.

Wniosek warsztat ponosi odpowiedzialnosc za wymiane UPG oraz wymiane glowicy wraz z wszystkimi kosztami.

Jesli teraz kupisz glowice sam i oni znow cos spieprza to zwala to na glowice i juz nic nie wywalczysz.

nono.gif

Napisano

> A ja mysle, ze nie jest to uczciwa propozycja. Zgodnie z tym co

> przeczytalem szczelnosc glowicy byla sprawdzana. Zapewne zostalo

> to zlecone przez warsztat, ktory wymienial uszczelke pod glowica

> (BOSCH) w tym przypadku zgodnie z prawem oni ponosza

> odpowiedzialnosc za dzialania osob trzecich. Jesli sprawdzanie

> szczelnosci zostalo zle wykonane to ich problem.

ale skąd warsztat ma mieć pewność, ze właściciel nie przegrzał auta po dobrze wykonanej naprawie. Coś mu odbiło i zapiepszał po autostradzie przez dłuższy czas z obrotami bliskimi maxymalnym (oczywiście nie oskarżam o to własciciela auta, piszę tylko hipotetycznie)

Warsztat może twierdzić, że podczas naprawy głowica była szczelna i prosta i że to właściciel jest winien jej zwinklowania i pęknięcia.

Ja bym przystał na ich obecją propozycję

ps. gdyby ci w lutym zdiagnozowali, że głowica nadaje się na wyrzucenie tez byś musiał ją kupić, nieprawdaż?

Więc praktycznie dodatkowych kosztów nie ponosisz, tylko twój czas i nerwy.

Napisano

tylko gdyby uklad chlodzenia i reszta podzespolow byla ok silnik sie nie przegrzeje, wystarczylo ze wczesniej nie splanowali glowicy i mogla byc krzywa i to moglo byc przyczyna

Napisano

> ale skąd warsztat ma mieć pewność, ze właściciel nie przegrzał auta

> po dobrze wykonanej naprawie. Coś mu odbiło i zapiepszał po

> autostradzie przez dłuższy czas z obrotami bliskimi maxymalnym

Sprawnego silnika nie ma mozliwosci przegrzania.

> Więc praktycznie dodatkowych kosztów nie ponosisz, tylko twój czas i

> nerwy.

Jak nie ponosi dodatkowych kosztow a glowica?

Byla dobra wg warsztatu wiec tej wersji powinnismy sie trzymac.

Wbrew pozora wymiana glowicy jest skomplikowana naprawa. Jesli nie stosujesz sie do jakiegos zalecenia producenta, lub robisz to na czuja najprawdopodobniej glowica peknie.

Szczegolnie w dieslu gdzie glowica jest naraznoa na ekstremalne przeciazenia.

NIe ma naprawde co odpuszczac warsztatowi.

Napisano
  • Autor

> Sprawnego silnika nie ma mozliwosci przegrzania.

> Jak nie ponosi dodatkowych kosztow a glowica?

> Byla dobra wg warsztatu wiec tej wersji powinnismy sie trzymac.

> Wbrew pozora wymiana glowicy jest skomplikowana naprawa. Jesli nie

> stosujesz sie do jakiegos zalecenia producenta, lub robisz to na

> czuja najprawdopodobniej glowica peknie.

> Szczegolnie w dieslu gdzie glowica jest naraznoa na ekstremalne

> przeciazenia.

> NIe ma naprawde co odpuszczac warsztatowi.

tak rzeczywiscie ponosze dodatkowe koszty w postaci kupna glowicy, bo reszte Bosch bedzie placil. Ale jak tu jeden z forumowiczow zauwazyl kupie ze swojej kasy uzywana glowice i znowu sie cos stanie to wtedy warsztat sie wypnie bo gosciu powie "kupil Pan uzywana glowice ktora mogla byc nieszczelna, peknieta, whatever" i dupa zbita. A o nerwach i straconym czasie to szkoda gadac.

