Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Wyceny PZU

Featured Replies

Napisano

Miałem w Piątek dzwonka, autko troche oberwało. Sprawca ubezpieczony jest w PZU

I mam teraz kilka pytań:

Ile PZU liczy za malowanie elementu?

Jaką opcje likwidacji szkody najlepiej jest wybrać?

Inne uwagi mile widziane smile.gif

Foto poglądowe:

281707292-PC130228%5B800x600%5D.JPG281707292-PC130230%5B800x600%5D.JPG

281707292-PC130233%5B800x600%5D.JPG

Napisano

> Inne uwagi mile widziane

Wstaw auto do warsztatu (najlepiej zaprzyjaźnionego) i wyceny dokonuj tylko przy "swoim" mechaniku.

Jak oglądasz sam z "ubezpieczycielem" to cuda się dzieją.

A który element chciałbyś malować? Bo IMO to do wymiany (albo przynajmniej dopłacić trzeba za maaasę szpachli).

Napisano

... dokladnie - zrob jak kolega wyzej napisal - bo pozniej przeprawy z zanizona wycena moga byc nie takie latwe ...

... poduchy wystrzelily ? ...

Napisano
  • Autor

> Wstaw auto do warsztatu (najlepiej zaprzyjaźnionego) i wyceny dokonuj

> tylko przy "swoim" mechaniku.

> Jak oglądasz sam z "ubezpieczycielem" to cuda się dzieją.

> A który element chciałbyś malować? Bo IMO to do wymiany (albo

> przynajmniej dopłacić trzeba za maaasę szpachli).

No ale to jest wymiana + malowanie chyba, pozatym do pomalowania jest prawy błotnik i drzwi

Napisano
  • Autor

> ... dokladnie - zrob jak kolega wyzej napisal - bo pozniej przeprawy

> z zanizona wycena moga byc nie takie latwe ...

> ... poduchy wystrzelily ? ...

Strzał był pod dość ostrym kątem i jasiek nie odpalił, ale pas kierowcy do wymiany bo się nie zwija.

Napisano

podobne uszkodzenia, tylko troszkę mniejsze w skodzie fabi z 2001 roku kosztowały ostatecznie 9900zł, pierwsza wycena Link4 to 2999zł.Auto naprawiane w ASO

Napisano

> Miałem w Piątek dzwonka, autko troche oberwało. Sprawca ubezpieczony

> jest w PZU

> I mam teraz kilka pytań:

> Ile PZU liczy za malowanie elementu?

> Jaką opcje likwidacji szkody najlepiej jest wybrać?

> Inne uwagi mile widziane

> Foto poglądowe:

Podpytaj w Bursiaku w Konstantynowie, on lubi ze szkód całkowitych robić szkody możliwe do naprawy zlosnik.gif

P.S. Ładnie mu przód przekosiło icon_eek.gif

Napisano

> Miałem w Piątek dzwonka, autko troche oberwało. Sprawca ubezpieczony

> jest w PZU

> I mam teraz kilka pytań:

> Ile PZU liczy za malowanie elementu?

> Jaką opcje likwidacji szkody najlepiej jest wybrać?

> Inne uwagi mile widziane

> Foto poglądowe:

Zgłoś szkodę przez stronę internetową, w ciągu tygodnia otrzymasz list z informacją jakie dokumenty należy złożyć bezpośtednio w placówce PZU. Skontaktuje się z Tobą rzeczoznawca. Rzeczoznawca dokona oględzin we wskazanym miejscu (możesz mieć ze sobą zaprzyjaźnionego mechanika, Krystynę z gazowni lub Swiętego Mikołaja), nie ma to tak naprawdę znaczenia bo przecież i tak nie będziesz się opierał na kosztorysie z PZU, dokonanego na podstawie oględzin na trawniku.

Po oględzinach i sporządzeniu kosztorysu przez rzeczoznawcę (otrzymasz go np. mailem) udajesz się do zakładu napraw któremu ufasz i załatwiasz naprzwę bezgotówkową.

Zakład naprawczy stworzy swój kosztorys wynikający z faktycznych uszkodzeń (gdyż mają możliwość demontażu elementów i dokładnego sprawdzenia pojazdu). Przejmie na siebie ciężar dalszego kontaktu z ubezpieczycielem (bedziesz musiał napisać stosowne upoważnienie).

Wycena od rzeczoznawcy sprawdza się co najwyżej w stłuczkach "parkingowych", gdzie widać że porysował się błotnikalbo wgniotły drzwi, a i to też nie do końca.

