Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

zniszczone całkowicie auto w warsztacie - odszkodowanie

Featured Replies

Napisano

Witam

Koledzy jest taka sytuacja - zostawiacie auto w warsztacie na naprawę, międzyszczękowe dochodzi do katastrofy - pożar, powódź, zawala się strop, wybuch itp

efekt - auto na złom - zniszczone całkowicie

gość prowadzi normalny zakłada - ma ubezpieczenie

nasze auto ma naście lat ... ale jest w dobrym stanie, a dodatkowo jest doinwestowane (fajne felgi, oponki, wnętrze itp)

co dalej, jaka szansa na odzyskanie $$$ - pewnie duża strata ?

ubezpieczyciel wycenia wg tabel np eurotaxu ?

(była na miejscu policja)

pewnie można sądzić dodatkowo właściciela, ale załóżmy że nie chcemy mu już robić dodatkowych problemów ...

ktoś przerabiał podobny wypadek ?

Napisano

> nasze auto ma naście lat ... ale jest w dobrym stanie, a dodatkowo

> jest doinwestowane (fajne felgi, oponki, wnętrze itp)

jesli masz na to faktury/paragony to mozesz udowadniac wyzsza wartosc auta ... ale i tak bedziesz w plecy

Napisano
  • Autor

> Likwidujesz normalnie z OC zakladu

tak przypuszczam ok.gif

ciekaw jestem tylko jak wycenią, czy na zasadzie szkody komunikacyjnej, czy jakoś inaczej ?

przy wypadkach jest szkoda całkowita, wykup wraku itp ...

i czy jest szansa odzyskać $$$ za wyposażenie ponad standardowe - np jak kol. wyżej napisał, na podstawie rachunków

Napisano

> tak przypuszczam

> ciekaw jestem tylko jak wycenią, czy na zasadzie szkody

> komunikacyjnej, czy jakoś inaczej ?

Na takiej samej zasadzie - wycena szkód, jeżeli całka to odejmą Ci wartość pozostałości i wypłacą różnicę.

> przy wypadkach jest szkoda całkowita, wykup wraku itp ...

> i czy jest szansa odzyskać $$$ za wyposażenie ponad standardowe - np

> jak kol. wyżej napisał, na podstawie rachunków

Trybem odwoławczym, ale nie liczyłbym na zwrot 100% kasy z rachunku, zwłaszcza jak upłynęło więcej jak 2-3 m-ce od daty zakupu - wiesz, założenie 4 złotych klamek po 10 kpln sztuka do sprzętu o wartości wyjściowej 10 kpln nie powoduje wzrostu jego wartości handlowej do 50 kpln ;-)

Napisano

> tak przypuszczam

> ciekaw jestem tylko jak wycenią, czy na zasadzie szkody

> komunikacyjnej, czy jakoś inaczej ?

> przy wypadkach jest szkoda całkowita, wykup wraku itp ...

> i czy jest szansa odzyskać $$$ za wyposażenie ponad standardowe - np

> jak kol. wyżej napisał, na podstawie rachunków

Bedzie rzeczoznawca to powiesz ze auto mialo to to i to i zeby doliczyl do wartosci auta. Oczywiscie o roznice w wartosci auta a wyplacona przez ubezpieczalnie mozesz sie poklucic z ubezpieczalnia lub zalozyc sprawe wlascicielowi zakladu.

Napisano
  • Autor

Dzięki wszystkim za pomoc

zobaczymy jak będzie frown.gif

obawiam się czy ubezpieczyciel się nie wypnie,

jak szkoda była przez niedopatrzenie pracownika zakładu frown.gif

Napisano

No ale przeciez po to jest OC. Chyba że pracownik zrobił to umyślnie.