Czekam na wypowiedzi szerszego grona kolegow, bo narazie to zdania sa pol na pol podzielone

Napisano
  • Autor

> A ja mysle, ze nie jest to uczciwa propozycja. Zgodnie z tym co

> przeczytalem szczelnosc glowicy byla sprawdzana. Zapewne zostalo

> to zlecone przez warsztat, ktory wymienial uszczelke pod glowica

> (BOSCH) w tym przypadku zgodnie z prawem oni ponosza

> odpowiedzialnosc za dzialania osob trzecich. Jesli sprawdzanie

> szczelnosci zostalo zle wykonane to ich problem.

> Sprawdzanie szczelnosci w skrocie polega na 'napompowaniu' glowicy

> bardzo wysokim cisnieniem i nie moze tutaj byc mowy o zlej

> diagnozie-powinien to robic specjalistyczny warsztat.

> Diagnoza byla jasna glowica byla szczelna czyt. nie peknieta.

> Po zlozeniu zapewne zostala przegrzana i to jest przyczyna pekniecia

> jej.

> Warsztat wymienial UPG i zrobil to zle czego nastepstwem bylo m.in.

> przegrzanie i pekniecie glowicy.

> Wniosek warsztat ponosi odpowiedzialnosc za wymiane UPG oraz wymiane

> glowicy wraz z wszystkimi kosztami.

> Jesli teraz kupisz glowice sam i oni znow cos spieprza to zwala to na

> glowice i juz nic nie wywalczysz.

tak bylo dokladnie kolego, Bosch wyslal glowice do innego zakladu, ktory zajmuje sie szlifowaniem glowic i sprawdzili ja na szczelnosc (nie mam pojecia jaka technologia) i ze byla szczelna niby, zaplacilem forse, pojezdzilem miesiac i znowu to samo. Panowie tak mozna w nieskonczonosc kupie glowice to wyjdzie co innego i znowu bedzie twierdzil ze to nie jego wina, czy cos. Powtorze jeszcze raz slowa wlasciciela zakladu: ze jak sie objawy powtorza to juz bedzie jego problem

Napisano

> Powtorze jeszcze raz slowa wlasciciela zakladu: ze jak sie

> objawy powtorza to juz bedzie jego problem

masz to na pismie?

imho zainwestuj 100zl i udaj sie do prawnika co mozesz wywalczyc. ja uwazam, ze powinni to wykryc wczesniej.

Napisano

Napisz jeszcze czy masz rachunki za poprzednie naprawy, bo jak nie to niewiem.gif... to chyba będziesz musiał przystać na jego warunki, a jak masz to Ty dyktujesz warunki, ale najlepiej to udaj się do Biura Praw Konsumenta, czy jakoś tak i oni Tobie doradzą za darmo.

Napisano

Wg mnie warsztat postąpił dobrze. Z opisu wynika, że nie popełnili żadnego błędu (brak danych o śrubach, i ich dokręcaniu, ale raczej powinni mieć odpowiednie kwalifikacje i sprzęt). Głowica mogła mieć wadę ukrytą, która uwidoczniła się po jej nagrzaniu. Zakład oferuje naprawę po kosztach, ale nie dziwię się im, że nie chcą zapłacić za nową głowicę, skoro wg nich naprawa była dobrze zrobiona. Teraz żeby coś udowodnić trzeba by oddać głowicę do ekspertyzy i założyć sprawę w sądzie, a i tak nie ma gwarancji, że badanie coś wykaże. Jeśli byś wygrał sprawę to pewnie mógłbyś liczyć na zwrot kosztów i naprawę autka. Ale wiadomo jak u nas działają sądy frown.gif.

Chyba pozostanie ci albo kupić głowicę, albo się sądzić.

Wizyta u rzecznika praw konsumenta to dobry pomysł.

I dobrze by było gdybyś wyciągnął od szefa informację co miał na myśli mówiąc o tym, że "że to już jego problem". Najlepiej na piśmie.

