Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Co mogę uszkodzić zapalając na pych ?

Featured Replies

Napisano

> Co mogę uszkodzić zapalając na pych ?

> Zerwac pasek rozrządu ?

mozesz zerwac sobie pasek... mozna uszkodzic katalizator kiedy niespalone paliwo do niego wleci...

Napisano

> Co mogę uszkodzić zapalając na pych ?

> Zerwac pasek rozrządu ?

Tak sobie myśle że jak masz sprawne auto a tylko słaby akumulator to nic sie stać nie powinno Bo przeciesz czym sie różni kręcenie wałem przez rozrusznik od kręcenia przez pych -niczym

Napisano

> Co mogę uszkodzić zapalając na pych ?

> Zerwac pasek rozrządu ?

Tak jak napisał wally - pasek rozrządu i katalizator.

Napisano

> Tak jak napisał wally - pasek rozrządu i katalizator.

no w naszych 899 tylko katalizator zlosnik.gif

BTW rozrzad juz u kolegi przy takim przebiegu wymieniony czy nadal stary lancuch ma sie dobrze?

GP

Napisano

> Tak jak napisał wally - pasek rozrządu i katalizator.

Tak rozumie że to odpisałeś do mnie więc odpowiem że to co napisał wally to oczywiście przeczytałem ale mi chodziło o jakieś uzasadnienie bo nie jest to dla mnie oczywiste Przekonajcie mnie

Napisano

> Tak rozumie że to odpisałeś do mnie więc odpowiem że to co >napisał

> wally to oczywiście przeczytałem ale mi chodziło o jakieś

> uzasadnienie bo nie jest to dla mnie oczywiste Przekonajcie >mnie

Układ rozrządu dysponuje pewną bezwładnością. I np. jakbyś rozpędził samochód z górki do sporawej prędkości i 'strzelił' ze sprzęgła, jeszcze w dodatku na jedynce, mógłby przeskoczyć rozrząd i 1-2, a może i więcej ząbków. Jak prędkość nie będzie duża i 2 lub 3 bieg + delikatne(ale bez przesady) puszczanie sprzęgła nic nie ma prawa się stać. Katalizator zajedziesz wtedy kiedy będziesz holowany przez inny samochód wiele set metrów i będziesz go cały czas próbował zapalić. Od 'normalnego' na 'popych' też nic się nie stanie.

Napisano

> Układ rozrządu dysponuje pewną bezwładnością. I np. jakbyś rozpędził

> samochód z górki do sporawej prędkości i 'strzelił' ze sprzęgła,

> jeszcze w dodatku na jedynce, mógłby przeskoczyć rozrząd i 1-2,

> a może i więcej ząbków. Jak prędkość nie będzie duża i 2 lub 3

> bieg + delikatne(ale bez przesady) puszczanie sprzęgła nic nie

> ma prawa się stać. Katalizator zajedziesz wtedy kiedy będziesz

> holowany przez inny samochód wiele set metrów i będziesz go cały

> czas próbował zapalić. Od 'normalnego' na 'popych' też nic się

> nie stanie.

Dzięki za poparcie to właśnie chciałem wszystkim "panikarzom" przekazać a teraz mam rozsądnego sprzymierzeńca 20.GIF

Napisano

> Co mogę uszkodzić zapalając na pych ?

> Zerwac pasek rozrządu ?

co tylko chcesz. przeciez nikt ci nie broni. 270635636-JUMP2.gif

Napisano

Np. plecy, albo kostke - teraz jest dosc slisko latwo o zwichniecie czy nawet zlamanie :D

Napisano

> Układ rozrządu dysponuje pewną bezwładnością. I np. jakbyś rozpędził

> samochód z górki do sporawej prędkości i 'strzelił' ze sprzęgła,

> jeszcze w dodatku na jedynce, mógłby przeskoczyć rozrząd i 1-2,

> a może i więcej ząbków. Jak prędkość nie będzie duża i 2 lub 3

> bieg + delikatne(ale bez przesady) puszczanie sprzęgła nic nie

> ma prawa się stać. Katalizator zajedziesz wtedy kiedy będziesz

> holowany przez inny samochód wiele set metrów i będziesz go cały

> czas próbował zapalić. Od 'normalnego' na 'popych' też nic się

> nie stanie.

Generalnie nic sie nie stanie...

