Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Polska, kraj absurdów (Autostrada, ale nie tylko)

Featured Replies

Napisano

Fragment -

o ma robić kierowca, który na autostradzie nie ma gotówki, a terminal do kart płatniczych nie działa? Odpowiedź jest prosta - nie pojedzie w ogóle. Ani do przodu, ani do tyłu.

Nasz czytelnik pan Piotr, pracownik firmy Novol, wracał kilka dni temu samochodem do Poznania ze służbowej podróży na Litwę. Gdy dotarł do Lądu nad Wartą, poczuł się już prawie jak w domu. Niesłusznie. - W punkcie poboru opłat dojechałem do bramki, w której - według oznaczeń - można płacić kartą. Okazało się jednak, że terminal nie działa, choć takiej informacji przy zjeździe na autostradę nie było - napisał pan Piotr w mailu przysłanym do naszej redakcji. - A ja nie miałem ze sobą gotówki. Kasjerka oświadczyła więc, że mnie nie przepuści. Dodała, że mogę należność uregulować w walucie europejskiej. Przejazd miał kosztować 5 euro.

Kurs jak u konika

Pan Piotr miał przy sobie banknot o nominale 50 euro i choć opłata w euro była niemal dwukrotnie wyższa, zamierzał ją uiścić. Z zamiaru zrezygnował, gdy okazało się, że resztę dostanie w złotówkach, i to według przelicznika 3,4 zł za 1 euro (w bankach tego dnia euro kosztowało średnio 3,8 zł). W tej sytuacji nasz czytelnik stwierdził, że za przejazd zapłaciłby ok. 40 zł, i uznał tę kwotę za zbyt wygórowaną.

erminal wciąż był nieczynny, więc pan Piotr nalegał, by wpuszczono go na autostradę bez wnoszenia opłaty. Negocjacje oparły się o kierownika, ale i one nie przyniosły rezultatów. Dyskusje pana Piotra z pracownikami AW SA trwały ponad pół godziny - przez cały ten czas jego auto blokowało przejazd samochodom stojącym w tej samej kolejce. Impas przerwało uruchomienie terminalu.

Całość - http://gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,33181,2947072.html

Po prostu ręce opadają na brak wyobraźni, prymitywizm i głupotę. Tak naprawdę sprawa się nadaje do prokuratury jako kolejny przykład zwalania skutków czyjejś nieudolności na osobę, które im nie zawiniła.

Informacje, że operator autostrady powinien wywiesić na bramkach informację o awarii terminali kwartowych nic nie dadzą osobom, ktore wjechały na autostradę jeszcze wtedy, gdy terminale chodziły. A jeżeli na autostradzie jest informacja, że przyjmuje się płatność kartami platniczymi, zaś autostrada ze względu na awarię terminala nie może ich przyjąć, to powinna swoich roszczeń dochodzić od organizacji kartowej, a nie od kierującego, dysponującego kartą z wystarczającymi środkami (ale tego autostrada nie stwierdzi, więc musi ponieść ryzyko).

Napisano
  • Autor

po prostu trzeba chcieć....... i mieć minimum dobrej woli.....

kiedyś wracałem z dłuższej trasy i stwierdziłem, że nie dojadę, muszę zatankować

no to wjazd na stację Shell, jakoś koło 02.30 w nocy......

ponieważ zawsze płace kartą, tak postapiłem i tym razem....

niestety, terminal powiedział kaput.....

i konsternacja, co zrobić ( a zatankowałem do pełna).....

wyjście było proste: odpowiedni druczek, podpisałem się, zaobowiązałem się, że należnośc ureguluję w ciągu 7 dni.....

i stacja zadowolona, i klient także.... wink.gif

Napisano

> po prostu trzeba chcieć....... i mieć minimum dobrej woli.....

Ale chyba nie wystarczy jak tylko jedna strona chce... grinser006.gif

Napisano

> Ale chyba nie wystarczy jak tylko jedna strona chce...

a dlaczego miałbym nie chcieć ??

przyjechałem na stację w konkretnym celu i ze świadomością, że będą musiał zapłacić...

więc wystrczyła dobra wola ze strony pracowników/ właściciela czy koncernu w postaci stworzonych odpowiednich procedur i wszystko było OK

Napisano
  • Autor

> Ale chyba nie wystarczy jak tylko jedna strona chce...

Wiesz, w wypadku sytuacji na autostradzie sprawa jest prosta, tylko trzeba znać prawo.

Wjeżdżajac na drogę i biorąc bilet wjazdu zawieramy cywilnoprawną umowę o przejazd tą drogą, której jednym z warunków jest przyjęcie płatności kartą - bo takie ogłoszenia są wywieszone w widocznych miejscach. Jeżeli operator autostrady nie może przyjąc płatności kartą, to on narusza umowę, bo Ty zgodnie z nią przedstawiasz ważną kartę, a to on nie może jej "skonsumować". I w takiej sytuacji może co najwyżej odstąpić od pobrania opłaty. A za wszelkie opóźnienia wynikle z tytułu awarii sieci płatniczej po stronie operatora autostrady (nie mylić np. z niedostępnością systemu Twojego banku), możesz skarżyć operatora w sądzie. A niech on sobie dochodzi regresem od operaotra systemu kartowego.

