Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Mandat na mieszkańca UK

Featured Replies

Napisano

Witam.

Przy ostatniej wizycie brata w PL śmigał moim autem.

I miał okazję załapać się na fotkę z fotoradaru.

Czy jak podam jego adres w Szkocji to zapuka ktoś do niego do drzwi w tej sprawie??

Brat nie wie co ma robić a za bardzo nie chce tego brać na siebie. A on ni chce, żeby za tą fotkę ktoś go tam ścigał.

Dzięki i pozdrawiam.

Napisano

> Witam.

> Przy ostatniej wizycie brata w PL śmigał moim autem.

> I miał okazję załapać się na fotkę z fotoradaru.

> Czy jak podam jego adres w Szkocji to zapuka ktoś do niego do drzwi w tej sprawie??

> Brat nie wie co ma robić a za bardzo nie chce tego brać na siebie. A on ni chce, żeby za tą fotkę

> ktoś go tam ścigał.

> Dzięki i pozdrawiam.

Dostałeś razem ze zdjęciem formularz do wypełnienia.

Masz tam opcję, że nie potrafisz wskazać kierowcy (sprawcy) wtedy o ile się nie mylę dostaniesz mandat Ty. Punktów nie będzie.

Niech brat refunduje Ci mandat i po krzyku.

A swoją drogą uważam, że skoro on prowadził, to nie powinien nic kombinować, wykręcać się, tylko pomóc Ci rozwiązać sprawę.

Co to za sformułowanie "nie chce kłopotów" A gaz wciskać to się w cudzym aucie chciało?

Napisano

Mandat jest karą za wykroczenie. Ściganie wkroczenia jest ograniczone terytorialnie do kraju, gdzie zostało popełnione.

Napisano

> Witam.

> Przy ostatniej wizycie brata w PL śmigał moim autem.

> I miał okazję załapać się na fotkę z fotoradaru.

> Czy jak podam jego adres w Szkocji to zapuka ktoś do niego do drzwi w tej sprawie??

> Brat nie wie co ma robić a za bardzo nie chce tego brać na siebie. A on ni chce, żeby za tą fotkę

> ktoś go tam ścigał.

> Dzięki i pozdrawiam.

Zgodnie z prawdą podajesz dane brata. Z doświadczenia wiem, ze jednoczesnie zostaniesz poproszony o złożenie zeznań w sprawie miejsca pobytu brata. Jeśli brat ma zamiar mieszkać tam na stałe bądź nie wiesz czy i kiedy wróci to sprawa postępowania mandatowego będzie anulowana.

Napisano

> Zgodnie z prawdą podajesz dane brata. Z doświadczenia wiem, ze jednoczesnie zostaniesz poproszony o

> złożenie zeznań w sprawie miejsca pobytu brata. Jeśli brat ma zamiar mieszkać tam na stałe

> bądź nie wiesz czy i kiedy wróci to sprawa postępowania mandatowego będzie anulowana.

Ale co w przypadku jesli jego brat przyjedzie znowu do Polski z wizyta?

Czy zalegly mandat nie wyjdzie gdzies na granicy albo przy kontroli?

Napisano

> Ale co w przypadku jesli jego brat przyjedzie znowu do Polski z wizyta?

> Czy zalegly mandat nie wyjdzie gdzies na granicy albo przy kontroli?

W Polsce zaległe mandaty wędrują do skarbówki - jeśli faceta nie ma i nie ma zwrotu nadpłaty z zaliczek na poczet podatku, to nie będzie egzekucji. Komornik też nic nie dostanie. Pozostaje list gończy i/lub europejski nakaz aresztowania, ale tak daleko za paręset złotych chyba nikt się nie posunie. zlosnik.gif

Napisano

> W Polsce zaległe mandaty wędrują do skarbówki - jeśli faceta nie ma i nie ma zwrotu nadpłaty z

> zaliczek na poczet podatku, to nie będzie egzekucji. Komornik też nic nie dostanie. Pozostaje

> list gończy i/lub europejski nakaz aresztowania, ale tak daleko za paręset złotych chyba nikt

> się nie posunie.

Czyli jak przyjade do Polski to moge olac Policje?

Napisano

> Czyli jak przyjade do Polski to moge olac Policje?