...jak ostro strzelisz przy duzej predkosci (np wjezdziesz na kasprowy i puscisz auto w dol i wtedy wbijesz 1 (ktorego w sumie nie powinno sie wbijac podczas jazdy przynajmniej z wiekszymi predkosciami) to sie slizgnie na sprzegle, chyba, ze masz ultra wyczynowe sprzeglo, ktore wytrzumuje 10000Nm, wtedy slizgna sie opony, chyba, ze masz mega dobre sliki, albo kola zebate i zapierdzielasz po listwach zebatych, wtedy urwie sie polos, chyba ze masz mega utwardzane super kosmiczne wzbogacane uranem polosie i oczywiscie bebechy w skrzyni, to szarpnie walem... na ktorym jest kolko ktore poprzez pasek rozrzadu szarpnie walkiem rozrzadu... ktory nie dosc ze moment bezwladnosci (czy generalnie opor) ma bardzo znikomy wzgledem np walu korbowego to jeszcze kreci sie dwa razy wolniej niz wal korbowy... ale jesli masz mega super wyczynowe cale auto to stac Cie na mega super wyczynowy atomowy pasek rozrzadu, ktory to wytrzyma, i oczywiscie na mega super turbo ultra kosmicznie wyczynowy akumulator, ktory sie nie rozladuje.

Nie wiem w ogole kto wymyslil taka filozofie, ze odpalajac na pych mozna popsuc pasek. TO jakies wierzenia ludowe...

Napisano

> Np. plecy, albo kostke - teraz jest dosc slisko latwo o zwichniecie

> czy nawet zlamanie :D

Dobre hehe.gif

Napisano

> Generalnie nic sie nie stanie...

> ...jak ostro strzelisz przy duzej predkosci (np wjezdziesz na

> kasprowy i puscisz auto w dol i wtedy wbijesz 1 (ktorego w sumie

> nie powinno sie wbijac podczas jazdy przynajmniej z wiekszymi

> predkosciami) to sie slizgnie na sprzegle, chyba, ze masz ultra

> wyczynowe sprzeglo, ktore wytrzumuje 10000Nm, wtedy slizgna sie

> opony, chyba, ze masz mega dobre sliki, albo kola zebate i

> zapierdzielasz po listwach zebatych, wtedy urwie sie polos,

> chyba ze masz mega utwardzane super kosmiczne wzbogacane uranem

> polosie i oczywiscie bebechy w skrzyni, to szarpnie walem... na

> ktorym jest kolko ktore poprzez pasek rozrzadu szarpnie walkiem

> rozrzadu... ktory nie dosc ze moment bezwladnosci (czy

> generalnie opor) ma bardzo znikomy wzgledem np walu korbowego to

> jeszcze kreci sie dwa razy wolniej niz wal korbowy... ale jesli

> masz mega super wyczynowe cale auto to stac Cie na mega super

> wyczynowy atomowy pasek rozrzadu, ktory to wytrzyma, i

> oczywiscie na mega super turbo ultra kosmicznie wyczynowy

> akumulator, ktory sie nie rozladuje.

> Nie wiem w ogole kto wymyslil taka filozofie, ze odpalajac na pych

> mozna popsuc pasek. TO jakies wierzenia ludowe...

Z twoim podsumowaniem się zgadzam ale to w środku to sobie jutro rano poczytam bo teraz to zbyt zmęczony jestem żeby to zrozumieć ale claps.gif

Napisano

> Dzięki za poparcie to właśnie chciałem wszystkim "panikarzom"

> przekazać a teraz mam rozsądnego sprzymierzeńca

No to powodzenia ok.gif

Napisano

> no w naszych 899 tylko katalizator

> BTW rozrzad juz u kolegi przy takim przebiegu wymieniony czy nadal

> stary lancuch ma sie dobrze?

> GP

Nic nie wskazuje żeby mu coś było - zalewam mu regularnie extra oleum i jeździ.

Napisano

> co tylko chcesz. przeciez nikt ci nie broni.

czy Ty spam.gifujesz boje_sie.gif

Napisano

> Co mogę uszkodzić zapalając na pych ?

> Zerwac pasek rozrządu ?

Pasek rozrządu urwać, albo może przeskoczyć Ci o kilka ząbków. Przy zapalaniu na "pych" silnik zanim zaskoczy zwykle wykona kilka kangurów. I to one są niebezpieczne ze względu na bezwładność wałka rozrządu. Bezwładność to taka własność masy która przeciwstawia się zmianom ruchu masy. Prościej tłumacząc jeśli samochód jedzie np.30 km/h to po wyrzuceniu na luz nie zatrzymuje się natychmiast tylko toczy się dalej dzięki sile bezwładności. I aby go zatrzymać trzeba użyć hamulca. Przy kangurze szybko zmieniają się obroty wału i przez pasek taka szybka zmiana obrotów wymuszana jest na wałku rozrządu. Dzięki bezwładności wałek stara się zachować swój wcześniejszy ruch ale nie pozwala mu na to pasek rozrządu który w tym momencie musi przenieść zwiększone obciążenie. Bardziej niebezpieczne jest chyba szybkie puszczenie sprzęgła gdy samochód toczy się z dużą szybkością. Nie polecam takich rozruchów, ale nie każdy musi skończyć się zerwaniem czy przeskoczeniem paska. Zależy od szczęścia i umiejętności kierowcy.