Ale ponieważ należy sobie iść na rękę (bo również to Twój bank może mieć chwilową przerwę w działaniu systemu i w umowie rachunku bankowego wyklucza swoją odpowiedzialność z tego tytułu, a operator autostrady mógłby Cię skarżyć o opóźnienia), cywilizowani ludzie stosują owe oświadczenia woli o dokonaniu zapłaty, o których wzpomniano w artykule i w wypowiedzi niżej.

Napisano

> Wiesz, w wypadku sytuacji na autostradzie sprawa jest prosta, tylko

> trzeba znać prawo.

> Wjeżdżajac na drogę i biorąc bilet wjazdu zawieramy cywilnoprawną

> umowę o przejazd tą drogą, której jednym z warunków jest

> przyjęcie płatności kartą - bo takie ogłoszenia są wywieszone w

> widocznych miejscach. Jeżeli operator autostrady nie może

> przyjąc płatności kartą, to on narusza umowę, bo Ty zgodnie z

> nią przedstawiasz ważną kartę, a to on nie może jej

> "skonsumować". I w takiej sytuacji może co najwyżej odstąpić od

> pobrania opłaty. A za wszelkie opóźnienia wynikle z tytułu

> awarii sieci płatniczej po stronie operatora autostrady (nie

> mylić np. z niedostępnością systemu Twojego banku), możesz

> skarżyć operatora w sądzie. A niech on sobie dochodzi regresem

> od operaotra systemu kartowego.

Czyli podobnie mogę sobie wyjechać wózkiem z zakupami, bo akurat terminal był nieczynny, a na drzwiach była informacja, że płatności przyjmują kartami hmm.gif

Napisano

> więc wystrczyła dobra wola ze strony pracowników/ właściciela czy

> koncernu w postaci stworzonych odpowiednich procedur i wszystko

> było OK

W Polsce fajnie, ale zagranicą zawsze przed zatankowaniem pytam czy konkretnie moją kartą przyjmą płatność smile.gif

Już zdarzało mi sie zagranicą (nie na stacji), że przyjmowali płatność kartą VISA, ale wydaną tylko przez duński bank hehe.gif

Napisano

> W Polsce fajnie, ale zagranicą zawsze przed zatankowaniem pytam czy

> konkretnie moją kartą przyjmą płatność

> Już zdarzało mi sie zagranicą (nie na stacji), że przyjmowali

> płatność kartą VISA, ale wydaną tylko przez duński bank

ja dlatego mam 2 karty (Visa i MasterCard w wersjach Electron i Maestro)......

jak płaciłem, i nie przyjmowali jednej, to płaciłem drugą, ale to raz tylko się zdarzyło...dokładniej to w Niemczech na ostatniej stacji beznynowej w Niemczech przed polską granicą.... wink.gif

Napisano

> ja dlatego mam 2 karty (Visa i MasterCard w wersjach Electron i

> Maestro)......

> jak płaciłem, i nie przyjmowali jednej, to płaciłem drugą, ale to raz

> tylko się zdarzyło...dokładniej to w Niemczech na ostatniej

> stacji beznynowej w Niemczech przed polską granicą....

to tylko duńczycy Cię mogą zaskoczyć, bo duńskiej Visy pewnie nie masz hehe.gif

Napisano

> to tylko duńczycy Cię mogą zaskoczyć, bo duńskiej Visy pewnie nie

> masz

nie zaskoczyli mnie, bo zawsze w pierwszej kolejności wyciągałem kartę Maestro zlosnik.gif

ze względu na to, że rozliczana jest w euro, a nie w dolarach.....

Napisano

> a dlaczego miałbym nie chcieć ??

> przyjechałem na stację w konkretnym celu i ze świadomością, że będą

> musiał zapłacić...

> więc wystrczyła dobra wola ze strony pracowników/ właściciela czy

> koncernu w postaci stworzonych odpowiednich procedur i wszystko

> było OK

No więc właśnie o tą dobrą wolę chodzi- musi być z obu stron.

Z przypadku opisanego przez Lucyfera jasno i jednoznacznie wynika,

że pobierający opłaty nie był zainteresowany tzw. dobrą wolą icon_rolleyes.gif

Napisano

> Fragment -

> o ma robić kierowca, który na autostradzie nie ma gotówki, a terminal

> do kart płatniczych nie działa? Odpowiedź jest prosta - nie

> pojedzie w ogóle. Ani do przodu, ani do tyłu.

> Nasz czytelnik pan Piotr, pracownik firmy Novol, wracał kilka dni

> temu samochodem do Poznania ze służbowej podróży na Litwę. Gdy

> dotarł do Lądu nad Wartą, poczuł się już prawie jak w domu.

> Niesłusznie. - W punkcie poboru opłat dojechałem do bramki, w

> której - według oznaczeń - można płacić kartą. Okazało się

> jednak, że terminal nie działa, choć takiej informacji przy

> zjeździe na autostradę nie było - napisał pan Piotr w mailu

> przysłanym do naszej redakcji. - A ja nie miałem ze sobą

> gotówki. Kasjerka oświadczyła więc, że mnie nie przepuści.

