Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Śmieci z ciężarówek

Featured Replies

Napisano

Witam wszystkich kierowców TIRów i ciężarówek.

Jeżdżąc po kraju bardzo często zastaję widok uszkodzonych opon walających się po rowach, poboczach i drogach. Z racji ich wielkości domniemam , że pochodzą z aut powyżej 3,5T, najczęściej z naczep, ciągników siodłowych i autobusów.

Proszę mnie oświecić, dlaczego po wymianie koła kierowcy nie zabierają ze sobą uszkodzonych gum, tylko pozostawiają je gdzie popadnie? crazy.gif

Napisano

Złośliwość ludzka nie zna granic. Przecież nie tylko opony, ale i butelki, opakowania itd. Taki już nasz naród głupi, że lubi śmiecić.

Napisano

Mieszkam tuż koło lasu. Krajobraz w nim zmienia się z tygodnia na tydzień - czasami są to meble, czasami żwir z pieców miałowych, ale najczęściej po prostu worki ze śmieciami. Szkło, plastik, stare ubrania, zużyte opony...

Ci kierowcy ciężarówek to po prostu Polacy. Zabierze śmiecia ze sobą i będzie problem żeby się go pozbyć. Po co, jak można zostawić w przydrożnym rowie.

Napisano

> Witam wszystkich kierowców TIRów i ciężarówek.

> Jeżdżąc po kraju bardzo często zastaję widok uszkodzonych opon walających się po rowach, poboczach

> i drogach. Z racji ich wielkości domniemam , że pochodzą z aut powyżej 3,5T, najczęściej z

> naczep, ciągników siodłowych i autobusów.

> Proszę mnie oświecić, dlaczego po wymianie koła kierowcy nie zabierają ze sobą uszkodzonych gum,

> tylko pozostawiają je gdzie popadnie?

Najczęściej od wystrzału opony do miejsca zatrzymania ciężarówki mija spora odległość i podejrzewam, że nikomu nie chce się po to wracać...

Napisano

> Najczęściej od wystrzału opony do miejsca zatrzymania ciężarówki mija spora odległość i

> podejrzewam, że nikomu nie chce się po to wracać...

To, że się "nie chce" nijak nie tłumaczy takiego zachowania...

Napisano

> To, że się "nie chce" nijak nie tłumaczy takiego zachowania...

powiedz to wszystkim którzy rzucają butelki i inne śmieci do rowów oraz tych co do lasów zwożą wszelakie gaUno

opony z tirów to tylko procent

Napisano

> To, że się "nie chce" nijak nie tłumaczy takiego zachowania...

Ja nikogo nie bronię - wyjaśniam. Z resztą to nie to, że nasi kierowcy tak robią bo Polak taki jest, rzuci nie posprząta bo już. W całej europie opony zostają tam gdzie się rozleciały i kierowca nie robi rajdów pieszych po poboczach czy po pasach autostrady tylko zbiera to patrol policji. Zatrzymują się na kogutach i po sprawie. Nie wyobrażam sobie narażać swojego życia lawirując po autostradzie za kawałkiem bieżnika no.gif

Napisano

> Jeżdżąc po kraju bardzo często zastaję widok uszkodzonych opon walających się po rowach, poboczach i drogach.

zazwyczaj jest tak, że oponka się rozejdzie i zgubi albo strzeli i rozleci - przecież nikt nie będzie latał po drodze i rowach na przestrzeni kilkuset metrów żeby to pozbierać , a na autostradzie to wogóle nie wyobrażam sobie czegoś podobnego

Napisano
  • Autor

> zazwyczaj jest tak, że oponka się rozejdzie i zgubi albo strzeli i rozleci - przecież nikt nie

> będzie latał po drodze i rowach na przestrzeni kilkuset metrów żeby to pozbierać , a na

> autostradzie to wogóle nie wyobrażam sobie czegoś podobnego

Ale czy nie można na autostradzie wykręcić numeru alarmowego służb autostradowych, które takie niebezpieczne śmieci zdejmą z pobocza? Nie potrafisz sobie wyobrazić takiej sytuacji, że jedziesz nocą drogą, na poboczu leży taki kawał gumy, chcesz zjechać na owe pobocze i BUM. Ciekawe?