Napisano

a to ja mam pytanko bo po twoim wyjaśnieniu coś mi się przypomniało

bardzo często parkuje z górki, albo pod górkę... i mam pytanie, czy czasem ten moment od puszczenia hamulca nożnego i taki mały "zjazd" samochodu aż się zatrzyma na biegu nie jest szkodliwy? bo z tegi co teraz wytłumaczyłes, rozumie ze w ten sposób właśnie moze mi pasek przeskoczyć...

dobrze rozumuje, albo coś mi sie pokręciło oslabiony.gif

Napisano

> Co mogę uszkodzić zapalając na pych ?

> Zerwac pasek rozrządu ?

Nie wiem jak to jest słyszałem różne opnie na ten temat,ale tyle razy co ja swojego uniaka odpalałem na pych i na szmacie i nigdy mi pasek nie przeskoczył, może mam farta?

Napisano

Z tego co napisałeś rozumiem że auto toczy się na luzie (powoli), silnik wyłączony, wrzucasz bieg, puszczasz sprzęgło i zatrzymujesz się.

Jeśli to jest mała szybkość to dużego niebezpieczeństwa nie ma. Auto chyba nie wykonuje kangurów jak przy odpalaniu i gaśnięciu silnika przy próbie zapalania na pych. Ale nie polecam takiego wyhamowywania. Muszę przyznać że kilka razy tak hamowałem bo nie chciało mi się uruchamiać silnika. Myślę, że w takiej sytuacji bardziej w cztery litery dostaje skrzynia.

Napisano

> Nie wiem jak to jest słyszałem różne opnie na ten temat,ale tyle razy

> co ja swojego uniaka odpalałem na pych i na szmacie i nigdy mi

> pasek nie przeskoczył, może mam farta?

Dokładnie paski sie od tego nie rwą tylko od zaniedbania kierowcy zły naciąg, zły montar,z zbyt duży przebieg, starzenie .Podobne warunki co zapalanie na pych panują kiedy wrzucisz niższy bieg przy zbyt dużej prędkości dla tego biegu mocne chamowanie silnikiem i wtedy też sie nic nie dzieje Więc jak już to ktoś napisał wcześniej to są tylko legendy nie mające nic współnego z prawdą bo przeciesz nikt nie zapala auta rozpychając go na nogach do jakiś astronomicznych szybkości

Napisano

> Z tego co napisałeś rozumiem że auto toczy się na luzie (powoli),

> silnik wyłączony, wrzucasz bieg, puszczasz sprzęgło i

> zatrzymujesz się.

> Jeśli to jest mała szybkość to dużego niebezpieczeństwa nie ma. Auto

> chyba nie wykonuje kangurów jak przy odpalaniu i gaśnięciu

> silnika przy próbie zapalania na pych. Ale nie polecam takiego

> wyhamowywania. Muszę przyznać że kilka razy tak hamowałem bo nie

> chciało mi się uruchamiać silnika. Myślę, że w takiej sytuacji

> bardziej w cztery litery dostaje skrzynia.

Sytuacja:

Silnik ma 1000rpm, nastepnie daje ostro gaz w podloge na luzie i mam 6500rpm w 2 sek ? Czemu mi pasek nie przeskakuje, a to jest seria dupowoz, teraz mamy jakies auto "pseudosportowe" co ma fabrycznie lekki uklad korbowotlokowy + lekkie kolo zamachowe... tam od wolnych do odcinki to jest ponizej sekundy... i nic nie przeskakuje... a mozna go sobie gazowac i odpuszczac gazowac i odpuszczac... czemu nie przeskakuje ?

Kolejna sytuacja... stoisz na swiatlach, idzie jakas lacha ulica... patrzysz na nia, nagle ktos trabi bo zielone odruch puszczasz sprzeglo zanim zdarzyles docisnac gaz (zdarza sie kazdemu) zdlawiasz silnik biegiem - jest szarpniecie jak diabli.. przeskoczy Ci pasek ?

W ogole masz jakies doswiadczenie z przeskoczeniem paska podczas takiego jak to nazywasz kangurka ?

Bo juz teraz praktycznie, jesli jest pasek napiety zgodnie z instrukcja i caly uklad rozrzadu jest sprawny... nie ma fizycznej mozliwosci przeskoczenia paska o zab, pasek nie jest elastyczny predzej sie zerwie niz elestcznie rozciagnie, kola napedzajace takze sie nie rusza ich osie obrotu takze na sztywno siedza w bloku... jesli chcesz sprawdzic slusznosc swojej teorii wez zobacz jak mocno bys musial poluznic napinacz abys mogl przesunac pasek o jeden zabek.