> Dodała, że mogę należność uregulować w walucie europejskiej.

> Przejazd miał kosztować 5 euro.

> Kurs jak u konika

> Pan Piotr miał przy sobie banknot o nominale 50 euro i choć opłata w

> euro była niemal dwukrotnie wyższa, zamierzał ją uiścić. Z

> zamiaru zrezygnował, gdy okazało się, że resztę dostanie w

> złotówkach, i to według przelicznika 3,4 zł za 1 euro (w bankach

> tego dnia euro kosztowało średnio 3,8 zł). W tej sytuacji nasz

> czytelnik stwierdził, że za przejazd zapłaciłby ok. 40 zł, i

> uznał tę kwotę za zbyt wygórowaną.

> erminal wciąż był nieczynny, więc pan Piotr nalegał, by wpuszczono go

> na autostradę bez wnoszenia opłaty. Negocjacje oparły się o

> kierownika, ale i one nie przyniosły rezultatów. Dyskusje pana

> Piotra z pracownikami AW SA trwały ponad pół godziny - przez

> cały ten czas jego auto blokowało przejazd samochodom stojącym w

> tej samej kolejce. Impas przerwało uruchomienie terminalu.

> Całość - http://gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,33181,2947072.html

> Po prostu ręce opadają na brak wyobraźni, prymitywizm i głupotę. Tak

> naprawdę sprawa się nadaje do prokuratury jako kolejny przykład

> zwalania skutków czyjejś nieudolności na osobę, które im nie

> zawiniła.

> Informacje, że operator autostrady powinien wywiesić na bramkach

> informację o awarii terminali kwartowych nic nie dadzą osobom,

> ktore wjechały na autostradę jeszcze wtedy, gdy terminale

> chodziły. A jeżeli na autostradzie jest informacja, że przyjmuje

> się płatność kartami platniczymi, zaś autostrada ze względu na

> awarię terminala nie może ich przyjąć, to powinna swoich

> roszczeń dochodzić od organizacji kartowej, a nie od

> kierującego, dysponującego kartą z wystarczającymi środkami (ale

> tego autostrada nie stwierdzi, więc musi ponieść ryzyko).

ech...na autostradzie małopolskiej nie można placić kartą...ja kiedyś stracilem portfel w Krakowie (pewnie kieszonkowcy),nie wiedząc o tym wsiadlem do auta,i kierunek Katowice...dojechalem do bramki...i zonk ! kasy brak !

Oczywiście ruszyć się nie mogę,ani w tył,a ni w przód,obsługa,ochrona i kierowcy z tylu krzyczą,ze co,k....,tamujesz Pan ruch,etc. sick.gif

Cóż,przypadek losowy... crazy.gif

Po negocjacjach z ochroną wymienilem u nich 8 piw,ktore mialem w bagazniku,na 5 zeta zlosnik.gif,i zapłacilem...

Od tego czasu sprawdzam zawsze przed ostatnim węzłem przed bramkam,czy mam kasę,odłożoną juz wcześniej w popielniczce zlosnik.gif - 5,50 x 10 zwykle tam leży zlosnik.gif

Napisano

> Całość - http://gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,33181,2947072.html

> Po prostu ręce opadają na brak wyobraźni, prymitywizm i głupotę. Tak

> naprawdę sprawa się nadaje do prokuratury jako kolejny przykład

> zwalania skutków czyjejś nieudolności na osobę, które im nie

> zawiniła.

ta sama mysl..

wogole nie lubie wszelakich bramek itp..

wolalbym inny spoob..

winiety tygodniowe,miesieczne,roczne i zero bramek..

Napisano

u nas podobnie

ale siostrze nawet nie dali nic do podpisu, ustnie sie umowili..

pamietaja klientow ktorzy tankuja tam zawsze

ok.gif

Napisano

> nie zaskoczyli mnie, bo zawsze w pierwszej kolejności wyciągałem

> kartę Maestro

> ze względu na to, że rozliczana jest w euro, a nie w dolarach.....

też myślę że karta drugiej org. by mi się przydała ... moze mBank pomysli i zacznei wydawać takze maestro smile.gif

Napisano
  • Autor

> Polska

Nie. Po prostu głupi ludzie.

Tacy są wszędzie.

Różnica między Polską a innymi krajami polega na tym, że u nas głupotę się znacznie bardziej toleruje.

W innych krajach jest ona czymś wstydliwym, a u nas wielu się z nią z dumą obnosi i nikt na to stanowczo nie reaguje.

Napisano
  • Autor

> Czyli podobnie mogę sobie wyjechać wózkiem z zakupami, bo akurat

> terminal był nieczynny, a na drzwiach była informacja, że

> płatności przyjmują kartami

Jeden ze sklepów podarował mi kilka lat temu zakupy za 700 złotych zlosnik.gif

Ale w sklepie jest nieco inna sytuacja - można twierdzić, że transakcja nie została skonsumowana dopóki nie doszedłeś do kasy i nie zapłaciłeś. Sklep ma zawsze prawo się do tej chwili z niej wycofać. Inna sprawa, że wtedy możesz sklep ciągać po sądach o dyskryminację.