Krawiec

Napisano

> Dzięki wszystkim za pomoc

> zobaczymy jak będzie

> obawiam się czy ubezpieczyciel się nie wypnie,

> jak szkoda była przez niedopatrzenie pracownika zakładu

Podstawowa sprawa. OC działalności gospodarczej jest ubezpieczeniem nieobowiązkowym (chyba ze wymienione w ustawie o ubezpieczeniach OC, ale to się tyczy tylko kilku wybranych zawodów) i różni się od OC ustawowego (np. komunikacyjnego) tym, ze ubezpieczyciel nie przejmuje na siebie odpoiwedzialności za wszelkie szkody wyrządzone swojego klienta. Zakjres odpowiedzialności reguluje OWU. Np. reguła jest, że wprowadzona jest franszyza redukcyjna (np. ubezpieczyciel pokrywa szkody w 90% itp.). Poza tym w takim ubezpieczeniu w standardzie jest szereg wyłączeń. Część z nich można znieść wykypując opcjnalne rozszerzenie.

Reasumując - dowiedz się jaka to polisa i przestudiuj OWU.

Napisano

> Trybem odwoławczym, ale nie liczyłbym na zwrot 100% kasy z rachunku,

> zwłaszcza jak upłynęło więcej jak 2-3 m-ce od daty zakupu -

> wiesz, założenie 4 złotych klamek po 10 kpln sztuka do sprzętu o

> wartości wyjściowej 10 kpln nie powoduje wzrostu jego wartości

> handlowej do 50 kpln ;-)

Dokładnie.

Tym bardziej, że u każdego większego ubezpieczyciela możesz wykupić dodatkowy pakiet na auto, które odstaje wyposażeniem od standardu.

Takie dodatkowe ubezpieczenie często jest 2x wyższe od standardowego. Tam już musi być jakiś biegły w tych sprawach, bo pani Krystyna, jako agentka, nie może zawyżyć kwoty ubezpieczenia.

Przykro mi, ale prawdopodobnie guzik dostaniesz ponad standard. Ewentualnie jakieś grosze za felgi i opony. Na więcej nie licz. no.gif

Napisano

> Dokładnie.

> Tym bardziej, że u każdego większego ubezpieczyciela możesz wykupić

> dodatkowy pakiet na auto, które odstaje wyposażeniem od

> standardu.

Ale tu jest mowa o likwidacji szkody z OC warsztatu (nie dopełnienie obowiązków opieki nad powierzonym mieniem), umowy nie mają znaczenia.

Chyba, że robisz to ze swojego AC (raczej nie pokryje, bo AC nie jest od "spalenia się warsztatu" - nie pokryty zakres ryzyka), a potem ubezpieczyciel regresuje, ale to mało prawdopodobne.

Napisano

> Witam

> Koledzy jest taka sytuacja - zostawiacie auto w warsztacie na

> naprawę, międzyszczękowe dochodzi do katastrofy - pożar, powódź,

> zawala się strop, wybuch itp

> efekt - auto na złom - zniszczone całkowicie

> gość prowadzi normalny zakłada - ma ubezpieczenie

> nasze auto ma naście lat ... ale jest w dobrym stanie, a dodatkowo

> jest doinwestowane (fajne felgi, oponki, wnętrze itp)

jak jest takie idealne to co robi u mechanika?

> co dalej, jaka szansa na odzyskanie $$$ - pewnie duża strata ?

> ubezpieczyciel wycenia wg tabel np eurotaxu ?

> (była na miejscu policja)

> pewnie można sądzić dodatkowo właściciela, ale załóżmy że nie chcemy

> mu już robić dodatkowych problemów ...

> ktoś przerabiał podobny wypadek ?

na starym samochodzie w razie czego zawsze stracisz, bo za odszkodowanie takiego samego nie kupisz. rachunki za jakies naprawy nie podnosza wartosci auta, a wyposazenie dodatkowe tylko o pare pln.

pozdro

Napisano

> jak jest takie idealne to co robi u mechanika?