Napisano
  • Autor

> Podpytaj w Bursiaku w Konstantynowie, on lubi ze szkód całkowitych

> robić szkody możliwe do naprawy

> P.S. Ładnie mu przód przekosiło

Auto jest u znajomego blacharza i on bedzie z nim walczył. A przekosiło go tak spotkanie z tylną osią Toyoty RAV4.

Dodam jeszcze że koleś nie chciał się przyznać do winy bo nie miał AC w prawie nowym aucie (I rejstracja styczeń) i czekaliśmy ponad 3 h na policje. Sończyło się na mandacie 400 zł dla niego.

Napisano

> Wstaw auto do warsztatu (najlepiej zaprzyjaźnionego) i wyceny dokonuj

> tylko przy "swoim" mechaniku.

> Jak oglądasz sam z "ubezpieczycielem" to cuda się dzieją.

icon_rolleyes.gif

I co mają dać te oględziny przy "swoim" mechaniku?

> A który element chciałbyś malować? Bo IMO to do wymiany (albo

> przynajmniej dopłacić trzeba za maaasę szpachli).

Napisano
  • Autor

> Zgłoś szkodę przez stronę internetową, w ciągu tygodnia otrzymasz

> list z informacją jakie dokumenty należy złożyć bezpośtednio w

> placówce PZU. Skontaktuje się z Tobą rzeczoznawca. Rzeczoznawca

> dokona oględzin we wskazanym miejscu (możesz mieć ze sobą

> zaprzyjaźnionego mechanika, Krystynę z gazowni lub Swiętego

> Mikołaja), nie ma to tak naprawdę znaczenia bo przecież i tak

> nie będziesz się opierał na kosztorysie z PZU, dokonanego na

> podstawie oględzin na trawniku.

> Po oględzinach i sporządzeniu kosztorysu przez rzeczoznawcę

> (otrzymasz go np. mailem) udajesz się do zakładu napraw któremu

> ufasz i załatwiasz naprzwę bezgotówkową.

> Zakład naprawczy stworzy swój kosztorys wynikający z faktycznych

> uszkodzeń (gdyż mają możliwość demontażu elementów i dokładnego

> sprawdzenia pojazdu). Przejmie na siebie ciężar dalszego

> kontaktu z ubezpieczycielem (bedziesz musiał napisać stosowne

> upoważnienie).

> Wycena od rzeczoznawcy sprawdza się co najwyżej w stłuczkach

> "parkingowych", gdzie widać że porysował się błotnikalbo

> wgniotły drzwi, a i to też nie do końca.

Szkode zgłosiłem już telefonicznie a rzeczoznawca umówiony jest na środe. Potem będziemy myśleli.

Napisano

> Szkode zgłosiłem już telefonicznie a rzeczoznawca umówiony jest na

> środe. Potem będziemy myśleli.

Jak już mówiłem, następnym krokiem po otrzymaniu kosztorysu od rzeczoznawcy powinno być wykonanie kosztorysu przez warsztat.

No chyba że PZU od razu wyceni tak, że dasz radę naprawić wszystko za tą kasę (w co wątpię, bo auto jest dośc mocno rozbite, aczkolwiek mi obcierkę zderzaka wycenili całkiem całkiem - bez problemu zmieściłbym się z naprawą w dobrym zakładzie w tych pieniądzach).

Co ciekawe kasę na koncie miałem 2 tygodnie od momentu zgłoszenia.

Napisano
  • Autor

> Jak już mówiłem, następnym krokiem po otrzymaniu kosztorysu od

> rzeczoznawcy powinno być wykonanie kosztorysu przez warsztat.

> No chyba że PZU od razu wyceni tak, że dasz radę naprawić wszystko za

> tą kasę (w co wątpię, bo auto jest dośc mocno rozbite,

> aczkolwiek mi obcierkę zderzaka wycenili całkiem całkiem - bez

> problemu zmieściłbym się z naprawą w dobrym zakładzie w tych

> pieniądzach).

> Co ciekawe kasę na koncie miałem 2 tygodnie od momentu zgłoszenia.

Czyli ty nie robiłeś bezgotówkowo? Czytałem gdzieś że jak się bierze kase na konto to dają kowte netto. Jak to jest naprawde?

Zależy na ile wycenią, ale jak dadzą godziwe pieniądze (w co wątpie) to go nie będe naprawiał tylko sprzedam.