W wypadku autostrady transakcję skonsumowałeś i nie możesz im "oddać kilometrów".

PS. Sklep nigdy mi nie "ściągnął transakcji" z karty, a według przepisów organizacji kartowych ma na to 30 dni, po czym następuje "late presentment" (przedawnienie roszczenia) i po prostu stracił kwotę. A na to, żeby się do mnie zwrócić, też nie wpadli, bo bym im zapłacił później.

Napisano
  • Autor

> W Polsce fajnie, ale zagranicą zawsze przed zatankowaniem pytam czy

> konkretnie moją kartą przyjmą płatność

> Już zdarzało mi sie zagranicą (nie na stacji), że przyjmowali

> płatność kartą VISA, ale wydaną tylko przez duński bank

Dziwne, bo to na ogół działało na odwrót - kiedyś mogłeś mieć albo kartę "krajową" albo międzynarodową. Pierwszą mogłeś płacić tylko w kraju wydania karty, drugą w każdym punkcie na kuli ziemiskiej, oznaczonym logo karty. W tamtych czasach (lata 80/90) karciarze brali wyższe opłaty za wydawanie kart międzynarodowych i o to chodziło. Ale było to na tyle kłopotliwe w obsłudze i psuło wizerunek "uniwersalnego środka płatniczego", że się z tego wycofali.

Moim zdaniem, warto by się było spytać VISY w PL, dlaczego coś takiego miał miejsce.

Napisano

> Moim zdaniem, warto by się było spytać VISY w PL, dlaczego coś

> takiego miał miejsce.

Gościu przy kasie nawet spróbował moją Vise, ale nie dało rady i płaciłem gotówką. A potem się skapnąłem, że rzeczywiście mieli tylko nalepki jakiejś ichniej Visy - banku duńskiego ...

Dania to dziwny kraj. Jadąc pociągiem dziwiliśmy się, czemu Duńczycy wsiadając na kolejnych stacjach wnoszą torby z piwem zlosnik.gif. No i na miejscu wyszło, że są zapobiegliwi, bo po 20:00 u nich alkoholu nie sprzedają (tylko w knajpach) hehe.gif. A jak już nawet sprzedają przed 20, to kasują opłate za puszki, za torbę i za płatność kartą, a i tak nie każdą kartą można zapłacić - dziwny kraj, najdziwniejszy, w którym miałem przyjemność być.

Napisano

> Gościu przy kasie nawet spróbował moją Vise, ale nie dało rady i

> płaciłem gotówką. A potem się skapnąłem, że rzeczywiście mieli

> tylko nalepki jakiejś ichniej Visy - banku duńskiego ...

Zgadza się, też byłem w Danii - zwie się to cudo Dankort (tak jakby polską kartę nazwać PolKarta) i we wszystkich tanich sklepach można płacić albo gotówką albo tą kartą. Z tego co się orientuję to po prostu prowizja pobierana za tranzakcje Dankortem jest dużo niższa niż w przypadku zwykłej Visy. "Normalne" karty przyjmują więc jedynie drogie sklepy...

Aha no i w Danii możesz płacąc Dankortem za zakupy zażyczyć sobie usługę bankomatową - czyli sklep obciąża zakupami kartę i jeszcze na życzenie klienta daje mu kasę z konta yikes.gif

Pozdr,

Grid

Napisano

> Aha no i w Danii możesz płacąc Dankortem za zakupy zażyczyć sobie

> usługę bankomatową - czyli sklep obciąża zakupami kartę i

> jeszcze na życzenie klienta daje mu kasę z konta

Pamiętam ze przy większości płatności kartą pytali mnie, czy nie chcę gotówki ... ciekawe jakby to wyszło potem z prowizjami hehe.gif

Napisano

> Pamiętam ze przy większości płatności kartą pytali mnie, czy nie chcę

> gotówki ... ciekawe jakby to wyszło potem z prowizjami

ja wypłacałem gotówkę z ichniejszego bankomatu...... wyszło taniej niż w kantorze.... wink.gif

Napisano
  • Autor

> Aha no i w Danii możesz płacąc Dankortem za zakupy zażyczyć sobie

> usługę bankomatową - czyli sklep obciąża zakupami kartę i

> jeszcze na życzenie klienta daje mu kasę z konta

> Pozdr,

> Grid

Ta funkcjonalność jest możliwa w każdym kraju, bo system ją przewiduje - to się nazywa cash advance. Natomiast w pewnych krajach, np. w Polsce, nie jest dopuszczana ze względku na lokalne uregulowania prawne. Swojego czasu w UK, gdy bankomaty były czynne tylko d 16tej (tak było), można było w sklepie pobrać gotówkę nawet bez robienia zakupów.