A teraz moment bezwladnosci... uzywasz tego stwierdzenia wiec zapewne wiesz, ze jest on zalezny od masy oraz od jej odleglosci wzgledem osi obrotu. Zapewnie wiesz jak wyglada walek rozrzadu i generalnie jest to walec o malej (kilkucentrymerowej) srednicy co za tym idzie jego moment bezwladnosci bedzie maly, jeszcze do tego walek rozrzadu kreci sie 2x wolniej niz wal korbowy... co jeszcze zmniejsza sile, ktora musi przeniesc pasek rozrzadu. W ogole proponuje sprobowac rozciagnac albo lepiej zerwac pasek rozrzadu nie wazne w jaki sposob ale zebys mial swiadomosc jakiej sily trzeba uzyc. I wtedy moze sobie uswiadomisz jak realne jest przeskoczenie paska.

Napisano

> Sytuacja:

> Silnik ma 1000rpm, nastepnie daje ostro gaz w podloge na luzie i mam

> 6500rpm w 2 sek ? Czemu mi pasek nie przeskakuje, a to jest

> seria dupowoz, teraz mamy jakies auto "pseudosportowe" co ma

> fabrycznie lekki uklad korbowotlokowy + lekkie kolo zamachowe...

> tam od wolnych do odcinki to jest ponizej sekundy... i nic nie

> przeskakuje... a mozna go sobie gazowac i odpuszczac gazowac i

> odpuszczac... czemu nie przeskakuje ?

> Kolejna sytuacja... stoisz na swiatlach, idzie jakas lacha ulica...

> patrzysz na nia, nagle ktos trabi bo zielone odruch puszczasz

> sprzeglo zanim zdarzyles docisnac gaz (zdarza sie kazdemu)

> zdlawiasz silnik biegiem - jest szarpniecie jak diabli..

> przeskoczy Ci pasek ?

> W ogole masz jakies doswiadczenie z przeskoczeniem paska podczas

> takiego jak to nazywasz kangurka ?

> Bo juz teraz praktycznie, jesli jest pasek napiety zgodnie z

> instrukcja i caly uklad rozrzadu jest sprawny... nie ma

> fizycznej mozliwosci przeskoczenia paska o zab, pasek nie jest

> elastyczny predzej sie zerwie niz elestcznie rozciagnie, kola

> napedzajace takze sie nie rusza ich osie obrotu takze na sztywno

> siedza w bloku... jesli chcesz sprawdzic slusznosc swojej teorii

> wez zobacz jak mocno bys musial poluznic napinacz abys mogl

> przesunac pasek o jeden zabek.

> A teraz moment bezwladnosci... uzywasz tego stwierdzenia wiec zapewne

> wiesz, ze jest on zalezny od masy oraz od jej odleglosci

> wzgledem osi obrotu. Zapewnie wiesz jak wyglada walek rozrzadu i

> generalnie jest to walec o malej (kilkucentrymerowej) srednicy

> co za tym idzie jego moment bezwladnosci bedzie maly, jeszcze do

> tego walek rozrzadu kreci sie 2x wolniej niz wal korbowy... co

> jeszcze zmniejsza sile, ktora musi przeniesc pasek rozrzadu. W

> ogole proponuje sprobowac rozciagnac albo lepiej zerwac pasek

> rozrzadu nie wazne w jaki sposob ale zebys mial swiadomosc

> jakiej sily trzeba uzyc. I wtedy moze sobie uswiadomisz jak

> realne jest przeskoczenie paska.

claps.gif I tym miłym akcentem uważam temat za zamknięty.

Napisano

> Sytuacja:

> Silnik ma 1000rpm, nastepnie daje ostro gaz w podloge na luzie i mam

> 6500rpm w 2 sek ? Czemu mi pasek nie przeskakuje, a to jest

> seria dupowoz, teraz mamy jakies auto "pseudosportowe" co ma

> fabrycznie lekki uklad korbowotlokowy + lekkie kolo zamachowe...

> tam od wolnych do odcinki to jest ponizej sekundy... i nic nie

> przeskakuje... a mozna go sobie gazowac i odpuszczac gazowac i

> odpuszczac... czemu nie przeskakuje ?

bo trwa to 2 sekundy a nie 0,2 sekundy , poza tym nie ma szybkich szarpnięć w przeciwstawne strony.

> Kolejna sytuacja... stoisz na swiatlach, idzie jakas lacha ulica...

> patrzysz na nia, nagle ktos trabi bo zielone odruch puszczasz

> sprzeglo zanim zdarzyles docisnac gaz (zdarza sie kazdemu)

> zdlawiasz silnik biegiem - jest szarpniecie jak diabli..

> przeskoczy Ci pasek ?

nie , bo masz niskie obroty , a sprzegła nie da się puścić sie całkiem gwałtownie.