Jak masz meldunek w Polsce to dostajesz mandat kredytowany, jak nie to płacisz na miejscu gotówką. W przypadku fotoradarów podobnie - meldunek w PL - płacisz, nie ma meldunku - olewasz (o ile sumienie Ci na to pozwoli).

Napisano

> Czyli jak przyjade do Polski to moge olac Policje?

Drogówkę jak najbardziej, tylko zawsze miej trochę gotówki w portfelu. W praktyce w co najmniej połowie przypadków (o ile potrafisz troszkę negocjowac jak facet z facetem-bo z kobietami to ja nie negocjuje) zapłacisz połowę, albo i mniej tego, co w taryfikatorze. grinser006.gif

Napisano

> Co to za sformułowanie "nie chce kłopotów" A gaz wciskać to się w cudzym aucie chciało?

A coś Ty taki wścibski? hehe.gif

Napisano

> A coś Ty taki wścibski?

Jak by nie był ma rację old.gif Takie trochę wiejskie zachowanie zeby.GIF

Napisano

> Czyli jak przyjade do Polski to moge olac Policje?

suszarek/kin objazdowych nie ale reszte ok.gif, tym bardziej jak masz auto na obcych blachach i prawo jazdy z innego kraju

poza tym najwyzszy mandat to chyba 500 pln

Napisano

>to chyba 500 pln

Można dostac i 1000pln, ale to już trzeba wyjątkowo narozrabiac-myślę, że bardziej niż wystarczy, żeby w niejednym kraju trafic na noc do aresztu, albo na badania psychiatryczne hehe.gif

Napisano

> A coś Ty taki wścibski?

Bo w wakacje wciskałem gaz w swoim aucie, dostałem zdjęcie i nie mam teraz brata w Anglii na którego mógłbym zrzucić odpowiedzialność swiety.gif

Napisano

> Jak by nie był ma rację Takie trochę wiejskie zachowanie

Ale po co ma placic skoro moze nie placic??

Napisano

> Ale po co ma placic skoro moze nie placic??

dokładnie, jak urzednik miałby taki wybór to myślicie że jak by wybrał ? hehe.gifzlosnik.gif

Napisano

> Czyli jak przyjade do Polski to moge olac Policje?

Nie! co najwyżej fotoradary grinser006.gif ale jak bierzesz wóz z wypożyczalni, to Ci potem kartę kredytową obciążą??? hmm.gif

zlosnik.gif

Napisano

> Nie! co najwyżej fotoradary ale jak bierzesz wóz z wypożyczalni, to Ci potem kartę kredytową

> obciążą???

Tyle ze moge zrobic dispute i leza na obie lopatki...

Napisano

> Tyle ze moge zrobic dispute i leza na obie lopatki...

wątpię, czy w ogóle mają prawo i obowiązek Cię obciążyć - trzeba zapytać w jakiejś dużej wypożyczalni - Ty dzwonisz! zlosnik.gif

Napisano

> wątpię, czy w ogóle mają prawo i obowiązek Cię obciążyć - trzeba zapytać w jakiejś dużej

> wypożyczalni - Ty dzwonisz!

W USA mogą. Przerabiałem to z mandatem za parkowanie w Kalifornii. Ale nie muszą - przerabiałem to z mandatem w Toronto (którego do dziś nie zapłaciłem, ale nie dlatego że nie chciałem, ale dlatego że nie dało się online a do Toronto nie będę jechał).

Napisano

> Ale co w przypadku jesli jego brat przyjedzie znowu do Polski z wizyta?

> Czy zalegly mandat nie wyjdzie gdzies na granicy albo przy kontroli?

Najpierw policja próbuje ustalić sprawcę a jeśli tego nie ma to sprawa do kosza. Co innego, jak ktoś deklaruje, że brat zaraz wróci zlosnik.gif

Napisano

> W Polsce zaległe mandaty wędrują do skarbówki - jeśli faceta nie ma i nie ma zwrotu nadpłaty z

> zaliczek na poczet podatku, to nie będzie egzekucji. Komornik też nic nie dostanie. Pozostaje

> list gończy i/lub europejski nakaz aresztowania, ale tak daleko za paręset złotych chyba nikt

> się nie posunie.

Dokładnie. W tym przypadku jednak nikt jeszcze mandatu nie przyjął i z powodu wykroczenia nie będzie ścigany nakazem aresztowania.