Napisano

> Czyli ty nie robiłeś bezgotówkowo? Czytałem gdzieś że jak się bierze

> kase na konto to dają kowte netto. Jak to jest naprawde?

> Zależy na ile wycenią, ale jak dadzą godziwe pieniądze (w co wątpie)

> to go nie będe naprawiał tylko sprzedam.

Po obcierce którą miałem miesiąc temu nie naprawiałem samochodu wogóle.

Uznałem że pogodzę się z utratą wartości samochodu (bo zderzak jest porysowany) a za odszkodowanie kupię nowe letnie opony.

Wolno mi.

Dostałem kwotę tzw. bezsporną (czyli z wyceny PZU), brutto, na konto.

Ktoś dawał linki do jakiegoś wyroku sądu - nie można wypłacać odszkodowania w kwocie netto osobie "fizycznej".

Nie można też Cię zmusić do naprawy samochodu.

Natomiast jak mi w poprzednim samochodzie babeczka wjechała w drzwi to naprawiałem bezgotówkowo na zasadach które opisałem wcześniej.

Napisano

> I co mają dać te oględziny przy "swoim" mechaniku?

Konkretny przykład.

Oglądane bez mechanika - antena 50 PLN, z mechanikiem 300.

Autko było porysowane płytko na wielu elementach, leciutko w jednym miejscu wgniecione i złamana antena.

Wycena bez mechanika - 900 PLN, z mechanikiem ponad 3000 (lakierowanie całego auta + antena).

Napisano

> Konkretny przykład.

> Oglądane bez mechanika - antena 50 PLN, z mechanikiem 300.

> Autko było porysowane płytko na wielu elementach, leciutko w jednym

> miejscu wgniecione i złamana antena.

> Wycena bez mechanika - 900 PLN, z mechanikiem ponad 3000

> (lakierowanie całego auta + antena).

To chyba wielki i groźny ten mechanik. I z "baseballem" shocked.gif

A tak poważnie - skoro powstała wycena "bez mechanika" to jak rozumiem była przygotowana przez rzeczoanawcę z ubezpieczalni.

No a ta druga?

Też przez tego samego rzeczoznawcę? Czy to już był kosztorys naprawczy z warsztatu?

Napisano

> A tak poważnie - skoro powstała wycena "bez mechanika" to jak

> rozumiem była przygotowana przez rzeczoanawcę z ubezpieczalni.

Tak

> No a ta druga?

Też przez rzeczoznawcę po odwołaniu się od pierwszej wyceny i wstawieniu do warsztatu.

Napisano

> nie miał AC

> w prawie nowym aucie (I rejstracja styczeń)

Oooo, znaczy się miszcz kerownika, co to "ja nie będę miał wypadku" :-)

Lubię takich.

Napisano

Chłopie, wodę z mózgu ludziom robisz.

Poch...co dwa razy oględziny ?

Jakie ciąganie auta po rzeczoznawcach ?!

Po co wyceny ?

Po co kasę brać ?!

Ty jakiś żywioł i partyzantkę propagujesz i człowieka na minę wsadzasz.

Wstawia auto do warsztatu i tamże przyjeżdża rzeczoznawca.

Jest to jego psim obowiązkiem.

W zgłoszeniu szkody podajesz, gdzie stoi samochód, kontakt do warsztatu i szczasz na resztę.

Warsztat PRZY RZECZOZNAWCY rozbiera co potrzeba i pokazuje palcem, co jest do zrobienia.

Jedne oględziny i finito.

Żadne "zaprzyjaźnione" i inne, chyba, że jakieś partyzantki p.t. "biorę odszkodowanie, a szwagier heniek za ćwierć ceny w stodole pod Bydgoszczą pospawa i git, a za resztę tjuning zrobię i spojler dołożę" chcesz uskuteczniać.

Normalny warsztat, co ma to naprawiać.

Potem pzu przysyła "wycenę", na której są cyferki, ile pzu wydaje się, że kosztuje naprawa.

Cyferkami wycierasz sobie ... wiadomo co, najistotniejsze jest CO jest do naprawy i co do wymiany + lista czynności.

Ponieważ naprawa jest z OC sprawcy, to ceny nie mają znaczenia - naprawia się oryginałami i w ASO.

E finito.

Napisano

> Ponieważ naprawa jest z OC sprawcy, to ceny nie mają znaczenia -

> naprawia się oryginałami i w ASO.

No własnie - a na te oryginały jest siakiś paragraf bądź orzecznictwo?