> W ogole masz jakies doswiadczenie z przeskoczeniem paska podczas

> takiego jak to nazywasz kangurka ?

> Bo juz teraz praktycznie, jesli jest pasek napiety zgodnie z

> instrukcja i caly uklad rozrzadu jest sprawny... nie ma

> fizycznej mozliwosci przeskoczenia paska o zab,

jest - pasek naciąga sie zwykle jak jest nowy , a po przebiegu 60 - 100 tys może być już znacznie wytarty na zębach (co widac) i może być luźny (zmieniam w pracy czesto paski rozrządu i wiem jak one są napiete przed demontazem)

> pasek nie jest

> elastyczny predzej sie zerwie niz elestcznie rozciagnie, kola

> napedzajace takze sie nie rusza ich osie obrotu takze na sztywno

> siedza w bloku... jesli chcesz sprawdzic slusznosc swojej teorii

> wez zobacz jak mocno bys musial poluznic napinacz abys mogl

> przesunac pasek o jeden zabek.

Otóż informuje Cię że pasek jest lekko elastyczny - widać to szczególnie podczas napinania go w niektórych samochodach .

A jak nie wierzysz to powieś na nim pół tony i zobacz co się stanie....

> A teraz moment bezwladnosci... uzywasz tego stwierdzenia wiec zapewne

> wiesz, ze jest on zalezny od masy oraz od jej odleglosci

> wzgledem osi obrotu. Zapewnie wiesz jak wyglada walek rozrzadu i

> generalnie jest to walec o malej (kilkucentrymerowej) srednicy

> co za tym idzie jego moment bezwladnosci bedzie maly, jeszcze do

> tego walek rozrzadu kreci sie 2x wolniej niz wal korbowy... co

> jeszcze zmniejsza sile, ktora musi przeniesc pasek rozrzadu. W

> ogole proponuje sprobowac rozciagnac albo lepiej zerwac pasek

> rozrzadu nie wazne w jaki sposob ale zebys mial swiadomosc

> jakiej sily trzeba uzyc. I wtedy moze sobie uswiadomisz jak

> realne jest przeskoczenie paska.

A teraz sobie wyobraź że całą to siłe , która jest podcas pracy silnika przenosi jakieś 10 - 15 zębów paska ( bo mniej wiecej tyle zębów naraz zazębia z kołem na wale korbowym) .

Nie mam już kolekcji pozrywanych pasków rozrządu...

Za w pracy mam zdjetą głowice z R Clio , w który strzelił pasek podczas nieumiejętnego zapalania za zaciąg.... (brak połowy zębów i do tego zerwany jest)

A na sam koniec dodam :

Przy umiejętnym zapalaniu na zaciąg lub popych nie ma prawa się nic urwać , przy nieumiejętnym - różne "cuda" się zdarzają.

A jeśli pasek miał juz duży przebieg . lub był zaolejony to uszkodzenie paska jest możliwe.

pozdr

Napisano

> bo trwa to 2 sekundy a nie 0,2 sekundy , poza tym nie ma szybkich

> szarpnięć w przeciwstawne strony.

Jak wchodze i schodze z obrotow ? To co ? Pomiajmy teraz uno gdzie to trwa wezmy "inne auto" np citroena ax'a GTI albo sport spoko w sekunde wejdziesz z 1k rpm do 7k rpm... jesli uda Ci sie na pych lub na lince w ciagu sekundy rozpedzic silnik do 7k to szacunek z mojej strony, zwlaszcza, ze musi przniesc to sprzeglo, a momenty bezwladnosci to nie jedyne opory jakie beda... poniewaz zauwaz, ze jeszcze musisz wszystko sprezyc.

> nie , bo masz niskie obroty , a sprzegła nie da się puścić sie

> całkiem gwałtownie.

Ale przy odpalaniu na linke da sie puscic gwaltownie...

Czym sie roznia te sytuacje? raz silnik napedza drugi raz kola... nie wiem jak Wy nie spotkalem sie jeszcze w aucie ulicznym ze sprzeglem klowym.

> jest - pasek naciąga sie zwykle jak jest nowy , a po przebiegu 60 -

> 100 tys może być już znacznie wytarty na zębach (co widac) i

> może być luźny (zmieniam w pracy czesto paski rozrządu i wiem

> jak one są napiete przed demontazem)

Napisalem, ze uklad rozrzadu ma byc sprawny. Dodam, ze moj po 100k przebiegu nie byl luzny... i kilka innych, ktore mialem okazje robic takze nie byly luzne... a juz na pewno nie na tyle zeby przeskoczyc o jeden zabek.

> Otóż informuje Cię że pasek jest lekko elastyczny - widać to

> szczególnie podczas napinania go w niektórych samochodach .