Napisano

> Dokładnie. W tym przypadku jednak nikt jeszcze mandatu nie przyjął i z powodu wykroczenia nie

> będzie ścigany nakazem aresztowania.

A jakby tradycyjny policjant czlowieka zlapal? Mam polskie, nowe prawo jazdy z zupelnie falszywym adresem zamieszkania. Odmawiac przyjecia mandatu czy brac i nie placic czy placic na miejscu. Pytam sue zupelnie teoretycznie, bo jezdze zgodnie z przepisami i mandatow nie place...

Napisano

> A jakby tradycyjny policjant czlowieka zlapal? Mam polskie, nowe prawo jazdy z zupelnie falszywym

> adresem zamieszkania. Odmawiac przyjecia mandatu czy brac i nie placic czy placic na miejscu.

> Pytam sue zupelnie teoretycznie, bo jezdze zgodnie z przepisami i mandatow nie place...

adres w tym wypadku niczego nie zmienia

Napisano

> adres w tym wypadku niczego nie zmienia

Z tego co zrozumiałem, to jeżeli w prawie jazdy jest adres, to dostaje się kredytowy lub (nie przyjmując) wysyłają na ten adres wezwanie do sądu. A jak nie ma adresu to płaci się na miejscu? A co jak się nie przyjmie mandatu?

Napisano
  • Autor

> Bo w wakacje wciskałem gaz w swoim aucie, dostałem zdjęcie i nie mam teraz brata w Anglii na

> którego mógłbym zrzucić odpowiedzialność

Swoje płacę... swiety.gif

Dzięki za rady.

Napisano

> A jakby tradycyjny policjant czlowieka zlapal? Mam polskie, nowe prawo jazdy z zupelnie falszywym

> adresem zamieszkania. Odmawiac przyjecia mandatu czy brac i nie placic czy placic na miejscu.

> Pytam sue zupelnie teoretycznie, bo jezdze zgodnie z przepisami i mandatow nie place...

Nie pamiętam żebym dostał kiedyś mandat bez sprawdzenia "w centrali" moich danych.

Napisano

> wątpię, czy w ogóle mają prawo i obowiązek Cię obciążyć - trzeba zapytać w jakiejś dużej

> wypożyczalni - Ty dzwonisz!

Jak ostatni pozyczalem auto w Polsce to w warunkach bylo, ze zastrzegaja sobie prawo do obciazenia mnie kwota 30 euro za przekazanie moich danych kontaktowych instytujcom żądającym takich danych w celu dostarczenia mandatu, grzywny, itp.

Napisano

> Z tego co zrozumiałem, to jeżeli w prawie jazdy jest adres, to dostaje się kredytowy lub (nie

> przyjmując) wysyłają na ten adres wezwanie do sądu. A jak nie ma adresu to płaci się na miejscu?

Mozna spać spokojnie. Wg polskich przepisów jestem zameldowany w Białymstoku, a miejsce zamieszkania (wazne przy podatku dochodowym!) mam w Warszawie. 2 lata temu zostałem zatrzymany w Warszawie za przekroczenie prędkości i dostałem mandat kredytowany. Polskie urzędy są tak nieudolne, że do dziś nie potrafią mnie odnaleźć. Ścieżka obiegu (oczywiście fizyczna, bo na elektroniczną urzędnicy znajdą milion powodów i przepisów, aby jej nie zrobić-głównie z powodu tego, że połowa z nich byłaby niepotrzebna) mojego niezapłaconego mandatu powinna wyglądać tak: policjant -> lotniskowa komenda policji (stamtąd byli policaje) -> Mazowiecki Urząd Wojewódzki -> Podlaski Urząd Wojewódzki -> I Urząd Skarbowy w Białymstoku -> Urząd Skarbowy Warszawa-Bemowo -> jakiś ich windykator -> moja pensja/moje konto bankowe/ja osobiście. Urzędnicy są tak nieudolni, że przez 2 lata mnie nie znaleźli, chociaż w państwowych bazach danych mogą mnie bez problemu odnaleźć. Przypuszczalnie zgubili się gdzieś w okolicach I Urzędu Skarbowego w Białymstoku, który powiedział "ten pan już tu nie mieszka".

mar00ha

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.