Ale pojechałeś, przecież każdy ma prawo wymieniać zużywające się eksploatacyjne rzeczy w warsztacie. Zresztą nawet nówki się psują...

Napisano
  • Autor

> jak jest takie idealne to co robi u mechanika?

jakie to ma znaczenie, nawet nowe auto bywa na serwisie ?

może był na pastowaniu skórzanej tapicerki ? 270751858-jezyk.gif

nigdzie nie pisałem, że jest idealne a doinwestowane

wyobraź sobie auto przygotowane do startów w rajdach

- niby z zewnątrz syf, a w środku i pod spodem kupa $$$

jeżeli np seryjne takie autko kosztuje 5kzł, to zrobione może i 3xtyle

w aucie o którym pisze, same opony i felgi były warte prawie tyle, co auto w/g rocznika frown.gif

> na starym samochodzie w razie czego zawsze stracisz, bo za

> odszkodowanie takiego samego nie kupisz. rachunki za jakies

> naprawy nie podnosza wartosci auta, a wyposazenie dodatkowe

> tylko o pare pln.

niestety też tak sądzę ...

jeszcze raz dzięki wszystkim 20.GIF

zobaczymy jak sprawa się potoczy dalej

Napisano

(...)

> w aucie o którym pisze, same opony i felgi były warte prawie tyle, co

> auto w/g rocznika

Ty mówisz o wysokości nakładów, a fosfor (a za nim powie to samo ubezpieczyciel) o wartości handlowej.

To dwa odmienne zagadnienia - niżej podałem klasyczny przykład - choćbyś klamki ze złota założył, to dalej masz przed sobą 10-letni samochód, tyle,że ze złotymi klamkami...

Napisano

> choćbyś klamki ze złota założył, to dalej masz przed sobą

> 10-letni samochód, tyle,że ze złotymi klamkami...

Zapomniales dodac, ze za uszkodzenie ktorych przez posiadacza OC nalezy Ci sie odszkodowanie od TU. Idea ubezpieczenia jest wyrownanie szkod nie zarobek a uszkodzone zlote klamki dla wlasciciela sa wymierna strata, ktora TU powinno wyrownac bez mrugniecia okiem i guzik sie ma do tego rynkowa wartosc budy, do ktorej owe klamki sa przyczepione.

pozdr.

M.

Napisano

> Zapomniales dodac, ze za uszkodzenie ktorych przez posiadacza OC

> nalezy Ci sie odszkodowanie od TU. Idea ubezpieczenia jest

> wyrownanie szkod nie zarobek a uszkodzone zlote klamki dla

> wlasciciela sa wymierna strata, ktora TU powinno wyrownac bez

> mrugniecia okiem i guzik sie ma do tego rynkowa wartosc budy, do

> ktorej owe klamki sa przyczepione.

> pozdr.

> M.

Idąc tą drogą -> kupiłem nowy samochód, ale za zniszczony poproszę zwrot po cenie części w sklepie (czyli z 10x tyle co cena w salonie), bo kupiłem go do rozbiórki na części (a co, wolno mi).

Ja rozumiem Wasze dylematy, ale ubezpieczyciel podeprze się tzw "praktyką", a sąd mu to przyklepie.

I nie przekonujcie mnie, przekonujcie sąd i ubezpieczyciela.

Napisano

> I nie przekonujcie mnie, przekonujcie sąd i ubezpieczyciela.

Niestety zadaniem pokrzywdzonego jest udowonienie stopnia poniesionych krzywd i strat. Jesli tylko taki ktos jest w stanie udowodnic wysokosc poniesionych strat( owych zlotych klamek) to nic nie stoi na przeszkodzie aby uzyskal odpowiednie odszkodowanie.

pozdr.

M.

Napisano

Poczytałem wątek oraz wypowiedzi na zasadzie "chyba powinni/ nie powinni", "przecież ma ubezpieczenie" etc. i nasunęły mi się takie przemyślenia.

