Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Mimo ze nie mozna, chcialbym jednak jezdzic anglikiem po PL

Featured Replies

Napisano

> Znam tylko graty irlandzkie i to sa faktycznie graty - takich aut juz

> w DE nie ma od dawna. Irlandia to bedzie zaglebie dla

> kolekcjonerow szrotow jak tylko dopuszcza RHD w PL.

Wątpię w to szczerze, jesli już to UK gdzie samochody są duzo tańsze niż w IRL i nie trzeba 2 razy za prom płacić co w przypadku złoma za 100 Funtów lub Euro jest imo bez sensu gdyż nie jest tanie.

Jeśli by wprowadzili ten zapis to raczej ludzie by nawieźli jakieś laguny II, Passaty B5,A4 B6, A6 C5, Vectry, Superby itp. których i tak półlegalnie jeździ sporo.

> Sadze, ze

> rzad irlandzki powinien troche pollobowac w tej sprawe - im sie

> to zaje...cie oplaci.

> Nie koloryzuj, nie ma az takiej dysproporcji, dobre auto wszedzie

> kosztuje.

Wiesz jak napisałem wyżej, audi A6 w dobrym stanie można w UK kupić za 1600 funtów, puga 407 za 3000...

Napisano

Tyle tego jeździ, czasami zdarza mi się mijać patrol misiów z takim

autem przed lub za mną, nigdy jeszcze gości nie zatrzymali. Może

jakby przekroczył, to by się czepili? niewiem.gif

Napisano

> ktos tu pisal o taaaaakich autach za taka cene - pewnie, ze wole

> jezdzic 5 letnim autem od 1go wlasciciela za 1/4 ceny 10 latka

> ze szrotu de - jak masz inne zdanie to trudno, zal niektorym

> pewnie 4 litery sciska

Wywołano mnie do tablicy, to odpowiem.

Kupuję auta nowe z salonu, lub używane wyłącznie z maksymalnie pewnego źródła (czytaj - auta mojego ojca, które znam z detalami i nutą zapachową każdego pierdnięcia w tapicerkę).

Koło pędzla lata mi, czy kogoś stać, czy nie, o ile nie oznacza to dla mnie zagrożenia (kierownica po prawej stronie), czy chociażby syfu w garażu (najlepsze-sprowadzane-wybłyszczone, a olej ściekający przez całą szerokość garażu do kratek ściekowych to "naturalny wyciek eksploatacyjny". To, że odpał takiego szrotu to często zjawisko z cyklu "światło i dźwięk" (zapachu nawet nie wspomnę) to już litościwie pominę...

Napisano

> moze faktycznie przesadzilem z tym 1/4 ale roznica jest spora (nie

> pisze tu o tych z przed 2000roku bo tu juz jest przepasc ) w irl

> sa drozsze auta niz w uk

W cywilizowanych krajach przepaść dzieli auta 3 od 5 letnich.

Podobnie jak przepaść otwiera się po przekroczeniu 130 kkm przebiegu.

Napisano

> Sa drozsze, a do tego to sa czesto jezdzace trupy - tutaj cos takiego

> jak kultura techniczna nie istnieje. Olej czesto wymieniaja jak

> im sie akurat przypomni, a najczesciej to jak silnik "za glosno

> chodzi" (cytat jednego ze sprzedawcow). Znalezienie czegos we

> wzglednie dobrej kondycji to sporo poszukiwan.

Zauważ, że w PL to:

- wszystkie (ale to WSZYSTKIE) sprzęty w wieku 10+ lat są w stanie "igła". Wiesz, takie kapsuły czasu, nie?

- wszystkie auta są absolutnymi rodzynkami, kupionymi za bezcen,

- absolutnie wszystkie są serwisowane w najlepszym na świecie warsztacie u pana Zenia za stodołą - wszelkie inne to banda idiotów i/lub naciągaczy, a już zwłaszcza aso, a pan Zenio to jedyny uczciwy, prawy i ogarniający temat człowiek w promieniu co najmniej 1000 km,

- absolutnie każdy nie truje (zwłaszcza jak jest pędzony EKOLOGICZNYM elpidżi),

- absolutnie żaden nie jest powypadkowy*

- absolutnie żaden nie ma więcej niż 1 z przodu na liczniku (taka magiczna granica. Powyżej 199 999 km licznik już się dalej nie kręci).