Napisano

> Ale czy nie można na autostradzie wykręcić numeru alarmowego służb autostradowych, które takie

> niebezpieczne śmieci zdejmą z pobocza? Nie potrafisz sobie wyobrazić takiej sytuacji, że

> jedziesz nocą drogą, na poboczu leży taki kawał gumy, chcesz zjechać na owe pobocze i BUM.

> Ciekawe?

W Niemczech właściwie nie trzeba się nad tym zastanawiać bo nanosekundę po wybuchu już jakiś obywatel dzwoni po odpowiednie służby i po sprawie. A w Polsce? Wyobraź sobie, że jedziesz ciężarówką, dajmy nawet tą autostradą i strzela opona. Mało tego, że dość duży stres, wizja sporej roboty to jeszcze miałbyś kwitnąć pół godziny na infolinii, żeby znaleźć numer do służb porządkowych? Jaka pewność, że przyjadą od razu albo czy w ogóle?

Sam miałem taką sytuację, że zakopałem się w śniegu wjeżdżając na plac w taki sposób, że naczepa wystawała mi na jeden pas jezdni. Po dłuższej próbie wydostania zadzwoniłem na policję z prośbą, żeby przysłali patrol do pokierowania ruchem bo zrobił się spory tłok i ludzie w tych niebezpiecznych warunkach próbują się wymijać. Usłyszałem, że raczej mi nic nie poradzą i przez następne półtorej godziny zanim wyjechałem nikt tam się nie zjawił. Jak policja ma taki olewacki stosunek do porządku na drodze to czego wymagać od zwykłego obywatela który ma swoje zadania?

Napisano

> Najczęściej od wystrzału opony do miejsca zatrzymania ciężarówki mija spora odległość i

> podejrzewam, że nikomu nie chce się po to wracać...

Nadziałem się kiedyś nocą na taki kawałek gumy na "gierkówce' - espero tylko podskoczyło, pękł jakiś palstyk pod spodem, jakbym jechał moto, pewnie skończyłoby się szlifem. no.gif

Napisano
  • Autor

> W Niemczech ...

W Niemczech jak mi brakło paliwa na autobahnie w nocy, zadzwoniłem na 112, przyjechali mundurowi, pomogli załatwić ropę, pouczyli i życzyli szczęśliwego powrotu do kraju. W Polsce jak skasowałem lisa na autostradzie i zadzwoniłem na infolinię obsługi autostrady, to przysłali patrol policji, który w 1 kolejności zatroszczył się o badanie stanu trzeźwości i dopiero po wypisaniu na poboczu kilku kwitków, zabrano mi dowód i pozwolono odholować pojazd w bezpieczne miejsce... Na szczęście służba autostradowa ściągnęła po godzinie rozwalonego zwierzaka z pasa.

Napisano

> W Niemczech jak mi brakło paliwa na autobahnie w nocy, zadzwoniłem na 112, przyjechali mundurowi,

> pomogli załatwić ropę, pouczyli i życzyli szczęśliwego powrotu do kraju.

pewnie oszczednosci mieli hehe.gif

Napisano

> Ale czy nie można na autostradzie wykręcić numeru alarmowego służb autostradowych, które takie

> niebezpieczne śmieci zdejmą z pobocza? Nie potrafisz sobie wyobrazić takiej sytuacji, że

> jedziesz nocą drogą, na poboczu leży taki kawał gumy, chcesz zjechać na owe pobocze i BUM.

> Ciekawe?

Jeżeli na poboczu, to małe piwo. Ja raz ledwo wyrobiłem przed taką niespodzianką leżącą na lewym pasie A4 niedaleko Opola. Jechaliśmy dość równo w kilka aut - zaczęliśmy wyprzedzać kilka ciągnących się prawym pasem ciężarówek i nagle zobaczyłem, że 2 auta przede mną gwałtownie uciekają w lukę między ciężarówkami. Trzecie nie miało już tyle szczęścia i w bieżnik z opony ciężarówkowej uderzyło a ja jakimś dziwnym i czysto podświadomym manewrem ominąłem tańczącą po drodze oponę, kawałki zderzaka i reflektorów tego samochodu. Oczywiście był telefon na 112 i sprawdzenie, czy w aucie, które uderzyło w przeszkodę wszyscy są cali.

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.