Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Prawo jazdy zrobione za granicą nieważne?

Featured Replies

Napisano

Przeczytajcie ten tekst:

jakiś tekst

Jakoś nie trafia do mnie tłumaczenie Ministerstwa Infrastruktury. Pojadę za granicę, zrobię pierwsze w życiu prawko - mogę jeździć. Zabiorą mi prawko za punkty, zrobię prawko za granicą i w tym wypadku juz nie mogę... Znaczy, że to drugie prawko już gorsze jest? yikes.gif

Chory ten kraj jest... crazy.gifcrazy.gifcrazy.gif

Napisano

> Znaczy, że to drugie prawko już

> gorsze jest?

> Chory ten kraj jest...

Nie gorsze. Prawo jazdy jest potwierdzeniem posiadania uprawnień do prowadzenia auta. Jeśli, zgodnie z traktatowym równym traktowaniem wszystkich obywateli UE, przyjmiemy że nie ma znaczenia w jakim kraju Wspólnoty uzyskasz uprawnienia, to nie ma też znaczenia gdzie je stracisz. To i to obowiązuje na całym terytorium UE.

Jak sobie wyobrażasz inne postępowanie Policji? Zabierają Ci w Polsce prawo jazdy, wyrabiasz w Niemczech. Zabiorą Ci tam, wyrabiasz we Francji. Widzisz w tym sens?

Napisano

Chore to jest to, ze mozna uzbierac ponad 25 punktow (o co wcale nie latwo), po czym zdac egzamin i jezdzic dalej.

Zadnej kary niema.

Przyadloby sie to zmienic np na zabranie uprawnien na rok.

Egzamin to fikcja.

Niby jak ktos nalapal tyle punktow, to znaczy nie radzi sobie ze stosowaniem sie do przepisow, i nalezy sprawdzic czy umie jezdzic autem w formie egzaminu.

Przeciez 99.99% ludzi ktorzy przekraczaja punkty, nie robia tego dlatego, ze nie radza sobie na drodze, tylko robia to z premedytacja.

A egzamin to w tym przypadku prawie jak teleturniej. Dla kogos kto umie jezdzic to nie jest sprawdzenie umiejetnosci, tylko zabawa w kotka i mysze z egzaminatorem, ktory bedzie za wszelka cene probowal wychwycic jakas [a niech to prosiaczek] aby oblac.

IMHO zamiast egzaminu, po przekroczeniu punktow nalezaloby zabierac prawo jazdy na rok...

Pozatym urzedy przynajmniej ne terenie unii powinny ze soba wspolpracowac, i jesli ktos stracil prawko w jakims kraju na jakis okres, to nie powinien moc prowadzac samochodu w zadnym innym kraju.

Napisano

> Chore to jest to, ze mozna uzbierac ponad 25 punktow (o co wcale nie

> latwo), po czym zdac egzamin i jezdzic dalej.

> Zadnej kary niema.

> Przyadloby sie to zmienic np na zabranie uprawnien na rok.

> Egzamin to fikcja.

> Niby jak ktos nalapal tyle punktow, to znaczy nie radzi sobie ze

> stosowaniem sie do przepisow, i nalezy sprawdzic czy umie

> jezdzic autem w formie egzaminu.

> Przeciez 99.99% ludzi ktorzy przekraczaja punkty, nie robia tego

> dlatego, ze nie radza sobie na drodze, tylko robia to z

> premedytacja.

> A egzamin to w tym przypadku prawie jak teleturniej. Dla kogos kto

> umie jezdzic to nie jest sprawdzenie umiejetnosci, tylko zabawa

> w kotka i mysze z egzaminatorem, ktory bedzie za wszelka cene

> probowal wychwycic jakas [a niech to prosiaczek] aby oblac.

> IMHO zamiast egzaminu, po przekroczeniu punktow nalezaloby zabierac

> prawo jazdy na rok...

> Pozatym urzedy przynajmniej ne terenie unii powinny ze soba

> wspolpracowac, i jesli ktos stracil prawko w jakims kraju na

> jakis okres, to nie powinien moc prowadzac samochodu w zadnym

> innym kraju.