Ile to jest "lekko elastyczny" ? Bo jak pogadam z jakims budowlancem to dwuteownik 150tka tez jest lekko elastyczny.

> A jak nie wierzysz to powieś na nim pół tony i zobacz co się

> stanie....

Bedzie wisiec na nim pol tony ?

> Nie mam już kolekcji pozrywanych pasków rozrządu...

Ja tez nie... widocznie za rzadko odpalam auta na pych wink.gif

> Za w pracy mam zdjetą głowice z R Clio , w który strzelił pasek

> podczas nieumiejętnego zapalania za zaciąg.... (brak połowy

> zębów i do tego zerwany jest)

A moze przed proba zaciagniecia byl juz uszkodzony ?

Widzialem paski bez zebow...

...powody rozne... najczesciej sie cos zatarlo... albo cos bylo skopane w rozrzadzie pasek nie gubi zebow "ot tak".

> A na sam koniec dodam :

> Przy umiejętnym zapalaniu na zaciąg lub popych nie ma prawa się nic

> urwać , przy nieumiejętnym - różne "cuda" się zdarzają.

Zdefiniuj nieumiejetne...

...jesli chodzi i strzal ze sprzegla przy 100kmph na 1 to nie powiedzialbym nieumiejetnym tylko wrecz debilnym.

> A jeśli pasek miał juz duży przebieg . lub był zaolejony to

> uszkodzenie paska jest możliwe.

Absolutnie sie zgadzam, takze podczas normalnej pracy a nie tylko podczas odpalania na linke. Ale caly czas mowimy o rozrzadzie sprawnym... jesli mowimy o niesprawnym to jak ktos sie spyta czy przy przegazowce moze mu sie urwac pasek z pelna swiadomoscia odpowiem MOZE.

Napisano

A miałem piwo pić i film oglądać Miejcie litość Rozmawiamy o sprawnych autach a nie o takich w których pasek i tak miał sie urwać. Nie chce mi sie za dużo pisać ale w normalnej eksploatacji nic paskowi nie grozi bo przeciesz zapalamy auto na pych przy małej prędkości (nie na cholu przeczytaj tytuł postu i nie rób ludziom metliku w głowie) a przezto przy małych siłach bezwładności smiem twierdzić że przy podobnych jak idą z rozrusznika więc nie przesadzaj Auto które wymaga ciągania na sznurku nadaje sie do naprawy i jeśli w nim zerwie sie pasek to będzie znak że sprawiedliwość jest na świecie bo taka kara należy sie leniwemu i chytremu właścicielowi który nie dba o auto Brak prądu to inna sprawa może zdażyć sie nie koniecznie z powodu zaaniedbania kierowcy i pych jest tu ratunkiem Ide oglądać film i 20.GIF

Napisano

> Z tego co napisałeś rozumiem że auto toczy się na luzie (powoli),

> silnik wyłączony, wrzucasz bieg, puszczasz sprzęgło i

> zatrzymujesz się.

> Jeśli to jest mała szybkość to dużego niebezpieczeństwa nie ma. Auto

> chyba nie wykonuje kangurów jak przy odpalaniu i gaśnięciu

> silnika przy próbie zapalania na pych. Ale nie polecam takiego

> wyhamowywania. Muszę przyznać że kilka razy tak hamowałem bo nie

> chciało mi się uruchamiać silnika. Myślę, że w takiej sytuacji

> bardziej w cztery litery dostaje skrzynia.

ok, opisze to dokładnie

wjeżadzam pod górke, zatrzymuje sie, wciskam hamulec nożny oraz dalej mam wrzuconą jedynke + wciśnięte sprzęgło, wyłanczam samochod, i puszczam sprzegło, samochod zatrzymuje sie na hamulcu noznym, po czym pouszczam hamulec reczny i samochod osuwa sie dokładnie o pare cm, moze nawet i mniej, i czy wtedy jest możliwość przeskoczenia paska?

nie wychamowuje tak na górce, porpostu zostawiam samochod na biegu a przy tym zawsze towarzyszy małe szarpnięcie.

Napisano

> Sytuacja:

> Silnik ma 1000rpm, nastepnie daje ostro gaz w podloge na luzie i mam

> 6500rpm w 2 sek ? Czemu mi pasek nie przeskakuje, a to jest

> seria dupowoz, teraz mamy jakies auto "pseudosportowe" co ma

> fabrycznie lekki uklad korbowotlokowy + lekkie kolo zamachowe...

> tam od wolnych do odcinki to jest ponizej sekundy... i nic nie

> przeskakuje... a mozna go sobie gazowac i odpuszczac gazowac i

> odpuszczac... czemu nie przeskakuje ?