* w rozumieniu wypadku w/g PoRD (wypadek = zabici, ranni, a jak trupów nie było to przecie nie wypadek), bo co to za wypadek jak gupi Niemiec wyrzucił auto na śmietnik bo stłukł kierunkowskaz i wgniótł błotniczek.

Tam wymiana kierunku to milion ojro panie (co najmniej), a tu proszę, się posklejało posiekaną szmatą zmieszaną z kocim goownem i jest cymes, nie ?.

Powyższe tyczy się oczywiście "MOICH" samochodów.

Wszystko wokół to sama padlina i banda frajerów...

Napisano

> Zauważ, że w PL to:

Sibui, Ty sie marnujesz, powinienes komikiem zostac smile.gif Usmialem sie zdrowo czytajac ten tekst smile.gif Wiem ze nie na temat i mnie zaraz Liwek pogoni, ale nie moglem sie powstrzymac smile.gif

Napisano

> Sibui, Ty sie marnujesz, powinienes komikiem zostac Usmialem sie

> zdrowo czytajac ten tekst Wiem ze nie na temat i mnie zaraz

> Liwek pogoni, ale nie moglem sie powstrzymac

Ty, bo z tych tekstów o "tatusiu, co to ma astrę 20 letnią odziedziczoną po przodkach poległych w powstaniu styczniowym w stanie oczywiście igła, cały czas serwisowaną u szwagra zenka za stodołą" to już tylko się śmiać.

Zwłaszcza o tej "igle" w zestawieniu z płaczem, jak się coś w takim sprzęcie wyjsra i nie da się naprawić Uniwersalnym Zestawem Naprawczym (posiekana stara szmata zmieszana z kocim g..wnem) i trzeba becalen i to w ASO i to 4 cyfrowe kwoty...

Napisano
  • Autor

> Uważasz, że jeżeli Twoja racja (poza faktem bycia "najmojszą")

> miałaby jakiekolwiek uzasadnienie w faktach to ktokolwiek na

> świecie bawiłby się w robienie 2 poważnie różniących się od

> siebie wersji, oddzielnej do LHD i RHD ?

> Wiesz jakie to są kosmiczne (z pktu widzenia szarego zjadacza

> oktanów) koszty ? Choćby utrzymanie stocków z częściami w 2

> wersjach ?

> Czysta ekonomia się kłania...

No ale ja nigdzie nie pisalem, ze autem RHD i LHD jest tak samo wygodne w poruszaniu sie.

Pisalem tylko, ze mozna spokojnie jezdzic oboma wersjami nie powodujac zadengo zagrozenia.

> Mistrzu, sorkens za dosadność, ale bredzisz...

> Wszelkie, ale to ABSOLUTNIE wszelkie dywagacje n/t "podłych świń w

> urzędach, co to tylko o łapówach myślą a nie chcą przeciętnemu

> obywatelowi w boleści życia ulżyć" sprowadzają się do jęczenia

> na temat "nieżyciowości" przepisów, które nie pozwalają na

> użytkowanie TANICH (w porównaniu z wersjami kontynentalnymi)

> pojazdów nawet wbrew logice - "bo sie łobywatelowi furacz

> należy, nawet (a zwłaszcza) jak dupa groszem nie śmierdzi".

> Też czysta ekonomia.

> Tyle, że dorabianie do niej ideolo "bo ja se świetnie radę dam" to

> już czysta głupota i - jak wyżej napisałem - zaślepienie, bo

> taaaaaaaaaaaaaaki furacz a kasy malunio, a "przecie nie będę sie

> byle fiaciną* tłukł, jak reszta frajerów"...

> * wstawić co tam kto uważa.

Ale chyba wogole nikt tu nawet nie rozpoczal tematu mozliwosci rejestracji auta RHD.

Ja sie tylko pytalem, czy przy zalozeniu ze mam takie auto i chcialbym je sobie zostawic, to co moge zrobic zeby go sobie w Polsce legalnie zostawic.

Napisano
  • Autor

> Przyjedź przekonasz się, że jazda po Polsce z kierownica po prawej

> stronie, do przyjemnych nie należy

> Jazda LHD po Irlandii, czy GB, to zupełnie inna bajka niż jazda w

> Polsce z kierownica po przeciwnej stronie.