Wiesz co nie mow chop. Myslalem tak jak ty dopuki dwa razy sie do mnie o pieroly nie przyczepili. Raz o to ze najechalem na linie cigla przy wyprzedzaniu (wyprzedzalem TIRA i jak sie chowalem najechalem na linie ciagla). Drugi raz jechalem 75 zamiast 70. I juz 16 pkt na blacie w dwa tygodnie. I teraz wyobraz sobie ze znajdzie sie jeszcze jeden taki mundurowy dowali mi za przekroczenie o 5km.h kolejne 8 pkt i jestem gleboko w d...

Pozatym jak bys jezdzil wiecej niz do pracy i spowrotem to bys inaczej mowil.

Napisano

> Wiesz co nie mow chop. Myslalem tak jak ty dopuki dwa razy sie do

> mnie o pieroly nie przyczepili.

Jak bylem mlody (i glupi) to mi sie udalo uzbierac 28 punktow, wiec troche w temacie jestem. I wiem, ze wcale nie jest to takie prost.

> Raz o to ze najechalem na linie

> cigla przy wyprzedzaniu (wyprzedzalem TIRA i jak sie chowalem

> najechalem na linie ciagla). Drugi raz jechalem 75 zamiast 70. I

> juz 16 pkt na blacie w dwa tygodnie. I teraz wyobraz sobie ze

> znajdzie sie jeszcze jeden taki mundurowy dowali mi za

> przekroczenie o 5km.h kolejne 8 pkt i jestem gleboko w d...

Cos pocyganiles z tymi punktami.

Za przekroczenie podwojej ciaglej linii jest 5pkt. Za przekroczenie predkosci o 5km/h nie ma wogole punktow.

Takze nie 16 tylko 5 wink.gif

> Pozatym jak bys jezdzil wiecej niz do pracy i spowrotem to bys

> inaczej mowil.

Pracuje jako kierowca wiec jezdze bardzo duzo.

Wprawdzie nie po Polsce, ale u nas tez sa punkty i to sporo bardziej restykcyjne.

Napisano

> Wiesz co nie mow chop. Myslalem tak jak ty dopuki dwa razy sie do

> mnie o pieroly nie przyczepili. Raz o to ze najechalem na linie

> cigla przy wyprzedzaniu (wyprzedzalem TIRA i jak sie chowalem

> najechalem na linie ciagla). Drugi raz jechalem 75 zamiast 70. I

> juz 16 pkt na blacie w dwa tygodnie.

Przeciez za linie ciagłą jest 5 pkt. a 8 pkt to za przekroczenie prędkosci ale o 41 - 50 km/h. Tak więc za obydwa ww wykroczenia to raczej 5 lub 6 pkt. łącznie (1 pkt. jest za przekroczenie o 6 km/h do 10 km/h) a nie 16, czyż nie tak?

Posiłkuję się taryfikatorem, który nawet w motokącikowym FAQ jest ale stosowne rozporządzenie tak samo mówi. Nie bardzo rozumiem, skąd te 16 punktów za te dwa wykroczenia.

Napisano

> Nie gorsze. Prawo jazdy jest potwierdzeniem posiadania uprawnień do

> prowadzenia auta. Jeśli, zgodnie z traktatowym równym

> traktowaniem wszystkich obywateli UE, przyjmiemy że nie ma

> znaczenia w jakim kraju Wspólnoty uzyskasz uprawnienia, to nie

> ma też znaczenia gdzie je stracisz. To i to obowiązuje na całym

> terytorium UE.

> Jak sobie wyobrażasz inne postępowanie Policji? Zabierają Ci w Polsce

> prawo jazdy, wyrabiasz w Niemczech. Zabiorą Ci tam, wyrabiasz we

> Francji. Widzisz w tym sens?

a co za roznica czy zrobisz ponownie prawko w innym kraju EU czy zdasz egzamin sprawdzajacy w PL - pisze tu o przekroczeniu 24 p-któw

a co z prawkiem zrobionym poza EU? Wazne?

Napisano

> Raz o to ze najechalem na linie

> cigla przy wyprzedzaniu (wyprzedzalem TIRA i jak sie chowalem

> najechalem na linie ciagla). Drugi raz jechalem 75 zamiast 70. I

> juz 16 pkt na blacie w dwa tygodnie.