"Kerownik" szmelcwagenowego ASO wmawiał mi, że ma być naprawione na nowych częściach, ale nie koniecznie na oryginałach... hmm.gif

Pewnie chcieli przyciąć sobie i na naprawie, i na róznicy w zakupie gratów... no.gif

Napisano

> No własnie - a na te oryginały jest siakiś paragraf bądź

> orzecznictwo?

Ustawa jasno precyzuje, że samochód ma być przywrócony do stanu sprzed zdarzenia - przed zdarzeniem był 100% oryginał, to i po zdarzeniu ma być 100% oryginał.

Jak się ubezpieczycielowi nie podoba, to powtarzamy akcję sądową - wiesz, ze mną piłka jest baaardzo krótka, a na pzu to ja jestem baaardzo cięty i ostatnio z dziką radością strzeliłem im niezłego gola ;-)

Takiego na 20 kpln ;-)

I jeszcze przepraszali ;-)

Napisano

> Chłopie, wodę z mózgu ludziom robisz.

> Poch...co dwa razy oględziny ?

> Jakie ciąganie auta po rzeczoznawcach ?!

> Po co wyceny ?

> Po co kasę brać ?!

> Ty jakiś żywioł i partyzantkę propagujesz i człowieka na minę

> wsadzasz.

Sibui, naprawdę ne przeczytałeś tego co napisałem albo mnie nie zrozumiałeś icon_eek.gif

Napisałem żeby po oględzinach rzeczoznawcy (bo widać że auto stoi w tej chwili na trawniku, szkoda już jest zgłoszona więc i rzeczoznawca z pewnością dokona oględzin właśnie na tymże trawniku), oddać samochód do "zaprzyjaźnionego" warsztatu - to znaczy takiemu któremu się ufa a nie takiemu co wyklepie samochód młotkiem i poskleja na taśmę dwustronną.

Podpisać upoważnienie na naprawę bezgotówkową i dalej niech warsztat robi swoje wyceny i walczy z ubezpieczycielem.

Gdzie tu partyzantka?

Oczywiście że można było od razu wskazać miejsce oględzin - warsztat ale chyba w tym przypadku już po ptokach, podejrzewam że rzeczoznawca pojawi się szybko (a dokładniej w środę).

Napisano

Można "przekierować" rzeczoznawcę do warsztatu.

Nawet IMO warto, bo tak to może się okazać, że są problemy z pokryciem kosztów lawetowania auta do warsztatu.

Co do tempa działania rzeczoznawców - nawet gdy jesteś silnym klientem, to i 2 tygodnie zdarza się czekać.

Napisano

> Ustawa jasno precyzuje, że samochód ma być przywrócony do stanu

> sprzed zdarzenia - przed zdarzeniem był 100% oryginał, to i po

> zdarzeniu ma być 100% oryginał.

> Jak się ubezpieczycielowi nie podoba, to powtarzamy akcję sądową -

> wiesz, ze mną piłka jest baaardzo krótka, a na pzu to ja jestem

> baaardzo cięty i ostatnio z dziką radością strzeliłem im

> niezłego gola ;-)

> Takiego na 20 kpln ;-)

> I jeszcze przepraszali ;-)

Tak mnie "urabiał" szef lakierni w ASO... screwy.gif

Jak napisałem - pewnie chcial dodatkow przyciąć parę PLN.

Oczywiście panu i ASO powiedziałem 30.GIF, a Robert z Garażu skierował mnie do odpowiedniego zakładu - zrobili bdb, oddali stare graty (lekko przytarta lampa tylna), założyli oryginały VW - oczywiście bezgotówkowo. ok.gif

Dodatkowo - za drobną dopłatą - zrobili mi drzwi poharatane po włamie. waytogo.gif

Napisano

> Tak mnie "urabiał" szef lakierni w ASO...

> Jak napisałem - pewnie chcial dodatkow przyciąć parę PLN.

> Oczywiście panu i ASO powiedziałem , a Robert z Garażu skierował

> mnie do odpowiedniego zakładu - zrobili bdb, oddali stare graty

> (lekko przytarta lampa tylna), założyli oryginały VW -

> oczywiście bezgotówkowo.

> Dodatkowo - za drobną dopłatą - zrobili mi drzwi poharatane po

> włamie.

Znaczy się szpachlogolfem jeździsz ?

Napisano

> Znaczy się szpachlogolfem jeździsz ?

Ano... 270751858-jezyk.gif

Pewien kur...yer nie zmieścił się swoim kuryerowozem i przytarł mi tylny błotnik i lampę... icon_rolleyes.gif

No ale przy okazji ogrnąłem te drzwi, bo aż nieładnie wyglądało.... hehe.gif

Napisano

> Ano...