Napisano
  • Autor

> to tak jak w Chorwacji - najlepiej wyszło wypłacić Kuny w bankomacie

Generalnie jest to opcja najlepsza za granicą. Bo wtedy kurs daje Ci Twój bank w kraju i na ogół lepszy, niż lokalni macherzy. Przed laty w Wenecji różnica na frankach francuskich była 2:1 - bo Włosi doskonale zdawali sobie sprawę z tego, że nikomu nie będzie się chciało jechać poza Wenecję do "lepszego" bankomatu.

A kantory na całym świecie to zdzierstwo - na ogół doliczają słoną prowizję, o której wcześniej nie informuja. W Belgii spotkałem taki z napisem "pas de commission", ale cwaniacy po prostu nazwali to inaczej. W tamtych czasach, gdy nie używałem kart, robiłem taką sztuczkę, że najpierw wymieniałem jednego dolara zlosnik.gif i wtedy wychodziło szydło z worka na ile mnie chcą skroić.

Napisano

> Fragment -

> o ma robić kierowca, który na autostradzie nie ma gotówki, a terminal

> do kart płatniczych nie działa? Odpowiedź jest prosta - nie

> pojedzie w ogóle. Ani do przodu, ani do tyłu.

> Nasz czytelnik pan Piotr, pracownik firmy Novol, wracał kilka dni

> temu samochodem do Poznania ze służbowej podróży na Litwę. Gdy

> dotarł do Lądu nad Wartą, poczuł się już prawie jak w domu.

> Niesłusznie. - W punkcie poboru opłat dojechałem do bramki, w

> której - według oznaczeń - można płacić kartą. Okazało się

> jednak, że terminal nie działa, choć takiej informacji przy

> zjeździe na autostradę nie było - napisał pan Piotr w mailu

> przysłanym do naszej redakcji. - A ja nie miałem ze sobą

> gotówki. Kasjerka oświadczyła więc, że mnie nie przepuści.

> Dodała, że mogę należność uregulować w walucie europejskiej.

> Przejazd miał kosztować 5 euro.

> Kurs jak u konika

> Pan Piotr miał przy sobie banknot o nominale 50 euro i choć opłata w

> euro była niemal dwukrotnie wyższa, zamierzał ją uiścić. Z

> zamiaru zrezygnował, gdy okazało się, że resztę dostanie w

> złotówkach, i to według przelicznika 3,4 zł za 1 euro (w bankach

> tego dnia euro kosztowało średnio 3,8 zł). W tej sytuacji nasz

> czytelnik stwierdził, że za przejazd zapłaciłby ok. 40 zł, i

> uznał tę kwotę za zbyt wygórowaną.

> erminal wciąż był nieczynny, więc pan Piotr nalegał, by wpuszczono go

> na autostradę bez wnoszenia opłaty. Negocjacje oparły się o

> kierownika, ale i one nie przyniosły rezultatów. Dyskusje pana

> Piotra z pracownikami AW SA trwały ponad pół godziny - przez

> cały ten czas jego auto blokowało przejazd samochodom stojącym w

> tej samej kolejce. Impas przerwało uruchomienie terminalu.

> Całość - http://gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,33181,2947072.html

> Po prostu ręce opadają na brak wyobraźni, prymitywizm i głupotę. Tak

> naprawdę sprawa się nadaje do prokuratury jako kolejny przykład

> zwalania skutków czyjejś nieudolności na osobę, które im nie

> zawiniła.

> Informacje, że operator autostrady powinien wywiesić na bramkach

> informację o awarii terminali kwartowych nic nie dadzą osobom,

> ktore wjechały na autostradę jeszcze wtedy, gdy terminale

> chodziły. A jeżeli na autostradzie jest informacja, że przyjmuje

> się płatność kartami platniczymi, zaś autostrada ze względu na

> awarię terminala nie może ich przyjąć, to powinna swoich

> roszczeń dochodzić od organizacji kartowej, a nie od

> kierującego, dysponującego kartą z wystarczającymi środkami (ale

> tego autostrada nie stwierdzi, więc musi ponieść ryzyko).

Gosc jest sobie sam winien. Jak mozna jechac gdzies w trase bez chociaz 50zl w portfelu? A jak zlapie gume i bedzie musial skorzystac z uslug wulkanizatora,a tam rzadko sa terminale.

Poza tym w terminalach dosc czesto jest "brak komunikacji", ktory moze pojawic sie z nienacka wink.gif

Ludziom w glowach sie poprzewracalo od kart platniczych, niedlugo za lizaka za 30gr beda placic karta.

Napisano

> Gosc jest sobie sam winien. Jak mozna jechac gdzies w trase bez

> chociaz 50zl w portfelu? A jak zlapie gume i bedzie musial

> skorzystac z uslug wulkanizatora,a tam rzadko sa terminale.

> Poza tym w terminalach dosc czesto jest "brak komunikacji", ktory

> moze pojawic sie z nienacka

> Ludziom w glowach sie poprzewracalo od kart platniczych, niedlugo za

> lizaka za 30gr beda placic karta.

a co masz do kart płatniczysz ?? przecież to normalny środek płatności......

Napisano

> Ludziom w glowach sie poprzewracalo od kart platniczych, niedlugo za

> lizaka za 30gr beda placic karta.