Nie pal już tego więcej.

Za ciągłą jest 6 (sześć) punktów (dokładnie to za podwójną ciągłą)

Za przekroczenie o 5 kmph jest 0 (zero) pktów.

6 + 0 to jak w mordę strzelił mi wychodzi 6 (sześć).

Opowiedz nam, jak Ci wyszło o 10 więcej...

> Pozatym jak bys jezdzil wiecej niz do pracy i spowrotem to bys

> inaczej mowil.

Jeżdżę duuużo więcej.

Zapraszam do dyskusji.

Napisano

> a co za roznica czy zrobisz ponownie prawko w innym kraju EU czy

> zdasz egzamin sprawdzajacy w PL - pisze tu o przekroczeniu 24

> p-któw

Hmm nie wiem dlaczego ale cały czas myślałem o odebraniu prawa jazdy np. przez sąd w związku z orzeczeniem środka karnego. spineyes.gif

Jak przeczytałem jeszcze raz to rzeczywiście trochę pozbawione logiki. wink.gifok.gif

> a co z prawkiem zrobionym poza EU? Wazne?

To pewnie zależy od umowy z danym państwem.

Napisano

> Hmm nie wiem dlaczego ale cały czas myślałem o odebraniu prawa jazdy

> np. przez sąd w związku z orzeczeniem środka karnego.

> Jak przeczytałem jeszcze raz to rzeczywiście trochę pozbawione

> logiki.

czyli do wygrania przed sadem

Napisano

> czyli do wygrania przed sadem

Niekoniecznie.

Przekroczenie pktów NIE skutkuje w odebraniem PJ, tylko kończy się skierowaniem na egzamin sprawdzający.

PJ masz zawieszone i jest to dziwny stan, bo PJ nie masz, ale masz :-).

Jeżeli nie stawisz się w odpowiednim terminie na egzamin, to dopiero wówczas decyzją administracyjną uprawnienia są Ci COFANE -> wracasz do stanu sprzed pierwszego podejścia do egzaminu -> musisz zrobić kurs z pełną szykaną.

I tak naprawdę jeśli wtedy wyjmiesz PJ zagraniczne, to mogą Ci nakukać - PJ w PL nie masz i qniec...

ANałej -> sprawa jest IMO śliska i absolutnie nie ewidentna.

Trzeba zaczekać na orzecznictwo...

Napisano

> Jak bylem mlody (i glupi) to mi sie udalo uzbierac 28 punktow, wiec

> troche w temacie jestem. I wiem, ze wcale nie jest to takie

> prost.

> Cos pocyganiles z tymi punktami.

> Za przekroczenie podwojej ciaglej linii jest 5pkt. Za przekroczenie

> predkosci o 5km/h nie ma wogole punktow.

> Takze nie 16 tylko 5

> Pracuje jako kierowca wiec jezdze bardzo duzo.

> Wprawdzie nie po Polsce, ale u nas tez sa punkty i to sporo bardziej

> restykcyjne.

Nie cyganilem tylko tak policant twierdzil wiec nie wnikalem ile jest, :/ Musze gdzies wykopac ten mandat i zobaczyc czy zeczywiscie dali 5 pkt czy 8.

Napisano
  • Autor

> Jak sobie wyobrażasz inne postępowanie Policji? Zabierają Ci w Polsce

> prawo jazdy, wyrabiasz w Niemczech. Zabiorą Ci tam, wyrabiasz we

> Francji. Widzisz w tym sens?

ale przecież w innym kraju nie dostajesz PJ na ładne oczy. Też MUSISZ zdać egzamin. Jaka różnica czy powtórny egzamin zdajesz w PL czy np. u naszych południowych sąsiadów? IMO nie ma w tym za grosz sensu i mam wrazenie, ze wszystko kreci się w koło $, które tracą nasze WORDy

Edyta:

No właśnie nie chodzi o zabranie PJ przez sąd. IMO bardzo grubymi nićmi to jest szyte...

Napisano

> ale przecież w innym kraju nie dostajesz PJ na ładne oczy.

> [...]