Bo pasek ma określoną wytrzymałość projektowaną na normalną eksploatację + zapas. W tych przypadkach obciążenie paska jest duże, ale działa w jednym kierunku. Kierunek obciążenia zmienia się przy spadku obrotów, ale obroty nie spadają już tak szybko i przyspieszenia ( w ruchu wałka rozrządu) nie są krytyczne

> Kolejna sytuacja... stoisz na swiatlach, idzie jakas lacha ulica...

> patrzysz na nia, nagle ktos trabi bo zielone odruch puszczasz

> sprzeglo zanim zdarzyles docisnac gaz (zdarza sie kazdemu)

> zdlawiasz silnik biegiem - jest szarpniecie jak diabli..

> przeskoczy Ci pasek ?

> W ogole masz jakies doswiadczenie z przeskoczeniem paska podczas

> takiego jak to nazywasz kangurka ?

Nie mam i mam nadzieję że nie będę miał.

> Bo juz teraz praktycznie, jesli jest pasek napiety zgodnie z

> instrukcja i caly uklad rozrzadu jest sprawny... nie ma

> fizycznej mozliwosci przeskoczenia paska o zab, pasek nie jest

> elastyczny predzej sie zerwie niz elestcznie rozciagnie, kola

> napedzajace takze sie nie rusza ich osie obrotu takze na sztywno

> siedza w bloku... jesli chcesz sprawdzic slusznosc swojej teorii

> wez zobacz jak mocno bys musial poluznic napinacz abys mogl

> przesunac pasek o jeden zabek.

Z tym nie zgodzę się

> A teraz moment bezwladnosci... uzywasz tego stwierdzenia wiec zapewne

> wiesz, ze jest on zalezny od masy oraz od jej odleglosci

> wzgledem osi obrotu. Zapewnie wiesz jak wyglada walek rozrzadu i

> generalnie jest to walec o malej (kilkucentrymerowej) srednicy

> co za tym idzie jego moment bezwladnosci bedzie maly, jeszcze do

> tego walek rozrzadu kreci sie 2x wolniej niz wal korbowy... co

> jeszcze zmniejsza sile, ktora musi przeniesc pasek rozrzadu. W

> ogole proponuje sprobowac rozciagnac albo lepiej zerwac pasek

> rozrzadu nie wazne w jaki sposob ale zebys mial swiadomosc

> jakiej sily trzeba uzyc. I wtedy moze sobie uswiadomisz jak

> realne jest przeskoczenie paska.

Obroty mają niewiele wspólnego z siłą jaka będzie obciążała pasek. Podstawowy wpływ ma przyspieszenie z jakim następuje zmiana obrotów. Im większe tym większa siła działa na pasek. A w przypadku sławetnych kangurów dodatkowo wektor przyspieszenie zmienia zwrot dość gwałtownie i wtedy siła działająca na pasek również zmienia zwrot i to może być destrukcyjne dla paska lub ustawienia rozrządu.

Napisano

> ok, opisze to dokładnie

> wjeżadzam pod górke, zatrzymuje sie, wciskam hamulec nożny oraz dalej

> mam wrzuconą jedynke + wciśnięte sprzęgło, wyłanczam samochod, i

> puszczam sprzegło, samochod zatrzymuje sie na hamulcu noznym, po

> czym pouszczam hamulec reczny i samochod osuwa sie dokładnie o

> pare cm, moze nawet i mniej, i czy wtedy jest możliwość

> przeskoczenia paska?

> nie wychamowuje tak na górce, porpostu zostawiam samochod na biegu a

> przy tym zawsze towarzyszy małe szarpnięcie.

Nic nie grozi paskowi w takiej sytuacji.

Napisano

> Nic nie grozi paskowi w takiej sytuacji.

Zawsze zapalamy na 2 biegu Sory nie doczytałem dokładnie w takiej sytuacji to już na 100procent nic sie nie stanie nawet marnemu paskowi

Napisano

> Nic nie grozi paskowi w takiej sytuacji.

dzięki, chciałem się tylko upewnić, bo troszkę mnie przestraszyłeś tym pierwszym postem odnośnie podobnej sytuacji waytogo.gif

Napisano

> Tak sobie myśle że jak masz sprawne auto a tylko słaby akumulator to

> nic sie stać nie powinno Bo przeciesz czym sie różni kręcenie

> wałem przez rozrusznik od kręcenia przez pych -niczym

przełozeniem sily dzialajacej na pasek!!! bo odpalasz chyba na sprzegle albo luzie!! Chyba ze nie:) 20.GIF

Napisano

> Jak wchodze i schodze z obrotow ? To co ? Pomiajmy teraz uno gdzie to

> trwa wezmy "inne auto" np citroena ax'a GTI albo sport spoko w

> sekunde wejdziesz z 1k rpm do 7k rpm... jesli uda Ci sie na pych

> lub na lince w ciagu sekundy rozpedzic silnik do 7k to szacunek

> z mojej strony, zwlaszcza, ze musi przniesc to sprzeglo, a

> momenty bezwladnosci to nie jedyne opory jakie beda... poniewaz

> zauwaz, ze jeszcze musisz wszystko sprezyc.

wystarczy ze osiągnie 2 tysiące obr/min w ciągu 0,1 sekundy...