Gdybyś jednak kupił głowicę to niech ją zbadają i napiszą ci jakieś oświadczenie co było w niej sprawdzane, odchyłki płaskości i ew. planowanie. Wtedy będziesz się mógł podeprzeć czymś w razie kolejnej wpadki.

Napisano

1. zawsze głowicę się planuje

2. w takich przypadkach zawsze sprawdza się szczelność płaszcza wodnego, i tutaj z zaznaczeniem, ze coś się rozszczelnia w temp. pracy silnika

3. grubość uszczelki dobiera się do wystawania tłoka ponad płaszczyznę bloku

4. niestety, ale drogie głowice oddaje się do naprawy do dobrych i drogich warsztatów, które dysponują przede wszystkim wiedzą, dopiero później urządzeniami

5. uszczelka do Diesla musi kosztować, już nie wspomnę o takim szicie jak ajusa sick.gif

6. tam przypadkiem nie przychodzi metalowa uszczelka?

w takim przypadki nie ma opcji przy poprawnym montażu o wydmuchaniu tejże uszczelki, przeważnie jest to pęknięcie głowicy z tego co widziałem i rozebrałem w swoim życiu

7. być może coś zostało niedopatrzone, nie należy teraz szukać winy bo to nic nie da,

po to się naprawia auto żeby jeździło, ale zbyt szybko to robiąc można sobie narobić...

śruby nowe musowo, inaczej kupa,

jak kupisz głowicę to najlepiej z gwarancją z warsztatu co naprawia głowice,

wtedy masz św. spokój i zawsze możesz im to rzucić na stół

to jest Diesel, taki silnik wymaga dużej staranności i dokładności przy montażu,

i jeszcze jedno, jak już zrobisz to weź poszukaj sobie jakiegoś benzyniaka

bo nieszczęści chodzą parami, a jeszcze pewnie pompy wtryskowej nie robiłeś... alien.gif

to tylko łopel grinser006.gif

bez urazy chłopaki, ale kiedyś to były dobre auta wink.gif

Napisano

Zgodze sie z kolega w 100%, glowica na bank strzelona, wystarczy zobic porzadnie probe szczelnosci i dobrze ja wygrzac podczas proby, co do planowania - zawsze sie powinno to robic, uszczelka jest tam metalowa. A co do regeneracji tej glowicy jest to mozliwe trzeba ja pospawac

Napisano

> Wg mnie warsztat postąpił dobrze. Z opisu wynika, że nie popełnili

> żadnego błędu (brak danych o śrubach, i ich dokręcaniu, ale

> raczej powinni mieć odpowiednie kwalifikacje i sprzęt).

No bez przesady nie zrobil nic dobrze!

> Głowica mogła mieć wadę ukrytą, która uwidoczniła się po jej nagrzaniu.

Proponuje przed napisanisaniem czegokolwiek zastanowic sie!

Jesli proba szczelnosci jest robiona przez specjalistyczny warsztat

nie ma mowy o blednej diagnozie!

Czy wiesz, ze jak sie robi szczelnosc to glowice rozbiera sie do 0.

Czy wiesz ze sa w stanie wykryc mikropekniecia widoczne pod miksroskopem?

> Zakład oferuje naprawę po kosztach, ale nie dziwię się im, że

> nie chcą zapłacić za nową głowicę, skoro wg nich naprawa była

> dobrze zrobiona. Teraz żeby coś udowodnić trzeba by oddać

> głowicę do ekspertyzy i założyć sprawę w sądzie, a i tak nie ma

> gwarancji, że badanie coś wykaże. Jeśli byś wygrał sprawę to

> pewnie mógłbyś liczyć na zwrot kosztów i naprawę autka. Ale

> wiadomo jak u nas działają sądy .

Polskie podejscie-lepiej olac sprawe niz walczyc o swoje...