Tej zimy sie najprawdopodobniej przekonam bo sie wlasnie wybieram autem.

Zobaczymy jak to bedzie.

Napisano
  • Autor

> Mnie przeraza jedno, w razie gdyby Polska zalegalizowala taki

> proceder - czeka nas zalew aut RHD i w tym wypadku beda to

> faktyczne zlomy, cos co nie przeszlo NCT (przeglad w IE), co

> normalnie trafia na zlom, ale znajdzie sie laweciarz co zbierze

> 10 takich aut w cenie 100-500E i przytarga to do PL. Tutaj

> mnostwo auto to jezdzacy zlom - taki faktyczny zlom.

To sie zgadza.

Dlatego w Polsce powinni tez zoorganizowac normalne przeglady techniczne, a zamiast tego co jest teraz - bo to co jest teraz to jest smiech na sali a nie przeglad.

Napisano
  • Autor

> Co innego wyjazd kilka razy do roku na krotki czas o co innego o czym

> pisze CiniO, czyli stala rejestracja i stala jazda. Poza tym nie

> tragizuje.

A jaka jest roznica w tym, czy jezdzisz po polsce przez 2 tygodnie takim autem albo caly rok?

I tak szansa na rozbicie sie podczas kazdego przejechanego kilometra jest takasama.

Napisano
  • Autor

> Oczywiscie nie istnieje, ale proponuje wybrac sie do Polski na w

> okolicach 20-25 grudnia i popatrzec jak dokazuja takie auta

A powiem ci dlaczego.

Bo niestety smutna prawda jest taka, ze wielu z tych Polakow ktorzy przyjezdzaja na 20 - 25 grudnia do polski autami z UK to ludzie, ktorzy dawniej w Polsce zyli na skraju biedy (lub jakby to mozna powiedziec byli marginesem spolecznym).

Pojechali do UK, znalezli robote na zmywaku i starczylo im na auto.

Kompletnie bez zadnych umijetnosci ani rozsadku zaczeli jezdzic.

Znam troche Polakow w mojej okolicy, i musze przyznac, ze wiekszosc z nich nie ma zielonego pojecia o prawidlowej technice prowadzenia samochodu, ale mimo tego jezdza najszybciej z wszystkich okolicznych kierowcow.

I efekty tez sa. Praktycznie kazdy z nich juz nie raz rozbil auto.

A mi tylko potem wstyd jak lokalni w barze mowie, ze znowu jakis polak sie rozbil

Napisano

> Zauważ, że w PL to:

Sibui, mnie tego tlumaczyc nie trzeba zlosnik.gif Ja sie z bezwypadkowych igiel wyleczylem wlasnie w Irlandii gdzie kupowalem sobie pierwsza (i ostatnia chyba) uzywke. Nawet jak olej sciekal po bloku to bylo to "pocenie sie", a tapicerka wytarta jak stara skarpetka (taka siateczka) na fotelu AR156 z przebiegiem 60kmls (100kkm sic !) wcale, a wcale nie wzbudzila mojego niepokoju hehe.gif

Trudno, bardzo trudno trafic dobra uzywke i jak mi kasy styknie to znow kupie nowke.

Napisano
  • Autor

> Jezeli ogranicza mi znacznie widocznosc to bede jechal i 4km. Wpadles

> na to, ze ktos moze jechac z przeciwka i go nie widzisz bo

> zakret zaslonil ?

Mieszkasz w miescie i troche inaczej na to patrzysz.

Sprobuj jezdzic na codzien po waskich kretych drogach po wsiach w Irlandii, to wtedy pogadamy.

Napisano

> To sie zgadza.

> Dlatego w Polsce powinni tez zoorganizowac normalne przeglady

> techniczne, a zamiast tego co jest teraz - bo to co jest teraz

> to jest smiech na sali a nie przeglad.

A co to jest normalny przeglad ? Bo chyba nie NCT zlosnik2.gif, w Limerick takie gruchoty po tym jezdza, ze strach przez ulice przesc bo nie wiadomo czy wyhamuje zlosnik.gif

Napisano

> A jaka jest roznica w tym, czy jezdzisz po polsce przez 2 tygodnie

> takim autem albo caly rok?