Sprawa pierwsza i najważniejsza. Z pierwszego postu nie wynika co dokładnie stało się. Co innego gdy samochód spadnie z podnośnika, bo pracownik źle umieścił ramiona, a co innego gdzy samochód spadnie , bo dajmy na to nastąpił wstrząć w wyniku szkody górniczej. Mówiąc krótko czy szkoda powstała w zwiazku z prowadzoną przez warsztat działalnością gospodarczą, czy też była następstwem wypadku losowego. Do każdego z tych przypadków ma zastosowanie inny rodzaj ubezpieczenia.

Już dawno zauważyłem, że na wiele osób (w tym i prawnikow) magicznie działa skrót OC. Ponieważ większość miała jakąś styczność z likwidacją szkód z OC posiadaczy pojazdów mechanicznych, to przenoszą wprost swoje doświadczenia z tym związane na rozważania dotyczące OC nieobowiazkowego (umownego). Otóż nic bardziej mylnego. OC działalności gospodarczej (poza kilkoma wymienionymi w ustawie o OC obowiązkowych) rządzą się swoimi prawami określonymi w Ogólnych Warunkach Ubezpieczenia (OWU). Pokrótce sens tego ubezpieczenia można streścić następująco : przedsiębiorca z TU dogadują się, ze jak ten pierwszy wyrzadzi komuś szkodę w związku z tą działalnością, to drugi ją niejako zrefunduje w umówionym zakresie (zasadą jest wprowadzenie franszyzy, czyli TU pokrywa tylko część szkody - można wykupić rozszerzenie). Ale najistotniejsze jest to, ze OWU określa zaskres skód, które pokrywa ubezpieczyciel. Część tych szkód, za które niewątpliwie odpowiada przedsiębiorca mogą być włączone do zakresu po opłaceniu dodatkowej składki, ale część szkód definitywnie jest wylączonych z ubezpieczenia. Przykład. Parkieciarz ułożył parkiet, który wstał. Konieczna była wymiana parkietru. Za samą wymianą parkietu TU nie zapłaci, bo "szkody" naprawiane w ramach rękojmi definitywnie nie wchodzą w zakres ubezpieczenia (co jest zrozumiałe), ale TU zapłaci za ponowne malowanie ścian (na skutek cyklinowania). A więc najważniejszą rzeczą jest ustalić czy w zakres ubezpieczenia posiadanego przez przedsiębiorcę wchodzi szkoda powstała podczas pobytu samochodu w warsztacie i w jakim zakresie będzie pokryta.

Co do ustalenia wysokości odszkodowania (o ile zakład odpowiada i to za całość), to tu akurat nie ma różnicy pomiędzy OC, bo zastosowanie ma art 363 kodeksu cywilnego

Art. 363. § 1. Naprawienie szkody powinno nastąpić, według wyboru poszkodowanego, bądź przez przywrócenie stanu poprzedniego, bądź przez zapłatę odpowiedniej sumy pieniężnej. Jednakże gdyby przywrócenie stanu poprzedniego było niemożliwe albo gdyby pociągało za sobą dla zobowiązanego nadmierne trudności lub koszty, roszczenie poszkodowanego ogranicza się do świadczenia w pieniądzu.

§ 2. Jeżeli naprawienie szkody ma nastąpić w pieniądzu, wysokość odszkodowania powinna być ustalona według cen z daty ustalenia odszkodowania, chyba że szczególne okoliczności wymagają przyjęcia za podstawę cen istniejących w innej chwili.

Czyli odszkodowanie (w przypatku tzw. szkody całkowitej) powinno odpowiadać wartości danego pojazdu w dacie szkody. I tu częśto powstają neporozumienia. No jakoś tę wartość trzeba oszacować. Przyjmuje się, że szkodą nie jest wartość kupna tylko wartośc sprzedażna. Czyli nie są to pieniądze które myśmy w ten samochód włożyli, tylko ile byśmy uzyskali pieniędzy uzyskali, gdybyśmy go teraz sprzedawali (kwestia dyskusyjna, ale przeważająca).