Jak pewnie przeczytałeś chwilę później niedokładnie przeczytałem artykuł i zgadzam się z Tobą. zlosnik.gifok.gif

Wątpliwe kwestie po części wyjaśnił Sibui. Bo rzeczywiście samo przekroczenie 24 pkt nie powoduje odebrania uprawnień a jedynie skierowanie na egzamin sprawdzający kwalifikacje. Sprawa rozbija się, jak to zazwyczaj, o relacje prawa polskiego do prawa EU.

Napisano

Ok to pytanie: czy po zebraniu 24pkt i nie zdaniu/przyjsciu na egzamin sprawdzajacy ma sie tylko zabrane uprawnienia do kierowania w PL czy zakaz kierowania pojazdami w PL??

Bo dla mnie sa to 2 rozne sprawy brak uprawnien a zakaz.

W pierwszym wypadku zagraniczne PJ powinno "dzialac" w drugim juz nie.

Dobrze kombinuje?

Napisano

> Ok to pytanie: czy po zebraniu 24pkt i nie zdaniu/przyjsciu na

> egzamin sprawdzajacy ma sie tylko zabrane uprawnienia do

> kierowania w PL czy zakaz kierowania pojazdami PL??

Wystarczy spojrzeć do PoRD. Tracisz uprawnienia do kierowania pojazdem silnikowym.

> Bo dla mnie sa to 2 rozne sprawy brak uprawnien a zakaz.

Ale tu nikt nie orzeka zakazu. Np. zakaz prowadzenia pojazdów jako środek karny z art. 39 ust. 3 kodeksu karnego to zupełnie inna sprawa.

> W pierwszym wypadku zagrzniczne PJ powinno "dzialac" w drugim juz

> nie.

> Dobrze kombinuje?

Nie.

Napisano

> Niekoniecznie.

> Przekroczenie pktów NIE skutkuje w odebraniem PJ, tylko kończy się

> skierowaniem na egzamin sprawdzający.

> PJ masz zawieszone i jest to dziwny stan, bo PJ nie masz, ale masz

> :-).

No nie do konca.

W wiekszosci przypadkow prawo jazdy sie wogole nie traci.

Poprostu dostaje sie termin przed ktorym trzeba zdac egzamin.

Jesli ktos tego egzaminu nie zda, lub np wogole sie na niego nie zapisze, to po przekroczeniu tego terminu musi zlozyc PJ w urzedzie.

> Jeżeli nie stawisz się w odpowiednim terminie na egzamin, to dopiero

> wówczas decyzją administracyjną uprawnienia są Ci COFANE

> wracasz do stanu sprzed pierwszego podejścia do egzaminu > musisz zrobić kurs z pełną szykaną.

Nic podobnego.

Uprawnienie moze i sa ci cofane, ale nie musisz robic kursu.

Wystarczy zdac egzamin.

Napisano

niewiem.gif jezeli mam tylko zabrane PL PJ a nie mam zakazu prowadzenia (wynikajacego z art. przytoczonego przez Liwka) to PJ z innego kraju zrobione po utracie/dacie odebrania polskiego PJ powinno uprawniac do jezdzenia po kraju

tak to rozumiem, ale pewnie sie myle, no coz frown.gif

Czy policjant moze zatrzymac PJ(papierek) podczas kontroli(gdy przekrocze limit) czy tylko wystawia jakis wniosek do sadu o skierowanie na egz. a dokument pozostaje w reku az do sprawy?

Napisano

> jezeli mam tylko zabrane PL PJ a nie mam zakazu prowadzenia

> (wynikajacego z art. przytoczonego przez Liwka) to PJ z innego

> kraju zrobione po utracie/dacie odebrania polskiego PJ powinno

> uprawniac do jezdzenia po kraju

> tak to rozumiem, ale pewnie sie myle, no coz

Jesli po przekroczeniu punktow i nie zdaniu egzaminu prawo jazdy jest jedynie zabierane, to tak. Teoretycznie masz racje... a jak to dziala w praktyce to nie wiem...

> Czy policjant moze zatrzymac PJ(papierek) podczas kontroli(gdy

> przekrocze limit) czy tylko wystawia jakis wniosek do sadu o

> skierowanie na egz. a dokument pozostaje w reku az do sprawy?