> I tak szansa na rozbicie sie podczas kazdego przejechanego kilometra

> jest takasama.

Ale szansa robicia sie wzrasta wraz z iloscia przejechanych km.

Napisano

> Mieszkasz w miescie i troche inaczej na to patrzysz.

> Sprobuj jezdzic na codzien po waskich kretych drogach po wsiach w

> Irlandii, to wtedy pogadamy.

W kazdy weekend wybieram sie "gdzie kola poniosa",w hrabstwie Limerick, Clare, Tipperary juz objechalem sporo wsiowych drozek smile.gif Nadal jednak nie wyprzedzam na zakrecie i pod gorke, chyba ze traktorzysta wyraznie daje znak, ze droga wolna. Mnie sie do grobu nie spieszy.

Napisano

> No ale ja nigdzie nie pisalem, ze autem RHD i LHD jest tak samo

> wygodne w poruszaniu sie.

> Pisalem tylko, ze mozna spokojnie jezdzic oboma wersjami nie

> powodujac zadengo zagrozenia.

W tym momencie dalsza dyskusja jest bezcelowa.

Napisano
  • Autor

> A co to jest normalny przeglad ? Bo chyba nie NCT , w Limerick takie

> gruchoty po tym jezdza, ze strach przez ulice przesc bo nie

> wiadomo czy wyhamuje

Powiedz to koledze Masio

Ciekawe co on na to?

Napisano

> Powiedz to koledze Masio

> Ciekawe co on na to?

A co to ma do rzeczy ?

Napisano

> A co to ma do rzeczy ?

Znaczy że rozumisz, Jego kolega.

Przyjdzie i zada Ci pytanie, czy "wiesz z kim k...wa tańczysz?" :-)

Napisano

> W tym momencie dalsza dyskusja jest bezcelowa.

Zdaje sie, ze juz nam swoje zdanie przedstawiles, pisales juz, ze nie ma sensu ta dyskusja. A jednak znowu piszesz - i caly czas tutaj jestes - a rozumiem, ze temat irlandzkich samochodow, czy brytyjskich znasz swietnie, kupiles, sprzedales conajmniej ich z 10, a mil to tyle natrzepales po obustronach drogi, ze szok - nie mowiac o znajomosci 'bogow' smirk.gif.

O ile Piotra jeszcze jestem w stanie jakos zrozumiec w tej dyskusji, o tyle Ciebie nie potrafie - zwlaszcza przyp... sie do 'tatusiow' i w dosc prymitywne wycieczki osobiste no.gif.

Napisano

> Znaczy że rozumisz, Jego kolega.

> Przyjdzie i zada Ci pytanie, czy "wiesz z kim k...wa tańczysz?" :-)

Nie chce offtopowac, ale troche napisze. Kupilem auto miesiac po NCT, 3 m-ce pozniej trafilo do mechanika w PL, z usterek krytycznych:

- tarcze hamulcowe - agonia (hamowalo raczej nedznie, ale akceptowalnie)

- szczeki w bebnach - agonia, okazalo sie czemu reczny tak cienko bral

- teraz najlepsze, walniety wysprzeglik, wskutek czego auto gubilo plyn hamulcowy - nie do przeoczenia jak ktos podejrzy auto od spodu

- tlumik - dziurawy (ale jezdze z tym dalej bo czekam az odpadnie wink.gif)

Sklad spalin na zle dobranych swiecach i odprysk na szybie przedniej (spory - ponoc za takie odpryski uwalaja, wymienilem sobie szybe z ubezpieczalnie bo ten odprysk niszczyl wycieraczki) to pikus.

Tak to wlasnie wyglada auto po przegladzie w demonizowanym NCT. Ja wiem, ze ludzie kupe robia pod siebie jak jada na ten przeglad, ale robia te bo maja powod - auto w nedznym stanie.

Napisano
  • Autor

> W tym momencie dalsza dyskusja jest bezcelowa.

Napisalem cos, co kompletnie wyczerpuje temat?

Napisano
  • Autor

> A co to ma do rzeczy ?

To nic.

Ale moim zdaniem NCT jest wmiare rozsadnym sposobem na wyeliminowanie rzechow z drog i zmuszenie wlascicieli samochodow nadajacych sie jeszcze do eksploatacji aby dbali w swoich autach o to co wplywa na bezpieczenstwo i ekologie.