Napisano

Jak dla mnie na pierwszy rzut oka koles w boshu nie ma pojecia o naprawach, pozniewaz jak mogl powiedziec ze nie bedzie szlifowana glowica bo jest prosta? Co za idiota, w benzynie sie to robi zawsze a w diesel-u jest niedopuszczalne zamontowanie glowicy bez planowania ! Poza tym zawsze sie sprawdza szczelnosc, bo pozniej efekty sa taki jak u ciebie. Na twoim miejscu zabralbym auto od niego (i tak juz duzo na tobie zarobil i spaprał) i znalazl polecanego mechanika i oddalbym mu auto, a tobie radze zabrac glowice do zakladu gdzie sie tym zajmuja i dac do planowania i sprawdzenia. Dobre zaklady od glowic, czesto jeszcze je naprawiaja (czyt. spawaja) i takie rozwiazanie polecam, koszt spawania dosc duzy ale pozniej masz luzik.

Powodzenia

Napisano

> to tylko łopel

> bez urazy chłopaki, ale kiedyś to były dobre auta

A za to fordy nigdy nie byly dobre zlosnik.gif

Takze bez urazy pozdro 20.GIF

Napisano

> Jak dla mnie na pierwszy rzut oka koles w boshu nie ma pojecia o

> naprawach, pozniewaz jak mogl powiedziec ze nie bedzie

> szlifowana glowica bo jest prosta?

przecież autor wątku wyraźnie napisał, ze serwis boscha głowice dokładnie omierzył i dopiero stwierdził, że nie trzeba jej planować.

To jest normalna praktyka.

> Co za idiota, w benzynie sie

> to robi zawsze a w diesel-u jest niedopuszczalne zamontowanie

> glowicy bez planowania !

tu też sie mylisz. O ile głowica jest pomierzona i nie wykazuje odchyłków, nie ma po co jej planować

a niektórych głowic (np u mnie w meganie) wogóle nie można planować

także nie pisz tu proszę, że planowanie to czynność niezbędna.

co do spawania to się zgodze. Można spróbowac, o ile zakład, ktory sie tego podejmie da gwarancję przynajmniej na rok

Napisano

czesto te "serwisy" nie maja wiedzy poza swoja firma a reszta to kaszana, a co do glowicy, dalbym ja osobiscie do jakiegos zakladu ktory zajmuje sie tym profwsjonalnie i bedzie bezstronny, pekniecie glowicy nie musi byc widoczne na plaszczyznie np. miedzy gniazdami czy przy wtryskach czesto glowica lubi pekac pod gniazdem a nawet pod walkiem rozrzadu,

Napisano

> No bez przesady nie zrobil nic dobrze!

Teraz bardzo ciężko stwierdzić gdzie był błąd.

> Jesli proba szczelnosci jest robiona przez specjalistyczny warsztat

> nie ma mowy o blednej diagnozie!

Powiedzmy, że prawdopodobieństwo jest bardzo małe.

> Czy wiesz, ze jak sie robi szczelnosc to glowice rozbiera sie do 0.

> Czy wiesz ze sa w stanie wykryc mikropekniecia widoczne pod

> miksroskopem?

Tak wiem o tym. A co powiesz np: na wadę odlewu w postaci pęcherza?

Test na szczelność jej nie wykryje a wada może się "otworzyć" w czasie eksploatacji.

Podczas wykonywania naprawy głowica mogła być szczelna o czym świadczy przejechanie pewnego odcinka bez objawów.

> Polskie podejscie-lepiej olac sprawe niz walczyc o swoje...

Inne podejście nie przyspieszy działania sądu choćbyś się bardzo starał. Nie każdy może sobie pozwolić na odstawienie autka do czasu rozstrzygnięcia sporu.

kenio "w benzynie sie to robi zawsze a w diesel-u jest niedopuszczalne zamontowanie glowicy bez planowania !"

Pozwolę się z tym nie zgodzić. Planowanie - jak sama nazwa wskazuje - służy wyrównaniu powierzchni. Jeśli powierzchnia jest równa to nie trzeba planować. Wielu ludzi tak robi niejako z automatu. Głowica zdjęta = planowanie. Nie bawią się w pomiar płaskości. A w niektórych silnikach trzeba się bardzo ostrożnie obchodzić z płaszczyzną bo nie ma za dużo do zdejmowania.