> Ale przy odpalaniu na linke da sie puscic gwaltownie...

wiesz , wiekszośc ludzi przy ruszaniu puszcza sprzęgło zwykle powoli...

a przy zapalaniu na zaciąg widziałem juz takich magików co puszczali sprzęgło gwałtownie.

> Czym sie roznia te sytuacje? raz silnik napedza drugi raz kola... nie

> wiem jak Wy nie spotkalem sie jeszcze w aucie ulicznym ze

> sprzeglem klowym.

> Napisalem, ze uklad rozrzadu ma byc sprawny. Dodam, ze moj po 100k

> przebiegu nie byl luzny... i kilka innych, ktore mialem okazje

> robic takze nie byly luzne... a juz na pewno nie na tyle zeby

> przeskoczyc o jeden zabek.

znaczy był nowy pasek i nigdy przez 100 kkm nie był poprawiany naciąg?

A jak juz jesteśmy w temacie innych samochodów niż fiaty to co powiesz o autach z dynamiczną rolką napinającą pasek?

> Ile to jest "lekko elastyczny" ? Bo jak pogadam z jakims budowlancem

> to dwuteownik 150tka tez jest lekko elastyczny.

> Bedzie wisiec na nim pol tony ?

na całym niezniszczonym będzie, na takim szerszym nawet wiecej....

> Ja tez nie... widocznie za rzadko odpalam auta na pych

> A moze przed proba zaciagniecia byl juz uszkodzony ?

nie był , bo auto normalnie zostało zgaszone

poza tym zwykle w takich przypadkach odpada z paska kilkanaście zębów , te co obejmują w krytycznym momencie koło na wale korbowym , a nie na całej długości paska.

> Widzialem paski bez zebow...

> ...powody rozne... najczesciej sie cos zatarlo... albo cos bylo

> skopane w rozrzadzie pasek nie gubi zebow "ot tak".

> Zdefiniuj nieumiejetne...

np zapalanie na małej predkości samochodu i niskim biegu co powoduje silne szarpnięcia silnikiem , raz w jedną , raz w drugą stronę (auto wykonuje serię kangurków )

bo przy powolnym puszczeniu sprzęgła , bez szarpniec nie ma prawa nic się stać.

> ...jesli chodzi i strzal ze sprzegla przy 100kmph na 1 to nie

> powiedzialbym nieumiejetnym tylko wrecz debilnym.

tu się zgadzam

> Absolutnie sie zgadzam, takze podczas normalnej pracy a nie tylko

> podczas odpalania na linke. Ale caly czas mowimy o rozrzadzie

> sprawnym... jesli mowimy o niesprawnym to jak ktos sie spyta czy

> przy przegazowce moze mu sie urwac pasek z pelna swiadomoscia

> odpowiem MOZE.

jeszcze cosik dopisze co zapomniałem wcześniej : jezeli raz niewłasciwie sie bedzie zapalc na zaciąg to raczej nic nie powinno sie stać , jezeli natomiast sytuacja powtarza sie co jakis czas to prawdopodobienśtwo zerwania paska silnie rośnie.

pozdr

Napisano

> A miałem piwo pić i film oglądać Miejcie litość Rozmawiamy o

> sprawnych autach a nie o takich w których pasek i tak miał sie

> urwać. Nie chce mi sie za dużo pisać ale w normalnej

> eksploatacji nic paskowi nie grozi bo przeciesz zapalamy auto na

> pych przy małej prędkości (nie na cholu przeczytaj tytuł postu i

> nie rób ludziom metliku w głowie) a przezto przy małych siłach

> bezwładności smiem twierdzić że przy podobnych jak idą z

> rozrusznika więc nie przesadzaj .

powiem tylko tyle ze mniej szkodliwe jest zapalanie na zaciąg przy 50 km/h na 3 lub 4 biegu niż zapalania na popych na 2 przy prędkosciach 15 - 20 km/h...

> Auto które wymaga ciągania na

> sznurku nadaje sie do naprawy i jeśli w nim zerwie sie pasek to

> będzie znak że sprawiedliwość jest na świecie bo taka kara

> należy sie leniwemu i chytremu właścicielowi który nie dba o

> auto Brak prądu to inna sprawa może zdażyć sie nie koniecznie z

> powodu zaaniedbania kierowcy i pych jest tu ratunkiem Ide

> oglądać film i

Tu się zgadzam w 100%.

pozdr

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.