Napisano
  • Autor

> Kupilem auto miesiac po NCT,

> 3 m-ce pozniej trafilo do mechanika w PL,

Moze poprostu ktos zrobil jakiegos walka?

W IE tez to sie zdaza.

I tez zapewne diagnosci moga brac lapowki albo miec dobrych znajomych.

Napisano

IRL to nie caly swiat - popatrz na KE ile jezdzi w tamtejszych rekach uzywek, i jakos chlopaki nie placza. Nie znam Cie, nie wiem na ile 'techniczny' jestes. Wiec trudno mi powiedziec, czy w IRL sa faktycznie takie strucle, czy cos z Toba nie tak, ze nie umiesz uzywki kupic zlosnik.gif.

Patrzac na kilku Panow z IRL trudno sie wypowiedziec biglaugh.gif

W swoim kupowaniu 4 aut, wtopilem raz na wlasne zyczenie. Wyszedlem z tego bez problemu, kase dostalem z powrotem. Rynek uzywek na tych rynkach jest troszke inny niz w PL, nie ma tkiego ryzyka kupienia auta klepanego z przystanku, kradzionego, z kreconym licznikiem, etc. Dla mnie szukanie uzywki tutaj to przyjemnosc - choc nie powiem, ze kazde auto to igla waytogo.gif

A z drugiej strony auto to nie oltarzyk, modlic sie nie trzeba, i nie dziwie sie, ze w tutejszych 'kulturach' auto klasy C to wozidlo, do ktorego leje sie olej i paliwo, ewentualnie cos naprawi jak MOT sie uwali. Takze luzackie podejscie do aut jak najbardziej jest OK wink.gif

Napisano

> To nic.

> Ale moim zdaniem NCT jest wmiare rozsadnym sposobem na wyeliminowanie

> rzechow z drog i zmuszenie wlascicieli samochodow nadajacych sie

> jeszcze do eksploatacji aby dbali w swoich autach o to co wplywa

> na bezpieczenstwo i ekologie.

Tak, oczywiscie rotfl.gif Tez tak sadzilem widac przerazone miny ludzi jadacych na NCT, a potem zobaczylem ich auta - majac taki samochod bym z nim pojechal na klify, rozpedzil, skierowal w kierunku oceanu i wyskoczyl w biegu.

Napisano

> Moze poprostu ktos zrobil jakiegos walka?

Sadze raczej, ze o tym nie wiedzial, nikt mu nie powiedzial bo po co ? Jezdzi ? Jezdzi. Hamuje ? Hamuje. Do tego ma czysto w srodku. To spelnia irlandzkie normy. Igla jednym slowem zlosnik.gif

Inna sprawa, ze ja te wszystkie elementy mialem w planie wymienic - wiec szoku poznawczego nie bylo. Tyle, ze smiac mi sie chce od tego momentu z NCT.

> W IE tez to sie zdaza.

> I tez zapewne diagnosci moga brac lapowki albo miec dobrych

> znajomych.

Wiec w tym momencie mozemy zapomniec o tym, ze NCT to restrykcyjny przeglad co czesto slysze.

Napisano

> Nie chce offtopowac, ale troche napisze. Kupilem auto miesiac po NCT,

> 3 m-ce pozniej trafilo do mechanika w PL, z usterek krytycznych:

Kupilem Brave jak wspomniana - 6 miesiecy gwarancji mechanicznej, w momencie zakupu - wymiana cieknacego amorka (fakt jednego, ale do tej pory nie widze roznicy w sprawnosci obu), tlumik, olej, swiece, filtr powietrza.

> - tarcze hamulcowe - agonia (hamowalo raczej nedznie, ale

> akceptowalnie)

Tu wyszlo cos, co mnie strasznie wk... pojechalem autem kupionym w lutym do Polski, gdzie zmienilem sobie sam tarcze i klocki. Niestety ale tarcze byly cholernie cienkie i mialem ochote zawiezc je sprzedawcy auta. Olalem

> - szczeki w bebnach - agonia, okazalo sie czemu reczny tak cienko

> bral

bez problemu

> - teraz najlepsze, walniety wysprzeglik, wskutek czego auto gubilo

> plyn hamulcowy - nie do przeoczenia jak ktos podejrzy auto od

> spodu

nie zauwazyles yikes.gif

> - tlumik - dziurawy (ale jezdze z tym dalej bo czekam az odpadnie )

nie zauwazyles?