Z tego co dawienij pisali koledzy na kaciku, to policjant moze zabrac PJ w takiej sytuacji.

Ale z praktyki wiem, ze tak sie raczej nie dzieje.

W 2002 przekroczylem punkty i policjant nie zabral prawa jazdy.

2 tygodnie pozniej, dostalem list od komendanta, iz mam przekroczony limit punktow i ze wydzial komunikacji urzedu miasta zostal o tym powiadomiony.

Kolejne 2 tyg pozniej dostalem list od urzedu komunikacji, ze ze wzgledu na przekroczenie dopuszalnej ilosci punktow, musze zdac ponownie egzamin. Dali mi termin chyba do konca nastepnego miesiaca, zaznaczajac, ze jesli do wtedy egzaminu nie zdam, musze zglosic sie w celu zlozenia prawa jazdu u nich.

Wiec poszedlem do WORDu, zapisalem sie na egzamin (ciezko bylo o termin ale udalo sie dostac termin egzaminu, przed tym koncem miesiaca), i egzamin zdalem.

W miedzyczasie caly czas mialem prawo jazdy. Nawet na egzamin pojechalem wlasnym samochodem. Bylem tez kontrolowany przez policje w miedzyczasie i prawa jazdy mi nie zabrano.

Zdalem egzamin i na tym cala sprawa sie skonczyla. Dokument caly czas lezal u mnie w portfelu.

PS. Tak apropo to byla calkiem niezla nauczka.

Jak wtedy w niecaly rok udalo mi sie uzbierac 28 punktow, tak od wtedy nigdy nie mialem juz wiecej niz 8.

Teraz od 3 lat mam caly czas 0.

Napisano

> Nic podobnego.

> Uprawnienie moze i sa ci cofane, ale nie musisz robic kursu.

> Wystarczy zdac egzamin.

No właśnie pic polega, że robisz wszystko od zera.

Znam temat nie z autopsji, ale powiedzmy że z pierwszej ręki - macałem ręcemi decyzję.

Aczkolwiek było to parę lat temu i człowiek walił w kulki dłuuuuugo, a na koniec nie stawił się na egzamin.

Napisano

> Z tego co dawienij pisali koledzy na kaciku, to policjant moze zabrac

> PJ w takiej sytuacji.

Quote:

Art. 135. PoRD

1. Policjant:

1) zatrzyma prawo jazdy za pokwitowaniem w razie:

a) stwierdzenia, że kierujący pojazdem znajduje się w stanie nietrzeźwości lub w stanie po użyciu alkoholu albo środka działającego podobnie do alkoholu,

b) stwierdzenia zniszczenia prawa jazdy w stopniu powodującym jego nieczytelność,

c) podejrzenia podrobienia lub przerobienia prawa jazdy,

d) gdy upłynął termin ważności prawa jazdy,

e) gdy wobec kierującego pojazdem wydane zostało postanowienie lub decyzja o zatrzymaniu prawa jazdy,

f) gdy wobec kierującego pojazdem orzeczono zakaz prowadzenia pojazdów lub wydano decyzję o cofnięciu prawa jazdy,

g) przekroczenia przez kierującego pojazdem liczby 24 punktów za naruszenie przepisów ruchu drogowego,

h) przekroczenia przez kierującego pojazdem, w okresie 1 roku od dnia wydania po raz pierwszy prawa jazdy, liczby 20 punktów za naruszenie przepisów ruchu drogowego;

2) może zatrzymać prawo jazdy za pokwitowaniem w razie uzasadnionego podejrzenia, że kierowca popełnił przestępstwo lub wykroczenie, za które może być orzeczony zakaz prowadzenia pojazdów.

2. Pokwitowanie zatrzymania prawa jazdy z przyczyn, o których mowa w ust. 1 pkt 1 lit. b-d oraz w pkt 2, uprawnia do kierowania pojazdem w ciągu 7 dni.


Ergo ->

1. jeżeli np Policja kaleczy Cię na miejscu na > 24* pkty (czyli jak zrobisz "wielką kumulację" ;-) ), to od razu może zabrać Ci lejce w depozyt.