I własnie tak powinno być... ok.gif

Do tego powinniśmy dążyć. Lepiej, taniej, szybciej, bezpieczniej. A dzięki takim kwiatkom, jak przypadek z autostradą, co i raz dostajemy "kopa" w tył. W efekcie pod względem usług bankowych i finansowych jesteśmy straaasznie daleko za tzw. cywilizowanym światem. oslabiony.gif

Napisano

> a co masz do kart płatniczysz ?? przecież to normalny środek

> płatności......

oczywiscie, sam uzywam, ale minimum gotowki w portfelu to trzeba miec.

Napisano

> I własnie tak powinno być...

> Do tego powinniśmy dążyć. Lepiej, taniej, szybciej, bezpieczniej. A

> dzięki takim kwiatkom, jak przypadek z autostradą, co i raz

> dostajemy "kopa" w tył. W efekcie pod względem usług bankowych i

> finansowych jesteśmy straaasznie daleko za tzw. cywilizowanym

> światem.

Ja jestem przeciwny, czas obslugi dosc znacznie sie wydluza. Zalezy jaki kto ma system.

U mnie np. przeciagam karte (czekam),wychodzi druczek i klient podpisuje,potwierdzam (i znowu czekam az sie wydrukuje)a potem jeszcze faktura lub paragon (i znowu czekam az sie wydrukuje)

to trwaaaaaaaaa

Napisano

to ciągle dziki kraj oslabiony.gif

kasjerka nie może, przełożony kasjerki nie może, kirownik nie może a Prezes AW już śpi albo ma wyłączoną komórkę oslabiony.gif

a że płatność w euro wychodzi dwa razy drożej niż w złotówkach,a biorąc po uwagę, że wydają w złotówkach (jak komuś na tranzyt w Polsce byłyby potrzebne to by je sobie wymienił) to jeszcze drożej to dla mnie już zwykłe złodziejstwo no.gifwrrr.gif

Napisano

> Gosc jest sobie sam winien. Jak mozna jechac gdzies w trase bez

> chociaz 50zl w portfelu?

W czym problem? Mógł wydać wczesniej. Napisane Visa, to Visa.

> A jak zlapie gume i bedzie musial

> skorzystac z uslug wulkanizatora,a tam rzadko sa terminale.

To skorzysta z takiego, który ma terminal. Jego problem.

> Poza tym w terminalach dosc czesto jest "brak komunikacji", ktory

> moze pojawic sie z nienacka

To mam być problem kupującego, czy sprzedawcy?

> Ludziom w glowach sie poprzewracalo od kart platniczych, niedlugo za

> lizaka za 30gr beda placic karta.

W czym problem? Szybciej, bezpieczniej. Pewnie gdzieś istnieje

granica sensowności takiego rozwiązania, ale nie przesadzajmy - bramka

na autostradzie oznakowana Visa to nie lizak.

Napisano

> Ja jestem przeciwny, czas obslugi dosc znacznie sie wydluza. Zalezy

> jaki kto ma system.

> U mnie np. przeciagam karte (czekam),wychodzi druczek i klient

> podpisuje,potwierdzam (i znowu czekam az sie wydrukuje)a potem

> jeszcze faktura lub paragon (i znowu czekam az sie wydrukuje)

> to trwaaaaaaaaa

aktualnie większość nowych terminali żąda PINu niezależnie od typu karty.....

ponadto da się tak zintegrować system, aby paragon od razu był potwierdzeniem z terminala.....

Napisano

> aktualnie większość nowych terminali żąda PINu niezależnie od typu

> karty.....

> ponadto da się tak zintegrować system, aby paragon od razu był

> potwierdzeniem z terminala.....

Hmm.. powiedz to mojej karcie.. Jeszcze ani razu w terminalu nie żądano ode mnie pinu (karty wypukłe) tylko zawsze podpis....

Ł.

Napisano
  • Autor

> Gosc jest sobie sam winien.

Niekoniecznie. Winna jest obsługa autostrady i teraz się po gówniarsku zachowuje. Monopol przewraca we łbie. Jeżeli tak bym traktował swoich klientów na wolnym rynku, jak oni swoich, to bym nie miał klientów.

Jeżeli na wjeździe na autostradę widniej napis, że przyjmują oplaty kartą, to wjeżdżajac na autostradę kartą na której mam pokrycie tego kosztu, zawieram z nimi umowę cywilno-prawną o wyświadczenie usługi. Jeżeli zepsuje się ich terminal, to oni mają problem. Jeżeli mam uszkodzoną kartę lub mój bank chwilowo nie autoryzuje (a nie ma STIPu), to ja mam problem.

Problemy się zdarzają wszędzie, ale mnie oburza gówniarskie tłumaczenie się "władz" autostrady, ktore ewidentnie dalej uwżają się za socjalistyczny urząd.

> Jak mozna jechac gdzies w trase bez

> chociaz 50zl w portfelu? A jak zlapie gume i bedzie musial

> skorzystac z uslug wulkanizatora,a tam rzadko sa terminale.

I dlatego może nie chciał tych 50 zł rozmieniać na oplatę za autostradę.