> Sklad spalin na zle dobranych swiecach

do tej pory skald znosmy, w momencie zakupu - idealny - mam wydruki z kolejnych lat.

> i odprysk na szybie przedniej

> (spory - ponoc za takie odpryski uwalaja, wymienilem sobie szybe

> z ubezpieczalnie bo ten odprysk niszczyl wycieraczki) to pikus.

Kilka odpryskow, w ramach 'gwarancji' klejona szyba. Ale fakt, mocno porysowana

> Tak to wlasnie wyglada auto po przegladzie w demonizowanym NCT. Ja

> wiem, ze ludzie kupe robia pod siebie jak jada na ten przeglad,

> ale robia te bo maja powod - auto w nedznym stanie.

Widzisz, kazde auto jest inne. Pewne rzeczy da sie zauwazyc golym okiem (wycieki, badziewny tlumik), pewnych bez mikrometru nie da rady, czy zdjemowania bebnow. Przeglad zrobil Ci sprzedawca i takie przeglady czesto gesto sa picem na wode. Ale akurat w moim przypadku tez robil sprzedawca, i gdyby nie te cieniutkie tarcze, nie byloby sie specjalnie czego czepiac auta wtedy 6 letniego.

Patrzac na to, jak auta przechodza MOT, zawsze mam gesia skorke. Ostatni przeglad robil mi warsztat, ktory naprawia mi Brave - wem gdzie sa slabi, gdzie dobrzy - nie zmienia to faktu, ze auto przeczesali dokladnie. Jedno tylko co mnie zdziwilo, to to, ze nie sprawdzili hamulcow. Ale moze dlatego, ze sami je robili 3 miesiace wczesniej.

Dobra, koncze ta dyskusje, bo i tak kazdy ma swoje widzimisie - ale zmierzam do tego, ze nadal wole auto z UK, niz z DE - auto z UK sprawdze dokladniej, a auto z DE jest tak samo zadbane jak to z UK.

Napisano

> IRL to nie caly swiat - popatrz na KE ile jezdzi w tamtejszych rekach

> uzywek, i jakos chlopaki nie placza. Nie znam Cie, nie wiem na

> ile 'techniczny' jestes. Wiec trudno mi powiedziec, czy w IRL sa

> faktycznie takie strucle, czy cos z Toba nie tak, ze nie umiesz

> uzywki kupic .

Jestem BARDZO upierdliwy, znam w zasadzie kazda wade mojego auta, wiem z czym sie da jezdzic, a z czym nie. Kazdy ma jakies kryteria, znajomy pomykal A4 z 1997 - dla mnie zlom, dla niego i kilku innych znajomkow igielka. Igielka miala notoryczny problem z rozrusznikiem i kilka pomniejszych mankamentow jak lyse opony, zmasakrowana tapicerke, poprzecierna kierownice i zle ustawiona geometrie. Zmatowialy lakier z mnostwem odpryskow i szyby z wzorem wycieraczek sa norma przy tym wieku auta w Irlandii wiec to pomijam jako wade.

> Patrzac na kilku Panow z IRL trudno sie wypowiedziec

> W swoim kupowaniu 4 aut, wtopilem raz na wlasne zyczenie. Wyszedlem z

> tego bez problemu, kase dostalem z powrotem. Rynek uzywek na

> tych rynkach jest troszke inny niz w PL, nie ma tkiego ryzyka

> kupienia auta klepanego z przystanku, kradzionego, z kreconym

> licznikiem, etc. Dla mnie szukanie uzywki tutaj to przyjemnosc -

> choc nie powiem, ze kazde auto to igla

Dla mnie szukanie uzywki w IRL to bylo pasmo frustracji - rzech gonil rzecha, a to co na zdjeciach czesto bylo niezle obrobione w PS. Teraz kolega szuka czegos do 10kE, bylismy wiec obejrzec "na szybko" pare placykow i tez nic na kolana nie powalilo (poza cenami i zniszczeniami tych aut). Sadzilem, ze mnie to irytowalo bo chcialem za malo wydac, zle widze, ze nawet 10kE nie daje gwarancji znalezienia fajnej fury.