2. jeżeli Policja "przez szczekaczkę" stwierdzi, że masz > 24* pkty to jak wyżej

pozostałe pkty w niniejszej debacie nie mają zastosowania

Uściślijmy jeszcze parę dodatkowych kwestii:

1. posiadanie przy sobie bumagi nie świadczy o tym, że kierujący posiada uprawnienia.

Hints:

- może mieć orzeczony zakaz sądowy, ale "zapomniał" zdać papier

- być może (chociaż o tym nie wie, bo "zapomniał) ma przekroczoną ilość pktów i uprawnienia mu już (na wniosek Policji przez Starostwo) cofnięto

2. Nie posiadanie bumagi nie świadczy o zatrzymaniu/cofnięciu PJ i "braku uprawnień" -> może delikwent ma PJ w portfelu, który "przypadkiem" małżonka wywiozła do teściów (sam tak dziś jeździłem)

Coby jeszcze ciekawiej było - ZTCW to (ale niech mnie ktoś poprawi, jeśli jest orzecznictwo mówiące inaczej) dopóki nie ma prawomocnej decyzji o COFNIĘCIU uprawnień, to delikwent nie jest "kierującym bez uprawnień".

Zatrzymanie to też nie cofnięcie...

Aha i żeby jeszcze ciekawiej było, to orzeczenie zakazu kierowania pojazdami ZTCW nie oznacza automatycznie zatrzymania PJ - "masz pan szlaban na x czasu i sie powstrzymaj, boś człowiek a nie zwierz".

* lub 20 dla szczawików

2.

Napisano

> Nie cyganilem tylko tak policant twierdzil wiec nie wnikalem ile

> jest, :/ Musze gdzies wykopac ten mandat i zobaczyc czy

> zeczywiscie dali 5 pkt czy 8.

Chłopie, ale za określone wykrocznia jest określona taryfa, więc co tu szukać ?

Cyba, że Ci "przypadkiem" wpisali inne, bo żeś przemawiał nie do rozsądku a do kieszeni...

Napisano

> Jak sobie wyobrażasz inne postępowanie Policji? Zabierają Ci w Polsce

> prawo jazdy, wyrabiasz w Niemczech. Zabiorą Ci tam, wyrabiasz we

> Francji. Widzisz w tym sens?

Ja znam przypadki, ze ludzie pojechali do UK, tam polskie zamienili na angielski, stracili prawko np. za alko i po poworcie do polski np. wnioskowali o nie bo zgubili i dostali drugie. Takze mozna stracic i mieć dalej wink.gif

Napisano

> Ok to pytanie: czy po zebraniu 24pkt i nie zdaniu/przyjsciu na

> egzamin sprawdzajacy ma sie tylko zabrane uprawnienia do

> kierowania w PL czy zakaz kierowania pojazdami w PL??

Uprawnienia najpierw na hold (czyli ważne, ale papier w depozyt), potem anulowane (czyli nieważne).

> Bo dla mnie sa to 2 rozne sprawy brak uprawnien a zakaz.

> W pierwszym wypadku zagraniczne PJ powinno "dzialac" w drugim juz

> nie.

> Dobrze kombinuje?

I tak, i nie.

Jest to niestety luka w prawie i to ogólnoświatowym.

Bo z jednej strony mamy konwencję wiedeńską, która wprowadziła jednolite przepisy określające kategorię PJ i zasadę wzajemności w uznawaniu uprawnień u krajów-sygnatariuszy, a z drugiej strony mamy próżnię prawną mówiącą (a raczej nie mówiącą) o multiplikacji uprawnień.

Żeby wszystko miało ręce i nogi, a nie tylko dupę, to powinno być tak, że NIE MA MOŻLIWOŚCI posiadania więcej niż jednego kwitu wśród państw-sygnatariuszy. Ergo - centralna baza i sprawdzamy, czy Kowalski ma gdzieś-tam-w-świecie PJ, czy też nie, jeśli nie no to ognia, niech chłopina se zdaje, jeśli tak, to "goń się, leszczu".

W takim przypadku zatrzymanie/cofnięcie uprawnień w dowolnym kraju skutkuje spieszeniem delikwenta.