> Poza tym w terminalach dosc czesto jest "brak komunikacji", ktory

> moze pojawic sie z nienacka

Patrz wyżej. Przy braku komunikacji masz podaną przyczynę i wiadomo, po czyjej stronie leży problem.

> Ludziom w glowach sie poprzewracalo od kart platniczych, niedlugo za

> lizaka za 30gr beda placic karta.

Oczywiście. Dlaczego mam wybierać gotówkę na zaś i nosić w kieszeni na 0%, gdy do chwili transakcji (a w praktyce nawet kilka dni dłużej) może leżeć na moim koncie i dawać mi zysk finansowy?

Poza tym na całym swiecie rządy pchają płatności bezgotówkowe jako mechanizm utrudniający życie szarej strefie. Bo przy płatności gotówką można nie nabić na kasę fiskalną, ale przy płatności kartą to już duże ryzyko (jeżeli nie jest sprzężona z czytnikiem), bo zostaje dowód.

I na koniec jeszcze jeden alement "ponadzaściankowy". Pamiętam jeszcze czasy, gdy jeździłem po Europie przez kilka krajów dziennie. W tamtych czasach karty międzynarodowe byly mało rozpowszechnione. I za każdą podróżą trzeba było wozić kilka kopert z różnymi walutami w tym z bilonem, z którym potem nie bylo co zrobić, bo banki go nie skupywały - gdzieś do dzisiaj mam kilka takich kopert z "groszami". Poza tym w firmach regularnie delegujących większą liczbę pracowników na wyjazdy (a w takiej pracowałem w Paryżu), trzeba było prowadzić całkiem oddzielną kasę wielowalutową i system wypłacania i rozliczania zaliczek w szeregu walut. Paranoja.

Napisano

> też myślę że karta drugiej org. by mi się przydała ... moze mBank

> pomysli i zacznei wydawać takze maestro

Wpadniesz z deszczu pod rynnę... grinser006.gif Nie zapominaj, że w mBanku nader często są "konserwacje systemu" i inne padliny, dzięki którym nie możesz korzystać z karty. no.gif O ile w normalnym życiu, w Polsce jakoś to przebolejesz, to ból pojawia się gdzieś za granicą w innej strefie czasowej. Masz nagle zonk... yikes.gif

Dlatego, jak chcesz mieć na wszelki wypadek kartę zastępczą, to nie tego samego banku. skromny.gif

A z kartami ostatnio sprawa ma się tak, że użytkowników jest bardzo wielu, a mam wrażenie, że nasza infrastruktura teleinformatyczna nie bardzo sobie z tym radzi... W ostatnich paru miesiącach 3 razy robiłem zjazd z Neste nie mogąc zatankować i dwa razy w sklepie musiałem płacić gotówką. Co ciekawe komunikaty do kart z centrum autoryzacyjnego były przedziwne - brak środków na koncie, karta nie ważna itp. - totalny bałagan. no.gif

Napisano

> Hmm.. powiedz to mojej karcie.. Jeszcze ani razu w terminalu nie

> żądano ode mnie pinu (karty wypukłe) tylko zawsze podpis....

> Ł.

Visa, czy MasterCard ??

bo to też jest różnica..... płacę często w tych samych miejscach, i Visa wymaga podpisu, Maestro jest autoryzowany PINem....

choć zdarzają się już miejsca gdzie wklepuje PIN do Visy.....

Napisano

> MaserCard jest autoryzowany PINem....

Wypukły? icon_eek.gif

mar00ha

Napisano

> Wpadniesz z deszczu pod rynnę... Nie zapominaj, że w mBanku nader

> często są "konserwacje systemu" i inne padliny, dzięki którym

> nie możesz korzystać z karty. O ile w normalnym życiu, w Polsce

> jakoś to przebolejesz, to ból pojawia się gdzieś za granicą w

> innej strefie czasowej. Masz nagle zonk...

> Dlatego, jak chcesz mieć na wszelki wypadek kartę zastępczą, to nie

> tego samego banku.

> A z kartami ostatnio sprawa ma się tak, że użytkowników jest bardzo

> wielu, a mam wrażenie, że nasza infrastruktura teleinformatyczna

> nie bardzo sobie z tym radzi... W ostatnich paru miesiącach 3

> razy robiłem zjazd z Neste nie mogąc zatankować i dwa razy w

> sklepie musiałem płacić gotówką. Co ciekawe komunikaty do kart z

> centrum autoryzacyjnego były przedziwne - brak środków na

> koncie, karta nie ważna itp. - totalny bałagan.

ANo potwierdzam. Zawsze dobrze mieć kartę więcej niż jednego banku. A mBank potrafi robić różne 'dowcipy'. Mi we włoszech dwa razy karty mBanku (wypukłej visy) nie przyjęło, a również visę, ale Citi łyknęło bez problemu. W Polsce też kiedyś, bez powodu (typu przerwa) mBankowej visy nie miało ochoty przyjąć i znów musiałem się Citi ratować (co by nie mówić, że to złodziejski bank - bo to prawda, to z obsługą ich karty nigdy problemów nie miałem)...