> A z drugiej strony auto to nie oltarzyk, modlic sie nie trzeba, i nie

> dziwie sie, ze w tutejszych 'kulturach' auto klasy C to wozidlo,

> do ktorego leje sie olej i paliwo, ewentualnie cos naprawi jak

> MOT sie uwali. Takze luzackie podejscie do aut jak najbardziej

> jest OK

Ja wlasnie zaczalem miec takie luzackie podejscie, przedtem chcialem miec wszystko tip-top, ale po co ? Po to zeby ktos sie za rok cieszyl jak bede sprzedawal ? I tak tego nie docenia, ceny to nie podniesie, a ja tylko kase trace, stad np. jezdze z pokrytym w calosci rdza tlumikiem i nie zmienie poki nie odpadnie, moze rok da rade - choc watpie.

Napisano

> nie zauwazyles

Nie wlazilem pod auto - poza tym nie zostawialo plam (cala skrzynia od spodu byla pokryta taka bardzo gruba warstwa brudu, ktory wchlanial cokolwiek z niej lecialo). Ale w pewnym momencie plyn w zbiorniczku uzyskal minimum wiec zdrazylem temat jeszcze w IRL.

> nie zauwazyles?

Rok temu byl jeszcze akceptowalny, jakos tak posunal sie strasznie za mojej kadencji.

Za auto dalem tyle ile dalem - uznalem, ze za te kase i tak nie jest zle w porownaniu do tego co bylo dostepne, a juz mialem dosc biegania z parasolka wink.gif Do tego doliczylem sobie budzet na naprawy i sie nie przeliczylem. Jeszcze rok ma pojezdzic i papa.

Nie jestem zly na sprzedawce, nie jestem zly na siebie - napisalem to bo chcialem pokazac co przepuszcza NCT, przed ktorym kazdy trzesie portkami. Moje choc sprawne do jazdy to raczej dalekie od igielki wink.gif

Napisano

> Ja wlasnie zaczalem miec takie luzackie podejscie, przedtem chcialem

> miec wszystko tip-top, ale po co ? Po to zeby ktos sie za rok

> cieszyl jak bede sprzedawal ? I tak tego nie docenia, ceny to

> nie podniesie, a ja tylko kase trace, stad np. jezdze z pokrytym

> w calosci rdza tlumikiem i nie zmienie poki nie odpadnie, moze

> rok da rade - choc watpie.

I tym pozytywnym akcentem ze swojej strony koncze dyskusje na temat MOT/NCT/stanu pojazdow - i polecam wszystkim takie podejscie. Choc z Vectra nie potrafie, i staja pol kilometra od sklepu, byle nikt nie porysowal, drzwiami nie obil - oczywiscie zdaje sobie sprawe, ze zmieni to cene auta minimalnie in plus, ale jeszcze mi troche tego umilowania dla 4 kolek zostalo. Za to Brava - kocham to auto - biegi zmieniam bez sprzegla, parkuje w najwezszych dziurach, nie przejmuje sie czy to slumsy, czy ekskluzywna dzielnica, wywoze smieci, przywoze deski, i zero stresu, ze cos sie porysuje. Teraz szukam godnego nastepcy do zatluczenia ponownie biglaugh.gif

Napisano

> Poprostu chcialbym miec takie auto w PL. Ot taki kaprys.

> Nie widze w jezdzeniu takim samochodem zadnego dyskomfortu ani

> zwiekszonego ryzyka kolizji.

Widzę, że podróż "anglikiem" do naszego kraju masz jeszcze przed sobą smirk.gif

Jak już miniesz granicę Niemiecko-Polską to zrozumiesz, że siedząc przy poboczu wcale nie jest fajnie, szczególnie przy polskiej charakterystyce jeżdżenia. To nie UK ani IRE gdzie kontynentalnym autem da się w miarę spokojnie jeździć.

Podzielam zdanie tych, co już się wypowiedzieli niżej: to jest raczej niebezpieczne albo przynajmniej utrudniające życie Tobie i innym. Piszę to jako uzytkownik "anglika" wizytującego w PL i jako kierownik "normalnego" auta jeżdzącego w UK spineyes.gif

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.