> Pewien kur...yer nie zmieścił się swoim kuryerowozem i przytarł mi

> tylny błotnik i lampę...

> No ale przy okazji ogrnąłem te drzwi, bo aż nieładnie wyglądało....

Ale się nie tłumacz - szpachlogolf je szpachlogolfem i tela ;-)

Napisano

> Foto poglądowe:

Za dobrze to nie wygląda, może być szkoda całkowita

i być może w tym kierunku będzie szło (z Twoją stratą) PZU

Napisano
  • Autor

> Za dobrze to nie wygląda, może być szkoda całkowita

> i być może w tym kierunku będzie szło (z Twoją stratą) PZU

Ale mają chyba obowiązek wypłacic mi odszkodowanie do 100% wartości auta, bo mnie jako poszkodowanego nie obowiązuje magiczne naprawa>70% wartości=kasacja?

Oglądałem go dziś dokładnie. Do tego co wida dochodzi pęknięte mocowanie poduszki skrzyni biegów oraz podłużnica zgięta na wysokości owego mocowania

Napisano

> Ale mają chyba obowiązek wypłacic mi odszkodowanie do 100% wartości

Będziesz walczył, niestety. U ciebie koszt naprawy spokojnie dosięgnie 100% aktualnej wartości (sprzed wypadku)

> Oglądałem go dziś dokładnie. Do tego co wida dochodzi pęknięte

> mocowanie poduszki skrzyni biegów oraz podłużnica zgięta na

> wysokości owego mocowania

Odbudujesz Punciaka tylko jeśli ma dla ciebie wartość sentymentalną. Od PZU dostaniesz wartość sprzed wypadku - wartość po wypadku + samochód

Napisano

Oddaj autko do aso, oni sami dzwonią do ubezpieczyciela aby przyjechał zrobił wycenę.

A jeśli podczas rozbiórki auta znajdą się inne elementy uszkodzone które należy wymienić sami dzwonią ponownie do TU aby przyjechali na kolejne oględziny!

Żadnych problemów, a jeśli TU nie wypłaca kasy to warsztat ich ciąga po sądach wink.gif

Fakt faktem, że warsztaty naciągają TU na maxymalne koszty wymiany-naprawy icon_rolleyes.gif

Napisano
  • Autor

> Oddaj autko do aso, oni sami dzwonią do ubezpieczyciela aby

> przyjechał zrobił wycenę.

> A jeśli podczas rozbiórki auta znajdą się inne elementy uszkodzone

> które należy wymienić sami dzwonią ponownie do TU aby

> przyjechali na kolejne oględziny!

> Żadnych problemów, a jeśli TU nie wypłaca kasy to warsztat ich ciąga

> po sądach

> Fakt faktem, że warsztaty naciągają TU na maxymalne koszty

> wymiany-naprawy

W moim wypadku nawet bez maksymalnych kosztów naprawy/ wymiany będzie szkoda całkowita sick.gif

Napisano

> W moim wypadku nawet bez maksymalnych kosztów naprawy/ wymiany będzie

> szkoda całkowita

Hmmm no to niech dają kasę bierz wrak i go rób wink.gif

  • 1 miesiąc później...
Napisano

Czy jest określony termin w jakim powinienem powiadomić ubezpieczyciela o wypadku? hmm.gif

Napisano

> Czy jest określony termin w jakim powinienem powiadomić

> ubezpieczyciela o wypadku?

Ja tydzień temu likwidowałem szkodę ,gdzie koleś stuknął mi auto, więc zgłaszałem z jego OC w Generali i babka mi powiedziała ,że mam 3 lata na zgłoszenie szkody.

Napisano

> Ja tydzień temu likwidowałem szkodę ,gdzie koleś stuknął mi auto,

> więc zgłaszałem z jego OC w Generali i babka mi powiedziała ,że

> mam 3 lata na zgłoszenie szkody.

Zanim jeszcze zgłoszona była szkoda dzwoniłem do ASO gdzie mieliby naprawić auto i tam usłyszałem, że są dwa lata. hmm.gif Szkoda w PZU.

Napisano

> Zanim jeszcze zgłoszona była szkoda dzwoniłem do ASO gdzie mieliby

> naprawić auto i tam usłyszałem, że są dwa lata. Szkoda w PZU.

ustawowo masz termin 3 lat wink.gif

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.