Niestety - jak napisałem wyżej - mamy próżnię prawną w tej materii i tak naprawdę możesz mieć choćby i sto praw jazdy (a co za tym idzie uprawnień) i posługiwać się takim, jakie Ci pasuje i nie bardzo da się coś z tym zrobić.

Sytuacja staje się mocno patowa w momencie, gdy dojdzie do zdarzenia drogowego.

Ubezpieczyciel NATYCHMIAST się wypnie ciepłym zadem na odpowiedzialność i trzeba będzie się mocno napocić, żeby udowodnić, że jednak uprawnienia się ma...

Napisano

> Ja znam przypadki, ze ludzie pojechali do UK, tam polskie zamienili

> na angielski, stracili prawko np. za alko i po poworcie do

> polski np. wnioskowali o nie bo zgubili i dostali drugie. Takze

> mozna stracic i mieć dalej

Pomału.

Jeżeli wnioskujesz o uznanie "naszego" PJ gdzieś-tam, to ZTCP NIE zdajesz tego kwitu.

Analogicznie jest też w drugą stronę.

Problem jest tylko taki, że razem z blankietem z państwa x musisz dostarczyć zaświadczenie, że uprawnienia nie zostały zatrzymane/cofnięte.

Jeżeli miałeś uprawnienia zatrzymane/cofnięte za to, żeś był za kółkiem "trinken" to takiego papira nie dostaniesz.

Napisano

> Pomału.

> Jeżeli wnioskujesz o uznanie "naszego" PJ gdzieś-tam, to ZTCP NIE

> zdajesz tego kwitu.

Znaczy ja np zmienialem sobie moja polskie prawo jazdy na irlandzkie, to musialem polskie im zostawic.

najprawdopodobniej odeslali do urzedu w polsce, ale wsumie - cholera wie wink.gif

Napisano

> Ja znam przypadki, ze ludzie pojechali do UK, tam polskie zamienili

> na angielski, stracili prawko np. za alko i po poworcie do

> polski np. wnioskowali o nie bo zgubili i dostali drugie. Takze

> mozna stracic i mieć dalej

dostajesz tylko bana na uk, w pozostalej czesci UE mozesz smigac, nie jestem do konca pewny czy zabieraja ci plastik, ale chyba tak

to dlaczego by nie mogl odzyskac swoich PJ z PL?

poza tym juz bylo o tym smile.gif

Napisano

> Znaczy ja np zmienialem sobie moja polskie prawo jazdy na irlandzkie,

> to musialem polskie im zostawic.

> najprawdopodobniej odeslali do urzedu w polsce, ale wsumie - cholera

> wie

Twoje prawko czeka na Ciebie w urzedzie w miejscu wydania ok.gif

Napisano

> Twoje prawko czeka na Ciebie w urzedzie w miejscu wydania

Jakto czeka?

Ale chyba nie moge go odebrac, dopuki im nie oddam mojego irlandzkiego?

Napisano

> Pomału.

> Jeżeli wnioskujesz o uznanie "naszego" PJ gdzieś-tam, to ZTCP NIE

> zdajesz tego kwitu.

> Analogicznie jest też w drugą stronę.

> Problem jest tylko taki, że razem z blankietem z państwa x musisz

> dostarczyć zaświadczenie, że uprawnienia nie zostały

> zatrzymane/cofnięte.

> Jeżeli miałeś uprawnienia zatrzymane/cofnięte za to, żeś był za

> kółkiem "trinken" to takiego papira nie dostaniesz.

zdajesz kwit i nie trzeba zaswiadczen (przynajmniej w uk) ok.gif

Quote:

Jakto czeka?

Ale chyba nie moge go odebrac, dopuki im nie oddam mojego irlandzkiego?


IRL odeslala Twoj dokument do PL

czekasz na oddanie starego/nowego (bo pewnie juz teraz dostaniesz z terminem przydatnosci tylko na 10lat) tyle ile trwa wyrobienie nowego blankietu w pl, te same oplaty i pewnie musisz oddac tez irl ale niewiem.gif jeszcze nie wymienialem na PL

Napisano

> Pomału.

> Jeżeli wnioskujesz o uznanie "naszego" PJ gdzieś-tam, to ZTCP NIE

> zdajesz tego kwitu.

zdajesz skromny.gif

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.