Napisano

> kenio "w benzynie sie to robi zawsze a w diesel-u jest

> niedopuszczalne zamontowanie glowicy bez planowania !"

> Pozwolę się z tym nie zgodzić. Planowanie - jak sama nazwa wskazuje -

> służy wyrównaniu powierzchni. Jeśli powierzchnia jest równa to

> nie trzeba planować. Wielu ludzi tak robi niejako z automatu.

> Głowica zdjęta = planowanie. Nie bawią się w pomiar płaskości. A

> w niektórych silnikach trzeba się bardzo ostrożnie obchodzić z

> płaszczyzną bo nie ma za dużo do zdejmowania.

Zgadza siez ze z automatu, ale proba szczelnosci powinna byc zawsze, tym bardziej w dieselu. Sciagniecie glowicy to za duzy koszt zeby mierzyc ja na oko, do tego pekniecie glowicy ktore rozszerza sie dopiero przy wyzszych temp. jest standardem w aluminiowych glowicach.

Napisano

> Zgadza siez ze z automatu, ale proba szczelnosci powinna byc zawsze,

> tym bardziej w dieselu. Sciagniecie glowicy to za duzy koszt

> zeby mierzyc ja na oko, do tego pekniecie glowicy ktore

> rozszerza sie dopiero przy wyzszych temp. jest standardem w

> aluminiowych glowicach.

wiele mialem przaypadkow wsrod lkientow ze chcieli zaoszczedzic te 70PLN na szczelnosci i sie okazalo po robocie ze glowica cieknie, i mial do nas pretensje dlatego zawsze wszystkim klientom polecam szczelnosc, ja jak robilem glowice mimo ze nic sie z woda nie dzialo zrobilem probe zeby byc pewnym

Napisano
  • Autor

Dzieki za liczny odzew

szczerze to juz sam nie wiem co mam robic po piatkowej rozmowie z szefem wyniklo ze w poniedzialek sciagna glowice i zmierza ja czy sie nie wygiela, szef zaproponowal wyslanie do profesjonalnego zakladu glowicy zeby sprawdzic jej szczelnosc i pokryje za to koszty, ale co mi to da czas leci, autkiem jezdzic nie moge, teraz mysle ze zostawie inicjatywe szefowi warsztatu.

Ja ze swojej strony mam jeszcze pytanie czy jest mozliwe zeby blok silnika byl pekniety? czy raczej trzeba patrzec wylacznie na glowice, jak myslicie??

Napisano

> Dzieki za liczny odzew

> szczerze to juz sam nie wiem co mam robic po piatkowej rozmowie z

> szefem wyniklo ze w poniedzialek sciagna glowice i zmierza ja

> czy sie nie wygiela, szef zaproponowal wyslanie do

> profesjonalnego zakladu glowicy zeby sprawdzic jej szczelnosc i

> pokryje za to koszty, ale co mi to da czas leci, autkiem jezdzic

> nie moge, teraz mysle ze zostawie inicjatywe szefowi warsztatu.

> Ja ze swojej strony mam jeszcze pytanie czy jest mozliwe zeby blok

> silnika byl pekniety? czy raczej trzeba patrzec wylacznie na

> glowice, jak myslicie??

Jak najbardziej jest to mozliwe ,tak samo jak to że głowica peknieta a kontrola szczelności i tak nic nie wykazuje sick.gif

Napisano
  • Autor

> Jak najbardziej jest to mozliwe ,tak samo jak to że głowica peknieta

> a kontrola szczelności i tak nic nie wykazuje

no i na to sie zanosi, wlasciciel Boscha wyslal ponownie glowice do sprawdzenie (ten sam zaklad ktory planowal i sprawdzal glowice wczesniej) i wyszlo ze niby glowica jest szczelna, dzis gosciu od planowania ma przyjechac do Boscha zeby cos wykminic ewentualnie, no nie wiem czarna magia jak narazie frown.gif

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.