I tyle pokrótce (bo to temat rzeka).

PS. Do ewentualnych adwersarzy. Znam to z autopsji.

Napisano

> Podstawowa sprawa. OC działalności gospodarczej jest ubezpieczeniem

> nieobowiązkowym (chyba ze wymienione w ustawie o ubezpieczeniach

I może być zawarte w różnym zakresie, niekoniecznie obejmującym takie zdarzenie.

Poza tym odszkodowania - bądź jego części nie pokrytej przez posiadane przez sprawcę ubezpieczenie - można dochodzić bezpośrednio od sprawcy na drodze postępowania cywilnego.

Napisano
  • Autor

> Poczytałem wątek oraz wypowiedzi na zasadzie "chyba powinni/ nie

> powinni", "przecież ma ubezpieczenie" etc. i nasunęły mi się

> takie przemyślenia.

niestety, pewnie nie wiele osób przerobiło to w rzeczywistości frown.gif

> Sprawa pierwsza i najważniejsza. Z pierwszego postu nie wynika co

> dokładnie stało się.

całkowite spalenie auta frown.gif

przyczyna pożaru nie znana - na razie - zagrożenie zawaleniem, więc zakaz wstępu

właściciel twierdzi, że butla z acetylenem się rozszczelniła (nie wybuchła mimo pożaru)

ale skłaniam się ku zaprószeniu ognia - auto miało robione coś z wydechem frown.gif

jak było naprawdę, wyjdzie po dochodzeniu

> Już dawno zauważyłem, że na wiele osób (w tym i prawnikow) magicznie

> działa skrót OC.[ciach]

waytogo.gif

czyli podstawa dzisiaj, to zakres OC zakładu frown.gif

Napisano

> niestety, pewnie nie wiele osób przerobiło to w rzeczywistości

> całkowite spalenie auta

> przyczyna pożaru nie znana - na razie - zagrożenie zawaleniem, więc

> zakaz wstępu

> właściciel twierdzi, że butla z acetylenem się rozszczelniła (nie

> wybuchła mimo pożaru)

> ale skłaniam się ku zaprószeniu ognia - auto miało robione coś z

> wydechem

> jak było naprawdę, wyjdzie po dochodzeniu

No. I tu zaczynają się schody. W zależności od tego co było przyczyną pożaru może to być albo z OC działalności, albo z ubezpieczenia od ognia i innych zdarzeń losowych. Chociaż bym się skłaniał do tego pierwszego, ale to temat na dłuższe przemyślenia.

> czyli podstawa dzisiaj, to zakres OC zakładu

Nie zupełnie. Podstawa, to zgłosić szkodę do bezpieczyciela. I czekac na oświadczenie TU o uznaniu (lub nie) jego odpowiedzialności. A w międzyczasie lektura OWU wraz z ustaleniem zakresu polisy (podstawowy czy rozszerzony).

Nie wiem nawet czego zyczyć. Chyba powodzenia. Pocieszyć mogę tylko w jedyny sposób - samochód to tylko zestaw blach i osprzętu. Bylebyśmy zdrowi byli.

Napisano
  • Autor

> samochód to tylko zestaw blach i osprzętu.

> Bylebyśmy zdrowi byli.

waytogo.gif

poza dwoma autami nikt nie ucierpiał

Napisano

> Ale pojechałeś, przecież każdy ma prawo wymieniać zużywające się

> eksploatacyjne rzeczy w warsztacie. Zresztą nawet nówki się

> psują...

no chwila, albo "idealne" albo "zwykle" wink.gif

to samo tyczy sie tematu o idealnym warsztacie. Ideal to ideal, a nie przecietnosc wink.gif

pozdro

pozdro

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.