No i generalie częściej spotkałem się z problemami (electron) z kartami płaskimi niż wypukłymi...

Ł.

Napisano

> Wypukły?

> mar00ha

pisałem na podstawie zwykłych kart płatniczych, nie wypukłych.....

więc tak super to się nie znam.... swiety.gifzlosnik.gif

Napisano

> pisałem na podstawie zwykłych kart płatniczych, nie wypukłych.....

> więc tak super to się nie znam....

A nie pisałeś przypadkiem o Maestro, a nie o MasterCard?

mar00ha

Napisano

> A nie pisałeś przypadkiem o Maestro, a nie o MasterCard?

> mar00ha

no, chodziło mi o Maestro..... wink.gif

Napisano

> Visa, czy MasterCard ??

> bo to też jest różnica..... płacę często w tych samych miejscach, i

> Visa wymaga podpisu, MaserCard jest autoryzowany PINem....

> choć zdarzają się już miejsca gdzie wklepuje PIN do Visy.....

I taka i tak.

Zapewne róznica jest taka że masz karty płaskie - i one rzeczywiście częściej pinu wymagają.

Ja praktycznie tylko wypukłymi kupuję i jeszcze ani w PL ani za granicą POS nie chciał pinu (a szkoda)....Pinu tylko na A24 używam.

Ł.

Napisano

Dla mnie to zawsze byl poroniony pomysl zeby bramki stawiac na autostradach.

Powinny byc winiety ok.gif

Przeciez jak sie jedzie autostrada powiedzmy te 150km/h i czeka sie co 50km na bramce po 2 minuty, to chyba lepiej jechac po drodze ekspresowej o 30km/h wolniej, a wyjdzie na to samo. Dodatkowo mniej paliwa sie spali

Napisano

> Visa, czy MasterCard ??

> bo to też jest różnica..... płacę często w tych samych miejscach, i

> Visa wymaga podpisu, Maestro jest autoryzowany PINem....

> choć zdarzają się już miejsca gdzie wklepuje PIN do Visy.....

ja mam vise electron i jka place w polsce, niemczech i czechach to chca pospis, a jak raz placilem w danii to chcieli pin

Napisano

> Nie. Po prostu głupi ludzie.

> Tacy są wszędzie.

> Różnica między Polską a innymi krajami polega na tym, że u nas

> głupotę się znacznie bardziej toleruje.

> W innych krajach jest ona czymś wstydliwym, a u nas wielu się z nią z

> dumą obnosi i nikt na to stanowczo nie reaguje.

ok.gif

Napisano

> Dla mnie to zawsze byl poroniony pomysl zeby bramki stawiac na

> autostradach.

> Powinny byc winiety

> Przeciez jak sie jedzie autostrada powiedzmy te 150km/h i czeka sie

> co 50km na bramce po 2 minuty, to chyba lepiej jechac po drodze

> ekspresowej o 30km/h wolniej, a wyjdzie na to samo. Dodatkowo

> mniej paliwa sie spali

Tylko musi być ta ekspresowa.....

A jeśli chodzi o płatne autostrady to mi się podoba rozwiązanie włoskie - brak bramek co n.. kilometrów tylko bramki przy na wszystkich wjazdach i wyjazdach. Wjeżdżając bierzesz bilet i jedziesz ile chcesz i przy zjeździe płacisz raz - za całą trasę.. No i wszędzie mają możliwość płacenia kartami - automatycznie. Wkładasz bilet, potem wkładasz kartę, odbierasz i do widzenia...

A jeszcze fajniejsze są Telepassy smile.gif Ale to tylko dla Włochów...

Ł.

Napisano

> Tylko musi być ta ekspresowa.....

> A jeśli chodzi o płatne autostrady to mi się podoba rozwiązanie

> włoskie - brak bramek co n.. kilometrów tylko bramki przy na

> wszystkich wjazdach i wyjazdach. Wjeżdżając bierzesz bilet i

> jedziesz ile chcesz i przy zjeździe płacisz raz - za całą

> trasę.. No i wszędzie mają możliwość płacenia kartami -

> automatycznie. Wkładasz bilet, potem wkładasz kartę, odbierasz i

> do widzenia...

> A jeszcze fajniejsze są Telepassy Ale to tylko dla Włochów...

> Ł.

To wyglada na dosc dobre rozwiazanie. Ale jesli ceny autostrad sa powiedzmy mocno wysokie, to moze dojsc do sytuacji kiedy ktos nie bedzie mial kasy zeby zaplacic za przejechany odcinek.

Napisano

> To wyglada na dosc dobre rozwiazanie. Ale jesli ceny autostrad sa

> powiedzmy mocno wysokie, to moze dojsc do sytuacji kiedy ktos

> nie bedzie mial kasy zeby zaplacic za przejechany odcinek.

Jak widać u nas też do tego może dojść... A ceny autostrad we włoszech wcale wiele wyższe od 'poznańskiej' nie są angryfire.gif

Zresztą, karta wiele zaakceptuje....

Najważniejsze że autostradą tam na prawdę szybko się jedzie (800 km- 7 godzin z tankowaniem i w przyjemnym tempie )

Ł

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.