Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Przegląd a pusty zbiornik LPG

Featured Replies

Napisano

Przeżywał może ktoś taką sytuację że zajechał do diagnosty z pustym zbiornikiem, albo podczas diagnozy skończył się gaz?

Interesuje mnie czy diagnosta każe napełnić zbiornik i stawić się jeszcze raz na przegląd? Czy macha ręką i puszcza auto?

Z mojego punktu widzenia jazda na LPG mi się w ogóle nie opłaca, przepalam 18l/100 LPG w mieście! 18x1.84=33,12zł lub 9 litrów benzyny 9x3.41 =30,69. Zmęczyło mnie już jeżdzenie po gazownikach i ich "regulowanie" a zwłaszcza wymienianie co może być uszkodzone co trzeba wymienic itd (już prawie całą instalację mam nową), bo jak ustawie sobie gaz że spalanie jest w miarę ludzkie 13-14l to gazownikowi nie pasuje skład spalin i ustawi mi gaz tak że mam 18l (sic!)

Napisano

> Przeżywał może ktoś taką sytuację że zajechał do diagnosty z pustym zbiornikiem, albo podczas diagnozy skończył się gaz?

Musisz mieć gaz w zbiorniku - diagosta musi sprawdzić czy układ nie ma nieszczelności. Pusty zbiornik więc odpada. A co gdy się skończy w trakcie badania ? Zależy od tego, co zdąży do tego czasu zrobić.

Najbezpieczniej to zatankuj z 5 litrów i już smile.gif Na badanie ci wystarczy zeby.GIF

Napisano

Kilkanaście razy przechodziłem badanie techn. autami z LPG i diagnosta nigdy się nie zaintreresował czy auto w danycm momencie chodiz nabenzynie czy na LPG. Instalacją się nie interesował w ogóle, potrzebował tylko papierki od instalacji. Ten wyciąg z homologacji czy jak to się nazywa.

Napisano

> Kilkanaście razy przechodziłem badanie techn. autami z LPG i

> diagnosta nigdy się nie zaintreresował czy auto w danycm

> momencie chodiz nabenzynie czy na LPG. Instalacją się nie

> interesował w ogóle, potrzebował tylko papierki od instalacji.

> Ten wyciąg z homologacji czy jak to się nazywa.

a u mnie to nawet tych papierkow nie chcial icon_eek.gifhmm.gif

Napisano

> a u mnie to nawet tych papierkow nie chcial

Ja sobie o tych papierkach przypomniałem jak już wyjechałem z SKP zlosnik.gif

Napisano

> Przeżywał może ktoś taką sytuację że zajechał do diagnosty z pustym

> zbiornikiem, albo podczas diagnozy skończył się gaz?

> Interesuje mnie czy diagnosta każe napełnić zbiornik i stawić się

> jeszcze raz na przegląd? Czy macha ręką i puszcza auto?

Jeśli masz pusty zbiornik to nie powinien podbić ci przeglądu.

U mnie za każdym razem sprawdza szczelność i wg mnie tak właśnie powinno być.

Ale znając życie znajdzie się kilku diagnostów ignorujących swoje obowiązki.

Napisano
  • Autor

> Jeśli masz pusty zbiornik to nie powinien podbić ci przeglądu.

> U mnie za każdym razem sprawdza szczelność i wg mnie tak właśnie

> powinno być.

> Ale znając życie znajdzie się kilku diagnostów ignorujących swoje

> obowiązki.

No to muszę Ci pogratulować sumiennego diagnosty tak powinno być na każdej SKP.

U mnie w mieście jak jeździłem z poprzednim autem do diagnosty to nie raczył sprawdzać czy światła są dobrze wyregulowane, ważne że świeciły, a dopiero jak się go poprosiło to łaskawie sprawdził. I tak to później jeżdżą po ulicach samochody z jedym światłem wycelowanym w niebo a drugim pod zderzak smirk.gif

Napisano

> Przeżywał może ktoś taką sytuację że zajechał do diagnosty z pustym

> zbiornikiem, albo podczas diagnozy skończył się gaz?

> Interesuje mnie czy diagnosta każe napełnić zbiornik

U mnie diagnosta wymaga podbitego na stacji tankowania papierka, ze zawór w butli odbija, wiec biore od niego papier, jadę na stację, tankuję na full, podbijam i wracam do niego.

A swoją drogą masz coś źle w instalacji gazowej.

Napisano

> Instalacją się nie interesował w ogóle, potrzebował tylko papierki od instalacji.

Bo to nie był diagnosta, tylko biedny człowiek który nie lubi swojej pracy a na dodatek ma w dupie swoje obowiązki.

Przy przeglądzie nie potrzebne Ci są żadne papiery, bo wszystkie informacje potrzebne diagnoście są na butli. Niektórzy dla własnej wygodny żądają papierów - tacy co to z gatunku "lenius pospolitus smarus w łapus" są ...

Napisano

> No to muszę Ci pogratulować sumiennego diagnosty tak powinno być na

> każdej SKP.

> U mnie w mieście jak jeździłem z poprzednim autem do diagnosty to nie

> raczył sprawdzać czy światła są dobrze wyregulowane, ważne że

> świeciły, a dopiero jak się go poprosiło to łaskawie sprawdził.

> I tak to później jeżdżą po ulicach samochody z jedym światłem

> wycelowanym w niebo a drugim pod zderzak

Bada nie tylko szczelność instalki LPG ale też amorki, hamulce,

stan układu wychechowego, oświetlenie, skład spalin, stan opon i

za każym razem światełka. Początkowo trochę mnie to wkurzało

ale po przemyśleniu zacząłem to akceptować. Tak powinno być

wszędzie.

Napisano

> U mnie diagnosta wymaga podbitego na stacji tankowania papierka, ze

> zawór w butli odbija, wiec biore od niego papier, jadę na

> stację, tankuję na full, podbijam i wracam do niego.

screwy.gif

masz sfrustrowanego diagnostę biglaugh.gif

Napisano

> U mnie diagnosta wymaga podbitego na stacji tankowania papierka, ze

> zawór w butli odbija, wiec biore od niego papier, jadę na

> stację, tankuję na full, podbijam i wracam do niego.

Tam gdzie ja robię przegląd techn. auta to jest wiele różnych badań ale

papieru o odbijaniu zaworu to nigdy nie wymagali.

Jakby chcieli to niech sami sprawdzają. Za to biorą kasiorkę.

A przecież obsługa stacji LPG nie ma obowiązku wystawiania

czegoś takiego.

Napisano

> Bada nie tylko szczelność instalki LPG ale też amorki, hamulce,

> stan układu wychechowego, oświetlenie, skład spalin, stan opon i

> za każym razem światełka. Początkowo trochę mnie to wkurzało

> ale po przemyśleniu zacząłem to akceptować. Tak powinno być

> wszędzie.

Mnie przeglądy robią koledzy z pracy (mamy własną stację diagnostyczną)

Przegląd odbywa się dwu etapowo tak z miesiąc przed przeglądem jadę pierwszy raz i koledzy badają autko (maksymalnie szczegółowo wszystko co należy i nie należy smile.gif ) jeżeli mają jakieś uwagi to spisuję je i przez miesiąc uzupełnię braki (jak do tej pory raz zakwestionowali mi głębokość bieżnika) po miesiącu jadę drugi raz na oficjalny przegląd ponownie szczegółowy i już bez problemowo go zaliczam (gaz w zbiorniku niezbędny) rotfl.gifrotfl.gifrotfl.gif

Kiedyś następnego dnia po przeglądzie pękł mi przewód hamulcowy sciana.gif

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.